Zaczęło się na gdańskich ogródkach działkowych, gdzie na wąziutkich uliczkach nasz 37-letni bohater postanowił chyba potrenować przed samochodowym rajdem Madery (Rali Vinho da Madeira), odbywającym się corocznie w sierpniu na tej unikalnej, ze wszech miar, wyspie.
"Wszystko działo się w niedzielę ok. godz. 15 na terenie ogródków działkowych przy ul. Modrej w Gdańsku. Na teren ogródków wjechał Volkswagen Polo. Kierujący nim mężczyzna zaczął wykonywać bardzo dziwne manewry - gwałtownie przyspieszał, a później równie gwałtownie hamował i cofał auto. W pewnym momencie podjechał do przypadkowego przechodnia i przez okno zapytał go, czy ten ma jakiś problem z jego sposobem jazdy.
Przechodzień - obywatel Ukrainy - odpowiedział, że nie, niemniej 37-letniemu kierowcy najwyraźniej nie spodobał się jego akcent. Zaczął go lżyć, wyzywać i grozić mu, wszystko na tle narodowościowym.
Zaatakowany werbalnie przechodzień uciekł, ale 37-latkowi nie wystarczyła taka utarczka i zaczął szukać innej ofiary.
Chwilę późnie podbiegł do dwóch innych działkowców, ojca i syna.
— Zaczął ich wyzywać od banderowców. Był agresywny i wulgarny — słyszymy od funkcjonariuszy.
Doszło do pobicia. Sprawca był wyjątkowo brutalny - jednemu z poszkodowanych złamał rękę, swoje ofiary również... pogryzł. W międzyczasie świadkowie zdążyli już o zajściu poinformować policję.
- Na miejsce zostały skierowane policyjne patrole i funkcjonariusze podczas rozmowy ze świadkami ustalili, że jeden z mężczyzn z Volkswagena Polo, który był pijany, zaatakował i pobił dwie przypadkowe osoby. Sprawca wyzywał też i znieważył obywatela Ukrainy, który również był na terenie ogrodu działkowego. Jeden z pokrzywdzonych, ze złamaną ręką, został przetransportowany przez ratowników medycznych do szpitala - mówi asp. szt. Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Sam kierowca odjechał już z terenu ogródków. Niezbyt daleko jednak. Kolejny policyjny patrol zatrzymał agresywnego mężczyznę na terenie dzielnicy Olszynka.
- Sprawca został przetransportowany do komisariatu, gdzie m.in. sprawdzono jego trzeźwość i, jak się okazało, 37-latek miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze ustalili też, że w ogóle
nie ma uprawnień do kierowania samochodem. Od mężczyzny pobrano także krew do badań na obecność narkotyków w organizmie. Po wytrzeźwieniu sprawca został przesłuchany - mówi Chrzanowski.
Dzięki zgromadzonym przez funkcjonariuszy dowodom (m.in. zapisom z monitoringu) oraz przesłuchaniom świadków, 37-latek usłyszał zarzuty uszkodzenia ciała, znieważenia na tle narodowościowym oraz kierowania po alkoholu. Prokurator zastosował wobec sprawcy policyjny dozór oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonymi. Grozi mu do 7,5 roku więzienia, bo policjanci traktują to zdarzenie jak "czyn o charakterze chuligańskim".
https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Zniewazyl-pobil-i-pogryzl-przypadkowe-osoby-n223817.html
Pierwsze oszołomienie:
- kierował samochodem bez uprawnień,
- PIJANY
- bił, gryzł i złamał rękę starszemu człowiekowi
= za co grozi mu ponad 7 lat więzienia (ciekawe czy to zapewne jakaś recydywa, bo nie sądzę, że to pierwszy jego raz)
i "Prokurator zastosował wobec sprawcy policyjny dozór oraz zakaz zbliżania się"
- TYLKO ?
Przecież ten osobnik to tykające niebezpieczeństwo dla otaczającego społeczeństwa! Bez względu na posiadany akcent, używany język czy kolor włosów czy odcień skóry!!!
A jeśli ucieknie z Polski ?
(niestety raczej nie na Białoruś - jak kilku wcześniej, czy do Rosji - tam by się przydał na SVO... = nadaje się ściga banderowców, skutecznie łamie kończyny i gryzie żywych ludzi - może nawet dostanie od Putina Bohatera Rosji?)
- Co zrobiono by ze zbyt agresywnym, nieułożonym psiakiem (wybaczcie za niesprawiedliwe ubliżające porównanie), który by pogryzł i poturbował do złamania ręki przypadkowych przechodniów czy sąsiadów ?
Jeszcze jedno pytanie mam do moich wytrwałych czytelników:
Moją poprzednią notkę o agresji prostaków (link) ulegających manipulacji i kłamstom Brauna, Skalika, Fritza i innych Nużników (link) skomentował mój dawny szkolny kolega Rafał Ś. (od dziecka kórwiniarz, nawet nazywany był swego czasu ksywką "Korwin") skomentował dosłownie następującymi słowami:

- "Tak, uważam, że nie ma elektoratu wolnego od chamów, prostaków, a takźe... gejów i lesbijek. Może różne są odsetki, sle w swojej masie zbliżone są do rozkładu w społeczeństwie. I głowni bohaterowie Twoich historyjek mogli głosować z podobnym prawdopodobieństwem na dowolnego polityka."
- Czy zgadzacie się z taką próbą odgrodzenia się żarliwego brauniarza od zbyt dosłownie rozumiejących hasła typu "Polska tylko dla Polaków" i "Rosja walczy za Polskę z banderowską Ukrainą" ?
- Czy powyższy cytat nie łamie prawa, nie narusza dobra osobiste czy nie stanowi mowy nienawiści?
"Zestawienie orientacji seksualnej z pejoratywnymi określeniami („chamów, prostaków”) sugeruje negatywną ocenę tej grupy i może ją stygmatyzować." (wg chat gpt)
witas1972/1512519,2-filmiki-za-ktore-wstyd-powinno-byc-kazdemu-polakowi
"Zdjęcia takich oprychów powinny by pokazywane publicznie jak i dane osobowe"
"Znowu policyjny dozór - no po prostu ręce opadają...
Jak ma być normalnie i bezpiecznie w tym kraju skoro takiemu śmieciowi za jego bandyctwo prokurator tylko pogrozi palcem i puści go wolno, niech sobie hasa na swobodzie - to jest normalne?
"Ale wtedy przyjedzie Grzesiu Braun i na chińsko ruskim tiktoku poniesie lament, że "prafdziwyh patrjotuf gnembiom". Wszyscy wyborcy konfy zaraz się zagotujom, rze patrjotuf prześladujom.
A przy okazji. Taki leszcz jak materiał z artykułu powinien być albo wysłany do Rosji, albo utylizowany."
" W POlsce badyta dostaje dozór policyjny a zwykły obywatel jest zaszczuty przez sady i karany panstwo Opresyjne silne wobec
a słabe wobec bandytów i złodziejów z kasa."


Komentarze
Pokaż komentarze (16)