102 obserwujących
1480 notek
1120k odsłon
  290   2

Kowid czyli WOLNOŚĆ vs BEZPIECZEŃSTWO

image


W obszarze segregacji sanitarnej wprowadzanej w ramach "walki" z "pandemią", w odniesieniu do pozbawiania ludzi wolności do różnych sfer życia, działania, do różnych zachowań, warto zacząć od FUNDAMENTU.

Co jest fundamentem? Relacja dwóch wartości: WOLNOŚĆ vs BEZPIECZEŃSTWO.

Otóż zwiększenie BEZPIECZEŃSTWA oznacza - niemal zawsze - zmniejszenie WOLNOŚCI.

Zatem polityka władzy pragnącej zniewolić ludzi, powinna zmierzać do absolutyzowania BEZPIECZEŃSTWA jako fundamentalnej WARTOŚCI.

Aby to osiągnąć władza musi robić 3 rzeczy:

  1. Eskalować POCZUCIE ZAGROŻENIA.
  2. Feminizować mężczyzn, by upowszechniać postawy i wzorce osobowościowe minimalizujące:
    - tolerancję na niebezpieczeństwo i zagrożenia;
    - skłonność do ryzyka.
  3. Wprowadzać do świadomości populacji poczucie i przekonanie, że jesteśmy: "W STANIE WOJNY".


Wojna może być z kimkolwiek i z czymkolwiek. Ważne jest samo określenie "jesteśmy w stanie wojny". Z narkotykami, z terroryzmem, z kowidem itp. Gdy ludzie w sposób rzeczywisty przeżyją i uznają, że ich państwo/społeczeństwo jest w stanie wojny, to poczucie zagrożenia i w ślad za tym potrzeba bezpieczeństwa rośnie, a potrzeba wolności przestaje być istotna, bo przecież MAMY WOJNĘ! Każdy kto w dowolnym kontekście przeżywa i odczuwa, że "jesteśmy w stanie wojny" przyczynia się do wzrostu zniewolenia.


Właściwie wszystkie elementy tego procesu można prześledzić w podejmowanych działaniach władzy:

  • Zalewanie świadomości ludzi powodzią przekazów zagrożenia.
  • Likwidację na drodze kulturowej wzorców męskości, walka z pozycją mężczyzn za pomocą zmian prawa i jego egzekucji, przerabianie ich na osoby uciążliwie sfrustrowane, przestraszone, zwrócone ku sobie, neurotycznie agresywne we relacjach wzajemnych, na wzór szczurów eksperymentu Calhouna.
  • Niekończące się "bycie w stanie wojny", o której istnieniu z "dumą" informują nas bliźni, znający świat doskonale z mediów i przekazów władzy.

Jednym słowem, kluczem zapinającym kajdany na człowieku jest jego nieuporządkowane dążenie do bezpieczeństwa. Najbezpieczniejszy będzie zamknięty w ogrzewanej budzie, gdzie dostarczane mu będzie jedzenie, w ustalonych momentach.

Może warto zwrócić uwagę na wspomniane mechanizmy w działaniu, w rzeczywistości i na ich konsekwencje. Na obsesyjne, ale - jakże często - oderwane od rzeczywistości, fikcyjne i deklaratywne dążenie do zapewnienia nam bezpieczeństwa. Bezpieczny był niewolnik. Miał zapewnione jedzenie i nawet dach nad głową. Co więcej, władza zapewniała mu pracę! Był najbardziej bezpieczny jak to sobie można wyobrazić. Chociaż nie, całkowite bezpieczeństwo oznacza całkowity brak zagrożeń. Nic nie grozi zmarłym, których ciała skremowano.

To takie memento.

Super apel do prezydenta:



Oraz 7 minutowy apokaliptyczny film:



Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale