239 obserwujących
986 notek
1878k odsłon
1536 odsłon

Alleluja!!!

Wykop Skomentuj41

Dwóch pracowników Stałego Przedstawicielstwa RP przy ONZ w Nowym Jorku zostało odwołanych z placówki ze skutkiem natychmiastowym w związku z prowokacją telefoniczną wymierzoną w prezydenta Andrzeja Dudę.


Jest to pierwszy znany mi przypadek, gdy kogoś faktycznie w Polsce ukarano za to, że był głupi.

Byłabyż to pierwsza jaskółka tak potrzebnego Polakom renesansu odpowiedzialności za własne czyny oraz eliminacji durniów z administracji państwowej?


Zazwyczaj w takich wypadkach w Polsce stosuje się bezpośrednio doktrynę, którą swego czasu nazwałem DPD (Dobroduszna Polaczkowata Dupowatość), która kategorycznie zakazuje rozliczania kogokolwiek z czegokolwiek.

W ramach doktryny DPD każda propozycja, choćby nieśmiała, by wyciągać wobec durniów lub łajdaków konsekwencje ich głupoty lub łajdactwa spotyka się natychmiast z chórem głosów – że w ogóle tak, ale w szczególe nie, w zasadzie tak, ale z drugiej strony nie, bo wszak z jednej strony nie da się zaprzeczyć,  lecz z drugiej nie sposób zupełnie wykluczyć, no i w ogóle nie tu, nie tak, nie teraz, nie w ten sposób, nie tak obcesowo, nie tak niedelikatnie etc. etc.

Bottom line: nielzia, nie nużno i nie nada.



PS. Dla porządku, należy zauważyć, że ci dwaj pracownicy Stałego Przedstawicielstwa RP przy ONZ w Nowym Jorku są zapewne bezdzietni. Kiedy w 2016 roku odwoływano z placówki w Waszyngtonie  b. ambasadora RP w USA Ryszarda Sznepfa, uznano że absolutnie i żadną siłą nie da się tego zrobić ze skutkiem natychmiastowym, bo przecież jego dzieci chodzą w Ameryce do szkoły, a rok szkolny się jeszcze nie skończył.






Wykop Skomentuj41
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka