15 obserwujących
827 notek
1910k odsłon
2132 odsłony

Będą testy przesiewowe, szczepienie na COVID-19 od stycznia. Mniej przypadków i zgonów

Szczepienia na koronawirusa rozpoczną się w styczniu. Fot. PAP/EPA
Szczepienia na koronawirusa rozpoczną się w styczniu. Fot. PAP/EPA
Wykop Skomentuj142

Minionej doby potwierdzono ponad 15 tys. nowych zakażeń na koronawirusa. Spadła też wyraźnie liczba zgonów.

15 002 potwierdzonych przypadków zachorowań na COVID-19 z niedzieli na poniedziałek i łącznie 156 zgonów - to najnowsze dane, przekazane przez Ministerstwo Zdrowia. Minionej doby wykonano 27,4 tys. testów.

Mniej zakażeń i zgonów, ale i testów

Najwięcej nowych zakażeń odnotowano wśród mieszkańców z województw: mazowieckiego (2295), wielkopolskiego (1899), małopolskiego (1401), dolnośląskiego (1035), zachodniopomorskiego (965), pomorskiego (959), kujawsko-pomorskiego (931), łódzkiego (906), warmińsko-mazurskiego (864), lubelskiego (795), śląskiego (694), podkarpackiego (540), opolskiego (493), podlaskiego (455), lubuskiego (406), świętokrzyskiego (364).

Bezpośrednio z powodu COVID-19 zmarło 38 osób, a wraz z chorobami współistniejącymi koronawirus doprowadził do śmierci 118 pacjentów. W Polsce wykryto 876 333 przypadków od wybuchu pandemii, natomiast 13 774 osób straciło życie. 

W szpitalach zakaźnych przebywa 22 234 pacjentów - wolnych łóżek jest 38 111. Na 3,1 tys. dostępnych respiratorów dla chorych na COVID-19, korzysta z nich 2149 osób. Blisko 363 tys. Polaków objętych zostało kwarantanną. 

Testy przesiewowe i szczepienia na COVID-19

Rząd planuje wykonać testy przesiewowe w regionach najbardziej dotkniętych pandemią koronawirusa. - Chcemy zacząć szczepienia w styczniu - zapowiedział minister zdrowia Adam Niedzielski. 

Do Polski do końca roku ma trafić co najmniej milion szczepionek - tak wynika z deklaracji firm farmaceutycznych, które opracowały preparaty na koronawirusa. Jako pierwsi zaszczepieni zostaną medycy, pracownicy służb mundurowych i najbardziej narażeni na zakażenie SARS-CoV-2. - Już w grudniu możemy mieć pulę 2 mln szczepionek od dwóch naszych głównych dostawców. W pierwszym kwartale 2021 powinno tych szczepionek być tyle, żeby każdy zainteresowany się zaszczepił - określił Niedzielski w RMF FM. 

Polski rząd zdecydował też o przesiewowych testach, by lepiej rozpoznać ogniska zakażeń. Będą one wykonane na Podkarpaciu, Śląsku i w Małopolsce.

- W pierwszym modelu będą one obowiązkowe, w drugim będą dobrowolne. W tym tygodniu będziemy wiedzieli, który model wybieramy. To zależy od wyników naszych dyskusji z epidemiologami - podkreślił szef resortu zdrowia. - Myślę, że potrzebujemy pewnie kolejnego tygodnia - dwóch na zorganizowanie logistyki. Jeśli byłoby to w tym pierwszym modelu, to tak naprawdę od razu, a jeżeli w tym drugim - dodał Niedzielski. 

- W jednym z nich damy uprawienia do takich testów lekarzom rodzinnym. Każdy będzie mógł przyjść i zostać przebadany. Drugi model to wykorzystanie całej sieci punktów drive-thru i wtedy ewentualne skierowanie, które będziemy otrzymywali czy za pomocą SMS-a, czy jako zaproszenie. Pewnie będzie to obowiązkowe - opisał minister zdrowia. 

Zdaniem Niedzielskiego, mniejsza liczba wykonanych testów jest pozytywnym sygnałem.- O tym przede wszystkim decydują lekarze rodzinni. To, że jest mniej testów, oznacza że sytuacja się stabilizuje, bo mniej ludzi zgłasza się lekarzy z objawami - tłumaczył. 

Urzędnicy ministerstwa odpowiadają na uwagi dziennikarzy, którzy krytykują skalę testowania u polskich pacjentów. - Nie sądzimy by lekarze rodzinni, którzy w głównej mierze kierują na testy w Polsce, byli w tej materii kreatywni w Pańskim rozumieniu tego słowa - czytamy w odpowiedzi na uwagę o "kreatywnym testowaniu". 


Szef resortu zdrowia nie wykluczył, że część zasad sanitarnych z nami zostanie nawet po wygaszeniu pandemii koronawirusa. 


Maseczki być może definitywnie w ogóle nie znikną.


- Myślę, że jednak wirus z nami zostanie, więc pewnie dalej będziemy musieli żyć w reżimie sanitarnym. Maseczki być może definitywnie w ogóle nie znikną - oświadczył Niedzielski.


Nie można spodziewać się zmiany strategii walki z koronawirusem z powodu nadchodzących świąt Bożego Narodzenia. Ministerstwo Zdrowia zarekomendowało limit osób przy wigilijnym stole - domownicy i maksymalnie do 5 dodatkowych osób w gospodarstwie domowym. 

- Święta są za trzy tygodnie, jeszcze dużo się może zmienić. Te zmiany w czasie pandemii ciągle nas zaskakują. Być może choć raz będziemy zaskoczeni pozytywnie. Na razie pola manewru nie mamy, bo poziom zachorowań jest cały czas bardzo duży, zdarza się, że jest nawet w granicy 25 tys. - przypomniał Niedzielski. 

Ferie w całym kraju zaplanowano w jednym terminie - od 4 do 17 stycznia 2021 roku. Jak wyjaśnił premier Morawiecki, wraz z zamknięciem hoteli i pensjonatów aż do końca ferii taki plan ma ograniczyć podróże w czasie pandemii koronawirusa. 

- Nie wyobrażamy sobie sytuacji, że mamy pewien reżim, a potem puszczamy wszystkich na ferie, ludzie jeżdżą po Polsce, zarażają się, dużo nastąpi interakcji. Przebywają w hotelach i nagle dokonujemy jakiegoś wysiłku, który nagle po prostu marnujemy - wyjaśniał Niedzielski. 

GW


Wykop Skomentuj142
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości