Stary Wiarus Stary Wiarus
4024
BLOG

Nie obiecywałbym sobie zbyt wiele po trotylu

Stary Wiarus Stary Wiarus Polityka Obserwuj notkę 105

 

 

 
…wykrytym na wraku w trzy lata po katastrofie.

Parę puszek aerozolowych wypełnionych słabym roztworem TNT w rozpuszczalniku organicznym (np. aceton, eter, heksan, benzen) i pół godziny czasu wystarczy, by każdy fragment wraku wykazywał ślady TNT. No i tiepier dokazywaj, które ślady sprzed trzech lat, a które sprzed trzech miesięcy albo trzech dni.

 

Zasłużona reputacja Rosjan jako mistrzów kamuflażu obejmuje również biegłość w ukrywaniu drzewa w lesie. A jeśli lasu nie ma, to trzeba zasadzić.

 

Budynek ambasady amerykańskiej zbudowany w Moskwie w latach 1979-85 nie mógł być oddany do użytku, i przyszło go częściowo rozebrać i zbudować od nowa, ponieważ Amerykanie naiwnie zgodzili się na wykonanie żelbetowych elementow nośnych przez firmy sowieckie, zaś eksperci z Łubianki zrobili resztę.

Jeden z prostych a dobrych numerów, jakie w tym budynku zastosowano, polegał na dodawaniu do betonu nie tylko podsłuchowych ‘pluskiew’ i finezyjne doprowadzanie do nich zasilania, ale rownież używanie do betonu w niektórych miejscach gmachu, zamiast żwiru, wybrakowanych elementow półprzewodnikowych, diod i tranzystorów, odrzuconych w sowieckich fabrykach przez kontrolę jakości.  A tego akurat towaru Rosjanie mieli skolko ugodno.

Jedna z metod wykrywania urządzeń podsłuchowych wykorzystuje poszukiwanie w pomieszczeniu przy pomocy czujników mikrofalowych złącz półprzewodnikowych obecnych w elektronicznych podzespołach “pluskiew”. Tyle, że jeśli w żelbetowej belce nośnej znajdują się, powiedzmy, dwie “pluskwy” oraz trzydzieści tysięcy wybrakowanych diod i tranzystorów, to otrzymujemy wyniki sugerujące obecność 30 002 urządzeń podsłuchowych, i dzień ekipy tropiącej podsłuchy szybko staje się zdecydowanie nieudany.

 

Podobnie, jeśli mamy 500 próbek z wraku wykazujących w analizach GC-MS obecność trotylu, z których jedna ma ślady niecałkowicie zdetonowanego trotylu z 10 kwietnia 2010, a 499 ślady trotylu z puszki przyniesionej w teczce pod brezent dwa i pół roku później, to zasadniczo możemy sobie chórem zagwizdać “Warszawiankę” ('oto dziś dzień krwi i chwały...").

emigrant (nie mylić z gastarbeiterem)       

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (105)

Inne tematy w dziale Polityka