Witek Witek
149
BLOG

Palikot to gorszy Urban III RP

Witek Witek Polityka Obserwuj notkę 38

Wielu przede mną publicznie zastanawiało się kim jest Janusz Palikot, czy tylko robi z siebie błazna czy naprawdę jest idiotą ?

Dziś przy oglądaniu jedynkowych „Wiadomości” w poimprezowym zmęczeniu, olśniło mnie! Palikot jest Urbanem Trzeciej Rzeczpospolitej.

Do polotu, inteligencji i talentu szyderstwa pierwowzoru mu oczywiście daleko, ale wyczuwam paralelę z jaką podczas pierwszej kadencji prezydenckiej redaktor naczelny tygodnika „NIE” obrzucał był błotem Wałęsę za prawdziwe (a było ich, trzeba przyznać, wiele) i rzekome przewiny, z trwającą od oszałamiającego „salon warszawsko-gdański” zwycięstwa Lecha Kaczyńskiego jesienią 2005 roku kampanią opluwania, ba oblewania żygowinami obecnego prezydenta. I on jak pierwszy obiekt ataku, popełniał liczne błędy, szczególnie w sztuce pijarowskiej oraz polityce personalnej, chociaż do ogromu „faux pas” pierwszego prezydenta przecież mu bardzo daleko.

Jednak obrzydliwy atak gorszego Urbana trwa i chyba podoba się ukrycie przeciwnikom Małego Kaczora (nazewnictwo za red. Mazurek & Zalewski ze „Wprost”) i jego politycznym konkurentom z przebierającym do Pałacu Namiestnikowskiego Donkiem na czele. Ciekawe czy w końcu nie „przegną” i kwestia smaku zadecyduje u większości społeczeństwa, że ten obsceniczny show w odcinkach zacznie przynosić efekty odwrotne do zamierzonych przez jego pomysłodawców / wykonawców. Krytykowałem kilkakrotnie, także na salonie 24, potknięcia i styl ludzi obozu prezydenckiego, jednak niekończące się obelgi dewianta z Lublina zaczynają mnie irytować i napełniają wzrostem determinacji, aby głosować na Kaczora za wszelką cenę i mimo jego pewnych niedostatków. Bo kto o dobrym smaku chciałby być w jednym obozie z Palikotem ? Wkurzyły mnie bardzo ostatnie oskarżenia o rzekomy alkoholizm prezydenta. Czy Palikot ma spóźniony refleks ? Był taki prezydent, za przeproszeniem, Polski, który wchodził do samochodowego bagażnika, owijał się narodową flagą, o Charkowie pisać spokojnie nie mogę... Jakoś wtedy nie dbał Palikot o stan psychoalkOLOwego zdrowia prezydenta RP , a miał na to 10 lat. Gdyby nie gwałtowne rozwinięcie się „wirusa filipińskiego” w 2007 roku alkoholizm „prawdomównego magistra” z ZSMP pozostałby on w sferze niepotwierdzonych plotek. Tak jak pewne dewiacje sexualne, które bystry sexuolog dostrzegł u posła Palikota.

Również nie wykluczałbym u niego uzależnień , w myśl zasady „przyganiał kocioł garnkowi”. Mój sąsiad określał innego mianem „dilera”, a to właśnie jego wyprowadzono o 6-ej rano w kajdankach na rękach. Pomawiany do dziś cieszy się wolnością...

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj38 Obserwuj notkę
Witek
O mnie Witek

  "..kilka Twoich powstańczych tekstów pisanych w sierpniu 2009 i Twoje komentarze i interpretacja faktów w tym opis próby połączenia Starego Miasta z Żoliborzem są niesamowite. Powiem szczerze, że te Twoje teksty, wraz z książką Zbigniewa Sadkowskiego "Honor i Ojczyzna", należały do głównych motywów mojego zainteresowania się szczegółami." ALMANZOR 22.08 ..."notki Witka, które - pisane na dużym poziomie adrenaliny - raczej się chłonie niż czyta." " Prawda o Powstaniu, rozpoznawana na poziomie wydarzeń związanych z poszczególnymi pododdziałami, osobami, czy miejskimi zaułkami ma niespodziewaną moc oczyszczania Pamięci z ideolog. stereotypów i kłamstw. Wszak Historia w gruncie rzeczy składa się z prywatnych historii. Prawda na poziomie Wilanowskiej_1 jest dużo bardziej namacalna i bezdyskusyjna niż na poziomie wielkiej polityki. Spoza Pańskiego tekstu wyłania się ten przedziwny napęd Bohaterów, o których Pan pisze. I nawet ten najgłębszy sens Ofiar, czynionych bez patosu i bez zbędnych górnolotności" JES pod "Dzień chwały największej baonu "Zośka" "350 lat temu Polakom i Ukraińcom zabrakło mądrości, wyrozumiałości, dojrzałości. Od buntu Chmielnickiego rozpoczął się powolny upadek naszego wspólnego państwa. Ukraińcy liczyli że pod berłem carów będzie im lepiej. Taras Szewczenko pisał o Chmielnickim "oj, Bohdanku, nierozumny synu..." Po 350 latach dostaliśmy, my Polacy i Ukraińcy, od losu drugą szansę. Wznieść się ponad wzajemne uprzedzenia, spróbować zrozumieć że historia i geografia dając nam takich a nie innych sąsiadów (Rosję i Niemcy) skazały nas na sojusz, jeżeli chcemy żyć w wolnych i niepodległych krajach. To powrót do naszej wspólnej historii, droga oczywiście ryzykowna na której czyha wiele niebezpieczeństw (...) "Более подлого, низкого, и враждебно настроенного к России и русским человека чем Witek, я в Салоне24 не видел" = "Bardziej podłego, nikczemnego i wrogo nastawionego do Rosji i Rosjan człowieka jak Witek, ja w Salonie24 nie widziałem" AKSKII 13.2.2013

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (38)

Inne tematy w dziale Polityka