85 obserwujących
1341 notek
1031k odsłon
5400 odsłon

O. Adam Szustak - nienawidzę kościoła

Wykop Skomentuj90

"Statystyczny młody Polak coraz rzadziej chodzi do kościoła. I nie musi. Dobrą Nowinę znajdzie w internecie" - pisała w listopadzie 2018 na łamach "Polityki" Aleksandra Żelazińska. I rzeczywiście, pojawiło się na YouTube wiele kanałów, wielu kapłanów i zakonników przekazujących treści religijne, dzielących się swoimi przemyśleniami, prowadzących nauczanie, jakby go nie określać.

W ramach tego szerokiego nurtu głos w odniesieniu do ostatnich wydarzeń w Polsce zabrał o. Adam Szustak, który prowadzi na YouTube kanał "Langusta na palmie". Jaki jest zakres oddziaływania takiego nauczania? Jaki wpływ wywiera w porównaniu z nauczaniem tradycyjnym? Otóż - ogromny. O. Adam bywa cytowany przez największe polskie stacje telewizyjne. Jego wideo wypowiedzi stają się punktem odniesienia dla profesorów i blogerów (pań profesor i blogerek).

Zatem przyjrzyjmy się najnowszemu "clipowi" ojca Adama pt "[NV#391] Co myślę o wyroku Trybunału i sytuacji w Polsce?"

Pokora

Na samym początku o. Adam skromnie i z pokorą ustosunkowuje się do swojej osoby:-

- Niech nikt z was, nigdy w życiu, nie ośmiela się mnie traktować jako jakikolwiek autorytet. (...) Ja jestem mężczyzną w średnim wieku, który nagrywa filmiki na youTuba, mimo, że mógłby się zajmować znacznie poważniejszymi rzeczami, którego Pan Bóg i to dowodzi poczucia humoru Pana Boga, zrobił swoim uczniem i jakoś się mnie nie wstydzi.

Trochę dziwnie brzmi stwierdzenie, że "Bóg się mnie nie wstydzi" wypowiadane przez człowieka. Bo może nieść ono znaczenie, że ja wiem, że Bóg jest ze mnie dumny. Dziwnie to stwierdzenie brzmi z uprzednimi deklaracjami, że jestem (tylko) mężczyzną w średnim wieku, który nagrywa filmiki. Czy to prawda? O tym - dalej.

- Ja nie zamierzam mówić głosem kościoła - kontynuuje o. Adam. No tu już się robi ciekawie. Oto przedstawiciel kościoła instytucjonalnego, wyświęcony duchowny, oświadcza, że on nie zamierza mówić głosem kościoła. Ha! To czyim w takim razie?

- Powiem jak JA się w tym wszystkim odnajduję (...) Jak JA patrzę na tę rzeczywistość, co MI, Duch Święty, mam nadzieję, podpowiada albo jak MNIE prowadzi przez to. - Wiemy zatem, że duchowny nie chce mówić głosem kościoła, chce mówić od SIEBIE i po raz drugi wyraża przekonanie, że Bóg, tym razem w osobie Ducha Świętego, właśnie przez NIEGO działa. Możliwe, że to prawda, ale taka wiedza na swój temat budzić musi respekt.

Ojciec Szustak odnosi się do sytuacji, gdy w Polsce wybuchają dość masowe protesty w obronie aborcji, dochodzi do sytuacji wdzierania się do kościołów, zakłócania przebiegu mszy świętych, mazania haseł po kościołach i domach, defilowania z transparentami CH.W.D. Polskim Biskupom

image


- Powiem, jak ja się w tym odnajduję. Jak sobie z tym radzę - zaczyna zakonnik - A radzę sobie wyśmienicie. Mam się fantastycznie w związku z całą tą sytuacją - wyznaje duchowny. E...

Wypowiedzi ojca Adama wydają się być formułowane stale w pewien charakterystyczny sposób, tak, że łączone są w jedno albo sprawy trochę sprzeczne (jestem skromnym mężczyzną nie autorytetem, ale Bóg się mnie nie wstydzi i mnie prowadzi więc słuchajcie), albo stwierdzenia słuszne z kompletnie absurdalnymi. Spójrzmy:

  • Nie zamierzam mówić głosem narodu, głosem kościoła.
  • Powiem jak ja się w tym wszystkim odnajduję
  • To nie jest nagranie o moich poglądach.

Zaraz, zaraz. To o czyich poglądach jest to nagranie? O czym właściwie? I dalej:

  • Jestem przeciwnikiem wszelkiej aborcji
  • Uważam, że nie ma to NIC WSPÓLNEGO z żadnym ustawodawstwem

Aborcja nie ma NIC WSPÓLNEGO z ŻADNYM ustawodawstwem? Moment... Ale to nagranie jest charakterystyczne. Charakterystyczne tym właśnie, że nie ma owego MOMENTU. Nie ma chwili na zatrzymanie. Pociąg leci, sypią się słowa, odbiorca płynie i łyka wszystko razem, nie będąc w stanie się zatrzymać i spojrzeć, i pomyśleć, że coś tu być może nie pasuje.

Prawo jest bez znaczenia dla moralności i rzeczywistości

Duchowny kościoła katolickiego wyznaje:
- Dla mnie wprowadzenie ustawowego zakazu (aborcji) NIC NIE ZMIENIA. - Dlaczego? - Bo to wszystko dzieje się w sercach ludzi.

Zaraz zaraz. Wprowadzenie lub nie ustawowego zakazu jakiegoś postępowania NIC NIE ZMIENIA w kwestii zaistnienia lub nie tego postępowania? Moment... Stop. Ale nie ma stop. W ogóle nie można się zatrzymać. To nie z ojcem Adamem, który natychmiast dostarcza, tym razem rzecz szlachetną "Bo to wszystko dzieje się w sercach ludzi".

No tak. Ale ustawowe regulacje zmieniają bardzo wiele w rzeczywistości ludzi. Na plus lub na minus, każdy ma własne oceny, ale twierdzić, że ustawowy zakaz aborcji nic nie zmienia w sprawach aborcji, to wydaje się jakby nierozsądne. Z kolei nie wszystko dzieje się w sercach ludzi. Sporo też dzieje się w ich głowach, choć pani noblistka (wstyd zapomniałem nazwiska) oraz amerykańskie towarzystwo psychologiczne kładą nacisk by właśnie w sercu działo się wszystko, znaczy - w emocjach, tych elementarnych i podstawowych.

Wykop Skomentuj90
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo