Die Welt/ Niemcy i Francja kończą spór o Nord Stream 2
15:26
Niemcy i Francja rozstrzygnęły spór o gazociąg Nord Stream 2.
Johannes Posth jest międzynarodowym prawnikiem i ekspertem
Źródło: WORLD
Przyszłość gazociągu Nord Stream 2 jest bezpieczna.
Niemcy i Francja uzgodniły kompromis w sporze o nowe ustawodawstwo.
Bez niego rurociąg, który był już w budowie z Rosji do Niemiec, mógł zostać zatrzymany.
W sporze o budowę rosyjsko-niemieckiego gazociągu Nord Stream 2 państwa UE zgodziły się na kompromis. Porozumienie, które zostało wynegocjowane w piątek w Brukseli, przewiduje bardziej rygorystyczne warunki dla projektu poprzez zmiany w dyrektywie gazowej UE, stwierdzili dyplomaci. Jednocześnie należy jednak zagwarantować, że projekt dotyczący miliardów nie zostanie przez to zagrożony.
Rząd federalny naciskał na ostatni punkt. Chciał zapobiec daleko idącej rewizji dyrektywy, ale musiał zaangażować się w negocjacje po politycznej zmianie we Francji. Najważniejszy unijny partner Niemiec był wcześniej zaskakujący w zmianie swojego stanowiska.
Przeciwnicy NS2 twierdzą, że projekt niepotrzebnie wzmacnia zależność energetyczną Europy od Rosji i szkodzi interesom wschodnioeuropejskich krajów UE i krajów partnerskich, takich jak Ukraina. To ostatnie można wytłumaczyć faktem, że rosyjski gaz został skierowany na wschód przez Europę Wschodnią. Kraje takie jak Ukraina i Polska zarabiają dużo pieniędzy poprzez tak zwane opłaty tranzytowe.
(...)
Z tego powodu kraje takie jak Polska chciały zmienić dyrektywę w taki sposób, żeby rurociąg już budowany z Rosji do Niemiec mógł zostać zatrzymany przez dodatkowe wymagania. Dzięki Nord Stream 2, do 55 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego z Rosji do państw trzecich, takich jak Ukraina czy Polska, będzie co roku transportowanych przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Do końca 2018 r. Położono już 370 kilometrów z 1 200-kilometrowego rurociągu.
Z kręgów paryskich dowiedziano się, że 27 z 28 państw UE zgodziło się na porozumienie, za wyjątkiem Bułgarii. Umowa jest ważna dla Francji, ponieważ umożliwia "zwiększoną kontrolę europejską" nad projektami energetycznymi, w tym za pośrednictwem Nord Stream.


Komentarze
Pokaż komentarze