Не важно кто голосует, важно - кто голоса подсчитывает
Иосиф Виссарионович Сталин
Rodakom przejętym myślą, że wystarczy tylko wygrać wybory, a PO odejdzie w niebyt, po czym Królestwu Bożemu nie będzie końca, dedykuję przygodę wyborczą obywateli Azerbejdżanu.
W Azerbejdżanie odbyły się 9 października 2013 wybory prezydenckie, które zgodnie z oczekiwaniami wygrał ten, kogo nużno i nada było wybrać, czyli prorosyjski strongman, Ilham Alijew, prezydent od 2003 roku, absolwent MGIMO, syn poprzedniego prorosyjskiego strongmana, Hejdara Alijewa*.
Wyniki wyborów Centralna Komisja Wyborcza Azerbejdżanu sprawnie podała do wiadomości publicznej na smartfonach i tabletach obywateli 24 godziny przed rozpoczęciem głosowania. Mołojcy! Ze starej, dobrej, radzieckiej szkoły Centralnej Komisji Wyborczej Rosji, z którą polska Państwowa Komisja Wyborcza odbyła już dwie wspólne konferencje szkoleniowe: we wrześniu 2012 roku, oraz 23-24 maja 2013 roku.
*przypis:
Ilham Alijew to syn Hejdara Alijewa, prezydenta Azerbejdżanu w latach 1993-2003, przedtem pierwszego wicepremiera ZSRR w latach 1983-1987, członka Biura Politycznego KC KPZR, oficera azerbejdżańskiego KGB od 1944 roku, od 1967 roku przewodniczącego KGB Azerbejdżanu w randze generała gosudarstwiennoj biezopasnosti, od 1969 roku Pierwszego Sekretarza KC Azerbejdżańskiej Partii Komunistycznej.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)