Zbyszek Zbyszek
1361
BLOG

Sens donoszenia na swój kraj za granicą

Zbyszek Zbyszek Polityka Obserwuj notkę 34

Polacy brzydzą się donosicielstwem. Kapowanie na swój własny kraj za granicą w oczywisty sposób budzi ich najwyższy sprzeciw, odrazę i pogardę. Czy to ma jednak jakiś sens?

Oto, w domyśle z poduszczenia PO, w Parlamencie Europejskim odbyła się debata o zagrożeniach demokracji w Polsce. Pomijając takie niuanse, jak to, że w Polsce jest republika a nie demokracja, oraz że największym zagrożeniem dla funkcjonowania czegoś jest owo funkcjonowanie, warto sie pochylić nad nad pytaniem, czy to przystoi  skarżyć za granicą na własny kraj?

Czy jeśli jakaś partia jest w opozycji, a "królestwo" Niemiec zaoferuje wsparcie, to partia ta ma owo wsparcie odrzucać czy przeciwnie, przyjąć, by zwyciężyć i "naprawić" Polskę?

Pytanie jest niebagatelne, bo przecież partia tych, których skrajną ohydą napawa myśl o skarżeniu na Polskę, za granicą, sama na tę Polskę za granicą skarżyła.

Przecież PiS urządził w Parlamencie Europejskim wysłuchanie publiczne pod hasłem: Nieprawidłowości w wyborach samorządowych jako zagrożenie dla demokracji w Polsce.Nie jest li to skarżenie na swój kraj za granicą? Ależ oczywiście, że jest. Że to nie debata? To kwestia formy, na debatę PiS nie miał wystarczającego przebicia, ale o zagrożeniu demokracji w Polsce informował w Brukseli cały świat.

Jakże to więc, wolno skarżyć na Polskę za granicą czy nie wolno? Odpowiedź jest prosta, zasakakująca i złowroga. Otóż - NIE WOLNO. No ale przecież każdy skarży, czy to PiS, czy to PO. Tak. Ale oni nie skarżą na Polskę! No jak to? Przecież w obu przypadkach jasno to jest powiedziane! Tak, ale - i tu dochodzimy do kluczowych kwestii percepcyjnych - tamci nie są prawdziwymi Polakami!

Po prostu, rządy PO to nie są polskie rządy, to rządy zdrajców i morderców smoleńskich, sprzedawczyków, targowiczan i zaprzańców. Zas rzady PiS to też nie są poskie rządy, to rządy szaleńców chcących Polskę podpalić i zniszczyć, groźnych maniaków, którzy marzą o dyktaturze i odbierają Polakom wolność.

W obu przypadkach ma miejsce odczłowieczenie przeciwnego obozu politycznego, posunięte na tyle daleko, że rozgrzesza, usprawiedliwia i uzasadnia donoszenie na własny kraj, bo tamci - to nie Polska. To odczłowieczanie się pogłębia, bo oręż po który się sięga, ma pewną skuteczność, doda jeden albo więcej puntków procentowych. Więc zohydzanie przeciwników daje wymierne korzyści.

Polska? Polska na tym cierpi, niezależnie która ze stron udaje się do Brukseli na gościnne tam występy, niezależnie od tego jak głębokie i gwałtowne bedą wyrazy oburzenia na takie występy, strony przeciwnej. Polacy ciągle grają w grę, której jedynym wynikiem będą szkody dla wszystkich. Tej grze na imię - Bezmyślność. No ale niektórzy sie po drodze upasą. Marna to pociecha.

 

Zbyszek
O mnie Zbyszek

http://camino.zbyszeks.pl/  Kopia twoich tekstów: http://blog.zbyszeks.pl/2068/kopia-bezpieczenstwa-salon24-pl/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Polityka