Nic nowego pod słońcem
prawda boli?!
3 obserwujących
221 notek
76k odsłon
  60   0

Słowiańszczyzna - literatura

Słowiańszczyzna - literatura

Wiele się obecnie pisze o słowiańszczyźnie, szczególnie w Internecie, ale często są to twierdzenia „gołe”, bez podania źródeł, dowodów, argumentów, nawet bez próby wskazania uzasadnienia i uprawdopodobnienia swoich wywodów.

W braku dowodów pisanych, dokumentów, dobrze byłoby oprzeć się o dowody kultury materialnej, ale i takiej argumentacji brak.

I inna wada takich pism: aż przykre, często punktem początkowym lub punktem odniesienia w takim tekście jest chrześcijaństwo i neoficka postawa anty-klerykalna, to się po prostu źle czyta, gdy ktoś poszukuje rzetelnej wiedzy o słowiańszczyźnie pradziejowej.

I przeciwne przegięcie: budowanie poważnych hipotez na niewiarygodnych, oszczerczych, doniesieniach dziejopisów chrześcijańskich.

W poważnych książkach popularno-naukowych spotkałem się z przypuszczeniem, że chrześcijaństwo docierało na tereny polskie znacznie wcześniej przed datą oficjalnego „chrztu Polski”, że ta religia miała tu zdobyte (podbite) przyczółki, że nie była całkiem nieznana.

Jest to bardzo prawdopodobne skoro najeźdźcy z krzyżem w ręku i chciwością w oku napadali i mordowali „pogan” – właściwie nie wiadomo nawet w sposób pewny kiedy zaczął się niemiecki „drang nach Osten”, zresztą Czesi pod wodzą Brzetysława też się tu znacznie dołożyli.

Można nawet przypuścić, że chrystianizacja Polski była sprytnym poddaniem względem zwycięzców, którzy religią uzasadniali swoje agresywne ataki, co zresztą niewiele pomogło.


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura