W 29. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych jej główny bohater tak oto mówi o związku zawodowym, który w Polsce był niegdyś główną siłą w walce z komunizmem. Dzisiaj, rzecz jasna, realia się zmieniły i czołgi na ulicach nam nie grożą - jednakże NSZZ "Solidarność" to pewien symbol przemian, dlatego kolejne słowa Wałęsy - przynajmniej kulturalne i zrozumiałe w treści - mogę zaliczyć do tych zupełnie niepotrzebnych.
Przede wszystkim nie powinny paść dzisiaj, chociaż wyjątkowo obchody podpisania Porozumień Sierpniowych z sierpnia 1980r. pozostały w cieniu uroczystości 70.rocznicy wybuchu II wojny światowej. Rozumiem, że związek zawodowy "Solidarność" nie idzie na rękę Tuskowi i twardo - być może niekiedy przesadnie - domaga się swoich praw i gwarancji. Taka rola związku zawodowego i nie powinno to nikogo zdziwić. Czym innym jest pomysł na reformę ich swobód i roli, a czym innym natychmiastowa delegalizacja, czy "skończenie" jak to ujął Wałęsa.
Były lider ruchu oporu nie ma zamiaru podsuwać pomysłów rozprawienia się z - łagodnie ujmując - lewicowymi związkami, jak np. ZNP Broniarza - przybudówki SLD-owskiej. Bohater Sierpnia '80 ma ten problem, że wszędzie widzi PiS i braci Kaczyńskich i to w tym jak najgorszym świetle. Dlatego nie spodziewałbym się przyjęcia propozycji wspólnych obchodów święta w przyszłym roku.
www.dziennik.pl/polityka/article438375/Walesa_Czas_skonczyc_z_Solidarnoscia.html
Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).
Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą.
Grzegorz Wszołek
Utwórz swoją wizytówkę
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka