59 obserwujących
980 notek
1164k odsłony
  822   0

Czy Marszałek Piłsudski zlecił morderstwo polityczne?

6 sierpnia 1927 roku zaginął w Warszawie generał Wojska Polskiego, legionista Włodzimierz Zagórski.

Piszę "zaginął", chociaż  rozum nakazuje mówić, że generał został zamordowany z rozkazu Marszałka Piłsudskiego. Włodzimierz Zagórski pochodził z rodziny szlacheckiej herbu Ostoja. Jego ojciec Jan walczył w Powstaniu Styczniowym. Nie doszukałem się, ale prawdopodobnie   po upadku powstania emigrował on do Francji, gdzie 21 lipca w roku 1882 urodził mu się w Saint-Martin-Lautosque syn Włodzimierz. Człowiek o niebanalnym charakterze, w przyszłości zdolny dowódca legionowy.

Nim to się stało, w roku 1900 mając ledwie 18 lat wstępuje młodociany Zagórski w szeregi armii austro-węgierskiej. Po dziesięciu latach służby zostaje absolwentem wiedeńskiej Akademii Sztabu Generalnego wojsk owdowiałego z powodu klątwy Habsburgów cesarza Franciszka Józefa. Zagórski ma lotny umysł, armia docenia ten fakt więc wysyła go do pracy w wywiadzie na terenie Galicji (tzw. K-Stelle) obejmującej swoim zasięgiem Przemyśl, Kraków i Lwów.

To tam po raz pierwszy krzyżuje się droga Zagórskiego z Józefem Piłsudskim oraz Walerym Sławkiem, którzy również byli agentami austro-węgierskiej armii. Wszyscy trzej pobierają też od Austriaków pieniądze za przekazywane im informacje. Józef Piłsudski wykorzystał również bycie agentem cesarza Franciszka Józefa do stworzenia pod jej skrzydłami polskich paramilitarnych bojówek. CK armia przymknęła na ten fakt oko, mając nadzieję na wykorzystanie ich w przyszłości do swoich celów.

Wspólna praca agenturalna zazębiła się także na późniejszym polu legionowym. Początkowo Zagórski pełnił obowiązki szefa Sztabu Legionów, natomiast głównym komendantem Legionów był posunięty wówczas już w latach gen. Karol Durski-Trzaska, co skrzętnie wykorzystywał Piłsudski. 

Działacz legionowy Jan Dąbski wspominał, że poróżnienie pomiędzy obydwoma panami (Piłsudskim i Zagórskim) wynikało z faktu, iż ówczesny kapitan Zagórski był rzeczywistym dowódcą Legionów, czego Piłsudski wręcz nie znosił. Prawdopodobnie dlatego, że sam wcześniej nie był zawodowym żołnierzem, a jedynie rewolucjonistą. Natomiast Zagórski takim  w pełnym tego słowa znaczeniu był.

Poza tym Zagórskiego cechowała wyjątkowa wojskowa rozwaga, natomiast Piłsudskiego typowe rewolucyjne szaleństwo. Trudno było na tej pozycji budować jakikolwiek kompromis. Doszło do tego, że Zagórski zażądał wreszcie aby aresztowano Piłsudskiego za nie wykonywanie rozkazów.

Żądanie nie zostało spełnione. Piłsudski cieszył się wśród zwykłych legionistów oraz oficerów ogromnym mirem. Niebawem, bo w roku 1916 kapitan Zagórski został z powodu nacisków Piłsudskiego odwołany ze stanowiska szefa Sztabu Legionów. Rozgoryczony  odwołaniem powrócił Zagórski w szeregi armii austriackiej. Niemniej Piłsudski pożałował swojej decyzji, prawdopodobnie mając na uwadze kontekst wojskowy, bo kapitan Zagórski niebawem obejmie dowództwo II Brygady Legionów a później w Korpusie Posiłkowym. Obydwie jednostki były jednak sercem  za przyszłym Naczelnikiem Państwa. Między Zagórskim a oficerami doszło z tego powodu do zatargów oraz przykrości za co został on ostatecznie zdymisjonowany a następnie osadzony w obozach w Marmarosz-Sziget i Hust.

Po opuszczeniu obozu w roku 1918 wstępuje ponownie w szeregi powstającego Wojska Polskiego. Prawdopodobnie za tą decyzją stoi fakt, że jego bezpośrednim przełożonym jest gen. Tadeusz Rozwadowski, podobnie jak on mający ostro z Piłsudskim na pieńku. W trakcie walk z bolszewikami, czyli wojnie ponad podziałami, jest Zagórski dowódcą ochotniczej dywizji, awansuje, a za odwagę otrzymuje kilkakrotnie  KW. Następnie pełni funkcję szefa Sztabu gen. Hallera, który w trakcie walk dowodził Frontem Północnym. 

Po wojnie  Zagórski przechodzi do rezerwy. Chce jednak służyć Polsce swoją wiedzą wojskową. Zostaje więc członkiem zarządu firmy "Francpol", której zadaniem jest sprowadzanie do Polski lotniczego sprzętu wojskowego z Francji. Nie podoba to się wyraźnie piłsudczykom. Zagórski zostaje oskarżony o matactwa finansowe i związany z tym import sprzętu złej jakości, lecz to, co tak dobitnie udowodniono gen.Żymierskiemu w sprawie masek przeciwgazowych w przypadku Zagórskiego spaliło na panewce. Rzucono jednak cień podejrzenia.

Do armii wraca ponownie w roku 1923 za namową gen. Sosnkowskiego, który widzi w Zagórskim doskonałego zarządcę.. Generał Sosnkowski mianuje Zagórskiego szefem Departamentu Przemysłu Wojennego Ministerstwa Spraw Wojskowych. W następnym roku kolejny minister tego resortu gen. Władysław Sikorski (także przeciwnik Piłsudskiego) awansował Zagórskiego na stopień generała. Świeżo awansowany generał obejmuje kierownictwo nad Departamentem IV MSW (Żeglugi Powietrznej).

Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura