Witek Witek
147
BLOG

80-ta rocznica Pogromu Żydów w Kielcach. Wg IPN to "nieszczęśliwy zbieg okoliczności"

Witek Witek Polityka Obserwuj notkę 9

  Wyjaśniwszy w poprzedniej notce (link) jak doszło, tuż po najstraszliwszej Wojnie i niemieckim Holocauście, do publicznego mordowania Żydów w Kielcach, kto i w jaki sposób katował ich i zachęcał do zabijania, chciałbym przedstawić możliwe wszystkie skutki tej wzorcowo przygotowanej i przeprowadzonej prowokacji.
    Niewątpliwie najbardziej zauważalnym skutkiem Pogromu w Kielcach było wypchnięcie fali emigracji ludności żydowskiej z Polski (i nie tylko - o tym poniżej) do brytyjskiej jeszcze wtedy Palestyny ... >>>
Pogrom-kielecki-4-lipca-1946-polskie-i-miedzynarodowe-skutki-udanej-prowokacji
   21 października 2004 r. zostało umorzone postępowanie karne w sprawie pogromu kieleckiego, prowadzone przez prokuratora Instytutu Pamięci Narodowej – Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie, Krzysztofa Falkiewicza.
   W opublikowanych w 2006 r. wynikach śledztwa IPN podał, że materiał dowodowy nie wskazał jednoznacznie na zaistnienie którejkolwiek z tych hipotez. Jako najbardziej prawdopodobną hipotezę IPN uznał wersję, że wydarzenia kieleckie z 4 lipca 1946 r. miały charakter spontaniczny i zaistniały wskutek nieszczęśliwego zbiegu okoliczności natury historycznej i współczesnej.imagehttps://pl.wikipedia.org/wiki/Pogrom_kielecki

  Ten sam "Instytut Pamięci Narodowej w Polsce" (cytat od samego KN) podczas 4 lat prezesowania w nim doktora Karola Nawrockiego nie zmienił zdania o przyczynach i organizatorach Pogromu Kieleckiego 1946:image
Instytut Pamięci Narodowej pod kierownictwem dr. Karola Nawrockiego kontynuuje i rozwija dotychczasowy dorobek badawczy dotyczący pogromu kieleckiego z 4 lipca 1946 roku.
Wydawane przez IPN publikacje naukowe, w tym prace dr. Ryszarda Śmietanki-Kruszelnickiego z kieleckiej delegatury Instytutu, podtrzymują kluczowe ustalenia wypracowane przez badaczy IPN w poprzednich latach.

Czyli Polacy.
Tak jak w Jedwabnem 5 lat wcześniej:

- A jak pan odpowiedziałby na pytanie dotyczące odpowiedzialności za zbrodnię w Jedwabnem, której 80. rocznica przypadnie w lipcu? Czy nie sądzi pan też, że w Jedwabnem powinna zostać przeprowadzona pełna ekshumacja?imageKarol Nawrocki: Zbrodni w Jedwabnem przede wszystkim nie popełniono w imieniu państwa polskiego. Polski rząd w Londynie i wszystkie jego agendy w okupowanej Polsce potępiały niemieckie wysiłki dzielenia bPolaków i mniejszości narodowych, w tym Żydów, w imię zasady divide et impera. Stąd też ci Polacy, którzy brali udział w mordzie w Jedwabnem, a tacy byli według ustaleń prokuratury komunistycznej po roku 1945 i już w wolnej Polsce prokuratury IPN – działali wbrew stanowisku polskich legalnych władz. Weszli więc w rodzaj współpracy z okupantem niemieckim, dając zadość jego oczekiwaniom – zdradzili."
https://dzieje.pl/wiadomosci/dr-karol-nawrocki-o-roli-ipn-zbrodni-w-jedwabnem-i-kontrowersjach-ws-burego

 
  Szkoda, że prokuratorzy i sam Prezes "Instytutu Pamięci Narodowej w Polsce" nie wzięli pod uwagę następującej okoliczności - Podobne żydowskie pogromy miały miejsce tuż po 1944  roku w wielu krajach będących wtedy pod kontrolą sowiecką, a więc na Słowacji, na Węgrzech i na Ukrainie (np. w Kijowie - "Pogrom Żydów w Kijowie w dniach 4–7 września 1945 r. był jednym z najkrwawszych powojennych wystąpień antysemickich w ZSRR").
  W Czechach, które do 1948 r. nie były pod przemożną dominacją ZSRR, do pogromów antyżydowskich nie dochodziło, ale za to odbyły się antyniemieckie "seanse nienawiści": "Do największych tragedii należała masakra w Postoloprtach (maj-czerwiec) oraz masakra w Přerovie (czerwiec), gdzie z rąk samozwańczych „Gwardii Rewolucyjnych” i wojska zginęły tysiące niemieckich cywilów".

   "Przemilczane zajścia antyżydowskie w innych krajach
Co najbardziej zdumiewa w sprawie zbrodni kieleckiej 1946 roku, to fakt skrajnego przemilczenia przez ogromną część badaczy w Polsce tego, że podobne zbrodnie miały miejsce po 1944 roku także w innych krajach, które znajdowały się pod kontrolą sowiecką, a więc na Słowacji, na Węgrzech i na Ukrainie.

  Co więcej, wszędzie tam wydarzenia rozgrywały się wyraźnie według bardzo podobnego scenariusza jak w Kielcach. Bardzo podobne było w nich zachowanie wojska i milicji oraz wyraźna rola sprawców o komunistycznej proweniencji, których nigdy nie ukarano. Bardzo podobne były też cele polityczne zajść antyżydowskich w innych krajach.

  Tak jak zajścia w Kielcach miały odwrócić uwagę Zachodu od monstrualnie sfałszowanego referendum, tak zajścia na Węgrzech czy Słowacji miały odwracać uwagę od przejawów skrajnego bezprawia i gwałtów, dokonywanych przez wojska sowieckie - rozprawy z prozachodnią opozycją. Docierające na Zachód wieści o zlinczowaniu Żydów w Kunmadars, Azd czy Miskolcu miały skutecznie przesłaniać sprawy wielu tysięcy gwałtów, popełnionych przez żołnierzy sowieckich na Węgrzech, czy nawet bestialstw w stylu zamordowania przez pijanych żołdaków sowieckich katolickiego biskupa Gyórmosa Apora (za to, że próbował udzielić schronienia w swym pałacu biskupim kobietom uciekającym przed sowieckimi gwałcicielami). Nieprzypadkowo seria gwałtownych zajść na Węgrzech (od Kunmadars po Miskolc) przypadła na czas wiosny - lata 1946, gdy sowieckie władze okupacyjne rozpoczęły z pomocą węgierskiej komunistycznej milicji i bezpieki kampanię aresztowań i zastraszeń dla osłabienia bazy politycznej prozachodniego rządu Ferenca Nagya.

  W opracowanej przez grupę wybitnych żydowskich badaczy na Zachodzie monografii historii Żydów w państwach zależnych od Związku Sowieckiego zwrócono szczególną uwagę na znamienne zachowanie pozostających pod nadzorem komunistów "sił porządku": wojska i policji. W czasie zajść antyżydowskich w mieście Velke Topolcany 24 września 1945 r. w toku sześciogodzinnych zamieszek zniszczono wszystkie mieszkania żydowskie, raniono 49 osób. Policja przez cały ten czas nie tylko nie interweniowała w obronie napadniętych Żydów, lecz przeciwnie, uczestniczyła wraz z wojskiem w pogromie (por. The Jews in the Soviet Satellites by Peter Meyer, Bernard D. Weinryb i in., Westpoint, Connecticut 1953, s. 105).

  Podobnie jak w Słowacji, a później w Polsce, także i na Węgrzech wiosną 1946 r. w miejscowościach, w których dochodziło do krwawych zajść antyżydowskich, umocnione jednostki kontrolowanej przez komunistów milicji nie były skłonne do interweniowania (tak było w Kunmadars w maju 1946 r. czy w Diósgyör w czerwcu 1946 r.). We wspomnianej historii Żydów w państwach satelickich pisano, iż pomimo faktu, że śledztwo wykryło, że sprawcami pogromu w Kunmadars byli członkowie partii komunistycznej, faktyczni sprawcy uniknęli kary (The Jews in the Soviet Satellites, s. 425).

  Na Węgrzech do pierwszych gwałtowniejszych zajść antyżydowskich po wojnie doszło w Sajószentpeter 23 lutego 1946 r. Koncentrowały się one głównie na grabieży sklepów i mieszkań. 23 maja 1946 r. chłopi w Kunmadars, podburzeni przez ewidentnego prowokatora (Zsigmonda Totha), zabili trzech kupców żydowskiego pochodzenia i ciężko poranili osiemnastu innych. W czerwcu 1946 podpalono synagogę w Mak.
  30 lipca 1946 r. wielotysięczny tłum w Miskolcu (drugim po Budapeszcie pod względem liczebności mieście Węgier) zlinczował dwóch kupców - Żydów, a w kolejnych zajściach zamordował również Żyda - oficera bezpieki (wszystkich uczestników zajść antyżydowskich w Miskolcu wypuszczono na Węgrzech na wolność po niecałym roku).
   Na łamach popularnego węgierskiego dziennika "Magyar Nemzet" z 15 marca 1991 r. przytoczono wymowne oceny węgierskiego historyka Marii Schmitd. Stwierdzała ona, że to ręka sowieckich tajnych służb kryła się za histerią wokół mordów rytualnych, wzniecaną w Słowacji w kwietniu 1946 r., na Węgrzech w maju 1946 r. (obok Kunmadars także w Mezökövesd i Hajduhadhaza) oraz w Polsce w lipcu 1946 r. 

  Zdaniem Marii Schmidt: "Sowieckie kierownictwo chciało uwolnić się od żydowskich warstw religijnych, burżuazyjnych i mieszczaństwa, które traktowali jako bazy 'kapitalizmu'; pragnęło zaostrzyć problemy mocarstw zachodnich, przyjmujących żydowskich uchodźców, a w szczególności Wielkiej Brytanii, zajmującej Palestynę. I wreszcie, przypisując pogromy manipulacjom prawicowej 'reakcji', chciano umocnić na wschodzie i zachodzie Europy obóz komunistów, członków partii i sympatyków żydowskiego pochodzenia (...)" (cyt. za Janos Pelle, A kunmadarasi pogrom. Shylock Hunniban II, "Magyar Nemzet" 15 marca 1991 r.).

  Trzeba przyznać, że wszędzie władzom komunistycznym udało się osiągnąć zamierzone efekty. Wśród Żydów na Węgrzech, w Polsce czy Słowacji umacniały się sympatie prokomunistyczne, poczucie, że tylko Armia Czerwona jest w tych krajach jedynym prawdziwym obrońcą Żydów wobec miejscowych "nacjonałów" i "reakcjonistów". Nader wymowny pod tym względem był list Móra Reinhardta do prezesa religijnej wspólnoty żydowskiej na Węgrzech Lajosa Stöcklera z dnia 5 sierpnia 1946 r., wkrótce po pogromie Żydów w Miszkolcu: "Niech rosyjskie władze wojskowe wypuszczą Żydów z kraju. Tak jednak, aby nie musieli się oni starać nielegalnie o wydostanie. Do czasu zaś, gdy będzie trwał proces ich emigracji - a może on ze względu na sytuację w Palestynie przeciągnąć się nawet do roku, dwóch lat - niech Armia Czerwona okupuje ten kraj w celu bronienia nas." (cyt. za J. Pelle: A kunmadarsi pogrom...).

  A więc doszło do jednoznacznego postulowania, by Armia Czerwona bezprawnie okupowała dłużej Węgry, tylko w celu bronienia Żydów przed niebezpiecznymi Madziarami! Powstawanie tego typu odczuć było szczególnie cennym dla Sowietów efektem ich pogromowych prowokacji.

  Najwyższy czas, by badający sprawę antyżydowskich zajść w Kielcach naukowcy polscy i żydowscy odeszli wreszcie od swoistego wąskiego "polonocentryzmu" w tej sprawie i zwrócili uwagę na badania nad przebiegiem i inspiracją dla podobnych pogromów w Słowacji czy na Węgrzech. Może łatwiej trafi się w ten sposób na ślady sprawców wydarzeń."
prof. Jerzy Robert Nowak, Nasz Dziennik, 4 lipca 2002, Nr 154 (1347)

  - Szkoda, że nikt z IPN, zwłaszcza w ostatnich latach, nie poszedł za mądrą radą profesora J.R.Nowaka.
Ale może wtedy nie byłoby takiej zaskakującej kariery i poparcia od teścia Jareda Koushnera, który to (największy teść) publicznie oświadczył:
"Let me also give a very special thanks to someone who truly loves Israel (Jared Kushner). In fact, loves it so much that my daughter converted. My daughter converted. I didn’t know this was going to happen."
https://main.knesset.gov.il/EN/activity/Documents/SpeechPdf/trump.pdf

"Pogrom Żydów w Kielcach 1946 - przebieg, główni aktorzy i reżyserzy"
witas1972/656886,pogrom-zydow-w-kielcach-1946-przebieg-glowni-aktorzy-i-rezyserzy

PS  Oczywiste sowieckie zorganizowanie i przeprowadzenie pogromu nie wyklucza ochotniczego / ochoczego współudziału w nim miejscowego elementu - wszak rosyjski wynalazek pogromów żydowskich  był w czasach przed- i po-wojennych chętnie podchwytywany przez ówczesnych "braunowców" z eNDecji, ONR i (nomen-omen) Konfederacji Narodu późniejszego zdrajcy B.Piaseckiego, patrz np.: https://pl.wikipedia.org/wiki/Pogrom_w_Przytyku
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konfederacja_Narodu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pogromy_Żydowskie_w_Imperium_Rosyjskim

Off-top choć nie do końca: https://www.youtube.com/shorts/dpM00F0H4iQ
Po powołaniu Kapińskiego były szef BBN opublikował wpis skierowany do Karola Nawrockiego.
   - "Karolu, popełniłeś straszny błąd i nawet to, kto i w jaki sposób Cię do tego namówił, nie tłumaczy tego błędu. Uzasadnienie, które dałeś tej złej decyzji w sprawie powołania sędziego Kapińskiego na Pierwszego Prezesa SN, a w które ubrałeś w dodatku byłego pracownika IPN [i obecnego rzecznika prezydenta] Rafała Leśkiewicza, który zna sprawę Wałęsy jak rzadko kto, jest piramidalnym kłamstwem" — napisał Cenckiewicz.
imageimage
https://x.com/Cenckiewicz/status/2058938885221056743

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj9 Obserwuj notkę
Witek
O mnie Witek

  "..kilka Twoich powstańczych tekstów pisanych w sierpniu 2009 i Twoje komentarze i interpretacja faktów w tym opis próby połączenia Starego Miasta z Żoliborzem są niesamowite. Powiem szczerze, że te Twoje teksty, wraz z książką Zbigniewa Sadkowskiego "Honor i Ojczyzna", należały do głównych motywów mojego zainteresowania się szczegółami." ALMANZOR 22.08 ..."notki Witka, które - pisane na dużym poziomie adrenaliny - raczej się chłonie niż czyta." " Prawda o Powstaniu, rozpoznawana na poziomie wydarzeń związanych z poszczególnymi pododdziałami, osobami, czy miejskimi zaułkami ma niespodziewaną moc oczyszczania Pamięci z ideolog. stereotypów i kłamstw. Wszak Historia w gruncie rzeczy składa się z prywatnych historii. Prawda na poziomie Wilanowskiej_1 jest dużo bardziej namacalna i bezdyskusyjna niż na poziomie wielkiej polityki. Spoza Pańskiego tekstu wyłania się ten przedziwny napęd Bohaterów, o których Pan pisze. I nawet ten najgłębszy sens Ofiar, czynionych bez patosu i bez zbędnych górnolotności" JES pod "Dzień chwały największej baonu "Zośka" "350 lat temu Polakom i Ukraińcom zabrakło mądrości, wyrozumiałości, dojrzałości. Od buntu Chmielnickiego rozpoczął się powolny upadek naszego wspólnego państwa. Ukraińcy liczyli że pod berłem carów będzie im lepiej. Taras Szewczenko pisał o Chmielnickim "oj, Bohdanku, nierozumny synu..." Po 350 latach dostaliśmy, my Polacy i Ukraińcy, od losu drugą szansę. Wznieść się ponad wzajemne uprzedzenia, spróbować zrozumieć że historia i geografia dając nam takich a nie innych sąsiadów (Rosję i Niemcy) skazały nas na sojusz, jeżeli chcemy żyć w wolnych i niepodległych krajach. To powrót do naszej wspólnej historii, droga oczywiście ryzykowna na której czyha wiele niebezpieczeństw (...) "Более подлого, низкого, и враждебно настроенного к России и русским человека чем Witek, я в Салоне24 не видел" = "Bardziej podłego, nikczemnego i wrogo nastawionego do Rosji i Rosjan człowieka jak Witek, ja w Salonie24 nie widziałem" AKSKII 13.2.2013

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka