Wczoraj była kwartalna konferencja sprawozdawcza Tesli za pierwszy kwartał. Nie jest dobrze...
Sprzedaż siadła. Pewnie głównie z powodu zatrzymania produkcji przy zmianie modelu Y, ale polityka też swoje dołożyła.
Zysk za pierwszy kwartał spadł RdR o 70%. Zysk na akcję zjechał dużo poniżej przewidywań analityków. Jakby tego było mało, to Tesla pierwszy raz od lat straciła na produkcji samochodów.
Z zapowiedzi to wprowadzenie taniego, mniejszego modelu jeszcze w tym roku i rozkręcenie produkcji Semi.
Z dobrych wieści
Nowy tańszy model ma być produkowany na tych samych liniach produkcyjnych co będzie efektywne kosztowo. Dodatkowo w czerwcu ma ruszyć usługa robotaxi w Austin w Teksasie. Wprawdzie nie jest to czysta jazda samodzielna, bo system jest szkolony do określonego obszaru i nadzorowany w razie problemów z centrali, czyli podobnie jak Waymo, ale to krok w dobrą stronę.
Ma się też rozkręcić produkcja teslabota, czyli będzie można zejść z części kosztów pracowniczych, albo zwiększyć wydajność ( czy będzie po co?)
Dużym zagrożeniem są zawirowania polityczne, np gdyby Tesla padła ofiarą chińskiego odwetu na USA to byłby dla niej prawdziwy dramat.
Musk dalej płynie i zamiast zajmować się biznesem to ma wizje na temat DOGE itp. czy podzieli los Steva Jobsa i zostanie wywalony z własnej firmy? Wtedy pomogło.
Generalnie Tesla przechodzi kryzys i w sumie jest to oczekiwane nie da się cały czas rosnąć. Pytanie jak sobie z tym kryzysem poradzi, bo potencjał dalej ma.
Co ciekawe, rynek EV na świecie rośnie, więc konkurencja ostro goni.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)