32 obserwujących
603 notki
769k odsłon
298 odsłon

Plan na wzbogacenie Polski

Wykop Skomentuj24

Rząd pochwalił się ostatnio podniesieniem pensji minimalnej i nadal ów temat podnoszony jest w mediach. Pominę już dywagacje, że można  było to uczynić inaczej  z korzyścią dla gospodarki, a skupię się na tym co wyczytałem. Otóż wyczytałem w mediach narodowych, które  z kolei ów news usłyszały w "Radiu Szczecin", że wspomniana podwyżka rządu dla najgorzej zarabiających Polaków zwróciła od razu uwagę pośród naszych sąsiadów zza Bugu a mianowicie wśród Ukraińców pracujących w Polsce.

„Chcą pracować nawet 12 godzin dziennie, ale też więcej zarabiać. W 2018 roku 41 proc. Ukraińców oczekiwało od 9 do 11 zł netto za godzinę pracy. Na taką kwotę liczy już  dzisiaj tylko 6 proc. z nich. Większość chce, by stawka godzinowa wynosiła od... 13 do 15 złotych”.

Niby nic w tym dziwnego, ale biorąc pod uwagę niedawne wypowiedzi wicepremiera w rządzie PiS - Jarosława Gowina, który publicznie zasugerował, że Ukraińcy w Polsce będą z czasem jej elitą, oraz że wyższa pensja minimalna to również lepsza sytuacja Ukraińców nad Wisłą nakazuje snuć domysły że jednak o coś więcej idzie niż tylko o poprawę bytu pracowniczego.

W związku z tym - biorąc pod uwagę ilu jeszcze Ukraińców do nas nie przyjechało za pracą  - mam poważne zastrzeżenie, czy cały ten finansowy i gospodarczy plan rządu Mateusza Morawieckiego na bogatą Polskę  nie jest obliczony w efekcie końcowym na totalne bum. Tym bardziej, że jak czytam dalej w "mm"  

"Ukraińcy z Polski przesłali do siebie pięciokrotnie więcej niż wszyscy Polacy pracujący w Wielkiej Brytanii do Polski. Oficjalne rejestrowane dane mówią o kwocie 3,7 mld dol. czyli 14, 5 mld złotych".

Tymczasem rząd w osobie placówek i ambasady dwoi się i troi aby wspomniana kwota nieustannie rosła.

I tak, w roku 2016 wydano obywatelom Ukrainy 652 tys. wiz, by rok później zwiększyć je do 845 tysięcy. Jeżeli do tego dodamy fakt, iż konsulaty polskie na Ukrainie wydały obok tego również 1,3 mln wiz pracowniczych to można dostrzec wyraźniej skalę problemu, gdyż jakby tego było mało Ukraińcy wcale nie chcą wyjeżdżać z naszego kraju np. do Niemiec, gdyż Niemcy  jak to Niemcy stawiają ukraińskim pracownikom zaporowe warunki, w których główną rolę odgrywa czynnik braku znajomości języka niemieckiego przez Ukraińców  w przeciwieństwie do języka polskiego, którego są w stanie w krótkim czasie się nauczyć.

Jak informuje Urząd do Spraw Cudzoziemców rośnie w związku z tym liczba wniosków na pobyt w Polsce. Od początku 2019 podniosła się ona w porównaniu z zeszłym rokiem o 12% . Najchętniej do Polski za pracą przyjeżdżają osoby w wieku 20-39 lat.

Zastanawiam się więc na koniec kto na reformie Dobrej Zmiany ostatecznie w Polsce się wzbogaci? I tutaj pokuszę się o sporą złośliwość jeżeli napiszę, że wzbogacą się jedni i drudzy. Polacy za sprawą wspomnianej  polityki  zmuszeni zostaną ostatecznie w jakimś tam okresie czasu do emigracji na stałe, gdzie będą zarabiać dużo lepiej niż w Ojczyźnie. Natomiast ich miejsce w Polsce zajmą wspomniani Ukraińcy, którzy o ile nie rozwalą ekonomicznie Polski jak to zrobił śp. prezydent Mugabe z bogactwem  odziedziczonym po Rodezji, to też się wzbogacą; Ale w tym miejscu nasuwa mi się kolejna zła myśl, że nie o dobrobyt Polaków tutaj idzie, czy bogactwo samych Ukraińców, lecz o to, aby z czasem wygumkować  w ten sposób Polskę z mapy Europy. Makiaweliczny to plan przyznam się bez oporów i prosty w działaniu jak konstrukcja cepa.



Wykop Skomentuj24
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka