Zbyszek Zbyszek
60
BLOG

Śmierć, Życie i problem jasności

Zbyszek Zbyszek Rozmaitości Obserwuj notkę 9

"Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno" - (1 Kor 13,12). A przecież my chcemy i pragniemy, dokładnie, jasno i konkretnie. Obiektywnie. Na podstawie dowodów i nauki. A św. Paweł apostoł, że widzimy - niejasno. Ale to znaczy jak? W jego czasach nie było luster szklanych powlekanych rtęcią. Lustro to był polerowany metal. Stąd trzeba się było czasem mocno domyślać, co widać w zwierciadle. 

Podobnie bywa nocą albo nocnym porankiem, gdy na dodatek mgła. Idzie się wtedy w ciemności i widać tylko na parę kroków. Dalej - nie wiadomo. Ale człowiek idzie. Bo wie, że trzeba.

Potrzeba jasności i czytelności skłania ludzi do różnych działań. Do "oswajania" tego, co niejasne, czego nie możemy zobaczyć. Skłoniła ludzi na namalowania obrazu Boga Ojca, mimo, że taki obraz to fałsz, mimo, że tego zabraniało przykazanie, które wymazano poprzez włączanie i... oto ludzie mają:

imageźródło

Więc widzimy jasno, że Bóg ma brodę. Taki dostojny, starszy mężczyzna. Więc lud lepiej się modli, lepiej wierzy, bo wie w Kogo wierzy. Bo widzi. Jasno. Na sklepieniu Kaplicy sykstyńskiej. A może tak nie wolno? A może Bóg tak nie wygląda? Może nie jest starszym mężczyzną tylko dwuletnią dziewczynką, która patrzy na nas swoimi jasnymi oczami? "Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno" - znów brzmią słowa Apostoła narodów.

W tym pędzie do jasności, cała sfera transcendentna staje się przedmiotem jarmarcznego obrazowania, przeżywania, wyobrażeń. Upraszczamy, koloryzujemy, bo jakoś do ludu trzeba mówić, bo nie wszystkich stać, bo trzeba mówić do ludzi językiem, który do nich dotrze.

Więc chrześcijaństwo staje się konkretnym obrzędem opartym na niewzruszonych konkretnych punktach wiary. Z podobną sytuacją zetknął się sam Jezus, gdy przyszedł na Ziemię i o dziwo, to właśnie ci, najgoręcej religijni wysłali Go na śmierć. Bo widzieli J A S N O, bo nie mieli wątpliwości, bo byli pewni swego, swoich racji i swoich zapisów, i swoich świętych ksiąg oraz nauk.

Jasno też chcą widzieć apostołowie ateizmu, liberalizmu i rób cochcizmu. Jasno sprawy wykłada prorok postępu Harari. Jasno wyraża się system sztucznej inteligencji i plutokraci oraz partia komunistyczna. Jasne są reguły biznesu i Wielkich Modeli Językowych. A człowiek nie widzi "jasno". Dlaczego?

Może dlatego, że zadaniem człowieka nie są praktyki religijne, ani zdobywanie świata, ani nawet wiedzy. Jego zadaniem jest przemiana siebie w drodze do ... poza. Metanoia, to właśnie przemiana. Ale to skomplikowane, bo nie wiadomo jasno i obiektywnie jaka, więc niech będzie nawrócenie, a więc już konkretnie, wg nauki.

Wszystko co mamy zostawimy. Nawet nie wiemy czym będziemy. Czym - a nie kim. Bo z jednej strony będziemy sobą, ale nie wiemy CZYM będziemy. Będziemy TYM, czym zechce Bóg abyśmy byli. A kto chce zachować swoje życie, straci je. Nie wiemy nic. Nie wiemy, jak to będzie? Nie widzimy jasno. Co wiemy? Wiemy to, co wybieramy. Bo każdy wybiera, to lub tamto. Tego lub tamtego. Każdy ma swojego Boga albo boga. Nawet sam dla siebie może takim bogiem zostać.

Więc śmierć to koniec tego CZYM jesteśmy. Gdy św. Paweł widział Jezusa, nie widział rąk, nóg, brody. Widział tylko światło, ale nie miał wątpliwości, z Kim ma do czynienia. Nasze życie jest podróżą. W sumie nieustanną. Bóg, budzi nas w tym życiu. Ramionami i głosem matki. Zachwytem ojca. Potem bezkresną przestrzenią zabaw i zmagań. Potem samoświadomości, że oto ja, oto moje. To czym jesteśmy nieustannie się zmienia. Chrześcijaństwo to zaproszenie do wyjścia poza "ja", na drogę do Ty. To zaproszenie do wyjścia w "Noc ciemną" św. Jana od Krzyża, gdzie jedynym, co jasne, jest dążenie człowieka do Tego, który Czeka.

"obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy" pisze św. Jan Apostoł, brat św. Jakuba. Nie będziemy już nigdy tacy, jak jesteśmy. Przed każdym i każdą z nas jedyna taka przygoda, jedyna taka droga, która zaczyna się już teraz, w braku jasności, którego nie pozwólmy zagracić jarmarczną rupieciarnią wymysłów, które mają zastąpić precyzją sformułowań, dosadnością obrazów.

Ten brak jasności jest głęboko ludzki, bo jesteśmy w trakcie procesu, bo nie jesteśmy "ukończeni", bo jeszcze się nie okazało, czym będziemy, bo mamy swoją przyszłość i dom, w "poza". Ale żyjąc, idąc ścieżkami życia, owo "poza" sprowadzamy na Ziemię, wplatamy w jej losy, w losy ludzi, we własną drogę i we własne istnienie. Wpierają nam, że świat jest skończony, że nie ma nic poza nim, że wobec tego, wszystko da się wyjaśnić a ludzie... a ludzie są w większości zbędni, z obiektywnego punktu widzenia.

Zajmują i zagracają nasz najcenniejszy skarb. Naszą uwagę. Uwalają błotem nasze serca i emocje. Wpychają nam w oczy pochodnie pożądania albo gniewu. Czynią nas elementami systemu, czy to lekarzy, czy to żołnierzy, czy to zwykłych ludzi na wszystkich możliwych miejscach. Ten "mechaniczny" mastodont odrzucający Boga, a zatem owo "poza", które jest naszym domem i przeznaczeniem, patrzy na nas w potworny sposób, bo nie widzi w nas ludzi, bo człowiek dla niego to mechanizm, jasny i wyjaśnialny. 

Nie dajmy sobie odebrać nadziei. Nie jesteśmy ani przypadkowi, ani niepotrzebni, ani umarli, gdy nas już tu nie ma. "Jeszcze się nie objawiło, czym będziemy", jeszcze jest niejasno i noc... w której palą się światła pamięci o bliskich, którzy stąd już odeszli. Ale jest jeszcze jedno światło, które pali się w ciemności głębszej niż ta fizyczna, w ciemności ludzkiego poznania, odczucia, doświadczenia. A ciemność tego światła nie ogarnęła. I to światło oświeca każdego, gdy przychodzi na ten świat. I pali się w nim jak gwiazda na niebie, wiodąc go ku lepszej przyszłości. I to światło stało się ciałem, jednym z nas i zamieszkało z nami. I wróciło do siebie. Po co? Żebyśmy nie zginęli po drodze. Żebyśmy przez "noc ciemną" przeszli. Żebyśmy się stali ostatecznie tym, co nam pisane, czego oko ludzkie nie widziało, a ucho nie słyszało. Żebyśmy dotarli, do Życia, do Domu, do Miłości i Wieczności.


-------------------------------------------------
Blog pielgrzymkowy {LINK}
Blog ogólny {LINK}
Książka {LINK}



Zbyszek
O mnie Zbyszek

http://camino.zbyszeks.pl/  Kopia twoich tekstów: http://blog.zbyszeks.pl/2068/kopia-bezpieczenstwa-salon24-pl/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Rozmaitości