Coś jest słusznego z antycznej chińskiej koncepcji jing i yang. Najcieplejszy styczeń w Polsce (i w pozostałej Europie środkowej) jaki pamiętam, towarzyszą przekazy medialne o wyjątkowo mroźnej i okrutnej zimie na zachodniej półkuli. Gdzieś to zimno musiało przecież poszaleć. Na biegunie północnym i okolicach ponoć coraz cieplej (= mniej zimno).
Poniżej najbardziej znany wodospad na świecie w niezwykłej pozie
Przeważnie wygląda tak :
A teraz tak :
Reuters
źródło
źródło
Zamarznięty wodospad Niagara w 1911 r. Te czarne kropki to ludzie spacerujący pod największymi soplami
źródło
Ciekawostka - jako, że w tych wielkich mrozach (poniżej 20 stopni) posypywanie dróg solą nie daje pożądanych rezultatów, władze Wistonsin i Milwaukee zaczęły polewać drogi mieszanką z ubocznych odpadku od produkcji sera, a w Nowym Jorku i Pensylwanii mixem tej odseranki z sokiem z buraków powstałym przy wytwarzaniu cukru, czyli ulubionej przez koni melasie.

http://nypost.com/2014/01/07/beet-juice-cheese-molasses-being-used-to-thaw-roads
A w Gdańsku pierwszy mrozik (w tym roku) ma być z poniedziałku na wtorek (13/14 stycznia). A w weekend następny (18/19.01) mrozy w nocy do -8 stopni, a potem znowu cieplej (do 10 lutego przynajmniej).


Komentarze
Pokaż komentarze (1)