Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990
2387
BLOG

O prawicowych bojownikach w necie

Grzegorz Wszołek - gw1990 Grzegorz Wszołek - gw1990 Polityka Obserwuj notkę 39

Free Your Mind i jego coming-out: No i oczywiście powiedziałem Basi, że to wszystko, co pisałem, powstawało też przecież dla Niej, dla mojej Ukochanej, a więc ta praca, to coś, za co po prostu jeszcze nie uzyskałem zapłaty, ale ta zapłata na pewno kiedyś przyjdzie. I wcale nie taka „zła” . „Potraktuj to, że zapłacą mi później i już, i nie myśl o rachunkach za prąd czy gaz i innych długach. Nie myśl o liczeniu każdego grosza. Myśl tylko o tym, czy jesteś przygotowana na Change".

Bloger FYM przez kilka miesięcy karmił prawicową blogosferę teoryjkami o maskirowce, niewykonalnym zamachu, przenoszeniu ciał, spisku z udziałem polskich władz, niewiarygodnym ministrze Jacku Sasinie, ba, doszedł do wniosku, że i Macierewicz jest jakimś wspólnikiem GRU, a płacz p. Merty, na lostniku w Okęciu, gdy rodziny witały bliskich zmarłych, to prosta prowizorka. Osoba, nie mająca zielonego pojęcia o funkcjonowaniu służb specjalnych, szczególnie w Rosji, aspirowała do roli przewodnika stada, ośmieszała wysiłki wszystkich tych, którzy cokolwiek na temat katastrofy smoleńskiej pisali, starajac się przy tym wywierać jakąkolwiek presję na społeczeństwo.

Tak kończy się bajka o wpływowej i bezinteresownej blogosferze. Tak naprawdę to FYM, bożyszcz rzeszy prawicowej blogosfery, zrobił z siebie, ale przede wszystkim z innych - którzy mu ufali, przekonywali, że to na wątpiących leży obowiązek udowodnienia, jakoby ten typ zamachu był niewykonalny - idiotów. Chodziło o kasę i nic więcej. Żadne dążenie do prawdy, bezinteresowność, uczciwość i bezkompromiosowść. Zwykły cynizm i chęć wybicia się. Gdy pisałem o powielaczach niewiarygodnych teorii, naprowadzających śledztwo na złe tory, miałem podejrzenia, iż za całą operacją mogą stać ludzie służb. W żadnym jednak wypadku - wytłumaczenie okazało się banalnie proste. To zwykła mamona i chęć sławy sprawiły, że jeden z bardzo poczytnych i inteligentnych blogerów wpadł w obłęd, do którego się wreszcie, bezczelnie przyznał. Akurat nie robiłem sobie żadnych nadziei, po przeczytaniu kilku "analiz" FYM'a, ale wielu naiwnych - i owszem.

Trudno się dziwić, że część blogosfery często jest określana mianem "psychiatryka". Tego typu akcje, jak niespełnionego blogera, który chciałby wydać bajeczkę, podobną do tej Osieckiego, tylko z tezami kompletnie odwrotnymi, temu właśnie służą. I dopóki znaczna część blogosfery będzie nabierać się na prowokacje i cynizm, taka łatka pozostanie, wykorzystywana zresztą przez innych cyników. Przykład FYM'a powinien być dla prawicowej części internautów wielce pouczający.

Publicysta i redaktor Salonu24, "Gazety Polskiej", "Gazety Polskiej Codziennie", kiedyś "Dziennika Polskiego" (2009-2011, 2021-2023).  Wszystkie zamieszczone teksty na tym blogu należą do mnie i mogą być kopiowane do użytku publicznego tylko za moją zgodą. Grzegorz Wszołek Utwórz swoją wizytówkę

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka