247 obserwujących
1091 notek
1993k odsłony
  2648   6

Karma to suka - Brzeziński nie jest Czechem...

A mogło być tak pięknie... Redaktor Bartosz Węglarczyk już był w ogródku, już witał się z gąską, już się widział przy kominku w Chobielinie z Markiem, Radkiem i Anną, z kieliszkiem szampana w ręku, wznoszący toast na pohybel znienawidzonym pisiorom, kiedy z trzaskiem otwarły się drzwi i podmuch wiatru zgasił świece.

Karma...

Agrément dla nowego ambasadora USA w Warszawie, Jego Ekscelencji Marka Francisa Brzezińskiego – w ruinie.

Decyzja wojewody mazowieckiego z ubiegłego tygodnia, że Mark Brzeziński nie jest obywatelem polskim – w ruinie.

Reputacja i kariera rządowych prawników, którzy orzekli na podstawie art.4 ust.3


Konwencji między Polską Rzecząpospolitą Ludową a Czechosłowacką Republiką Socjalistyczną o uregulowaniu zagadnień dotyczących podwójnego obywatelstwa, sporządzonej w Warszawie dnia 17 maja 1965 r. Dz.U. 1966 nr 19 poz. 120,


że Mark Brzeziński uzyskał obywatelstwo czeskie, w wyniku posiadania przez jego matkę podwójnego obywatelstwa USA i Czechosłowacji – w ruinie.


A to z tego powodu, że matka Marka Brzezińskiego, Emilia Beneš-Brzeziński urodzona w roku 1932 w Genewie, Szwajcaria jako Emilia Anna Beneš, nie była obywatelką Czechosłowacji w dniu urodzenia Marka Brzezińskiego, czyli 7 kwietnia 1965 roku.

A nie była obywatelką Czechosłowacji, ponieważ Czechosłowacja podpisała 16 lipca 1928 roku i ratyfikowała 14 września 1929 roku  umowę dwustronną ze Stanami Zjednoczonymi  w sprawie zapobiegania przypadkom podwójnego obywatelstwa, która weszła w życie w dniu wymiany dokumentow ratyfikacyjnych w Waszyngtonie dn. 14 listopada 1929 roku i pozostawała w mocy aż do 20 sierpnia 1997 roku.

(Treaty Series No. 804 –Treaty Between the United States of America and Czechoslovakia, Signed at Prague, July 16, 1928)

https://history.state.gov/historicaldocuments/frus1928v02/d688


Język umowy jest kryształowo jasny:

Article I:

Nationals of the United States who have been or shall be naturalized in Czechoslovak territories shall be held by the United States to have lost their former nationality and to be nationals of Czechoslovakia.

Reciprocally, nationals of Czechoslovakia who have been or shall be naturalized in the territories of the United States shall be held by Czechoslovakia to have lost their former nationality and to be nationals of the United States.


Nie trzeba nawet biegać po archiwach
Departamentu Stanu.Wystarczy wejść na strony ambasady czeskiej w Tel Avivie (cóż za delicyjna ironia) i przeczytać:

https://www.mzv.cz/telaviv/en/visa_and_consular_services/citizenship/who_is_citizen_guide_to_czech.html

Dual Citizenship

Agreement between Czechoslovakia and the United States of America on prevention of dual citizenship was in force from November 14, 1929 until August 20, 1997. The agreement was suspended between September 17, 1938 and May 7, 1957, when either Czechoslovakia or the United States were in the state of war (i.e. from the first Czechoslovakian mobilization until establishment of diplomatic relations with Japan). The agreement prevented dual citizenship of Czech (Czechoslovakian) citizens, who became naturalized in the United States, and vice versa, of citizens of the United States, who became naturalized in Czechoslovakia. 


Skutek prawny czechosłowacko-amerykańskiej umowy z 1929 roku o zapobieganiu przypadkom podwójnego obywatelstwa był taki, że obywatel Czechosłowacji naturalizujący się w USA w okresie obowiązywania konwencji, automatycznie tracił obywatelstwo czechosłowackie

(i odwrotnie, obywatel USA naturalizujący się w Czechosłowacji automatycznie tracił obywatelstwo amerykańskie).


Ironia jest tym bardziej delicyjna, że identycznie rozwiązywała sprawę podwójnego obywatelstwa przedwojenna polska ustawa o obywatelstwie z 1920 roku, uchylona przez komunistów w styczniu 1951 roku.


Redaktorze Węglarczyk, proszę głośno powtórzyć za mną:

Emilia Beneš-Brzeziński, żona Zbigniewa Brzezińskiego i matka Marka Brzezińskiego, straciła swoje obywatelstwo Czechosłowacji naturalizując się w Stanach Zjednoczonych. 


W następstwie czego cały misterny wywód prawników MSZ, mający dowieść, że Mark Brzeziński nie jest podwójnym obywatelem amerykańsko-polskim, lecz podwójnym obywatelem amerykańsko-czeskim, streszczony przez red. Węglarczyka jak następuje:


— dyplomaci w polskim MSZ i prawnicy zaczęli szukać sposobu, by Mark Brzeziński mógł jednak do Polski przyjechać.

I znaleźli. Aby rozwiązać problem, powołali się na pochodzącą z lat 60. umowę pomiędzy krajami socjalistycznymi o unikaniu podwójnego obywatelstwa. Przewidywała ona, że jeśli dziecko ma dwoje rodziców z dwóch różnych krajów bloku wschodniego, rodzice mogą wskazać dla niego jedno z dwojga obywatelstw. Jeśli tego nie zrobią, dziecko w wieku 18 lat automatycznie staje się obywatelem kraju, z którego pochodzi jego matka.


I ten zapis okazał się kluczowy. Interpretacja rządowych prawników była następująca: Mark Brzeziński urodził się w USA w czasie, gdy umowa o podwójnym obywatelstwie obowiązywała. Jego ojciec był w tym czasie obywatelem polskim, ale jego matka, żona Zbigniewa Brzezińskiego, była wówczas obywatelką Czechosłowacji. Ponieważ rodzice nie złożyli deklaracji w sprawie obywatelstwa ich potomka, w wieku 18 lat stał się on automatycznie obywatelem właśnie Czechosłowacji.


– osuwa się z głuchym hurgotem w spektakularną ruinę.


33-letnia wówczas matka Marka Brzezińskiego była w dniu jego narodzin (7 kwietnia 1965 r.) obywatelką amerykańską, a tym samym, na mocy umowy czechosłowacko-amerykańskiej z 1929 roku nie była już obywatelką Czechosłowacji. W w związku z czym konwencja między PRL a CSRS z dnia 17 maja 1965 jej nie obejmowała.


A teraz, na deser, coup de grâce:

Gdyby nawet matka potencjalnego ambasadora nie była obywatelką amerykańską, to też by to red. Węglarczykowi i prawnikom MSZ nic nie pomogło. Umowę PRL-CSRS na której prawnicy rządowi zbudowali swój wywód o czeskim obywatelstwie Brzezińskiego, podpisano 40 dni po urodzeniu Marka Brzezińskiego, 17 maja 1965 r., z publikacją dn. 29 września 1965 r. zaś umowa nie działała wstecz...

Tak to jest, jak się pisze pod z góry przyjętą tezę, w zadufaniu, że przecież nikt tego nie sprawdzi.


Redaktorze Węglarczyk, proszę teraz zwrócić premię do kasy i myśleć dalej, jak uczynić przyjaciela Radka Sikorskiego i Anne Applebaum ambasadorem USA w Warszawie, w nadziei że będzie przychylniejszy dla stanowiska opozycji niż rządu.

A na razie, ktoś będzie musiał odpowiadać za wprowadzenie rządu w błąd i wydanie na podstawie fałszywych przesłanek agrément na mianowanie ambasadorem USA w Warszawie podwójnego obywatela, który z mocy polskiego prawa musi być traktowany w Polsce jako obywatel wyłącznie polski. 


Wracamy 'back to square one' – Mark Brzeziński jest podwójnym obywatelem USA i Polski, i jako taki nie może zostać akredytowany w Polsce jako ambasador obcego państwa.











Lubię to! Skomentuj88 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka