292 obserwujących
1348 notek
4251k odsłon
  667   0

Co dalej z pomocą dla matek i rodzin dzieci niepełnosprawnych? Pomysł utknął i go nie ma

Projektu nowelizacji "Za życiem" - tak mocno zapowiadanego po wyroku Trybunału Konstytucyjnego sprzed roku - jak nie było, tak nie ma. Polecam Wam wywiad z posłem i kandydatem PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich Bartłomiejem Wróblewskim. Wynika z niego, że trudno zrzucać winę za brak konkretów na kłopot z imigrantami czy kolejne fale pandemii. To problem znacznie głębszy. 

***

- Brak projektu zmian w ustawie „Za życiem” także wśród naszych zwolenników stawia pytania o brak empatii wobec potrzebujących, o lekceważenie parlamentarzystów, jak i samego Trybunału Konstytucyjnego. Pytania w tej sprawie nie płyną tylko ze środowisk nam niechętnych, ale także przede wszystkim od osób od zawsze nas wspierających. Nie pomaga to w prowadzeniu wiarygodnej polityki naszego obozu, w którym życie, rodzina, pomoc słabszym są w centrum naszego zaangażowania - mówi poseł PiS Bartłomiej Wróblewski, członek zespołu parlamentarnego ds. życia i rodziny. 


"Za życiem i godnością człowieka słabszego"


Niemal równo rok temu PiS zapowiedziało pakiet gruntowych zmian w programie „Za życiem”, by wspomóc rodziców niepełnosprawnych dzieci. Miało to związek również z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, ograniczającym możliwość dokonywania aborcji w przypadkach dzieci chorych i niepełnosprawnych. Na jakim etapie obecnie są prace nad nowelizacją?

Składając wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, podkreślaliśmy racje konstytucyjne na rzecz ochrony życia i niekonstytucyjności eugeniki, ale także zwiększenia wsparcia dla matek w trudnych ciążach oraz osób z niepełnosprawnościami. To ostatnie wynika bowiem z zasady przyrodzonej godności człowieka z art. 30 Konstytucji, ale także jest skonkretyzowane w art. 69 Konstytucji, zgodnie z którym „władze publiczne udzielają… pomocy w zabezpieczeniu egzystencji, przysposobieniu do pracy oraz komunikacji społecznej”.

Zaakcentował to również Trybunał Konstytucyjny, mówiąc, że ustawodawca nie może przenosić ciężaru związanego z wychowaniem dzieci chorych i niepełnosprawnych, szczególnie najciężej, jedynie na matkę, ponieważ ten obowiązek ciąży także na władzy publicznej i całym społeczeństwie. Z tych wszystkich powodów, ale także biorąc pod uwagę wielki społeczny wymiar tej sprawy byłem przekonany, że prace nad nowelizacją ustawy „Za życiem” będą przebiegać bardzo szybko. Takie było też stanowisko Parlamentarnego Zespołu na Rzecz Życia i Rodziny z początku listopada 2020 r., gdzie wskazaliśmy na konieczność zapewnienia kompleksowej opieki perinatalnej oraz okołoporodowej, zwiększenia wsparcia materialnego dla rodziców wychowujących niepełnosprawne dzieci, wprowadzenia rozwiązań umożliwiających godzenie takiej opieki z pracą zawodową i uwzględnienia jej w wysokości naliczanych składek emerytalnych.

W tym kontekście trudno nam posłom zrozumieć bierność rządu. Nie było miesiąca, żebym nie kontaktował się z Ministerstwem Rodziny i Polityki Społecznej. Była dobra wola, ale nadal nie ma konkretów.

I co Pan usłyszał w rozmowach?

Wielokrotnie, że „już niedługo” będzie pierwszy pakiet zmian w ustawie „Za życiem”.

Gdzie tkwi problem? Kto jest hamulcowym tak potrzebnej reformy?

Projekt utknął w Ministerstwie Rodziny i Polityki Społecznej. Jest oczywiste, że nie da się wszystkich spraw podniesionych przez Parlamentarny Zespół na Rzecz Życia i Rodziny rozwiązać w jednym momencie, z różnych powodów np. trwających prac nad zmianą orzecznictwa o niepełnosprawności czy ze względów finansowych.

Ale trudno zrozumieć, dlaczego nie ma obiecywanego pakietu zmian, dotyczącego kompleksowej opieki perinatalnej, hospicyjnej, psychologicznej, a gdy trzeba paliatywnej dla matek w najtrudniejszych ciążach, dla najciężej chorych dzieci przed i po urodzeniu. Przecież na stole leży dobry projekt ministra Michała Wójcika, który stawia nacisk na taką pomoc dla matek. Wystarczyłoby go uzupełnić o kilka kwestii, m.in. postulowanego przez Zespół na Rzecz Życia i Rodziny zwiększenia jednorazowego wsparcia finansowego do 20 tys. zł.

Świadczenie pielęgnacyjne wynosi obecnie ok. 215 złotych. O ile wzrośnie, gdyby weszły w życie propozycje polityków Zjednoczonej Prawicy?

Poza opieką perinatalną musi nastąpić generalna zmiana dotycząca wsparcia rodzin, gdzie wychowują się dzieci czy są pod opieką dorośli niepełnosprawni. Zespół zaproponował dwa alternatywne rozwiązania: podwyższenia wysokości świadczenia „Rodzina 500+” na rzecz dzieci niepełnosprawnych do kwoty 1500 zł albo wysokość zasiłku pielęgnacyjnego do 2000 zł. W pierwszym kroku tego rodzaju zmiana jest konieczna przynajmniej dla najbardziej potrzebujących.

Opozycja wyśmiewała często jednorazowe świadczenie „Za życiem” w kwocie 4 tys. zł, nazywając je „trumienkowym”.

Lubię to! Skomentuj29 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo