Nic nowego pod słońcem
prawda boli?!
3 obserwujących
479 notek
94k odsłony
  24   0

"Studia nad genezą polskiej kultury artystycznej"

Andrzej Abramowicz

"Studia nad genezą polskiej kultury artystycznej"

1962

Autor, jak wynika z nazwiska, jest Polakiem pochodzenia żydowskiego, więc trzeba być ostrożnym, co do jego wywodu, który na pewno będzie stał na przyzwoitym średnim poziomie naukowym, a jednocześnie będzie - być może nawet w sposób niezamierzony i niedostrzegalny - tendencyjny i opracowany pod zadaną tezę za pomocą doboru odpowiednich lektur źródłowych i wyboru cytatów, czy to ze względów ideologicznych, czy oportunizmu, czy może ze względów finansowych lub obawy utraty pracy czy nawet uwięzienia lub innych powodów.

Tytuł książki ciekawy.

We "Wstępie" Autor pisze, że dzieło to tworzy od zera z powodu braku takich pozycji dotychczas - może stąd wynikają usterki merytoryczne tej książki typu mało obiektywnej, zbyt jednostronnej i zbyt ubogiej argumentacji, mało urozmaiconej co do źródeł i autorów spoza literatury specjalistycznej.

Trochę mnie dziwi, że Autor we "Wstępie" pisze o rozwiniętej tradycyjnej sztuce miejscowej, ale nie chce jej nazwać po prostu sztuką słowiańską lub zachodnio-słowiańską.

Dopiero ze "Wstępu" dowiadujemy się, że chodzi o zakres czasowy X-XIII wiek i zakres przestrzenny obszar Słowiańszczyzny lechickiej.

Często też zauważam taki problem, że autor zarzuca czytelnika taką masą szczegółów, że nie ma fizycznej możliwości odnieść się do tego szczegółowo krytycznie, a jedynie w całości przyjąć lub odrzucić.

Mimo zastrzeżeń polecam tę dość cienką, treściwą książkę do ostrożnego krytycznego czytania, bo jest to szeroki przekrojowy przegląd dziejów opinii na tytułowy temat sięgający czasowo daleko i wybiegający w przyszłość aż do czasów współczesnych Autorowi.

Według mnie książka ta zasługuje na wnikliwą lekturę, a także powtórną analizę specjalistyczną, bo opinie tam zawarte powinny być zweryfikowane i uzupełnione z punktu widzenia obecnej wiedzy.

W recenzjach moich, spóźnionych z oczywistych powodów, chcę zauważyć też pewne sprawy bardziej ogólne, chodzi o problem jednoznacznej oceny i szerokiej argumentacji:

według mnie ocena może, a nawet powinna być jednoznaczna: TAK albo NIE,

ale argumentacja musi być przedstawiona uczciwie, tj. za i przeciw, prawie nigdy nie ma tak, że nie da się znaleźć i przedstawić argumentów obiektywnych: pro i kontra.

Przecież już Arystoteles zauważył, że są czyny jednoznacznie negatywne, ale zdecydowana większość wymaga zachowania umiaru i "złotego środka".

Według Arystotelesa nie w każdym postępowaniu można odnaleźć „złoty środek”, do takich czynów zalicza: cudzołóstwo, kradzież, morderstwo — tutaj nie ma średniej miary, są to czyny niegodziwe.

Dodałbym tu gwałt, przemoc nie tylko seksualną, którego potępienie jest kulturową cechę słowiańską.

Oraz dotrzymywanie danego słowa, a szczególnie przysięgi małżeńskiej danej partnerowi osobiście publicznie przy świadkach, ma to ważne znaczenie zwłaszcza wtedy, gdy pojawią się w rodzinie dzieci.

H.Grocjusz jako główne zasady prawa naturalnego wymienił:

1. obowiązek dotrzymywania umów,

2. zakaz naruszania cudzej własności,

3. obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej z własnej winy,

4. zasadę karalności przestępców.

Aktualnie na plan pierwszy wychodzi prawo do życia i prawo do samoobrony, oraz obrony swojej własności, granic tej obrony.


Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale