Ambasador Niemiec w Warszawie, syn generała Bundeswehry Thomas Bagger, pociąga za te same sznurki, za które ciągnął poprzedni ambasador Niemiec w Warszawie, syn generała Bundeswehry Arndt Freiherr Freytag von Loringhoven. Niech jedzie na konsultacje do Berlina i nie wraca.
Może by przysłali na ambasadora do Warszawy jakąś przyjemną dla oka i roztrzepaną dziumdzię z Zielonych, mniej szkody narobi?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)