40 obserwujących
1082 notki
731k odsłon
328 odsłon

Dlaczego jedni krzywdzą drugich?

Wykop Skomentuj16

Ponoć w czasie jakiejś imprezy LGBT sprofanowano mszę świętą, a wcześniej w czasie innej drogę krzyżową. To strasznie rani uczucia osób religijnych, ergo wyrządza im krzywdę. Postawmy pytanie "Dlaczego jedni krzywdzą drugich?" i to nie tylko w wymienionych wyżej przypadkach, ale w kontekście państw, społeczeństw, a także dwójkowych relacji np. w związkach.

Odpowiedź jest stara i prosta - BO MOGĄ.

I to tyle w tym temacie - wypadałoby zakończyć. Człowiek, gdy może, to często krzywdzi drugiego. Bo może. Prawa, wartości, zasady, kodeksy, moralność, etyka, religijne podstawy nawet, jeśli nie stoi za nimi "miecz" jakiejś sankcji, jakiegoś odwetu, jeśli nie są oparte o jakąś siłę oferującą agresję wobec tego, kto je narusza, rozpadają się, nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Zatem gdy jesteś słaby, to uważaj... będziesz krzywdzony. W różnych środowiskach w różnym stopniu, zdarzą się też wyjątki, ale generalnie tak właśnie będzie. Jakąś alternatywą jest forma organizacji hierarchicznej, która ogranicza możliwe interakcje. W ramach takiej organizacji, zasady też są oparte o sankcje, dlatego działania nie mogą być samowolne.

Tymczasem głównym kierunkiem oddziaływania na ludzi i społeczeństwo, wydaje się "kastracja" ludzi z siły i postaw agresywnych. Apostołowie kastracji wołają, że agresja jest objawem słabości. Trzeba takiego wysłać w ciemy agresywny zaułek życia, żeby sprawdził w naturze swoje teorie. Media, "postęp obyczajowy", kościół, wszyscy wielbią bycie otwartym na "inność", nadstawianie policzka, łagodność, zwyciężanie zła dobrem czyli witanie chlebem solą błądzącego krzywdziciela. Wykastrowane społeczeństwo będzie grzeczne i posłuszne. I... bezbronne.

Tymczasem ogranizatorzy różnej maści bluźnierstw przeciw religii chrześcijańskiej, jakoś nie organizaują ich przeciw religii islamu. Czemu? Bo NIE MOGĄ. Bo islam przy wszystkich swoich wadach nie został wykastrowany, i takie bluźnierstwa spotkać się mogą ze śmiertelnej powagi sankcją, z siłą, z agresją. Bluźniercy o tym wiedzą i nie bluźnią. Co do innych religii lub przekonań istnieje podobny mechanizm, jest jakaś siła, która oferuje odwet/sankcje w stosunku do tego, kto narusza chronione przez nią "wartości".

Z tysięcy głosów oburzenia i potępienia wobec bluźnierczych wobec swojej religii wystąpień, jaka powstała organizacja? Jaką siłą ludzką, społeczną, finansową dysponuje? Jakie sankcje, jakie działania może podjąć? Żadna, żadne. Tłum kastratów podniesie pisk. Ja do nich, jako zwyciężający dobrem zło, dołączę. I tak nasz kolorowy grajdołek będzie zmierzał do piekła, w rym kolejnych marszów, pie****nia o wartościach oraz słownych czynów.

I może to dobrze, bo w końcu wszystko, co istnieje istnieć powinno. Inaczej być nie może. Pozostaje problem dobra. Jego niezrozumiałej obecności w świecie. Sprawiedliwości, piękna, szacunku, prawdy, miłości, przyjażni, solidarności, wzajemnej pomocy, mądrości. Ten "pierwiastek" jakby nie jest z tego świata. Ale dobrze, że jest, i chwała każdemu, kto w najmniejszym stopniu, z nim się identyfikuje, jest człowiekiem dla ludzi i wkłada serce w to, co robi. Tacy są solą ziemi, która jakby coraz bardziej jałowieje.


Wykop Skomentuj16
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo