Takie porównania są zupełnie nie na miejscu, ale ponieważ się pojawiają, to trzeba się im z całą mocą przeciwstawić. Oczywiście, że Jaruzelskiemu nie udało się zamknąć kościołów, a ****** zrobił to jednym podpisem. No nie, dwoma. Najpierw sondaż - do 50. Po odczycie danych - obywatele i księża karnie w marszu pod nogę, następny etap kończących groźne i awanturnicze zachowania określane jako msze święte. Oczywiście, że komuniści nie odebrali nam możliwości świętowania Wielkanocy, a ******* odebrali nam to. Wstaliśmy z kolan. Jako państwo, jako naród. Teraz dopiero czujemy się suwerenami. Gdy o nasze bezpieczeństwo dba ******.
Oczywiście, że w stanie wojennym można było umyć samochód, tylko... kto go miał? I w ogóle można było mnóstwo rzeczy, frywolnie wejść do parku i tak dalej. I nawet z dziewczyną można było chodzić, byle nie w godzinie policyjnej. A z żoną albo kolegą na odległość dużo mniejszą niż obecne dwa metry. Drze się człowiek do kobiety, bo hałas na ulicy, a z dwóch metrów to słabo trochę słychać.
Teraz do sklepu trudno wejść, a wtedy bardzo łatwo. Ta różnica, że w tym sklepie "nic nie było". No ale była praca. Kiepsko płatna. Teraz jest dobrze płatna, tylko że ją zamykają, bo, wiadomo, nie jest "niezbędna".
Ale teraz nikt nie wsadza do więzienia, tylko dwa tysiące mandatów dziennie walą. Brawo minister. To o wiele lepiej i mądrzej, dla państwa. Więzienie to wydatek, a grzywna to przychód - łepskie chłopaki. Jest naprawdę dobrze. Jako naród wykazujemy się głęboką dojrzałością i obywatelskom postawom. Serce rośnie, gdy spojrzeć. Jest szansa na zinstytucjonalizowanie działalności zaangażowanych obywateli, którzy dzwonią na policję, w postaci portalu "Donosiciel", gdzie będzie można zgłaszać przypadki naruszenia korzystnych dla narodu obostrzeń. Ministerstwo cyfryzacji we współpracy i tak dalej.
Więc wszelkie porównania są nie na miejscu. Chociaż... gdyby generał miał przebłysk i zobaczył, co można z narodem zrobić, gdy się to robi umiejętnie, to by się za czapkę złapał i walnął łysiną o ścianę. No ale... on dla naszego zła, a ******* dla naszego dobra. I już tylko brakuje wprowadzenia penealizacji publikacji godzących w bezpieczeństwo epidemiologiczne - a jakże - społeczeństwa i narodu.
Ciekawe jakie są dzisiaj wytyczne policji. To znaczy, za co w państwie prawa dziś można zostać ukaranym? To znaczy w państwie prawa, o tym, za co można zostać ukaranym decyduje prawo, a w państwie policyjnym - ******. A my żyjemy w państwie ****** i bardzo dobrym. Ach... ta wiosna i postęp, i patrole na ulicach jak polne kwiaty, pożerające nieopatrznych przechodniów, którzy nie wiedzą, co dzisiaj jest niezbędną im potrzebą życiową. Dobrze, że patrole wiedzą.



Komentarze
Pokaż komentarze (21)