34 obserwujących
725 notek
409k odsłon
216 odsłon

BEZKARNOŚĆ i inne PRZYWILEJE - za ZASŁUGI?

Wykop Skomentuj11

Właściwie mógłbym ograniczyć moją notkę do jej tytułu, bo, jak mówi stare polskie porzekadło: "mądrej głowie - dość dwie słowie..." Dorzucę jednak kilka uwag do tego tytułu.

Chodzi mi  o to, że od początku tzw. III RP obowiązuje, w praktyce jej życia publicznego, zasada wynagradzania jej "twórców" za realne i/lub rzekome ZASŁUGI dla jej tworzenia. "Właściciele Polski Ludowej" byli wynagradzani za to, że rzekomo dobrowolnie  oddali władzę "Solidaruchom", a potem nawet "wprowadzili Polskę do NATO i UE", a  część uczestników obozu Solidarności za to, że zgodzili się pokojowo przejąć władzę i miłosiernie potraktowali swoich przeciwników-partnerów, pozwalając im wygodnie urządzić się w nowej, "rynkowej" rzeczywistości.

Tylko tytułem komentarza warto zwrócić uwagę, że w kontekście ówczesnych przemian o charakterze globalnym ani jedni, ani drudzy nie mieli wiele do powiedzenia w obliczu tego, co zostało rozstrzygnięte w Waszyngtonie, Moskwie, Berlinie czy Paryżu... Ale byli  i są - jeśli jeszcze żyją - wynagradzani, oni i ich dzieci  (nie tylko "resortowe") w ten czy inny sposób, za owe mniej lub bardziej prawdziwe (pozorne) zasługi. Ostatnio takie wynagrodzenie otrzymała grupka "komuchów", wybranych przez ich wiernych zwolenników do Parlamentu Europejskiego...Sporo dzieci prominentnych "solidaruchów" też dziedziczy przywileje po rodzicach.

Po stronie "obozu post-solidarnościowego" często padał i pada - przy różnych rozstrzygnięciach kadrowych - argument "PIĘKNEJ KARTY OPOZYCYJNEJ", "podziemnej" itp., co nie zawsze ma pełne i rzetelne pokrycie - wielu najbardziej zasłużonych dla niepodległości Polski zostało z Polski wygnanych, często bezpowrotnie, a inni, niezbyt zasłużeni, potrafili "załapać się do III RP", na odpowiednie pozycje,  w ostatniej chwili, gdy było już widać, "kto wygrywa".

Utrzymuje się jednak CIĄGŁOŚĆ WYNAGRADZANIA - bezkarnością, przywilejami, "TARYFĄ ULGOWĄ" (są tacy, którym "więcej wolno") itp. - tym bardziej, że dawnych "zasług" doszły i dochodzą nowe - te które zdołano "zaliczyć" za tych czy innych rządów. W polskim życiu publicznym wciąż żywa jest tradycja Jacka-Soplicy-Ks.Robaka czy Kmicica-Babinicza...

Ciągnie się ten łańcuch "KOMBINOWANYCH ZASŁUG" od Wałęsy-Bolka, agenta- działacza związkowego M.Boniego, poprzez "państwowca" Banasia aż do anarchisty-chuligana W.Frasyniuka...


Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka