Wycieczki młodzieży/Haaretz:
Wycieczki do Polski, dla młodzieży izraelskiej powinny rozpocząć się w Niemczech
Ze względu na strukturę tych podróży dziesiątki tysięcy młodych Izraelczyków niechcący kojarzy Holocaust z Polską, z czasem zacznie kojarzyć z nazistowskimi Niemcami
Shlomo Avineri
05.03.2018 | 21:43
Międzynarodowe reakcje na polskie prawo o Holokauście i obecny kryzys w relacjach izraelsko-polskich stwarzają okazję do ponownego przeanalizowania podróży, jakie izraelscy nastolatkowie podejmują do tego kraju. Wyjazdy te rozpoczęły się po upadku bloku komunistycznego, po tym jak Izraelczycy mogli podróżować do Polski po dziesięcioleciach braku relacji dyplomatycznych między oboma krajami.
Pomysł był zrozumiały i poprawny: konfrontował uczniów z izraelskich szkół średnich bezpośrednio ze straszliwą rzeczywistością obozów zagłady zbudowanych przez nazistowskie Niemcy w okupowanej Polsce. Wcześniej nie było takich wycieczek dla młodzieży. Szkoły nauczały o Holokauście od dziesięcioleci, ale bez wyjazdów do obozów koncentracyjnych w Niemczech. Jednym z powodów było to, że wiele osób w Izraelu - a zwłaszcza tych, którzy przeżyli Holocaust - zniechęcało do wizyt w Niemczech.
Wycieczki do Polski - do Auschwitz, Majdanka i Treblinki - pozwoliły zilustrować horror Holocaustu bez odwiedzania Niemiec, ale wyniki były paradoksalne i nieoczekiwane.
Wszyscy uczestnicy wyprawy usłyszeli wykłady i briefingi opisujące politykę eksterminacyjną jako produkt nazistowskiej ideologii i implementacji jej w okupowanej Polsce. Ale jest różnica między wykładem a obecnością w okropnym miejscu, takim jak Auschwitz. Podróże te zostały wytrawione w ludzkiej świadomości jako "wyjazdy do Polski", a nie "wyjazdy do niemieckich obozów zagłady". Dziesiątki tysięcy młodych Izraelczyków kojarzyło Holokaust z Polską, czasem znacznie bardziej niż z nazistowskimi Niemcami.
Zdarzały się również przypadki, w których uczniowie wracający z Polski byli pytani, na przykład, o powstanie w getcie warszawskim i mówili, że jest to część walki z Polakami (w końcu getto było w Warszawie, nieprawdaż?). W przedwojennej Polsce istniała kultura antysemityzmu, a podczas wojny wielu Polaków przekazywało Żydów Niemcom. Fakty te przyczyniły się do zatarcia rozróżnienia między systematyczną polityką nazistowskich Niemiec eksterminacji a aktywną współpracą polskich obywateli z niemiecką machiną morderstwa.
Ponadto wielu nastolatków, którzy przyjechali do Polski, nie odróżniało Polski od innych krajów podczas II wojny światowej. Polska jest jedynym krajem europejskim, który został całkowicie zdemontowany przez nazistowskie Niemcy. Jego instytucje dyplomatyczne, wojskowe, lokalne, akademickie i oświatowe zostały zniszczone, a jego terytorium przekształcono w obszar bezpośredniej okupacji niemieckiej.
Niemcy wymazali nawet imię Polski (okupowany obwód otrzymał dziwną nazwę General Government), a siedziba rządu niemieckiego znajdowała się w Krakowie a nie w Warszawie. We wszystkich pozostałych krajach europejskich istniały rządy kolaboracyjne lub lokalna administracja przestrzegająca instrukcji władz niemieckich. Tylko w Polsce Niemcy zamordowali 3 miliony nieżydowskich obywateli - oprócz 3 milionów polskich Żydów - w ramach ich rasistowskiej polityki, która uważała Polaków, podobnie jak wszystkich Słowian, za gorszą rasę.
Nadszedł czas, aby zmienić strukturę wyjazdów na miejsca Holocaustu. Podróż powinna rozpocząć się w Niemczech, z wizytami w obozach koncentracyjnych, takich jak Bergen-Belsen i Buchenwald. Studenci powinni być nauczani, że polityka nazistowska rozwijała się stopniowo: aż do wybuchu wojny. Dziesiątki tysięcy niemieckich obywateli uwięziono w obozach koncentracyjnych w Niemczech - Żydów, socjalistów, komunistów, homoseksualistów; prawa i obywatelstwo niemieckich Żydów zostały zniesione, ich majątek został skonfiskowany i zachęcono ich do emigracji.
Dopiero po wizycie w obozach koncentracyjnych w Niemczech powinna odbyć się podróż do Polski i do obozów zagłady na jej terytorium, podobnie jak praktyka delegacji armii izraelskiej do miejsc zagłady. W ten sposób polityka nazistowska zostanie przedstawiona w jej poprawnym kontekście historycznym i chronologicznym. Podczas wizyty w Polsce przewodnicy powinni wspomnieć nie tylko o powstaniu w getcie warszawskim, ale także o powstaniu polskim w Warszawie.
Nie należy ukrywać roli odgrywanej przez obywateli polskich, którzy przekazywali Żydów Niemcom. Ale grupy powinny także dyskutować o heroizmie tysięcy Polaków, którzy ratowali i ukrywali Żydów zagrożonych własnym życiem, i zostali uznani przez Centrum Pamięci o Holokauście Yad Vashem. Morderstwo sześciu milionów Żydów przez nazistowskie Niemcy jest wydarzeniem wyjątkowym i strasznym w historii Europy, ale nie odbyło się w próżni i było częścią polityki totalitarnej wywodzącej się z rasistowskiego nazizmu.
Przy całej uzasadnionej krytyce nowego ustawodawstwa polskiego ważne jest, aby Izraelczycy nie byli narażeni na mylenie faktów Holokaustu: wszak był on wytworem polityki niemieckiej.
Byli tacy, którzy z nimi (Niemcami) współpracowali - zarówno rządy, jak i jednostki. Fakt ten został niedawno dobrze wyrażony przez niemieckiego ministra spraw zagranicznych Sigmara Gabriela, który jednoznacznie powiedział, że Niemcy i tylko Niemcy są odpowiedzialne za Holocaust. Nie możemy o tym zapominać, a polityka edukacyjna Izraela nie może zatrzeć tego historycznego faktu i niemieckiej odpowiedzialności - nawet jeśli dzieje się to nieumyślnie.




Komentarze
Pokaż komentarze (3)