Blog
Wieści z Rosji
Marek Budzisz
Marek Budzisz dziennikarz historyk analityk
42 obserwujących 221 notek 398201 odsłon
Marek Budzisz, 10 kwietnia 2018 r.

Białoruś – jesteśmy niepodległym państwem, kierujemy się naszym interesem narodowym.

2583 48 0 A A A

W Moskwie niezwykle uważnie obserwowano zachowanie państw europejskich w trakcie ostatniej tury wyrzucania rosyjskich dyplomatów w akcie solidarności w Wielką Brytanią. Z zadowoleniem odnotowano, że niektórzy, uznawani za tradycyjnych sojuszników Rosji, tacy jak Grecja, Cypr, Austria, Słowenia i Słowacja odrzucili możliwość zredukowania rosyjskiego personelu dyplomatycznego. Zauważono również i to, że w niektórych państwach reakcja była spóźniona i dość umiarkowana (Belgia, Chorwacja). Dostrzeżono wreszcie, że np. Malta, Bułgaria czy Luksemburg zdecydowały się na posunięcia o mniejszym ciężarze gatunkowym, a mianowicie wezwały sowich rosyjskich ambasadorów na konsultacje. Z zadowoleniem przyjęto i to, że np. Japonia nie przyłączyła się do zainicjowanych przez Londyn działań, mimo, że inne kraje pozaeuropejskie, takie jak choćby Kanada znalazły się w gronie tych, którzy zredukowali rosyjski personel dyplomatyczny. Doceniono, że Anakara nie wzięła w całej sprawie udziału, ale zarazem miano też do Erdogana pretensje, że ten nie zablokował restrykcji ze strony NATO, mimo, że jak zauważył jeden z komentatorów rosyjskiej prasy decyzje w sojuszu podejmowane są w trybie konsensusu i sprzeciw Turcji byłby porównywalny z wetem. Jednym słowem, Rosjanie, uważnie obserwowali reakcję Zachodu. Zdaniem generała Mattisa, szefa Pentagonu, jednym z możliwych powodów dokonania zamachu na Skripala mogła być właśnie chęć przetestowania przez Kreml spoistości szeroko pojętego Zachodu.

Jeżeli stosować tego rodzaju testy, to, jaką miarę należy przyłożyć do wizyty w Londynie szefa dyplomacji Białorusi i to w dniach, kiedy podejmujący Uładzimira Makieja, Boris Johnson najmocniej atakował Moskwę? Rosjanie zareagowali ze zdziwieniem, zwłaszcza, że na początku kwietnia miały się odbywać kolejne uroczystości upamiętniające zawiązanie i trwanie wspólnego rosyjsko – białoruskiego państwa związkowego. Zdaniem Rosjan sojusznik i przyjaciel powinien wizytę odwołać. Ale nic takiego się nie stało. Mało tego, po dwudniowej, i pierwszej od 1993 roku wizycie szefa białoruskiej dyplomacji w Londynie posypały się komentarze o tym, że Mińsk dokonuje właśnie reorientacji swej polityki zagranicznej na Unię Europejską, z którą ma najlepsze, jak oceniają przedstawiciele Brukseli, stosunki od 12 lat. Mińsk początkowo był znacznie bardziej powściągliwy, ale wczoraj, białoruski MSZ bez ogródek potwierdził te oceny. W niedawnym wywiadzie dla kanału telewizyjnego Euronews minister powiedział: „Chcielibyśmy wyzwolić się od zależności od jednego państwa. Mamy intencję dywersyfikacji stosunków międzynarodowych, w tym rozwijania relacji z Unią Europejską i pozostałymi państwami świata”. Wywiad przeprowadzono jeszcze w marcu, ale wczoraj jego tłumaczenie znalazło się na oficjalnej stronie internetowej białoruskiego MSZ, a zatem wywiad należy traktować już bardziej w kategoriach deklaracji politycznej. I Makiej mówi, że stosunki z Brukselą są najlepsze od 12 lat, że Białoruś jest bardzo zadowolona z pracy niedawno powołanej komisji dwustronnej i, że w nieodległej przyszłości ma zamiar rozpocząć realizację projektów inwestycyjnych finansowanych przez europejskie instytucje. Ale żeby nie było żadnych wątpliwości wspomina też o ogromnym uzależnieniu od gospodarki rosyjskiej i od razu dodaje, że intencją rządu w Mińsku jest stopniowe rozluźnianie więzów łączących ją z Rosją na rzecz Unii Europejskiej. Ubolewa przy tym, że na Zachodzie Białoruś jest traktowana, jako część swego wielkiego wschodniego sąsiada, a przecież „jest młodym niepodległym państwem kierującym się w swej polityce własnym rozumieniem interesu narodowego”. Nie należy przy tym deklaracji białoruskiego ministra postrzegać, jako zapowiedzi czegoś w rodzaju woli zerwania z Moskwą. Zdecydowanie nie. Mówi on o tym, wprost, że jego kraj znalazłszy się pomiędzy wielkimi organizmami gospodarczymi z jednej strony Unią Europejską a z drugiej strony Rosją, po prostu traci i chciałby działać na rzecz poprawy tych realcji. Kiedy Takie rzeczy mówi austriacki kanclerz Kurz, a ostatnio oświadczył właśnie to, że chciałby, aby Austria była pomostem między Rosją a Unią (jak to godzi z byciem w Unii jest osobnym zagadnieniem), to jednak jest to coś innego niźli podobne deklaracji padające z ust białoruskiego ministra spraw zagranicznych.

W tle tego, co obserwujemy znajdują się sprawy ekonomiczne. Również wczoraj agencja ratingowa S&P Global potwierdziła ocenę białoruskiej gospodarki przyznając jej ocenę stabilną, choć jednocześnie odnotowała istniejące napięcia i zbyt duże uzależnienie od rosyjskiego organizmu ekonomicznego. To dla Mińska dobra informacja, bo po grudniowym podniesieniu oceny ratingowej (głównie w efekcie znacznego wzrostu – o 50 % rezerw walutowych oraz wzrostu gospodarki o 2,4 % w ubiegłym roku) rośnie prawdopodobieństwo pozyskania nowych kredytów, których mocno zadłużony kraj bardzo potrzebuje. A jednocześnie doskonale wie, że na kolejne pożyczki ze strony Moskwy nie bardzo może liczyć, bo ta sama ma dziury w kasie. Białoruscy urzędnicy raportują również i zapowiadają kontynuowanie tej strategii, że ich kraj będzie stopniowo starał się zmniejszyć gospodarcze uzależnienie od wschodniego sąsiada. Jako przykład sukcesu, podają wynik ubiegłego roku, w którym rozmiar handlu z Rosją udało się zmniejszyć o 2 %, a z Unią Europejską podnieść o taki sam wskaźnik.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Jestem byłym dziennikarzem (TVP - Puls Dnia, Życie, Radio Plus) i analitykiem. Obecnie w biznesie. Z wykształcenia jestem historykiem. Obserwuję Rosję, bo tam wiele się dzieje, a Polacy niewiele o tym wiedzą. https://www.facebook.com/Wie%C5%9Bci-z-Rosji-1645189955785088/

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Dziękuję za zwrócenie uwagi na mój błąd, który już poprawiłem.
  • A widzi Pan różnicę między akcjami a obligacjami?
  • Proszę czytać ze zrozumieniem. Napisałem, że budżet na tym nie zarobi, bo Gazprom dostał...

Tematy w dziale Polityka