32 obserwujących
687 notek
377k odsłon
2261 odsłon

NIENAWIŚĆ KLASOWA po polsku: NUWORYSZE kontra RESZTA...

Wykop Skomentuj46

Studiując socjologię w latach 60-tych, tylko lekko zainfekowaną marksizmem - zdeklarowanych marksistów mieliśmy na Wydziale Filozoficznym kilku, na czele z Baumanem, Wiatrem, młodym Wesołowskim, Dobrosielskim - słyszałem co nieco o konfliktach klasowych i nienawiści klasowej, oczywiście, pomiędzy proletariatem i burżuazją. Nie bardzo się tym przejmowaliśmy, bo burżuazji w PRL raczej nie było, natomiast począwszy od lat 70-tych ubiegłego stulecia zarysowywał się coraz ostrzejszy konflikt pomiędzy robotnikami, głównie wielkoprzemysłowymi, a PARTYJNĄ BIUROKRACJĄ, coraz wyraźniej przybierającą postać tzw. NOMENKLATURY. Pamiętam, że w czasach Gierka robotników było jakieś 7 mln., a nomenklatury, "formalnie", jakieś kilkanaście tysięcy, a faktycznie - to może i milion (bo zostanie np. szatniarzem w restauracji czy w hotelu wymagało akceptacji partii i odnośnych służb ).

Narastający konflikt pomiędzy tymi siłami doprowadził do "Lata 80" i narodzin NSZZ "Solidarność", który swym powstaniem pozbawił tzw. PZPR (Polska(?), Zjednoczona (?) Partia(?) Robotnicza(?) LEGITYMACJI do RZĄDZENIA Polską - robotnicy polscy stworzyli własne państwo REALNE, które zagroziło państwu realnemu, czyli PRL, do tego stopnia, że jego generałowie musieli wyprowadzić czołgi, wozy pancerne oraz dziesiątki tysięcy żołnierzy i milicjantów, aby obronić "władzę ludową"...Ta ostatnia już a latach 70-tych nazywała robotników pogardliwie "ROBOLAMI", którzy odwzajemniali się tej władzy określeniem "WŁAŚCICIELE POLSKI LUDOWEJ" i, równie często, "ZŁODZIEJE!"...

Tak wyglądały "konflikty klasowe" w "SPOŁECZEŃSTWIE BEZKLASOWYM"...

Gdzieś od końca lat 80-tych rozpoczęła się w Polsce - i nie tylko - odbudowa społeczeństwa klasowego, a SOCJALIZM OKAZAŁ SIĘ NAJKOSZTOWNIEJSZĄ DROGĄ PRZEJŚCIA od KAPITALIZMU do KAPITALIZMU. Większość Polaków musiała wziąć na siebie te koszty i ponosiła jej przez ĆWIERĆ WIEKU. Można powiedzieć, że IM GORSZA BYŁA ICH POZYCJA i TRUDNIEJSZE POŁOŻENIE za "KOMUNY", a szczególnie - w jej "końcówce" - TYM WIĘCEJ ICH KOSZTOWAŁO to PRZEJŚCIE (uczenie: TRANZYCJA). I odwrotnie: im ich pozycja i POŁOŻENIE były za "komuny" lepsze, tym łatwiej i lepiej odnaleźli się - i ich  rodziny - w odradzającym się KAPITALIZMIE... Taka jest LOGIKA RYNKU: PIENIĄDZ RODZI PIENIĄDZ!

Świadkami tego nieoczekiwanego i bezzasadnego WYWYŻSZENIA - w sensie BRAKU  właściwych zasług w nowych, rynkowych  warunkach - były miliony i nawet dziesiątki milionów tych obywateli, którzy także w poprzednim systemie byli UPOŚLEDZENI...

Można powiedzieć że w ten sposób  zrodził się i TRWA KRYZYS LEGITYMACJI i REPUTACJI tej kategorii społecznej  - można ją nazwać "KLASĄ ŚREDNIĄ" - której udało się "WZIĄĆ SWÓJ LOS WE WŁASNE RĘCE". Pozostali, których jest, oczywiście, większość - kilkakrotnie więcej - podważają tę ich legitymację i reputację, oskarżając ich  o złodziejstwo i pasożytnictwo. A ci "UDACZNICY" odwzajemniają się tym pierwszym, z nie mniejszą intensywnością, zarzucając im, zgodnie ze starą torysowską tradycją , że SĄ BIEDNI, gdyż są GŁUPI, NIEWYKSZTAŁCENI i LENIWI!   ITD., ITP....

Wykop Skomentuj46
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo