1 obserwujący
34 notki
8096 odsłon
  426   0

Polacy nie tylko nienawidzą Żydów. Oni przede wszystkim nienawidzą się nawzajem.

Niewielka książka Jana Grabowskiego wzbogaca naszą wiedzę o latach II wojny światowej. Jest ważnym głosem w toczącej się dyskusji o postawach Polaków wobec Żydów w tamtym okresie. W sposób wyważony prezentuje ocenę negatywnych postaw Polaków, wyodrębnia motywacje działania szmalcowników i analizuje czynniki, które mogły mieć na nie wpływ. Książkę Grabowskiego można zaliczyć do nowego nurtu polskiej historiografii dziejów najnowszych, w tym wypadku starającą się poznać i zrozumieć destrukcyjny wpływ wojny na postawy i zachowania ludzi. Dzięki autorowi możemy zapoznać się z pełniejszym i bardziej zróżnicowanym obrazem postaw zwykłych Polaków wobec żydowskich współobywateli w czasie ostatniej wojny. To ciekawa i ważna książka

image

Na podst. "Szantażowanie Żydów w Warszawie":

Anita Rodek : "Tzw.szmalcownicy" – "na sto sześćdziesiąt jeden osób oskarżonych po wojnie o szmalcownictwo, ponad 90% stanowili Polacy". Paul Paulson "Secret City" – "wśród czterdziestu siedmiu zidentyfikowanych w literaturze pamiętnikarskiej szmalcowników 44 to Polacy, 2 to folksdojcze i 1 Żyd". Znane i udokumentowane są przypadki kilku warszawskich gangów szmalcowniczych, w których wspólnie działali Polacy i Niemcy przy współpracy Żydów, znających środowisko i wystawiających bogatych ziomków na żer.

Nieco światła na problem rzucają dokumenty warszawskich Sądów Specjalnych (o niemieckim składzie sędziowskim) które rozpatrywały i karały za szmalcownictwo. Z dostępnych akt za lata 1940-1943 wynika, że na ok. 240 sądzonych przypadków szmalcownictwa sprawcami 159 byli Polacy, 45 – Reichsdojcze i folksdojcze, reszta (36)to szmalcownicy Żydzi i inne nacje (w tym Turek, skarżący się na szykany niemieckich żołnierzy z racji ciemnej karnacji). Ciekawe jest pochodzenie społeczne szantażystów – od "robotników wykwalifikowanych poprzez urzędników, artystów, chłopów, handlarzy, cukierników, czterech tramwajarzy, ośmiu uczniów szkół średnich, korepetytora j. francuskiego" po autentycznego hrabiego. Nie sposób nie powiedzieć o haniebnej roli granatowej policji w szmalcowniczym procesie (niezależnie od wielu szlachetnych postaci z tejże policji). "Zaangażowanie policji w szmalcowniczy proceder osiągnęło taki stopień, że major Policji Państwowej Franciszek Przymusiński, we wrześniu 1943 "surowo potępił wymuszanie okupu od osób nie aryjskiego pochodzenia". Dla przykładu - latem 1940 roku gestapo przeprowadziło śledztwo i osadziło w więzieniu większość policjantów z posterunku na ul.Kapucyńskiej, którym udowodniono "rewizję w mieszkaniach bogatych Żydów i rekwirowanie kosztowności i pieniędzy. Jeżeli tych nie znaleziono, właścicieli mieszkań zatrzymywano w areszcie, póki nie zapłacili okupu za zwolnienie"; zaś na posterunku PP w Otwocku (1941) nagminne było zatrzymywanie i "zwalnianie aresztowanych Żydów, pobierając za to ogromne kwoty sięgające 10tys zł od głowy". Z akt niemieckiej prokuratury w "Warszawskich Sądach Specjalnych".


JAN GRABOWSKI, „«JA TEGO ŻYDA ZNAM!» SZANTAŻOWANIE ŻYDÓW

O zróżnicowanych postawach Polaków wobec zagłady Żydów w latach II wojny światowej nie pisano dotychczas zbyt wiele. Temat, z różnych zresztą przyczyn, był pomijany przez polskich historyków lub w najlepszym wypadku traktowany marginalnie. Jeśli już pisano na ten temat to raczej starano się ukazać Polaków jako ratujących żydowskich współobywateli przed Zagładą. Na plan pierwszy wysuwano działalność Rady Pomocy Żydom „Żegota” i największą liczbę „Sprawiedliwych wśród Narodów Świata” uhonorowanych przez jerozolimski Instytut Yad Vashem. Szmalcowników i szantażystów zaliczano w szeregi marginesu społecznego, kryminalistów i zdrajców narodu. W podręcznikach szkolnych można było przeczytać, że polskie Państwo Podziemne nie tylko potępiało takie postawy, ale z całą surowością karało tych, którzy je prezentowali. Od kilku lat grono historyków młodego i średniego pokolenia podejmuje próby klasyfikacji i opisania tych postaw. Naszą dotychczasową wiedzą na temat szantażystów i szmalcowników opierała się przede wszystkim na relacjach, wspomnieniach i pamiętnikach wojennych.


Jan Grabowski - polski historyk pracujący na uniwersytecie w Ottawie - sięgnął po niewykorzystywane do tej pory źródła historyczne. Badając zjawisko szantażowania Żydów i szmalcownictwa w Warszawie w latach 1939-1943 dociekania swe oparł na aktach niemieckich sądów - Sądu Specjalnego (Sondergericht Warschau), oraz współpracującego z nim Sądu Niemieckiego (Deutsches Gericht Warschau). Podejmowały one sprawy karne w czterech przypadkach:

1) gdy szantażyści bezprawnie podawali się za gestapo,

2) gdy szantażowano Polaków błędnie oskarżając ich o żydowskie pochodzenie,

Lubię to! Skomentuj43 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale