Prezentujemy obszerne fragmenty książki "Zamach na prawdę" Małgorzaty Wassermann i Bogdana Rymanowskiego.
Miała pani pretensje do Boga?
Nigdy nie zakwestionowałam tego, co się stało. Nie zbuntowałam się. Przecież przez całe życie mówiłam „bądź wola Twoja”. Rozmawiałam o tym ze znajomym księdzem. Stwierdził, że moje zachowanie nie jest do końca normalne, a gniew byłby czymś naturalnym. Powiedziałam, że gdybym teraz zachwiała fundamentami swojej wiary, nie byłabym w stanie dalej żyć. Zresztą mój bunt i tak niczego by nie zmienił. Nie zwróciłby mi taty.
Modliłam się do Boga, żeby mi pomógł. Szukałam w tym wszystkim jakiegoś sensu...



Komentarze
Pokaż komentarze (1)