13 obserwujących
779 notek
1800k odsłon
2047 odsłon

Rekordowa liczba zgonów i zakażeń. "Protesty społeczne to bomba biologiczna"

Nie wszyscy uczestnicy protestów zabezpieczają się w prawidłowy sposób, fot. PAP/Rafał Guz
Nie wszyscy uczestnicy protestów zabezpieczają się w prawidłowy sposób, fot. PAP/Rafał Guz
Wykop Skomentuj94

Badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 18 tys. 820 osób. Zmarło dalsze 236 osób. To najwyższe notowane dotąd dane dzienne. Wirusolodzy obawiają się, jak masowe protesty w Polsce wpłyną na liczbę zakażeń SARS-CoV-2, gdyż nie wszyscy demonstrujący noszą maseczki i zachowują dystans społeczny. 

Bilans zachorowań i zgonów

Najwięcej przypadków wykryto w województwach wielkopolskim – ponad 2,8 tys., mazowieckim – ponad 2,6 tys. i w małopolskim – ponad 2,1 tys. 

Nowe przypadki zakażenia pochodzą z województw: wielkopolskiego (2885), mazowieckiego (2644), małopolskiego (2165), śląskiego (1868), łódzkiego (1860), kujawsko-pomorskiego (1215), dolnośląskiego (1140), podkarpackiego (1039), pomorskiego (901), lubelskiego (700), świętokrzyskiego (536), warmińsko-mazurskiego (442), opolskiego (395), lubuskiego (380), zachodniopomorskiego (360) i z podlaskiego (290). 

Resort podał, że z powodu COVID-19 zmarło 29 osób, a z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami – 207 chorych. 

Liczba potwierdzonych od marca zakażeń koronawirusem wynosi 299 tys. 49. Zmarło 4851 chorych. 

We wtorek MZ informowało o 16 300 nowych zakażeniach i 132 zgonach, a w poniedziałek o 10 241 przypadkach i śmierci 45 chorych. 

Maleje liczba łóżek i respiratorów

MZ poinformowało, że łącznie przebadano dotąd 4 mln 507 tys. 678 próbek pobranych od 4 mln 335 tys. 589 osób. Dane resortu mówią, że lekarze podstawowej opieki zdrowotnej, odkąd uzyskali taką możliwość, zlecili dotychczas 483 tys. 149 badań w kierunku wykrycia wirusa SARS-CoV-2.

Z powodu koronawirusa w szpitalach przebywa 13 tys. 931 osób, u których potwierdzono zakażenie; 1150 jest podłączonych do respiratorów. W kraju jest 7575 wolnych łóżek dla pacjentów z covid-19 oraz 513 respiratorów. 

Na kwarantannie przebywa 479 tys. 288 osób, a nadzorem sanitarno-epidemiologicznym objętych jest 47 tys. 242 osoby.

Jak zauważył wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, niepokojące jest to, że coraz więcej osób umiera na koronawirusa i to, że coraz więcej zakażonych trafia do szpitali, wypełniając pulę łóżek covidowych. - Wszystkie ręce na pokład, to leży w naszych rękach. Jeżeli sami nie podejdziemy do tego w sposób rozważny, to nie spowodujemy, że epidemia się zatrzyma – przekonywał Kraska. 

Protesty mogą podnieść statystyki

Zaapelował jednocześnie o zaprzestanie protestów, które odbywają się od kilku dni w całej Polsce po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł o niekonstytucyjności aborcji z powodu przesłanek embriopatologicznych.

- To jest bomba biologiczna, która wybuchnie za kilka tygodni w postaci jeszcze większej liczby zakażeń. Że uczestnicy są w maseczkach to dobrze, ale to nie zwalnia z tego, że wirus się rozprzestrzenia – mówił wiceszef MZ.

- Warto byłoby w tym ciężkim czasie dla Polski, jakim jest pandemia, zaprzestać tych protestów ze względu na siebie, ale też na osoby, do których wracamy – rodziców, dziadków, bo to oni będą najbardziej narażeni – apelował Kraska. 


To jest bomba biologiczna, która wybuchnie za kilka tygodni w postaci jeszcze większej liczby zakażeń


Również wirusolog prof. Włodzimierz Gut. obawia się, że masowe protesty w Polsce mogą wpłynąć na liczbę zakażeń koronawirusem SARS-CoV-2. 

- W ogóle nie martwiłbym się o liczbę zakażeń po tych protestach, gdyby ich uczestnicy wzięli przykład z tegorocznej pielgrzymki muzułmanów do Mekki. Tam był i dystans społeczny i wszystkie zasady przestrzegane jak w podręczniku. Gdyby tak to było zorganizowane, to bym powiedział, że organizatorzy się postarali. Wszyscy widzimy jednak na obrazkach z polskich miast, jak jest - podkreślił prof. Gut.

Jego zdaniem problem epidemiologiczny w przypadku masowych manifestacji wynika z bliskości, czasu trwania, a także różnego podchodzenia do prawidłowego stosowania osłon nosa i ust.

- Do tego widzę, że te protesty czasami dopuszczają do siebie "antycovidowców". Zasada jest taka, że kto nosi maseczkę prawidłowo — teoretycznie nie powinien mieć problemów. Teoretycznie, bo tak byłoby wtedy, gdyby wszyscy nosili ją prawidłowo. Jeżeli jednak dobrze założoną ma ją część demonstrantów, to nawet ten, kto ma maseczkę, zostanie opluty przez tych, którzy jej nie mają - zwrócił uwagę ekspert. 

Czy służba zdrowia to wytrzyma?

Według jego szacunków obecnie na 1000 demonstrantów może przypadać ok. czterech, którzy nie wiedzą jeszcze nawet o tym, że są zakażeni, ale przenoszą nieświadomie koronawirusa dalej.

- Za 6 dni zobaczymy w statystyce zakażeń, czy te manifestacje mocno wpłynęły na dobowe liczby zakażeń, czy w nieco mniejszym stopniu. Pewne jest jednak to, że niepokój społeczny nie jest czynnikiem sprzyjającym przeciwdziałaniu epidemii - wskazał prof. Gut. 


Niepokój społeczny nie jest czynnikiem sprzyjającym przeciwdziałaniu epidemii


Wykop Skomentuj94
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości