SŁOWIAŃSZCZYZNA - LECZNICTWO SŁOWIAŃSKIE
W tekście tym na podstawie konkretnego przykładu mojego zmarłego niedawno ojca chcę przedstawić pewne ogólne postulaty co do systemu lecznictwa w Polsce, a w tym szczególnie potrzeby powrotu do kształcenia lekarzy w kierunku wykorzystania potencjału zawartego w medycynie słowiańskiej tradycyjnej (MS).
Zatem dla tego konkretnego przypadku sytuacja ustalona wstecz z pomocą AI (Gemini) wygląda następująco:
1. Ojciec w czasach powojennych zachorował na gruźlicę płuc, była to podobno wówczas choroba powszechna (chyba została z czasem opanowana za pomocą programu szczepień);
2. Agresywne leki podawane drogą doustną, pokarmową, spowodowały ogromne zniszczenia całego układu pokarmowego, a w szczególności żołądka i jelit;
3. Skutkowało to w latach późniejszych wrzodami i zaparciami, gdzie problemy zamiast porządnego leczenia były maskowane przez lekarzy przy pomocy leków i ziół - np. ranigast i ipp, normosan i siemię lniane itd.;
4. Jeszcze we wczesnym okresie dojrzałości pojawiło się u ojca zjawisko kamienienia paznokci u nóg, które było raczej niezwykłe u człowieka, który w miarę normalnie dba o zdrowie i higienę - przy tym ta niby "grzybica" przenosiła się na kolejne paznokcie, które jakby się zarażały kolejno od siebie - to nie bolało, więc przyzwyczailiśmy się wszyscy do tego, że taki urok człowieka;
-
5. Dopiero teraz z pomocą AI dochodzę do wniosku, że te skamieniałe paznokcie, które rosły i musiały być opiłowywane pilnikiem, były krzykiem organizmu o porządne leczenie układu pokarmowego, a w szczególności żołądka;
6. Według AI system organizmu ojca wskutek niewydolności pokarmowej i energetycznej odpuścił sobie zarządzanie paznokciami u nóg, paznokcie u nóg puścił na żywioł bez żadnego nadzoru, lub wskutek zbyt małej ilości składników odżywczych, minerałów i witamin w organizmie pozwolił, aby paznokcie u nóg objęła grzybica;
7. Z kilka lat wcześniejszej śmierci matki wyciągnąłem naukę, że nie wolno u podopiecznego lekceważyć żadnego nietypowego objawu, więc w końcu zwróciłem się z tym tematem do dochodzącej pielęgniarki, która zastosowała przeciwgrzybiczo ACIFUNGIN - ładnie to zadziałało w kierunku oczyszczenia i poprawy wyglądu tych skamieniałych paznokci;
8. Zwróciłem się też z tym tematem do lekarki POZ ojca, która przepisała mu kilka mocniejszych preparatów antygrzybiczych, ale odradziła mi szukanie dalszej pomocy u lekarzy specjalistów: dermatologa i podologa;
-
Teraz po przedstawieniu problemu i sytuacji, kolejnych stanów i działań - pora na wnioski.
9. Co mógł zrobić w tej sprawie obecny model analityczny leczenia (MA)?
Np. pobrać próbki do badań, określić skład chemiczno-biologiczny tych paznokci, zalecić uzupełnianie tych braków suplementami diety, co przy zniszczonym układzie pokarmowym niewiele by dało, lub zastrzykami, kroplówkami, co byłoby znacznie lepsze;
10. Co mógł zrobić lekarz wykształcony w kierunku medycyny słowiańskiej (MS), tj. działający holistycznie co do całego organizmu pacjenta jako systemu i indywidualnie dla tego konkretnego pacjenta na podstawie jego objawów i symptomów?
Mógłby zauważyć, że problem skamieniałych paznokci wskazuje na poważne problemy pacjenta w obszarze układu pokarmowego, trawienia, przyswajania, wchłaniania i metabolizmu – a to prowadziłoby do uchwycenia problemów bazowych pacjenta, i podjęcia badań i leczenia samego sedna, istoty problemów zdrowotnych ojca, co miałoby znaczenie przełomowe dla ojca w kierunku odnowienia i przywrócenia jego naturalnego potencjału życiowego!
--




Komentarze
Pokaż komentarze