288 obserwujących
1327 notek
4180k odsłon
3592 odsłony

Kto chce wygrać wybory z Andrzejem Dudą?

Wykop Skomentuj90

Czy kampania prezydencka już ruszyła? Poza ogłoszeniem zwycięzców w niektórych prawyborach i potwierdzeniem kandydatur u innych nie otrzymaliśmy nawet rozgrzewki przed batalią o Pałac Prezydencki. A to działa na korzyść głównego faworyta, czyli Andrzeja Dudy.

Nie, nie zabawię się tak jak inni przed 2015 rokiem, którzy pisali, że kontrkandydaci urzędującego prezydenta nie mają po co startować. „Wszystko jest jasne”, „tylko przejechanie pijanej zakonnicy na pasach w ciąży” mogłoby przeszkodzić Bronisławowi Komorowskiemu w osiągnięciu sukcesu – tłumaczyli publicyści, którzy na polityce połamali przecież zęby. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te zapewnienia.

Prezydent – obowiązki głowy państwa a kampania

Musi o tym pamiętać otoczenie Andrzeja Dudy, ale też trzeba przyznać uczciwie – ówczesny, raczkujący kandydat dzień i noc walczył o głosy. Niemal od ogłoszenia kandydatury w listopadzie 2014 r. Prawo i Sprawiedliwość organizowało wielkie konwencje w stylu amerykańskim, punktowało niemal każdą wpadkę Bronisława Komorowskiego, co do dzisiaj uważane jest za przejaw rzekomej brutalności w polskim życiu publicznym. Tymczasem styl, w jakim politycy opozycji mówią o urzędującej głowie państwa, jest stokroć bardziej ostry i nie ma nic wspólnego z na przykład nazbyt swobodnym zachowaniem Bronisława Komorowskiego w japońskim parlamencie, bigosowaniem i doradzaniem przywódcy Stanów Zjednoczonych, by skuteczniej pilnował żony.

Teraz o ofensywę kampanijną prezydenta jest trudniej, bo dochodzi wiele obowiązków i wizyt. Pierwszy obywatel Rzeczypospolitej ma też swoje problemy, związane z polityką historyczną: Izrael organizuje alternatywne obchody 75. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz, podczas których nie dano szansy polskiej delegacji na przeciwstawienie się kłamliwej narracji Władimira Putina. Opozycja od tygodni atakuje Andrzeja Dudę, nie bez wpływu na taki stan rzeczy ma marazm kampanijny – czasami trzeba zaostrzyć rywalizację, szkoda tylko, że kosztem podważania polskiej polityki zagranicznej.

Decyzja prezydenta o tym, by nie jechać do Izraela była jednak ze wszech miar słuszna – skoro Tel Awiw nie pozwoli sprostować wypowiedzi rosyjskiego przywódcy ani do niej nawiązać, nie warto się biernie przysłuchiwać i zostać upokorzonym. Ponadto organizatorem uroczystości w Jerozolimie jest Wiaczesław Mosze Kantor, oligarcha powiązany z kremlowskim establishmentem. Polska nie ma żadnego powodu, by uwiarygadniać na szczeblu prezydenckim to wydarzenie, na którym pojawi się ambasador RP Marek Magierowski, i wystarczy.

Nie ma czasu na odpoczynek – narciarska wpadka

Do jednego opozycji udało się przyczepić: w czasie kłamliwego ataku Putina Andrzej Duda szusował na nartach, a politycy PiS zapewniali, że Pałac Prezydencki stanowczo odpowie, ale po okresie świątecznym. Przypominało to jako żywo sytuację z 2011 r., gdy MAK uderzał w Polskę propagandowym raportem ws. katastrofy smoleńskiej, kiedy oskarżono pilotów i gen. Andrzeja Błasika o spowodowanie tragedii. W tym samym czasie, gdy Tatiana Anodina z każdym zdaniem zakłamywała prawdę, Donald Tusk aktywnie wypoczywał w Dolomitach. Opozycja wytykała Dudzie to samo, co kiedyś PiS byłemu premierowi, ale tym razem role się odwróciły. W tym całym zamieszaniu z Rosją i Izraelem w tle była to jedyna celna szpilka, którą Koalicja Obywatelska wbiła prezydentowi.

Jednak na poletku kampanijnym – mimo że jeszcze niczego nie ogłosił oficjalnie – Andrzej Duda robi swoje. Odwiedza miejscowości, do których nie przyjechał w ciągu ostatnich pięciu lat, spotyka się z mieszkańcami, niekiedy zaostrza ton – nie bez powodu, wszak nikt w Pałacu Prezydenckim nie chce, by to kandydat Konfederacji okazał się największym problemem w czasie dwóch majowych tur i odbierał głosy faworytowi. Duda odwiedził w ostatnich tygodniach Wierzchosławice, górników w Katowicach, Zwoleń, Skarżysko-Kamienną, Opole Lubelskie, Stalową Wolę czy Proszowice. Nie ma praktycznie tygodnia, by prezydent nie spotkał się z wyborcami i, mało tego, niezależnie od wielkości miasta czy miasteczka, na wizyty Andrzeja Dudy przychodzą tłumy. 

Występy w mediach Kidawy-Błońskiej

Co w tym czasie robi opozycja? Koalicja Obywatelska zajmuje się obecnie „fascynującym” wyborem przewodniczącego PO. Po nudnych i sztampowych prawyborach, w których debata między Małgorzatą Kidawą-Błońską a Jackiem Jaśkowiakiem przypominała wyścig żółwi, kandydatka na prezydenta musi w dodatku czekać na rozstrzygnięcia w partii. Grzegorz Schetyna wymyślił sobie, że jeśli PO zorganizuje najpierw prawybory, a potem kongres z głosowaniem delegatów na swojego następcę, to media jeszcze bardziej zainteresują się Koalicją Obywatelską i nastąpi przełamanie w roku wyborczym. Niestety, nawet proplatformerscy komentatorzy nie zrozumieli intencji Schetyny. Nie dostrzegli kunsztu w bezsensownej pogadance między kandydatami w prawyborach i wyrażają zdziwienie, że Kidawa-Błońska nie objeżdża intensywnie kraju wraz ze sztabem.

Wykop Skomentuj90
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka