Blog
Dawne Chiny
wen fang si bao
wen fang si bao Sinolog pasjonat
20 obserwujących 301 notek 242477 odsłon
wen fang si bao, 20 września 2012 r.

Mitologia Chin – jak Nüwa ulepiła ludzi

Nüwa
Nüwa


 

Gdy umarł Pangu Ziemia się wzbogaciła o piękną i bogatą florę, jednak natura jeszcze nie wydała na świat żadnego gatunku fauny. I tak na arenę tworzenia wkroczyła półbogini Nüwa (również Nügua), córka Wiązki Kwiatów i Ducha Wód, kobieta-wąż, której ciało przypominało kształtem węża, a wydłużoną głowę przyozdabiała para mięsistych, zakrzywionych rogów.

Samotna Nüwa szukała jakiegoś zajęcia oraz pomysłu na zabicie nudy i czasu, dzięki temu swoim tchnieniem w pierwszym dniu roku stworzyła kurczaki, drugim – psy, trzecim – owce, czwartym – świnie, piątym – krowy, a szóstym – konie.

Siódmego dnia znalazła się na nadmorskiej plaży. Bezmyślnie wzięła w dłonie odrobinę nadbrzeżnej gliny przemieszanej z piaskiem i nie zdając sobie sprawy z tego co robi, zaczęła miesić i rozcierać ją między palcami. I nagle stało się coś niesamowitego... masa w dłoniach zaczęła się poruszać. W garści stała malutka istotka o dwóch rękach i nogach, z kształtną głową... to był człowiek. Nüwa w pierwszym momencie myślała, że tylko podniosła tego człowieczka. Gdy okazało się, że więcej ich tam nie ma, wzięła się za ciężką pracę tworzenia rodzaju ludzkiego. Liczba ulepionych ludzików rosła w oczach, a dookoła słychać było cienkie głosiki „a... a...” i „ha, ha...” ludzki śmiech. Nüwa polubiła swoje lekko żółtawe istotki, była zadowolona, że wreszcie nie będzie samotna.

Po pewnym czasie zauważyła, że mimo ciągłej pracy, stworzonek nie przybywa, a nawet jest ich coraz mniej. Zaskoczona sytuacją zaczęła się rozglądać dookoła – okazało się, że całymi kolumnami gliniane człowieczki odchodzą w dal, rozmawiając o czymś z ogromnym ożywieniem. Zawiedziona Nüwa, chcąc dać upust swojemu żalowi i złości, chwyciła olbrzymią lianę i zaczęła nią uderzać o brzeg morski. Grudki rozbryzgiwanej, mokrej gliny odlepiając się od liany i upadając na ziemię przemieniały się natychmiast w maleńkie istoty, bardzo podobne do tych mozolnie lepionych wcześniej przez boginię – jednak dużo brzydsze.

Gdy Nüwa po ciężkiej pracy tworzenia ludzi wypoczęła, postanowiła sprawdzić efekt swojego dzieła. Od razu spostrzegła, że nie wszyscy ludzie są jednakowi. Ci, którzy wyszli spod jej palców, uważali się za lepszych od tych, którzy przyszli na świat od uderzeń liany. A co najciekawsze, podzielili między siebie role i zadania. Pierwsi uważali, że zostali stworzeni do myślenia i kierowania ludem czarnowłosym, powstałym bez dotknięcia dłoni bogini. Tym drugim przydzielono wytwarzanie dóbr dla zaspokojenia potrzeb kierującej nimi warstwy ludzi wybranych.

Czytając powyższy akapit, od razu można się zorientować, że spisywali tę legendę konfucjaniści.

Smutno się zrobiło Nüwie, niestety już nic nie mogła poradzić, już nie miała żadnego wpływu na żyjących ludzi. Oni jedynie walcząc o swoje prawa mogli zmienić swoją dolę. I faktycznie zbroili się jedni i drudzy, po czym rozpoczęła się bitwa. Zabici padali gęsto po jednej i drugiej stronie. Coraz mniej ludzi pozostałoby na ziemi, gdyby bogini nie wzięła się znowu do pracy. Wyglądało na to, że jej cały trud pójdzie na marne. Nüwa była już zmęczona lepieniem i wymachiwaniem lianą. Polubiła swoich małych człowieczków, ale nie mogła do końca swoich dni zajmować się tylko ich tworzeniem po to, żeby się wybijali w bratobójczych walkach.

Długo się zastanawiała co począć, aby ludzka energia poszła w innym kierunku – zamiast walczyć, żeby zaczęli się kochać, dzięki czemu oni sami by kontynuowali swój ród. Wtedy bogini sobie przypomniała, kto jest sprawcą jej samotności – jej brat Fuxi oraz kuzyni, którzy nie zabrali jej wyruszając w świat. I wtedy zrozumiała, że skoro nie wzięli jej ze sobą, to znaczy, że muszą się czymś różnić. A więc część ludzi powinna być podobna do niej a część do brata i kuzynów. Taki podział okazał się pożądany, zgodny z odwiecznym prawem przyrody, podporządkowujący dwóm przeciwstawnym siłom yin i yang. Z podziałem wszystkich ludzi na dwa rodzaje nie miała Nüwa problemu, kobiety wzorowała na sobie, a mężczyzn na bracie i kuzynach. Okazało się, że to jednak za mało do stworzenia harmonii wśród ludzi – więc bogini została pierwszą w świecie swatką. Nauczyła ludzi dobierać się w pary, rodzić dzieci i je wychowywać w czci i szacunku dla starszych. Od tej pory wdzięczni ludzie wielbili ją, składając liczne ofiary na ołtarzach i w świątyniach.

Uważa się, że Nüwa tworząc gliniane figurki ludzi, wypalała je w specjalnym piecu. Te wypalone w zbyt wysokiej temperaturze to czarnoskórzy, zbyt mało wypaleni to biali, natomiast w odpowiedniej temperaturze – żółci.

 

Źródło: Wolfram Eberhard – Symbole chińskie, Tadeusz Żbikowski – Legendy i pradzieje Kraju Środka, Wikipedia

 CDN

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Chiny u Europejczyka, który stara się poznać odrębność obyczajowości, bogactwo kultury i historii wywołują całkowity zawrót głowy.
POLECAM aplikację na Android "Odkryj Chiny" – poza Polską "Ancient China". Oprócz możliwości poznania pięknych okolic w Chinach, ściągnięcia na pulpit zdjęć w rozdzielczości HD, w formie gry sprawdzimy naszą wiedzę o tych miejscach.
a Nagroda za rok 2014 „Poetry&Paratheatre” w kategorii: Popularyzacja Sztuki - Motywy przyrodnicze w poezji chińskiej

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Edward Zawadzki W ostatnim filmiku można posłuchać Franco Corelli w "Nessun Dorma" (7:15...
  • @ArturZ Odkrywanie różnorodnych interpretacji bardzo mnie zadziwiało, przy tak wysokim...
  • @ArturZ Prawdopodobnie guzheng jest najbardziej zbliżonym brzmieniowo do instrumentu...

Tematy w dziale