44 obserwujących
449 notek
299k odsłon
458 odsłon

Czy w Polsce działają już klastry energetyczne?

Wykop Skomentuj23

 Motto: Im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było.

Ja także zaglądam tu i tam, aby uzyskać odpowiedzi na pytanie: Dokąd ten świat zmierza? Im bardziej jednak zaglądam to tu, to tam, tym bardziej nie znajduję odpowiedzi. Pojawiają się natomiast kolejne pytania. Nie szukam małego prosiaczka, tylko całkiem sporego dzika. Powinnam go znaleźć w miejscach wytypowanych. Wszędzie są ślady jego bytowania, ale z tego co zobaczę nie da się zrobić użytecznego portretu poszukiwanego. Dzika przyroda tak ma. Jest nieprzewidywalna. Raz uśmiecha się do nas, innym razem z wielką energią bije nas po twarzy.

W ostatniej notce zatytułowanej: Nie mam mocy przerobowych do danych PSE pokazałam jak PSE traktuje moc znamionową, czyli potencjał generacyjny wiatraków. Mocy wiatraków nie da się przewidzieć w czasie. Wiatrak pracuje wtedy, kiedy wiatr tego chce. Nie umiemy jeszcze uwzględnić chimerycznych dostaw energii z OZE w planach zaspokajania potrzeb odbiorców energii elektrycznej.

Przez ostatni rok pracowałam nad tymi zagadnieniami dość intensywnie, ale im bardziej zaglądam do środka tego co jest dostępne dla publiki w zbiorach danych PSE, tym bardziej zamiast okiełznanego dzika widzę pogłębiające się dno, widoczne w zestawieniu  danych o mocach znamionowych wiatraków w planach rocznych PSE bilansowania zapotrzebowania na moc przez odbiorców oraz podaży energii oferowanej przez producentów. Wiemy z poprzedniej notki, że mocy znamionowej wiatraków nie uwzględnia się w planach rocznych tworzonych kilka lat wcześniej. Wiemy też, że świat zwariował na punkcie zielonej energii i dlatego przyspieszył niszczenie dostępnych zasobów ropy, a ostatnio szczególnie gazu. Chce szybko skonsumować to świństwo, by mieć głowę wolną od kłopotu ze zmianą klimatu, a po tym morderstwie żyć długo i bardzo szczęśliwie. 

Przypatrzmy się jednak danym z planów rocznych PSE dotyczących wiatraków dostarczających energię do krajowej sieci elektroenergetycznej: 

image

Myślę, że będziecie zaskoczeni tym, co jest w tej tabeli. Moc zgłoszonych do PSE elektrowni wiatrowych zmalała w grudniu tego roku do roku ubiegłego o 7,2% (460 MW). Moc tę można przypisać 230 wiatrakom o mocy 2 MW. Relacjonując dane miesięczne z 2018 roku wskazywałam na niższe dostawy energii wiatrowej w bieżącym roku w stosunku do roku ubiegłego. Nie przypuszczałam jednak, że w krajowych sieciach elektroenergetycznych doszło do spadku mocy znamionowych. Być może jest to informacja dobra, bo jest spowodowana pozytywną odpowiedzią na postawione pytanie w tytule notki. Mam nadzieję, że część wiatraków dostarcza energię dla odbiorców spoza obszaru działania PSE lub/i sprzedaje swą produkcję na aukcjach w chwili, gdy nią rzeczywiście dysponuje. To co jest w zgłoszeniach podaży mocy nie ma i tak wpływu na plany pokrycia mocy w KSE. Jest  w dokumentach PSE  linkowanych w poprzedniej notce informacja dotycząca Zakładanej generacji energii z elektrowni wiatrowych, którą przyjmowano w roku 2017 na poziomie 10%, a od roku 1018 w niższej opcji, wynoszącej około 5% mocy znamionowej. Było to 643 MW w XII 2017 ; jest 305 MW w XII 2018 roku i w latach 2019, 2020. 

15 listopada odbyła się aukcja na dostawę energii w roku 2021 co ogłoszono w linkowanym komunikacie. Oto istotne fragmenty z tego dokumentu:

PSE S.A. informują, że aukcja zakończyła się w rundzie 5 z ceną zamknięcia 240,32 zł/kW/rok. Sumaryczna wielkość obowiązków mocowych wynikająca z zawartych umów mocowych dla roku dostaw 2021 wynosi 22 427,066 MW

Zgodnie z ustawą, kolejne dwie aukcje główne odbędą się w grudniu 2018 r., zgodnie z poniższym harmonogramem: 

  •  5 grudnia – aukcja główna na rok dostaw 2022, 
  •  21 grudnia – aukcja główna na rok dostaw 2023. 

Oto kolejna wiadomość dotycząca krajowej energetyki, mówiąca o tym co działo się wczoraj:

Polskie Sieci Elektroenergetyczne oraz Polski Komitet Światowej Rady Energetycznej zorganizowały 22 listopada br. debatę zatytułowaną „Nowa koncepcja rynku energii elektrycznej w Polsce”.

 Funkcjonujący obecnie w Unii Europejskiej strefowy model rynku energii elektrycznej nie zapewnia optymalnego wykorzystania zasobów wytwórczych i sieciowych oraz przyczynia się do zwiększenia emisji CO2 (…) 

Coraz częściej bowiem – dla bezpieczeństwa pracy zarówno sieci, jak i całego systemu elektroenergetycznego – konieczne jest uruchamianie tzw. redispatchingu, czyli wymuszania pracy niektórych elektrowni, by zmienić przepływy energii w sieci. Dane z ostatnich lat wskazują, że  im  większy udział OZE w systemie, tym większy wolumen energii jest potrzebny do redispatchingu.

Nie będę studiować teraz tego co o tej konferencji napisano w komunikacie praz innych informacjach prasowych. Dla mnie ważne jest drugie cytowane zdanie o zwiększaniu emisji CO2 oraz potwierdzenie żerowania OZE na energii konwencjonalnej. O takim efekcie nie tylko wiem, ale wielokrotnie o nim pisałam.

Wcześniej wyrażałam także swoje zdanie na temat danych detalicznych, dobowych. Oto przykład opisany w dwóch notkach z czerwca br. Przykład ten zrobiony dla jednego tygodnia jest na tyle przekonujący, że powinien skłonić innych do tego typu badań dla dłuższych okresów czasu. 

image


Wykop Skomentuj23
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka