177 obserwujących
3630 notek
3849k odsłon
189 odsłon

Maksymalna kara 50 mln euro nałożona przez UOKiK na Gazprom

Wykop Skomentuj5

1. Wczoraj prezes Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji (UOKiK) Tomasz Chróstny , ogłosił, że nałożył karę w wysokości 213 mln zł (50 mln euro) na głównego inwestora gazociągu Nord Stream 2, rosyjską spółkę Gazprom.
Kara jest związana z postępowaniem wyjaśniającym jakie prowadzi UOKiK w sprawie utworzenia konsorcjum finansującego budowę gazociągu Nord Stream2 przez 6 spółek (rosyjską, szwajcarską i 4 holenderskie), bez wymaganej zgody prezesa Urzędu.
Spółki holenderskie uczestniczące w tym finansowaniu (Uniper, OMV, Shell oraz Wintershall) przedstawiły stosowne dokumenty, rosyjski Gazprom i szwajcarska spółka Engie Energy, tego nie zrobiły.
Na Szwajcarów została nałożona kara przez UOKiK już pod koniec poprzedniego roku w wysokości 172 mln zł (40 mln euro), na Gazprom dopiero teraz, badano bowiem czy rosyjska firma wystąpiła do rosyjskiego ministerstwa Energi o zgodę na udostępnienie takich dokumentów.
Okazało się, że takiego wystąpienia nie było (chodziło między innymi o kontrakty spółki zależnej Gazpromu zawarte z pozostałymi firmami finansującymi budowę Nord Stream2), co oznacza umyślne działanie Gazpromu mające na celu utrudnienie postępowania UOKiK.
2. Przypomnijmy, że na początku 2016 roku Gazprom i jego partnerzy w projekcie nowego gazociągu nazwanego Nord Stream 2: wspomina już zarejestrowana w Szwajcarii spółka Engie Energii i zarejestrowane w Holandii: OMV, Royal Dutch Shell, Uniper i Wintershall zwróciły się do UOKiK z wnioskiem o zezwolenie na zawiązanie spółki do budowy Nord Stream 2.
Polski Urząd rozpoczął postępowanie wyjaśniające w tej sprawie, „konsorcjanci ” Gazpromu zorientowali się, że w naszym kraju mogą dostać formalny zakaz i zdecydowali się w sierpniu 2016 roku wycofać wniosek o powołanie tego podmiotu.
UOKiK badał to przedsięwzięcie pod kątem wzmocnienia siły negocjacyjnej rosyjskiego Gazpromu w stosunku do odbiorców gazu w naszym kraju, w związku z możliwością uzyskania wręcz siły monopolistycznej, po zbudowaniu dwóch kolejnych nitek Nord Stream.
3. Jednak w kwietniu 2017 roku UOKiK zaczął się znowu przyglądać działaniom podmiotów w skład niedoszłego konsorcjum, ponieważ dążyły one wspólnie do zbudowania systemu sfinansowania gazociągu.
Urząd zażądał dokumentów od wszystkich firm, które wcześniej chciały utworzyć konsorcjum i jedna z nich zarejestrowana w Szwajcarii Engie Energy, nigdy takich dokumentów nie dostarczyła.
Stąd taka wysoka kara nałożona jeszcze w poprzednim roku i mimo tego, że szwajcarska firma się od niej odwołała, prezes Urzędu jest zdeterminowany, aby ją wyegzekwować, wtedy kiedy już będzie prawomocna.
3. Z rosyjskim Gazpromem zapewne będzie podobnie ale po stronie UOKiK stoją bardzo mocne argumenty prawne.
Otóż obowiązek uzyskania zgody prezesa UOKiK na dokonanie koncentracji przez spółki zagraniczne, a także obowiązek współpracy z Urzędem i udzielania żądanych informacji oraz dokumentów wynika z przepisów europejskich, na których opiera się polska ustaw o ochronie konkurencji i konsumentów.
Dokumenty o które wystąpił UOKiK do Gazpromu, to między innymi umowy przesyłu, dystrybucji, sprzedaży, dostaw i magazynowania paliw gazowych ale rosyjska firma w ogóle nie chciała współpracować z Urzędem.
Upłynie zapewne trochę czasu zanim decyzja prezesa UOKiK o karze w wysokości 50 mln euro będzie prawomocna ale nie ulega wątpliwości, że strona polska będzie zdeterminowana, żeby ją wyegzekwować.
Gazprom się już o tym przekonał, bo uzyskaną w postępowaniu arbitrażowym z polskim PGNiG, sumę 1,5 mld USD, przelał bez zbędnej zwłoki na konto polskiego przedsiębiorstwa.

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka