na zdjęciu: Wicemarszałek Szymon Hołownia rozmawia z mediami na korytarzu sejmowym. fot. PAP/Tomasz Gzell
na zdjęciu: Wicemarszałek Szymon Hołownia rozmawia z mediami na korytarzu sejmowym. fot. PAP/Tomasz Gzell

Szymon Hołownia gotowy na poświęcenie. „Jeżeli to ma pomóc partii, zrobię to”

Redakcja Redakcja Polska 2050 Obserwuj temat Obserwuj notkę 19
Szymon Hołownia nie przesądza swojej przyszłości w Polsce 2050. W związku z unieważnieniem drugiej tury wyborów na przewodniczącą ugrupowania zapowiada, że ewentualny start w powtórzonym głosowaniu rozważy wyłącznie wtedy, gdy uzna to za korzystne dla partii. Decyzji – jak podkreśla – jeszcze nie podjął.

Wybory w Polska 2050. Unieważnione głosowanie i techniczne nieprawidłowości

Druga tura wyborów na przewodniczącą partii Polska 2050, przeprowadzona 12 stycznia, została unieważniona z powodu problemów technicznych. W głosowaniu brało udział ponad 800 uprawnionych członków ugrupowania. O funkcję liderki rywalizowały: ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

W pierwszej turze, która odbyła się w sobotę, Pełczyńska-Nałęcz uzyskała 277 głosów, a Hennig-Kloska 131. To właśnie po niej doszło do poniedziałkowego, zakończonego fiaskiem głosowania online.


Hołownia: możliwa zewnętrzna ingerencja

Pytany o kulisy unieważnienia drugiej tury, Hołownia wskazywał na powagę sytuacji. – „To, co się wydarzyło, jest w tej chwili przedmiotem wnikliwego sprawdzenia” – mówił dziennikarzom. Jak dodał, wszystko wskazuje na próbę zewnętrznego zakłócenia procesu wyborczego.

Polska 2050 korzystała z tego samego systemu do głosowania, który wykorzystywany był przez ostatnie trzy lata na różnych szczeblach partyjnych. Tym razem system miał zarejestrować ponad 20 tys. prób oddania głosu. – „W tej chwili firma, która jest dostawcą tego rozwiązania, sprawdza, jak to się stało, kto za tym stoi” – podkreślił lider ugrupowania.


Osłabienie partii i decyzja Rady Krajowej

Hołownia nie ukrywał, że cała sytuacja odbiła się negatywnie na wizerunku ugrupowania. – „Kampania zamiast zbudować nasze ugrupowanie, poważnie je osłabiła” – ocenił. W liście do członków partii przedstawił dwa możliwe scenariusze: powtórzenie samej drugiej tury albo ponowienie całego procesu wyborczego.

– „O tym zadecyduje Rada Krajowa, która scenariusz wybrać, bo jest najwyższą władzą w partii” – zaznaczył. – „Trzeba (...) wybrać przywództwo i jechać do przodu” – dodał, wskazując na potrzebę szybkiego uporządkowania sytuacji.


Czy Hołownia wróci do gry?

Dziennikarze dopytywali, czy w przypadku nowych wyborów Hołownia ponownie wystartuje. – „Nie wiem, nie podjąłem jeszcze tej decyzji” – odpowiadał. Podkreślał, że kluczowe będą ustalenia Rady Krajowej zaplanowanej na piątek. – „Jeżeli się okaże, że to będzie rozwiązanie, które ma pomóc Polsce 2050, to ja się od żadnego rozwiązania uchylał nie będę” – stwierdził.

Zaznaczył jednocześnie, że priorytetem jest zapewnienie demokratycznego i niekwestionowanego wyboru władz. – „Jeżeli partia będzie chciała, to jestem gotowy rozmawiać o wszystkim. Ale to partia musi chcieć, nie ja” – mówił, odnosząc się do ewentualnej kandydatury.


Hołownia przypomniał, że wybory powinny zostać rozstrzygnięte jak najszybciej. – „Powinniśmy już w tej chwili myśleć o zupełnie czymś innym, a nie dawać państwu pożywkę do tego, żeby się zajmować naszym życiem wewnętrznym” – powiedział, dodając, że Polsce potrzebne są „stabilne partie w stabilnej koalicji” oraz szybkie przywrócenie „pływalności” Polsce 2050.

Na koniec przypomniano, że Hołownia już we wrześniu zapowiadał rezygnację z ubiegania się o kolejną kadencję i rozważał kandydowanie na stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców. Funkcję tę ostatecznie objął były prezydent Iraku Barham Ahmed Salih.

na zdjęciu: Wicemarszałek Szymon Hołownia rozmawia z mediami na korytarzu sejmowym. fot. PAP/Tomasz Gzell

RD

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj19 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Polityka