SŁOWIAŃSZCZYZNA - MANIFEST SŁOWIAŃSKI
SŁOWIAŃSZCZYZNA - FILOZOFIA SŁOWIAŃSKA I POLSKA
Opracował: KARWAT ZENON - wersja 2026.02.01
Nieredagowany zbiór tekstów do tematu: Słowiańszczyzna, kultura słowiańska.
Teksty nie są datowane, bo podlegają ciągłym doraźnym zmianom.
-
https://pl.wikipedia.org/wiki/Filozofia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Filozofia
Spis treści
0. Wstęp
1. Kultura Słowian, słowiańska rodzima, w tym z terenów polskich.
2. Wstępny projekt filozofii słowiańskiej na miarę XXI w.
3. Zakończenie
-
AD 0.
Wstęp i Zakończenie są ważnymi częściami tekstu:
- we Wstępie Autor powinien podać swoją osobistą motywację i przyjęte założenia ogólne do podjęcia pracy, napisania swojej książki (opracowania pisanego);
- w Zakończeniu może podsumować swoją pracę i wysnuć jakieś osobiste wnioski.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Publikacja_naukowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przedmowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wst%C4%99p
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pos%C5%82owie
https://poprawaprac.pl/zakonczenie-pracy-licencjackiej-i-magisterskiej/
http://www.pracamagisterska.net/zakonczenie/
https://magisterna5.pl/zakonczenie-pracy-licencjackiej-i-magisterskiej/
https://dysertacje.pl/konkluzja-zakonczenie-pracy-dyplomowej-magisterskiej/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Motywacja
https://sjp.pwn.pl/slowniki/za%C5%82o%C5%BCenia.html
-
Na początek wyjaśniam sposób powstania tego tekstu:
- kierując się ciekawością, co do pochodzenia słowiańskiego, przodków ("dziadów") i pradziejów Polski przejrzałem kilkaset książek z tego zakresu tematycznego krótko je recenzując, ale raczej w oparciu o własne przemyślenia co do ich treści, inspirację intelektualną i intuicje, skojarzenia, asocjacje oparte na szerokiej wiedzy, niż ich literalną zawartość.
Z tych książek każda dokładała cząstkę wiedzy.
Aby nie dać się zwieść słowu pisanemu zwiedziłem też kilkadziesiąt muzeów i wystaw archeologicznych, co dokumentuję krótkimi tekstami.
Według mnie wobec braku rodzimych, rdzennych źródeł pisanych do pradziejów ziem polskich i dziejów Słowiańszczyzny i Polski muszę stworzyć własną autorską wersję tego tematu, krytyczną syntezę opartą na poznawanej literaturze łączącą wszelkie ówczesne źródła pisane i odkrywane wciąż zabytki archeologiczne kultury materialnej wykorzystując swoją intuicję ludzką, a nawet instynkt zwierzęcy, popędy pierwotne, dla stworzenia domysłów, hipotez i interpretacji w oparciu o znane mi ludowe obyczaje polskie i słowiańskie (etnografia) w celu dania własnego pełniejszego opisu, propozycji poglądu, w szczególności uwzględniając ciągłość obyczaju słowiańskiego i polskiego, szczególnie u ludu polskiego (odrzucając mało prawdopodobne skrajności, ekstremizmy) - nie wystarczy pozostawić ten temat naukowcom i studentom.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Intuicja
https://pl.wikipedia.org/wiki/Instynkt
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pop%C4%99d_(psychoanaliza)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hipoteza
Tekst ten tyczy tematu Słowiańszczyzny w najszerszym, a jednocześnie najbardziej ogólnym zakresie, i zawiera twierdzenia:
1. Zaczerpnięte z przeczytanej literatury i tablic info w muzeach i na wystawach archeologicznych;
2. Wywnioskowane z obejrzanych zabytków-znalezisk archeologicznych;
3. Wysnute intuicyjnie z mojej wiedzy o archeologii ziem polskich i innego typu wiedzy np. etnograficznej, matematycznej, psychologicznej i innej.
Proces rozumowania naukowca, historyka, archeologa, ale także amatora, powinien polegać kolejno na:
- najpierw trzeba dużo czytać o temacie;
- bywać w muzeach i poznawać zabytki;
- poznać temat do głębi;
- a potem uruchomić swoją intuicję ludzką, a nawet instynkt zwierzęcy, popędy.
- przyjmując, że dawni ludzie poza obecną większą wycinkową wiedzą specjalistyczną nie różnili się od nas;
- ich wiedza była praktyczna, holistyczna, obejmowała światopogląd.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Holizm
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiatopogl%C4%85d
Wszystkie hipotezy przyjęte przez rozumowanie intuicyjne trzeba następnie sprawdzić, skonfrontować ze źródłami, udowodnić lub przynajmniej uprawdopodobnić poprzez odwołanie do odpowiednich faktów.
Tekst ten przygotowuję sam dla siebie, udostępniając go mam jednak nadzieję, że inni też na tym skorzystają.
Tezy tutaj zawarte są aktualne na chwilę pisania i przedstawione do dyskusji.
Jest to tekst autorski (wybór), zatem staram się unikać włączania informacji, co do których nie mam przekonania, ewentualnie wymieniam je jako hipotezy – może nawet za dużo jest tutaj pewności, a za mało wątpliwości.
To moje pisanie od początku jest trochę takim "pospolitym ruszeniem" typowo polskim i słowiańskim, głosem protestu przeciwko zapominaniu o "dziadach", przodkach słowiańskich, kulturze słowiańskiej rodzimej.
Definicje pojęć przyjmuję w miarę możliwości za Wikipedią, jednak czasem wymagają one uszczegółowienia.
Podkreślam, że według mnie w tekście tyczącym kultury słowiańskiej rodzimej używanie pojęć dobrze zdefiniowanych jest podstawą, ewentualnie trzeba je redefiniować, aby zacieśnić ich znaczenie.
-
Wyjaśniam też powód podejmowanych przeze mnie wysiłków co do poznania pradziejowej historii ziem polskich:
- kultura polska, kultura ziem polskich, kultura słowiańska rodzima, od wielu wieków podlega podmianie przez kulturę obcą, nasilonej obecnie - obce religie są tak natrętnie wciskane Polakom, że aż budzi to niesmak i chęć dotarcia do słowiańskich podstaw kultury polskiej i powrotu do tego.
Nikt słowem nie wspomni o kulturze polskiej słowiańskiej: ludowej albo szlacheckiej.
Kultura polska to kultura żywa: śpiewu, tańca, języka mówionego, wzorce pięknej polszczyzny, nie mamy tego obecnie, zatem mowa Polaków jest taka jaka jest.
Takie czy inne deklaracje nic tutaj nie zmienią.
Mieliśmy kilka takich przedwojennych jeszcze przykładów doskonałej stylowej polszczyzny, może nawet nieco zmanierowanej: Waldorff, Kobyliński itd.
Gdzieś ty ostatnio słyszał żywą, ze swadą opowiadaną, gawędę szlachecką.
Taką w stylu Zagłoby albo Chryzostoma Paska.
Gdzie w głównych mediach masz ludowe gadki góralskie, bajania Sabałowe.
Albo utwory regionalne np. kaszubskie, albo "Bery i bojki śląskie" Ligonia.
Dla kogo zbyt trudne jest sięgnięcie do kultury słowiańskiej rodzimej może sięgnąć do literatury romantyzmu, albo chociażby poszukać publikowanych opowieści o obyczajach polskich: ludowych albo szlacheckich.
Gorzej nawet - obcy przejęli archeologię polską i starają się interpretować ją w obcych kategoriach kulturowych pojmowania, co jest niezgodne z tradycją ziem polskich i kulturą ludową chłopską rolniczą ludów, ludzi tutaj zamieszkujących.
Ważna jest dla mnie idea wzrostowego trendu historycznego, bo przerwy i regres zdarzały się jako okresy najazdów Scytów czy Hunów, Awarów, którzy jednak nie pozostawili po sobie na ziemiach obecnej Polski trwałych spadków kulturowych, obniżenia standardów etycznych i umysłowych.
Nawiasem mówiąc dla Ukrainy jako trend kulturowy historyczny przyjmuję prymitywne rzezie na Polakach: po bitwie pod Batohem, humańską i wołyńską.
Dla Niemiec takim trendem kulturowym historycznym jest barbarzyński "drang nach Osten", czyli dokonujący się od tysiąca lat podbój ziem słowiańskich i mordowanie Słowian.
Najlepszym określeniem dla Słowiańszczyzny oryginalnej, pierwotnej, kultury i obyczaju jest chyba pojęcie "rodzima" - dość neutralne uczuciowo, a jednak zaznaczające bliskość i pokrewieństwo.
Moim celem, ideą przewodnią i zadaniem, lub według języka firm amerykańskich - MISJĄ lub WIZJĄ (tak) mojego przedsięwzięcia, jest ocena, co z wartościowych obyczajów dawnych Słowian przetrwało do obecnych czasów, oraz przypomnienie, odnowienie i przywrócenie kultury słowiańskiej rodzimej.
Realizując powyższe chciałbym uniknąć jakichkolwiek odniesień do obcych religii i kultury panujących obecnie w Polsce, ale ponieważ nie jest to możliwe będę starał się tylko zmniejszyć ilość takich odniesień porównawczych do koniecznego minimum.
Padło tutaj pytanie:
"KTO JEST INSPIRACJĄ TAKIEJ WIZJI?"
- inspiruje mnie "bóg" słowiański ROD (ród) - przy okazji wyjaśnienie:
- to ja jestem żywym reprezentantem, częścią mojego "boga" ROD-a (rodu), należą do niego też wszyscy moi krewni i powinowaci żyjący i nieżyjący.
Celem moim, ideą przewodnią, zamiarem i zadaniem, jest odnowienie i przywrócenie zasad kultury słowiańskiej rodzimej Polski, cywilizacji Słowian, czyli przede wszystkim etyki i filozofii słowiańskiej – wskazanie, jak kultura słowiańska może być świadomie kontynuowana obecnie, bo nieświadomie (podświadomie) pozostajemy Słowianami ciągle i zawsze w sposobie rozumowania i obyczajach.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_dawnych_S%C5%82owian
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Kultura_s%C5%82owia%C5%84ska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Etyka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Etyka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Moralno%C5%9B%C4%87
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cel
DLACZEGO FILOZOFIA?
Bo według mnie filozofia życiowa, światopogląd, jest sednem praktycznej kultury słowiańskiej.
Przypomnijmy zatem:
- co filozofia słowiańska mówi o świecie i życiu?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wszech%C5%9Bwiat
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ziemia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Ziemia
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBycie
Filozofia słowiańska wychodzi od rzeczywistości, realizmu i na rzeczywistości buduje konstrukcje kulturowe.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rzeczywisto%C5%9B%C4%87
https://pl.wikipedia.org/wiki/Realizm
Przyroda jest jednością, ale składa się z wielu odrębnych elementów, zjawisk, z których każdy ma swojego biesa, czarta, demona słowiańskiego, stwora osobowego, który nim porusza i ustanawia zasady przyrody, czasem nawet jest to kilka biesów, które obsługują poszczególne aspekty zjawiska: dla stawu jest to np. wodnik (wodnice), utopce i rusałki.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bies
Mamy tutaj zatem siły i prawa przyrody.
Koncepcje "boga" słowiańskiego wiążą się z siłą zjawisk przyrodniczych, które są w dyspozycji odpowiedniego biesa.
Mamy zatem hierarchię biesów, które nie są zależne wzajemnie, ani od człowieka.
Jest tutaj też koncepcja słowiańska wytworów kultury, narzędzi i pracy, które służą do zmieniania rzeczywistości, natury, środowiska przyrodniczego.
Filozofia słowiańska nie tworzy koncepcji boga, w sensie koncepcji boga semicko-chazarskiego, bo to wkraczałoby już w zakres abstrakcji, fantazji, mitów kulturowych.
Czyli możliwe jest, że u Słowian obce religie trafiły w pustkę, niszę wcześniej niezagospodarowaną, którą najeźdźcy religijni nazywali "duchowością".
W obcych religiach i kulturze, które zostały narzucone Polsce z feudalizmem, w tym feudalizmem religijnym, ceremonie trzeba wykonywać, bo "co pan każe sługa musi" (Adam Mickiewicz).
Dla Słowian przyzwyczajonych do odpowiedzialnej demokracji bezpośredniej osobistej, wolności i równości był to bezsens i protestowali przeciw temu (1022-1039 r.), ale przegrali.
Dla wyjaśnienia - uproszczone definicje :
- feudalizm jest to taka konstrukcja społeczeństwa, gdzie są dwie strony: pan i poddany, pan jest właścicielem ziemi i poddanego, a poddany musi na niego pracować bez wynagrodzenia pod groźbą usunięcia z zajmowanej ziemi, pobicia lub więzienia lub nawet uszkodzenia ciała, śmierci;
- feudalizm religijny zaś to jest to samo co wyżej, gdzie dochodzi jeszcze czynnik podległości religijnej tzw. wiernego wobec kleru.
Przy tym na ziemiach słowiańskich feudalizm przyjął nieco inną lokalną formę niż w Europie zachodniej.
-
Dla mnie ważna jest PRAWDA, ale kiedy słyszę ignoranta przechodzę na drugą stronę ulicy, bo szkoda czasu i nerwów.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawda
Z powodu ogromu literatury do przeczytania i przemyślenia często ograniczam się do analizy krytycznej Spisu treści, Wstępu i Zakończenia, Komentarza do tych książek przygotowanego przez Autorów lub recenzentów, specjalistów.
Jedynie uzupełniająco posiłkuję się samym tekstem głównym, bo we wczesnym okresie PRL naukowcy polscy, jeszcze przedwojennego chowu, dokonali ogromnej pracy uporządkowania i przywrócenia polskiego dorobku literackiego i pamiętnikarskiego, jednak uwagi redakcyjne i edytorskie do tych książek jako politycznie motywowane, cenzurowane, też autocenzurowane, wymagają korekty, a przynajmniej wskazania miejsc wątpliwych.
Przy tym celem jest wysnucie wniosków do historii i obyczajów Słowian - trzeba do tego przejrzeć i przeanalizować ogromną ilość materiałów źródłowych - kolejno:
1. Przede wszystkim ważna jest archeologia, zabytki, znaleziska, i to nie tylko okresu słowiańskiego, ale ogólnie także całości pradziejów ziem polskich, bo kultura ludów tutaj zamieszkujących związana była z tą ziemią:
- czynnikami statycznymi: tą geografią, tym ukształtowaniem terenu, tym klimatem, tymi możliwościami rolniczo-zasobowymi, tym środowiskiem i otoczeniem morskim;
- czynnikami dynamicznymi: tym cyklem, rytmem pór roku, zmian pogody.
Kształtowało to kulturę społeczną, obyczajowość, niezależnie od pochodzenia etnicznego ludzi okresowo tutaj mieszkających - możliwe jest, że kultura była przynajmniej częściowo dziedziczona przez kolejne ludy, kolejnych mieszkańców;
2. Drugą podstawą do kultury słowiańskiej rodzimej, obszerną, są wszystkie pisane źródłowe relacje historyczne, dokumenty lub ich urywki, wymagają one jednak uważnej analizy, ze świadomością, że obce religie i kultura od początku niszczyła pozostałości kultury Słowian rodzimej, i odciągała, odstraszała od obyczajów rodzimych.
3. Trzecią podstawą już konkretnie do kultury słowiańskiej są podania i legendy ludowe, ale nawet jeśli mają one motywy i pochodzenie słowiańskie rodzime są często już zanieczyszczone i przykryte obcymi mitami, a sami zbieracze tych opowieści określają je pejoratywnymi komentarzami jako tzw. "pogańskie", co wskazuje, że w trakcie opracowywania przez nich mogły one ulec niekorzystnym zmianom w celu obrzydzenia i zniechęcenia czytelnika do kultury rodzimej, chociażby przez użycie negatywnego słownictwa.
-
https://sjp.pwn.pl/slowniki/S%C5%82owia%C5%84szczyzna.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owia%C5%84szczyzna
W moich rozważaniach przyjmuję, że Słowiańszczyzna to wszystko, co słowiańskie, w najszerszym zakresie, strona podmiotowa i przedmiotowa, w tym:
1. 1. narody (ludy) słowiańskie;
2. 2. ziemie (kraje, państwa) Słowian;
3. 3. natura Słowian - cechy fizyczne wewnętrzne i zewnętrzne, wygląd, otoczenie i sposób organizowania otoczenia;
4. 4. kultura Słowian – sposób życia i współżycia.
Przy tym natura i kultura są to dwie strony życia uzupełniające się i wzajemnie powiązane: dychotomicznie i dualistycznie, a nawet dwa procesy rozwojowe wzajemnie na siebie wpływające.
Ale też inne tematy związane, jak działalność Słowian, w tym Słowian polskich, poza terenami słowiańskimi oraz imigracja na tereny słowiańskie.
https://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/narody/index,pl.html#:~:text=O%20narodach%20s%C5%82owia%C5%84skich%20%C2%B7%20Achajowie%20%C2%B7%20Agatyrsowie%20%C2%B7,s%C5%82owia%C5%84skich%20korzeni%20-%20film%20%C2%B7%20Wenedowie%20%C2%B7%20%C5%BBydzi
https://panstwa-miasta.com.pl/kraje-slowianskie/
https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owianie
https://www.facebook.com/groups/1123118278203668
https://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/przyroda/index,pl.html
https://www.slowianskie.com/religia/obrzedy/
Przy tym jednak z konieczności muszę zachować pewne ogólne zasady:
1. Obszar i przyjęty punkt widzenia: głównie polski, hierarchiczny: problemy bliższe i dalsze Polsce, jako amator siłą rzeczy nie jestem w stanie autorytatywnie pisać o problemach pradziejów i historii innych odłamów Słowian, a nawet moje hipotezy będą w tym zakresie mało wiarygodne, obciążone dużym ryzykiem zbyt małej wiedzy i słabej orientacji w aktualnym stanie badań;
2. Zakres czasowy: wszystkie trzy okresy pobytu Słowian na ziemiach polskich (teoria autochtoniczna): rodowy, plemienny i państwowy, z naciskiem na państwowość polską przed narzuceniem obcych religii i kultury z feudalizmem, w tym feudalizmem religijnym - przyjmuję jednak pewną częściową ciągłość kulturową na ziemiach polskich, czyli wiążę kulturę raczej z ziemią niż z kolejnymi ludami ją zamieszkującymi, zatem biorę pod uwagę też rozwój, który dokonywał się na tych ziemiach od początku ich zasiedlenia, a jest utrwalony w śladach archeologicznych (pradzieje, prehistoria, starożytność, protohistoria) - nie mogę pomijać jednak wcześniejszych siedzib Słowian (teoria allochtoniczna) przyjętych obecnie (Morze Czarne, Dniepr, Dniestr) i domniemań jeszcze wcześniejszych indyjsko-perskich opartych na zbliżonym wyglądzie, czyli podobieństwie genetycznym;
Ciekawy jest sposób kształtowania narodu polskiego.
Ogólnie przyjęty jest przebieg tego procesu od wspólnot rodowych do plemion i następnie państwa.
przebieg procesu
okresy wydzielone
- rodzina i ród
- społeczność lokalna i regionalna - plemienna
- naród i społeczeństwo - państwowe
Nie jestem tego pewien, bo opisy takiego procesu pochodzą z obcych źródeł, które siłą rzeczy oparte są o obce wzorce kulturowe postrzegania rzeczywistości i myślenia.
3. Tematycznie można przyjąć, że Słowianie posiadają swoją specyficzną wersją każdego tematu ogólnego globalnej cywilizacji ludzkiej lub swoje reguły etyczne dla ograniczenia lub usunięcia takiego tematu poza zakres wartości uznawanych społecznie, etyki wspólnoty i moralności osobistej.
4. W zakresie tematycznym wyróżnić trzeba zgodnie z podziałem dokonanym przez Moszyńskiego:
41. Kulturę materialną (rzeczową) wraz z cechami fizycznymi Słowian;
42. Kulturę symboliczną, dzieloną na:
421. cechy osobiste: wiedza, wierzenia, światopogląd itp.;
422. cechy indywidualne, umiejętności pro-społeczne: muzyka, śpiew, taniec itp., wraz z wiedzą na ten temat;
43. Kultura społeczna – obyczaje i zwyczaje, obrzędy, szczególnie związaną z cyklami życia człowieka i przyrody.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Obyczaj
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zwyczaj
https://pl.wikipedia.org/wiki/Obrz%C4%99d
Słowianie mieli wartości etyczne, hierarchię wartości: rodzina, ród, przyroda - obyczaj słowiański, który można nazwać kulturą życia, cywilizacją lub kultem.
Słowianie nie mieli wierzeń czy religii.
Z obyczaju słowiańskiego można wyprowadzić etykę i moralność słowiańską względem rodziny, rodu i społeczności lokalnej, przyrody.
Według mnie obrzęd jest to tradycyjny konkretny przepis do wykonywania zwyczaju.
Cechy statyczne, i dynamiczne, czyli kierunki rozwoju.
W zakresie wierzeń i religii trzeba wyróżnić podział dokonany przez Sikorskiego:
- magia, czyli praktyki, zabiegi rozwiązywania problemów realne i symboliczne oparte na ówczesnej wiedzy społecznej i osobistej;
- demonologia, czyli "bogowie";
- mitologia, czyli opowieści wyjaśniające pochodzenie świata i życia oraz inne wspólne problemy społeczne życia i pracy w danym miejscu i czasie;
- itd.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prehistoria_ziem_polskich
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Prehistoria_ziem_polskich
https://naprzestrzenidziejow.wixsite.com/historia/starozytnosc-ziem-polskich
https://pl.wikipedia.org/wiki/Protohistoria
https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_autochtonicznego_pochodzenia_S%C5%82owian
https://slowianieiukrytahistoriapolski.pl/genetyka_historyczna/spor_auto_allo/index,pl.html#:~:text=W%20sk%C3%B3cie%3A%20teoria%20autochtoniczna%20m%C3%B3wi%2C%20%C5%BCe%20S%C5%82owianie%20mieszkali,ziemie%20Polski%20dopiero%20oko%C5%82o%20wieku%205%20naszej%20ery.
https://pl.akaymakine.com/242-the-magic-of-the-ancient-slavs-features-and-rules-of.html#:~:text=Magia%20s%C5%82owia%C5%84ska%20to%20tw%C3%B3rcze%20czary%20lub%20czary%2C%20kt%C3%B3rych,by%C5%82a%20dobra%2C%20jasna%2C%20nie%20wywiera%C5%82a%20%C5%BCadnego%20niszcz%C4%85cego%20wp%C5%82ywu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Demony_s%C5%82owia%C5%84skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Demony_s%C5%82owia%C5%84skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Mitologia_s%C5%82owia%C5%84ska
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - POJĘCIA
1. "wierzenia - wiara";
2. "religia - religijny"
3. "kult - kultowy";
4. "rytuał - rytualny";
5. "magia - magiczny";
6. "bóg - bogowie";
7. "sakra - sakralny";
- są generalnie nadużywane bezzasadnie przez interpretatorów naukowych, archeologicznych.
Na podstawie przeczytanych lektur do tematu Słowiańszczyzny i wcześniejszych pradziejów ziem polskich, oraz rozsądnego trzeźwego umiarkowanego osądu w sensie "brzytwy Ockhama" i naukowców krytycznych typu Aleksandra Brucknera - według mnie u Słowian, w tym polskich, którzy są realistami:
1. Wierzeń wspólnych nie było, szczątkowe wierzenia indywidualne były raczej odbiciem obrazu świata, wynikały ze światopoglądu, realistycznej obserwacji przyrody, w tym siebie samego, i rozwoju tej przyrody, sposobu funkcjonowania świata - obraz świata rozprzestrzeniał się przez tradycję, kontakty bezpośrednie i naśladownictwo tego, co okazywało się przydatne;
2. Religii państwowych, albo plemiennych, w sensie wspólnych rytuałów religijnych, nie było w ogóle - były obyczaje i zwyczaje, obrzędy cyklu rocznego i życiowego człowieka, oraz doraźne uroczystości indywidualne i społeczności lokalnych na okazję szczególnych zdarzeń, osiągnięć;
3. Kultów nie było - chyba, że za kulty przyjąć tradycyjne wartości życiowe słowiańskie;
- zwyczajowe obrzędy cykliczne typu topienia Marzanny;
4. Rytuały słowiańskie to raczej w miarę dokładne wykonywanie wyuczonych procedur radzenia sobie z codziennymi problemami, także poprzez ciąg specyficznych czynności realno-symbolicznych (praktyczno-magicznych) z uwzględnieniem pomysłowości i dzielenia się swoimi skutecznymi pomysłami z innymi;
5. Magia słowiańska nie była, bo nie mogła być, magią oderwaną od realiów, praktyki życia, w polskim klimacie magia musiała uwzględniać to, że przyroda ukarze surowo i bezlitośnie brak zapobiegliwości, przewidywania i przygotowania do trudnych zmiennych warunków pogodowych, co rzutowało także na wszystkie inne praktyki magiczne;
6. "Boga jedynego, najwyższego" nie było - temat "bogów" słowiańskich, biesów, czartów, demonów słowiańskich, opisuję niżej.
Te wszystkie rozmaite starania odtwarzania / raczej stwarzania panteonu "bogów słowiańskich" są godne politowania, żałosne, żenada, bo nie ma na ten temat dowodów bezspornych.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – "BOGOWIE"
Przejrzałem wiele rozmaitej, bardziej i mniej fachowej, literatury poszukując danych do tytułowego tematu:
- wiele wskazuje, że Słowianie nie mieli bogów - przynajmniej nie w sensie boga religijnego.
Ważne jest tutaj, że Słowianie są realistami, i swoją praktyczną filozofię życia, świat biesów, czartów, stworzyli wychodząc od rzeczywistości.
Świat biesów jest niezależny i równoległy do ludzkiego, a nie nadrzędny nad ludzkim.
Biesy są sposobem na wyrażenie słowiańskiej filozofii życia, rozumienia siebie w zakresie rodziny (rodu), przyrody i związków wzajemnych tych obu czynników kształtujących życie człowieka.
Słowiańscy tzw. "bogowie" (biesy, czarty) są inni koncepcyjnie niż bóg żydowski, semicko-chazarski, judeo-chrześcijański, nazywa ich się "bogami", "bóstwami" tylko z powodu braku lepszego określenia.
Takie twierdzenie jest wbrew ogólnie przyjętym kanonom, dlatego chcę przedstawić krótko jak ten temat wygląda według mnie:
I. typ "bogów" słowiańskich:
Słowianie dzielili świat na:
1. 1. ludzki, gdzie najważniejszym elementem była rodzina, a dokładniej RÓD, uwzględniając żyjących członków i nieżyjących przodków, i stąd pochodził "bóg" ROD łączący kolejne pokolenia, piramidę rodzin przodków, w sieć pokrewieństwa i powinowactwa, wspólnotę słowiańską - w tych czasach jedynie wspólne życie i gospodarowanie we wspólnocie pozwalało przeżyć (zadruga);
2. 2. przyrodniczy, bardziej niezależny i różnorodny - "bóg" PRI-RODA, jak nazwa wskazuje uzupełniający wobec rodziny (wymagający pracy, ale nie przeciwstawny rodzinie).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rodzina
https://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3d
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Rody
II. typ "bogów" słowiańskich:
Jako ludzie ciężko pracujący wspólnie szybko zauważyli, że życie człowieka rozwija się od przypadku do przypadku i tym typowym przypadkom, wypadkom, niebezpieczeństwom, zagrożeniom, przypisali biesy, czarty, demony słowiańskie naturalne, przyrodnicze, stwory osobowe.
Musiała być w tym równoległym do ludzkiego świecie biesów, czartów jakaś hierarchia, bo przetrwały tylko nazwy tych bardziej groźnych, jak Perun (burza, grom), Weles itd., inne pojawiają się w późniejszych przekazach ludowych: strzygi, świtezianki itp.
Bajki, mity o tych biesach, czartach miały cel edukacyjny, przekazywanie wiedzy o zagrożeniach, typowych sytuacjach niebezpiecznych w życiu człowieka.
III. typ "bogów" słowiańskich:
Były to występujące w wykładach akademickich Kazimierza Brodzińskiego (który oparł się na literaturze dość dokładnej, już dostępnej w jego czasach - 19.w., opartej na dużej ilości pisanych materiałów źródłowych), entuzjasty Słowiańszczyzny: biesy, czarty, stwory osobowe symboliczne dla pojęć filozoficznych, etycznych, abstrakcyjnych, które poza tym nie miały innych cech.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Brodzi%C5%84ski
Wartości pozytywne, które u Słowian zasłużyły na uhonorowanie osobnymi nazwami jako biesy to:
⦁ gościnność - Radegast;
⦁ sprawiedliwość - Prowe;
⦁ prawo i sprawiedliwość - Perun;
⦁ światło i dobra rada - Światowid;
⦁ życie i ruch świata - Żywie.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KONCEPCJA BIESA, CZARTA – "BOGA" SŁOWIAŃSKIEGO
Koncepcja biesa słowiańskiego wydaje się głupia i przestarzała, anachroniczna, ale wcale taka nie jest.
Rozważmy ten temat na przykładzie Skarbnika w kopalni.
Płytki umysł naukowy mógłby sięgnąć do fizyki, aby stwierdzić: "w fizyce nie ma miejsca na Skarbnika".
Podejście słowiańskie jest inne:
Wchodząc do kopalni trafia się do trochę innej rzeczywistości niż zwykła, innego środowiska rządzącego się innymi prawami.
W kopalni występują specyficzne zagrożenia i konieczny jest inny, czujny i ostrożny sposób zachowania, reagowania na sytuacje niebezpieczne niespotykane na powierzchni.
To właśnie górnicy nazywają królestwem Skarbnika.
I tak właśnie jest w każdym środowisku: inaczej w jeziorze, inaczej w morzu, inaczej na pustyni itd. - wszystkie te miejsca Słowianie wiążą z pewnymi stworami osobowymi, które pilnują tego miejsca i opiekują się nim, nie pozwalają na zbyt lekkomyślne zachowania ludziom, którzy takie miejsce odwiedzają w celach rozrywki lub pracy - możesz korzystać z zasobów, ale musisz przestrzegać praw "boga" Przyrody.
Wszystkie lekkomyślne nadużycia zostaną ukarane bez litości.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - ROD - RÓD I PRI-RODA - PRZYRODA
Słowianie nie mieli i nie mają nadal bogów.
Problem w tym, że dane o słowiańskich "bogach", "bóstwach" pochodzą głównie od obcych kronikarzy, tzw. "duchownych", a oni nie znali i nie rozumieli Słowiańszczyzny, zatem z braku wiedzy i feudalnej potrzeby moralizowania "prostaczków" przypisali Słowianom swoje własne religijne pojmowanie i obraz świata.
Trzeba się cofnąć do czasów, gdy intuicja ludzka i instynkt zwierzęcy, popędy, były głównymi siłami napędowymi rozwoju ludzkości.
Bez intuicji ze Słowianami ani rusz, bo Słowianie żyjąc blisko przyrody opierali się i nadal opierają na domyśle intuicyjnym i przeczuciu instynktownym zwierzęcym, popędach.
Musisz sam intuicyjnie czuć temat Słowian, bo brak źródeł pisanych rodzimych, a jedynie analizując samemu dzieje Słowian i wyciągając swoje wnioski można pojąć ich motywy działania, sposób funkcjonowania.
Obecnie sama tylko intuicja i instynkt, popędy, albo według Mickiewicz: "czucie i wiara" - to trochę już za mało, potrzeba coraz większej wiedzy i kojarzenia.
Słowianie żyli tym, co jest, rzeczywistością, są realistami.
Słowianie znali tylko biesy, czarty, demony słowiańskie, świat stworów niewidzialnych niezależny równoległy do ludzkiego, które kojarzone były z siłami przyrody, odpowiadały za przypadki w życiu człowieka, dolę i niedolę, ale rodzina była ważniejsza: kult rodu, przodków + szacunek do starszyzny rodowej, pokładziny.
Archeologom brakuje miejsc pochówku z okresu wczesnej Słowiańszczyzny.
Słowianie palili swoich zmarłych, możliwe że zauważyli, że gazy trupie z rozkładu zwłok są szkodliwe dla zdrowia, a same zakopane zwłoki skażają ziemię i wodę.
Jest możliwe, że Słowianie, w obszarach, gdzie były rzeki, popioły, prochy swoich zmarłych wrzucali do rzeki, przyjmując, że rzeka płynąc ma jakieś symboliczne magiczne podobieństwo do życia człowieka (tak jak obecnie postępuje się w kulturze indyjskiej), a w obszarach, gdzie dużych rzek nie było, popioły, prochy zmarłych rozrzucali na uroczysku, ostępie leśnym - obca nazwa "święty gaj".
Stary znaczyło mądry, do rady.
Najważniejszym "bogiem" słowiańskim był ROD, czyli w obecnej polszczyźnie RÓD, rodzina, a zaraz za nim szedł kolejno "bóg" PRI-RODA, czyli po obecnemu PRZY-RODA.
ROD to rodzina, ciąg kolejnych pokoleń, najważniejszy czynnik życia słowiańskiego ówcześnie nawet intuicyjnie, gdy bez rodziny nie dało się żyć.
Ciekawe, że ROD był "bogiem" każdej rodziny, rodu z osobna, i zarazem wszystkich Słowian razem.
Słowianie nie mieli "boga" wojny, a jedynie wieszczów, którzy z różnych znaków (Świętowit, Światowid) wróżyli powodzenie wyprawy wojennej.
Ja jestem Słowianinem, czuję wsparcie moich przodków,
Słowianie są wielkim narodem, wspólnotą przedsiębiorczych, pracowitych osób, społeczności lokalnych,
RÓD polski jest słowiański, obcy nie mają takiej tradycji.
Każdy RÓD ciągnie się od początku świata, daje to ciągłość kolejnych pokoleń i dokonań intelektualnych i praktycznych.
Dostałem do powyższego tekstu następujący komentarz:
"CHCESZ POWIEDZIEĆ ŻE PERUN, TRYGŁAW CZY ŚWIATOWID TO FEJKI THIETMARA, HELMOLDA CZY INNEGO ABSALONA?
ŚMIAŁA TEZA - ALE MASZ COKOLWIEK NA JEJ POPARCIE - POZA SWOIM PRZEKONANIEM?
Słowianie nie są też narodem.
Są grupą językową, a to co innego.
Fin i Węgier nie należą do tego samego narodu, a do grupy językowej i owszem."
Te problemy i wątpliwości są ważne, odniosę się do tego rozszerzając tekst tego tekstu.
Kolejno zatem odnosząc się do tych zarzutów przedstawię moje przesłanki, argumenty mojego rozumowania:
1. Nie ma do tematu Słowiańszczyzny pewników, bo tzw. misjonarze obcej religii w stosunku do Słowian wykazali się szczególną gorliwością niszczycielską, wielu slawistów, amatorów i naukowców, od dawna nad tym ubolewa;
2. Perun, Trygław i Światowid mogli występować w mitologii słowiańskiej, ale według mnie tylko jako biesy specyficzne zakresowo, niższe hierarchicznie niż Przyroda;
3. Gdy piszę o Słowianach jako o narodzie, chodzi o wspólne pochodzenie od Pra-Słowian, nawet pomimo tego, co przypuszczał Łowmiański, że już w pierwotnej ojczyźnie między poszczególnymi grupami, które potem wywędrowały, rozdzieliły się na Słowian zachodnich, wschodnich i południowych, musiały występować drobne różnice;
4. Archeologia odkrywa, że jeszcze przed Słowianami powstawały na ziemiach polskich duże domy, być może wielorodzinne, budowane chyba przez grupy spokrewnionych osób, zatem byłoby to potwierdzeniem, że rody, rodziny trzymały się razem od dawna;
5. W późniejszym czasie u Słowian występują wspólnoty rodowe typu "zadruga", zatem jest możliwe, że są one trwałym elementem życia Słowian już od dawna;
6. Dawne i pierwotne nazewnictwo wsi słowiańskich na ziemiach polskich wskazuje, że były to siedziby rodów i spokrewnionych rodzin, zatem jest to dobrą podstawą do przypuszczenia, że wielopokoleniowa, rozgałęziona rodzina miała nadzwyczajne i niedoceniane w hipotezach naukowych znaczenie w Słowiańszczyźnie;
7. Banicja, czyli usuwanie człowieka ze wspólnoty, społeczności, jest według mnie pozostałością dawnego obyczaju usuwania przestępcy ze wspólnoty rodowej, dyscyplinowania jej członków.
8. Fakty te świadczą o szczególnej wartości rodziny i rodu, pokrewieństwa, a także powinowactwa, w historii człowieka i ludzkości, a szczególnie Słowian.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - MAGIA ŻYCIA CODZIENNEGO
https://pl.wikipedia.org/wiki/Magia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Magia
CÓŻ TO ZATEM ZNACZY MAGIA ŻYCIA CODZIENNEGO?
Dla koczownika zmienność świata czasowa, okresowa, cykliczna, wiąże się ze zmianą miejsca, jest niezauważalna prawie.
Słowianin jako człowiek osiadły, początkowo tylko rolnik, gospodarz z konieczności samowystarczalny w rodzinie, zadrudze, zauważa zmienność przyrody dzienną i roczną, a nawet cykle wieloletnie zmian.
Z ograniczenia przekazu kolejnych pokoleń do ustnego wynika też pamięć o najważniejszych wydarzeniach z odległej przeszłości przekazywanych młodym poprzez opowieści, także mity, przy ogrzewającym ogniu w zimowych porach roku.
A gdy powiąże to z urodzajem staje się to początkiem wiedzy praktycznej i magicznej.
Magicznej, bo praw naukowych nie zna, zauważa jednak prawidłowości, reguły zmian, stałe związki czynników przyrodniczych.
Słowianin, ogólniej człowiek pradziejowy, wskutek braku systematycznej uzasadnionej dowodami wiedzy w znacznie większym niż obecnie stopniu polegał na obserwacjach praktycznych, szukał związków przyczyna-skutek między zdarzeniami, nawet na zasadzie następstwa czasowego, szukał sposobów zaradzenia problemom - stąd magia, praktyki magiczne.
Kontynuując krytyczną linię interpretacyjną Aleksandra Brucknera, co do legend na temat Słowiańszczyzny - według mnie Słowianie mieli tradycyjną wiedzę rozumianą magicznie, skuteczną w zakresie typowych zdarzeń życiowych, doświadczalnie wypraktykowaną, utrwaloną przez tradycję.
Magia była następstwem wielu udanych doświadczeń praktycznych.
Magia - to nie tylko odstraszanie złych demonów, rzucanie i odczynianie rzuconych uroków.
Magia oznacza czynności i całe procedury - lecznicze lub zapobiegające nieszczęściu, powodujące pomyślny przebieg zdarzeń - których sensu nie znamy - co w tym ciekawe, często są to działania skuteczne.
Praktyka i doświadczenie indywidualne powodowały, że magia nieskuteczna była eliminowana, czasem z brutalnymi efektami dla jej twórcy, wykonawcy - u Scytów na przykład.
Przypisywanie zatem magii miana głupoty i określanie jej jako minionego wstydliwego procederu w rozwoju ludzkości nie ma uzasadnienia naukowego, bo był to okres intensywnej nauki metodą prób i błędów, dający człowiekowi skuteczne narzędzia do współżycia ze środowiskiem przyrodniczym i społecznym.
Magia od praktycznej, realistycznej obserwacji zmiennej rzeczywistości prowadzi do jakiegoś typu abstrakcyjnego wyjaśnienia i prób zaradzenia doraźnemu problemowi na miarę posiadanej wiedzy społecznej i osobistej.
Magia była też praktycznym wyrazem światopoglądu.
Doraźnie w razie potrzeby stosowanej magii, praktyk magicznych, nie można uznać za wyraz stałych wierzeń, była to raczej elastyczna konkurencja różnych praktyk, zabiegów realnych i magicznych, symbolicznych, które próbowano pod względem skuteczności, tj. dla uzyskania konkretnego efektu.
Pewna tajemniczość, która otacza Słowiańszczyznę, tyczy prostych celowych praktyk magicznych rytualnych dla ochrony życia, zdrowia i dobrobytu, ale też wskazania biesów Doli i Niedoli jako pewnego typu przeznaczenia tyczącego losu człowieka, wyznaczającego ogólne ramy życia człowieka.
-
Nie jestem systematyczny w czytaniu i analizowaniu zachowanych najstarszych kronik, dokumentów tyczących ziem polskich i ich mieszkańców Słowian, państwa polskiego.
Obawiam się trafić w kanał myślowy ukształtowany przez ich autorów, głównie poddanych obcej religii i kultury, tzw. "duchownych".
Kilkakrotnie zauważyłem jednak, że ich interpretacja obyczajów polskich, obrzędów, zwyczajów, rytuałów, jest po prostu błędna - bo rozumieją je w perspektywie własnej religii jako religię słowiańską, której po prostu nie było, była tylko kultura słowiańska, tradycja oparta na wiedzy, można powiedzieć wiedzy i praktyce magicznej, bo przecież nie naukowej, która powstawała poprzez kumulację doświadczeń kolejnych pokoleń, obserwacji, prób i błędów, przekaz pokoleniowy - tkwi w tym potęga rodów słowiańskich.
Problem polega na tym, że większość źródeł pisanych dla tego okresu pochodzi od kronikarzy religijnych, tzw. "duchownych", którzy obrzędy do tradycyjnych zwyczajów Słowian bezpodstawnie i mylnie brali za przejawy religii słowiańskich.
Jedyne, co na razie można poznać na podstawie źródeł, w tym pisanych, to domniemane praktyki realne oraz magiczne lub symboliczne, które ówcześni ludzie stosowali, aby zaradzić swoim problemom życiowym, nie zrozumiałym z punktu widzenia obecnej wiedzy.
Zasad postępowania słowiańskiego, moralności słowiańskiej i etyki społecznej, trzeba raczej szukać w baśniach, legendach, mitach słowiańskich, opowieściach, podaniach ludowych, no i w znaleziskach archeologicznych, bo brak przekazów pisanych rodzimych "z pierwszej ręki", a większość przekazów pisanych, które otrzymaliśmy z przeszłości, pochodzi albo od wrogów kultury słowiańskiej rodzimej polskiej, tzw. "pogaństwa", albo od osób mało zorientowanych, znających temat jedynie z "drugiej lub trzeciej ręki".
https://pl.wikipedia.org/wiki/Legenda
https://pl.wikipedia.org/wiki/Podanie_(literatura)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ba%C5%9B%C5%84
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mit
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mitologia
Dawne ludy tutejsze, w tym Słowianie, miały elastycznie rozumiane obyczaje, luźną tradycję kulturową i praktyczne doświadczalne podejście do życia przekazywane kolejnym pokoleniom jako wiedza życiowa, stosowana jako magia, praktyki magiczne - skuteczne, ale bez dowodu naukowego.
Słowianie mieli szeroką kulturę, obyczaje i obrzędy, rytuały - mieli wiedzę życiową i praktyki magiczne, która przechodziła kolejno z pokolenia na pokolenie jako tradycja oraz mieli mitologię, która służyła do przekazywanie ostrzeżeń o zagrożeniach życiowych, edukacji dzieci.
JAK OBYCZAJE POWSTAWAŁY, OBRZĘDY POWTARZAŁY SIĘ I SZERZYŁY?
Trzeba tutaj sięgnąć do praktycznego sposobu rozumowania dawnych (a i obecnych) Słowian - a był on prosty.
Podam kilka przykładów dla lepszego zrozumienia:
1. "Zima się kończy, mój ojciec i dziadek w tym czasie robili kukłę (Marzanna), i topili ją w dopiero co rozmarzniętej rzece, i przynosiło im to pożytek, zatem i ja tak zrobię i też będę miał z tego jakiś pożytek".
2. "Skończyliśmy żniwa, mój ojciec i dziadek robili w tym czasie uroczystość, dożynki w całej osadzie, i było to dla nich korzystne, przynosiło dobrobyt, zatem i ja tak zrobię, bo i dla mnie, i innych, będzie to korzystne".
3. "Mój syn kończy 7 lat, mój ojciec i dziadek w tym czasie robili dziecku postrzyżyny i spod opieki matki przechodził on pod opiekę ojca, żeby nauczyć się, jak być mężczyzną: rolnictwo, łowiectwo, ciesielstwo i inne zajęcia gospodarskie, dziewczynka uczyła się w tym czasie zajęć domowych, kuchennych i ogrodowych, i było to z pożytkiem dla niego, niej i rodziny, zatem ja też tak zrobię i wyjdzie to na korzyść".
4. "Poznałem dobrą dziewczynę, poznałam chłopaka, chcę założyć rodzinę, trzeba zrobić dużą uroczystość, wesele, zaprosić znajomych, całą osadę, aby pozyskać ich życzliwość, bo tak robili mój ojciec i dziadek, i moi znajomi".
5. "Jestem trochę chory, kaszlę, kicham, leje mi się z nosa, ojciec i dziadek w takim przypadku jedli korę z wierzby salicylowej (aspiryna), i zdrowieli, to i ja zjem tej kory i wyzdrowieję".
6. "Umarł mój dziadek, ale był chory przed śmiercią, trzeba uważać przy przygotowaniach do pochówku, żeby ta choroba nie przeszła na innych członków rodziny, pogrzebalibyśmy go w całości, ale z doświadczenia wynika, że ze względu na chorobę lepiej będzie go spalić razem z tą chorobą, a popioły, prochy rozrzucić na uroczysku".
Zatem:
Dla ludzi, którzy żyją w rodzinach, lub w małych społecznościach lokalnych, do powstania obyczajów i obrzędów nie są potrzebne kulty, religie czy wierzenia.
Zauważyć trzeba, że takie obyczaje są elastyczne, bo funkcjonują w granicach rozsądku.
To właśnie trzeba by potraktować jako stan wstępny dla głębszych poszukiwań bardziej subtelnych form wierzeń i obrzędów słowiańskich.
Właściwie to dążenie do lokalności jest znakiem charakterystycznym, cechą Słowian - wolność osobista człowieka i wolność społeczności lokalnych na tym się zasadza - pomimo, że utrudnia to organizację państwa (faszyzację państwa pod jednym wodzem, który wymaga ślepego posłuchu w stylu germańskim lub tatarskim, mongolskim).
Jest tutaj rzecz ciekawa:
- w Polsce określenie "słowiański" jest bliskie pojęciu "ludowy", bo to lud polski najlepiej nieświadomie przechował tradycje kulturowe, podczas gdy wyższe warstwy społeczne odcinając się od "prymitywnego" ludu raczej starały się ukryć to, że niezależnie od swej woli kontynuują tradycje przodków słowiańskich lub przejmują obyczaje słowiańskiej większości otoczenia.
-
Wielka ilość fantazmatów u ludu polskiego słowiańskiego w okresie późniejszym była chyba raczej pochodną braku możliwości jakiegokolwiek pojęcia obcych religii i kultury, które opanowały Polskę - koniecznością uzupełnienia tej kultury w bardziej zrozumiałe dodatki bliższe praktyce i magii życia codziennego.
-
Ogólnie biorąc, zgadzam się ze spostrzeżeniem, że większość pojedynczych czynności wykonywanych przez ludzi, gdy jest wyjęta z kontekstu, wyizolowana od innych czynności traci sens i znaczenie, bo są to akty symboliczne, kulturowe, ważne i zrozumiałe tylko w zakresie danej kultury.
Według mnie u Słowian takich czynności symbolicznych jest mało, raczej są oni z konieczności przyrodniczej, trudnych warunków środowiska życiowego, realistami, praktykami codzienności.
-
Naukowcy, archeolodzy tworzą hipotezy i interpretacje nadmiarowe doszukując się w zjawiskach codziennych, praktycznych i powszechnych lub przypadkowych - wierzeń, magii, rytuałów inicjacyjnych itp. - jest to wbrew normie słowiańskiej, normalności i naturalności przyrodniczej życia słowiańskiego, gdzie przede wszystkim trzeba szukać celów realnych i konkretnych.
Większość, jeśli nie wszystkie, dzieła literackie, książki naukowe i popularno-naukowe, popełniają gwałt na rozumie i rozsądku używając bezzasadnie słów "kultowy", "magiczny", "rytualny", "sakralny", "religijny", "wierzenia", "bogowie", jeszcze zanim przejdą do przedstawiania przykładów konkretnych śladów obrzędów słowiańskich - jest to jakaś antycypacja, uprzedzająca interpretacja, faktów później poznawanych, które z góry kwalifikuje się do kategorii stałych wierzeń czy religii - można to nazwać nadużyciem, oszustwem naukowym utrwalanym przez uczelnie, brak tutaj ostrożności, ostrej selekcji słownictwa i kolejności przedstawianych tematów, krytycyzmu naukowego w trakcie pisania - tradycyjnie przyjęte w środowisku naukowym interpretacje dominują i wyprzedzają nawet dla nowych odkryć archeologicznych, szuka się zasad wierzeń, a przynajmniej reguł, gdy jednostkowe przypadki świadczą raczej o tym, że ówcześni ludzie poszukiwali skutecznych środków do osiągnięcia potrzebnego celu, co byłoby bardziej wiarygodne dla środowiska ludowego zmagającego się z doraźnymi problemami życia codziennego przy braku praktycznej wiedzy pewnej dla rozwiązania konkretnego problemu życiowego.
Takie postępowanie można nazwać konserwatyzmem środowiska naukowego, brakiem niezależnej myśli krytycznej.
-
Reasumując:
1. Wiadomo na pewno ze źródeł materialnych (archeologicznych) i pisanych, że dawni ludzie, w tym też Słowianie, stosowali jakieś zabiegi praktyczne dla rozwiązania swoich problemów życiowych;
2. Nie wiadomo, jakie to były problemy, można domniemywać, że były to prozaiczne, powtarzalne problemy życia codziennego: zdrowie (choroba) ludzi i zwierząt gospodarskich, pogoda (susza, powódź itp.), usuwanie pasożytów wewnętrznych i domowych, rolnictwo, odżywianie, gospodarstwo domowe itp.;
3. Nie wiadomo, jaka była skuteczność tych zabiegów, chyba raczej były dość skuteczne - to, co obecnie uważa się za nieskuteczne nazywane jest metafizyką, magią, mistyką, albo ezoteryką.
-
AD 1.
Tereny polskie obecne pierwotnie zamieszkiwały dwie grupy ludów indoeuropejskich (pomijając kultury wcześniejsze):
1. Słowianie;
2. Bałtowie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Ludy_indoeuropejskie
https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owianie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ba%C5%82towie
Obie te grupy składały się z wielu plemion.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Plemiona_s%C5%82owia%C5%84skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Plemiona_s%C5%82owia%C5%84skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Plemiona_lechickie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Plemiona_polskie
Ujmuję je łącznie ze względu na podobieństwa kulturowe i zaszłości historyczne: asymilacja.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Asymilacja
Nie jestem dogmatykiem-ortodoksem, i do dziedzictwa słowiańskiego zaliczam też dorobek kultur wcześniejszych z terenów polskich o podobnym sposobie życia – uznaję tradycyjny ciąg i kontynuację rozwoju kultur epok: kamienia, brązu, żelaza, ogólnie można zauważyć, że rozwój przyśpiesza, kolejne kultury trwają coraz krócej, coraz szybciej następują po sobie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Prehistoria
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Epoki_prehistoryczne
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Prehistoria_ziem_polskich
Według mapy J. Żaka z książki W. Hensela "Polska starożytna" (s.234) około 1500 r. pne. przyszłe tereny polskie zamieszkiwali:
1. Na zachodzie: Wenetowie;
2. Na północnym wschodzie: Prabałtowie;
3. Na południowym wschodzie: Słowianie (Prasłowianie, Neurowie, kultura łużycka).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Witold_Hensel
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Zak-Jan;4002757.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_%C5%82u%C5%BCycka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wenedowie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mazury
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pras%C5%82owianie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Pras%C5%82owianie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Neurowie
- którzy ostatecznie weszli w skład obecnego narodu polskiego.
Może stąd pierwotne pochodzenie ma wyraźny podział Polaków na wschodnich i zachodnich - różnorodność Polski umocniona rozbiorami.
Za okres słowiański w sensie ścisłym na terenach polskich przyjmuję czas od przybycia Słowian (Słowianie przyszli znad Dniepru, Dniestru, Morza Czarnego, na opróżnione po najeździe Hunów i wędrówkach ludów (ucieczce wcześniejszych mieszkańców) tereny polskie w końcu V/początek VI w.) - do czasu narzucenia obcych religii i kultury, które doprowadziło do znacznego zubożenia kultury: tak w zakresie treści, jak i formy wytworów kulturowych (sakralizacja sztuki) – ale nie zmieniło to składu etnicznego tych terenów, zatem w sensie szerokim można przyjąć, że okres słowiański trwa nadal, mimo wielu napływów ludnościowych na tereny polskie, które jednak starały się przejmować w różnym stopniu obyczaje polskie-słowiańskie (pokojowo współżyć, bronić swojego miejsca itd.) (Żydzi, Tatarzy, Holendrzy itd.).
Obecnie wobec wojen na Bliskim Wschodzie i praktycznie stanu wojny domowej na zachodzie Europy i w USA łatwo dostrzec, jak unikalna jest kultura słowiańska i dlaczego przez wieki w Polsce szukali i znajdowali bezpieczne schronienie liczni przybysze i grupy: żydzi, muzułmanie, cyganie i cała masa innych.
Ważne jest wskazać, że to wolności człowieka ukształtowane w Słowiańszczyźnie i w Polsce – później ograniczone tylko do szlachty, stały się bezpośrednim żywym wzorcem dla praw człowieka i obywatela zawartych w Konstytucji USA – zostały skopiowane przez amerykanów prawie w całości za wyjątkiem prawa LIBERUM VETO.
JAK WPŁYNĘŁO TO NA SPÓJNOŚĆ, INTEGRALNOŚĆ I TOŻSAMOŚĆ NARODU, SPOŁECZEŃSTWA I PAŃSTWA SŁOWIAŃSKIEGO-POLSKIEGO OGÓŁEM, I W PODZIALE NA NOWE STANY SPOŁECZNE: WŁADCĘ (KRÓLA), ARYSTOKRACJĘ (MAGNATERIĘ), SZLACHTĘ, LUD (CHŁOPÓW) - NO I TZW. "DUCHOWIEŃSTWO": KSIĘŻY, ZAKONNIKÓW, ZAKONNICE: POCZĄTKOWO OBCYCH, POTEM TEŻ WŁASNYCH - PÓŹNIEJ TEŻ INNE LUDY NAPŁYWOWE, KTÓRE POJAWIAŁY SIĘ W POLSCE FALAMI: ŻYDÓW, NIEMCÓW, ROSJAN ITD., NA STOSUNKI WZAJEMNE POMIĘDZY STANAMI SPOŁECZNYMI I NACJAMI?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_autochtonicznego_pochodzenia_S%C5%82owian
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wczesne_%C5%9Bredniowiecze
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Wczesne_%C5%9Bredniowiecze
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mniejszo%C5%9Bci_narodowe_i_etniczne_w_Polsce
Słowianie na terenach polskich zaczynali po regresie kulturowym związanym z najazdem Hunów (Mongołów, Tatarów), zatem musieli odtwarzać kulturę, dorobek materialny i techniczno-technologiczny prawie od zera, mieli też inne podejście do życia, można napisać ekologiczne: minimum trwałych śmieci.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_w%C4%99dr%C3%B3wka_lud%C3%B3w
Powszechną wiedzą jest, że Polska przyjęła religię judeo-chrześcijańską w formie katolicyzmu wraz z kulturą żydowską - semicko-chazarską, i feudalną organizacją społeczeństwa, ustrojem państwa (ulepszone niewolnictwo), w tym feudalizmem religijnym, w roku 966 (data "chrztu Polski"- przejścia na obcą religię dworu władcy Mieszka I), i to był formalny i oficjalny początek państwowości polskiej.
Nie jest to prawda.
-
Przy tym religię żydowską trzeba rozumieć jako kompleksowy pakiet:
1. Religie judeo-chrześcijańskie;
2. Kultura semicko-chazarska;
3. Feudalizm jako organizacja społeczeństwa, państwa, w tym feudalizm religijny (kapitalizm + przemoc fizyczna).
Judeo-chrześcijaństwo definiuję tutaj jako M.IN. charakterystyczną dla religii semickich koncepcję tworu najwyższego: boga, pana, jahwe, allaha – odpowiadającą feudalizmowi jako ustrojowi społecznemu (swoistemu niewolnictwu – zauważmy dehumanizację, podporządkowanie człowieka sprawom majątkowym).
Jest to koncepcja raczej obca na obszarze Europy.
Są do tego tematu przykłady:
Narzucone Polsce przemocą obce religie i kultura, dla wciśnięcia Słowianom, że są kontynuacją kultury słowiańskiej rodzimej, usiłowały stworzyć hierarchię "bóstw" słowiańskich i twór najwyższy (Weles), ale nie są to próby wiarygodne uwzględniając demokrację społeczną u Słowian, która była odzwierciedlana w sferze rozumienia sposobu funkcjonowania świata.
Demokracja, równość u Słowian starożytnych jest udokumentowana pisemnie.
W nowszej historii Polski objawiło się to jako niechęć arystokracji do wyboru króla spośród polskich możnych rodów, aby nie wyróżniać jednego rodu względem innych: Sobieski był wyjątkiem (zasługi wojenne), a częściej wybierano obcych jak Batory lub potomków już istniejącej dynastii królewskiej doceniając zalety kontynuacji i wychowania rodzinnego, przygotowania do władzy.
Podobnie w Anglii istnieje legenda "O królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu" – okrągły stół aby nie wyróżniać nikogo miejscem.
Znane hasło angielskie mówi: "primum inter pares" ("pierwszy wśród równych") – co też wskazuje na nacisk na równość, gdzie osoba "pierwsza" musi mieć specjalne zalety, zasługi, a także zostać uznana przez równych sobie za wyróżnioną.
-
Według prawa międzynarodowego nieoficjalna definicja państwa:
Państwo to:
1. Terytorium;
2. Ludność;
3. Władza;
4. Ewentualnie jeszcze zdolność do zawierania umów międzynarodowych.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo
Polska przed powstaniem państwa polskiego, tj. przed rokiem 966 - jeśli tę datę przyjąć jako datę deklaracji powstania Polski, tj. nowego tworu państwowego w Europie, oraz uznania tego faktu na płaszczyźnie międzynarodowej:
Ad 1. - terytorium było zasiedlone przez plemiona, płynne uwzględniając najazdy, potyczki, rozszerzanie państwa;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Terytorium_pa%C5%84stwowe
Przemieszczanie ludów słowiańskich i rozprzestrzenianie kultur słowiańskich oraz wpływ kultur słowiańskich na inne kultury jest nadal w fazie poszukiwań, badań i hipotez.
Ad 2. - ludność nie miała poczucia przynależności do państwa, bardziej do rodów i plemion, gęstość zaludnienia była niska;
Jednak było między plemionami słowiańskimi poczucie wspólnoty, oparte na podobieństwie języka (mówionego, istnienie pisma słowiańskiego runicznego lub głoskowego jest obecnie nierozstrzygnięte), obyczajów.
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_pras%C5%82owia%C5%84ski
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyki_s%C5%82owia%C5%84skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pismo_s%C5%82owia%C5%84skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Runy
Naród – wspólne pochodzenie etniczne, obyczaje, język i prawa.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Nar%C3%B3d
https://pl.wikipedia.org/wiki/Haplogrupa_R1a1_(Y-DNA)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Spo%C5%82ecze%C5%84stwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Demografia_Polski
Ad 3. - władza nad poszczególnymi terenami była ustalona, ale były spory o władzę i morderstwa konkurentów, rady starszyzny plemiennej i rodowej, wiece wszystkich dorosłych wolnych członków plemienia jako szczególna, unikatowa forma sprawowania i kontroli władzy, jedynowładztwo (książę, wódz, wojewoda) początkowo tylko na czas wojny;
https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adza
Jest hipoteza, że Polska powstawała w drodze podboju plemion sąsiednich, niezależnych władz, które mogły też skłaniać się w stronę innych silniejszych ośrodków władzy (Czechy), niszczenia ich grodów – które potem czasem odtwarzano jako grody państwowe polskie uwzględniając potrzeby administracyjne państwa (państwo jest wspólnotą przymusową).
Wraz z narzuceniem Polsce obcych religii i kultury przyszedł do Polski feudalizm, w tym feudalizm religijny, czyli rozbicie stanowe społeczeństwa.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Feudalizm
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stan_(zbiorowo%C5%9B%C4%87_spo%C5%82eczna)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_spo%C5%82eczna
Feudalizm doprowadził do oddzielenia i ukształtowania kultury ludowej.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_ludowa
Jest hipoteza (Czekanowski, Czupkiewicz), że Popielidzi to była najeźdźcza dynastia Słowian połabskich w Wielkopolsce - u Polan, gdzie państwo polskie ma swoje początki.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Popielidzi
I dlatego musieli być odsunięci od władzy przez dynastię piastowską, podobno pochodzącą z ziemi kaliskiej, jednak jej sposób działania, podbijanie kolejnych grodów wskazuje raczej na normańskie pochodzenie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Piastowie
Piastowie odebrali podobno władzę w Polsce (pierwotnie w państwie Polan) – połabskiej dynastii Popielidów.
Wniosek z tego: Władza jest konieczna, ale musi to być władza własna.
Aby państwo dobrze działało musi to być państwo narodowe, a przynajmniej władza musi być narodowa, nawet jeśli mniejszości etniczne będą uznawały to za niesprawiedliwość.
http://www.historycy.org/historia/index.php/t34690-50.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Czekanowski
Jest hipoteza, że Piast był rządcą u Popiela, a jego przewrót był zamachem stanu przeciw Popielowi, który rządził zbyt okrutnie.
Ad 4. – przyjęcie obcych religii było formą przymusowej umowy międzynarodowej.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Umowa_mi%C4%99dzynarodowa
Obcą religię wraz z kulturą przyjął dwór Mieszka w 966 r. z czystej kalkulacji politycznej, czyli państwo polskie już wcześniej istniało w jakimś kształcie, z Czech, bo uznał to za korzystniejsze i bezpieczniejsze dla państwa – zrobił to z obawy przed zbrojnym misjonarstwem niemieckim, germańskim (wyprawy wojenne), które w przeciwnym wypadku mogłoby Polaków wymordować tak, jak podbili oni słowiańskie plemiona połabskie, a potem wymordowali tzw. "pogańskich" Prusów poprzez Krzyżaków, a także by dołączyć do grona państw tzw. cywilizowanej (jednolitej religijnie) Europy zachodniej.
Jasienica przypuszcza, że judeo-chrześcijaństwo (katolicyzm koniecznie w obrządku łacińskim (germańskim) dla bezpieczeństwa przed Niemcami) (SR- s.321) było wyborem Polan, podczas gdy Wiślanie czynili starania dla integracji pod egidą "bóstw" słowiańskich rodzimych (uroczysko-sanktuarium Łysa Góra) (SR- s.329) - Polanie przeważyli w następstwie umowy o wzajemnym dziedziczeniu po bezpotomnej śmierci księcia Wiślan (SR- s.347).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pawe%C5%82_Jasienica
https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owia%C5%84ski_rodow%C3%B3d
To, co wiadomo na pewno, to zwycięski pochód różnych form judeo-chrześcijaństwa przez Europę zachodnią, południową i wschodnią, i konieczność dla władcy państwa polskiego ustosunkowania się do tego tematu pod groźbą wojen, krucjat - zbrojnych wypraw krzyżowych i unicestwienia.
Pierwszy udokumentowany pisemnie władca, monarcha Polski Mieszko, był już księciem dynastycznym, jak wynika z niepewnych źródeł.
Ostatecznie Polska była zmuszona przyjąć obcą religię, jednak ze względów politycznych wybrano jako źródło kierunek czeski w celu stworzenia sojuszu także poprzez małżeństwo.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dobrawa_Przemy%C5%9Blidka
Trzeba tutaj przypomnieć los dumnych Prusów, którzy nie dali sobie narzucić obcych religii, kultury, woleli polec z honorem niż ulec przemocy obcych obyczajów.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prusowie
Uwzględniając domysły Jasienicy przyjęcie przez Mieszka judeo-chrześcijaństwa w formie katolicyzmu w Polsce to "upieczenie wielu pieczeni na jednym ogniu":
1. Zapobiegnięcie obcym krucjatom przeciwko "poganom" polskim (słowiańskim);
2. Wejście jako istniejące i rozwinięte państwo polskie (początkowo tylko wielkopolska - państwo Polan, dynastia piastowska - po zniszczeniu najeźdźczej dynastii Słowian połabskich, Popielidów) w obszar międzypaństwowej polityki europejskiej;
3. Odróżnienie od innych ówcześnie tworzących się organizmów państwowych słowiańskich opartych o własną formę kultury (Wieleci);
4. Rozerwanie sojuszu czesko-wieleckiego i poprzez małżeństwo zawiązanie nowego sojuszu polsko-czeskiego;
5. W polityce wewnętrznej przebudowa demokratycznej struktury społecznej w kierunku odebrania znaczenia wierze rodzimej i jej kapłanom oraz obyczajom demokratycznym tradycyjnym, oraz budowy państwa stanowego, feudalnego, z warstwą rządzącą wyraźnie odrębną od warstw poddanych.
Jednak judeo-chrześcijaństwo polskie, katolicyzm, jest zdecydowanie odmienne od zachodniego, bo zostało zbudowane na podstawach obyczajów i obrzędów słowiańskich.
Co do słynnego dokumentu "Dagome iudex" ("Dagome sędzia"), który przetrwał jako skrót (nawet nie kopia) 100 lat późniejszy:
⦁ Teza o ważnym znaczeniu księcia Polski jako głównego sędziego wygląda atrakcyjnie, ale jest to raczej pomyłka rzymskiego skryby-kopisty, który czytając pierwotny dokument odwołał się do znanych mu skojarzeń;
⦁ Jasienica przypuszcza – chyba bardziej słusznie, że pierwotnie były tam słowa: "Ego Mesco dux" ("Ja, Mieszko książę") (SR- s.111).
Władza potrzebowała odpowiedniej religii dla podporządkowania wolnych ludzi (zniewolenia).
Władza woli mieć indywidualnych poddanych niż lokalne społeczności prowadzone przez lokalne autorytety.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Spo%C5%82eczno%C5%9B%C4%87_lokalna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Autorytet
Obce religie były szerzone na terenach polskich kolejnym plemionom przymusem (siłą, przemocą), mieczem i ogniem, też oszustwem – tak przez obcych, jak i przez władzę własną.
Polacy walczyli o swoją wolność, obyczaje, kulturę, z agresywną obcą religią, jeszcze 200 lat (tzw. "reakcja pogańska" 1038 r., podboje - lokalne walki wewnętrzne do pierwszej połowy XII w.), ale przegrali.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Reakcja_poga%C5%84ska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wolno%C5%9B%C4%87
https://pl.wikipedia.org/wiki/Suwerenno%C5%9B%C4%87
Konsekwentnie zatem do historii polskiej stosuję najprostszy dychotomiczny podział na okresy:
1. Słowiańszczyzna rodzima;
2. Słowiańszczyzna religijna.
Ten pierwszy to okres ściśle słowiański.
Ten drugi to okres związany z narzuceniem Słowianom obcych religii, kultury (ograniczony horyzont pojęć), a przede wszystkim ustroju społecznego feudalnego, w tym feudalizmu religijnego, traktuję jako okres postępującego upadku początkowo mało widocznego związanego z postępującą utratą suwerenności, spójności społecznej opartej na porozumieniu zastąpionej przez przymus, w tym przymus religijny.
Spowodowało to centralizację państwa i władzy.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Centralizacja_(prawo)
Nie jest łatwo pozbawić ludzi kultury ich ojców i dziadów, nawet gdy Polacy zaprzestali oporu zbrojnego kontynuowali obyczaje rodzime, nie ulegli, przetrwała etyka wspólnoty słowiańskiej, gdzie indywidualizm człowieka nie był tłamszony, lecz służył grupie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Indywidualizm
https://pl.wikipedia.org/wiki/Etyka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Etyka
Wiele dowodów obyczajów słowiańskich rodzimych zostało zniszczonych przez obce religie, aby zatrzeć pozostałości kultury słowiańskiej, którą nazwano "pogańską".
Historię polską od początku pisali poddani obcej religii, tzw. "duchowni": Gall Anonim, Wincenty Kadłubek i Jan Długosz, zatem prawdy o przeszłości jest tam niewiele.
Pewne jest też, że państwowość polska wyłoniła się ze słowiańskiej struktury rodowej ziem polskich, gdzie wiece sprawowały demokratyczną władzę bezpośrednią, a władza jednoosobowa (książę) pojawiała się początkowo jedynie w okresach wojen.
Można tutaj przypomnieć dość jednolite zasady demokratyczne: polis greckich, wieców słowiańskich, rad indiańskich itp.
Obcy widzieli Słowian jako społeczność demokratyczną, kierującą się własnym prawem oraz własnymi wierzeniami, mających stałe siedziby.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Demokracja
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wierzenia
Słowianie to ludzie wysocy, dobrze zbudowani (mocni) i odważni.
Ich podstawowym zajęciem było rolnictwo i pasterstwo (pracowitość).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rolnictwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pasterstwo
Wyróżniali się gościnnością ponad miarę, uczynni są wrogami rabunku i grabieży - posądzano ich, że kradną dla gościnności.
Ich żony były wierne mężom do tego stopnia, że często umierały wraz z nimi.
Są ludźmi kochającymi wolność, stąd też nie sposób ich przymusić do uległości (posłuszeństwa) i służby.
Im trudniejsze warunki przyrodnicze do życia (srogie zimy), tym bardziej potrzeba współpracy, pomocy wzajemnej – stąd wspólnotowa moralność słowiańska.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Moralno%C5%9B%C4%87
U Słowian ludzi łączy więź emocjonalna, empatia wynikająca z prostoty życia i wspólnoty obyczajów.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Empatia
Życie Słowian to była codzienna walka o byt, o przetrwanie bardziej niż o jakąś kulturę wysoką: wspólne zdobywanie pożywienia, zbieractwo, łowiectwo i rybołówstwo, rolnictwo (radła: początkowo drewniane, potem okute żelazem, sierpy, żarna), przetwórstwo żywności na zapasy zimowe, hodowla zwierząt, bartnictwo, budowa wałów obronnych grodzisk, chat, ciesielstwo i stolarstwo, rzemiosło domowe: przędzenie i tkactwo (krosna), garncarstwo (naczynia, ceramika), garbowanie skór, hutnictwo (dymarki) i kowalstwo (podkowy), rogowiarstwo (grzebienie), wytwarzanie broni i narzędzi, ozdób i inne.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbieractwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81owiectwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rybo%C5%82%C3%B3wstwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Obr%C3%B3bka_%C5%BCywno%C5%9Bci
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hodowla_zwierz%C4%85t
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bartnictwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cie%C5%9Bla
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stolarz
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prz%C4%99dzenie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tkactwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Garncarstwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Garbowanie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hutnictwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kowalstwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rogownictwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Rzemios%C5%82a
Gospodarka wytwórcza ludności z terenów polskich po okresie zbieractwa, łowiectwa, rybołówstwa, pierwotnie była w większości rolniczo-hodowlana (poza tym rzemiosło, handel - początkowo praca wspólna, potem handel wymienny (barter), pierwsze monety pochodzenia rzymskiego w dużych ilościach, wcześniej są greckie i celtyckie, podobno nawet kartagińskie), zatem naturalnym jest, że kultura ludowa, tj. kultura ludu polskiego (przaśna, siermiężna i zgrzebna), zachowała wiele szczątków kultury słowiańskiej rodzimej polskiej: obrzędy, obyczaje, zwyczaje - jest to skarbnica polskości.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Barter
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kupiec
https://pl.wikipedia.org/wiki/Handel
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Handel
Charakterystyczny element stroju słowiańskiego: opaska na włosy dla kobiet zawiązywana z tyłu głowy ozdobiona kabłączkami skroniowymi, mężczyzna opaski dłuższej podobnie wykonanej (krajka) używał do przepasania.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krajka_(pasamon)
Elementy obyczajowe słowiańskie: wyraźne oznaczenie dla mężatek – biała chusta na głowę przytrzymywana ozdobną opaską z kabłączkami, dziewczyny niezamężne miały rozpuszczone włosy z opaską nieprzykryte chustą, surowe kary dla kobiet w związku z mężczyzną za niewierność.
Obyczaje seksualne słowiańskie są ciekawe:
1. Duża swoboda seksualna dla kobiet przed związkiem z wybranym mężczyzną;
2. Ale dziecko panieńskie to powód do wstydu i wytykania palcem;
3. Obowiązek wierności po zawiązaniu rodziny.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Noc_Kupa%C5%82y
-
Teraz powracam do siebie:
- zająłem się Słowiańszczyzną, w tym kulturą słowiańską rodzimą, z czystej ciekawości: jacy jesteśmy my Słowianie, jakie jest państwo polskie, jakie pierwotnie były słowiańskie zasady życia.
Okazuje się jednak, że poznanie tych tematów pozwala na więcej, tj. porównanie z obecnym stanem narodu, społeczeństwa i państwa polskiego, oraz ocenę.
Kultura słowiańska dla rdzennego Polaka jest bardzo dobrym punktem odniesienia - wygodnym, bo nieco legendarnym, bajecznym stanem szczęśliwości społecznej (zadruga - rodzinnym, rodowym, plemiennym), gdzie dominowała prostota pierwotna - który może nawet nigdy nie istniał, ale jest uwieczniony w bajkach słowiańskich i w ten sposób nieśmiertelny jako wzorzec.
Dzięki temu wszelkie stany i pomysły obecne można odnieść i porównać do pewnego stanu idealnego.
Chodzi o to, że poznając kulturę słowiańską rodzimą dowiedziałem się, że najważniejszym "bogiem" Słowian był/jest ROD (ród), tj. "bóg" składający się z żyjących i nieżyjących członków rodziny, całej sieci kolejnych pokoleń, pokrewieństwa i powinowactwa, bliższego i dalszego.
Zdałem sobie też sprawę jak ważne jest to dla kondycji obecnej narodu polskiego.
-
Teraz wstęp do następnej części tego tekstu:
- z konieczności godzę się z faktami dokonanymi, narzuconą Polsce w 966 roku obcą religią i kulturą, bo w przeciwnym wypadku Polska zostałaby zniszczona przez agresywnych barbarzyńskich sąsiadów, ale pamiętam zbrodnie tej obcej kultury.
Trzeba jednak mieć świadomość, co do pewnych spraw:
1. Przyjmując tą obcą kulturę Polska działa w obcym interesie;
2. Upadek kultury słowiańskiej rodzimej polskiej pogłębiły pewne zdarzenia historyczne:
21. wymyślenie przez Kościół katolicki w 13.wieku czyśćca, bo do tej pory ludzie rozumowali:
"tyle nagrzeszyłem, że po śmierci czeka mnie piekło, zatem mogę już działać rozsądnie, bo to już nie ma znaczenia"
- wprowadzając czyściec (który do religii judeo-chrześcijańskich nie pasuje, bo ma aspekt czasowy, którego nie ma ani niebo, ani piekło) Kościół katolicki dał ludziom złudną nadzieję, że pozostając przy religii coś jeszcze mogą naprawić;
22. wymyślenie przez Kościół katolicki w 16.wieku małżeństwa kościelnego rozbiło strukturę rodową Polski.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - "BÓG" ROD (RÓD)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rod_(b%C3%B3g)
Według literatury przedmiotu i domysłów naukowców, historyków, duża część tradycji słowiańskich, wierzeń, obyczajów i obrzędów rodzimych, przetrwała wśród ludu, wieśniaków, chłopów (w pewnym stopniu "pogan", z łacińskiego "pagani", w sensie zachowywania tradycyjnego praktycznego obserwacyjnego i doświadczalnego sposobu myślenia i rozumienia życia i świata).
Była wokół tego tematu wieloletnia zażarta dyskusja naukowa, polemika, która nie została jeszcze rozstrzygnięta ostatecznie.
Drugi temat ważny dla tego tekstu też wzbudził dyskusję naukową:
- słowiański "bóg najwyższy".
Wobec braku źródeł pisanych rodzimych ktoś wymyślił, że tym "bogiem najwyższym" był Swaróg, inni optowali za Perunem, Welesem itp.
Wynikało to ze starań zbliżenia wierzeń słowiańskich rodzimych, które raczej nie miały bogów, do obcych religii.
Moja opinia dla tych obu tematów jest inna.
Opieram się przy tym na pierwszym polskim zbieraczu pamiątek słowiańskich:
- Zorian Dołęga Chodakowski, tj. Adam Czarnocki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zorian_Do%C5%82%C4%99ga-Chodakowski
i jego emocjonalnym, namiętnym, uczuciowym tekście
https://pl.wikipedia.org/wiki/O_S%C5%82awia%C5%84szczy%C5%BAnie_przed_chrze%C5%9Bcija%C5%84stwem
Zauważył on u szlachty polskiej szacunek dla rodów, rodzin, rodowodów połączony z herbami rodowymi itp. - co jakby potem znikło z pola widzenia naukowców i kontekstu słowiańskiego rodzimego - pozostało tylko jako zabawka arystokracji (magnaterii) i szlachty, a obecnie genealogów, raczej nie sięgających w przeszłość słowiańską, ewentualnie tylko w tzw. "dzieje bajeczne".
https://pl.wikipedia.org/wiki/Genealogia
Według mnie ten szlachecki stosunek do pochodzenia, rodu, jest właśnie pozostałością po najważniejszym "bogu najwyższym" Słowian: Rodzie.
Według mnie u Słowian było przy tym tak, że żyjący członek rodu był uznawany za żyjącą część "boga" Roda jego rodziny.
Narodziny i śmierć człowieka oraz małżeństwo, rodzina, były zdarzeniami powszechnymi, ale tajemniczymi, zwykłymi i niezwykłymi zarazem.
Przyroda, natura w swoich wielu formach, postaciach, była dopiero drugim i mniej ważnym "bogiem" za rodem i rodziną.
Godne zaakcentowania jest poszanowanie u Słowian życia ludzkiego - zbliża to znacznie Słowian do przodków indoeuropejskich (indyjskich?).
-
Pośród kilku komentarzy do tekstu na temat "boga Roda" pojawił się taki, który jest ważny i wymagający polemiki:
"CZYLI JAKAŚ WIEDZA I EWENTUALNE RYTUAŁY PRZETRWAŁY WŚRÓD CHŁOPÓW, ALE FINALNIE SZLACHTA URATOWAŁA RESZTKI CZCI DLA TEGO RODA, BO WŚRÓD NICH BYŁO WIĘCEJ SZACUNKU DLA RODZINY?"
Zatem kolejno:
1. Wśród chłopów przetrwały, jeśli w ogóle, bo to jest kontrowersyjne (patrz np. Ryszard Berwiński i inni), raczej formy rodzime obrzędów, rytuałów, niż ich treści słowiańskie, które w dużej części zostały podmienione, zanieczyszczone obcymi mitami.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Berwi%C5%84ski
2. U szlachty obca religia katolicyzm była przymusowa, być może od początku, dowodzi tego męczeńska śmierć Kazimierza Łyszczyńskiego.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_%C5%81yszczy%C5%84ski
3. Obyczaje słowiańskie pod względem zasad nie kolidowały z tą obcą religią, zatem Kościół katolicki mógł nie zauważyć lub pogodzić się z pozostałościami "wierzeń" słowiańskich rodzimych wśród szlachty, szczególnie gdy Rod nie był jawnie nazywany bogiem w tym czasie - zresztą jest możliwe, że "bóg" Rod (ród) był dla Słowian bogiem w pewnym sensie realnym, czynnikiem życia, elementem tajemnicy życia, a nie jakimś elementem poza-naturalnym, który wymaga jakiejś specjalnej czci boskiej.
To właśnie byłoby odmienną koncepcją obyczajów słowiańskich, wierzeń w tajemnicę życia, która nie była religią - zamiast bogów miała praktyczne zasady zachowania wobec realnych problemów życiowych człowieka, była odległa od oddawania jakiejkolwiek czci bożkom, bałwanom.
Według mnie trzeba zacząć badać sposoby reagowania Słowian na problemy życiowe właśnie pod kątem praktyczności, ówczesnej racjonalności stosownej do wiedzy społecznej i osobistej, która ewoluowała do obyczaju i tradycji, a nie absurdalnych wierzeń i równie absurdalnych religii.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - MAŁŻEŃSTWO I RODZINA
W Słowiańszczyźnie tytułowe instytucje społeczne są wsparte przez najważniejszego "boga" słowiańskiego ROD-a, który składa się z przodków nieżyjących i żyjących obu rodów łączących się w związek małżeńsko-rodzinny.
Przysięga małżeńska osobiście publicznie złożona wobec świadków: "biorę sobie ciebie za żonę/męża" zobowiązuje do końca życia nawet gdyby partner zmienił zdanie pod wpływem zewnętrznym lub psychicznym, bo to ty składałeś przysięgę i bierzesz odpowiedzialność za swoją część przysięgi.
Rozwody są wyjątkiem, rzadkim jako złamanie danego słowa - liczy się honor i uczciwość.
Jest problem rozwodów i ich jaskrawej sprzeczności z zasadami etycznymi kultury rodowej słowiańskiej.
Obecnie jednak jest tendencja, gdzie małżeństwo zaczyna się traktować jak zwykłą umowę, spółkę cywilną, którą można rozwiązać na każde żądanie obu stron, a jedynym regulatorem czyni się tutaj prawo, przepisy prawne.
Nawet mediację ugodową między zwaśnionymi małżonkami usiłuje się wepchać w schematy prawne.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KUPALNOCKA - POKŁADZINY
https://pl.wikipedia.org/wiki/Noc_Kupa%C5%82y
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pok%C5%82adziny
Obrzędy Słowian przetrwały w kulturze ludowej, jakkolwiek w formie i treści zmienionej, zatem tam trzeba ich szukać, ale też oczyszczać z naleciałości kosmopolitycznych.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kosmopolityzm
Przyjmując dominację "boga" ROD-a w kulturze słowiańskiej trzeba też przyjąć za ważny temat:
- Jak u przodków słowiańskich realizował się znany z innych kultur kult płodności, jakie przybierał specyficzne lokalne formy.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rod_(b%C3%B3g)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kult_p%C5%82odno%C5%9Bci
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bachanalia
Z jednej strony mamy u Słowian pra-stary obyczaj: Kupalnockę, który sugerowałby jedną noc w roku pewnego poluzowania seksualnego.
Z drugiej strony pokładziny są integralną częścią wesela, rozdziewiczenie czy rozprawiczenie młodej mężatki dokonuje się według świadectw ludowych prawie jawnie, być może na oczach, a na pewno na uszach, starszyzny obu łączących się rodów - i to bez wstydu czy pruderii, która pojawia się dopiero później w kulturze szlacheckiej - jest to akt małżeński traktowany obrzędowo, fizycznie i surowo, a zmierzający do możliwie najszybszego zapłodnienia prawowitej małżonki i urodzenia dziecka, potomka Rodu - obowiązek, a wcale, w żadnym razie, przyjemność, zabawa lub temat do żartów.
Chyba jednak nie ma w kulturze słowiańskiej zwyczaju podobnego do innych kultur, obnoszenia się matki panny młodej z zakrwawionym prześcieradłem, jako dowodem na jej przed-ślubne dziewictwo.
Z tego, co czytałem i co przesiałem przez sito krytycyzmu porównawczego z moją wiedzą z innych źródeł, podejście do pokładzin było naturalne, w tym obrzędzie uczestniczyła tylko starszyzna obu rodów płci obojga (patriarchat), nie jest pewne czy było to na ich oczach, ale może na ich uszach, nie słyszałem, aby chwalono się zakrwawionym prześcieradłem, jak to się robiło w innych kulturach.
Szlacheckie "prawo pierwszej nocy" wymyślono też w Europie, ale ponieważ odbywało się to już po pokładzinach, zatem nawet jeśli tam do czegoś doszło to nie miało znaczenia dla potomka.
Duże rodziny, dużo dzieci – duża dbałość o dzieci z powodu dużej śmiertelności w dzieciństwie i młodości.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KULT RODU – POKŁADZINY
Warto trochę głębiej wniknąć w sedno słowiańskiego kultu rodu.
Słowianie starożytni dobrze zdawali sobie sprawę, że w polskich trudnych warunkach klimatycznych najważniejsze jest życie grupowe, w tym przede wszystkim rodzina, gdzie związki rodzinne pokrewieństwa i powinowactwa, zaufania wzajemnego i wspólnej pracy, zapewniają bezpieczeństwo wewnętrzne, a wspólna obrona daje bezpieczeństwo zewnętrzne.
Stąd pochodziła słowiańska filozofia życia oparta o rodzinę i ród z dwoma głównymi obrzędami:
- Dziady, tj. uroczystość ku czci przodków, i
- Pokładziny, tj. część wesela, formalnie i oficjalnie traktowane zapłodnienie młodej żony przez młodego męża pod nadzorem starszyzny obu łączących się rodów w celu możliwie najszybszego urodzenia potomka, kontynuacji, przedłużenia rodu.
Trzeba przy tym zauważyć, że Pokładziny są połączeniem dwóch sfer człowieka:
- czysto fizycznego aktu spółkowania ukierunkowanego na urodzenie dziecka (natura), z
- nadaniem temu aktowi charakteru obrzędowego, znaczenia związanego ze słowiańską filozofią życia (kultura).
Sprawa z Pokładzinami jest dość zabawna.
Kiedy judeo-chrześcijaństwo zostało narzucone Słowianom, Polakom około 966 roku - tzw. "duchowni" tej religii, usiłowali wytworzyć wrażenie, że ta obca religia jest rozwinięciem i kontynuacją "wierzeń" słowiańskich rodzimych.
Jak mogli tak starali się zmienić nazewnictwo dotychczasowych obrzędów, obyczajów i zwyczajów na własne.
I wszystko to pasowało - za wyjątkiem POKŁADZIN, gdzie nie można było znaleźć analogii.
Z tej przyczyny Pokładziny pozostały jedynym dowodem, świadectwem kultury słowiańskiej rodzimej.
Obrzęd Dziadów słowiańskich został uwieczniony przez Mickiewicza, brak w literaturze polskiej tak znanego upamiętnienia obrzędu Pokładzin - stąd trudno dojść jaki był rozwój tego obrzędu, obrzędy towarzyszące i inne jego elementy.
Mickiewicz o Pokładzinach szerzej nie wspomniał, bo:
1. W jego sferach społecznych mógł to być obrzęd już nieznany, zapomniany, jako niezgodny z powszechną praktyką religijną;
2. Obrzęd ten, jako czysto słowiański rodzimy, kłócił się z filozofią mesjanizmu, którą popierał.
-
Miłe zachowania proekologiczne kultur pradziejowych wynikające z ubóstwa i prostoty życia: pełne wykorzystanie upolowanych i wyhodowanych zwierząt: mięso do zjedzenia, wełna do przędzenia, skóry do ubrania, kości, rogi i poroże do wytworzenia narzędzi, minimum odpadków.
Sztuka użytkowa: zdobnictwo tkackie, garncarskie (początkowo naczynia formowane ręcznie, potem koło garncarskie), ozdobne zapinki do ubrań, zdobienia czerpane z otaczającej przyrody.
Narzędzia: od kamiennych: granit, piaskowiec, krzemień (krzemionka), kościanych (też z poroża), szklanych (też naturalne szkło wulkaniczne - obsydian), przez miedziane, brązowe (albo mosiężne jako bardziej podobne do złota) do żelaznych.
Inne materiały: drewno, trzcina, słoma, glina, fajans, bursztyn, muszle, ołów, srebro, złoto, materiały przetworzone: len, wełna.
W zakresie narzędzi praktycyzm i funkcjonalizm, podporządkowanie formy celom wytworzenia, przeznaczeniu.
Kształty, formy przedmiotów pradziejowych są uzasadnione ich przeznaczeniem, a motywy zdobnicze, ornamenty, są odwzorowaniem obserwacji otoczenia i nie mają samodzielnego znaczenia jako symbole czy znaki.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Symbol
Przedmioty starannie wykonane bez śladu używania sugerują, że mogły być oznakami wyróżniającego statusu osób.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Oznaka_(logika)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Status
Mało stałych charakterystycznych form lub motywów rodzimych zdobniczych typu amulety, godła, herby, talizmany, totemy - symbole, które miałyby jakiekolwiek inne znaczenie, ukryty sens pozaestetyczny, a które można by interpretować jako przedmioty kultu, też religijnego.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kult_religijny
Nazwy starych wsi w Polsce wskazują, że powstawały one jako siedziby rodów i rodzin.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - PRZYRODA, ŚRODOWISKO
Wielu ludzi obecnie pisze o Słowiańszczyźnie, ale raczej mało z tego trafia do mojego przekonania.
Ludzie przypisują Słowianom różne cechy i poglądy dość fantastyczne jakby nie zauważając, że życie słowiańskie było określone przez prawa przyrody, głównie przez jego środowisko polne i leśne, i zajęcie: rolnictwo, determinujące jego cechy fizyczne, psychiczne i społeczne.
Tak jak poprzednio zwróciłem uwagę na znaczenie "boga" Roda dla Słowian, tak teraz chcę się skupić na naturalnym środowisku życia Słowian tj. przyrodzie (przy-Rodzie).
Można zauważyć, że Słowianie są różnorodni, ale przyroda nadaje ramy ich życiu.
Jest tutaj pewne podobieństwo:
Słowianie chwytali, pojmowali sens tajemnicy życia, zatem pomimo, że świadomość "bogów" słowiańskich i pamięć o nich zanikła, zginęła w pomroce dziejów, same tematy te okazały się wieczne i jak pokazuję za pomocą wykazu linków z Wikipedii: nauka w tych zakresach rozwija się - pomijając jednak aspekt słowiański zagadnienia odziera go z pewnej głębi, tajemnicy życia.
Jest tutaj pewien paradoks:
- naukowcy zwykle uznają, że nauka musi być ścisła, surowa, sztywna, wyprana z wszelkich emocji;
- a jednocześnie sami naukowcy, ci najbardziej efektywni i efektowni, są tzw. ludźmi z krwi i kości, pasjonatami pełnymi obsesji na punkcie swojej dziedziny wiedzy, czego dowodzi np. historia archeologii.
https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owianie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:S%C5%82owianie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Natura
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Filozofia_przyrody
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dzicz
https://pl.wikipedia.org/wiki/Puszcza
https://pl.wikipedia.org/wiki/Las
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Typy_siedliskowe_lasu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Lasy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Le%C5%9Bnictwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Gospodarka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Spo%C5%82ecze%C5%84stwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Ekosystemy_i_formacje_le%C5%9Bne
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Ekosystemy,_biomy_i_formacje_ro%C5%9Blinne
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Biogeografia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Geografia_fizyczna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Geografia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Nauki_o_Ziemi
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Nauki_przyrodnicze
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Ziemia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Biologia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Nauki_biologiczne
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Ekologia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Nauki_pomocnicze_antropologii_fizycznej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Antropologia_fizyczna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Teriologia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Zoologia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Ekologia_ro%C5%9Blin
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Botanika
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rolnictwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Rolnictwo
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - BIESY, CZARTY, DEMONY SŁOWIAŃSKIE
Zbyt mało się chwalimy folklorem, kulturowym dorobkiem obyczajowym - trzeba opowiadać o kulturze słowiańskiej, tego nigdy za wiele.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Folklor_polski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Folklor
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Etnografia_Polski
Świat powoli zakochuje się w słowiańskich biesach.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Demony_s%C5%82owia%C5%84skie
Ludzie, nawet Polacy, nie rozumieją (zapomnieli już) słowiańskiej koncepcji biesa: u Słowian każda rzecz, która jakoś charakterystycznie się zachowuje, stale tak samo, ma swojego biesa, czarta, który tą rzeczą porusza.
Domowik dba o dom, skrzypi podłogą, stuka w ścianach.
A np. staw ma aż trzy typy biesów: od ładnego wyglądania stawu są rusałki, od falowania i pływania łódką, przenoszenia łódki od brzegu do brzegu, jest wodnik, a od topienia ludzi są utopce.
Gdy rusałki czeszą włosy woda w stawie się marszczy i połyskuje w słońcu.
Balladyna?
Nie, to słowiańskie rozumienie przyrody.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Natura
Za czasów poetów romantycznych: Mickiewicza, Słowackiego, te opowieści krążyły z ust do ust, nie było mediów, które dewastują gusty.
Bajki, mity słowiańskie obficie ilustrowane uczą kultury.
Np. bajki rosyjskie: O mądrym leniwym Iwanie, co śpi na zapiecku, a potem dostaje królewnę za żonę.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Religia_S%C5%82owian
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Religia_S%C5%82owian
https://pl.wikipedia.org/wiki/B%C3%B3stwa_s%C5%82owia%C5%84skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:B%C3%B3stwa_s%C5%82owia%C5%84skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:S%C5%82owia%C5%84scy_bogowie
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - WIERZENIA SŁOWIAŃSKIE
Pojęciem WIERZENIA SŁOWIAŃSKIE określa się obserwacyjnie i doświadczalnie praktycznie ustalony obraz świata według Słowianina, który jednak nie wymagał od niego wiary, a jedynie przestrzegania rutynowych rytuałów prowadzących do pożądanego celu.
Wierzenia słowiańskie są proste do przewidzenia przy znajomości innych kultur ludzi pierwotnych, jednak dalekie od pojęcia religii, a bliższe obyczajom, praktykom magicznym,.
Wierzenia Słowian były różne od jakichkolwiek innych - z konieczności przyrodniczej bardziej praktyczne, realistyczne.
Wierzenia Słowian ściśle powiązane były z ich obyczajami, obrzędami, rytuałami: codziennymi rutynowymi i uroczystymi okolicznościowymi.
Wierzenia Słowian to ich intuicyjne i obserwacyjne, doświadczalne i praktyczne rozumienie przyrody - są wyrażane przez obrzędy, obyczaje, rytuały (skuteczne procedury celowych działań), zwyczaje (zachowanie i sposób postępowania, jednak dalekie od sformalizowanej ceremonii) bardziej niż przez uosobienie bóstw – bardziej jest to czczenie osobowych sił i tajemnic przyrody, biesów.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rytua%C5%82
Założenia i przesłanki:
1. Pozorna wolność człowieka jednak związanego potrzebami, koniecznościami życiowymi: zdrowie (utrzymanie i leczenie), jedzenie (i wypróżnianie), ubranie, schronienie, potrzebą życia rodzinnego i społecznego itp.;
2. Dobry zmysł obserwacji Słowian, spostrzegawczość i kojarzenie;
3. Potrzeba zrozumienia i wytłumaczenia tajemniczych elementów i zjawisk przyrody, świata którego jest się częścią, albo w którym jest się zanurzonym (dwojaka koncepcja człowieka);
4. Logika: wiązanie faktów, ze względu na brak wiedzy być może na zasadzie następstwa czasowego, a nie przyczynowo-skutkowej;
5. Używanie analogii dla nieznanych zjawisk;
6. Strach i obawa przed nieznanym.
Stąd wynikło spostrzeżenie stałego charakterystycznego działania elementów przyrody i przebiegu zjawisk przyrodniczych.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_przyczynowo-skutkowy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zwi%C4%85zek_przyczynowy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Analogia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_natury
A potem nastąpiło przypisanie do każdego z tych elementów i zjawisk przyrody biesów, czartów, jako stworów osobowych, czyli w pewnym sensie rozumnych, które przestrzegają praw przyrody rządzących tymi fenomenami, a szczególnie groźnymi, np. grożącymi człowiekowi spaleniem, utopieniem, przygnieceniem, upadkiem itp.
Wielość biesów słowiańskich wskazuje, że Słowianie wiązali tajemnicę z każdym elementem realnego życia z osobna: słońce, dom, las, drzewo, staw, ogień, woda itd.
Następstwem była hierarchizacja tych biesów ze względu na siłę fenomenów, które one uosabiały – i tak powstały nazwy dla najgroźniejszych: np. Perun itp.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Oddzia%C5%82ywania_podstawowe
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia
Powstają praktyki magiczne dla uproszenia tych biesów o zachowanie i przywrócenie zdrowia i dobrobytu, pomyślność, przychylność, odwrócenie zagrożeń - też o ukaranie kogoś, kogo posądza się o sprowadzenie choroby czy innego nieszczęścia - oraz obrzędy rzucania uroków (też odczyniania) jako ściąganie tego niebezpieczeństwa na innych.
Wierzenie słowiańskie są oparte na instynktach, popędach, przeczuciach, intuicji, i z tego wynika reszta, czyli podejście do życia i do wspólnoty społecznej.
Dla wyjaśnienia znaczenia intuicji i instynktu, popędów, w poznawaniu i interpretacji Słowiańszczyzny - posłużę się przykładem chińskim:
- kronikarze chińscy zapisali, że Chińczycy kiedyś zakopali całą armię żywcem (obcą czy własną?);
- historycy rozumieją i przytaczają to dosłownie jako dowód krwiożerczej natury dawnych chińczyków;
- niedawno jednak archeolodzy chińscy odkopali ogromny podziemny magazyn pełny terakotowych figur dawnych żołnierzy w skali naturalnej;
- intuicja podpowiada, że jest to ta zakopana żywcem armia.
Zakopania dokonano zatem w sposób symboliczny.
Słowianie nie mają "bogów", mają wiele niewidocznych biesów, które działają jako siły przyrody, ten niewidzialny świat biesów jest równoległy do świata ludzi, lecz nie jest ponad nim.
Słowianin traktuje przyrodę z szacunkiem i czcią, żyje według praw przyrody – celem jest adaptacja, przystosowanie, symbioza, a nie zmiana.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Symbioza
Wierzenia takie literatura określa jako: animizm, okultyzm i swego typu swojski szamanizm jako strażnik tradycji i obyczaju: żerca, wołchw.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Animizm
https://pl.wikipedia.org/wiki/Okultyzm
https://pl.wikipedia.org/wiki/Szamanizm
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBerca
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wo%C5%82chw
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tradycja
Ot i tajemnica wierzeń Słowian rodzimych.
Podejmowane ciągle na nowo starania znalezienia w kulturze słowiańskiej analogii do religii, kultów i wierzeń obecnych, a nawet ówczesnych (np. celtyckich), są błędem, a nawet bezsensem.
Jak wiadomo doniesień rodzimych o wierzeniach Słowian brak.
Trzeba opierać się na:
1. Znaleziskach archeologicznych, a dokładniej: niepewnych interpretacjach do tych znalezisk;
2. Późniejszych doniesieniach pisanych tzw. "duchownych" religijnych, którzy są jednak raczej mało wiarygodni na ten temat;
3. Pozostałościach obyczajów i obrzędów rodzimych zachowanych w ludowych zwyczajach, pracy i twórczości: gadkach, opowieściach, pieśniach, przysłowiach, zagadkach, tańcach itp.
Uwzględniając celowość działania kronikarzy religijnych, tzw. "duchownych", dla zohydzenia tzw. "pogaństwa" mamy tutaj kilka zjawisk:
- tworzenie "legend" słowiańskich - gdzie można śledzić nawet: kto po kim kopiował i rozbudowywał te podania - nie wiadomo, czy były do nich wcześniejsze ustne przekazy;
- upodabnianie opisu pełnych magii "wierzeń" słowiańskich do obcej religii w celu jakby ukrycia, zamaskowania zmiany religijnej.
Taki stan rzeczy ma jednak ogromne zalety:
- trudno przypisać Słowiańszczyźnie jakieś wady, cechy negatywne - skoro nie ma wiedzy pewnej;
- obrzędy słowiańskie zachowane i ukryte w polskich rytuałach religijnych wskazują na wielość obyczajów polskich wynikających ze sposobu rozumienia przyrody - duże pole działania dla etnografii i etnologii.
Rodzina, ród, naród, przyroda:
Zauważmy, że słowa te odwołuje się do imienia "boga" słowiańskiego:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rod_(b%C3%B3g)
Chyba żaden z innych "bogów" słowiańskich nie ma tak jawnego upamiętnienia, wskazuje to na ważne powiązanie i znaczenie "boga" Roda i rzeczywistości społeczno-przyrodniczej jako jego widzialnej, acz tajemniczej: sfery działania?, funkcji?
Z mitologią wiąże się charakterystyczne dla Słowian syntetyczne całościowe "myślenie obrazem" jako narzędziem poznania, dopuszczającym człowieka w te regiony rzeczywistości, które nie są dostępne dla myślenia abstrakcyjnego, pojęciowego, ani też dla doświadczenia zmysłowego.
Mitologia u Słowian ma wtórne znaczenie, bo jest to tylko konsekwencja uznania czucia (intuicji, instynktu, popędów) za podstawę podejścia do świata i życia, Słowianie nie są naśladowcami mitologii innych narodów, lecz mają inne podejście.
Mitologię i magię jednak zostawmy mitomanom.
Ja wolę mówić o filozofii słowiańskiej.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - FILOZOFIA SŁOWIAŃSKA
Filozofia słowiańska nie ma spisanych zasad, a przynajmniej na razie mało o tym wiadomo (trzeba liczyć na archeologię i kwerendy po archiwach), zatem jej zasady trzeba określać na podstawie słowiańskich obyczajów ludowych i mitologii uwzględniając ciągłość kulturową.
Filozofia słowiańska jest tak specyficzna, że nie da się objąć pojedynczym hasłem encyklopedycznym.
Mało kto rozumie tak naprawdę, czym jest kultura słowiańska, jak ją pojmować.
Polacy, Słowianie, to była kultura ludowa, z natury egalitarna, gdzie współpraca ludzi była wymuszona trudnymi cyklicznymi przyrodniczymi warunkami życia.
Słowianie to lud rolniczy, obyczajowość, obrzędowość, opierali na naturalnych cyklach przyrody i życia człowieka.
Dla ziem słowiańskich, i szerzej barbarzyńskich (w sensie definicji rzymskiej) bardziej właściwe jest używanie określenia kultowy, obyczajowy, obrzędowy, zwyczajowy, nawet magiczny, niż ceremonialny, religijny, sakralny - bo stałe cykliczne wydarzenia przyrodnicze i życia człowieka obudowane były tradycyjnymi rytuałami, ale bez specjalnych treści poza-naturalnych.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Barbaricum
Polska to cykliczna wspólnota: tych, co odeszli, wspólnota żyjących i tych, co przyjdą po nas.
Czas, cykle przyrody:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czas_(antropologia)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Czas
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Filozofia_czasu_i_przestrzeni
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cykl_%C5%BCyciowy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cykl
https://pl.wikipedia.org/wiki/Chronologia
Zasadę podstawową filozofii słowiańskiej dobrze sformułował Mickiewicz: "Czucie i wiara."
W kulturze słowiańskiej wszystko zaczyna się od czucia.
Czucie, czyli odbieranie świata zmysłami, i wiara, że świat jest tajemnicą, składa się z wielu różnych tajemnic.
https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/czucie;3889906.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zmys%C5%82
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_(psychologia)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiara_religijna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tajemnica
Cechą filozofii słowiańskiej jest zauważanie tajemnicy w każdym elemencie rzeczywistości i poszukiwanie odpowiedzi na konkretne, realne problemy.
Można nawet przyjąć, że stawianie właściwych problemów jest ważniejsze niż znajdowanie odpowiedzi, bo odpowiedź może być błędna lub niepełna.
Dokładniej: u Słowian wszystko zaczyna się od uznania tajemnicy zawartej w otaczającej rzeczywistości (kultura rzeczywistości).
Nawet wielu różnych tajemnic związanych z elementami i zjawiskami przyrody: burzą, drzewami, stawami itd.
Kultura słowiańska znacznie szerzej zwraca uwagę na miejsce i stosunek człowieka w przyrodzie.
Kultura słowiańska opiera się na wiedzy i nauce, umiejętnościach, praktyce, pracy, doświadczeniu i przekazie pokoleniowym, a nie na wierzeniach i wierze.
Po prostu trudne środowisko i klimat powodowały, że Słowianie musieli ciężko pracować fizycznie i przewidywać, przygotować się do mroźnej, śnieżnej zimy, zatem nie mieli czasu ani chęci na tworzenie abstrakcyjnej i absurdalnej mitologii religijnej.
Z bajek to potrzebowali tylko te o niebezpieczeństwach praktycznych: o wilkołakach, wodnikach itd.
W ogóle szukanie u Słowian religii i wierzeń rodzimych jest błędem - wiele innych tematów ważniejszych pozostaje do poznania.
U Słowian znane twierdzenie Kartezjusza ma formę odwrotną:
Zasada: "Jestem, więc myślę."
Zgodnie z odwróceniem znanego stwierdzenia Kartezjusza: "Jestem, więc myślę", zdrowiem somatopsychicznym w sensie Kazimierza Dąbrowskiego.
"Jestem" (tu i teraz) u Słowian nie podlega wątpliwości.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Samo%C5%9Bwiadomo%C5%9B%C4%87
To różnica o zasadniczym znaczeniu.
Cechy Słowian:
⦁ Zdrowie fizyczne i psychiczne;
⦁ Fizyczna zręczność;
⦁ Umysłowy spryt, inteligencja pochodząca ze spostrzegawczości;
⦁ Intuicja ludzka rozwinięta z instynktu zwierzęcego i popędów;
⦁ Prymat umiejętności manualnych nad czystą wiedzą, prowadzący aż do niechęci do wszelkich instrukcji obsługi;
⦁ Wyobraźnia;
⦁ Wola;
⦁ Honor i godność jako cechy elitarne, często przekora i złośliwość.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligencja
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Inteligencja
Słowianie upatrują tajemnic (wielu) życia w otaczających elementach i zjawiskach przyrody.
1. Człowiek jest cząstką przyrody, tworem mocy kosmosu;
2. Człowiek jest cząstką społeczeństwa.
Jest to holistyczne (syntetyczne) ujmowanie człowieka jako dualistycznie (jednocześnie) istniejącego w obu środowiskach: przyrodniczym i społecznym.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Holizm
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Arodowisko_przyrodnicze
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Arodowisko_spo%C5%82eczne
Byt człowieka, jego bezpieczeństwo i życiowe powodzenie jest zależne od przestrzegania Praw Przyrody i Praw Ładu Społecznego.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawa_fizyki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Prawa_fizyki
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81ad_naturalny
https://pl.wikipedia.org/wiki/Porz%C4%85dek_spo%C5%82eczny
https://pl.wikipedia.org/wiki/Filozofia_przyrody
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Filozofia_przyrody
https://pl.wikipedia.org/wiki/Filozofia_%C5%BCycia
Rozsądek u Słowian jest ważniejszy od prawa.
Filozofia słowiańska jest prosta, elastyczna, subtelna i wyrafinowana – jest odmianą rodzimą filozofii przyrody.
Filozofia słowiańska jest to podstawa ideowa pod słowiański sposób życia, obyczaje.
W społeczeństwach pierwotnych, jednorodnych, jak słowiańskie, etyka społeczna i moralność osobista jest składnikiem wspólnych obyczajów rodzin i rodów, społeczności lokalnych, nie potrzeba do tego dodatków typu religia.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Religia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Religia_naturalna
Obyczaje (które są abstrahowane do formy etyki norm) służą do ustalenia naturalnych granic i praw w zakresie stosunków społecznych.
Ludzie zamieszkujący tereny polskie niezależnie od epoki byli zbyt praktyczni, by przywiązywać uwagę do kwestii abstrakcyjnych.
Dlatego tym łatwiej padli ofiarą obcej religii i kultury.
Słowianom narzucono sposób rozumowania przez symbole (kulturę symboli), a nie przez konkretne merytoryczne problemy.
http://www.sofia.sfks.org.pl/05_Sofia_nr6_Zachariasz.pdf
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - POWSTANIE POLSKI - GRODY
Według tego, co czytałem, z powstaniem Polski i grodami to było tak.
Jakiś bodajże handlarz, kupiec, lub kronikarz, co opisywał ziemie polskie w erze przed-państwowej, napisał, że zamieszkiwało tutaj wiele plemion słowiańskich, które chyba luźno ze sobą współżyły, i każde z nich miało wiele grodów, a były to ówcześnie ziemie barbarzyńców.
Pierwsze państwo stworzył w Wielkopolsce Popiel, który pochodził ze Słowian połabskich, tzn. tych mieszkających między Odrą i Łabą na obecnych ziemiach niemieckich.
Rządził plemieniem Polan dość okrutnie, ale za rządcę wziął sobie z miejscowych ludzi Piasta, który w końcu zrobił mu zamach stanu, przejął władzę w państewku, a samego Popiela zamknął w wieży w Kruszwicy, gdzie go myszy zjadły - bardziej lub mniej naprawdę, czy tylko legendarnie.
A Piast pochodził chyba z ziemi kaliskiej.
Kolejne stolice tego państewka: Ostrów Lednicki, Gniezno i Poznań wybierane z powodów strategicznych, potrzeb obrony i handlu.
A poszczególne plemiona słowiańskie na przyszłych ziemiach polskich ciążyły wtedy w różnych kierunkach, garnęły się do państwa niemieckiego (saskiego), Czechów, Ruskich, i innych.
Zatem Piast i jego potomkowie: Siemowit, Lestek, Siemomysł i Mieszko sprawili sobie mocną drużynę 3.000 wojowników, podchodzili pod grody stołeczne władców sąsiednich plemion i dawali propozycję nie do odrzucenia: albo się przyłączycie do państwa polskiego, tzn. uznacie moje zwierzchnictwo, albo was zdobędę i spalę, i tak właśnie robił, potem dawał swoich wojów jako zwierzchność i ewentualnie kazał odbudowywać gród w większym rozmiarze, jeśli to wynikało z potrzeb strategicznych rosnącego państwa.
Piastowie się podobno nie pieścili z opornymi, bo też i z nimi się Niemcy (Sasi, Turyngowie), ruscy, Czesi, wikingowie, Normanowie i inni nie pieścili.
Najeźdźcy na ziemie polskie starali się przyłączać je do swojego państwa, albo nakładali coroczny okup, trybut.
Mieszko musiał dać nawet Niemcom syna Bolesława Chrobrego jako zastaw.
A szczególnie Polakom Czesi Brzetysława dokopali i okradli.
I w ten sposób państwo polskie urosło do obecnych mniej więcej granic.
Potem co prawda państwa sąsiednie zabierały Polsce ziemie peryferyjne, ale i Polacy jakieś ziemie zdobywali, szczególnie na wschodzie, ziemie co prawda zaludnione, ale bez struktur państwowych i władzy.
W roku 1945 na mocy międzynarodowych uzgodnień i umów przywrócono kształt Polski mniej więcej do granic piastowskich.
-
Jak słusznie zauważa Zorian Dołęga Chodakowski (Adam Czarnocki) kultura słowiańska była niszczona od czasu wejścia obcej religii do Polski w maksymalnym możliwym ówcześnie stopniu.
Pierwsze systematyczne działania dla poznania, zbierania, zestawiania i opracowywania kultury słowiańskiej na podstawie resztek ocalałych w kulturze ludowej podjęto na początku 19.wieku (romantyzm i pre-romantyzm, sentymentalizm) - robili to częściowo Polacy, a częściowo zasłużyli się przy tym dziele Niemcy (Herder) i Polacy pochodzenia niemieckiego (od Lelewela do Brucknera i Lehra-Spławińskiego), dla których była to kultura raczej dość obca, ale ciekawa, mimo to pracę swoją wykonali sumiennie i solidnie.
Było z tym dużo wątpliwości, bo badacze począwszy od Ryszarda Berwińskiego aż po Piotra Chmielowskiego twierdzili, że kultura ludowa nie przechowała treści słowiańskich rodzimych.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Berwi%C5%84ski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Piotr_Chmielowski
Jest to jednak nieprawda.
W tej sprawie trzeba sięgnąć do folkloru, obyczaju ludowego, uwzględniając jednak konstatację Ryszarda Berwińskiego, że lud przechował formy słowiańskie rodzime, obrzędy, ale treści w dużym stopniu zostały podmienione według obcej religii, w tradycji i zwyczajach ludowych jedynie nazwy (formy) obrzędów słowiańskich rodzimych się zachowały, ale większość treści (zabobony i przesądy itp.) zostały podmienione na obce mity, metodą akulturacji i adaptacji (w kwestiach nieważnych życiowo lud jest elastyczny).
Polska w XIX/XX wieku miała szczęście mieć kilku zasłużonych zbieraczy, systematyków i publikatorów dziedzictwa kulturowego polskiego i słowiańskiego, ludowego, pochodzenia niemieckiego - rzetelnych i ofiarnych, kolejno:
1. 1. Joachim Lelewel 1786-1861;
2. 2. Oskar Kolberg 1814-1890;
3. 3. Zygmunt Gloger 1845-1910;
4. 4. Aleksander Bruckner 1856-1939;
5. 5. Tadeusz Lehr-Spławiński 1891-1965.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Joachim_Lelewel
https://pl.wikipedia.org/wiki/Oskar_Kolberg
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zygmunt_Gloger
https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Br%C3%BCckner
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Lehr-Sp%C5%82awi%C5%84ski
Nie wiem, by któryś z nich wniósł wkład twórczy do samej kultury słowiańskiej polskiej.
Adam Mickiewicz przeciwnie, wniósł swój wkład na obu polach: jako twórca i jako krytyk (wykładowca), nawet filozof, ale raczej do szlachetczyzny.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Mickiewicz
Wkład do kultury polskiej wniosły w tym czasie także kobiety, kolejno m.in.:
1. 1. Eliza Orzeszkowa;
2. 2. Maria Konopnicka;
3. 3. Maria Dąbrowska.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Eliza_Orzeszkowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Konopnicka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_D%C4%85browska
Nie wiem, w jakim zakresie do kultury polskiej, słowiańskiej, w tym do piśmiennictwa, tematycznie wnosiło w tym czasie społeczeństwo polskie w podziale na klasy społeczne: arystokracja (magnateria), szlachta, mieszczaństwo, chłopi - a byłoby to ciekawe.
Według Pigonia twórczość pisarska ściśle ludowa zaczęła się około 1870 r.
Teraz zatem trzeba ich pracę zinterpretować w słowiańskich kategoriach pojmowania, uwzględniając w tym, że zgodnie z Mickiewiczem: kultura słowiańska to "czucie i wiara", przy tym wiara oznacza zaufanie, ufność, naiwną łatwowierność, prostoduszność.
Najbardziej wiarygodne i ścisłe, wielostronne w tym temacie jest chyba przed-wojenne kilku-tomowe dzieło Kazimierza Moszyńskiego, niekompletne i niedokończone po wojnie, którego nie potrzeba interpretować, konfrontować z nowymi odkryciami, w przeciwieństwie do zideologizowanych książek po-wojennych lub 19. -wiecznych.
Trzeba zauważyć, że do odtworzenia Słowiańszczyzny wystarczy to, co o niej wiemy obecnie z wielu źródeł - najważniejsze były / są:
1. 1. Rodzina, ród, przodkowie i potomstwo;
2. 2. Zdrowie pojmowane wąsko (profilaktyka, leczenie) i szeroko, czyli razem z pogodą, rolnictwem itp.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - DZIEDZICTWO
Ostatnio zauważyłem, na czym polega zasadnicza odmienność Słowian od wielu kultur europejskich wcześniejszych i późniejszych:
Archeolodzy narzekają, że kultura słowiańska rodzima na ziemiach polskich była od początku kulturą ubogą i prymitywną, bo pozostawiła po sobie mało zabytków - trzeba to jednak interpretować inaczej.
Słowianie są od początku kulturą ekologiczną, rzeczy codziennego użytku wykonywali z materiałów organicznych i nie trwałych dłużej niż jedno lub kilka kolejnych pokoleń ludzkich, musieli zatem znać praktycznie do głębi wszystkie nauki przyrodnicze konieczne do przetrwania: nie tylko ziołolecznictwo, lecz także np. cechy różnych typów drewna itp.
Nie przejmowali się, że nie pozostawiają po sobie trwałego dziedzictwa materialnego, wystarczało im, że w zakresie materialnym zostawiają potomstwo, dzieci, a w zakresie kulturowym zostawiają dobrą pamięć, dobre wspomnienia u potomnych, kontynuują sławę Rodu.
Podobny styl życia historycy zauważyli u Hindusów, gdzie trwałe zabytki kultury materialnej zaczęły powstawać dopiero po najeździe muzułmanów (200 mln ofiar).
Słowianie to słynne: "Nie wszystek umrę", ograniczyli do tematów najważniejszych.
-
AD 2.
Słowianie są realistami i praktykami.
Słowianie to bystrzy obserwatorzy i pomysłowi ludzie, a w oparciu o nagromadzone doświadczenie wcześniejszych pokoleń, ustną tradycję i praktykę, postępowali rozsądnie i elastycznie nie trzymając się sztywno obrzędów czy rytuałów, kultów - nie mieli wspólnej religii, tylko podobną mitologię opartą na wspólnych warunkach przyrodniczych, środowiskowych.
Słowianie są tacy nadal, ten problem dobrze wyjaśnia Zorian Chodakowski i Jan Stachniuk - wraz z narzuceniem obcych religii i kultury, i powiązanym z tym feudalizmem, w tym feudalizmem religijnym, został przerwany i wykrzywiony suwerenny rozwój Słowiańszczyzny.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zorian_Do%C5%82%C4%99ga-Chodakowski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Stachniuk
Kultura słowiańska jednak nie sczezła, nie zanikła, ona jest w nas, genetycznie i mentalnie jesteśmy nie do ruszenia, nadal obcy nas zwalczają, ale nic im to nie da - wprost przeciwnie zaczynamy sobie coraz lepiej uświadamiać słowiańską odmienność i wartość.
Słowianie czcili czynniki kształtujące życie człowieka, jak "boga" Roda, który odpowiadał rodowi, rodzinie, i obejmował kult przodków ("dziadów") i poszanowanie dla żyjących starszych członków rodu, starszyzny rodowej, przedstawianego jako brodaty wiekowy mężczyzna oraz pokładziny.
Słowianie mieli mitologię, do której włączali biesy, czarty, demony słowiańskie, stwory osobowe odpowiadające siłom przyrody, a odpowiedzialne za szczęśliwe i nieszczęśliwe przypadki w życiu człowieka, np. rusałki (odpowiadają za ładny wygląd jeziora), utopiec (odpowiada za utopienie śmiałka, który wejdzie do wody, tj. da się skusić rusałkom), wodnik (przenosi łodzie od brzegu do brzegu).
Kultura słowiańska znała tylko biesy, czarty, demony słowiańskie pochodzące od sił przyrody, które wykonywały konkretne czynności, np. wodniki lub utopce: złe, dobre, lub o zmiennych nastrojach (kapryśne).
Dla Słowian stwory złe we wszystkich cechach to bezsens - stąd taka pokraczność tzw. "diabłów ludowych", bo samo wyobrażenie sobie diabła jako stwora, na którego można zrzucić odpowiedzialność za zły uczynek, jest bezsensem dla Słowian - rozumnych i rozsądnych, z natury praktycznych, racjonalnych, ale też obdarzonych dużą fantazją.
Słowianie to mądrzy ludzie i głupot nie robili, tzw. "złe duchy", abstrakcyjne, luźne, bez pochodzenia ("diabły"), pojawiły się dopiero po narzuceniu Polsce obcej religii i kultury, wcześniej w Słowiańszczyźnie rodzimej obawiano się tylko zemsty zmarłego na żywych za doznane za życia krzywdy.
Usztywnienie obyczajów pod groźbą tzw. "grzechu", potępienia i tzw. "piekła", a w praktyce tortur i śmierci w męczarniach (np. Kazimierz Łyszczyński, Aleksander Kostka-Napierski, Stanisław Łętowski), przyniosła na ziemie polskie dopiero obca religia i kultura z feudalizmem, w tym feudalizmem religijnym.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_%C5%81yszczy%C5%84ski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Kostka-Napierski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_%C5%81%C4%99towski_(so%C5%82tys)
Wprost dziwne jest to, że niektórzy Polacy tak zaangażowali się w machinę propagandową Kościołów i religii, że usiłują negować proste wnioski tyczące kultury słowiańskiej wynikające z analizy faktów archeologicznych dla ziem polskich.
Co do osiągnięć kultury słowiańskiej:
według dokumentów źródłowych wiele grodów drewniano-ziemnych i bezpieczne szlaki handlowe, kupieckie: czyli można przypuścić porozumienia między-plemienne (organizację), sprawne pobieranie myta przeznaczonego na wyrąbywanie przesiek przez puszcze, utrzymywanie przejezdności szlaku, budowę dróg, mostów, sypanie grobli, zakładanie wsi w odległości "dnia drogi" wzdłuż szlaku jako bezpiecznych miejsc popasu, utrzymywanie lokalnych drużyn wojskowych w gotowości do ochrony szlaku itp.
Trzeba tutaj też przypomnieć, że tzw. "szlak bursztynowy" i inne szlaki handlowe, np. na Ruś, były szlakami kupieckimi bezpiecznymi, a to oznacza, że lokalni książęta plemienni dbali zarówno o myto, cła, ich przejezdność, stan techniczny: drogi przez puszcze, mosty, groble, jak też o bezpieczeństwo przed rozbójnikami, co dowodzi dobrej organizacji i współpracy między-plemiennej już w okresie przed-państwowym.
Zaawansowanej penetracji handlowej ziem polskich wzdłuż określonych szlaków handlowych dowodzi wiele znalezisk skarbów monet różnego pochodzenia: rzymskich, arabskich i innych (muzeum pieniędzy w Łodzi), były też chyba składy towarów, jednak surowce organiczne rozłożyły się, przetrwały tylko duże skarby bursztynu.
Pomimo nazwy ludności europejskiej: indo-europejska, nie natrafiłem do tej pory na książkę o pra-dziejach, która śledziłaby związki Słowiańszczyzny z Hindusami i kulturą indyjską oraz Persami i kulturą perską (irańską), z którymi niewątpliwie Europejczycy i Słowianie mają wiele cech wspólnych podobieństwa zewnętrznego i genetycznego, i być może kulturowego.
Chcę napisać jak ja sam widzę mitologię słowiańską z punktu widzenia intuicyjnego - problem: dlaczego według mnie mitologia słowiańska jest inna od wszystkich pozostałych: pora na wyjaśnienie.
Źródeł pisanych wiarygodnych do mitologii słowiańskiej brak, znaleziska archeologiczne wystawiane w muzeach też nie dają wiarygodnych wskazówek na ten temat.
Słowianie mieli biesy, czarty, stwory osobowe dla sił przyrody, jako czynniki, które kształtowały ich życie czasem pomagając, czasem szkodząc, a czasem kapryśnie pomagające lub szkodzące według chwilowego nieodgadnionego nastroju - jest to raczej świat demonów słowiańskich niewidzialnych - niezależny i równoległy do ludzkiego, a nie nadrzędny, być może składano im drobne dary.
Z braku innej nomenklatury będę ich nazywał "bogami", mimo że bogami nie są.
Czynniki te ("bogowie") raczej dawali pewność, że tradycja zostanie zachowana, że nie będzie gwałtownych zmian.
Nie mieli bogów w sensie obcej religii, które zarządzałyby ich życiem.
Kultura Słowian była kulturą głównie rolniczą, zatem odpowiednio do tego zakresu powstawali "bogowie".
Teraz co do panteonu tzw. "bogów słowiańskich":
- nie było tam znanej hierarchii, najważniejszym jednak "bogiem" był ROD (ród), "bóg" rodu, rodziny - Słowianin dobrze sobie zdawał sprawę, że aby przeżyć musi żyć we wspólnocie rodzinnej, był to zatem typ rozszerzonego kultu przodków przedłużonego na żyjących członków rodu.
- innym ważnym "bogiem" była PRZY-RODA, jak sama nazwa mówi: przyroda była uzupełnieniem i towarzyszem, współpracownikiem, rodu, rodziny.
- z wielu biesów uosabiających elementy i siły przyrody najważniejszy, najsilniejszy, był PERUN - wiązany z piorunami, zauważmy, że nawet współcześnie czczenie Peruna jest zalecane, bo gdy burza zaskoczy cię na szerokim płaskim terenie, a szczególnie w górach, podstawowa rada jest: nie szukaj schronienia pod drzewem, połóż się płasko na ziemi i przeczekaj burzę, deszcz, leżąc (zabezpieczenie przed porażeniem od pioruna jako forma czczenia Peruna).
- innymi ważnymi "bogami" były stwory wiązane z równonocami (letnią i zimową) oraz przesileniami (wiosennym i jesiennym) - potwierdzały one trwałość cyklu rocznego - utrzymanie tradycji ("tak jest, było i będzie.").
- były też biesy skrzaty domowe, wiązane z siedzibą rodu, rodziny.
- i cała masa innych tam, gdzie przypadek, los, mógł zmienić utrwalony przebieg zdarzeń.
Trzeba zauważyć, że obca kultura, która przyszła do Polski razem z obcymi religiami operowała w innym zakresie pojęć, abstrakcji, demonologii, magii, mitologii, zatem mało kolidowała z obyczajami słowiańskimi i przynajmniej początkowo, a niekiedy i potem, obie te kultury funkcjonowały obok siebie równocześnie, równolegle - a nawet gdy siłowo zmieniono nazwy uroczystości słowiańskich ich obyczajowa, obrzędowa, rytualna forma, a czasem i treść, pozostała słowiańska.
Do poznania mitologii Słowian konieczna jest szeroka analiza różnych pisanych i ustnych przekazów historycznych, z uwzględnieniem, że biesy słowiańskie rodzime zostały tam często zastąpione przez postacie z mitologii obcych religii i kultury.
Ja jednak zauważam zbyt mały udział intuicji i instynktu, popędów, w tworzeniu hipotez i interpretacji, domysłów - błędem jest sprowadzanie kultury słowiańskiej do opinii skrajnych: tylko naukowych lub tylko magicznych, bo jest ona pełną wielokierunkową próbą zrozumienia rzeczywistości wszelkimi możliwymi sposobami, preferującą jednak "czucie i wiarę", jak słusznie zauważył Mickiewicz, nie przypisywałbym zatem Słowianom sztywnych obyczajów, lecz raczej elastyczne trzymanie się tradycji.
Skoro taka była metoda Słowian poznawania i pojmowania rzeczywistości, to taka sama intuicyjna, a nawet instynktowna, obejmująca popędy, powinna być metoda dochodzenia prawdy o Słowianach.
Do poznawania kultury słowiańskiej rodzimej, wobec braku źródeł rodzimych pisanych, trzeba użyć tego samego narzędzie, którego dawni Słowianie używali do poznawania świata i rzeczywistości - jej stanu i rozwoju, tj. intuicji rozwiniętej z instynktu i popędów, kojarzyć wiele odległych miejscem, czasem i tematem faktów, hipotez, domniemań, domysłów, interpretacji.
Już z samej tylko intuicji wynika, że wierzenia w tych czasach były tylko częścią sposobu rozumienia pochodzenia i funkcjonowania świata i człowieka, światopoglądu, i ten właśnie ogólny temat powinien stać się przedmiotem badań.
Temat wierzeń jest drugorzędny względem poznawania rzeczywistości i szukania sensu w tej rzeczywistości, przynajmniej na ziemiach polskich, słowiańskich, u Słowian, a być może także u ludów tutaj wcześniejszych, się to tak odbywało - może w obcych kulturach odbywało się to inaczej - tam, gdzie "na początku było słowo".
W poniższych propozycjach bardziej staram się opierać na faktach:
⦁ Pozostałościach materialnych, zabytkach i;
⦁ Społecznych tradycjach obyczajowych, obrzędach;
po wcześniejszych etapach rozwoju człowieka, społeczeństw i kultur na terenach polskich niż jakichkolwiek innych, np. podatnych na pomyłki przekazach ustnych, dokumentach czy hipotezach.
Kultura słowiańska jest kulturą polską rodzimą.
Tylko powrót do kultury słowiańskiej pozwoli Słowianom na swobodny suwerenny rozwój.
Oparcie filozofii polskiej na filozofii słowiańskiej pozwoli podkreślić słowiański wkład w kulturę globalną, światową.
Do odbudowy społeczeństwa potrzeba jednak więcej: odnowienia ciągłości kulturowej z przeszłością, nawiązania pewnego symbolicznego kontaktu z przodkami słowiańskimi, odbudowy struktury rodowej społeczeństwa polskiego.
Nic nie wiemy, nie pamiętamy, o rodowodzie polskim słowiańskim, który jest przecież stale obecny w charakterze narodowym polskim.
Politowania godny jest program nauczania historii i języka polskiego.
Polakom wpajane jest utożsamianie się z obcym etosem, archetypem, kulturą.
Poczucie i potrzeba świadomości jedności i współpracy słowiańskiej i polskiej.
Filozofię słowiańską trzeba oprzeć na - posiadanie, znajomość i rozwijanie:
⦁ zdrowia fizycznego i psychicznego;
⦁ tężyzny fizycznej mężczyzn i urody kobiet;
⦁ zdrowego rozsądku praktycznego, funkcjonalnego (prawda i fałsz, fakty empiryczne i wnioski logiczne);
⦁ czucia i rozumienia otaczającej rzeczywistości, ziemi i pogody;
⦁ medycynie naturalnej, w tym zielarstwie, i ogólniej kuchni: pożywienie, pokarm, potrawy i dodatki żywieniowe;
⦁ tajemnicy rzeczy, przedmiotów, zjawisk przyrody;
⦁ zgodności ze zmianami w przestrzeni i czasie, upływem czasu, cyklami przyrody, porami roku;
⦁ wspólnej dbałości o bezpieczeństwo;
⦁ i innych podobnych elementach itd.
Tematem centralnym dla kultury słowiańskiej jest problem moralności wynikającej z obyczajów, tzn. stosunek człowieka do człowieka i do wspólnoty.
Słowianie jedność społeczną, zaufanie społeczne i poszanowanie wzajemne opierają na wartościach wywiedzionych z doświadczeń historycznych, wspólnoty dziejów.
W kwestii potrzeb morale człowieka, członka wspólnoty słowiańskiej jest hierarchiczne, harmonijnie wyważone, zrównoważone: najpierw ja sam, potem moja rodzina bliższa i dalsza, potem społeczność lokalna, potem państwo (odrzucenie dychotomii: egoizm – altruizm).
https://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3wnowaga
https://pl.wiktionary.org/wiki/stabilizacja
https://pl.wikipedia.org/wiki/Harmonia_(mitologia)
Co nie oznacza jednak braku dynamizmu w działaniu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dynamizm
Stosunek do dzieci: opieka, wdrażanie do dorosłości, odpowiedzialności.
Gościnność i poszanowanie gospodarza.
Ograniczone zaufanie do obcych.
Cierpliwość i ograniczona tolerancja dla odmienności.
Łatwość wchłaniania, przyswajania i przystosowania do obcych zasad kulturowych i techniki, jednak bez utraty własnej kultury, godzenie własnej kultury z obcą.
Naturalny stosunek do typowych wydarzeń w życiu człowieka, rodziny: urodziny, śmierć itp.
Szacunek dla wiedzy i doświadczenia życiowego osób starszych.
W kwestii obrony-ataku, pracy: solidarna wzajemność, współpraca grupowa, pomoc wzajemna.
Obrona dzieci, kobiet, starszych, słabszych, chorych.
Szacunek dla zmarłych (zwłok) i przodków.
Wielką wartością słowiańską są trwałe społeczności lokalne, gdzie dominują kontakty bezpośrednie i osobiste, perspektywa człowiek do człowieka (solidaryzm społeczny).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Solidaryzm
Odpowiedzialność ludzi przed lokalną społecznością.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Odpowiedzialno%C5%9B%C4%87
U Słowian odpowiedzialność jest osobistym indywidualnym wyborem, a nie automatyczną powinnością, obowiązkiem.
Stosunek do własności: odrzucenie ostrej dychotomii: moje – twoje, na rzecz: wspólne, i dbałości o wspólny dobrobyt ekonomiczny.
Dzielenie się własnym dobrobytem jako gest życzliwości dla innych ludzi.
Specyfiką edukacji w Polsce, która jest typu słowiańskiego, jest znacznie silniejsze nastawienie na wychowanie patriotycznego i moralnego członka społeczności i społeczeństwa niż na samodzielność i kreatywność ucznia (obywatela).
W kulturze słowiańskiej jest równość, jako podstawa do wolności osobistej i demokracji, ale też hierarchiczność sprzyjająca tworzeniu lokalnych autorytetów, osobowych wzorców kultury.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87
Ruch na rzecz kultury słowiańskiej powinien się odbywać na wielu płaszczyznach:
⦁ Kulturowo czyli filozofia, książka, film, teatr;
⦁ Naukowo czyli historia, genetyka/genealogia, geografia, językoznawstwo;
⦁ Geopolitycznie itd...
Celem filozofii słowiańskiej powinno stać się usunięcie morderstwa człowieka i przemocy jako metody osiągania celów życiowych, co wiąże się też ze wzajemną ochroną ludzi w społeczeństwie, tj. przejście: konkurencja -> współpraca.
I TO JEST SIŁA FILOZOFII SŁOWIAŃSKIEJ.
Kultura słowiańska jest różnorodnym kosmosem, wartością samą w sobie, zatem trzeba odrzucić tezy o wzorowaniu i ciążeniu w kierunku kultury zachodniej.
Katedry (instytuty) słowiańskie istnieją na całym świecie, ale nie tworzą nic, co można by nazwać spójną filozofią słowiańska, bardziej jakieś przyczynki do wiedzy o Słowiańszczyźnie, zagłębiając się w szczegóły tracą z pola widzenia ogólne zasady życia słowiańskiego.
Oby razem z przyrastaniem dnia wzrastała świadomość słowiańska i duma z przynależności do szerokiego i dużego Narodu Słowian, a też skłonność do solidarnej współpracy z innymi Narodami Matki-Ziemi.
Powinniśmy pamiętać o swoich korzeniach, przodkach.
Powinniśmy pamiętać też o Słowianach połabskich, którzy ulegli żywiołowi germańskiemu, ale przetrwali jako ludzie, jakkolwiek ciągle podlegają naciskowi germanizacyjnemu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owianie_po%C5%82abscy
oraz o innych Polakach, Polonii, rozsianych po świecie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polonia
Gdy będziemy żyli zgodnie z przyrodą to już będzie kontynuacja filozofii słowiańskiej.
Trzeba zauważyć, jak rozumieć pojęcie: naturalne następstwo (kolej) rzeczy.
Naturalne następstwo rzeczy jest to:
1. Samoczynna kontynuacja procesów przyrodniczych tylko pod wpływem sił i praw przyrody bez ingerencji człowieka;
2. Dla człowieka: konsekwentne dążenie do jakiegoś celu, niekoniecznie uświadomionego, pod wpływem żądz, pożądań, jeśli nie ma ustalonej procedury osiągania tego celu poszczególne kroki mogą być wykonywane według rozsądku i praw logiki wykonawcy.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Logika
To, co jest naturalne dla Słowian, jest prostym dla nich sposobem rozumowania, zachowania i postępowania opartym na kulturze słowiańskiej, obyczajach tradycyjnych.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dialogi_konfucja%C5%84skie
Trzeba zauważyć, że panslawizm jako idea zjednoczenia Słowian pod jedną władzą, tj. stworzenia imperium słowiańskiego, jest sprzeczny z tradycją słowiańską, która opierała się na wielu ośrodkach, społecznościach lokalnych, które współpracowały ze sobą na zasadach równości, demokracji – jednak nie ułatwiało to wspólnej obrony.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Panslawizm
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Panslawizm
W Europie obce religie zniszczyły moralność jako odpowiedzialność człowieka przed lokalną społecznością i lokalnymi autorytetami.
Ogniem i mieczem obce religie wyniszczyły wszelkie niezależne autorytety - zniszczyły kulturę europejską (celtycką, grecką, romańską, słowiańską, germańską, nordycką, dacką, iliryjską, tracką itd.).
Trzeba zauważyć, że dawniej autorytet pochodził od wiedzy i umiejętności człowieka, obecnie autorytet często pochodzi od stanowiska, jest narzucony przez władzę i z jakością człowieka nie ma nic wspólnego.
Problemem jest, jak odbudować europejską moralność (tożsamość).
Z tej przyczyny trzeba wzmacniać hierarchiczną, oddolną organizację społeczeństwa i ludzkości - odpowiedzialność wzajemną ludzi najpierw w swoich rodzinach, potem w blokach, osiedlach i miastach, i coraz szerszych społecznościach lokalnych i państwowych, międzynarodowych - po to, abyśmy w chwili, gdy wskutek nieubłaganych procesów historycznych okaże się, że mało kto już wierzy w mity, nie stanęli wobec problemu rozpadu struktur społecznych.
Jest wielki problem z religiami i bogami, bo zarówno wśród filozofów, jak i wśród praktyków społecznych, działaczy, jest wielka obawa, że w świecie, gdzie zgodnie z prawdą, bez okłamywania ludzi, otwarcie ujawni się, że bogów nie ma, a religie to mity, wszystko stanie się możliwe, a uczciwość i przyzwoitość, rzetelność (przynajmniej te formalnie istniejące i oficjalnie zadekretowane) zaniknie.
Wiele może wnieść do tych rozważań konfrontacja filozofii życia Słowian z naukowym modelem hierarchii potrzeb Maslowa i naukową teorią kultury Malinowskiego.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb
https://pl.wikipedia.org/wiki/Teorie_rozwoju_spo%C5%82ecznego
Dochodzę do wniosku, że jestem idealistą historycznym: według mnie możliwy i pożądany jest powrót Polaków do kultury słowiańskiej, która jest ideałem kultury polskiej i współżycia społecznego.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Idealizm_(filozofia)
Realista historyczny starałby się bardziej przystosować kulturę uwzględniając obecny stan faktyczny bez mrzonek o dawnej chwale polskiej słowiańskiej (sarmackiej?).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Realizm
Ciekawe jest, do czego to może doprowadzić w przyszłości, bez tworzenia alternatywnego obrazu dotychczasowych dziejów polskich.
-
Na koniec wyraźne zaprzeczenie co do pewnych stałych tematów - w tym tekście:
1. Nie zajmuję się tzw. "Wielką Lechią" czy "Turbo Słowianami", bo tyczy on tylko możliwości adaptacji filozofii słowiańskiej do czasów obecnych – jednak nie mam nic przeciwko stosowanej przez historyków z tego kręgu metodzie swobodnych skojarzeń na zasadzie prawdopodobieństwa - może to być owocne, mimo że nie jest oparte na ścisłych dowodach;
2. Abstrahuję od ruchów rodzimowierczych obecnych, bo mało jest na ten temat wiarygodnych informacji historycznych, bardziej jest to prymityzowanie według wzorów opisanych przez historyków niechętnych Słowiańszczyźnie - rodzimowierstwo obecne, robione przez tzw. heretyków, obcych etnicznie, przypomina raczej odwróconą religię obecną;
3. Charakter narodowy, tj. wspólne cechy psychiczne i socjologiczne narodu, rozważam tylko łącznie z cechami fizycznymi Słowian – rozdzielanie tych dwóch elementów według mnie jest poważnym błędem metodologicznym, tak zatem zmiany w filozofii życia Polaków wiążę z ich rosnącym poziomem wiedzy, umiejętności, techniki i technologii.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Charakter
https://pl.wikipedia.org/wiki/Turbos%C5%82owianie
https://rkp.org.pl/
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - JAK TRZEBA BUDOWAĆ TOŻSAMOŚĆ SŁOWIAŃSKĄ I POLSKĄ?
https://pl.wikipedia.org/wiki/To%C5%BCsamo%C5%9B%C4%87
KSIĄŻKI:
- J.Kisielewski "Ziemia gromadzi prochy"
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ziemia_gromadzi_prochy
- Z.Kossak "Troja Północy" (fragmenty kronik)
- L.Stasiak "Brandenburg- kraina słowiańskich mogił"
-
FILMY:
- "Stara baśń"
https://vider.info/vid/+fnnv8vx
https://www.youtube.com/results?search_query=stara+ba%C5%9B%C5%84
- "Legenda o kolovrate"
https://www.cda.pl/video/23595723b
https://www.youtube.com/results?search_query=legenda+o+kolovrate&sp=mAEB
- "Aleksander Newski"
https://www.youtube.com/watch?v=kE596Zhw96o
https://www.youtube.com/watch?v=gY028fmU4gY
-
Zobacz też:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Ba%C5%82towie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Dawne_pa%C5%84stwa_S%C5%82owian
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Dawni_S%C5%82owianie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Geografia_historyczna_Polski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Historia_Polski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Historia_S%C5%82owian
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Imiona_s%C5%82owia%C5%84skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:J%C4%99zyk_praindoeuropejski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:J%C4%99zyki_indoeuropejskie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:J%C4%99zyki_s%C5%82owia%C5%84skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polacy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polscy_etnografowie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polscy_historycy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polscy_historycy_emigracyjni
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polscy_historycy_staro%C5%BCytno%C5%9Bci
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polscy_historycy_sztuki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polscy_mediewi%C5%9Bci
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polscy_slawi%C5%9Bci
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polska_literatura_%C5%9Bredniowieczna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polska_wczesnopiastowska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polskie_krainy_historyczne
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Prusowie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Rodzimowierstwo_s%C5%82owia%C5%84skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Slawistyka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:S%C5%82owianie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Staro%C5%BCytne_ludy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:%C5%9Awi%C4%99ta_s%C5%82owia%C5%84skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Zadruga
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Zwyczaje_s%C5%82owia%C5%84skie
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - HISTORIA POLSKI I POLAKÓW
Neguję i odrzucam dzieje państwa i narodu polskiego od czasu, gdy Słowianom narzucono przymusem jakiekolwiek formy obcych religii, to nie jest historia polska - nie jest to ani historia państwa polskiego, ani historia narodu polskiego, słowiańskiego.
Jednak zgodnie z moją teorią: to co się dzieje "tu i teraz": na styku przeszłości i przyszłości, jest optymalne w ciągu historii i konieczne, o ile nikt nie uczyni czegoś, by temu zapobiec ("złoty środek" w zastosowaniu do czasu według koncepcji Arystotelesa).
Nie można też ignorować tego, co jest obecnie, żyć na emigracji wewnętrznej, udawać że tego nie ma - trzeba żyć tym, co jest, i wiedzieć, skąd się to wzięło, jak do tego doszło, czyli znać dzieje, których się nie uznaje za swoje.
Nie ma też sensu "gdybać", tj. tworzyć jakichś alternatywnych wersji historii, bo to co zaszło musiało się tak potoczyć, my Słowianie byliśmy zbyt słabi i głupi, a może zbyt cierpliwi, tolerancyjni i naiwni, żeby temu zapobiec.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tolerancja
Z rzadko wymienianych elementów wskazujących na cierpliwość i tolerancję Słowian-Polaków i Polski, i bezczelność obcych religii i kultury trzeba przypomnieć wojsko biskupie, które zostało użyte np. przeciwko Kostce Napierskiemu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Kostka-Napierski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_ch%C5%82opskie_pod_wodz%C4%85_Kostki-Napierskiego
Obce religie i kultura feudalna odpowiadają przede wszystkim za rozwarstwienie społeczeństwa słowiańskiego – poddaństwo chłopów, pańszczyznę, usankcjonowany prawnie mniej lub bardziej straszny wyzysk człowieka przez człowieka, związany też z przypisywaniem sobie przez warstwy wyższe "lepszości" względem innych ludzi (szlachta jako "obrońcy ojczyzny").
Warstwy społeczne oparte na statusie społecznym, majątkowym, zastąpiły słowiański rodzimy podział na rody (familie) i plemiona.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Warstwa_spo%C5%82eczna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Klasa_spo%C5%82eczna
W obcej kulturze rozsądek i umowa są zastępowane przez mniej lub bardziej jawne wymuszenie, nakaz, presję psychiczną.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozs%C4%85dek
https://pl.wikipedia.org/wiki/Umowa
Dzieje polski od czasu narzucenia Polsce obcych religii są walką ludzi szlachetnych i wybitnych w celu zniwelowania negatywnego wpływu tych religii na stosunki społeczne, w celu ustanowienia praw przywracających sprawiedliwość.
Obce religie i kultura zamiast sprawiedliwości "tu i teraz" proponuje ludziom cierpliwość.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawiedliwo%C5%9B%C4%87
https://en.wikipedia.org/wiki/Patience
Jednak mimo przyjęcia narzuconej Polakom obcej religii mentalnie pozostajemy Słowianami, natura słowiańska wynika najpierw z cech fizycznych (cielesnych), a następnie z dziedzictwa genów i ukształtowania psychiki poprzez tradycję, a kultura słowiańska z ukształtowanego tradycją sposobu myślenia.
Kultura polska obecna to:
2. Filozofia grecka;
3. Prawo rzymskie;
4. Etyka judeo-chrześcijańska;
Ale przede wszystkim:
1. KULTURA SŁOWIAŃSKA.
Wszystko inne jest tylko dodatkiem do kultury słowiańskiej rodzimej polskiej, która pojawia się niespodziewanie jako wrodzone lub nawykowe odruchy tam, gdzie napływowe obce kultury nie dają jasnych odmiennych zaleceń, wskazówek.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Odruch
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Odruchy
Na poziomie reakcji odruchowych znaczenie ma zarówno "słowiańskie DNA", jak też utrwalone tradycyjne wychowanie słowiańskie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wz%C3%B3r_kulturowy
https://pl.wikipedia.org/wiki/Adaptacja_kulturowa
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - POLSKA - IMIGRACJA
Polska to kraj słowiański, ziemia Słowian - chyba zasiedlona przez przybyszy słowiańskich jako pustka po "wędrówkach ludów" związanych z najazdem Hunów w roku 375 i ucieczką poprzednich ludów (Wandalów) - być może nie całości.
Słowianie od zawsze są przychylni przybyszom i gościnni - jest od tego odpowiedni "bóg" słowiański Radegast.
Słowianie szczególnym uznaniem darzyli przybyszów zaradnych, którzy przychodzili ze swoim kunsztem, osiedlali się tutaj i integrowali się społecznie, przyjmowali otwartą kulturę słowiańską.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - SŁOWIANIE CZY JEDNAK SŁAWIANIE?
Słowianie to przyjęta w Polsce nazwa grupy ludów indoeuropejskich zamieszkujących środkową, wschodnią i południową część Europy.
Nazwę Słowianie często wyprowadza się od "słowa" jako sposobu komunikacji i przekazu myśli, obyczajów w tej kulturze, przy tym przyjmując brak pisma, czyli sposobu utrwalania myśli i słów.
Rzeczywiście obecnie brak wyraźnych, jednoznacznych śladów pisma słowiańskiego.
Jednak jest to hipoteza nazwy Słowian czysto spekulatywna.
Ja moją hipotezę opieram na imionach słowiańskich, zarówno obecnych, jak i tych, które już wyszły z użycia.
Bogusław, Bolesław, Bronisław, Mieczysław, Mirosław, Stanisław, Władysław, Zdzisław, Warcisław – w tych imionach można zauważyć nieprzypadkową końcówkę "–sław".
Zakładam i przyjmuję, że końcówka "–sław" w tych imionach nie pochodzi od jakoś ideologicznie, propagandowo rozumianej "sławy", lecz jest utworzona od nazwy własnej ludu: SŁAWIAN.
Nazwa ludu mogła mieć jakiś związek z jego "sławą", lub sławieniem przez ten lud jakichś bóstw, jest to coś jakby poprzez nadanie imienia człowiek stawał się członkiem i nabywał mocy ludu sławiańskiego.
-
Wiele treści rozszerzających tyczących przyrody i człowieka można zaczerpnąć z:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Filozofia_staro%C5%BCytna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Filozofia_nowo%C5%BCytna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Epoki_literackie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Humanizm
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Renesans_w_Polsce
https://pl.wikipedia.org/wiki/O%C5%9Bwiecenie_w_Polsce
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Romantyzm
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Arodowisko_geograficzne
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Geografia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Ekologia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Filozofia_spo%C5%82eczna_i_polityczna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Antropologia_fizyczna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Nauki_pomocnicze_antropologii_fizycznej
Ten etos wiąże Słowian z kulturą Indian północnoamerykańskich.
Związki można zauważyć też z buddyzmem i konfucjanizmem.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Buddyzm
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konfucjanizm
Według wyglądu najbliżsi genetycznie Słowianom są Persowie irańscy i Hindusi indyjscy.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Persowie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hindusi
Podobieństw można szukać też u innych ludów pierwotnych jak:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Indianie_Ameryki_P%C3%B3%C5%82nocnej
https://pl.wikipedia.org/wiki/Indianie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stany_i_kasty_w_Indiach
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mandaryn
https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Chin
https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Japonii
https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Indii
https://pl.wikipedia.org/wiki/Staro%C5%BCytno%C5%9B%C4%87
https://almanach.historyczny.org/wiki/Strona_g%C5%82%C3%B3wna
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - LITERATURA
Wiele się obecnie pisze o Słowiańszczyźnie, w tym w Internecie, ale często są to twierdzenia "gołe", bez podania źródła, dowodów, argumentów, nawet bez próby wskazania uzasadnienia i uprawdopodobnienia swoich wywodów.
W braku źródeł pisanych rodzimych, dokumentów, dobrze byłoby oprzeć się o dowody kultury materialnej, zabytki, ale i takiej argumentacji brak.
I przeciwne przegięcie: budowanie poważnych hipotez na mało wiarygodnych, oszczerczych, doniesieniach dziejopisów obcych.
Inna wada takich pism: aż przykre, często punktem początkowym lub punktem odniesienia jest obca religia i neoficka postawa anty-klerykalna - to się źle czyta, gdy ktoś poszukuje rzetelnej wiedzy o Słowiańszczyźnie pradziejowej.
W książkach popularno-naukowych spotkałem się z przypuszczeniem, że obce religie docierały na tereny polskie wcześniej, że te religie miały tutaj zdobyte (podbite) przyczółki, że nie były nieznane.
Jest to możliwe skoro najeźdźcy z krzyżem w ręku i chciwością w oku napadali i mordowali tzw. "pogan" – właściwie nie jest pewne nawet, kiedy zaczął się niemiecki "drang nach Osten", zresztą Czesi pod wodzą Brzetysława też się tutaj znacznie dołożyli.
Można nawet przypuścić, że chrystianizacja Polski była sprytnym poddaniem względem zwycięzców, którzy religią uzasadniali swoje agresywne ataki, co zresztą niewiele pomogło.
Jak dowodzą fakty z historii Polski i Europy - chrystianizacja była bardziej czynnikiem politycznym niż obyczajowym: nie powstrzymała wojen i mordów.
-
AD 3.
W Zakończeniu do tego tekstu trzeba zaznaczyć, że nie może on być wersją ostateczną w związku z ciągłym napływem nowych informacji, lecz musi podlegać korektom ciągle i stale w miarę postępu odkryć i badań, oraz wiedzy Autora.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - HASŁA
Będę tutaj zbierał ogólne hasła przewodnie do poznania Słowiańszczyzny, szczególnie polskiej, w porządku alfabetycznym kolejno według czytanych przeze mnie lektur do tego tematu:
-
Polska starożytna
Polska średniowieczna
Polska wczesnośredniowieczna
Pradzieje
Prehistoria
Prahistoria
Protohistoria
Prasłowianie
Sławianie
Słowianin, Słowianie
Archeologia polska
Archeologia regionalna
Archeologia terenów, ziem polskich
Kultura, kultury
Kulty, religie, wierzenia
Medycyna domowa, ludowa, naturalna, tradycyjna, przyrodolecznictwo, naturoterapia
Poradnik pacjenta, lekarski, medyczny
Mitologia
Pogański, -a, -ie
Bóg, bogowie
Bogini, boginie
Bóstwo, bóstwa
Bies, czart, demon
Biesy, czarty, demony
Dziedzictwo
Folklor
Gościnność
Słowiański, -a, -ie
Słowiańskość
Słowiaństwo
Słowiańszczyzna
Obyczaj, obyczaje, zwyczaje
Obrzędy
Pismo
Rodowód
Serce, serca
Tradycja, tradycje
Wierze-nia
rodowód
rodow
rodzina
mitolog
mityc
mity
demonol
magia
magic
magi
rytuał
teol
ideol
filoz
teiz
mitol
wiar
wier
przypom-nienie
odnow-ienie
przywr-ócenie x460 x31
-
Slav-s
Slavic
Slavdom
Slavia
Slavonic
Beliefs
Culture-s
Custom-s, mores-es
Daemon-s
Demon-s
Folklore
Ghost-s, soul-s
Goddess-es
God-s
Heart-s
Heritage
Hospitality-ies
Mythology
Poland
Tradition-s
Tribe-s
Vampire-s
-
Noc kupały
Kupala night
Dziady
Forefathers' Eve
Przesilenie letnie, zimowe
Solstice summer, winter
Równonoc wiosenna, jesienna
Equinox vernal, autumnal
Gody jare, szczodre
-
Rodzimowierstwo
Rodnovery
"bóg" rod i przyroda, ród
-
chłopi
folk
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - NAZWISKA WAŻNIEJSZE:
Łyszczyński Kazimierz 1634-1689
Dołęga-Chodakowski Zorian (Czarnocki Adam) 1784-1825
Mickiewicz Adam 1798-1855
Berwiński Ryszard 1819-1879
Aleksander Bruckner 1856-1939
Moszyński Kazimierz 1887-1959
Stachniuk Jan 1905-1963
Tymieniecki Kazimierz 1887-1968
Kostrzewski Józef 1885-1969
Antoniewicz Włodzimierz 1893-1973
Łowmiański Henryk 1898-1984
Urbańczyk Stanisław 1909-2001
Hensel Witold 1917-2008
Labuda Gerard 1916-2010
Sikorski Dariusz Andrzej 1967-
Michajłowa Katia
-
ancient, prehistory, prehistoric, antiquity
persia, india, iran
nature, culture, food, medicine, cure
-
My Słowianie jesteśmy bezpańscy, bogów też nie mamy.
My mamy tylko demony słowiańskie (biesy, czarty), które działają jako siły przyrody.
Świat demonów słowiańskich jest równoległy do ludzi, a nie ponad ludźmi.
Nie mieszaj nas w te fantazje, imaginacje.
We Slavs are lordless, we have no gods neither.
We have slavic demons (biesy, czarty) only, who acts as forces of nature.
World of slavic demons is parallel to people, not above people.
Not mix us into that fantasies, imaginations.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - REGUŁY, ZASADY, NORMY I PRAWA
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura
https://pl.wikipedia.org/wiki/S%C5%82owianie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_dawnych_S%C5%82owian
Zastanawiam się, jaki może być mój własny amatorski udział w studiach nad Słowiańszczyzną wobec szerokich profesjonalnych studiów tego typu na całym świecie właściwie.
Studia slawistyczne dostarczają obfitego materiału szczegółowego, ale brak tam emocji, namiętności i uczuć Słowianina - tego, który zajmuje się Słowiańszczyzną od wewnątrz, śledzi prahistorię własnych przodków i potrafi odsiać pojedyncze, mało prawdopodobne interpretacje znalezisk i zdarzeń od cech obyczajowych grupowych słowiańskich, cech charakterystycznych, specyficznych - po raz kolejny przypominam dzieło życia Zoriana Dołęgi Chodakowskiego.
Nawet jeśli wszystkie pojedyncze szczegóły podawane przez niezaangażowanych badaczy są precyzyjne i ścisłe, prawdziwe - co jest raczej wątpliwe wobec małej ilości tych źródeł - to akcenty powinny być inaczej rozłożone.
Według mnie wszystkie dotychczasowe dociekania w zakresie kultury Słowian nie potrafią wytłumaczyć fenomenu Słowian.
Nie ma w tym życia - jest to raczej nagromadzenie szczegółów, katalogowanie, niż ukazanie ideału współżycia według Słowian.
Mój obraz kultury słowiańskiej bardziej oparty jest na całokształcie historii Słowian, intuicyjnie przyjmowanej ciągłości obyczajowej, niż poszczególnych źródłach etnograficznych, archeologicznych lub pisanych, które budzą wątpliwości z wielu względów.
Moje poszukiwania w zakresie Słowiańszczyzny nastawione są na odnowienie, przywrócenie, odbudowanie kultury słowiańskiej rodzimej.
Kultura słowiańska nigdy nie zginęła, jest stale obecna, a nawet rozwija się w warunkach okupacji obcej kultury, ale jeśli jest wymieniana to tylko jako jakaś "pogańska skamielina", pejoratywnie rozumiany folklor, pozostałości obyczajowe bez rzeczywistego wpływu na współczesność.
Nie tyle interesuje mnie sama kultura rodzima dawnych Słowian, ile możliwość jej odnowienia, przywrócenia jej elementów, chociażby tych najbardziej ważnych - a to obejmuje też elementy dawne, które przetrwały dziejowe zawieruchy, akulturację religijno-kulturową i wynarodawianie.
Kultura słowiańska rodzima nie ma spisanych reguł, zasad czy praw, zatem dociekając sposobów współżycia społecznego dawnych Słowian trzeba opierać się na rozmaitych źródłach zarówno dawnych jak i nowszych, zakładając ciągłość kulturową, obyczajową.
Kultura to głównie sposób wychowania i współżycia społecznego, ekspresji osobistej związanej kulturą społeczną.
Przy tym przez pojęcie reguła rozumiem zasadę (sztywną) z wyjątkami, a jako prawo zasadę, która została sformalizowana do postaci prawa ogólnie obowiązującego, które można naruszyć jedynie korzystając z tzw. luzów prawnych.
Słowianie są elastyczni w postępowaniu, zatem ich zasady przybierały raczej formę reguł niż ścisłych praw.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - TEMATY
Tak, jak napisałem wcześniej, moją irytację wywołuje interpretacja wielu odnalezionych zabytków pradziejowych z terenów polskich, a w tym z okresu Słowiańszczyzny rodzimej, jako kultowych, rytualnych, i ogólnie temat wierzeń i religii kultur pradziejowych przyjęty odgórnie jako nadrzędny dla archeologii polskiej.
Jest to nagminne i irytujące zarówno w literaturze popularno-naukowej, jak i w opisach muzealnych.
Według mnie - wbrew ogólnie panującej opinii - państwo polskie jako luźna federacja spokrewnionych plemion powiązanych językiem i kulturą bez sztywno wyznaczonych granic terytorialnych powstało na podstawie umów dwustronnych znacznie wcześniej przed 966 r.
Według mnie tematem głównym poszukiwań i dociekań archeologów i ogólniej naukowców, historyków, powinna stać się:
1. 1. Organizacja społeczności pradziejowych, w tym słowiańskich rodzimych, i z ziem polskich;
2. 2. Dawne techniki i technologie, w tym w zakresie ochrony życia i zdrowia;
3. 3. Organizacja i metody wykonywania wielkich przedsięwzięć (np. grodów), oraz;
4. 4. Sposób przekazywania wiarygodnej informacji, wzajemnego informowania o zamiarach ówcześnie, uzgadniania planów.
Organizacja taka niewątpliwie istniała, bo nawiązywanie kontaktów małżeńskich, budowanie domów, osad, przygotowanie terenu pod uprawę rolną, polubowne rozstrzyganie konfliktów między osobami, rodzinami i rodami, plemionami, powstawanie grodów, dróg, mostów, grobli, utrzymywanie ich przejezdności i bezpieczeństwa, kierowanie żeglugą itd., wymagało ogromnych nakładów zorganizowanej pracy.
Konieczność taka powstała właściwie już z początkiem neolitu.
Istnieją takie książki, dzieła, ale tylko w formie beletrystycznej, literackiej, ubarwionej fantazją autora i niezbyt ścisłej naukowo, obecnie nieaktualnej wobec postępu wiedzy.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stara_ba%C5%9B%C5%84_(powie%C5%9B%C4%87)
Sięgając do analogii kulturowych można tutaj przypomnieć np.:
- hinduską organizację społeczeństwa w formie kast i warn.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stany_i_kasty_w_Indiach
https://pl.wikipedia.org/wiki/Warna_(hinduizm)
- indiańską "fajkę pokoju" i "wampum".
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kalumet
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wampum
-
Mam wrażenie, że do tej pory archeolodzy opierali się w dużym stopniu na dosłownych zapisach dawnych kronik, a obecnie z braku nowych znalezisk pisanych materiałów źródłowych zaczynają opierać się na hipotezach odnośnie przebiegu procesów społecznych pomocniczo wspierając się archeologicznymi zabytkami materialnymi, krytycznie i twórczo podchodząc do zapisków kronikarzy.
Jest to trend pozytywny, bo wiarygodność kronikarzy przy braku zapisów porównawczych jest niepewna.
-
praszam, uciekanie od równowagi, jest ucieczką od człowieczeństwa. Stawiam na harmonijne powiązanie sfery natury zwierzęcej i kultury ludzkiej, czy kantowskiej sfery bytu i powinności lub Marksowego bytu i świadomości.
-
Organizmowi szkodzi m.in. brak zdrowych relacji z innymi homo, brak dobrego snu i uleganie nadmiernej ekscytacji wyłączającej rozumność i racjonalność postępowania. Współczesne mendia serwują produkty nadrealizmu zakrywającego real. Wówczas stosunkowo łatwo spowodować obsunięcie racjonalności do tego co jest zlokalizowane w kroku, w trzewiach, w tym, co jest w nas animalne.
-
Śmierć osobnika jest naturalną konsekwencją jego urodzenia się, trzeba jednak pamiętać, że gatunek, cywilizacja trwa dalej – zawsze cos wnosimy od siebie, w sensie dosłownym nie umieramy w całości.
I jeśli tak na to spojrzymy to życie trwa, do śmierci nie dochodzi.
Śmierć człowieka w cywilizacji jest jak śmierć komórki w organizmie.
Jesteśmy częścią szerszego życia.
Długość życia jest optymalizowana trochę przez korzyści płynące z ewolucji, postępu.
Dłuższe życie jednostek powodowało by wolniejszy postęp, czy to rewolucyjny czy cywilizacji by - wejście nowych poglądów.
-
Dbanie o zdrowie nawyki średnio zdecydowanie wydłuża życie, nie ma gwarancji, ale zdrowe życie nawet jeśli nie osiągnie celu wydłużenia - bo np. i tak zachorujemy na raka, lub i tak okaże się, że genetycznie niewydolne mamy nerki, ale i tak ma sens, bo podnosi jakość życia, sprawność.
-
Nie bać się śmierci, dotyczy każdego i każdemu ostateczne wychodzi, nie było takiego co umrzeć zapomniał
-
Ze względu na nagromadzenie się olbrzymiej ilości wiedzy w naszej cywilizacji, długość życia raczej nie jest już optymalna dla jej rozwoju. Dużo czasu potrzeba na przyswojenie i integrację.
-
''Życie jest śmiertelną chorobą, która zawsze kończy się śmiercią'' - powiada Krzysztof Zanussi w jednym ze swoich filmów i taka jest PRAWDA.
Friedrich Nietzsche powiada, że: ''Należy rozstawać się z życiem, jak Odyseusz rozstawał się z Nauzykaą - błogosławiący raczej niż zakochany".
-
"Na chwilę obecną stworzenie sztucznego życie raczej wykracza poza możliwości człowieka:".
Może nie koniecznie, bowiem zainicjowano pracę zmierzające do stworzenia DNA, a taki kierunek działań może zaowocować np. stworzeniem nadczłowieka, o czym marzył Nietzsche.
-
Newton widział grawitację.
Wszystko zaczęło się od jabłka, co mu spadło na głowę.
-
Nie zgodzę się: wzrok i słuch są uznawane za najważniejsze zmysły przez medycynę.
Wzrok, byś mógł zobaczyć, a słuch - aby można cię było zmanipulować propagandą lub ideologią, w tym religią.
Wyżej od Platona cenię Arystotelesa i obserwację jako kryterium PRAWDY.
W tym jest problem, gdy chodzi o zjawiska z zakresu magii, tj. o odrzucenie platońskich idei przed-obserwacyjnych, uprzedzeń, opisów, na rzecz czystych wrażeń - pozbyć się Platona na rzecz Arystotelesa, tj. widzieć to, na co patrzysz, jako zjawisko, efemerydę, fenomen - noumen w sensie kantowskim
-
Jest jedna sprzeczność ciekawa w życiu:
Uczniów na geometrii zachęca się, aby patrząc na dwuwymiarowy rysunek dostrzegali trójwymiarową figurę, ale ceni się artystów, którzy trójwymiarową świat przenoszą na dwuwymiarowy obraz.
- to znaczy, że dobry malarz powinien widzieć świat dwuwymiarowo.
-
Tak jest ten świat zbudowany - chyba dobrze.
Ciekawe, że w miarę starzenia się człowiek jakby stopniowo traci cechy indywidualne i na pierwszy plan wychodzą cech uniwersalne starego człowieka – zewnętrzne i wewnętrzne.
Starość narzuca uniwersalne reguły.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – SŁOWIAŃSKA FILOZOFIA ŻYCIA
Temat tego tekstu - podany w tytule skrótowo - wymaga szerszych wyjaśnień, rozwinięcia, doprecyzowania i uściślenia.
Tak zatem przez pojęcie FILOZOFIA praktyczna życia rozumiem w tym tekście rdzeń ideologiczny kultury, który ustala wspólne zasady społeczne, mówi o sensie istnienia życia grupowego i roli jednostki w grupie oraz relacji między grupą a jednostką i odwrotnie, a na którym dopiero nadbudowane są obyczaje, zwyczaje, obrzędy, rytuały itp., lub rozumując w drugą stronę filozofia jest sednem życia grupowego ukrytą za obrzędami - wchodzą tutaj np. takie pojęcia jak solidarność międzyludzka, sprawiedliwość społeczna, stosunek opiekuńczy do słabszych, dzieci, kobiet i starszych, podział ról w małżeństwie, obrona zaatakowanego, zabijanie pokonanego tylko wtedy, gdy sprawiedliwość tego wymaga itd.
Chodzi zatem o filozofię życia i współżycia społecznego Słowian rodzimą - rodzinną i rodową, w tym szczególnie Słowian z obecnych ziem polskich, która pozwoliła im skutecznie i z sukcesem zasiedlić obszary pustek po odejściu poprzednich mieszkańców - Wandalów.
Filozofię tę częściowo Słowianie przynieśli ze sobą ze swoich pierwotnych siedzib, a częściowo powstawała ona w okresie kształtowania narodu i społeczeństwa słowiańskiego i polskiego.
Cechuje ją trwałość i ciągłość - jest ona łącznikiem pomiędzy pokoleniami - podstawą etyki społecznej i moralności osobistej pod wszystkie kolejne nowsze ideologie na terenie Polski.
Np. częścią jej jest naturalna rola starszyzny rodowej jako przywódców w rodzie, a przywódcami narodu, elitą kulturową, stają się potomkowie rodów o uznanej nieskazitelnej przeszłości, znawcy kultury, tradycji – niektórzy nazywają ten model społeczny patriarchatem.
Jako idea wolności człowieka w ramach naturalnych struktur społecznych: rodzina, ród i większe luźno zorganizowane grupy społeczne, np. terytorialne lub zawodowe - jest ona też atrakcyjna dla obcych przybyszy.
Wyraźnie zatem akcentuję, że w raczej małym stopniu biorę tutaj pod uwagę to, co obecnie nazywa się filozofią słowiańską lub polską, a co powstało w XIX wieku - jakkolwiek część idei zawartych w tej filozofii 19-wiecznej na pewno zawiera wątki rodzime i pierwotne jako fundament.
Tematu powyższego nie ma: ani w dyskursie społecznym w przestrzeni publicznej, ani w obszarze nauki.
Temat filozofii słowiańskiej, etyki i kultury rodzimej - jest też nieznany na świecie.
Hasła takiego brak nawet na Wikipedii.
Istnieje wiele katedr slawistycznych w różnych szkołach wyższych na całym świecie, ale nie dają one całościowego poglądu na słowiańską filozofię życia na obecnym obszarze Polski z uwzględnieniem kultury słowiańskiej w Europie Centralnej, Wschodniej i Południowej, i na świecie.
Od dłuższego czasu zajmuję się tym tematem.
Przejrzałem do tego tematu górę książek
Jest wiele elementów tego tematu w różnych książkach, opracowaniach pisanych naukowych, popularno-naukowych i nawet beletrystycznych, ale trzeba je wydłubywać i obrabiać samemu, obierać z obcych naleciałości i zniekształceń przypadkowych lub często celowych.
Wiele tekstów piszę tutaj na ten temat – staram się pokazywać rozumność i racjonalność naszych przodków słowiańskich – na miarę ich ówczesnej wiedzy teoretycznej i umiejętności praktycznych.
A racjonalizm i rozumność słowiańska jest zawarta w podwójnym stwierdzeniu:
- NIE MA CUDÓW., lub;
- CUDEM JEST WSZYSTKO.
A to znaczy, że wszystko działa według planu – tak, jak zostało zaprogramowane.
Jest to uboższa wersja ewolucjonizmu darwinowskiego, bo Darwin wzbogacił to podejście do rzeczywistości tylko w mechanizm ewolucji, czyli ciągłego dostosowywania programu działania rzeczywistości do aktualnych warunków.
Znaczy to też, że to, co nazywamy CUDEM, czyli odstępstwo od zwykłego naturalnego przebiegu wydarzeń – też jest zawarte, ukryte w programie działania rzeczywistości.
Na tym opiera się np. indyjskie prawo KARMY, które wiąże skutki, następstwa działań człowieka z przyczynami i obciąża go tymi skutkami ("zbierasz to, co zasiałeś").
Obecna filozofia życia społecznego w Polsce jest do szczętu, do cna przeniknięta obcymi ideologiami, zatem powrót do naszego własnego sposobu i stylu życia społecznego jest potrzebny.
Jest to szczególnie ważne obecnie, gdy obce środowiska polityczne w Polsce i na świecie wprowadzają siłą, przymusem i perfidią globalizację, mieszają ludzi różnych kultur, wywołują chaos kulturowy, który siłą rzeczy doprowadzi tylko do obniżenia standardów kulturowych i etycznych w wyniku braku porozumienia międzyludzkiego, trudności w przewidzeniu zachowania sąsiada.
Życie indywidualne i rodzinne Polaka jest w całości prowadzone według słowiańskich i polskich norm kulturowych, obyczajów i zwyczajów, rytuałów - często z obcą interpretacją, ale na poziomie publicznym nie ma o tym ani słowa – dominuje prawie w całości obca mitologia i kultura zachowania, często prymitywna.
Kultura polska zachowania kształtowała się z czasem: jest wspólnego pochodzenia słowiańskiego z wpływem różnych warstw społecznych i odrębnościami lokalnymi, też ich wpływem na wspólną kulturę polską, nie można tutaj pominąć wpływu kultur zaborców.
Kultura polska zachowania warstw wyższych nigdy nie była tak sformalizowana, jak kultura dworu carskiego czy francuskiego, niemieckiego (pruskiego w szczególności), no i tak oderwana od kultury warstw niższych, ludu - nigdy nie oderwaliśmy się aż tak od egalitarnego dziedzictwa słowiańskiego rodzimego.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Egalitaryzm
Przyjmuję przy tym, że elity społeczne polskie mogły nie być słowiańskie, szczególnie w okresie feudalnego zniewolenia narodu i społeczeństwa polskiego przez arystokrację, szlachtę i religię.
Skuteczna medycyna i lecznictwo słowiańskie jest według mnie mierzalnym wskaźnikiem potęgi, wielkości i wspaniałości filozofii i kultury słowiańskiej.
Zwracam się zatem do P. T. Czytelników tego tekstu o pomoc, dokładniej podpowiedź w zakresie haseł do literatury, gdzie można poszukiwać informacji i wiadomości do tego tematu.
Poszukuję w języku polskim i angielskim.
Dla jasności podam przykłady niektórych haseł, które używałem do tej pory:
Słowiańszczyzna
Słowianie
Słowiańskość
Slawizm
Archeologia pradziejowa
Historia Polski starożytnej
Historia chłopów polskich
Historia ludowa Polski
Tradycje obyczajowe, zwyczaje i obrzędy polskie, ubiory, pokarmy, medycyna
Slavia
Slavism
Slavic
- itp. itd.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - OGÓLNE ZAŁOŻENIA DO KULTURY SŁOWIAŃSKIEJ
Do poprzedniego tekstu pojawił się komentarz, który poniżej podaję w całości, a który wskazuje na niezrozumienie odrębności i unikalności kultury słowiańskiej i polskiej zarazem.
"..." :))
-
"Słowianie wyznawali bogów pierwotnych, powiązanych ze zjawiskami przyrodniczymi.
Jak wszystkie religie pierwotne. Czy to byli bogowie greccy, słowiańscy, czy z ameryki północnej zawsze byli podobni. Czy to był bóg piorunów: Zeus, Perun, czy Heyoka, bogini płodności: Matka Kukurydza, Demeter i Miłosz, jako płodność itd...
Tak samo uroczystości były powiązane ze zjawiskami przyrodniczymi. Równonocą, dożynki – obca nazwa "święto plonów" itp.
Religie monoteistyczne, w tym judeo-chrześcijaństwo, adaptowały te uroczystości na swoje potrzeby: święta.
Co nie zmienia tego, że niosły one znaczący postęp, w tym pismo i struktury, w porównaniu do starych religii."
-
Dla mnie jest to sygnałem, że powinienem wyjaśnić pochodzenie i założenia kultury słowiańskiej, i porównawczo ukazać jej unikatowe cechy.
1. O Słowianach starożytnych nie można powiedzieć nic pewnego, bo nie zostawili oni własnych relacji pisanych.
Źródła mojej wiedzy o kulturze słowiańskiej:
- za jedyne bardziej wiarygodne źródło przyjmuję kulturę ludową chłopów polskich, w szczególności opisywaną w 19. wieku przez pierwszych i kolejnych jej masowych zbieraczy, m.in. Zorian Dołęga Chodakowski, oraz poetów, jak Adam Mickiewicz - bo uznaję ciągłość kultury słowiańskiej rodzimej i polskiej, w niewielkim tylko stopniu przykrytej powierzchownie przez obce religie i kultury- głównie w sferze nazewnictwa.
Za mało wiarygodne uznaję wszystkie pisemne doniesienia historyczne ze strony tzw. "duchowieństwa".
Za mało wiarygodne uznaję też pojedyncze opowiastki ludowe, bajania, fantazje, doraźnie tworzone w odpowiedzi na pytania "miastowych paniczy" o początek, sposób powstania itp., które często nie mają potwierdzenia z żadnego innego źródła.
2. Unikatowość kultury słowiańskiej najlepiej dostrzec porównując ją do kultury i mitologii greckiej.
U starożytnych Greków - jest możliwe, że założenia kultury i mitologii powstały oddolnie, ale ostateczną wersję lokującą bogów na Olimpie stworzyli poeci piszący na dworach władców i na ich zamówienie, zatem hierarchia bogów z mitologii greckiej odpowiada stosunkom na dworach arystokratów, bogaczy greckich.
W kulturze słowiańskiej i polskiej pozostaliśmy na etapie demokracji, nie doszliśmy do tego etapu elitarnego, a zatem stwory mitologii słowiańskiej dokładnie odpowiadają rozumieniu działania przyrody przez przeciętnego Słowianina - każda siła działająca w przyrodzie ma swój odpowiednik osobowy, np. Wodnik przenosi łódkę od brzegu do brzegu stawu lub rzeki, Rusałka kusi do kąpieli, Utopiec topi zuchwałego i przesadnie pewnego pływaka, Skarbnik pilnuje w kopalni porządku i złóż itp.
U Słowian nie ma bogów i nie ma hierarchii bogów - chociaż najsilniejszym stworem (biesem, czartem, demonem słowiańskim) jest Perun: grom, piorun - czasem z jasnego nieba.
Jest to nieco podobne do kultury Indian północno-amerykańskich - jednak bez Manitou (rola Welesa jest wątpliwa).
3. W kulturze słowiańskiej są uroczystości, czasem odbywane na uroczysku, połączone z rzucaniem uroków: magia biała i czarna - nie ma świąt, bo nie ma nic świętego.
4. Pismo, które na ziemie słowiańskie przyniosła obca kultura, jest cezurą, datą graniczną i rozdzielającą - ale dla kultury słowiańskiej nie jest znaczące, bo od początku utrwalało obcy, niesłowiański obraz świata - słowo pisane zostało zaprzęgnięte do szerzenia obcej filozofii, ideologii, religii i propagandy.
Kultura słowiańska przetrwała jednak w ustnych opowieściach, które krążyły po wsiach, wśród ludu, narodu słowiańskiego, utrwalając kulturę współżycia opartego na rodzimych, rodzinnych obyczajach i zwyczajach - przenoszone przez pokolenia w rodzinach i przez wędrownych dziadów słowiańskich, żebraków, śpiewaków i muzyków ludowych itd.
5. Niektórzy mówią, że obca religia i kultura przyniosła na ziemie słowiańskie i polskie postęp.
Być może w zakresie struktur administracyjnych i kultury umysłowej, logicznej, analitycznej - w pewnym ograniczonym stopniu tak było, ale też konflikty z władzami państwowymi o pierwszeństwo, spory o inwestyturę.
Nawet więcej i gorzej:
- przez wiele wieków jedynym i ostatecznym autorytetem w kwestii obcej tubylcom religii i nie tylko (z tendencją do rozszerzania własnej władzy) był miejscowy ksiądz proboszcz, wobec umieszczenia "Biblii" na indeksie ksiąg zakazanych i mszy w języku łacińskim.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - ODTWORZENIE I PRZYWRÓCENIE
Tak, jak pisałem wcześniej, jestem Słowianinem, może lepiej - uważam się za Słowianina, bo Polska wskutek słowiańskiej gościnności i tolerancji utraciła charakter kraju czystego etnicznie - jednak nie jest to dla mnie dużym problemem.
Większym problemem jest zanik w przestrzeni publicznej kultury słowiańskiej - każdy żyje po słowiańsku, prywatnie i rodzinnie, kontynuuje słowiańskie wartości i filozofię życia jako minimum, podstawę życia społecznego, ale obcy, którzy przejęli władzę w Polsce, dokładają do tego własne cechy kulturowe, i z tym usiłują przykrywać i zmieniać kulturę słowiańską rodzimą polską.
Jest w Polsce wiele instytucji państwowych, które pracują dla ocalenia od zapomnienia polskiego dziedzictwa narodowego: etnograficznych, etnologicznych, archeologicznych, historycznych, oraz osób prywatnych tym tematem zainteresowanych, ale według mnie to za mało, bo panująca obecnie obca kultura usiłuje wcisnąć nam Słowianom swoje zasady kulturowe kolidujące z samymi podstawami kultury słowiańskiej rodzimej.
Obecnie, gdy odzyskujemy i przywracamy kulturę słowiańską rodzimą i polską - trzeba się temu rozsądnie przeciwstawić.
Trzeba się zatem zastanowić, gdzie jest i na czym polega sedno kultury słowiańskiej, która jest podstawą filozofii życia słowiańskiego.
Odkryłem ostatnio serię książek "Ocalić od zapomnienia", która omawia poszczególne aspekty tradycji kulturowej polskiej i słowiańskiej zarazem (wskutek ciągłości kulturowej) - ludowej w dużym stopniu.
Według mnie warto się z tym zapoznać, ale nie stanowi to sedna kultury słowiańskiej.
Stylizacja na przeszłość i przebieranki tego typu budzą u mnie śmiech i politowanie – jest to sprzeczne ze słowiańskim poczuciem rozsądku, bo obecna wiedza może wskazać lepsze rozwiązania.
Przypomnę w tym miejscu jako przykład stylizację na staropolskość domów bankierów i fabrykantów w XIX w. i znane zdjęcie Kwaśniewskich siedzących na muzealnej kanapie ustylizowanych na dawny przepych.
CO ZATEM JEST CENTRALNĄ CECHĄ SŁOWIAN, O KTÓRĄ TRZEBA BY WALCZYĆ?
Według mnie jest to indywidualna wolność (którą obcy często uznawali za cechę negatywną polskiego chaosu gospodarczego i politycznego).
Jest to też słowiańska pomysłowość i zaradność, która prowadziła w przeszłości do samowystarczalności w ramach gospodarstwa i samorządu.
Oczywiście, te cechy u Polaków są nadal obecne, ale wypadły poza nurt główny kultury publicznej, nie mieszczą się w obecnych trendach globalnych nadzoru i kontroli człowieka, bo multi-kulti sprawia, że bezpieczeństwo w społeczeństwie musi być sterowane, a nie może i nie powinno wynikać ze wspólnych wartości kulturowych każdego pojedynczego człowieka, że wspólnota wartości wśród ludzi jest zagrożeniem dla nieograniczonej władzy bogatych elit.
Zresztą wszystkie wartości słowiańskiej filozofii życia, o których pisałem wcześniej, są warte przywrócenia do głównego nurtu kulturowego państwa polskiego.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - PISMO - CYWILIZACJA, PAŃSTWO – PRAWO
W tytule wymieniam zależności, które powszechnie zostały przyjęte w nauce, a które w odniesieniu do Słowiańszczyzny muszą być zakwestionowane.
-
PISMO - > CYWILIZACJA:
Do tej pory nie znaleziono śladów pisma słowiańskiego, jednak istnienie rozwiniętej cywilizacji słowiańskiej nie ulega wątpliwości, szczególnie w zakresie wspólnego rodzinnego sposobu życia, wiedzy i umiejętności technicznych.
Przy tym cywilizacja słowiańska jest bardziej oparta na wspólnych cechach fizycznych i psychicznych, wspólnym zmyśle pomysłowości niż na wspólnej jednolitej wiedzy.
Słowianie cenią indywidualizm i życie rodzinne.
-
PAŃSTWO -> PRAWO:
I następna chronologicznie zależność utrwalana przez wiele podręczników prawniczych, gdzie przyjmowane jest, że dopiero istnienie państwa i przymusu państwowego pozwala na stworzenie prawa.
W Słowiańszczyźnie obyczaj i wspólne zwyczaje są wystarczającą podstawą do powstania nacisku społecznego i istnienia prawa zwyczajowego, lokalnego lub regionalnego, tj. powstania obowiązku i normy para-prawnej, które jest oparte na autorytecie starszyzny rodowej (płci obojga) i wymuszane przez ostracyzm społeczny.
Słowiańskie prawo zwyczajowe oparte jest zatem na wspólnym społecznym poczuciu sprawiedliwości, a nie na przymusie.
Jest to zatem wielki krok w kierunku indywidualnej odpowiedzialności, osobistej moralności i wspólnej etyki, tj. oddolnego powstania narodu jednolitego kulturowo wynikającego z rodowej struktury demograficzno-geograficznej.
Cechy I RP odziedziczone po przodkach słowiańskich - prawo zwyczajowe:
1. Poczucie sprawiedliwości;
2. Wolność osobista człowieka i samorządowa – ograniczona do szlachty i arystokracji (magnaterii);
3. Parlamentaryzm szlachecki (sejmowy) – wywiedziony wprost z wieców słowiańskich;
4. Pospolite ruszenie - jako powszechne wezwanie do obrony ojczyzny przez szlachtę.
Zgodnie z moją teorią to, co się dzieje, jest optymalnym złotym środkiem Arystotelesa pomiędzy znaną przeszłością a nieznaną (planowaną) przyszłością, i dokona się wtedy, jeżeli nikt temu nie zapobiegnie (wbrew determinizmowi).
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - POCZĄTEK - KONIEC - KIERUNEK
Filozofowie i naukowcy, a wcześniej teologowie, od zawsze zastanawiali się nad początkiem i końcem świata.
Często starali się z uporem i mizernymi skutkami uzgodnić swoje przemyślenia z którąś z religii tworząc najróżniejsze potworki myślowe.
Podejście słowiańskie do tego tematu jest inne.
Słowianie nie tworzą bajek o powstaniu świata, lub o jego końcu, bo to byłaby zbędna fikcja do niczego nie przydatna praktycznie.
Przyjmują i godzą się z tym, co jest "tu i teraz":
Świat, w którym najważniejsza jest rodzina i ród, czyli przekazanie potomkom dobrych genów, oraz kultury.
W świecie tym potomek jest efektem pracy całego rodu, gdzie cała piramida wszystkich rodzin przodków pracowała tylko po to, aby ich obecnie żyjący potomek, był tym najlepszym, co mogli osiągnąć - będąc jednocześnie tym, kim jest, i aby ten rodzaj kultury przekazał w przyszłość swoim dzieciom.
Odpada zatem pytanie o cel ostateczny świata, bo pytanie takie staje się... BEZCELOWE (.).
Wobec takiego podejścia słowiańskiego do życia człowieka ważne staje się inne pytanie o charakterze ogólnym:
JAKI JEST DLA CZŁOWIEKA KIERUNEK TEGO, CO SIĘ DZIEJE?
-
W tak postawionym pytaniu widać słowiańskie założenia kulturowe.
Brak tutaj pytania:
- "SKĄD POCHODZIMY I DOKĄD ZMIERZAMY?"
A jest tylko praktyczne zgodne z kulturą słowiańską pytanie:
- "DOKĄD TO DOSKONALENIE POTOMKÓW RODU NAS POPROWADZI KOLEJNO?"
Jest tutaj też kulturowo uwarunkowane założenie, że cała przyroda działa tak jak ród, tj. dąży do doskonalenia - przechodzenia od form niższych i prostszych do wyższych i bardziej skomplikowanych.
-
Kultura słowiańska jest kulturą oddolną ludzi wolnych, osiadłych w jednym miejscu rolników, chłopów – wychodzą zatem z jednej strony wszystkie wady osobiste człowieka, z drugiej strony ludzie praktycznie poznają znaczenie hasła "jak ty komu, tak on tobie", bo nie mogą uciec przed odpowiedzialnością i zemstą (wróżdą).
Chodzi o bezpieczeństwo w ramach wsi rodowej, ale też zabezpieczenie przed napaścią ludzi ze wsi sąsiednich, z którymi łączą ich obyczaj, zwyczaje i język oraz często związki rodzinne pokrewieństwa i powinowactwa.
Praca jest fizyczna, trudna i ciężka - wymaga współpracy, bo przekracza możliwości pojedynczego człowieka - wspólne karczowanie kolejnych kawałków puszczy, aby je uprawiać przez kilka lat aż do wyjałowienia gleby i powtarzanie tego procesu cyklicznie.
Potrzebni są fachowcy, specjaliści, wiedza i umiejętności - ale w takiej organizacji nie potrzeba kierowników.
Jednocześnie powstają związki świadczenia usług wzajemnych, pomocy w zakresie potrzeb życia codziennego typu wymiana, barter.
Gospodarstwa są w dużym stopniu samowystarczalne: chłop i baba oraz najbliższa rodzina wspólnie mieszkając wytwarzają samodzielnie wszystko, czego potrzebują - kupują na targu tylko rzeczy konieczne, których sami nie mogą wytworzyć, jak sól.
Przekaz pokoleniowy wiedzy i umiejętności, kultury, tradycyjny podział obowiązków w rodzinie: mąż pracuje na zewnątrz, żona gotuje i zajmuje się dziećmi, mąż rządzi na zewnątrz, żona rządzi w domu i w obejściu, w ogrodzie.
Gdy pojawiły się pieniądze:
Mąż zarabia i wszystkie pieniądze oddaje żonie - tylko to, co zarobi dodatkowo, może sobie zatrzymać - na swoje drobne wydatki musi prosić żonę o pieniądze.
Dzieci, które mieszkają wspólnie z rodzicami, gdy już pracują wszystkie pieniądze oddają matce.
Gdy dziecko-kawaler chce się żenić rodzice wyprawiają mu wesele i zarobione przez siebie pieniądze zaczyna oddawać swojej żonie.
Praktycznie mężczyzna w związku małżeńskim pracuje zarobkowo, jest zawsze najedzony i zadbany, ale nie ma pieniędzy.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - DYSKUSJA
Miałem ostatnio zażartą dyskusję z oponentem usposobionym do kontrowania moich spostrzeżeń opartych na szerokiej wiedzy na temat Słowian i starożytnej kultury słowiańskiej oraz jej współczesnych przejawów w Polsce.
Dyskusję tę trzeba uporządkować i podsumować wnioskami.
Według mojego rozeznania w kulturze słowiańskiej rodzimej nie było ANI JEDNEGO elementu podobnego do judeo-chrześcijaństwa - nie ma tutaj dosłownie NIC z pojęć i języka stosowanego w judeo-chrześcijaństwie, z tego powodu weszło ono na ziemie polskie bez oporu.
Do tego tematu odnoszą się próby Słowian z obecnych ziem wschodnioniemieckich zbudowania z kultury słowiańskiej alternatywy dla zagrażającego im judeo-chrześcijaństwa niemieckiego - nic im z tego nie wyszło, bo w kulturze słowiańskiej nie było możliwe zbudowanie religii, nie było ŻADNYCH elementów do stworzenia religii.
Kultura słowiańska nie jest wiarą, lecz jest sposobem rozumienia działania przyrody i człowieka jako elementu tej przyrody.
Według Słowian każda siła w przyrodzie ma swojego biesa czy czarta, tj. stronę osobową, ale działają one niezależnie od człowieka, zatem trzeba uważnie obserwować przyrodę, aby ustrzec się niebezpieczeństwa.
I to jest wszystko - nic więcej nie ma.
Kultura słowiańska rodzima to topienie marzanny, dożynki, chodzenie z turoniem itp.
Obecnie usiłuje się dorobić do kultury słowiańskiej rzeczy, których nigdy nie było, ceremonie wzorowane na obcych religiach - ja się z tego tylko śmieję, bo to jest zaśmiecanie czystej kultury obcymi elementami.
Każdy bajdurzy jak popadnie dla pieniędzy.
To wszystko są jakieś absurdalne fantazje, nonsensy, idiotyzmy, usiłowanie naśladowania obcych religii i kultur.
Tego nie było nigdy wcześniej, to są nowe pomysły pseudo słowiańskie.
Szkoda mi czasu na śmiechu warte dyskusje w tej sprawie.
Dyskusja ma sens, gdy może doprowadzić do jakichś rozsądnych i przydatnych wniosków - a tutaj nie widzę takich możliwości.
-
Nie można kultury słowiańskiej rodzimej polskiej nazywać kulturą przed-chrześcijańską.
Błąd, a nawet WIELBŁĄD.
Nie zgadzam się.
Ale:
Jeśli chcesz stan zdrowia narodu polskiego i słowiańskiego zarazem oraz jego kultury rodzimej w starożytności nazwać stanem PRZEDCHOROBOWYM to czekam na stan POCHOROBOWY.
Kiedyś w końcu wyzdrowiejemy.
-
Najprawdopodobniej Piastowie byli skandynawskimi Normanami - waregami, tak jak większość założycieli państw w Europie.
Nawet jeśli kasta rządząca była obca - to Słowianie-Polacy stworzyli Polskę - wybudowali własną pracą i potem.
-
To jest dobre spostrzeżenie, ale kontrowersyjne, bo są argumenty przeciwko tej tezie - temat na kolejny tekst - dzięki.
Zgadzam się z twoimi wątpliwościami, masz rację.
Dzięki, że mnie kontrujesz - pisząc o merytoryce często zdarza mi się pomijać ważne sprawy, jak przedstawienie źródeł lub porządne uargumentowanie moich tez.
Twoje pytanie o źródła jest trafne, ale odpowiedź nie może być krótka, bo temat ten jest nieznany - muszę zebrać stos argumentów, aby ci ten temat uwiarygodnić, bo gotowej odpowiedzi nie ma.
Dyskusja z tobą jest trudna, bo gdy rozmawiam z SI to ona pamięta wcześniejsze zdania i potrafi zmieścić się w tych wyznaczonych już granicach, a u ciebie ciągle na nowo pojawiają się elementy, które już odsunąłem poza temat rozmowy.
-
W zakresie Słowian dostrzegam u ciebie tendencję do spłycania tematu, ograniczenia go do tego, co znane z literatury dla mnie wątpliwej, bez głębszego zrozumienia.
Twoja podatność na bajki i fantazje wypisywane na temat Słowian w książkach mnie zdumiewa.
Kultura słowiańska jest kulturą oddolną, kulturą rodziny i rodu, kulturą współżycia codziennego.
W kulturze słowiańskiej nie ma miejsca na jakiekolwiek elementy podobne do obcych ideologii.
Współżycie we wsi rodowej i pomiędzy wsiami rodowymi nie wymaga religijnych zakazów ani nakazów poza zdroworozsądkowymi, a mroźne zimy wymagają tylko przewidywania i zapobiegliwości.
Topienie marzanny odpowiada słowiańskiemu pojmowaniu świata przyrody - przyrody jako rzeczy, które są przy rodzie - nic w tym nie ma nadzwyczajnego - to tylko obyczaj powszechny dla kultury słowiańskiej, tak jak przyjmowanie gości - obyczaj czyli umowa społeczna.
-
* Przedstawiam tutaj tylko własne, poprawione i uzupełnione wypowiedzi, bo nie konsultuję tego tekstu z oponentem w sprawie poprawek i uzupełnień jego wypowiedzi.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – SPOSTRZEŻENIA W PYTANIACH I ODPOWIEDZIACH
Od dłuższego czasu jako Polak i Słowianin zajmuję się, pasjonuję:
- Słowiańszczyzną,
- kulturą słowiańską,
- słowiańską filozofią życia,
- medycyną i lecznictwem słowiańskim itp.,
szczególnie z obszaru obecnej Polski.
Na podstawie poznanej wiedzy mam takie ogólne spostrzeżenia, intuicyjne po trosze:
CZY JUDEO-CHRZEŚCIJAŃSTWO W POLSCE JEST KONTUNUACJĄ, ROZWOJEM, LUB NAWIĄZENIEM DO WCZEŚNIEJSZYCH WIERZEŃ LUB RELIGII SŁOWIAŃSKICH RODZIMYCH?
Wedle mojego rozeznania nic na to nie wskazuje, bo kultura słowiańska rodzima była raczej swoistą wersją zrozumienia i wyjaśnienia istnienia i działania przyrody i człowieka w ramach tej przyrody, z naciskiem na rodzinę i ród, niż wiarą lub religią.
Często to powtarzam, ale warto powtórzyć jeszcze raz:
Kultura słowiańska rodzima, ani kultury wcześniejsze na obecnym terenie Polski, raczej nie ma i nie miała elementów podobnych do judeo-chrześcijaństwa – ani nawet jednego, wbrew usiłowaniom wielu obcych "naukowców" znalezienia jakichkolwiek podobieństw czy analogii.
DLACZEGO KULTURY SŁOWIAŃSKIEJ RODZIMEJ NIE MA W OGÓLE W PRZESTRZENI PUBLICZNEJ?
Drugie spostrzeżenie tyczy sposobu funkcjonowania kultury słowiańskiej rodzimej dla Polaków.
Jest to kultura rozumiana w sensie zasad życia i współżycia społecznego.
Jest to kultura czynów, która nie potrzebuje słów, pojęć, mów.
Właśnie dlatego nie ma jej w przestrzeni publicznej, nie mówi się o niej, bo jest naturalna dla Polaków i każdego Polaka z osobna - jest oczywista jak powietrze.
Gdyby potrzeba było użyć słów można byłoby mówić o:
- rozumności i racjonalności, przy uznaniu tajemnicy i metafizyki życia i świata,
- gościnności i harmonijnej współpracy,
- cierpliwości i tolerancji,
- pomysłowości i zaradności,
- elastyczności, łatwości przystosowania i adaptacji do przyrody i do obcych, w tym obcych poglądów i ideologii, jak obca religia na przykład,
- jasno wyznaczonej granicy pomiędzy "ja" a "my", prywatnością i intymnością a sprawami publicznymi.
Jest u Polaków-Słowian kontynuacja, biologiczne trwanie pomimo zmian, według wzorca przyrody, bez uznawania tradycji za nienaruszalny wzorzec.
Godność osobista i honor, ale bez przymuszania innych, bez sztywnego wyznaczania im jak mają zachowywać się i postępować.
Rozum i zdrowy rozsądek - bez sugerowania się ideologiami, świetlanymi ideami.
Trudny klimat z mroźnymi zimami wymusza przewidywanie, przezorność i zapobiegliwość, przygotowanie.
Są tutaj też pewne różnice między kulturą wysoką i niską, kulturą elit i kulturą ludową, ale nie są znaczne, bo Polacy wielokrotnie tracili swoje elity w wyniku wojen i powstań, i musieli je odtwarzać awansem społecznym warstw niższych odwołując się do wspólnych zasad i wartości słowiańskich rodzimych.
To wszystko można znaleźć w dawnych poradnikach dobrych obyczajów.
-
Judeo-chrześcijaństwo, katolicyzm to był wybór piastowski, normański, a nie nasz słowiański – miało to zalety i wady, były z tego zyski i były straty, ze słowiańskiego punktu widzenia straty znacznie przewyższają zyski, i wtedy, i obecnie.
Utrata wolności i suwerenności Słowian jest najgorszą stratą - cały problem z tego wynika.
Chodzi też o indywidualną wolność osobistą.
Judeo-chrześcijaństwo to jest żydowski koń trojański, który zawsze prowadzi do upadku narodu, u rzymian wystarczyło 150 lat, w Polsce upadek był bardziej powolny, trwał 800 lat.
Wolność osobista istniała u Słowian praktycznie od zawsze, obca religia i kultura ją zniszczyły wraz z wprowadzeniem feudalizmu.
SŁYSZAŁEŚ MOŻE O KOMUNIE KATOLICKIEJ W AMERYCE POŁUDNIOWEJ W XVII WIEKU?
Też przetrwała 150 lat.
W Rzymie oficjalne ustanowienie obcej religii religią państwową 313 r., upadek 476 r..
W Polsce powolny upadek w latach 966-1795.
Wiedźma, czyli osoba mająca wiedzę.
Nadajesz się na propagandystę, nie nadajesz się na dyskutanta czy krytyka, bo krytyk powinien wypunktować wady, ale dostrzec też zalety i jakoś je skomentować.
Słowianin z natury rzeczy nie może być ateistą.
Przebieranki nie są sednem kultury słowiańskiej, to sobie każdy może kopiować.
Sednem Słowiańszczyzny jest kultura życia i współżycia społecznego.
Parę tekstów temu pisałem o słowiańskiej filozofii życia - tam cię odsyłam.
Co do tego, że mój obraz kultury słowiańskiej jest odmienny od oficjalnie przyjętego przez historyków "polskich" - uspokajam, historia zawsze jest tworzona przez zwycięzców, w polskim przypadku przez poddanych Kościoła katolickiego, zatem prawda jest tam tylko, co do faktów, a nie co do interpretacji.
Wyjeżdżasz mi z tym kontekstem kolejny raz, a ja cię odeślę do zbieraczy kultury ludowej typu Zorian lub Kolberg - tam masz kontekst słowiański, innego nie ma.
A wprost przeciwnie: stan początkowy wywodzę ze stanu obecnego kultury polskiej narodowej.
W najmniejszym stopniu nie sugeruję się tym, co Słowianom obcy wmawiają.
Słuszna uwaga, ale to tym bardziej akcentuje problem, który judeo-chrześcijaństwo ma z POKŁADZINAMI, bo jest to jak się okazuje tak unikalne dla Słowian, że oni nie potrafią nic z tym zrobić, tzn. z kultem rodu, kontynuacji dobrych genów.
Nie mają jak tego przykryć, zatem usiłują ten zwyczaj, obrzęd, zamilczeć.
Doskonały temat na następny tekst.
Dzięki...
Moja hipoteza jest słuszna, przypomnij sobie z filozofii zasadę, że jeśli istnienie czegoś jest wątpliwe, bardziej prawdopodobne jest, że tego nie ma, a to że jest trzeba udowodnić.
Praszam, nie wierzę w ten krwawy podbój, przy ówczesnej małej gęstości zaludnienia stworzenie centrum władzy wyludniało cały kraj - Słowianie zajmowali praktycznie pustki, moim zdaniem, byli narażeni jedynie na napady koczowników i zorganizowane wyprawy zbrojne państw ościennych.
Brak wczesnych danych o narodzie polskim, ale to nie znaczy, że Polaków jako narodu nie było.
Ale jest tutaj różnica:
- u Słowian jest dużo dzieci, ale też wychowanie, ustne przekazywanie kultury i nauczanie obyczajów przez współudział w obrzędach,
praszam, znam to, ale w to nie wierzę - zbyt mi to wygląda na próbę opisania Słowiańszczyzny w kategoriach rozumienia judeo-chrześcijaństwa.
ja to już tutaj pisałem, że na ziemiach obecnie niemieckich Słowianie podjęli próbę stworzenia alternatywy do judeo-chrześcijaństwa, ale nic z tego nie wyszło.
JAKIE FAKTY?, GDZIE MASZ FAKTY?
Pisanina równie wiarygodna jak biblia.
Modzelewski o tym pisał.
Wiara w słowo pisane jest zadziwiająca dla mnie.
A niech sobie piszą, to są w większości brednie, oparte na innych bredniach.
Szkoda nawet czasu na prześledzenie, kto po kim kopiował.
ten sam mechanizm kopiowania ze źródeł coraz bardziej wątpliwych spotkałem w książkach krytykujących w całości medycynę ludową - a jaka ogromna bibliografia.
dla medycyny ludowej to nawet nie krytyka była, lecz potępienie wszystkiego w całości.
zwątpiłem w wartość słowa pisanego, dlatego dokumenty i artykuły, książki stawiam na ostatnim miejscu pod względem wiarygodności.
moją hierarchię wiarygodności źródeł podałem Ci w tekście głównym
a jeszcze znajdź fragment jak obcy wykorzystywali Słowian jako wojsko, a w tym czasie gwałcili im żony i córki.
NIE ROZUMIEM PYTANIA, GDZIE WIDZISZ ZWIĄZEK?
SKĄD SIĘ WZIĘŁA REAKCJA PYTASZ?
A z prostej sytuacji, gdy narzucono obcą religię Słowianom Polakom przyjęli to tolerancyjnie, oburzyli się dopiero wtedy, gdy obcego pochodzenia "duchowieństwo" Piastowie zrobili panami feudalnymi.
A nastąpiło to dopiero gdy diecezja i parafie się umocniły.
To ten sam mechanizm jak z umacnianie władzy ludowej w PRL.
przecież komunistom też ludzie dali szansę, nie było masowego powstania protesty zaczęły się w 56 roku dopiero.
powtarzam Ci, u mnie brednie pisane na ostatnim miejscu wiarygodności, dokładnie tak jak biblia.
Nie ma wierzeń, wiary przodków u Słowian, jest tradycja wolności od obcych.
Spokojnie, popatrz na odstęp czasu, gdyby chodziło o wiarę czy religię bunt byłby natychmiast, a bunt nastąpił dopiero, gdy diecezje i parafie się umocniły i Piastowie zdecydowali wzmocnić administrację państwa nadając obcemu "duchowieństwu" uprawnienia panów feudalnych.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KULTURA I OBYCZAJE
W tym tekście chcę usystematyzować sobie temat kultury i obyczajów Słowian.
Urywki z tego tematu rozsiałem po wielu tekstach dotychczasowych, trzeba je jednak zebrać i uporządkować.
Według mnie:
Kultura słowiańska jest czymś odmiennym od innych kultur.
Za właściwy uznaję podział Słowiańszczyzny na: zachodnią, w tym polską, wschodnią i południową - bo pomimo, że Słowianie wyszli pierwotnie z jednego obszaru do dalszego kształtowania ich obyczajów dochodziło w różnych warunkach środowiska, klimatu i sąsiedztwa.
W szczególności Słowianie nie mieli wspólnej religii, ani tzw. mitu kosmogonicznego:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stworzenie_%C5%9Bwiata_wed%C5%82ug_S%C5%82owian
"Religia" Słowian - składniki "wierzeń" słowiańskich to raczej praktyczne bajki ostrzegające o niebezpieczeństwach i zawierające przydatne zasady praktyki życiowej typu żywienie, ochrona zdrowia i leczenie:
1. demonologia;
2. magia;
3. mitologia;
itd.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KUPCY
W Słowiańszczyźnie kulturę rozpowszechniali: dziady wędrowne i kupcy, karawany kupieckie.
Wszystko w tym temacie pozostaje w sferze domysłów i analogii, ale chcę o tym napisać na przykładzie grodziska w Zdziechowicach na Podkarpaciu.
Grodzisko jest to zniwelowany wierzchołek wzgórza, jest okrągłe duże, dobrze przygotowane do bezpiecznego zamieszkiwania, gdzie u podnóża około 30 metrów niżej przy stromej drodze dojazdowej w typie wąwozu bije obfite źródełko wody.
Około 5 metrów niżej od grodziska za ostrym spadem ziemnym znajduje się pole uprawne
Kilkadziesiąt metrów dalej za rzeczką przebiega droga asfaltowa, jedyna możliwa w tej okolicy, w kierunku na Kraśnik i Lublin - podejrzewam, że jest to dawny szlak handlowy karawan kupieckich.
Archeolodzy znaleźli na tym stanowisku niewiele zabytków i brak warstwy spalenizny, co oznacza, że grodzisko zostało rozebrane i opuszczone, a nie zdobyte.
Widzę tutaj takie dwie możliwości:
1. opuszczenie grodziska mogło nastąpić z własnej woli mieszkańców, którzy doskonale widzieli z góry karawany kupieckie, które ich mijały, ale nikomu z kupców nie chciało się wjeżdżać pod górę, a przecież był to dla nich jedyny kontakt ze światem;
2. przeniesienie mieszkańców na dół nastąpiło decyzją księcia w okresie zakładania państwa polskiego, który potrzebował ich do:
- utrzymania przejezdności traktu handlowego, wycinania krzaków i drzew, budowania mostów, sypania grobli itp.
- zabezpieczenia traktu handlowego i kupców przed rozbójnikami;
- prowadzenia bezpiecznych miejsc postojowych, noclegowych i naprawczych dla wozów kupieckich;
- pobierania myta (podatku) na tą działalność.
Opis ten jest zatem moją fantazją i wyobrażeniem, ale potwierdza go układ terenu.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - ZAŚWIATY
Ciekawa jest słowiańska koncepcja świata zmarłych.
Wszystko tutaj jest związane ze słowiańskim KULTEM RODU.
Tak jak już pisałem:
To TY jesteś owocem pracy całego twojego RODU, całej sieci, piramidy rodzin twoich przodków - oni wszyscy pracowali tylko po to, abyś TY był tym, kim jesteś.
Wszyscy twoi zmarli przodkowie są obecnie w zaświatach i - jeżeli szanujesz swój RÓD, tj. dbasz o pamięć swoich przodków (m.in. DZIADY), nie przynosisz mu wstydu, i o przedłużenie rodu, tj. posiadanie potomków, dzieci (POKŁADZINY), i przekazanie kultury słowiańskiej kolejnym pokoleniom - nadal ci pomagają, nie jesteś sam.
Użyta tutaj koncepcja wstydu wskazuje na duże znaczenie życia społecznego u Słowian i ostracyzmu społecznego jako regulatora zachowań.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - BUNT PRZECIWKO FEUDALIZMOWI
Z przykrością zauważam, że wciskanie kitu historycznego Słowianom-Polakom i wielowiekowe robienie im salcesonu intelektualnego z mózgu przynosi rezultaty.
Chodzi o tzw. "reakcję pogańską" w początkach XI wieku.
W zadziwiający dla mnie sposób udało się przekonać niektórych, a może nawet wielu, że naszym przodkom słowiańskim chodziło o obronę religii i wierzeń, wiary słowiańskiej, która oczywiście miałaby być podobna do narzuconego Słowianom-Polakom judeo-chrześcijaństwa, a nie o sprzeciw i protest przeciwko feudalizmowi przyniesionemu przez obcą religię i kulturę.
Według mnie jednak starożytni Słowianie nie mieli ani religii, ani wierzeń, wiary – w tym ani jednego elementu podobnego do judeo-chrześcijaństwa.
Kapłani zawsze kręcą się koło władzy, zatem gdyby istnieli kapłani słowiańscy wszczęliby rebelię od razu około 966 roku.
Słowianie przyjęli obcą religię tolerancyjnie, bo nie kolidowała ono z kulturą słowiańską rodzimą.
Ale obca religia zaczęła umacniać się w Polsce, wykorzystała praktyczną wiedzę zdobytą w krajach wcześniej chrystianizowanych, tworzyła diecezje i zakony, parafie – wojsko biskupie i sądy kościelne.
Według mnie w celu przejęcia administracji młodego państwa i władzy:
- albo normańscy Piastowie nadali tzw. "duchowieństwu" obcego pochodzenia uprawnienia panów feudalnych,
- albo, co bardziej prawdopodobne, sam Kościół katolicki wymusił na rządzących Piastach nadanie im takich uprawnień wraz z nadaniami majątków ziemskich razem z ich mieszkańcami.
Tego było za dużo dla demokratycznych, od zawsze wolnych Słowian.
Słowianie podjęli walkę o wolność, wszczęli bunt, rebelię, i pokonali zdrajców Słowiańszczyzny, ale obcy władcy Polski odwołali się do państw sąsiedzkich, ościennych, i z ich pomocą po paru latach udało im się odzyskać władzę nad Słowianami-Polakami wraz z obcą religią – Słowianie-Polacy zostali pokonani, ale kultura słowiańska rodzima trwa nadal pod zmienionymi przez obcą religię nazwami.
Trzeba też pamiętać przy tej okazji, że Polacy poprzez swoje geny słowiańskie i słowiańskie wychowanie w kierunku godności i honoru mają tendencje do walki rycerskiej, podczas gdy inne nacje z braku wiedzy, siły itd. czasem walczą tylko o zwycięstwo i pokonanie (zabicie) wroga - niczego nie nauczy ich symboliczna porażka, a wprost przeciwnie wywoła tylko chęć krwawego i bestialskiego odwetu.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - RÓD I NARÓD
Spotkałem się ostatnio z brakiem zrozumienia, czym u Słowian są unikatowe struktury: Ród i Naród.
Postaram się zatem wyjaśnić te pojęcia i mój pogląd na te tematy.
Otóż literatura jako etapy kształtowania państwa polskiego podaje:
1. Etap rodowy;
2. Etap plemienny;
3. Etap państwowy.
Nie zgadzam się z tym.
Według mnie Słowianie Zachodni na ziemie polskie przybyli jako NARÓD, tj. zbiór rodzin słowiańskich uformowanych w wielopokoleniowe RODY z gotową filozofią życiową rodową, która obejmowała uroczystości i obrzędy (DZIADY - ku czci przodków i POKŁADZINY – zapłodnienie młodej żony przez młodego męża w trakcie wesela dla szybkiego urodzenia potomka, kontynuacji rodu).
Według mnie zatem Słowianie Zachodni przybyli na ziemie polskie jako NARÓD, a dopiero tutaj, zamieszkując poszczególne odrębne krainy – oddzielone lasami, rzekami i innymi tworami geograficznymi lub koniecznością innego sposobu gospodarowania, jak obszary podgórskie lub nadmorskie, podzielili się na plemiona.
Naród słowiański powstawał w ten sposób, że Słowianie byli ludźmi spostrzegawczymi, i dawno zauważyli, że ze związków małżeńskich osób blisko spokrewnionych rodzą się dzieci upośledzone genetycznie, dlatego kawaler musiał szukać żony poza swoją wsią rodową.
Taka struktura społeczna obejmująca żyjących i nieżyjących przodków i potomków RODU u Słowian nazywa się NARÓD, bo jest piramidą rodzin wszystkich przodków, siecią zbudowaną na rodowych koligacjach rodzinnych: pokrewieństwie i powinowactwie.
Obca normańska dynastia piastowska doprowadziła siłą NARÓD polski do ponownego zjednoczenia jako poddanych pod obcym panowaniem, władzą i religią.
Pojawia się tutaj ważne rozróżnienie między NARODEM POLSKIM zakotwiczonym w kulturze polskiej i obejmującym wszystkie przeszłe pokolenia rodów słowiańskich a społeczeństwem polskim, którym są wszyscy ludzie aktualnie zamieszkujący Polskę, państwo polskie – także ci bez tradycji i kultury słowiańskiej.
Kultura polska i słowiańska jest atrakcyjna i elastyczna, zatem tożsamość słowiańską mogą i przyjmują z własnej woli ludzie, którzy nie są czystej krwi Słowianami, a nawet ci, którzy w ogóle nie są Słowianami i Polakami.
Są jednak i tacy Polacy obcego pochodzenie, którzy stąd emigrują, bo nie pasuje im w Polsce indywidualizm i chaotyczność, bo wolą społeczeństwa ściślej zorganizowane – wolą poświęcić wolność osobistą dla bezpieczeństwa strukturalnego.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - TOŻSAMOŚĆ POLSKA
Wyjaśnienie do komentarza:
-
"Moim zdaniem romantyzując Słowian popełnia Pan błąd.
Słowianie byli rozproszeni i niezdolni do stworzenia czegoś większego.
Bez obcej religii nie byłoby polskiej tożsamości.
Bez tego plemiona słowiańskie były by podporządkowane innym, lepiej rozwiniętym krajom."
-
Nie wiem, dlaczego mówisz źle o kulturze słowiańskiej, której nie znasz, bo nic pewnego znać nie możesz, bo brak autentycznych źródeł pisemnych, i która najwyraźniej jest ci obca - przyjmujesz obce, negatywne dla Słowian interpretacje znalezisk archeologicznych.
-
Zauważam, że życie w tutejszych warunkach klimatycznych z mroźnymi, śnieżnymi zimami wymagało przewidywania, tutaj na ziemiach polskich warunki klimatyczne wymuszają zapobiegliwość i przygotowanie do przeżycia ciężkiej zimy raczej niż jakieś ekscesy mało praktyczne – współżycie rodzinne, rodowe i społeczne (trwałe małżeństwa) jest konieczne do przeżycia, przetrwania.
Działania Słowian opierały się na rodowej tradycji ustnej i zdrowym rozsądku - oczywiście na poziomie ich czasów.
Akcentuje to wagę w kulturze słowiańskiej dwóch czynników:
1. Kult rodu i rodziny: przodkowie i potomkowie, dzieci jako kontynuacja linii rodu;
2. Wychowanie i ustny przekaz kulturowy przez pokolenia w celu kontynuacji kultury.
Zatem u Słowian krwawe ofiary z ludzi, oraz marnowanie mięsa na krwawe ofiary ze zwierząt jest absurdem – nie było tutaj "świętej księgi", która by to nakazywała.
Indywidualizm słowiański stworzył społeczeństwo oparte na społecznościach lokalnych, wsiach rodowych - i bardzo dobrze.
Nie lubię "gdybania".
Z narzuceniem obcej religii Polakom przez normańską dynastię piastowską tolerancyjnym Słowianom-Polakom stało się tak, jak się stało, bo nikt wtedy temu nie zapobiegł – nikt nie przewidywał katastrofalnych następstw.
Oczywiście, można tutaj mówić o zaletach i wadach, zyskach i stratach, doraźnych i przyszłościowych, rozwojowych.
Tożsamość słowiańska została przykryta przez tożsamość polską, ale wspólnota słowiańska jest nie do unicestwienia.
Tożsamość polską obecnie forsują w Polsce ludzie, którzy nie należą do kultury słowiańskiej – ja jestem Słowianinem z dziedzictwa genowego, genetycznego i kulturowego, ale także z wyboru.
Piszesz, że Słowianie nie potrafili stworzyć czegoś większego (państwa) – zgadza się, państwo jest potrzebne m.in. dla obrony przed agresywnymi sąsiadami – Słowianie nie przewidywali widocznie, że silne państwo będzie im potrzebne, i podobnie było z Polską w okresie rozbiorów.
Zauważ, że własne państwo jest potrzebne dla własnej władzy narodowej i własnego prawa narodowego - obecnie tego też w Polsce nie mamy.
-
W kulturze słowiańskiej rodzimej polskiej przyjęte jest, że zmarli z zaświatów opiekują się pozostałymi żywymi członkami swoich rodzin - to takie podstawy, że wszyscy powinni o tym wiedzieć.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – BÓG
Wiele wyrazów słowiańskich, w szczególności polskich, ma formą i brzmienie odmienne od ich europejskich odpowiedników znaczeniowych.
Tak jest też ze słowem "bóg", np. w języku angielskim określanym słowem "god".
Słowem "b-ó-g", "b-u-g", "b-u-k", "b-o-h", w obszarze słowiańskim nazywa się wiele utworów przyrodniczych i geograficznych - gatunek drzewa, a zwłaszcza różne rzeki.
Samo słowo - dźwięk: "bóg", niekoniecznie musi u Słowian oznaczać coś szczególnego, ważnego, znaczącego, chociaż jest to możliwe skoro tego dźwięku używano wielokrotnie na oznaczenie różnych rzeczy.
Powstaje pytanie ważne zatem:
CO BYŁO PIERWSZE?:
Czy rzeki tutaj nazywano od boga judeo-chrześcijańskiego,
Czy może raczej, tak jak ja uważam:
Rzeka (i inne twory oznaczane dźwiękiem BUK) była dla Słowian tworem tak niezwykłym, wprost magicznym, że spełniała funkcję, którą później judeo-chrześcijaństwo przejęło na ogólną nazwę swojego "tworu najwyższego" na obszarze Słowiańszczyzny, aby zbliżyć pojęciowo i znaczeniowo swojego boga do tego.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - MORALNOŚĆ OSOBISTA I ETYKA SPOŁECZNA - PODMIANA
Wiele wskazuje na to, że Słowianie, a w szczególności Słowianie z ziem polskich, byli prostymi ludźmi i w życiu kierowali się prostymi naturalnymi zasadami opartymi na wzorcu przyrody i siebie samego.
Z czasem proste zasady moralne słowiańskie w Polsce ulegają jednak podmianie pod wpływem obcych religii i kultury - raczej wątpię, by można to było nazwać rozwojem czy postępem.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KULTY, RELIGIE, WIERZENIA
Kulty, religie, wierzenia, ludów zamieszkujących obecne ziemie polskie w przeszłości, w tym Słowian, co tutaj dużo mówić, zostały w dużej części zapomniane lub raczej są obecnie tak normalne dla ludzi, że po prostu nie zauważane.
Naukowcy, archeolodzy itp. badając te tematy opierają się na raczej mało wiarygodnych, często znacznie późniejszych, tekstach autorów głównie "duchownych", którzy starali się zbliżyć kulturę słowiańską do swojego punktu widzenia.
Opierają się też na analogiach do innych kultur pierwotnych obecnych lub z przeszłości.
Jak już nie potrafią obronić swojego braku krytycyzmu naukowego zasłaniają się swoimi autorytetami (bajkopisarzami) typu Mircea Eliade.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mircea_Eliade
Zaznaczam, że te wszystkie nieliczne przedmioty, które widziałem w wielu przeze mnie odwiedzanych muzeach, na wystawach archeologicznych, a które były opisane jako rzekomo kultowe, lub innymi podobnymi słowami, to według mnie raczej napływowe zabawki obcego pochodzenia.
Wychodzi z tego taki "pasztet", że ludzie się z tego śmieją, a śmieszność powszechna dla nauki jest niebezpieczna, bo ludzie zaczynają uznawać naukowców za mało szkodliwych wariatów, wyłudzających dotacje, którzy tworzą nową pseudo-naukową religię (typu tej kowidowej lub rosyjskich (sowieckich) zbrodni wojennych na Ukrainie).
Te ziemie określane były przecież z rzymskiego punktu widzenia jako "Barbaricum" czyli coś innego, nawet rozumianego jako prymitywne, barbarzyńskie z ich punktu widzenia, czyli niezrozumiałe, nie do pojęcia przez nich, ale jednocześnie odwiedzane przez karawany kupieckie, czyli raczej bezpieczne - była tutaj zatem kultura skłonna do porozumienia mimo braku wspólnej religii.
Na szczęście w kulturze ludowej ocalały szczątki mitologii słowiańskiej, być może mającej nawet dawniejsze pochodzenie, to zatem powinien być punkt wejścia dla badań kulturowych, etnologicznych, a nie przyjmowanie nie mających uzasadnienia założeń.
Przecież bajki słowiańskie, opowieści ludowe - to atrakcyjne fabularnie utwory edukacyjne na temat możliwych w życiu niebezpieczeństw, ostrzeżenie o przypadkach zagrażających życiu i zdrowiu, także kształtujące kulturę, obyczaje i zwyczaje, sposób zachowania i postępowania w życiu człowieka, rodziny i społeczności lokalnych, które pierwotnie nie zawierały treści religijnych - dopiero wtórnie wtrącono tam treści judeo-chrześcijańskie.
Według mnie zatem, zgodnie z krytyczną linią Aleksandra Brucknera, hipotezy na ten temat powinny być szerokie, ale równie szeroki krytycyzm naukowy i negowanie fantazji.
Mam tutaj swoje mocne osobowości naukowe, prawie autorytety:
Dariusz Andrzej Sikorski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dariusz_Andrzej_Sikorski
"Religie dawnych Słowian"
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KULTY, RELIGIE, WIERZENIA
Wśród książek na temat Słowiańszczyzny starożytnej, do których miałem dostęp i zapoznałem się pobieżnie - zauważam głęboki rozłam pomiędzy naukowymi analizami tekstów pisanych, interpretacjami danych archeologicznych i danych etnograficznych.
Coś tutaj nie pasuje.
Spośród tych źródeł za najbardziej wiarygodne dla stworzenia syntezy uznaję zatem kolejno:
1. fakty etnograficzne (przyjmuję, że kultura ludowa zachowała w dużym stopniu ciągłość poprzez wieki, zmieniły się tylko interpretacje, nazewnictwo);
2. dalej znaleziska archeologiczne (ale bez interpretacji);
3. a dopiero na końcu stawiam teksty pisane.
Przy tworzeniu syntezy trzeba przyjąć istnienie w kulturze słowiańskiej niepisanych zasad, ale dopuścić występowanie przypadków przeciwnych zasadzie, a nawet sprzecznych ze sobą nawzajem, bo Słowianie żyli w odrębnych społecznościach lokalnych, wsiach rodowych.
Według mojej wiedzy obecnej zatem u Słowian nie było religii - nie było też wierzeń i wiary.
U Słowian były kulty związane z ich sposobem rozumienia człowieka i przyrody.
1. Kult rodziny i miejsca zamieszkania (domu, siedziby rodowej),
2. Kult rodu - przodków i rodziny, potomków (Dziady, Pokładziny),
3. Kult przyrody, ze szczególnym uwzględnieniem procesu cyklicznych zmian w przyrodzie i stworów osobowych dla sił przyrody,
4. Kult życia i siły życiodajnej przyrody.
Były obrzędy, rytuały, ale nie było sztywnych ceremonii.
Były uroczystości, ale nie było świąt.
Kulty wyznaczały podział czasu i doraźnie organizowały życie społeczne wsi.
Trzeba tutaj zauważyć, że kulty te i uroczystości były organizowane oddolnie w rodzinach i wsiach, zatem z zasady nie mogły być podstawą do stworzenia religii - usiłowanie stworzenia z tego religii byłoby sprzeczne ze słowiańskim zdrowym rozsądkiem.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – KULTY, RELIGIE, WIERZENIA
Z kulturą słowiańską rodzimą jest sytuacja dość ciekawa – można ją nazwać kulturą codzienności.
W porównaniu ze wszystkimi innymi kulturami i religiami świata jest to kultura prosta i prymitywna wprost, co wynika z braku pisma, ale to właśnie jest jej zaletą, bo przekaz pokoleniowy ustny musi ciągle na nowo być interpretowany praktycznie, dostosowywany do nowej sytuacji, do współczesności – jest odmienna od wszystkich innych kultur i religii.
Jest to kultura wiedzy i umiejętności, nauki i praktyki, pracy.
Wiedza pochodzi z przekazu pokoleniowego, obserwacji i doświadczenia, a umiejętności pochodzą z praktyki i indywidualnych zdolności.
Jest tutaj dużo opowieści ustnych, ale mają one zawsze charakter edukacyjny, pouczający o zagrożeniach i niebezpieczeństwach codziennego życia i pracy.
Raczej nie ma zbędnej fabuły, fantastycznych cudownych historyjek.
Wiedza i praca jest wspólna, nauka dla wszystkich – jedynie umiejętności, zdolności i talenty wyróżniają człowieka.
Słowianin ma wartości, które można nazwać kultami, ale nie mają one formy żadnej znanej religii.
Przede wszystkim kultem otacza RODZINĘ i RÓD – obrzędy DZIADY i POKŁADZINY.
PATRIARCHAT słowiański obejmuje starszyznę płci obojga.
W domu rządzi żona, mąż rządzi poza domem i w razie niebezpieczeństwa.
Blizny i zmiany ciała występujące z wiekiem są cenione jako ślady doświadczenia życiowego.
Następnie dochodzi kult PRZYRODY – jako zbioru obiektów ŻYWYCH (sił osobowych) będących wspólnym otoczeniem wsi rodowej – przy tym wszystko jest traktowane jak żywe, bo wiedza, która pochodzi z obserwacji mówi Słowianinowi, że wszystko się zmienia z czasem, tak jak i on sam.
Kult ŻYCIA, tego co żywe, prowadzi Słowianina do kultu siły ŻYCIODAJNEJ ziemi.
Prowadząc osiadły, głównie rolniczy tryb życia, wolny w ramach wsi rodowej, przyjmuje on naturalne ograniczenia życiowe i przystosowuje się do cykli przyrodniczych.
Siły poświęca na przeżycie kolejnego dnia i, przewidywanie i przygotowanie do najbliższej mroźnej i śnieżnej zimy, nie wybiega za daleko w przyszłość, bo uznaje, że zbyt wiele się może zmienić do tego czasu.
UROCZYSTOŚCI słowiańskie obejmują:
- wyróżniające się dni i okresy cyklu przyrodniczego: równonoce, przesilenia;
- wyróżnione daty cyklu życia człowieka jak URODZINY - rocznica narodzin, rocznica ślubu, STYPA po pogrzebie;
- uczty okazyjne na okoliczność specjalnych osiągnięć członków rodziny, bliższych krewnych lub powinowatych.
Cel działania jest zawsze realny - konkretna zmiana w otoczeniu.
Są obrzędy (wykonywane w konkretnym celu) i rytuały (wyuczone na pamięć skuteczne procedury osiągania sukcesu na różne przypadki w życiu), ale nie ma ceremonii (nawykowych i bez konkretnego celu wykonywanych ciągów czynności).
Są wodzireje dla uroczystości, ale raczej niezawodowi, doraźni – skoro nie ma religii, kleru.
Znachorzy i wiedźmy (kobiety mające wiedzę) leczące, pomoc rodzinna w porodzie, zewnętrzna gdy poród jest skomplikowany.
Bardzo ważne dla wspólnego bezpieczeństwa jest nawiązanie i utrzymywanie dobrych stosunków z otaczającymi ludźmi, pomoc i opieka wzajemna, bo "jak ty komu tak on tobie".
Zemsta za wyrządzoną krzywdę może być krwawa, ale raczej nie prowadzi do śmierci albo trwałego uszkodzenia ciała, chyba że jest to sprawiedliwa odpłata wobec sprawcy, który nie okazuje skruchy.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KULTY, RELIGIE, WIERZENIA
Po raz kolejny powracam do tytułowego tematu, bo jest on ważny dla zrozumienia charakteru genetycznego, rasowego Słowian oraz specyfiki kultury słowiańskiej i wychowania w rodzinach kolejnych pokoleń, przekazu kulturowego.
Dla rozważań używam danych źródłowych z obecnych ziem polskich:
1. etnograficznych i etnologicznych przy przyjęciu ciągłości kultury słowiańskiej, a może częściowo też kultur wcześniejszych;
2. archeologicznych, bez interpretacji, wątpliwych według mnie ;
3. pisanych źródłowych (dokumentów) i opisowych (książek).
Według podanej kolejności wiarygodności.
Ułatwieniem będzie tutaj zauważyć stronę ludzką i abstrakcyjną, lub podmiotową i przedmiotową tego tematu.
Za podstawowe uważam dostrzeżenie różnic w definicjach tych zjawisk społecznych względem innych nacji i kultur, bo według mnie w Słowiańszczyźnie nie było kultów, religii i wierzeń pojmowanych encyklopedycznie według uniwersalnych definicji.
Coś z tego zakresu było, ale w innych, znacznie prostszych formach.
U Słowian były:
- obyczaje – sposób, tryb życia (nieco różny u różnych grup Słowian, zależny od warunków lokalnych),
- normy zwyczajowe (prawo zwyczajowe) – reguły postępowania obwarowane ostracyzmem społecznym, i
- rytuały obrzędów – doświadczalnie przyjęte elastyczne procedury postępowania, które zapewniają osiągnięcie pożądanego wyniku.
Trzeba tutaj wskazać na pytania, założenia i przesłanki rozumowania zanim sformułuje się jakieś wstępne wnioski, które bez tego mogą być uznane za wątpliwe.
Pytania (gdzie odpowiedzi nie są znane):
1. CZY SŁOWIANIE POZA WSPÓLNYM JĘZYKIEM BYLI GRUPĄ JEDNOLITĄ ETNICZNIE, RASOWO, GENETYCZNIE - W JAKIM STOPNIU?
Z podobieństwa wyglądu ludzi raczej TAK.
Założenia (gdzie przyjmujemy warunkowo jakąś wiedzę za pewną obecnie):
1. Brak pisma albo powszechnej znajomości tego pisma (jeśli istniało), brak zatem przekazu wiedzy tradycyjnej w formie ksiąg pisanych;
Przesłanki (gdzie zbieramy fakty pewne konieczne do wnioskowania):
1. Wychowanie dzieci w formie przekazu ustnego tradycji, które po śmierci rodziców jest konfrontowane tylko z wiedzą innych ludzi bliskich i obcych, i własnymi obserwacjami przyrody;
2. Zamieszkiwanie lokalne we wsiach rodowych, zatem trudne warunki dla stworzenia szerszej lub powszechnej religii, bo brak odrębnej kasty kleru;
3. Trudne warunki klimatu, potrzeba ciągłej walki o byt z przyrodą, o przetrwanie - co znacznie przeszkadza stworzeniu bytów abstrakcyjnych, nie związanych z konkretnymi bieżącymi problemami i potrzebami życiowymi - gdzie z praktyki wiadomo, że przyroda nie przychyla się do próśb, zaklęcia nie mają większego sensu, skutku zewnętrznego - za to trzeba przewidywać, być przezornym, zapobiegliwym i przygotowywać się do mroźnej, śnieżnej zimy.
Wnioski:
Kulty słowiańskie były to powszechnie uznane wartości życiowe:
- rodzina wielopokoleniowa wspólnie zamieszkująca i pracująca - wymieniająca się wiedzą i ucząca nawzajem umiejętności,
- ród obejmujący piramidę rodzin przodków, sieć pokrewieństwa (rodzice, dzieci) i powinowactwa (teściowie),
- przyroda traktowana przez Słowianina według siebie samego jako osoby żywe (biesy, czarty) przypisane do każdej siły przyrody z osobna,
- siła życiodajna ziemi i organizmy żywe - jako byty niezależne od chęci człowieka, a pozyskiwane do użytku tylko za pomocą pracy, wysiłku.
Wszystko to było uznane samo przez się bez słów, lub wyrażane językiem prostym, wprost prymitywnym, jako tematy, które nie podlegają przemyśleniom lub dyskusji.
Kulty te nie były przedmiotem wspólnej religii, lecz naturalnym sposobem życia.
Nie były też wierzeniami - bo nie wymagały wiary.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - STRUKTURA WŁADZY
Ogólnie znaną rzeczą jest, że według źródeł pisanych Słowianie rządzili się poprzez rady wszystkich wolnych mężczyzn - nie spotkałem się z informacją, kto w takich naradach słowiańskich przewodniczył.
A pojedyncze głosy sprzeciwu w takich radach były w różny sposób przywoływane do porządku.
Księcia Słowianie początkowo powoływali tylko na okres obrony czy wypraw wojennych.
Tyle wiadomo w sposób w miarę pewny.
Byłby to wyraz słowiańskiej wolności i rozsądku, gdzie każdy głos osoby odpowiedzialnej i równej (współobywatela) jest tak samo ważny.
Ta "demokracja bezpośrednia" była raczej odległa od obecnego sposobu sprawowania władzy w Polsce.
Bez wątpienia taki sposób rządów był wolny, ale i dość powolny.
W odróżnieniu np. od Germanów, gdzie od zawsze rządził wódz - szczęście, że Germanie byli początkowo i przez długi czas podzieleni na liczne plemiona, marchie, a hierarchia władzy nie była tak ścisła.
Później w okresie polskiego szlacheckiego parlamentaryzmu sejmowego okazało się to nie wystarczające - arystokracja (magnateria), zbyt łatwe nadawanie szlachectwa, prywatne interesy i "liberum veto" doprowadziły Polskę do zagłady.
Obecnie dychotomiczna struktura władzy kierownik-rada jest standardem, ale w tym układzie władza też może być rozdzielona w różny sposób, raczej bywa to dualizm władzy lub nawet władza wieloośrodkowa obecnie.
W klasycznym układzie dychotomicznym typu kierownik-rada: rada radzi, a kierownik decyduje.
W układzie premier-rada ministrów, każdy z ministrów rządzi jednak samodzielnie, a premier raczej wyznacza ogólne ramy.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - POLITYKA POLSKA
Według polskich odnowicieli i teoretyków filozofii słowiańskiej rodzimej i polskiej, myśli, etyki rodziny i rodu, społeczności lokalnej, tj.:
1. Zoriana Dołęgi Chodakowskiego (Adama Czarnockiego),
2. Adama Mickiewicza (częściowo, bez mesjanizmu - w tym aspekcie oparłbym się raczej na myśli Kazimierza Łyszczyńskiego, raczej bardziej po słowiańsku praktycznej) i
3. Jana Stachniuka oraz
4. Kazimierza Moszyńskiego, który bardziej skupił się na szerokim zebraniu słowiańskich obyczajów niż wyznaczaniu kierunków działania,
- polityka polska (dążenie - czyn narodowy) powinna kierować się polskim i słowiańskim mitem narodowym, słowiańską misją dziejową.
(ludzie ci własnym życiem, twórczością i czasem męczeńską śmiercią dowiedli, że są słowiańskim i polskim wzorcem osobowym)
Wchodzą tutaj trzy ważne dla Słowiańszczyzny i polityki słowiańskiej pojęcia:
1. obyczaj (tradycja),
2. kultura i
3. cywilizacja.
Jak się wydaje, obecnie władzę w Polsce sprawują obce elementy etniczne, które opierają się na polsko-języcznych, ale obcych, czy nawet wrogich Polakom i Polsce, ośrodkach analitycznych, które wyznaczają obecną politykę polską.
Nie dość, że nie znają oni sedna Słowiańszczyzny, nie czują intuicyjnie tematu Słowian, zatem siłą rzeczy nie mogą i nie chcą realizować słowiańskiej myśli politycznej, ale chyba nie mają nawet zbornego poglądu:
1. Raz jest to polityka "iść za stadem, ze stadem" - przy tym za stado uważane są kraje NATO, kierowane przez Usraelitów, być może z nadzieją, że gdy będziemy popierali, to i Polsce jakieś ochłapy skapną;
2. Innym razem polityka wyprzedzania usraelskich pragnień, pokazywania jaka Polska jest dla nich przydatna, dla realizacji usraelskich planów globalistycznych;
3. Chyba nigdy nie jest to polityka polskiego interesu narodowego (ludzkiego, społecznego) czy państwowego: ani doraźnego, ani długo-falowego.
(w polityce długo-falowej chodzi o kolejne działania w tym samym kierunku nakładające się na siebie i wzmacniające wzajemnie, nie jest to tylko polityka długo-terminowa)
Zabawne, wzorcem takiej polityki rodzimej własnej stałej jest obecnie sąsiednie państwo z obszaru dawnego BARBARICUM z czasów rzymskich, tj. o dziwo Niemcy, którzy powoli i tym razem w miarę pokojowo (uwaga na pozory działania pokojowego - co rusz z tamtej strony ktoś pokazuje prawdziwe zamiary) realizują dawne teutońskie barbarzyńskie idee parcia na Wschód ("drang nach Osten").
Przyznam się, że do mnie nie trafia obecna polityka pro-banderowska i anty-sowiecka tego rządu anty-polskiego, anty-słowiańskiego, w Polsce.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - DEMOKRACJA
https://pl.wikipedia.org/wiki/Demokracja
Jak słusznie od dawna jest zauważane:
- sednem istnienia i działania narodu i społeczeństwa, państwa, jest sposób podejmowania wspólnych decyzji (polityka).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polityka
Dla dawnych Słowian kronikarz niemiecki zapisał metody demokratyczne w tym zakresie (wiec wolnych ludzi, metoda wiecowa) i sposoby przekonywania oponentów, głosów sprzeciwu, tzw. "mniejszości sejmowej", niezbyt subtelne, ale skuteczne (;)), w celu uzyskania jednomyślności.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiec
Obecnie nazwano by to demokracją bezpośrednią (bez liberum veto).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Demokracja_bezpośrednia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Liberum_veto
Dla Niemca mogło być to obrazem chaosu, indywidualizmu słowiańskiego i sobiepaństwa.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Chaos
https://pl.wikipedia.org/wiki/Indywidualizm
https://pl.wiktionary.org/wiki/samowola
Dla Słowianina była to jednak wolność i prawda.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wolność
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawda
https://pl.wikipedia.org/wiki/Libertarianizm#Wolność_osobista
Skoro dla kronikarza tego było to godne zapisania, niezwykłe - znaczy to, że u Niemców, Germanów czy może Teutonów, wodzowska metoda podejmowania decyzji i lojalności podwładnych jest pra-starą tradycją (znaną powszechnie po II wś. jako: "niewinni, my tylko wykonywaliśmy rozkazy.").
W Polsce dawne słowiańskie demokratyczne obyczaje wiecowe od 1000 lat są niszczone i wymazywane z pamięci:
- najpierw Słowianom narzucono obce religie wraz z kulturą i feudalizmem, w tym feudalizmem religijnym - gdzie decyzje podejmuje pan feudalny, ewentualnie razem z księdzem;
- potem rozbiory i zabory - obca władza nad Polakami.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - "POGAŃSTWO"
https://pl.wikipedia.org/wiki/Poga%C5%84stwo
Obcym religiom i kulturze udała się rzecz po prostu niesłychana:
- utworzyli pojęcie "pogaństwo" i przypisali je hurtem wszystkim obyczajom przed-chrześcijańskim różnych ludów (w dużej części nie były to religie, lecz sposoby na zrozumienie działania przyrody, natury i świata, oraz miejsca człowieka w tym świecie).
Pojęcie to zostało utworzone od nazwy łacińskiej wieśniaków ("pagani"), jako bardziej opornych w przyjmowaniu obcej religii.
Słusznie, bo chłopi żyli w sposób bliski naturze, przyrodzie, tradycyjny, rozumieli praktyczne wymogi życiowe lepiej niż ludzie z miasta, którzy tworzyli te oderwane od życia absurdalne abstrakcyjne teorie religijno-filozoficzne.
Przy tym pojęcie "pogaństwo" według celu twórców, jak się domyślam:
- jest cechą ludzi prymitywnych;
- jest czymś przed-chrześcijańskim, złym, gorszym, wstydliwym;
- jest religią, i to posiadającą "boga najwyższego", aby zmylić tubylców, że judeo-chrześcijaństwo jest kontynuacją, ulepszeniem ich tradycyjnych obyczajów.
Irytuje mnie częste używanie obecnie słów "pogaństwo, pogańskie, poganin", bo nie są one używane adekwatnie do tematu w sposób odpowiedni.
Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że "pogaństwo" to pojęcie uniwersalne stosowane do wszystkich kultur rodzimych różnych ludów, przed-chrześcijańskich, a które ma też poniżać te kultury.
"Pogański" to nie tylko "nie-chrześcijański", ale też w domyśle zniewaga i obraza człowieka, jego kultury i obyczajów rodzimych.
Niektórzy obecnie używający tego słowa chcą jednak tym słowem przywrócić wartość dawnym kulturom, coś w typie rozumowania: "pogaństwo to duma z europejskiego dziedzictwa kulturowego".
Według mnie nie jest to słuszne, bo pojęcie "pogaństwa" zostało stworzone w opozycji do judeo-chrześcijaństwa, a kultury europejskie rodzime mają wartość niezależną od tej obcej religii.
Kultury rodzime, w tym europejskie, ale nie tylko, powstały znacznie wcześniej niż wymyślono judeo-chrześcijaństwo i uwzględniają one cechy, które te religie pomijają, a nawet zwalczają, jak instynkt, intuicja, popędy, przeczucia, odruchy - znacznie bliższe zwierzęcym zmysłom człowieka niż jego sferze uchwytnej dla tych obcych religii, z natury sztywnych i prymitywnych, prostackich, bo ograniczonych do tego, co jest w książce, "Biblii".
Każdy, kto obecnie używa tego pojęcia, z powyżej przytoczonych względów sytuuje się jako stronniczy i niewiarygodny.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KULTURA OBYCZAJOWA SŁOWIAŃSKA I POLSKA
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_dawnych_Słowian
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_polska
Ciekawym i nie ruszonym chyba przez naukę polską tematem granicznym z zakresu kultury Słowian polskich rodzimej jest:
JAKIE ELEMENTY KULTURY SŁOWIAŃSKIEJ RODZIMEJ PRZETRWAŁY W POLSCE AKULTURACJĘ SŁOWIAN?
JAK KSZTAŁTOWAŁY SIĘ W TYM ZAKRESIE ZMIANY, ROZWÓJ, TREND ZMIAN POPRZEZ WIEKI - CO UDAŁO SIĘ ŁATWO ZNISZCZYĆ, A CO BYŁO BARDZIEJ TRWAŁYM ELEMENTEM KULTURY SŁOWIAŃSKIEJ, KULTURY SŁOWIAN, A NAWET DOTRWAŁO DO CZASÓW OBECNYCH?
Przyjmuję tutaj ciągłość kulturową słowiańską-polską: w szczegółach obyczajowych zachodziły zmiany gwałtowne i powolne, ale sposób myślenia zmienić to nie jest możliwe.
JAKIE ELEMENTY WAŻNE KONKRETNEGO OBYCZAJU, ZWYCZAJU, PRZETRWAŁY, A KTÓRE ULEGŁY ZAFAŁSZOWANIU POD NAPOREM OBCYM I KULTURY POPULARNEJ?
Temat ten chyba nie został nigdzie opracowany w całości, zatem trzeba zbierać go z kawałków rozsianych po historii Polski i literaturze.
Najbardziej zauważalna jest trwałość rodziny słowiańskiej i rodu, formacji społecznej określanej czasem w pewnych miejscach jako ZADRUGA:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zadruga
Związanym elementem obyczajowym są DZIADY słowiańskie, obchodzone pod obcą nazwą ("święto zmarłych"), ale z zachowaną treścią:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziady_(zwyczaj)
Warto zauważyć, że w koncepcji słowiańskiej nieżyjący przodkowie są tutaj jedynie przyczyną do spotkania i wspólnego biesiadowania dla żywych członków rodu, przypomnienia i utrwalenia znaczenia rodu i pokrewieństwa, powinowactwa, nie są wyłącznie samoistnym celem.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KONSTRUKCJA SOMATO-PSYCHICZNA SŁOWIANINA
Trzeba w tym miejscu przedstawić skrótowy, syntetyczny obraz konstrukcji somato-psychicznej Słowianina - główne cechy wspólnotowe jego osobowości.
Używam tutaj pojęcia: zdrowie somatopsychiczne według: Kazimierz Dąbrowski (1902-1980).
Według mojej wiedzy i intuicji wynikającej z przyjęcia ciągłości kultury słowiańskiej i polskiej wygląda ona następująco:
Słowianin uznaje wolność i równość każdego człowieka.
Tolerancję posuwa do granicy: możesz robić co chcesz, dopóki mi nie przeszkadzasz żyć.
Ważna jest trwała rodzina, gdzie mąż i żona mają ustalony zakres, tradycyjny podział obowiązków, oraz kontynuacja rodu: dzieci, przy tym dzieci szybko stają się podporą rodziny, w sensie pracy na gospodarstwie.
Słowianin uznaje, że świat otaczający, przyroda, jest wielką tajemnicą poznawaną przez obserwację i nawarstwiające się doświadczenie kolejnych pokoleń.
Przy tym Słowianin do świata stosuje analogię do siebie samego:
Skoro ja jestem i myślę, mam świadomość i rozwijam się, zmieniam wraz z upływem czasu - to każdy element, przedmiot i zjawisko z otoczenia przyrodniczego też ma takie cechy, pomimo tego, że nie można z nim się porozumieć - jest osobą, ma istotę myślącą, rozumną.
W szczególności tyczy to stworzeń żywych: zwierząt i roślin, oraz elementów przyrody zmieniających się, jak rzeka, jezioro, ziemia rolna, las, drzewo, pogoda itp.
Ta istota, osoba, to bies lub inaczej czart - ustanawia on zasady przyrody dla danego zjawiska czy przedmiotu: jeśli te zasady poznasz i się do nich stosujesz jesteś w miarę bezpieczny, ale musisz przede wszystkim uważnie obserwować otoczenie i reagować na sygnały ostrzegawcze przed niebezpieczeństwem, które przyroda (bies) będzie wysyłał.
To odróżnia biesa słowiańskiego od zachodniego demona, który jest głównie ślepą nieprzewidywalną siłą poruszającą stojącą za zjawiskami przyrodniczymi.
Słowianin ma obrzędy cyklu rocznego: przesilenia zimowe i letnie, równonoce wiosenne i jesienne itp., i cyklu życia człowieka: urodziny, postrzyżyny itp., oraz uroczystości odbywane na uroczysku, tj. w wyznaczonym ostępie leśnym: np. uroczyste spalanie zwłok zmarłego, aby później rozrzucić jego popioły, prochy, na wspólnym cmentarzysku itp., połączone z rzucaniem uroków.
Podstawa filozofii słowiańskiej:
- kult rodu, rodziny (wieś rodzinna - ZADRUGA jako wspólnota społeczna, stopień pośredni i łącznik między jednostką a społeczeństwem;
- kult ziemi w zakresie jej siły życiodajnej (przyroda);
- kult zdrowia i życia, rodziny, rodu i przyrody - Dziady, Pokładziny itd.
- kult życia zgodnie z naturalnym, przyrodniczym cyklem.
Specyfikę kultury słowiańskiej można poznać z przysłów ludowych polskich i udanych często powtarzanych dawnych zwrotów poetyckich, literackich.
Trzeba podkreślić to jako ważną cechę Słowian:
- rozwinięte poczucie sprawiedliwości jako prawa zwyczajowego wywodzącego się z demokracji obywatelskiej wolnych Słowian, ze struktury rodowej geograficznej (wsie rodowe) i wiejskiego życia rodzinnego;
- i zarazem niechęć do państwa, szczególnie państwa opresyjnego,
która później objawiła się jako brak w Polsce państwa absolutystycznego, absolutyzmu królewskiego, (demokracja parlamentarna), co państwa sąsiednie uznawały za tak wielkie zagrożenie dla swojego istnienia, że usiłowały zniszczyć polską szlachecką wolność indywidualną osobistą przez rozbiory – Słowianie, Polacy, pokonali ich cierpliwością.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - MIT KOSMOGONICZNY, MIT O POWSTANIU ŚWIATA
Spotykam się ostatnio ze strony tzw. "świadków Jehowy" z pomieszaniem w temacie stworzenia świata:
- oni nadal wierzą w obcą mitologię i obcy mit o stworzeniu świata, i usiłują wciąż tą obcą mitologię wraz z obcym bogiem wciskać naiwnym Słowianom.
Ja to tutaj już wyjaśniałem, ale widzę, że trzeba tym zająć się osobno, aby wyjaśnić odrębność Słowian względem tego tematu.
Otóż, nacisk, presja obcej religii spowodowała, że niektórzy Słowianie się ugięli i zaczęli wymyślać jakieś bajki o powstaniu świata, ale ten temat nie należy do tematów słowiańskich rodzimych.
Wiele tego typu działań, np. rzeźbienie i stawianie posągów "bogom" słowiańskim Słowianie podejmowali w odpowiedzi na agresywne najeźdźcze obce religie, aby stworzyć alternatywę kulturową, uniknąć zniszczenia i narzucenia obcej kultury - ale były to działania bezsensowne z punktu widzenia Słowian, bo nie mają one dosłownie żadnych następstw, w ogóle nie mają żadnej kontynuacji, nie pojawiają się w żadnych późniejszych obyczajach słowiańskich czy kulturze.
Słowianie są praktykami i realistami.
Bajki słowiańskie mają cele praktyczne, edukacyjne, jako ostrzeżenie o zagrożeniach i niebezpieczeństwach życiowych - wymyślanie bajek o powstaniu świata jest zatem zbędne i wprost bezsensowne, bezcelowe.
Np. bajka słowiańska, gdzie Bida jest uosobieniem jednego ze stałych cyklicznie okresowych elementów życia słowiańskiego, tzn. głodu (przednówek), praktycznego i realnego.
Inne mity, bajki nie są mu potrzebne.
Podobnie świątynią słowiańską jest przyroda: las, łąka itp. - zatem nie ma u Słowian jakichś specjalnych budowli dla celów sakralnych - ze względów praktycznych (pogoda) można wybudować jakiś chram (chatę), ale nie jest to konieczne.
Słowianie czczą pomniki przyrody: stare drzewa, wielkie głazy itp. - ale nie jest to cześć sakralna, a raczej szacunek do trwałości, długowieczności, zatem zniszczenie tego przez wandala religijnego powoduje tylko śmiech z wariata, który wkłada wysiłek w psucie i niszczenie.
Z tych przyczyn walka ideologiczna obcych religii prowadzona na ziemiach polskich przeciwko kulturze słowiańskiej i obyczajom rodzimym od ponad 1000-ca lat nie ma jakiegokolwiek sensu:
- Słowianom nie można wybić z głowy bogów, bo ich nie mają - mają tylko biesy, czarty, stwory jako uosobienie sił przyrody;
- Słowianom nie można wybić z głowy mitów i mitologii, bo tego też nie mają - mają bajki edukacyjne;
- Słowianom nie można spalić świątyń, bo ich nie mają - ewentualnie mają chramy dla ochrony przed złą pogodą;
- Słowianom nie można zabić kapłanów, bo ich nie mają - mają żerców, ale są to raczej wodzireje, "mistrzowie ceremonii";
- Słowianom nie można zniszczyć "świętych" miejsc i rzeczy, bo nie mają takich.
I tak dalej.
Słowianie nie mieli świąt, bo nie mieli nic świętego - zatem biesiadowali, ucztowali, a nie świętowali.
Obca kultura zabiła jednak Słowianom przyrodolecznictwo, w tym zielarstwo, pod pozorem walki z "czarownicami" zabito i przejęto całą wiedzę medyczną Słowian.
-
W kulturze słowiańskiej nie ma nic świętego, zatem nie ma świąt - są uroczystości obrzędowe, cykle roczne wyznaczają daty tych uroczystości, ale czci się też indywidualne osiągnięcia osobiste i rodzinne.
Urodziny, a nie imienny.
Uroczystości i obrzędy, rytuały słowiańskie się obchodzi - w dosłownym sensie chodzenia dookoła.
Uroczysko, uroczystość, uroki rzucać i odczyniać
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - NATURA I KULTURA – PRAWA ZMIAN
W mojej pracy licencjackiej i magisterskiej zauważyłem, że prawa przyrody nie są co do zasady różne od praw ludzkich, społecznych - inne jest jednak ich źródło.
Prawa przyrody, natury, są dla ludzi pewnymi ograniczeniami, wyznaczają granice istnienia.
Z tych ograniczeń odczytuje się prawa fizyki, chemii itp. - prawa istnienia i rozwoju świata, wszechświata.
Przyroda nie może jednak regulować, porządkować stosunków między-ludzkich, w tym zakresie ludzie sami muszą ustalić zasady współżycia, prawa ludzkie.
Jak słusznie zauważył jeden z konstytucjonalistów francuskich prawa ludzkie są to reguły:
⦁ moralne;
⦁ prawne; i
⦁ ekonomiczne.
Przy tym reguły ekonomiczne wydają się przynajmniej częściowo niezależne od woli ludzi.
Reguły moralne to reguły kultury, reguły prawne nie są z nimi identyczne, powinny być zgodne, ale prawo jest pewnym dyktatem państwa względem obywateli.
Tekst powyższy jest dla mnie wstępem do przedstawienia problemu:
Obecnie w Polsce kultura słowiańska rodzima polska została spacyfikowana i eksterminowana przez obce wpływy kulturowe.
Przypomnieć trzeba, że kultura słowiańska według Mickiewicza to "czucie i wiara".
Uczniowie w szkołach doskonale czują, że szkoły zostały opanowane przez obcą kulturę, nie chcą uczyć się obcych zasad i praw kulturowych.
Z trudem przebija się to do świadomości rządzących, którzy nadal siłą i sprytem chcą kształtować naród polski.
Kultura słowiańska rodzima w Polsce nadal jest karana i prześladowana, wyśmiewana w formie sztucznie stworzonego tzw. rodzimowierstwa.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - CO ROBIĆ?
https://pl.wiktionary.org/wiki/Słowiańszczyzna
https://sjp.pwn.pl/slowniki/słowiańszczyzna.html
W poniższym tekście odnoszę się do całej Słowiańszczyzny: wschodniej, zachodniej i południowej, terytorialnie i czasowo (okresowo), ale głównie mam na uwadze Słowian i kulturę słowiańską rodzimą z obecnych ziem polskich.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Słowianie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura
https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Polski
https://zpe.gov.pl/a/kim-byli-i-skad-przyszli-slowianie/D1CFJ820E
https://rcin.org.pl/dlibra/collectiondescription/253
Przy tym na potrzeby tego tekstu nazwą-pojęciem "kultura Słowian rodzima" obejmuję wszystkie przejawy życia dawnych Słowian, w tym gospodarowania domowego, wymiany-handlu itd.
(Dla pełnego wyjaśnienia używanych uznanych pojęć podaję linki do haseł z Wikipedii, ponieważ jednak wielu haseł odnoszących się do Słowiańszczyzny nie ma jeszcze/wciąż/nadal na Wikipedii, zatem z konieczności muszę posłużyć się hasłami zbliżonymi z innych kultur, cywilizacji i zakresów, lub innymi portalami.)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pojęcie
Zdumienie budzi fakt, że kultura słowiańska rodzima nie jest w Polsce intensywnie studiowana - chyba nie ma tzw. "woli politycznej".
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wola_(psychologia)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wolna_wola
https://pl.wikipedia.org/wiki/Woluntaryzm
Według moich domniemań opartych na wielu przesłankach, Polska istniała od dawna, kolejno początkowo jako twór rodowy, plemienny i proto-państwowy połączony podobieństwem językowym bazujący przede wszystkim na związkach międzyludzkich i małżeńskich, a potem na doraźnych umowach między-plemiennych, bez stałych granic terytorialnych, później coraz ściślej zorganizowany pod rozproszonym przywództwem, coraz bardziej jednolitym hierarchicznie, ale bez sakralizacji wodzostwa w stylu germańskim.
Według mnie Słowianie-Polacy przyjmując z konieczności dziejowej, głównie dla uniknięcia zagłady z rąk barbarzyńców, narzuconą im przymusem obcą religię, zastosowali w praktyce taktykę japońską: "ustąp, aby zwyciężyć." - ta taktyka okazała się jednak dla nas długotrwałą strategią, po 1000 latach trzeba jednak w końcu przejść do fazy: "zwyciężyć.", tj. przywrócić obyczaje słowiańskie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Taktyka
https://pl.wikipedia.org/wiki/Strategia
Nie będzie to łatwe.
Z tego, co obecnie w Polsce widzę, słyszę i czytam w różnych mediach, wojna kulturowa obcych religii i kultury (też feudalizmu religijnego) przeciwko zwykłym ludziom i demokracji słowiańskiej opartej na jawnej (a nie domniemanej) umowie społecznej osób, obywateli i społeczności lokalnych (umowie pomiędzy obywatelami, ale też umowie z władzą) o sprawowanie władzy, wspierana przez tzw. "rząd polski", nasila się.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rewolucja_kulturalna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Umowa_społeczna
https://wczesnesredniowiecze.pl/artykul,22,anarchia-czy-demokracja?-ustroj-slowian-oczami-bizantyjczykow.html
https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/tag/demokracja-slowianska/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Władza
Więcej nawet, tzw. "duchowni" mają nadzieję, że nowa krucjata europejska, rekonkwista religijna, wyjdzie z Polski.
Nie mam wątpliwości, że obca kultura przez wieki robiła z naiwnych Polaków kmiotków, debili - bezczelnie mordując najlepszych, najbardziej krytycznych, samoistnych przywódców narodu z trudem i mozołem szukających własnej filozofii narodowej słowiańskiej i suwerennej drogi rozwoju państwowego polskiego:
- Kazimierz Łyszczyński jest tutaj raczej postacią sztandarową niż wyjątkiem - słowiańskim wzorcem osobowym.
https://sjp.pwn.pl/slowniki/naiwność.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Łyszczyński
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zderzenie_cywilizacji
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_religijna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludobójstwo_kulturowe
Nie wszyscy ulegli tym obcym religiom i tej kulturze w jednakowym stopniu, jest to zresztą proces: zmiana i rozwój, postęp wraz z wiekiem dla człowieka i z czasem dla narodu, społeczeństwa - dojrzewanie do rozumu i rozsądku.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozum
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozsądek
Tzw. "rodzimowierstwo słowiańskie" w Polsce to według mnie patrząc z zewnątrz: żart - Słowianie rodzimi nie mieli religii ani bogów w sensie ponad-naturalnym (a przynajmniej nic z tego nie jest udowodnione na ziemiach polskich co do konkretnego miejsca i czasu), mieli tylko niezależny i równoległy do ludzkiego niewidoczny świat biesów, czartów, magii, zaklęć, bajek edukacyjnych, medycyny ludowej itp., jak świadczą pozostałości w kulturze ludowej polskiej - powrót do tych strojów i pokarmów prymitywnych: przaśnych, siermiężnych i zgrzebnych, to raczej folklor niż filozofia na obecne czasy i przyszłość.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rodzimowierstwo_słowiańskie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_ludowa
https://pl.wikipedia.org/wiki/Folklor
https://watranews.wordpress.com/media/teksty/teksty/religia-i-filozofia-slowianska/
Dla mnie jasnym zamiarem, celem i zadaniem - jest przypomnienie, odnowienie i przywrócenie do świadomości i dyskusji społecznej Słowiańszczyzny rodzimej, kultury słowiańskiej rodzimej polskiej, która głównie opiera się na obyczajach, filozofii życia i etyki harmonijnego współżycia (współpracy) między-ludzkiego, a obecnie pozostaje w ukryciu w stanie uśpienia, hibernacji, ograniczona do małych kręgów rodzinnych i sąsiedzkich - poprzez intuicyjne poszukiwania i przemyślenia, wobec zalewu i powielania bredni na ten temat ze strony środowisk naukowych, pseudo-naukowych i literackich, w dużej części obcych (etnicznie) dla mentalności słowiańskiej, no i ze strony propagandy rządowej - będzie wiązało się to z koniecznością zakwestionowania i ponownego przemyślenia obecności i sposobu działania (metody osiągania celów, perfidii anty-polskiej i anty-słowiańskiej) w Polsce obcych religii i kultury (feudalizmu religijnego, tak obcego Słowianom-Polakom) - najwyższa pora na to, na znalezienie w tym sensu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cel
https://pl.wikipedia.org/wiki/Świadomość
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sens_(filozofia)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Obyczaj
https://pl.wikipedia.org/wiki/Filozofia_życia
https://mfiles.pl/pl/index.php/Metoda
Celem moim jest odnowienie Słowiańszczyzny rodzimej w jej tradycyjnych obyczajach, wartościach, ale uwspółcześnionych formach, kształcie, wymiarze.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tradycja
https://pl.wikipedia.org/wiki/Treść
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wartość_(filozofia)
https://sjp.pwn.pl/slowniki/forma.html
Podkreślam jednocześnie, że celowość słowiańska (czyn narodowy) według filozofii Mickiewicza i Stachniuka wyznaczony jest przez słowiański rodzimy i polski mit narodowy (podstawa - "czucie i wiara") - jest kontynuacją misji dziejowej słowiańskiej zakorzenionej w myśli słowiańskiej rodzimej, a nie jakąś oderwaną od tradycji abstrakcyjną świetlaną ideą, mrzonką globalistyczną itp.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czyn
https://pl.wiktionary.org/wiki/myśl
https://pl.wikipedia.org/wiki/Myślenie
Potrzeba do tego wielkiej wiedzy książkowej: archeologicznej i historycznej, a następnie intuicyjnego dobudowywania poprzez kojarzenie brakujących (wymazanych ze świadomości narodu) elementów wiedzy przy założeniu ciągłości obyczajów słowiańskich, i eliminacji bredni, które powstają w kręgach naukowych (często obcych etnicznie i nie rozumiejących Słowiańszczyzny) podczas interpretacji zabytków materialnych i źródeł pisanych.
Słowianie nie mogą użyć przemocy, przymusu, siły, dla przywrócenia swoich obyczajów, odpowiedzieć przemocą na dawną i obecną przemoc, nie leży to w ich charakterze, którym jest cierpliwość i tolerancja, gościnność - pracowitość i solidność, ufność (naiwność) często nadużywana przez obcych, łatwość przystosowania do cudzych wymagań dla zachowania dobrego współżycia.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przemoc
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przymus
https://pl.wikipedia.org/wiki/Siła
https://sjp.pwn.pl/slowniki/cierpliwość.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tolerancja
https://pl.wiktionary.org/wiki/gościnność
https://sjp.pl/pracowitość
https://sjp.pwn.pl/slowniki/solidność.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przystosowanie_(biologia)
Polacy nie potrzebują, nie chcą rewolucji - raczej stopniowego przywracania właściwych proporcji, ograniczania rozpasania i nadmiaru władztwa tych obcych religii nad ich życiem.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Życie
Nie jest to jednak plan, a raczej program rozpisany na czas dłuższy, bo w tej sprawie nie można sztywno ustalić poszczególnych działań, a raczej elastycznie przywracać kolejne elementy kultury i obyczaju słowiańskiego.
Potrzebne jest bieżące zarządzanie operacyjne w tym zakresie, co wydaje się przekraczać i wykraczać poza możliwości organizacyjne rodzime Słowian, a nawet być sprzeczne z wolnościowymi obyczajami słowiańskimi rodzimymi.
Ja sam obecnie staram się krytycznie analizować i eliminować z mojej świadomości i z użytku codziennego ten cały zestaw pojęciowy i słownictwo narzucone przez tą obcą kulturę, zwracać na to uwagę innym.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Słownictwo
Moje spostrzeżenia-zalecenia:
1. Trzeba zacząć eliminować obce pojęcia i słowa z języka polskiego, świadomości Polaków i użycia, bo to przecież obce, nie słowiańskie, nie polskie - będzie to trudne, bo utrwaliło się to w literaturze, poezji, przysłowiach itp.;
2. Trzeba zacząć odnawiać słowiańskie rodzime związki z przyrodą, z rytmami i cyklami przyrody, natury - szczególnie zwrócić uwagę na naturalne i sztucznie narzucone miary czasu (np. tydzień jest może przydatny i wygodny, lecz sztuczny), i miejsca kulturowe słowiańskie zagarnięte przez te obce religie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Literatura
Wszystkie obszary, gdzie narzucone obce obyczaje lub prawa są inne niż naturalne wymogi przyrody, wymagają przemyślenia i ewentualnie ograniczenia lub usunięcia za pomocą prawa stanowionego.
Wszystkim, którzy chcieliby pogłębić wiedzę o Słowiańszczyźnie i kulturze słowiańskiej rodzimej, obyczajach, oraz samodzielnie wysnuć własne wnioski, polecam kilka najważniejszych nazwisk i ich dorobek pisarski, w kolejności chronologicznej - zalecam jednak czujność i ostrożność, bo zdarza im się zbaczać z jasnej ścieżki myśli słowiańskiej rodzimej (szczególnie Mickiewicz i jego mesjanistyczni następcy):
1. Zorian Dołęga Chodakowski (Adam Czarnocki);
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zorian_Do%C5%82%C4%99ga-Chodakowski
https://pl.wikipedia.org/wiki/O_S%C5%82awia%C5%84szczy%C5%BAnie_przed_chrze%C5%9Bcija%C5%84stwem
2. Adam Mickiewicz;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Mickiewicz
"Prelekcje paryskie"
"Wybór Tom I-II"
wybór, wstęp i opracowanie Marta Piwińska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Marta_Piwi%C5%84ska
3. Kazimierz Moszyński;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Moszy%C5%84ski_(etnograf)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_ludowa_S%C5%82owian
4. Jan Stachniuk.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Stachniuk
5. Katia Michajłowa
https://www.poczytaj.pl/a/katia-michajlowa
-
Ostrzegam, że nowsze książki na temat Słowiańszczyzny w większości są pełne bredni i ich bezkrytyczne przyjmowanie prowadzi na manowce intelektualne - temat zrobił się modny i rzucili się na niego dla pieniędzy obcy etnicznie ludzie bez pojęcia, którym brakuje wiedzy i intuicji słowiańskich.
- brakuje mi tej namiętności Zoriana, uczuciowego tonu i żaru wypowiedzi, gdy mowa jest o zabytkach pradziejowej przeszłości słowiańskiej, patriotycznej dumy.
-
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konkluzja
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - BAŁWAN
Temat bardzo słowiański:
W niedzielę po południu dzieci zbudowały mi po balkonem dużego bałwana ze śniegu, bo dużo śniegu napadało.
Bez ozdób twarzy, ale mimo wszystko.
Wyglądałem z okna do wieczora: czy ten bałwan tam jeszcze stoi: stał.
W poniedziałek rano, gdy dzieci poszły już do szkoły, sprawdziłem - bałwan był już zniszczony.
No cóż, są dzieci, ludzie, którzy lubią budować, i są dzieci, ludzie, którzy lubią niszczyć to, co inni zbudowali.
SKĄD SIĘ BIERZE TA RÓŻNICA?
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – MOJE PRZESŁANKI DLA WNIOSKOWAŃ I DOMYSŁÓW
W tych tekstach podaję wiele rewelacji, twierdzeń na temat Słowian, które nie są zaczerpnięte bezpośrednio z materiałów źródłowych.
SKĄD JE ZATEM BIORĘ?
Są to moje domysły i intuicje oparte na przesłankach faktycznych (faktach historycznych, prahistorycznych) znanych nauce lub przesłankach wywiedzionych logicznie z powyższych faktów.
Poniżej w tym tekście chcę przygotować sobie zestawienie takich przesłanek na podstawie literatury przedmiotu, które pokazałyby czytelnikowi szczegóły mojego warsztatu twórczego.
Postaram się przy tym w kolejności tych przesłanek uwzględniać ich pewność i hierarchiczną ważność.
- Według wiedzy obecnej Słowianie nie mieli pisma, zapisu, a jedynie język ustny.
Wywodzi się to z braku znalezienia własnych słowiańskich świadectw pisanych, dokumentów.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - CEL MOJEGO PISANIA
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cel
Moje krótkie teksty na temat SŁOWIAŃSZCZYZNY mają kilka szczegółowych celów:
1. Przede wszystkim jest to zatem przypomnienie podstawowych zasad kultury słowiańskiej rodzimej, tj. z czasów Słowian starożytnych.
2. Drugim celem jest uwspółcześnienie, odnowienie tych zasad wraz ze wskazaniem, gdzie zasady te obecnie są kontynuowane w formie pierwotnej, dotychczasowej, a gdzie usiłuje się je modyfikować lub obalać.
3. Trzecim celem jest przywrócenie kultury słowiańskiej w Polsce jako kultury Polaków-Słowian - gospodarzy tej ziemi, tego kraju.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KULTURA RODZINNA
W trakcie przeglądania stosu książek do tematu:
- Słowiańszczyzna + medycyna i lecznictwo słowiańskie,
natrafiłem na podaną poniżej książkę, gdzie załączam też kolejno omawiane tam bloki tematyczne.
-
Wiesław Sokoluk
Dagmara Andziak
Maria Trawińska
"Przysposobienie do życia w rodzinie"
1987
"Spis treści" - bloki tematyczne:
I. Rozwój jednostki ludzkiej;
II. Życie erotyczne człowieka;
III. Rodzina w życiu człowieka.
-
CO MNIE W TYM IRYTUJE?
Kolejność rozdziałów wskazuje na obcy kulturowo Polakom-Słowianom obraz filozoficzny rozwoju człowieka - w podejściu słowiańskim kolejność powinna być:
1. RODZINA;
2. JEDNOSTKA - OSOBA;
3. EROTYKA.
O CO W TYM CHODZI?
Skoro dla Słowianina życie zaczyna się i świat powstaje w momencie narodzin - znaczy to, że RODZINA, pełna rodzina z matką, ojcem i dziadkami, babkami z obu stron - jest dla niego pierwsza.
Potem, po okresie wychowywania, nabyciu kultury słowiańskiej, dziecko staje się OSOBĄ.
A EROTYKA jest do tego wszystkiego raczej mało ważnym dodatkiem, mało znaczącą zabawą – uzupełnieniem życia rodzinnego już po urodzeniu dziecka, tj. obowiązkowej kontynuacji rodu.
-
Dla Słowianina świat powstaje w chwili jego narodzin, a kończy się w chwili jego śmierci - ten świat, który może on kształtować własnymi rękami i głową.
Z tej przyczyny rodzina jest pierwszym naturalnym jego doświadczeniem – rodzina i początek świata są ze sobą związane – człowiek bez rodziny nie istnieje.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - PRZEPROSINY
Wszystkim moim P. T. Czytelnikom winien jestem przeprosiny.
Wraz z upływem czasu i ilością przejrzanych materiałów etnograficznych, archeologicznych i pisanych (w tej właśnie kolejności hierarchicznej ważności) oraz przemyśleń, temat mojej pracy umysłowej coraz bardziej się konkretyzuje:
Kultura słowiańska rodzima starożytna pozostaje zawsze, stale, ciągle i nadal w centrum mojej uwagi, ale dochodzę obecnie do wniosku, że zbyt wiele uwagi poświęciłem na porównywanie kultury słowiańskiej rodzimej, kultury Polaków-Słowian, gospodarzy tej ziemi i tego kraju: Polski, z narzuconą przymusem Słowianom, rdzennym mieszkańcom tutejszym, obcymi religiami i kulturą, które Słowian opętały i zawładnęły, opanowały wraz z feudalizmem religijnym.
Czas, który na tę kwerendę przeznaczyłem, nie jest czasem straconym, bo pozwoliło mi to lepiej określić i wydzielić poszczególne cechy kultury polskiej słowiańskiej rodzimej poprzez zauważenie obecnego upadku kultury polskiej w poszczególnych zagadnieniach, aspektach.
Zbyt dużo jednak na ten temat pisałem, publikowałem tutaj - już mi na to zwracano uwagę.
Cały dotychczas opublikowany przeze mnie materiał wymaga zatem uporządkowania i oczyszczenia pod kątem przywrócenia prawidłowych proporcji - z tym, że nie chodzi o popadanie w skrajności, a raczej przesunięcie akcentów - wyraźne wyodrębnienie i wskazanie:
Co jest ważne (SŁOWIAŃSZCZYZNA - kultura słowiańska rodzima), a co jest tylko tłem, szumem, hałasem, zakłóceniami (obca religia i kultura, feudalna organizacja społeczeństwa - jakże odległa od demokracji obywatelskiej rodzimej wolnych Słowian - która manipuluje ufnymi i naiwnymi Polakami za pomocą sztuczek psychotechnicznych).
Kultura słowiańska życia i czynu, pracy, została zalana słowami bez znaczenia perfidnie ukierunkowanymi na pomieszanie pojęć i znaczeń, podważenie obyczajów rodzimych tradycyjnych, zablokowanie dyskusji publicznej o sprawach ważnych dla narodu, państwa i społeczeństwa i jej przekierowanie na tematy abstrakcyjne lub zabawowe.
W szczególności mam na myśli np. to, że temat RODZINA został tak poszatkowany pomiędzy różne instytucje, że przestał być kryterium centralnym działania państwa polskiego.
Tymczasem według mnie temat rodzina, pełna wielopokoleniowa rodzina, co najmniej trzypokoleniowa lub nawet czteropokoleniowa - powinien być w centrum zainteresowania państwa polskiego.
Chyba, że obecne państwo polskie, obecna obca władza w Polsce, uważa silną pełną rodzinę polską i słowiańską za zagrożenie dla swojej dominacji.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - POLSZCZYZNA - DOBRE OBYCZAJE
Konstancja Hojnacka
"Kodeks towarzyski"
1939 - 1990
Halina i Tadeusz Zgółkowie
"Językowy savoir-vivre"
1992
Edward Pietkiewicz
"Dobre obyczaje"
1987
Irena Gumowska
"ABC dobrego wychowania"
1958
-
Jak zwykle książki tylko przeglądam i traktuję jako inspirację do przemyśleń - moja recenzja raczej nie odnosi się do samej treści książki albo tylko w małej części.
Według mnie tzw. "dobre obyczaje" to jest to, co przetrwało u Słowian polskich wpływy obce: narzucenie obcej religii i kultury około 966 r., później zabory, a następnie po II wś. aż do czasów obecnych najazd kultury sowieckiej.
NA CZYM POLEGAJĄ "DOBRE OBYCZAJE" POLSKIE?
(zauważam w jednym z tytułów uchybienie dobrym obyczajom w formie użycia francuszczyzny.)
Polegają one na ukryciu siebie za ustalonymi sposobami postępowania społecznego - formami.
Dobrze jest, gdy dobre obyczaje zachowania wyrażają twoje stałe cechy charakteru, wewnętrzną uprzejmość, życzliwość czy serdeczność, ale w skrajnych przypadkach nie jest to konieczne.
Prywatnie i osobiście możesz być chamem, debilem, półgłówkiem i narwańcem - dopóki tego nie pokazujesz w towarzystwie, otoczeniu społecznym, jesteś uważany za człowieka "na poziomie" średnim kultury - dobre obyczaje dają ci dobry start społeczny do kariery między ludźmi, nie musisz być od razu geniuszem.
(wódka, alkohol, powodują rozluźnienie hamulców społecznych i kultury obyczajowej)
Kultura dobrych obyczajów nie jest sztywna, ciągle pojawiają się nowości, szczególnie związane z nowymi wynalazkami typu telefon komórkowy, ale nie tylko - młodzi zawsze starają się pokazać coś nowego, osobistego - w znalezieniu doraźnych rozwiązań obyczajowych pomaga cierpliwość, tolerancja i wyobraźnia, kontynuacja form dawnych.
Twoja kultura obyczaju zmienia się też naturalnie wraz z twoim stanem zdrowia i wiekiem.
Czasem zdarza się, że człowiek poświęca tyle czasu i mocy intelektualnych na utrzymanie się w granicach konwenansu, konwencji towarzyskich, że poza tym jest zwykłym kretynem.
Trzeba być jednak przygotowanym, że nie wszyscy znają i rozumieją zasady kultury zachowania - z takimi też trzeba dawać sobie jakoś radę - w zasadzie zalecane jest unikać takich ludzi i takich kręgów towarzyskich, ograniczyć kontakty - jeśli tylko możesz.
Obecnie powstała, szczególnie na tzw. Zachodzie, nowa moda pokazywania "jestem, jaki jestem" - gdzie bezwstyd, jawne okazywanie chamskiego zachowania (typu kopulacja psów na trawniku) jest uważane za zaletę, bo ma być to przejaw jednolitości charakteru, jawności i przejrzystości, braku hipokryzji - pisałem o tym już wcześniej przy okazji obyczajów wsi polskiej.
Tzw. "upadek dobrych obyczajów" jest ewidentnie związany z niekontrolowanym napływem obcych kulturowo migrantów, których jest zbyt dużo, aby wtopili się w nowe otoczenie społeczne, przejęli kulturę społeczeństw-gospodarzy, integrowali się w społeczeństwie i społecznościach lokalnych - aby nie tworzyli odrębnych społeczności izolowanych typu dobrze znanych w Polsce gett żydowskich.
Zachowania społeczne stosowne według kultury słowiańskiej, polskiej i europejskiej.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - CEL
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cel
Cel - cel mój i ogólnie celowość życia i działania Słowianina to od dłuższego czasu moja zmora.
Cel mój jasno i wyraźnie wyjaśniłem już wcześniej - jest to przypomnienie, odnowienie i przywrócenie Słowiańszczyzny, kultury słowiańskiej rodzimej polskiej, obyczajów, poprzez intuicyjne poszukiwania i przemyślenia, wobec zalewu i powielania bredni na ten temat ze strony środowisk naukowych, pseudo-naukowych i literackich, no i ze strony propagandy rządowej - wcale nie martwi mnie, że będzie wiązało się to z koniecznością zakwestionowania i ponownego przemyślenia obecności i sposobu działania w Polsce obcych religii i kultury, w tym feudalizmu religijnego tak obcego Słowianom-Polakom - najwyższa pora na to, na znalezienie w tym sensu.
Potrzeba do tego wielkiej wiedzy książkowej: archeologicznej i historycznej, a następnie intuicyjnego dobudowywania brakujących klocków wiedzy i eliminacji bredni, które powstają w kręgach naukowych podczas interpretacji zabytków materialnych i źródeł pisanych.
Słowianina, szczególnie Słowianina polskiego, charakteryzuje raczej dążenie i cele cząstkowe niż pojedynczy cel główny, rozumowanie oparte na intuicji, sensowne na miarę aktualnej wiedzy społecznej i osobistej.
Celem i sensem życia Słowianina jest kontynuacja RODU (dzieci), no i przekaz kultury rodzimej, obyczaju - kształtowanie fizyczne i psychiczne potomków.
Wolność osobista i demokracja jako swobodna umowa pomiędzy wszystkimi obywatelami, osobami, indywidualnościami, członkami społeczności słowiańskiej.
-
Takim uniwersalnym zewnętrznym celem, sensem życia człowieka, jest często kontynuacja gatunku ludzkiego, małżeństwo i potomstwo lub przekazanie kultury, obyczaju.
Dla mnie takim celem i zadaniem jest przywrócenie i odnowienie kultury słowiańskiej rodzimej - według mnie Słowianie przyjmując z konieczności dziejowej obcą religię i kulturę zastosowali w praktyce taktykę japońską: "ustąp, aby zwyciężyć." - ta taktyka okazała się jednak dla Polaków długotrwałą strategią, po 1000 latach trzeba jednak w końcu przejść do fazy: "zwyciężyć.", przywrócić obyczaje słowiańskie.
Nie będzie to łatwe.
Celem moim jest odnowienie Słowiańszczyzny rodzimej w jej tradycyjnych obyczajach, wartościach, ale uwspółcześnionym wymiarze.
Mnie jednak ta filozofia "celu" przeraża, to jest moja zmora od dłuższego czasu, celowość życia i wszelkiej aktywności zbliża człowieka do robota - marzenia pojawiają się tylko w snach ludzkich.
-
Słowianie nie mogą użyć przemocy do przywrócenia swoich obyczajów, odpowiedzieć przemocą na przemoc, nie leży to w ich charakterze.
-
Trudno polemizować, gdy książki nie podają źródeł, wiele rzeczy trzeba przyjąć na wiarę lub odrzucić krytycznie jako nieudowodnione, wątpliwe w danym miejscu i czasie wobec ciągłości obyczajowej.
-
W polskiej literaturze naukowej, pseudo-naukowej i literackiej jakby analizy archeologii (zabytków materialnych) i źródeł pisanych coraz bardziej się rozjeżdżały - brak syntez wiążących.
-
Problemy często formułowane są w formie pytań.
Te pytania są zatem ważne:
SKĄD PIERWOTNIE POCHODZILI SŁOWIANIE?
Tutaj może pomóc chyba tylko badanie genetyczne DNA z uwzględnieniem statystycznie przeważającego typu człowieka na terenie obecnej Polski.
CZY I W JAKIM ZAKRESIE SŁOWIANIE KORZYSTALI Z DOROBKU POPRZEDNICH KULTUR NA ZIEMIACH POLSKICH?
Tutaj na razie odpowiedź chyba jest raczej negatywna - ciągłość kulturowa między Słowianami a poprzednikami na ziemiach polskich była raczej mała według eksponatów muzealnych.
-
FILOZOFIA SŁOWIAŃSKA RODZIMA
W zakresie filozofii i etyki, moralności, ludzie z europejskiego obszaru kulturowego zwykle odwołują się do dorobku pisanego kultury greckiej klasycznej.
Kultura słowiańska rodzima nie ma świadectw pisanych filozofii.
Filozofię Słowian możemy jednak poznać z ich sposobu życia, trybu i stylu tegoż oraz w szczególności z ich słownictwa - przyjmując słowo mówione jako trwały łącznik między teraźniejszością a odległą przeszłością.
Według mojej wiedzy sednem słowiańskiej filozofii życia jest rodzina i ród, gdzie wchodzą także wszystkie inne słowa (pojęcia) zawierające część -ROD- - : takie jak rodzić i naród, przyroda.
Zauważam ich zbieżność, która jest według mnie ważna i znacząca, a nie przypadkowa.
Jednak nie do mnie należy rozstrzygać, które z tych słów od którego pochodzi.
Uważam, że pierwotna struktura geograficzna, demograficzna, Słowiańszczyzny oparta była o wsie rodowe, których otoczenie, środowisko roślinne i zwierzęce, nazywano z tego powodu przyrodą.
Takie wsie zamieszkiwane przez RÓD znane są u Słowian południowych jako ZADRUGA.
Rodem jest cała wielka rodzina łącznie z piramidą wszystkich rodzin przodków żyjących i nieżyjących, potomstwem, krewnymi i powinowatymi.
Chłopcy, potomkowie rodu, musieli szukać żon we wsiach okolicznych dla zachowania zdrowia genetycznego potomstwa RODU (wiedza znana z doświadczenia) i w ten sposób powstawała struktura rodów skoligaconych: NARÓD słowiański.
Władza w rodzinie była podzielona: w domu i zagrodzie rządziła żona, a w polu i w obronie mąż.
Wesele, tj. uroczystość małżeństwa młodej pary połączona była z Pokładzinami, tj. prawie jawnym zapłodnieniem młodej mężatki przez młodego męża pod nadzorem starszyzny obu łączących się rodów - w celu możliwie najszybszego urodzenia potomka: kontynuacji RODU.
W wieku lat około 7 chłopiec przechodził obrzęd Postrzyżyn, przechodził spod opieki matki pod opiekę ojca i zaczynał się uczyć jak być Mężczyzną, podczas gdy dziewczynka nadał pozostając pod opieką matki uczyła się jak być Kobietą, gospodynią domową.
Współczesna literatura, też literatura naukowa, pomija perspektywę filozofii słowiańskiej rodzimej – jeśli w ogóle o tym wspomina, to temat filozofii słowiańskiej ogranicza do nazwisk twórców XIX-wiecznych: Trentowski, Libelt itd., którzy nie mieli nic wspólnego w ogóle z filozofią słowiańską rodzimą życia i rodziny.
-
FILOZOFIA SŁOWIAŃSKA RODZIMA 2
Ważnym elementem życia słowiańskiego jest wspólne obchodzenie uroczystości, obrzędów, budujące wspólnotę społeczną - tak cyklu rocznego, jak i cyklu życia członków rodziny, rodu i wspólnoty narodowej.
Szczególne znaczenie w tym obszarze mają pogrzeby, zwłaszcza osób znanych i uznanych w kręgu rodzinnym lub szerszym.
Wchodzi tutaj kilka teorii filozoficznych:
- determinizm, który mówi, że los człowieka jest zapisany w gwiazdach - w praktyce oznacza to, że życie człowieka składa się ze stałych elementów i faz: urodziny, dzieciństwo, młodość, założenie rodziny, potomstwo, śmierć;
- indeterminizm, który mówi, że w swoich działaniach jesteś wolny i odpowiedzialny, sam kształtujesz swoją przyszłość w granicach naturalnych;
- karman, teoria indyjska karmy, która mówi, że skutki twoich działań spadną na ciebie tak czy inaczej, a jak nie na ciebie to na twoich potomków, dzieci, wnuki itd. - np. choroby genetyczne.
Teorie te współistnieją i uzupełniają się zatem, a nie wykluczają.
-
DLACZEGO SŁOWIAŃSZCZYZNĄ, W TYM SŁOWIAŃSZCZYZNĄ POLSKĄ, Z KONIECZNOŚCI MUSZĄ ZAJMOWAĆ SIĘ PASJONACI I ZAPALEŃCY, HOBBYŚCI?
Termin Słowiańszczyzna obejmuje stronę podmiotową i przedmiotową tematu, tj. Słowian z ich cechami genetycznymi i wychowaniem w rodzinach oraz kulturę słowiańską rodzimą, którą można też nazwać kulturą pre-polską - kulturą, która według źródeł archeologicznych i pisanych pojawiła się na terenie obecnej Polski w V/VI wieku n.e. wraz z ludami słowiańskimi zasiedlającymi obszary pustek pozostałe po wcześniejszych wojowniczych mieszkańcach tych ziem (Wandalowie), którzy w dużej części wywędrowali, a częściowo chyba zasymilowali się z przybyszami, bo wcześniejsze nazwy geograficzne przetrwały - co pozytywnie świadczyłoby o sile organizacyjnej kultury i cywilizacji słowiańskiej (podobnie jak osiadli Słowianie bułgarscy ucywilizowali najeźdźcze koczownicze plemiona tureckie).
Przy tym kulturą słowiańską nazywam wspólną kulturę Słowian w ich siedzibach pierwotnych – według Łowmiańskiego skoro różne plemiona słowiańskie wywędrowały stamtąd w różnych kierunkach (Wschodni, Zachodni i Południowi) to już od początku były między nimi minimalne różnice kulturowe.
Uważam otóż, że historia Polski jako kraju, państwa, i narodu, społeczeństwa, jest zakłamana w najważniejszych punktach w dużym stopniu, szczególnie co do jego początków.
Słowianie starożytni nie byli zainteresowani pozostawić po sobie trwałe świadectwa pisane, poza materialnymi archeologicznymi śladami swojego życia, lub nie były one wystarczająco trwałe, aby przetrwać do czasu aż zostaną odczytane (jak gramoty na korze brzozowej).
Pozostawili świadomie to, co najważniejsze: potomków i kulturę, cywilizację.
Pierwsze zapiski kronikarskie na temat Polski i Słowiańszczyzny z wewnątrz, które przetrwały, prowadzili obcy tzw. "duchowni", zatem siłą rzeczy ich wiarygodność jest wątpliwa z wielu względów:
⦁ Nie byli oni zainteresowani tym, by wskazywać wcześniejsze pozytywy, sukcesy kultury słowiańskiej - może też słabo je znali;
⦁ Byli zainteresowani, by wskazywać przełomową rolę obcej religii – udało im się to tak skutecznie, że obecnie Polacy powszechnie przyjmują rok 966 jako datę powstania państwa polskiego – przy tym ostatnio są argumentowane przypuszczenia, że Piastowie - przypuszczalni założyciele, twórcy Polski, byli dynastią normańską, tj. skandynawską (wikingowie, waregowie), a nie słowiańską lub polską, wbrew oficjalnej propagandzie - podobnie jak twórcy innych państw europejskich, w szczególności państw sąsiednich;
⦁ Ewentualnie tworzyli panegiryki na chwałę rodu panującego piastowskiego;
⦁ Mieli pełną swobodę kształtowania swoich fabuł, narracji twórczych w odniesieniu do wydarzeń prahistorycznych ze względu na wyłączność – stąd brak zgodności między legendami na temat pradziejów z północy i południa Polski (Wielkopolska i Małopolska).
Kultura feudalizmu szlacheckiego, w tym feudalizmu religijnego, który przyszedł na ziemie polskie wraz z obcą religią i kulturą, także nie była zainteresowana ani zachować, przechować, ani odkrywać ślady przeszłości słowiańskiej - ślady dawnej wolności i równości, demokracji.
Według literatury pierwszym, który prowadził poszukiwania takich śladów w kulturze ludowej był Zorian Dołęga Chodakowski w początkach XIX wieku.
Co ciekawe, według jego manifestu ideologicznego kierowała nim m.in. motywacja związana z krytycznym poglądem na rolę obcych religii dla kultury słowiańskiej i polskiej, podobnie jak niektórych ważniejszych badaczy / ideologów późniejszych (Stachniuk) – tym niemniej nie można mieć zastrzeżeń do jego pracowitości, staranności i sumienności, nieco natchnionej idealistycznej rzeczowości.
-
Po tym wstępie przechodzę do przedstawienia moich uwag krytycznych do obecnego stanu wiedzy o Słowiańszczyźnie:
Wielu, aż nazbyt wielu, badaczy kultury słowiańskiej siłą rzeczy wychodziło i nadal wychodzi (pochodzi) z obcych religii i kultury, i z góry uważa ją negatywnie za prymitywną, "pogańską", a kulturę słowiańską trzeba wyinterpretować z zachowanych zabytków i późniejszych pism – na nieszczęście dla prawdy naukowej w swoich poszukiwaniach i interpretacjach nie potrafią oni wyjść poza swoje uprzedzenia i skojarzenia religijne, biblijne itp.
Skutkuje to poszukiwaniem przez nich u Słowian wierzeń / religii proto-chrześcijańskich, dla których judeo-chrześcijaństwo byłoby konsekwencją i kontynuacją.
Według mojego rozeznania jednak kultura słowiańska, nie miała ANI JEDNEGO elementu podobnego do obcych religii i kultur, i z tego powodu braku konfliktu weszły one do Polski bez oporu czy sprzeciwu (tolerancja).
Sprzeciw i opór zbrojny pojawił się dopiero wtedy, gdy władza panująca w Polsce, nad Słowianami, postanowiła, że oprócz feudalizmu względem państwa i systemu politycznego pojawi się w Polsce feudalizm religijny, tj. bezpośrednia fizyczna władza administracyjna Kościoła i "duchownych" nad Słowianami, aż do jurysdykcji sądowej kościelnej i "wojska biskupiego" z czasem - tego było już zbyt dużo dla wolnych i demokratycznych Słowian.
KIEDY SIĘ TO STAŁO?
Być może było tak od początku, że obca religia przychodząc na ziemie polskie z gotową wypraktykowaną wiedzą organizacyjną wymusiło na władzach polskich przywileje i nadania ziemi dla siebie, ale nie mogło od początku wymuszać danin od ludności, a dopiero wtedy, gdy okrzepło i ustabilizowało diecezje, parafie.
Wskutek tego państwo polskie zostało unicestwione i nie istniało w latach 1022 – 1039, potem niestety udało się dynastii piastowskiej z pomocą państw sąsiednich wrócić do władzy wraz z obcą religią.
-
Kolejny problem - po 2.wś. archeologią polską, w tym archeologią pradziejową słowiańską na terenie obecnej Polski, zajęli się naukowcy pochodzenia żydowskiego, głównie chazarskiego, bo ta obca nacja przejęła władzę w Polsce - siłą rzeczy nie znają oni ustnej tradycji słowiańskiej, tzw. słowiańskiego kontekstu kulturowego, nie mają żadnych intuicji słowiańskich, a znalezione, odkryte zabytki z czasów pradziejowych czy prahistorycznych oraz legendy interpretują w kategoriach starotestamentowych i talmudycznych, skojarzeń szukają na Bliskim Wschodzie, lub ostatecznie w Europie Zachodniej, wchodzi tutaj też działanie cenzury i autocenzury dla uniknięcia problemów wobec obcej władzy w Polsce.
Poszli oni jeszcze dalej w tym samym kierunku, co wcześniej wymienieni, bo usiłowali wykazać, że kultura słowiańska przed obcą religią nie istniała, była zbyt prymitywna, by stworzyć państwo i naród, w najlepszym przypadku uznając kulturę słowiańską za prymitywną podstawę dla późniejszych obcych religii.
Może nawet nie było to celowe, intencjonalne, zamierzone – a raczej wynikało z braku wiedzy, trudności wyobrażenia sobie kultury odmiennej od własnej.
Z tego wynika w literaturze naukowej powojennej odnośnie Słowiańszczyzny polskiej generalny brak interpretacji pro-polskich i pro-słowiańskich - wizjonerskich i przełomowych - raczej było to katalogowanie zabytków niż twórcza praca dla stworzenia wiarygodnych syntez kulturowych.
Przykłady:
1. Ostatnio, gdy przeglądałem album o cudach architektury polskiej w tekście o Licheniu zauważyłem uwagę, że tam w okolicy znaleziono elementy "ołtarza pogańskiego".
Trochę mnie to zirytowało, bo:
⦁ Słowianie nie mieli wspólnej religii, a może nie mieli religii wcale, zatem nie potrzebowali ołtarza;
⦁ Inne ludy przed-słowiańskie na obecnych ziemiach polskich też raczej religii nie miały;
⦁ Słowianie mieli wspólny obraz świata, rzeczywistości, z biesami jako personifikacjami sił przyrody, ale rozchodził się on raczej na zasadzie przekazu pokoleniowego i jeden do drugiego w kontaktach osobistych;
⦁ Nazywanie kogoś "poganinem" to wsadzanie do jednego worka wszystkich ludów przed-chrześcijańskich – ma to małą wartość informacyjną i źle świadczy o wiedzy i inteligencji, świadomości człowieka, autora, który tego słowa używa.
Z drugiej strony z kręgów żydowskich wychodzą też interpretacje Słowiańszczyzny polskiej tworzące mitologię Wielkiej Lechii itp., które mącą prawdę, mieszają ją z fikcją i przekierowują uwagę w stronę bajek nie dość że nie mających pokrycia w dowodach historycznych, ale nawet intuicyjnie mało prawdopodobnych.
Wniosek z tego zgodny z tytułem tego tekstu zatem:
Skoro ani kręgi naukowe, ani twórcy fabuł, narracji, nie są w stanie dać obrazu Słowiańszczyzny zgodnej ze słowiańskim poczuciem realizmu – potrzebni są hobbyści, którzy potrafią twórczo odwołać się do zabytków archeologii pradziejowej w muzeach, nie pomijając krytycznie, a nawet satyrycznie, ironicznie, prześmiewczo - bredni i wymysłów spisanych w tzw. literaturze naukowej czy popularno-naukowej.
Wzorcem w temacie Słowiańszczyzny mogą być książki sprzed 2.wś., a nawet pisane w czasie albo tuż po wojnie przez uznane autorytety (np. Bruckner, Kostrzewski, Moszyński, Tymieniecki itp.).
Trzeba zauważyć dokonujący się ostatnio, wobec lawiny napływających informacji, powrót do myślenia intuicyjnego zamiast lub w uzupełnieniu do narzuconego ludziom myślenia logicznego.
Przy tym za myślenie logiczne uznaję myślenie oparte na argumentach merytorycznych tyczących analizy treści i form zawartych w pismach, zapiskach kronikarskich oraz analizy odkrytych zabytków – co powinno być podstawą w archeologii, w tym pradziejowej.
Myślenie intuicyjne tyczyłoby treści, które można dodać do treści uzyskanych w sposób logiczny w celu uzyskania pełniejszego syntetycznego obrazu kultury słowiańskiej poprzez uzupełnienie elementami, które wynikają z kojarzenia szerokiej wiedzy badacza-twórcy, i są wysoce prawdopodobne w kontekście tej wiedzy – powinny być one oznaczone jako takie i uprawdopodobnione odpowiednimi argumentami, skojarzeniami.
Myślenie logiczne powinno dać wyniki pewne w 100%, a myślenie intuicyjne wyniki prawdopodobne w stopniu wystarczającym praktycznie (hipoteza).
Według mnie dla stworzenia syntezy kulturowej słowiańskiej wobec wyżej wskazanych braków źródeł pisanych i wielorakich możliwości interpretacyjnych zabytków archeologicznych pradziejowych trzeba użyć myślenia intuicyjnego w uzupełnieniu do myślenia logicznego.
Osobiście wątpię w stosowanie do poznawania Słowiańszczyzny metody analogii do innych lepiej znanych kultur o podobnym stanie rozwoju kultury materialnej – uważam, że kultura słowiańska ma cechy specyficzne i unikatowe.
Na koniec podkreślam jeszcze raz ogólnie, że według mnie obca religia i kultura weszła do Polski ze swoją demonologią, magią, mitologią, słownictwem itd. jako ideologia, podmieniła słowiańskie i polskie biesy i czarty, ale nie była w stanie zniszczyć kulturę słowiańską i obyczaje – wszystkie te treści kulturowe ocalały, przetrwały – mamy zatem w zakresie etnografii cały materiał źródłowy, aby móc analizować rozumność i celowość kultury słowiańskiej i jej priorytety, jak życie, zdrowie, rodzina, ród, przyroda, ekologia rozumiana jako pełne wykorzystanie pozyskanych z przyrody materiałów itd.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - TE TEKSTY
To, co tutaj piszę - tworzę według najlepszych swoich intencji i zamiarów dojścia do prawdy, wykorzystując posiadaną wiedzę, umiejętność kojarzenia logicznego, ale też instynkt, intuicję, wyobraźnię i fantazję, których zastosowanie jest konieczne, bo pozwala z niewielu śladów, zabytków materialnych i pisanych oraz pozostałości obyczajowych odtworzyć przeszłość, wobec braku materiałów źródłowych, które nie przetrwały lub zostały zniszczone.
Staram się też wszędzie, gdzie się tylko da, wskazać podstawy mojego rozumowania – aby każdy P. T. Czytelnik mógł krytycznie kontrolować tok moich myśli, ewentualnie wskazać mi moje błędy i niedoróbki.
O pewnych rzeczach tutaj nie piszę, bo uznaję je za tak oczywiste założenia, pewniki, że wprost nie zauważam konieczności ich wyjaśnienia - jest to błąd oczywiście, bo tylko dla mnie są one oczywiste, z moim poziomem wiedzy i umiejętnością kojarzenia, też moim stylem pisania - każdy jest w pewnym sensie zamknięty w swojej wiedzy osobistej i swoich umiejętnościach logicznych, umiejętnościach nawiązania kontaktu społecznego, pozyskania i wymiany informacji, no i w swoim ciele, możliwościach fizycznych, stanie zdrowia itp.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - MOJE PODSTAWY ŹRÓDŁOWE
Będąc dość ścisły naukowo, korzystam z szerokiego katalogu źródeł do tematu Słowiańszczyzny, a ponieważ jestem amatorem, a nie naukowcem - nie jestem związany czy skrępowany wymogami metody naukowej.
I. Tak zatem w zakresie materiałów pisanych korzystam z:
1. 1. Materiałów źródłowych pisanych dawnych - na razie brak jest (nie odkryto) tego typu źródeł rodzimych, zatem korzystam z obcych np. niemieckich, czy późniejszych polskich, głównie są to kroniki religijne, zatem generalnie uważam je za wątpliwe, mało wiarygodne - z braku wiedzy ich autorów i generalnie nastawienia negatywnego autorów do "pogan" i ich obyczajów, kultury - raczej w tym zakresie staram się opierać na analizach naukowych, niż własnych dociekaniach, uznaję autorytatywne opinie z pewną dozą nieufności, i wątpliwości, bo naukowcy też bywają stronniczy lub niedoinformowani na bieżąco - wiedza się zmienia, rozwija;
2. 2. Książek współczesnych, zarówno naukowych, popularno-naukowych i literackich - w tym zakresie interesują mnie głównie przemyślenia własne autorów - zwracam uwagę na treść i formę, styl pisarski, ale też sens ogólny porównawczo, bo używane słownictwo i rozwlekłość, też życiorys autora, pozwalają ocenić jego wiedzę i wiarygodność;
3. 3. Książek współczesnych, gdzie autorzy analizują pisma uznawane przez naukę za fałszywe lub tworzą iluzje typu "wielkiej Lechii" - traktuję je raczej jako inspirację;
4. 4. Tekstów internetowych, zwykle słabo udokumentowanych i uzasadnionych.
II. W zakresie archeologii korzystam z:
1. 1. Ogólnie dostępnych zbiorów muzealnych;
2. 2. Wystaw tematycznych, także wystaw czasowych.
Zapoznaję się z opisami ogólnymi i do konkretnych zabytków w muzeach, ale często są to brednie tak irytujące, że zmuszony jestem dokonać samodzielnej reinterpretacji tychże zgodnie z własną wiedzą i intuicją, np. spotykane czasem figurki, rzeźby, interpretuję jako przedstawienie przodków rodu (być może naśladownictwo w pewnym stopniu stylu wytworów obcych, obcej sztuki artystycznej), a nie jakieś urojone bóstwa.
III. Intuicje własne co do dawnej Słowiańszczyzny rodzimej opieram na pewnych założeniach:
1. 1. Przyjmuję, że dawni ludzie, w tym Słowianie, byli praktyczni, różnili się od obecnych, co do wiedzy, ale nie co do metod poznawania świata, rzeczywistości - wiedzę czerpali z doświadczenia, eksperymentu przypadkowego lub celowego - rozumowali przy tym logicznie dość podobnie jak my na miarę ówczesnej wiedzy, znajomości powtarzalności w przyrodzie, cykli i rytmów przyrodniczych, w ten sposób poznawali zagrożenia i niebezpieczeństwa, które utrwalali w bajkach, mitach jako biesy, czarty, czy demony;
2. 2. Przyjmuję, że obyczaje słowiańskie rodzime były kontynuowane - jeśli nie kolidowały z obcymi obrzędami religijnymi, a rytuały religijne uzyskały z czasem własną formę i treść bardziej słowiańską;
3. 3. Szczególną uwagę przykładam do obyczajów, które przetrwały u Słowian jako powszechne - w różnych formach zarówno u szlachty, jak i u chłopów czy mieszczan - w ten sposób np. intuicyjnie domniemałem się znaczenia i cech słowiańskiego "boga" ROD-a (rodu).
Ta praca koncepcyjna i twórcza musi być potem udokumentowana i uzasadniona odpowiednimi dowodami i argumentacją dla uwiarygodnienia.
Trzeba też uwzględnić, że wiedza ówczesna była przekazywana przez kolejne pokolenia jako obyczaj, kultura, tradycja, (cywilizacja?) i była własnością całego rodu czy społeczności lokalnej głównie w osobach starszyzny rodowej i kolejno plemiennej, zatem była dość powszechna, przynajmniej w podstawowym zakresie potrzeb życiowych.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - DOBRO
Preambuła Konstytucji RP wymienia jako wartości ideały filozoficzne ukształtowane w starożytnej Grecji: prawda, sprawiedliwość, dobro i piękno.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wartość
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wartość_(filozofia)
https://pl.wikipedia.org/wiki/System_wartości
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Aksjologia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawda
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawiedliwość
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dobro
https://pl.wikipedia.org/wiki/Piękno
Ważna jest tutaj ich kolejność, hierarchia ważności.
Są to podstawowe wartości konstytucyjnie (formalnie) przyjęte obecnie dla Polski.
Warto wiedzieć, że zgodnie z ukształtowaną praktyką mogą być one wykorzystane w sądzie (tak jak cała preambuła) jako argumenty, mimo że nie są ujęte w ścisłe przepisy prawne.
Dobro jest trzecią z tych czterech wartości.
-
Nie są to wartości zgodne z praktyczną filozofią słowiańską, z hierarchią wartości słowiańskich.
Filozofia Słowian, Słowianina, w praktyce za najważniejszą wartość realną uznaje życie człowieka i wszystko pozostałe wartości abstrakcyjne z tego wyprowadza jako pochodne w całej hierarchii, kompleksie wartości.
Bo żadna inna tzw. wartość, nie ma znaczenia bez człowieka, który się nią cechuje.
Jest to filozofia człowieka osiadłego, który zatem nie może uciec od problemów, bo jest związany z ziemią miejscem zamieszkania i pracy (nie jest koczownikiem, może okresowo jest pasterzem albo wyjeżdża do pracy).
Skoro życie to zaraz następną wartością jest zdrowie (długoterminowo) i dobre samopoczucie (doraźnie, w tej chwili), własne, ale też rodzina, ród i kolejno krewni i powinowaci, szersze społeczności.
Potomstwo i przekaz tradycji, obyczaju, kultury.
Wolność w sensie osobistej decyzji.
Słowianin żyje w rodzinie, rodzie, osiedlu, społeczności lokalnej - stąd wynika jego dążenie do zachowania równowagi w życiu społecznym: gdy daje słowo w poczuciu swojej godności i honoru - to tego samego oczekuje od partnera w interesach, w umowie biznesowej.
Prawdę, sprawiedliwość, dobro i piękno przyjmuje w sposób intuicyjny, osobisty indywidualny i społeczny (obyczaje, prawo zwyczajowe).
Czysta mądrość słowiańska zawarta jest w przysłowiach ludowych lub adaptowanych przez lud sformułowaniach poetyckich, szczególnie rodzimych, ale nie tylko, bo nie są one skażone obcymi filozofiami, np. "jak ty komu - tak on tobie".
Hierarchia wartości słowiańskich nie jest sztywna, ustalona raz na zawsze - różne wartości otrzymują pierwszeństwo w zależności od czasu, miejsca i potrzeby, szczególnie w układzie: życie własne-życie wspólnoty.
-
Wracając do tematu:
- z problemem dobra, jest trochę jak z V postulatem geometrii Euklidesa, bo jest to porządkowanie wartości: rzeczy, zdarzeń i ideałów, według bardzo niejasnych kryteriów, wprost: "powiedz mi co uznajesz za dobro, a dowiem się jaka jest twoja filozofia życiowa".
Słowianie na ziemi polskiej współżyli z wieloma różnymi kulturami obcych ludów, grup napływowych, siłą rzeczy porównywali swoje wartości z obcymi, co pozwalało poznać zalety obyczajów słowiańskich i uznać obce wartości życiowe.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - CZYM JEST OBECNIE?
Na początek zastrzeżenie:
- w poniższym tekście, argumentacji, przy zwykłej staranności z mojej strony, mogą pojawić się błędy merytoryczne, pomyłki i nieścisłości, co do szczegółów historycznych i innych, bo pamięć jest ograniczona i zawodna, nie mam pod ręką stosu materiałów źródłowych, a wiedza się też dezaktualizuje wobec postępu badań, szukanie w internecie też nie zawsze pozwala szybko znaleźć potrzebne info.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tekst
https://pl.wikisource.org/wiki/M._Arcta_Słowniczek_wyrazów_obcych/Merytoryczny
https://pl.wikipedia.org/wiki/Błędy_logiczno-językowe
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pamięć
https://pl.wikipedia.org/wiki/Źródła_historyczne
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wiedza
https://pl.wikipedia.org/wiki/Informacja
Nie powinno to jednak wpłynąć na ogólny wydźwięk tego tekstu, bo chodzi mi raczej o procesy historyczne niż konkretne zdarzenia, zjawiska, drobiazgi.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Proces
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zdarzenie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zjawisko
Chcę tutaj zająć się obecnym i przyszłym stanem Słowiańszczyzny, a szczególnie Słowiańszczyzny polskiej, tj. tematem obecnego i przyszłego stanu słowiańskiego dziedzictwa kulturowego rodzimego (dziedzictwa przodków: "dziadów") w Polsce i Europie centralnej, wschodniej i południowej - obecności tego dziedzictwa obyczajowego w życiu człowieka, narodu i społeczeństwa.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziedzictwo_kulturowe
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziady_(zwyczaj)
Problem ten jest tak złożony i wielostronny, że raczej nie da się go krótko i szybko opisać, raczej trzeba rozpatrywać poszczególne aspekty dość chaotycznie.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Sytuacja_trudna
Powyższy temat obejmuje całość: stronę podmiotową i przedmiotową, aktywną i pasywną, grupową i indywidualną, przeszłość, teraźniejszość i w szczególności przyszłość Słowiańszczyzny.
Przy tak sformułowanym problemie nie można pomijać ani pozostałości materialnych Słowiańszczyzny rodzimej (archeologia), ani pozostałości kulturowych, obyczajowych przekazywanych kolejnym pokoleniom jako tradycja, ani pozostałości psychicznych, mentalnych - oficjalnych i umownych, jawnych i ukrytych, świadomych i podświadomych itp. - tego, co przetrwało, ale też tego, co zostało zapomniane, ale może być odtworzone poprzez intuicyjne kojarzenie i wypełnianie luk w wiedzy przy założeniu, że kultura (obyczaj) słowiańska, też pra-polska, była całością - że pojedyncze znaleziska, wyjątki, które mogłyby być odmiennie interpretowane zasługują na dogłębne analizy przy założeniu działania praktycznego, racjonalnego tamtych ludzi na miarę ich wiedzy, oraz ciągłości obyczaju polskiego-słowiańskiego.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Archeologia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura
https://pl.wikipedia.org/wiki/Obyczaj
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tradycja
Ze zmiennych fizycznych trzeba uwzględnić miejsce, czas i rozwój, proces zmian.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Miejsce
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czas
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozwój
Kultura słowiańska rodzima obecnie jest bez wątpienia dla Polaków-Słowian (polskich elit słowiańskich) punktem, płaszczyzną i stanem porozumienia między-ludzkiego na bazie wspólnej przeszłości i odniesienia dla oceny aktualnej rzeczywistości i tworzenia planów na przyszłość, ale także dla tych przybyszów, którzy zdecydowali się związać swoje życie z tą ziemią i tymi ludźmi, narodem, społeczeństwem (Słowianie są gościnni i otwarci na obcych, byle by obcy nie próbowali narzucać swojej kultury, rządzić).
Umożliwia ona Polakom-Słowianom zawsze porównanie: jak obecny stan kultury Polski (niekoniecznie polskiej) sytuuje się w stosunku do dawnego.
W charakterze przykładu negatywnego można tutaj wskazać obecny stan Francji i porównać go z obrazem Francji utrwalonym np. w filmach z de Funesem.
Lub stan USA, gdzie stan obecny najczęściej porównuje się tylko do stanu wczorajszego, z powodu braku wspólnego wzorca kulturowego.
Słowianie są spostrzegawczy i pomysłowi w zakresie kopiowania i rozwijania przydatnych obcych pomysłów.
Nie można zatem pomijać obcych wpływów kulturowych przejętych przez adaptację lub nawet narzucanych Polakom i Słowianom siłą, przemocą, przymusem.
Trzeba raczej doceniać tę kulturę, którą mamy - niż obrażać na rzeczywistość, stan obecny i historię.
CZY KONIECZNIE AKCEPTOWAĆ TO AKURAT PAŃSTWO POLSKIE, W TAKIM KSZTAŁCIE, FORMIE, KONSTRUKCJI I STRUKTURZE?
- nie wiem, mam poważne wątpliwości.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rzeczywistość
https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Polski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Układ
https://pl.wikipedia.org/wiki/Forma
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kształt
https://pl.wikipedia.org/wiki/Struktura
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstrukcja
https://pl.wikipedia.org/wiki/Państwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polska
Z POBIEŻNEJ NAWET ANALIZY KONSTYTUCJI RP WYNIKA, ŻE WIELE TEMATÓW, SZCZEGÓŁOWYCH PROBLEMÓW, JEST TAM ODSYŁANYCH DO AKTÓW PRAWNYCH NIŻSZEGO RZĘDU (USTAW ITD.), ALE TEŻ W WIELU MIEJSCACH PO PROSTU BRAK KONTYNUACJI, ROZWINIĘCIA, SZCZEGÓLNIE W ZAKRESIE, KTÓRY ORGAN WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI JEST Z URZĘDU ZOBOWIĄZANY DO KONTROLI I NADZORU DANEGO TEMATU, NO I ROZLICZENIA WINNYCH - CZYŻBY CELOWE FURTKI DO KORUPCJI?
Np. temat kontroli obowiązkowej oświadczeń majątkowych posłów i innych osób nie jest w ten sposób domknięty.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_Rzeczypospolitej_Polskiej
KTO TĘ KONSTYTUCJĘ W OGÓLE NAPISAŁ?
KTO WPROWADZAŁ POPRAWKI?
Autorzy nie przyznają się.
CZY MOŻE DAWNYM OBYCZAJEM NAJEŹDŹCÓW: KONSTYTUCJA TA ZOSTAŁA OKTROJOWANA I PRZEPCHNIĘTA PROPAGANDĄ PRZEZ GŁOSOWANIE OGÓLNOPOLSKIE?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_oktrojowana
https://pl.wikipedia.org/wiki/Propaganda
Osobiście zawsze jestem za szeroką federacją Słowian, państw słowiańskich, Słowiańszczyzny, wraz z krajami zaprzyjaźnionymi typu Węgry.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Federacja
Taka wzmocniona współpraca państw słowiańskich pozwoliłaby zachować jedność w różnorodności, nie utracić siły politycznej wynikającej z wielostronnej dyskusji.
Kolejno dochodzi tutaj temat demokracji w Polsce, a właściwie braku tej demokracji.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - PORÓWNANIA KULTUROWE: SŁOWIAŃSKI "BÓG" ROD (RÓD) I BIESY, CZARTY
https://pl.wikipedia.org/wiki/Słowianie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_dawnych_Słowian
https://pl.wikipedia.org/wiki/Porównanie
Teksty te od dłuższego czasu poświęcam Słowiańszczyźnie, kulturze słowiańskiej rodzimej i polskiej oraz tematom zbliżonym, związanym, ale w końcu opisując ten szeroki temat nie mogę uniknąć porównania kultury słowiańskiej rodzimej obyczajowej, i w szczególności polskiej, z krwawo Słowianom narzuconymi obcymi religiami i kulturą, w szczególności w zakresie:
1. 1. Demonologia;
2. 2. Magia;
3. 3. Mitologia;
4. 4. Sposób działania;
5. 5. Nazewnictwo, pojęcia;
6. itd.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Demonologia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Magia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mitologia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Antropologia_religii
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Religioznawstwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Nauki_humanistyczne
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Klasyfikacja_nauk
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Nauka
No i trzeba wskazać wynikające z tego różnice w konstrukcji świata, rzeczywistości, jej pojmowaniu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Świat
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rzeczywistość
https://pl.wikipedia.org/wiki/Światopogląd
https://pl.wikipedia.org/wiki/Różnica
https://pl.wikisource.org/wiki/M._Arcta_Słownik_ilustrowany_języka_polskiego/Pojmowanie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Samoświadomość
Porównania te są inspirujące, bo pozwalają uświadomić sobie zalety i wartość kultury słowiańskiej rodzimej obyczajowej, którą bezmyślni obcy najeźdźcy chcieli zniszczyć (przetrwaliśmy.).
https://pl.wikisource.org/wiki/Lud_polski/Kultura_materjalna
https://pl.wikiquote.org/wiki/Zaleta
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wartość_(filozofia)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Aksjologia
Tematu tego nie dam rady wyczerpać w całości, a jedynie zarysować i wskazać najważniejsze punkty
Przede wszystkim:
"Bogiem" Słowianina jest jego ród (słowiański "bóg" ROD) - wyznaczany poprzez ustną tradycję rodzinną i rozumowanie z pomocą analogii: "jeśli ja się urodziłem, a wcześniej urodzili się moi rodzice, dziadowie itd., to można w ten sam sposób sięgnąć do mglistych początków rodu, którego ja jestem żywym przedstawicielem, żywym członkiem "boga" ROD-a mojego rodu, piramidy kolejnych pokoleń, pokrewieństwa i powinowactwa."
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rod_(bóg)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tradycja
https://pl.wikipedia.org/wiki/Analogia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pokrewieństwo
https://pl.wikipedia.org/wiki/Powinowactwo_(prawo)
Jest to raczej idea życiowa (filozofia, etyka) człowieka czynu, pracy, niż bóg religijny.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Idea
https://pl.wikipedia.org/wiki/Filozofia_życia
"Bóg" taki (idea) ma ważne cechy:
1. jest z samej jego natury materialny, cielesny, ma wszystkie zalety i wady człowieka: ciało i psychikę - składa się ze mnie samego i moich wspomnień o chwalebnych czynach bliższych i dalszych przodków;
2. kapitalistyczna koncepcja takiego "boga":
- w kapitalizmie masz listę referencyjną swoich wykonanych prac dla własnej reklamy, ale jesteś obecnie tylko tak dobry, jak wynik twojej ostatniej pracy, którą wykonałeś;
- podobnie jest z "bogiem" ROD-em u Słowian: możesz pochwalić się swoim rodem, przodkami ("dziadami"), ale twój "bóg" ROD ostatecznie obecnie jest tylko tak dobry, jak ty sam.
Omija się w ten sposób bajdurzenie religijne, że "bóg jest nieskończenie dobry", by potem usprawiedliwiać się: "niezbadane są wyroki boskie".
https://pl.wiktionary.org/wiki/materialny
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cia%C5%82o_ludzkie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Psychika
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kapitalizm
Słowianin przyjmuje świat takim, jakim go widzi i czuje własnymi rękami - poznaje świat w procesie pracy, tworzenia, zgodnie z wymaganiami swojego trudnego środowiska życiowego, zatem wszelkie potrzebne abstrakcje wywodzi z przyrody ("bóg" PRI-RODA i biesy jako uosobienie sił przyrody).
https://pl.wikipedia.org/wiki/Praca_(działalność_człowieka)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Środowisko
https://pl.wikipedia.org/wiki/Przyroda
https://pl.wikipedia.org/wiki/Abstrakcja_(filozofia)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozumienie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Filozofia_nauki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Bies
https://pl.wikipedia.org/wiki/Skarbnik_(demon)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Demony_słowiańskie
Dla Słowianina świat powstaje w chwili jego urodzin, zatem nie ma sensu wymyślać bajek o powstaniu świata.
W ten prosty sposób Słowianin omija problem religijny: "skoro bóg stworzył świat, to kto stworzył boga".
Słowianin przyjmuje świat takim, jaki jest dla jego zmysłów.
Słowianin widzi świat w całym jego zakresie: bieli, czerni i szarościach, odrzuca wszelkie dychotomie religijne: "bóg-szatan", "aniołki-diabełki", "dobro-zło", "ciało-dusza" itd. itp.
Dla Słowianina istnieją biesy przyjazne człowiekowi i nieprzyjazne, zależnie też od konkretnego człowieka, miejsca i czasu, ale są też chochliki figlarne - trzeba być ostrożnym, strzec się, aby nie wyrządziły ci psoty, szkody.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Chochlik_(istota)
"Złe duchy" krążące po świecie to "duchy zmarłych", którzy mszczą się za doznane za życia krzywdy i zniewagi.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dziady_(zwyczaj)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Kult_przodk%C3%B3w
Większość, jeśli nie wszyscy, pozostali tzw. "bogowie" Słowian, szczególnie "bogowie" dychotomiczni (białobóg-czarnobóg itp.) są raczej późniejszym wymysłem wrogów Słowiańszczyzny doraźnie wymyślonym w celu upodobnienia obyczajowości słowiańskiej do obcych religii i kultury, podobnie jak tzw. "słowiański mit o powstaniu świata", ponieważ nie są potrzebne w słowiańskim obrazie świata i nie mają związku z innymi obyczajami Słowian, nigdzie indziej się nie pojawiają, w żadnych zwyczajach słowiańskich i polskich, obrzędach, uroczystościach itp.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Czarnobóg_i_Białobóg
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zwyczaj
https://pl.wikipedia.org/wiki/Obrzęd
https://pl.wikipedia.org/wiki/Uroczystość
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rytuał
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ceremonia
https://pl.wikipedia.org/wiki/Święto
-
Jesteś dumą i chlubą swoich przodków, "dziadów", rodu - nie zawiedź ich.
Oni wszyscy, wszystkie pokolenia, cała piramida ludzi: pokrewieństwa i powinowactwa, ciężko pracowali po to, abyś ty się stał, taki jakim jesteś: dobry, silny i mądry.
Ja z wielkim trudem i wysiłkiem intelektualnym staram się odtworzyć słowiańskie obyczaje rodowe, ale przecież np. w kulturze japońskiej one ocalały: ołtarzyki dla przodków, czczenie przodków, próby nawiązania kontaktu psychicznego z przodkami itp.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KULTURA I CYWILIZACJA
Istnienie u dawnych Słowian stałych obyczajów, tzn. moralności osobistej indywidualnej i etyki społecznej, przekazywanych kolejnym pokoleniom w rodzie jako tradycja - nie ulega wątpliwości.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Obyczaj
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tradycja
Obyczaje słowiańskie chyba ukształtowały się oddolnie na podstawie rodziny oraz osiadłego trybu życia (osady-wsie rodowe) opartego na rolnictwie i hodowli z miejscowym znaczeniem pasterstwa i uzupełnionym przez kontynuowane zbieractwo, myślistwo, rybactwo rzeczne, jeziorne i morskie według lokalnych możliwości przyrodniczych, środowiskowych.
Można to nazwać kulturą, bo prowadziło do ukształtowania się tradycji "dobrych obyczajów", współżycia społecznego, prawa zwyczajowego - na pewno ustnej, a być może także pisanej - na razie nie odkryto, jak odbywał się przekaz pokoleniowy poza-ustny.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura
Pytaniem jest:
CZY MOŻNA TO NAZWAĆ CYWILIZACJĄ?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cywilizacja
CZY TEN TRYB, SPOSÓB ŻYCIA, ORGANIZACJĘ RODU, NARODU I SPOŁECZEŃSTWA MOŻNA NAZWAĆ CYWILIZACJĄ?
Bez pisma (według obecnego stanu wiedzy), bez prawa pisanego (jedynie prawo zwyczajowe, umowne), bez państwa, bez wspólnej religii słowiańskiej (podobne chyba były biesy, czarty, demonologia, mity (bajki, legendy), mitologia i magia), bez stałych granic - a jedynie w oparciu o wspólnotę językową i obyczajową ze względu na podobieństwo środowiska życiowego i potrzeb podobnie zaspokajanych.
Nowsze opracowania zauważają, że konieczność poszukiwania żon, wobec znanej od dawna utraty zdrowia populacji przy ubożeniu puli genowej, rozmnażaniu wsobnym, powodowała nawiązywanie kontaktów poza własną społecznością lokalną, mieszanie genowe i tworzenie narodu, a potem społeczeństwa.
Większość problemów w temacie Słowian pozostaje nadal otwarta wobec braku źródeł pisanych rodzimych - wszystkie obce źródła, w tym religijne, są raczej mało wiarygodne, z drugiej ręki, skrótowe (urywki), czasem znane tylko z kopii, częściowo też znacznie późniejsze.
Pytaniem jest też:
OBSZAR POCHODZENIA SŁOWIAN, ORAZ
SKĄD PRZYSZŁA NA ZIEMIE POLSKIE CYWILIZACJA?
Wchodzi tutaj też pytanie:
CO TRZEBA ROZUMIEĆ JAKO CYWILIZACJĘ?
Jeśli za definicję cywilizacji przyjmiemy pokojowe współżycie społeczne wewnątrz i na zewnątrz społeczeństwa czy społeczności lokalnej, to takiej cywilizacji nie ma, nie było i nie będzie nigdzie i nigdy.
Za cywilizację trzeba zatem uznać stabilny w większości zrównoważony rozwój struktury społecznej, szczególnie względem innych społeczeństw.
Cywilizacją można nazwać pewien zaawansowany sposób współżycia społecznego ludzi z dużym udziałem kultury zachowania, wspierany przez komunikację pisemną i wspólne prawo.
Jak wskazałem poprzednio, Słowianie jednak wyżej ponad rozwój stawiali "trwanie".
Wszystko, co do tej pory mamy, to są jedynie bardziej lub mniej prawdopodobne hipotezy.
Jeśli chodzi o rolnictwo i hodowlę to powszechnie przyjmowanym kierunkiem napływu jest Bliski Wschód.
Jeśli chodzi o wynalazki, pismo i idee państwa i prawa, wskazywane są różne kierunki napływu: głównie Zachód, Południe, nawet Północ, byle nie Wschód - no i brak docenienia twórczości technicznej i organizacyjnej rodzimej.
Istnienie i samodzielny rozwój cywilizacji słowiańskiej, pomimo, a może i wbrew deklaratywnie przyjmowanej cywilizacji Zachodu - jakoby lepszej.
Bez wątpienia lud słowiański przyjmował nowinki cywilizacyjne zachodnie czy południowe, ale czynił to w sposób w miarę rozsądny i nie akceptował wszystkiego "jak leci".
Jak wskazałem poprzednio nazwa miasta Sandomierz (sąd pokoju?) sugeruje, że Słowianie (Wiślanie) posiadali prawo nawet w okresie przed-państwowym, plemiennym, i było to prawo zmierzające do utrzymania pokoju między ludźmi, z raczej mało widocznym elementem przymusu.
Słusznie historycy zauważają, że częste lokowanie nowych miast na prawie obcym (niemieckim) preferowało obcych mieszczan (kupców, rzemieślników), którzy lepiej to prawo znali.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lokacja_(historia)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_lokacyjne
Cywilizacje powstają, dojrzewają i upadają - tak jak cywilizacja rzymska.
Trzeba wskazać najważniejsze elementy składowe tego cyklu, patrząc na obecny upadek cywilizacji zachodnioeuropejskiej.
Według Kanta człowiek istnieje jednocześnie w dwóch sferach: bytu i powinności (natury i kultury).
Cywilizacja nie może zmienić podstawowych praw bytowych, jednak wybierając teren zamieszkania wybiera jednocześnie jego ukształtowanie, klimat (warunki pogodowe) i pokarmy (żywność).
Do tego dobiera (za Duguitem) zestaw reguł moralnych, prawnych i ekonomicznych obowiązujących w kontaktach międzyludzkich.
W miarę rozwoju reguły te ulegają zmianom i rozluźnieniu.
Upadek cywilizacji następuje, kiedy ludzie, a szczególnie władza, przestaje swoje życie traktować jako zadanie do wykonania, a zwłaszcza kiedy powstaje bezwstyd w przekraczaniu podstawowych zasad tej cywilizacji.
-
Obyczaje słowiańskie rodzime były i są prawie niezależne od zasad obcych religii i kultury (generalnie nie są z nimi sprzeczne), zatem religie te weszły na ziemie słowiańskie we własną niszę i prawie Słowianom w niczym nie przeszkadzają - my robimy swoje i po swojemu.
Obce religie i kultura wraz z organizacją społeczną (feudalizmem) została Słowianom narzucona krwawą przemocą przez barbarzyńców, dynastia piastowska była w to zaangażowana.
Nowsze znaleziska archeologiczne wskazują, że dynastia piastowska dla utrzymania swojej władzy nad Polakami i obcych religii używała żołnierzy skandynawskich, normańskich.
Właściwie to sprowadzenie na Słowian z ziem polskich takiego upokorzenia i upadku obyczajów rodzimych rodzi poważne podejrzenie o obcym pochodzeniu dynastii piastowskiej.
Nie ulega wątpliwości, że państwo jest organizacją przymusową - podobno także państwo polskie powstało przez podbój i palenie lokalnych ośrodków władzy niezależnej, które nie chciały się podporządkować (grodów - które następnie w miarę potrzeby odbudowano w powiększonym kształcie) oraz zagarnięcie ziem książąt słowiańskich podległych innej władzy (np. Czechom).
Następowało to w procesie jednoczenia państwa wokół silnej władzy - jednak najpierw nastąpiło usunięcie władzy Popiela (Słowian połabskich?), na rzecz władzy Piasta (pochodzącego z ziemi kaliskiej?).
Potem ustanowiono prawo i moralność publiczną - religię, która w wersji polskiej przejęła wiele z ludowych obyczajów i moralności słowiańskiej.
Doszło zatem do ustalenia się równowagi społecznej między władzą a społeczeństwem, jednak władza wykonuje swoje zadania (wojsko, policja i inne) przy pomocy podległego aparatu administracyjnego, zatem ma zawsze przewagę nad pojedynczym obywatelem niezorganizowanym w grupy nacisku.
U Polaków nie ma obyczaju masowego występowania przeciwko władzy i jej administracji, chyba że przeciwko zaborcom, okupantom - protesty uliczne w Polsce robią raczej obcy, tak jak ostatnio w sprawie aborcji.
Poczytaj coś o naszym słowiańskim rodzimym najwyższym "bogu" RODZIE, tj. rodzina i przodkowie ("dziady").
-
Wcześniej istniało kilka państw słowiańskich:
1. "Państwo Samona";
2. Państwo Wielkomorawskie;
3. Bułgaria.
Powstały one w celach obronnych przed innymi agresywnymi państwami (1) lub barbarzyńskimi najeźdźcami z zachodu i wschodu, koczownikami stepowymi, jednak nie stroniły od rozszerzania swojego władztwa na terytoria pograniczne słabo zaludnione (2,3).
Stworzone zostały przez obcych (1,3).
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - RECENZJE
Jedną z kilku ogólnych zasad, którą poznałem w trakcie studiów jest to, że używany język powinien być jasny i ścisły.
Robotnicy (i nie tylko) domyślne porozumienie osiągają często przez wspólne picie wódki, która prowadzi do zmniejszenia symbolicznego dystansu społecznego, a tzw. "inteligenci" czasem muszą poprzestać na milczeniu, precyzyjnym języku i erudycji.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dystans_spo%C5%82eczny
Czytam ostatnio dużo książek tyczących Słowiańszczyzny, w tym Słowiańszczyzny obszaru obecnej Polski, a także wcześniejszych pra-dziejów tych terenów, opartych głównie na znaleziskach archeologicznych, ale też rozważaniach i teoriach ogólnych, bo przyjmuję ciągłość rozwoju kultury na tych terenach do pewnego stopnia.
Staram się dokonać w miarę systematycznego przeglądu wszelkiej dostępnej mi literatury tyczącej kultury słowiańskiej rodzimej w najszerszym możliwym zakresie i dokumentować skrótowo moje poszukiwania ciekawych spostrzeżeń w formie krótkich zainspirowanych tym recenzji.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Recenzja
Polska jest w tym szczęśliwym położeniu, że ma dużo dokumentów historycznych pisanych obcych, w tym religijnych, o których wiadomo, że są raczej mało wiarygodne, a co najmniej tendencyjne, zatem jest konieczność analizy faktów, znalezisk archeologicznych i pomysłowości w domysłach, hipotezach, interpretacjach.
Szukam w kronikach, legendach itp. informacji o dawnych obyczajach, sposobach współżycia społecznego, założeniach społecznych, sposobach rozumowania, podstawach i założeniach oraz toku myślenia logicznego, roli mowy i słowa, zależności między myśleniem, słowem a działaniem, czynami itp.
A w zasadzie inaczej:
- nie czytam, tylko intensywnie przeglądam z ogromnym nakładem pracy umysłowej, analitycznej i krytycznej.
-
DLACZEGO NIE CZYTAM KSIĄŻEK HISTORYCZNYCH?:
Nauka polska została przejęta przez ludzi, dla których kultura słowiańska w najlepszym razie jest obiektem badań, a w gorszym przypadku chcą wykazać błędność drogi rozwojowej słowiańskiej i obyczajów słowiańskich, wartości życiowych.
Za robienie archeologii w Polsce wzięli się ludzie w Polsce obcy, którzy nie potrafią i nie chcą myśleć kategoriami słowiańskimi, i dziedzictwo słowiańskie Polski błędnie interpretują w kategoriach swojej kultury etnicznej.
-
Staram się metodą słowiańską wykorzystać przy tym swoją intuicję ludzką, uruchomić głębsze pokłady swojej wiedzy specjalistycznej i ogólnej z innych zakresów wiedzy i nauki, i kojarzenie.
Staram się dociec toku myśli Autora, zatem zaczynam od przejrzenia "Spisu treści".
Czytam uważnie i nawet "między wierszami" wszelkie "Od Autora", "Przedmowy", "Wprowadzenia", "Wstępy", "Posłowia", "Uwagi końcowe", "Zakończenia" - pochodzące od Autora lub recenzenta, bo tam można znaleźć założenia, myśli, które Autor przyjął jako niepodważalne podstawy przy swojej pracy, toku myślowym często bezkrytycznym.
Tekst główny najczęściej tylko pobieżnie przeglądam, chyba że zauważę jakiś bardziej ciekawy fragment.
Książka naukowa w zasadzie powinna być czytana w całości, a nie recenzowana przez amatora - chyba, że w celu zanotowania swobodnych skojarzeń, myśli ulotnych, powiązania faktów, których Autor znać nie musiał - nikt nie ma pełnej wiedzy o wszystkich, czasem odległych, związkach, asocjacjach.
Raczej nie mam nadziei na błyskotliwe spostrzeżenia, pisarstwo naukowe pozwala ukryć w słowach, w solidności, brak głębszego zrozumienia, pojęcia tematu - zdecydowanie bardziej twórcze jest tutaj podejście amatorskie, nieprofesjonalne, popularno-naukowe.
Autor (każdy) przyjmuje niejawnie pewne założenia swojego wywodu, może nawet nieświadomie, nie ma możliwości tego kwestionować, polemizować krytycznie z kanałem myślowym, którym się płynie według manipulacji Autora - rzadko trafia się historyk, który potrafi stworzyć obiektywny bilans zysków i strat jakiegoś ważnego zdarzenia historycznego, czy choćby zasygnalizować krytycznie inne punkty widzenia, swoje tezy zaznaczyć jako tymczasowe, niepewne.
Często też zauważam taki problem, że autor zarzuca czytelnika taką masą szczegółów, że nie ma fizycznej możliwości odnieść się do tego szczegółowo krytycznie, a jedynie w całości przyjąć lub odrzucić, ewentualnie zachowując w pamięci jakieś drobiazgi:
1. 1. Na podstawie cech ogólnych wykonania pracy, np. zgodności z tematem, staranności przeszukania źródeł itp.;
2. 2. Na podstawie kilku lepiej lub gorzej opracowanych fragmentów - szczególnie błyskotliwych lub spapranych.
W dziedzinie archeologii literatura popularno-naukowa sprawdza się lepiej niż ściśle naukowa, bo potrafi tworzyć i rozważać hipotezy, które obecnie mają tylko 50% albo i mniej prawdopodobieństwa.
Ta seria recenzji tych książek różnego typu, które zamieszczam tutaj w kolejnych tekstach, nie jest oparta na całościowej dogłębnej analizie, bo nie mam na to czasu, a i moja wiedza na ten temat dopiero narasta w miarę czytania.
Recenzje te przygotowuję sam dla siebie, udostępniając je wszystkim mam jednak nadzieję, że inni też na tym skorzystają.
Trzeba też odpowiedzieć na wątpliwość, którą podniósł jeden z komentatorów moich recenzji, zresztą krótkich:
- TO WSZYSTKO SĄ RECENZJE STARYCH KSIĄŻEK - PO CO DO NICH WRACAĆ?
W tych krótkich recenzjach, spóźnionych z powodów m.in. ideologicznych, chcę zauważyć też pewne problemy bardziej ogólne, chodzi o problem jednoznacznej oceny i szerokiej argumentacji:
według mnie ocena może, a nawet powinna być jednoznaczna: TAK albo NIE,
ale argumentacja musi być przedstawiona uczciwie, tj. za i przeciw, prawie zawsze da się znaleźć i przedstawić argumenty obiektywne: pro i kontra.
Przecież już Arystoteles zauważył, że są czyny jednoznacznie negatywne, ale zdecydowana większość wymaga zachowania umiaru i "złotego środka".
Według Arystotelesa nie w każdym postępowaniu można odnaleźć "złoty środek", do takich czynów zalicza: cudzołóstwo, kradzież, morderstwo — tutaj nie ma średniej miary, są to czyny niegodziwe.
Dodałbym tutaj gwałt, przemoc nie tylko seksualną, którego potępienie jest kulturową cechę słowiańską.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Gwa%C5%82t
Oraz dotrzymywanie danego słowa, w tym szczególnie przysięgi małżeńskiej danej partnerowi osobiście publicznie przy świadkach, ma to ważne znaczenie szczególnie wtedy, gdy pojawią się w rodzinie dzieci.
H. Grocjusz jako główne zasady prawa naturalnego wymienił:
1. obowiązek dotrzymywania umów,
2. zakaz naruszania cudzej własności,
3. obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej z własnej winy,
4. zasadę karalności przestępców.
Obecnie na plan pierwszy wychodzi prawo do życia i prawo do samoobrony, oraz obrony swojej własności, granic tej obrony.
-
KULTURA SŁOWIAŃSKA - PRAKTYKA AMATORA
Jeden z komentatorów tutaj stwierdził:
"Ale szczególnie ujęła i rozbawiła mnie Pańska znajomość "kultury słowiańskiej rodzimej polskiej"...Gratuluję."
Wyjaśniam:
Jeśli chodzi o temat kultury słowiańskiej:
Podchodzę do tego tematu poważnie.
Przejrzałem kilkaset książek o pradziejach ziem polskich i Słowiańszczyźnie - o różnym stopniu zaawansowania, bardziej i mniej wycinkowej wiedzy.
Zwiedziłem około 50 muzeów i wystaw archeologicznych.
Krótkie recenzje najciekawszych z mojego punktu widzenia spostrzeżeń zamieszczam tutaj w formie tekstów.
CZY CZUJĘ SIĘ EKSPERTEM?
NIE, adeptem na początku poznania, który wie obecnie, że nic nie wie, długa droga przede mną.
-
Hipotezom syntetycznym - temu celowi właśnie służą moje recenzje dotychczasowej literatury archeologicznej i historycznej, oraz opisy tematów przekrojowych dla pradziejów ziem polskich i w tym Słowiańszczyzny.
-
Intensywnie przejrzałem i przemyślałem ostatnio około 250 książek do tematu Słowiańszczyzny oraz krótko je zrecenzowałem sobie.
Początkowa podchodziłem z najwyższą atencją i szacunkiem do każdego dzieła i jego autora, ale wkrótce dostrzegłem różnicę:
1. Zorian Dołęga Chodakowski to namiętny i żarliwy patriota kultury słowiańskiej - twórca kierunku i tzw. "szkoły" (kontynuatorzy) uwielbienia dla narodowych pamiątek słowiańskich-polskich.
2. Mickiewicz to kierunek liryczny i nieco sentymentalny w ramach tego tematu.
3. Moszyński i Tymieniecki - podejście rzeczowe do tematu kultury Słowian.
4. Po II wś. mnóstwo autorów i ich dzieł stosujących autocenzurę (być może też cenzurowanych), według mnie zbyt mało podkreślania ciągłości kultury i obyczaju słowiańskiego-polskiego, być może po to, by pokazać, dowieść, że państwo PRL to nowy lepszy świat - przyjęcie i ustalenie pejoratywnego słownictwa ocennego dla polskiej-słowiańskiej przeszłości - czuję tutaj wpływ ludzi polsko-języcznych obcych etnicznie, którym kultura słowiańska polska jest obca, której są niechętni.
-
Przeglądam ostatnio sporo literatury do hasła "Słowianie" i dowiaduję się wielu rzeczy, o których nie miałem pojęcia, mimo dość solidnego wykształcenia, zarówno w zakresie dyplomów, jak i samokształcenia.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - RÓŻNICE
Ostatnio w obrębie ludzkości, społeczeństwa ludzkiego, wobec globalizacji itp. stymulowanych trendów rozwojowych występuje nasilona tendencja do tzw. "sowieckiej urawniłowki", czyli po polsku: tolerancji połączonej z wyrównywaniem ludzi, nie tylko pod względem szans, ale w najszerszym możliwym zakresie.
Jest to bezsens i głupota, bo hierarchia wartości moralnej ludzi jest widoczna i potrzebna.
Musi mieć to swoje odbicie także w archeologii.
Ważne jest wiedzieć, że zjawiska naturalne podlegają statystycznemu rozkładowi normalnemu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozk%C5%82ad_normalny
Krzywa rozkładu normalnego wskazuje, że nie ma równości w naturze:
- w uproszczeniu korzystając z pojęcia 3. sigmy można przyjąć, że np. około 95% ludzi jest normalnych (mimo, że niejednakowych), 2% przestępczego marginesu bardziej jednolitego i 2% geniuszy też dość jednolitych - ciekawym wnioskiem z kształtu krzywej normalnej jest, że zarówno gangsterzy, jak i geniusze łatwiej dogadują się ze sobą w swojej grupie.
Z humanistycznego punktu widzenia znaczy to, że pojedyncze przypadki wzięte z natury, przyrody, mogą układać się jakkolwiek, ale im więcej przypadków tego samego typu się zbada, tym lepiej układają się w kształt krzywej normalnej.
Dla archeologii znaczy to, że hipotezy i interpretacje oparte na pojedynczych znaleziskach lub nielicznej próbie są niewiarygodne.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - INTERPRETACJE
Ktoś już dawno temu zauważył, że obce religie na ziemiach polskich, ogólniej słowiańskich, i szerzej europejskich - od początku uprawiają swego typu mimikrę, tj. usiłuje podszyć się pod obyczaje, obrzędy, słowiańskie rodzime, polskie i europejskie w celu ułatwienia sobie podbicia religijnego i kulturowego społeczeństw, społeczności lokalnych i poszczególnych ludzi - można to nazwać obcą tutaj kulturowo perfidią, chytrością i cwaniactwem.
Ten typ postępowania istnieje od samego początku krwawego najazdu obcych religii na inne terytoria, w tym europejskie, ale okazuje się, że wcale się to nie skończyło - ten typ interpretacji zabytków pradziejowych ruchomych i obiektów nieruchomych, a nawet bardziej eksponowanych miejsc, typu wzgórza, góry, czy poszczególne szczyty, występuje ku mojemu zdumieniu nadal - akcentuje to nagminne i bezzasadne używanie słów: kultowy, rytualny, religijny czy sakralny.
Z trudem przebija się świadomość, że kultura słowiańska to coś innego - że obce kulturowo interpretacje względem ukierunkowanej praktycznie kultury słowiańskiej nie mają uzasadnienia naukowego i są absurdem, że domeną Słowian jest rodzina i przyroda, jedzenie i medycyna naturalna, rozmaite zabiegi fizjoterapeutyczne, w tym zielarstwo, wspólnota lokalna i potrzeby dnia codziennego.
Jest jednak coraz więcej ludzi krytycznych, którzy zadufanym naukowcom i politykom zwracają uwagę na założenia przyjmowane bez dowodów, a jedynie w oparciu o teorie lub niepewne analogie.
Właściwie studiując dawną (wcale nie tak bardzo dawną) literaturę archeologiczną można by zacząć krytycznie wykreślać poszczególne zdania i całe akapity oparte na bezkrytycznie przyjętych ukrytych założeniach, może nawet nieuświadomionych, a w każdym razie nieudokumentowanych, nieudowodnionych.
Są jednak w tym zakresie nieliczni archeolodzy, naukowcy, którzy próbują dojść prawdy - oddzielić fakty od rozdętych interpretacji ideologicznych - wypchnąć tą całą kaszanę umysłową poza zakres nauki i wiedzy powszechnej, uświadomić naiwnych zmanipulowanych propagandą Słowian, Polaków.
Drogą zatem do odnowy w Polsce kultury polskiej jest konfrontowanie życia prywatnego polityków z jasnymi zasadami podstawowymi etyki wspólnoty i moralności osobistej kultury słowiańskiej.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KULTOWA
Kontynuuję tutaj temat chybionych interpretacji w archeologii polskiej.
Tak jak napisałem wcześniej zdumiewa mnie i irytuje ilość interpretacji typu:
- kultowy, obrzędowy, religijny, rytualny, sakralny itp.
- używanych wobec znalezisk ruchomych, obiektów i miejsc pradziejowych,
Ta dowolność interpretacji określona jest często tylko autorytetem naukowca, który narzuca tego typu obraz.
Przeglądając wiele dotychczasowej literatury archeologicznej często się z tym spotykam - nie spotkałem się ze zbiorczym, syntetycznym zestawieniem na podstawie wykopalisk różnych obyczajów, zwyczajów kultur i ludów starożytnych z terenów polskich obecnie - wycinkowe informacje na ten temat pojawiają się w muzeach, np. ofiary zakładzinowe pod nową wieś i każdy nowy dom itp.- kontynuowane obecnie w formie wiechy na dachu na nowym budynku i parapetówki.
Systemową próbą zaradzenia takim nadużyciom naukowym jest archeologia eksperymentalna, która powinna eliminować interpretacje nie mające potwierdzenia w faktach i być może dojść obyczajów, zwyczajów, obrzędów stosowanych praktycznie w dawnym życiu i pracy, a faktyczne zwyczaje ówczesne sprowadzić do poziomu praktyki życiowej uzasadnionej ówczesną wiedzą i rozsądkiem.
Mam tutaj taki przykład różnicy kulturowej:
- wykorzystanie wzgórza w dawnych kulturach dla celów obronnych (bezpieczeństwo), i,
- wykorzystanie wzgórza jako widomego znaku podboju kulturowego (kościół, cmentarz) w religiach judeo-chrześcijańskich.
Pojawia się tutaj nawet pytanie - wobec braku ówcześnie systematycznego przekazu nauki i wiedzy:
JAKI BYŁ ÓWCZEŚNIE UDZIAŁ OBRZĘDU, RYTUAŁU I ZWYCZAJU W ŻYCIU, A W JAKIM STOPNIU POJAWIAŁY SIĘ RZECZY NOWE I NIETYPOWE - NA ILE ŻYCIE UREGULOWANE BYŁO OBYCZAJEM I TRADYCJĄ, WIEDZĄ PRZODKÓW NP. O ROŚLINACH ODŻYWCZYCH, LECZNICZYCH I TRUJĄCYCH, O SPOSOBACH ZABEZPIECZENIA W ŻYCIU I PRACY, A KIEDY WYSTĘPOWAŁ ROZWÓJ I POSTĘP, PRZEŁOM KULTUROWY I TECHNOLOGICZNY?
JAKIE CECHY SPRAWIŁY, ŻE SŁOWIANIE PRZETRWALI ZE SWOJĄ KULTURĄ, SZCZEGÓLNIE KRWAWY NAJAZD RELIGII JUDEO-CHRZEŚCIJAŃSKICH?
-
Kontynuując dalej temat interpretacji w archeologii:
Interpretacje takie powstają na podstawie teorii rozwoju społeczeństw lub analogii do innych znanych społeczności prymitywnych obecnych lub z przeszłości.
Wydaje mi się, że można by bardziej wykorzystać do tego tematu psychologię:
- zwyczaje, i dawniej i obecnie, powstają przez szukanie i znajdowanie rozsądnych - na miarę aktualnej wiedzy danej osoby i społeczności - rozwiązań do doraźnych obecnych problemów, a utrwalają się przez wychowanie i nawyki, rutynę.
Mam tutaj taki przykład, którym podzieliła się jedna pani:
- analizowała skąd wziął się w jej rodzinie zwyczaj przycinania kurczaka przed gotowaniem - okazało się, że babcie miała zbyt mały garnek, a na matkę przeszło to przez obserwację i naśladownictwo.
Sugerowałoby to, że trzeba być bardzo ostrożnym przy szukaniu analogii, przenoszeniu obcych obyczajów na społeczeństwa żyjące w innych warunkach otoczenia przyrodniczego i społecznego.
Przykładowo, w jednym z muzeów spotkałem się w opisie z takim domysłem, że porę zimną śnieżną w polskim klimacie człowiek pradziejowy (rodzina, chyba nawet wielopokoleniowa) spędzał w domu (półziemiance) przy ognisku (bez wychodzenia) - oznaczałoby to konieczność rozsądnego przewidywania, zapobiegliwości, przygotowania odpowiedniego schronienia (jaskini, domu) i sporych zapasów, zatem raczej mało miejsca pozostaje tutaj na jakieś abstrakcje, kulty, religie, wierzenia itp. - chociaż same zabiegi przygotowania do zimy i ogólniej kolejnych cyklicznych pór roku mogły być obwarowane nawykiem, tradycją i obrzędem, rytuałem - rozumianym jako trwały przepis postępowania oparty na ustnym przekazie zrozumiałym samym przez się, utrwalonym w przekazie rodzinnym i społecznym.
-
Właściwie ta nieszczęsna chybiona interpretacja zabytków słowiańskich jako rzekomo kultowych obecnie atakuje wszystkie zmysły człowieka.
Dla odbierania informacji od rzeczywistości zewnętrznej, jej poznawania, człowiek posiada odpowiednie zmysły - według ich obecnej ważności kolejno są to:
1. Wzrok;
2. Dotyk;
3. Słuch;
4. Węch;
5. Smak.
Pewne filozofie uznają: myśl - jako 6. zmysł.
Nie jest wykluczone, że człowiek posiada też inne zmysły lub czułość tych zmysłów w innych zakresach.
Być może takie cechy mają zwierzęta lub rośliny, tj. wyczulenie na inne typy bodźców.
Kolejno zatem poprzez przykłady, także z zakresu innych kultur:
Ad 1. Wzrok: kultowe - budowle na wzgórzach, znaki na szczytach, specyficzny charakterystyczny ubiór, malowidła, w tym malowanie ciała (dawniej może np. dla ochrony przed zimnem), taniec itd.;
Ad 2. Dotyk: kultowe - wzajemne pozdrowienia, dotyk leczniczy, ucisk, masaż, nakłuwanie itd.;
Ad 3. Słuch: kultowe - dźwięki typu hinduskiej mantry "om", modlitwy, zaklęcia itd.;
Ad 4. Węch: kultowe - kadzidła i kadzidełka lecznicze itd.;
Ad 5. Smak: kultowe - pokarmy itd.;
Ad 6. Myśl: kultowe - dogmaty, książki itd.
Są też takie metody wyjaśnień kultowych, które atakują kilka zmysłów na raz:
- zabytkowe ozdoby, rozmaitość kształtów (form), zdobień (ornamentów), surowców do ich tworzenia: amulet, fetysz, godło, herb, talizman, totem: magiczne i symboliczne (wierzenia), chroniące przed urokami albo zapewniające przyszłą pomyślność;
- obrzędy magiczne, obyczaje i zwyczaje - angażuje to i szamanów, i wykonawców.
Właściwie następuje tutaj pomieszanie funkcji kultowej i leczniczej - co może mieć sens z psychologicznego punktu widzenia.
W pradziejach znaki, symbole, oznaki, odgrywały równie ważną rolę jak obecnie.
Tak jak biała chusta dla mężatki (białogłowa) u Słowian oznaczała, że kobieta jest w związku małżeńskim: jest żoną, matką, gospodynią w zagrodzie jej męża - tak wcześniej naszyjnik z zębów niedźwiedzia u łowcy mógł oznaczać, że upolował on swoją pierwszą zdobycz, zatem niekoniecznie miał on któreś z poprzednich znaczeń - nawet jeśli został znaleziony w grobie jego żony czy matki.
Interpretacje pomijają funkcje tych przedmiotów i ich zdobień jako znaków, sygnałów, czytelnych dla otoczenia: innych ludzi, a może także zwierząt (odstraszanie - strach na wróble, kołatki, dzwonki, grzechotki), chociażby poprzez zapach roślinny lub zwierzęcy, który pierwotnie posiadały lub mógł im być nadany w procesie obróbki.
Charakterystyczne symbole różnych kultur jako odzwierciedlenie ich obrazu życia, zależności losu człowieka od zjawisk przyrodniczych.
Symbole takie często bywały okrągłe, mogły być jednak różnokształtne: symetryczne albo też niesymetryczne.
Ograniczę się tutaj do niektórych symboli, które zauważyłem w muzeach polskich i przykładowych interpretacji:
⦁ ozdoba z brązu z VII/VIII w.: kółko 3-5 cm i rozpięta na tym kółku figura podobna do indyjskiego tańczącego Śiwy (Sziwy);
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aiwa
- ozdoba obcego pochodzenia - mogła znaleźć uznanie na terenach polskich jako symbol życia ludzkiego zależnego od kaprysu beztroskich biesów ze świata niewidzialnego albo takiego życia człowieka, które poza pracą pozwala też na przyjemności (taniec).
⦁ ośmioramienna rozeta uzupełniona poprzecznie do kształtu kolistego (kołowrót słowiański - swastyka słowiańska - koło życia - swarzyca);
https://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka
- ozdoba słowiańska - okrągła, zatem symbolizująca cykliczność: życie składa się z chodzenia (wielość nóg) albo z pracy grupowej, współpracy - nigdzie i nigdy nie jesteś sam.
⦁ swastyka prawoskrętna;
⦁ swastyka prawoskrętna z podwójnymi liniami kończącymi;
- ozdoba obcego pochodzenia - na terenach polskich mogła symbolizować intensywną pracę rękami.
Podobnie jak inne kultury świata, kultury z terenów polskich też posiadały wiele swoistych znaków, symboli rodzimych, które obecnie interpretowane są jako tylko formy lub zdobienia - ewentualnie o znaczeniu magicznym, z pominięciem ich znaczenia praktycznego jako środków przekazu lub wyrazu pewnych spostrzeżeń szczegółowych i refleksji ogólnych na temat życia i świata.
Podobnie jest z hipotezami szukającymi w obrzędach słowiańskich analogii do obcych kultów, religii, wierzeń i mitologii - brak do tego podstaw, tym bardziej że warunki przyrodnicze (np. klimatyczne) terenów polskich były odmienne, zatem człowiek stawał tutaj przed odmiennymi surowymi problemami życia codziennego.
Poszukiwanie w kulturach analogii: podobieństw i różnic jest metodą owocną, ale trzeba tutaj zachować dużą ostrożność, też jeśli chodzi o kierunek wpływu wzajemnego i przepływów kulturowych.
Interpretacje archeologów częściej zmierzają w stronę poszukiwania wierzeń, religii, kultów pradziejowych niż rozumienia potrzeb zwykłych życia codziennego pradziejowych ludzi i dociekania ich sposobów, metod i technik przetrwania.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Symbol
Przedmioty starannie wykonane bez śladu używania sugerują, że mogły być oznakami wyróżniającego statusu osób.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Oznaka_(logika)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Status
Jest to dziwne: archeolog, gdy znajdzie coś nietypowego, bez cech użytkowych, bez oznak zużycia, przedmiot, rzeźbę, rysunek itp. zaraz uważa to za:
1. bóstwo, amulet, talizman itp.;
2. a chociażby wizerunek bóstwa;
3. lub przynajmniej symbol bóstwa.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kult_religijny
Trzeba zaznaczyć: nie jestem przeciwko takim interpretacjom rozszerzonym do formy kultowej, para-religijnej, ale to powinien być absolutny margines, wyjątek udowodniony ponad wszelką wątpliwość.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – PROCESY ZMIAN
Poznając literaturę archeologiczną tyczącą Słowiańszczyzny wciąż wracam do tego, że autorzy archeolodzy powojenni często byli nie wiarygodni, obcy etnicznie, raczej zapatrzeni na osiągnięcia archeologii światowej, nie czuli intuicyjnie odmienności Słowiańszczyzny i interpretowali znaleziska archeologiczne, tworzyli hipotezy, a nawet tzw. szkoły archeologiczne, przypisywali Słowianom swoje własne najgorsze cechy etniczne.
Ponieważ o Słowianach wiadomo mało wiarygodnych rozproszonych info - pisanych i archeologicznych, czasem nawet zwodniczych lub interpretowanych nadmiarowo, zatem dla zbudowania całościowego obrazu konieczne jest poznawanie szczegółów, ale też stawianie szerokich hipotez na podstawie teorii ogólnych.
Ja w tej sprawie sięgam do mojej pracy licencjackiej i magisterskiej, gdzie logikę rzeczywistości oparłem na układach dychotomicznych, teorii złotego środka Arystotelesa i prawach rozwoju dialektycznego.
Mamy zatem w rzeczywistości proces zmian, który jest nazywany upływem czasu.
Na proces ten składają się głównie różno-okresowe zmiany cykliczne związane z organizmami żywymi, ale przyroda dokonuje też zmian z pomocą czynników geologicznych, meteorologicznych itd. w powiązaniu z cyklami astronomicznymi i chyba być może kwantowymi.
CO TO MA WSPÓLNEGO ZE SŁOWIAŃSZCZYZNĄ?
U Słowian proces zmian jest znany, chociaż przyjmowany raczej bez dowodów czy uzasadnienia - fazy:
1. rody i wspólnota rodowa;
2. okres plemienny;
3. okres państwowy.
Dalsze wywody poprowadzę przyjmując powszechnie przyjęty na podstawie źródeł pisanych czas pojawienia się Słowian na ziemiach polskich (V/VI wiek) i znaleziska archeologiczne datowane na wczesne średniowiecze.
Archeolodzy zauważają znaczny spadek ilości (a właściwie prawie brak) zabytków z tego okresu wczesno-słowiańskiego na ziemiach polskich.
Dość prymitywne solidne zabytki żelazne zaczynają pojawiać się na ziemiach polskich w IX, X wieku i to na terenach, gdzie osiedlały się obce ludy (np. wikingowie skandynawscy) lub ustaliły się trakty handlowe (skarby), grody, zalążki miast (magazyny).
Moja interpretacja jest tutaj taka, że Słowianie ze względu na trudne warunki przyrodnicze, klimatyczne, w okresie wspólnoty rodowej prowadzili pracę samodzielną, wspólną, samowystarczalną, może gospodarkę barterową, ekologiczną, używali naturalnych materiałów bio-degradowalnych, nic nie marnowali z pozyskanych zasobów przyrodniczych, skupiali się na rzeczach najważniejszych, tj. dzieciach i przekazaniu kultury poprzez kolejne pokolenia.
Przejście do używania i wytwarzania trwalszych wyrobów wiąże się z przejściem do następnej fazy organizacji społecznej.
Wymiana handlowa pojawiła się w okresie plemiennym, a rozwinęła w okresie państwowym, ale bezinteresowna gościnność i wymiana barterowa nie zanikła.
Czyli proces rozwoju organizacji społecznej: rodowa, plemienna, państwowa,
był wspierany przez odpowiadający sposób wytwarzania samodzielny i samowystarczalny,
i kolejno bardziej wymagający dla szerszego kręgu odbiorców z trwalszych materiałów.
W historii narodu nic nie ginie w całości, doświadczenia raczej gromadzą się i kumulują, zatem trzeba przyjąć, że to jest polskim tzw. bagażem kulturowym, być może czasem nawet zapomnianym, nieuświadomionym społecznie.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - ZASADY ETYCZNE
Spróbujmy razem z P. T. Czytelnikami wskazać najważniejsze zasady etyczne kultury słowiańskiej, podstawowe zasady współżycia społecznego Słowian względem innych Słowian bliższych i dalszych, i wobec obcych.
Są to oczywiście zasady etyczne ogólne, obyczajowe i zwyczajowe, tak zatem większościowe, bez uwzględnienia pojedynczych przypadków, które czasem mogłyby wskazywać na coś odmiennego, przeciwnego.
Obyczaj rozumiem tutaj bardziej ogólnie jako sposób i tryb życia społeczności lokalnej, gdzie ekscesy spotykają się z niechęcią i dezaprobatą, a zwyczaj tyczy bardziej określonego sposobu obchodzenia konkretnego wydarzenia, uroczystości w życiu osobistym, rodzinnym lub społecznym, jak uroczystości związane z życiem człowieka albo z cyklem rocznym.
U Słowian uroczystość się obchodzi w sensie dosłownym chodzenia dookoła.
Brak powszechnie znanego pisma (może istniały znaki przekazu info na większe odległości, np. dymne, lub dla wtajemniczonych, lecz jest to nieznane) sprawia, że zasady etyczne i moralne reguły zachowania, postępowania - wynikają z pokoleniowego ustnego przekazu kulturowego i zdrowego rozsądku dostosowanego do aktualnej wiedzy własnej i aktualnej doraźnej sytuacji.
U Słowian tradycja obyczaju i zwyczaju kulturowego podlega zawsze kontroli ze strony zdrowego rozsądku - nie jest to tylko ślepa automatyczna kontynuacja bezzasadnych reguł, ale nie jest to też jawny bunt przeciwko regułom.
Zasad etyki słowiańskiej nie ma w materiałach źródłowych - trzeba je zatem dopiero wywnioskować z dostępnych źródeł różnego rodzaju - kolejno według ich wiarygodności:
1. etnograficznych i etnologicznych - z pominięciem wpływu obcych religii i kultur, np. w zakresie nazewnictwa ;
2. archeologicznych - artefaktów, zabytków, z pominięciem szeroko rozpowszechnionych mało-wiarygodnych interpretacji pseudo-naukowych;
3. świadectw pisanych - gdzie brak wiarygodnych dokumentów własnych słowiańskich, a obce dokumenty wewnętrzne i zewnętrzne mają tym mniejszą wiarygodność.
Na wszystkie te materiały trzeba spojrzeć w sposób krytyczny, ale elastycznie, bez zajmowania skrajnego, dogmatycznego stanowiska.
Jest to etyka (filozofia życia i pracy) ludzi osiadłych i w dużym stopniu samowystarczalnych: rolników (wieśniaków, chłopów), hodowców, czasem pasterzy, myśliwych i rybaków, zbieraczy runa leśnego - zatem ludzi, którzy nie mogą uciec przed odpowiedzialnością za swoje czyny w obszarze społeczności lokalnej ("jak ty komu, tak on tobie" - WRÓŻDA, prawo TALIONU jako zagrożenie zemstą (proporcjonalną albo i nieproporcjonalną dla odstraszenia)) - przy tym są wolni i decyzyjni w ramach RODZINY i RODU, z powodu braku ścisłej struktury społecznej administracyjnej i państwowej.
Wolność osobista Słowianina pozwala na ujawnienie najlepszych i najgorszych cech charakteru, instynktów pierwotnych.
Indywidualne, konkretne podejście do ludzi i problemów, bez zbędnych uogólnień i abstrakcji.
Cechuje ich umiar i skłonność do kompromisu.
Ważnym czynnikiem kształtującym etykę jest tutaj roczny cykl pogodowy, z długimi, mroźnymi, srogimi, śnieżnymi zimami, który wymusza zarówno dobre przygotowanie, jak i współżycie społeczne, współpracę, gościnność.
Jest to także etyka rodu, rodziny, opieki wzajemnej w obszarze społeczności lokalnej, świadczenia usług wzajemnych, gdzie każdy wiek jest ceniony:
- dzieciństwo i młodość jako okres przygotowania do życia, opanowywania wiedzy i umiejętności oraz pomocy rodzinie na gospodarstwie (praktyka);
- dojrzałość przedsiębiorcza jako okres zakładania rodziny ze szczególnym naciskiem na najszybsze urodzenie potomka / -ów rodu (POKŁADZINY - prawie jawne zapłodnienie młodej żony przez młodego męża przy dyskretnej obecności i nadzorze starszyzny płci obojga obu łączących się rodów (PARIARCHAT) jako ważna część wesela);
- patriarchat słowiański nie jest konfliktowy, konfrontacyjny: żona rządzi w domu, mąż rządzi poza domem;
- ze względu na bezpieczeństwo i konieczność poszukiwania żony poza wsią rodową (u Słowian południowych znaną jako ZADRUGA) trzeba utrzymywać pokojowe, albo przyjazne, stosunki wzajemne ze wsiami okolicznymi;
- pracowita starość jako okres zdatności do rady i przekazywania tradycji kulturowych.
Pomoc doświadczonych zielarek, wiedźm (WIEDŹMA – osoba (kobieta?) mająca wiedzę) w chorobie, ciąży i porodzie, połogu.
U Słowian wiedza i umiejętności są dobrem wspólnym, dziedzictwem kulturowym rodów i społeczności lokalnych, a nie tajemnicą poszczególnych osób, szamanów.
Zasady etyczne u Słowian są w naturalny sposób hierarchiczne:
1. Najpierw ja sam, bo, abym mógł świadczyć na rzecz innych, sam muszę być w dobrym zdrowiu i formie;
2. Następnie moja rodzina bliższa i dalsza (pokrewieństwo i powinowactwo), abym był szanowany w gronie bliskich i uznawany za godnego, hojnego;
3. Dopiero na końcu obcy, ale bez ich wykluczania, bo prezenty wzajemne tworzą więzi, dają wzajemne bezpieczeństwo.
KIEDY ZWYCZAJ PRZECHODZI W PRAWO ZWYCZAJOWE?
Powszechne uznanie społeczne zwyczaju w kulturze danej społeczności, wspólne poczucie tego, co sprawiedliwe, i autorytet starszyzny rodu płci obojga (PATRIARCHAT), OSTRACYZM społeczny, jest tutaj wystarczającym czynnikiem nacisku dla powstania obowiązku i normy prawa, być może nawet niepisanej (patrz: elbląski ZWÓD PRAWA POLSKIEGO (krzyżacki)).
Ludy zamieszkujące ziemie polskie obecne, w tym Słowianie, długo się broniły przed ekonomią pieniądza: wymianą towarowo-pieniężną, wolały pracę wspólną lub ostatecznie BARTER: wymianę towar za towar, a nawet po przyjęciu pieniądza jako formy zapłaty za usługę były one raczej uzupełnieniem naturalnej wdzięczności i REWANŻU za pomoc wzajemną niż czymś samodzielnym.
Później w feudalizmie, który przyszedł wraz z obcą religią i kulturą, władza (chyba jednak obca władza Piastów skandynawskich, normańskich i tzw. "duchownych" obcej religii) wymusiła pracę przymusową bez wynagrodzenia pieniężnego (pańszczyznę).
Pańszczyzna była bezpodstawnym uroszczeniem:
Skoro dostałem (darmo) nadanie ziemi wraz z jej mieszkańcami - to są oni moimi poddanymi i mam prawo do ich pracy, życia, usług seksualnych (prawo pierwszej nocy) itp.
Przy tym, jest dla mnie oczywiste, że ta kultura słowiańska rodzima jest zawsze i nadal podstawą polskiego życia społecznego, ale dla przeciętnego Polaka jest tak oczywista, że aż niezauważalna pod powierzchowną dominacją obcych religii i kultury.
-
Powstaje pytanie:
DLACZEGO FEUDALIZM, W TYM FEUDALIZM RELIGIJNY OBCEJ RELIGII, WRAZ Z PAŃSZCZYZNĄ, TRWAŁ I TRWA NADAL U SŁOWIAN TAK DŁUGO?
Odpowiedź wydaje się prosta:
To słowiańska tolerancja i cierpliwość.
Ale jest coś więcej: cecha rasowa Słowian genetyczna albo wypracowana w czasie długiego rozwoju kulturowego - przystosować się i zaadaptować raczej niż robić rewolucję, powoli kruszyć i podważać fundamenty opresyjnego ustroju, aby samych jego twórców przekonać o jego absurdalności, zachęcić do przejścia na drugą ludzką stronę barykady - słowiański zdrowy rozsądek jest w tym drogowskazem jak światełko w tunelu.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - ROMANTYZM
Kulturę słowiańską rodzimą polską najlepiej przypomnieli do świadomości publicznej, społecznej, twórcy literatury okresu romantyzmu: Mickiewicz, Słowacki, Krasiński i dużo innych mniej znanych autorów, mieszając jednak kulturę Słowian starożytnych z nowszymi wątkami szlacheckimi i obcą religią.
DLACZEGO WŁAŚNIE ROMANTYZM UZNAJĘ ZA TAK WAŻNY DLA KULTURY POLSKIEJ?
Bo są to pierwsze, jeszcze rozproszone, pojedyncze próby przypomnienia kultury słowiańskiej rodzimej polskiej, której szczątki przetrwały w ziemi i w kulturze, obyczajowości ludowej.
Filozofowie i działacze polscy starali się pogodzić wielkość słowiańską pradziejową z panującą obcą religijną koncepcją boga i stworzyli potworki ideologiczne typu mesjanizm.
-
#Romantyzm
Gatunki literackie romantyczne:
⦁ ballada;
⦁ dramat romantyczny;
⦁ epopeja narodowa;
⦁ gawęda szlachecka;
⦁ komedia;
⦁ poemat dygresyjny;
⦁ powieść poetycka;
⦁ sonet.
Cechy dramatu romantycznego:
⦁ bohater romantyczny;
⦁ brak łańcucha przyczynowo-skutkowego;
⦁ łączenie realizmu z fantastyką;
⦁ mieszanie typów i gatunków literackich;
⦁ obecność scen zbiorowych;
⦁ zerwanie z zasadą trzech jedności: miejsca, czasu i akcji.
Irracjonalizm - to wiara w to, co pozazmysłowe, ukryte i tajemnicze - odwoływanie się do ludowych baśni, wierzeń i mitów.
Naród - grupa ludzi związanych wspólną historią, kulturą i tradycją, a nie systemem administracyjnym.
Natura - zjednoczenie człowieka z żywiołem, przyrodą, zawiera w sobie "boskiego ducha".
Indywidualizm - ważniejsza od zbiorowości jest jednostka, która powinna być szlachetna i wybitna.
Mesjanizm - w szerszym znaczeniu: wiara w powszechne zbawienie, które po okresie katastrof i nieszczęść dokona się za sprawą wybranej jednostki przez boga.
Prometeizm - postawa niezgody na istnienie zła na świecie oraz buntu przeciwko boskiej instancji, która na nie zezwala.
Adam Mickiewicz
https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Mickiewicz
"Pan Tadeusz czyli ostatni zajazd na Litwie historia szlachecka z roku 1811 i 1812 we 12 księgach wierszem"
https://pl.wikipedia.org/wiki/Pan_Tadeusz
Formy: aforyzm, anegdota, baśń ludowa, epopeja, gawęda szlachecka, humoreska, komedia, legenda, opowieść, poemat heroikomiczny, opisowy, satyra, sielanka.
⦁ aforyzm: wypowiedzi o grzeczności;
⦁ anegdota: historia Domeyki i Doweyki;
⦁ baśń ludowa: opis matecznika;
⦁ gawęda szlachecka: opowieści wojskiego;
⦁ humoreska: wypowiedzi Telimeny;
⦁ komedia: spór asesora i rejenta, perypetie hrabiego, miłosne tarapaty Tadeusza;
⦁ legenda: historia zamku Horeszków;
⦁ opowieść: losy Jacka Soplicy, watek miłosny: Ewy i Jacka, Tadeusza i Zosi;
⦁ poemat heroikomiczny: szlachecki najazd na Soplicowo;
⦁ opisowy: opisy zjawisk przyrodniczych;
⦁ sielanka: opis pierwszego spotkania Zosi z Tadeuszem;
⦁ satyra: wypowiedzi wojskiego na temat mody, nauki sędziego na temat wychowania;
⦁ epopeja: konstrukcja całego utworu.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – ROMANTYZOWANIE
Oponent w trakcie dyskusji zarzucił mi, że romantyzuję mój obraz kultury słowiańskiej starożytnej, bo go uładzam, pomijam domniemane rzekome aspekty barbarzyńskie i prymitywne, w szczególności np. krwawe ofiary ze zwierząt lub nawet ludzi, spotykane w innych kulturach.
-
Trzeba zatem wyjaśnić szerzej specyfikę kultury słowiańskiej starożytnej i polskiej na tle społecznym w uwzględnieniem stanu obecnego kultury ludowej.
Zacząłem to od sprawdzenia u sztucznej inteligencji, co może oznaczać "ROMANTYZOWANIE".
Romantyzowanie w skrócie jest to:
1. idealizowanie, upiększanie przeszłości;
2. nadawanie cech romantycznych, sentymentalnych, normalnemu zjawisku.
Moje pisanie raczej nie podlega pod powyższe kategorie, bo barbarzyństwo u Słowian nie miało charakter systemowego, tak jak w innych kulturach – było indywidualne i wynikało z życia społecznego, a ja tutaj nie piszę o pojedynczych przypadkach, lecz o zasadach wspólnotowych.
Słowo romantyzowanie odwołuje się do polskiego pojęcia ROMANS – książka o miłości, lub angielskiego określenia powieści fabularnej - po polsku byłaby to sielanka wiejska, bukolika, ekloga, idylla.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – RYTUAŁY
Temat kultury słowiańskiej rodzimej Słowian starożytnych, pradziejowych, poznaję i opisuję od dłuższego czasu.
Niestety, temat Słowianie stał się modny i powstaje mnóstwo książek, wprost pisząc nieprawdopodobnych bredni – każdy autor chce na tym zarobić, zatem wymyślają rzeczy typu fantazy, bo to nie jest nawet fantastyka naukowa – czyli mająca jakieś szanse na przybliżenie rzeczywistej Słowiańszczyzny, a raczej fantastyczne wizje urojonego bezczasowego świata szczęśliwości psycho-emocjonalnej w stylu J. J. Rouseau.
Wcześniej pisali głównie naukowcy, odrębnie kolejno na podstawie:
1. Analizy dokumentów źródłowych pisanych;
2. Znalezisk archeologicznych;
3. Materiałów etnograficznych i etnologicznych.
Uważam, że kolejność wiarygodności tych źródeł powinna być odwrotna, bo brak w tym pisanych świadectw własnych słowiańskich, zatem dokumenty pisane są najmniej wiarygodne.
Po Kazimierzu Moszyńskim chyba nie było prób konfrontacji tych trzech filarów wiedzy o kulturze słowiańskiej rodzimej polskiej.
Słowianie utrzymali raczej swoją psychikę społeczną, i filozofię życia i pracy, styl i tryb zachowania i postępowania, KULT RODU - pomimo najazdu obcych religii i kultury.
Wracając jednak do tematu, który chciałbym tutaj krótko opisać:
Naukowcy zajmujący się tematem kultury słowiańskiej z konieczności, a może i celowo, używają języka obecnych obcych religii i kultury w Polsce.
Po solidnym przeglądzie dostępnych materiałów źródłowych i przemyśleniu tego problemu uważam, że:
1. Kultura Słowian starożytnych była specyficznie rodzima, tj. raczej nie miała elementów podobnych do obecnych obcych religii i kultury w Polsce, a nawet do kultury klasycznej greckiej i rzymskiej, bo kształtowała się w tutejszych warunkach środowiska i klimatu;
2. Konsekwentnie zatem do opisu kultury słowiańskiej nie można używać pojęć wprowadzonych wraz z tymi obcymi religiami i kulturą.
W szczególności nie można mówić, że kultura słowiańska miała religię, wiarę, wierzenia, bóstwa, bogów czy cokolwiek innego podobnego.
Kultura Słowiańska stosowała metodę obserwacyjną i doświadczalną do poznawania PRZYRODY, tj. wspólnego otoczenia istniejącego przy-rodach słowiańskich.
Według mnie kultura słowiańska rodzima – wraz ze swoją koncepcją biesów lub czartów jako uosobienia sił przyrody i aspektów indywidualnych pojedynczych elementów przyrody, np. roślin, drzew, zwierząt itd. - była raczej bliższa nauce niż religii, bo poszukiwała ich cech jednostkowych, stałych właściwości dla wykorzystania leczniczego i unikanie zagrożeń.
Udane, skuteczne procedury osiągania potrzebnych praktycznie wyznaczonych celów, były utrwalane w pamięci społecznej, memoryzowane jako rytuały i obrzędy.
Taki sposób rozumienia kultury słowiańskiej nie jest może niczym specjalnie odkrywczym, ale wyznacza ramy, granice dla agresywnej twórczości mącącej w głowach.
Przypomnijmy sobie tutaj wpadkę premier Kopacz z polowaniem dawnych ludzi na dinozaury przy pomocy maczug, co usprawiedliwiała wcześniej czytaną dziecku bajką – tego typu nieprawdopodobnych niezgodnych z chronologią bredni będzie w twórczości coraz więcej.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - KOMENTARZ - ODPOWIEDŹ
Otrzymałem taki komentarz - moją odpowiedź załączam:
-
"Kilka tekstów czytałem.
Odbierałem je m.in. jako wezwania do większego uwzględniania współczesnych badań etnograficznych i do wnioskowania na ich podstawie o wczesnym średniowieczu (bo, jak rozumiem, to miał Pan na myśli pisząc o "starożytnych ludziach" i ich wytworach).
Mam wątpliwości, czy jest to uzasadnione, zwyczaje, obyczaje znane (i opisane) na ziemiach polskich kilkaset lat później już obecnie są w najlepszym razie niezrozumiałe.
Ponadto, o ile mi wiadomo, nie tylko archeolodzy, ale i historycy, wystrzegają się "gdybania".
Nie ma źródeł - nie ma tematu.
Nie jestem humanistą, zatem tym bardziej to doceniam."
-
1. Każdy głos krytyczny dla mojej pracy na temat Słowiańszczyzny i kultury słowiańskiej, której się podjąłem, jest dla mnie ważny, bo mimo wszystkich moich starań nie mogę uniknąć subiektywizmu - jako amator staram się być w tym maksymalnie uczciwy i uwzględniać kolejne głosy, które dostaję, odmienne od mojego punkty widzenia tematu, a nawet słabo zaakcentowane, niewidoczne intencje krytyczne, przekaz poza-treściowy.
2. Jest to kultura słowiańska rodzima, można ją nawet potraktować jako drogowskaz i kryterium wartości moralnych w obecnych czasach.
3. Intuicyjnie przyjmuję, że z panującą w Polsce obcą kulturą religijną jest coś nie w porządku, na szczęście nie udało jej się nas Słowian zdemoralizować - trzeba powrócić do kultury słowiańskiej rodzimej, odnaleźć ją i odnowić.
4. Nie ciekawi mnie tutaj wczesne średniowiecze jako okres pradziejów, lecz raczej kultura słowiańska, kultura Słowian jako ludu i Słowianina jako człowieka.
5. Wbrew wielu 19.-wiecznym opiniom przyjmuję, że obyczaje słowiańskie, zwyczaje, obrzędy, się nie zmieniły - owszem, weszła w to obca mitologia, ale same rytuały są niezmienne i trwałe - według mnie studiowanie materiałów etnograficznych ludowych słowiańskich może jeszcze zaskoczyć niespodziankami.
6. W moich poszukiwaniach kultury słowiańskiej z powodu braku źródeł pisanych rodzimych staram się wykorzystywać swoją intuicję ludzką opartą na poznawanej wiedzy kierunkowej, specjalistycznej o Słowiańszczyźnie i ogólniej pradziejach ziem polskich, ale też moje zasoby wiedzy świadomej i podświadomej z innych zakresów.
7. Aspekt niezrozumiałości magii używanej przez Słowian w odpowiedzi na magię życia codziennego jest też ciekawy i warty zastanowienia, nie piszę poznania, bo nie ma jak go poznać, przy braku źródeł pisanych - tym większe znaczenie i pole dla poszukiwań intuicyjnych.
8. Archeolodzy i historycy nie wystrzegają się "gdybania" - tak jak opisał to jeden z autorów, w książce, którą tutaj krótko recenzowałem, każdą hipotezę, nawet najbardziej bezsensowną, przyjmują i rozważają, starając się dopasować do niej fakty i znaleziska, aby ją zweryfikować pozytywnie albo negatywnie.
9. Nie ma źródeł pisanych - zatem jest pole do dociekań i sporów naukowych, poszukiwania tzw. "drugiego", "trzeciego dna", wiedzy i umiejętności, które zostały stłumione, ale istnieją, jako naturalne, przyrodnicze cechy i możliwości organizmów żywych ludzkich i zwierzęcych, a z których Słowianie korzystali bez wątpienia - jest to ciekawe, bo poszukiwania materiałów ludowych przez licznych amatorów Polaków niemieckiego pochodzenia w Polsce w 19./20.w. i ich raczej realistyczne interpretacje skłaniają do widzenia kultury słowiańskiej jako raczej realistycznej, z pomniejszeniem roli magii, skutecznych czarów, parapsychologii itp.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – FAŁSZYWE PYTANIA
W tym tekście chcę wyjaśnić pewne wątki z tekstu poprzedniego.
Chodzi o to, że nauka "polska", szczególnie po 2.wś., co do Słowiańszczyzny starożytnej polskiej stawia sobie błędne pytania i tymi fałszywymi problemami infekuje umysły Polaków, prowokuje zbędne zamieszanie, niepotrzebne spory.
SKĄD SŁOWIANIE PRZYSZLI NA ZIEMIE OBECNEJ POLSKI?
Są tutaj dwie teorie: autochtoniczna (pochodzenie miejscowe) i allochtoniczna (pochodzenie napływowe) – są argumenty na obie strony, zatem to pytanie jest raczej nierozstrzygalne, nie ma jednoznacznej odpowiedzi - przynajmniej na razie, problem raczej dla specjalistów niż hobbystów, miłośników kultury słowiańskiej.
-
W CO WIERZYLI SŁOWIANIE?
Kultura słowiańska rodzima nie była i nie jest oparta na wierzeniu, ale na wiedzy i umiejętnościach, nauce i pracy - procesie uczenia się, nabywania i doskonalenia zdolności praktycznych, przejmowania wiedzy pokoleniowej.
Fałszywy dla Słowian problem religii, wierzeń i wiary przyniosła na teren Słowiańszczyzny obca religia i kultura.
Słowiański kult rodu i rodziny nie wymaga nadmiernej wiary w abstrakcje – wyjątek: zaświaty, skąd nieżyjący przodkowie opiekują się żywymi potomkami.
Perun, Światowid, Weles i inne tym podobne biesy są osobowymi sposobami rozumienia działania przyrody, a nie obiektami wierzeń, czy religii.
Gdy nie znano jeszcze praw przyczynowo-skutkowych działania samoczynnych mechanizmów przyrody bies był tym, kto je wykonuje.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - SYGNAŁY PRZYRODY
Ogólnie znaną rzeczą jest, że przyroda wysyła sygnały wyprzedzające zdarzenie katastrofalne.
Np.:
- dym z krateru wulkanu przed wybuchem, który można zauważyć kilka dni wcześniej, lub
- słabe wstrząsy ziemi przed trzęsieniem ziemi, które wyczuwają zwierzęta, lub
- trzaski w górotworze w kopalni przed zawaleniem pokładu węgla
- uważni i spostrzegawczy uciekną i przeżyją.
Nieznaną rzeczą z pogranicza magii jest to, co wynika z mojego osobistego nieprzyjemnego doświadczenia życiowego - chociaż może i to jest normalne:
Złodziejowi za pierwszym razem określonego typu kradzież twojego mienia może się nie udać, ale jeśli tego nie zauważysz i nie zabezpieczysz się właśnie w tym miejscu - to jego powtórna próba kradzieży będzie skuteczna.
Po prostu: sygnały przyrody trzeba traktować poważnie jako ostrzeżenia.
Przysłowie mówi: "Do trzech razy sztuka" - ale nie licz, że już za drugim razem uda ci się przetrwać nietknięty, jeśli sygnału ostrzegawczego nie dostrzegłeś i nie zabezpieczyłeś się.
Często nie da rady wszystkich zagrożeń przewidzieć i z góry się zabezpieczyć pod każdym względem, ale gdy dostajesz od przyrody sygnał ostrzegawczy masz pierwszą i ostatnią szansę, aby coś zrobić, podjąć kroki zaradcze przed nieuchronną katastrofą - jeśli ten sygnał przegapisz, przeoczysz: SAM SOBIE WINIEN.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – SYMBOLE PRZYRODNICZE
Jest takie ciekawe pytanie:
JAKIE PRZYRODNICZE "RZECZY OŻYWIONE" I ZJAWISKA SŁOWIANIE STAROŻYTNI PRZYJMOWALI JAKO SYMBOLE LUB WYRÓŻNIKI LOKALNE, REGIONALNE LUB OGÓLNE, POWSZECHNE?
Odzwierciedla się to w nazwiskach i innych nazwach, np. geograficznych, oraz przysłowiach (krowa, lis, zając, świnia, wąż, żmija jako cechy charakteru człowieka).
Na terenie obecnej Polski musiały to być, np. drzewo BUK i rzeka BUG, skoro obca religia skopiowała tę nazwę dla swojego "stwora najwyższego".
W Polsce nazwisko CZARTORYSKI mogło być odbiciem "czarta" z dawnej kultury słowiańskiej.
Może BIESZCZADY jako kraina biesa słowiańskiego.
W Polsce liczne miejscowości nazwane od miejscowych lasów jednogatunkowych, monokultur:
- BORY, BÓR - sosnowy lub świerkowy;
- DĄBROWA - dębowa;
- JAWORZYNA - jaworowa;
- BUCZYNA - bukowa
- BRZEZINA - brzozowa;
- ŁĘG - łęgi
- GRĄD - liściaste
- OLS - olszyna
- itd.
CZY U SŁOWIAN POLSKICH LICZYŁ SIĘ ORZEŁ, CZY MOŻE SYMBOL TEN NARZUCILI NORMAŃSCY Z POCHODZENIA PIASTOWIE?
Z terenu Rosji znamy NIEDŹWIEDZIA i WILKA.
"Cudze chwalicie, swego nie znacie ..."
Ale kultura słowiańska rodzima przetrwała w całości, zmiany były i są tylko powierzchowne.
Dowcipne jest w tym to, że ludzie kontynuują kulturę słowiańską rodzimą, nawet nie wiedząc, nie pamiętając, że te obyczaje i zwyczaje, obrzędy i rytuały, tradycje, są nasze własne, słowiańskie i polskie.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – PYTANIA
Wydaje się, że stawianie właściwych pytań jest ważniejsze niż dawanie niepełnych, wątpliwych odpowiedzi.
Zatem według mnie ważne są pytania:
JAK POWSTAŁA KULTURA SŁOWIAŃSKA?
CO UKSZTAŁTOWAŁO KULTURĘ SŁOWIAŃSKĄ I POLSKĄ Z UPŁYWEM CZASU, W PROCESIE ZMIAN, ROZWOJU, SZCZEGÓLNIE NA ZIEMIACH OBECNEJ POLSKI?
JAKIE BYŁY TO CZYNNIKI?
GENY, ŚRODOWISKO, CYKLE KLIMATYCZNE, TRADYCJA OBYCZAJOWA?
W JAKICH PROPORCJACH?
Szczególnie chodzi mi tutaj o cechy Słowianina takie jak:
- zdrowie fizyczne,
- zdrowie somatopsychiczne, spokój uczuciowy i emocjonalny,
- zdrowy rozsądek obejmujący przystosowanie do przyrody,
- indywidualna zaradność, przedsiębiorczość,
- pracowitość,
- tolerancja,
- cierpliwość,
- filozofia życia i pracy we wspólnocie rodzinnej,
- pogodzenie z losem, z ciągiem zmian prowadzącym od narodzin do śmierci człowieka, docenianie wartości, które przynosi wiek, bez specjalnego żalu za tym, co minęło,
- kult rodu: "Pokładziny", "Dziady" itp. uroczystości cyklu rocznego (jak "Kupała", symboliczne "topienie Marzanny") i cyklu życia człowieka (jak urodziny, wesele, godny pogrzeb seniorów rodu obojga płci),
- ustny (czy tylko ustny?) i praktyczny przekaz pokoleniowy kultury: wiedzy i umiejętności - elastyczny, gdzie utrzymanie tradycji jest ważne, ale nie jest ważniejsze niż zdrowy rozsądek i dostosowanie do doraźnych okoliczności,
- pewnego rodzaju naiwność, ufność – ułatwiająca oszukańczym perfidnym obcym kulturom i ideologiom nazwanym religiami zagnieżdżenie się wśród Słowian, podczas gdy kultury jawnie sprzeczne ze słowiańskimi ideałami, wartościami typu rodzina i ród, wolność osobista, równość, demokracja obywatelska, są przez nich zwalczane - czasem od samego początku.
Zauważyć trzeba, że cechy te są wspólne dla Słowian Zachodnich (np. Polska, Czechy, Słowacja, Meklemburgia, Brandenburgia, Saksonia, Łużyce, Bawaria), Wschodnich (np. Białoruś, Rosja) i Południowych (np. Chorwacja, Serbia, Bułgaria), ale też promieniują poza sam obszar Słowiańszczyzny (np. Węgry).
-
Powstaje tutaj ważne pytanie:
CZY KULTURA SŁOWIAŃSKA RODZIMA POCHODZI W CAŁOŚCI Z UWSPÓLNIOTOWIONYCH OBSERWACJI PRZYRODNICZYCH SŁOWIAN, CZY MOŻE ZAWIERA TEŻ W CZĘŚCI CECHY SŁOWIAŃSKIE RASOWE I WŁAŚCIWOŚCI SAMEGO INDYWIDUALNEGO SŁOWIAŃSKIEGO OBSERWATORA PRZYRODY, TJ. JEGO UMYSŁ, PSYCHIKĘ, UCZUCIA, EMOCJE, POJĘCIA, UOGÓLNIENIA, ABSTRAKCJE ITP.?
Nie mam w tym temacie pełnej jasności, lecz tylko pojedyncze spostrzeżenia.
Np.:
Przyroda mówi do każdego wnikliwego obserwatora – wieloma kanałami informacyjnymi: wyglądem, ruchem, dźwiękiem, smakiem, barwą, zapachem, wrażeniami dotykowymi, zachowaniami mniej lub bardziej agresywnymi itd., ale nie wyraża tego słowami, czystymi pojęciami.
Obrazy takie można przyjąć bezpośrednio lub uznać za sygnały, symbole, znaki.
Postępuje tak każda indywidualna "rzecz ożywiona" w przyrodzie, a nawet rzeczy zmieniające się z czasem, ale nieożywione, jak rzeka, staw itd., uosobione w postaci biesów, czartów odpowiadających siłom przyrody i poglądowi Słowianina na siebie samego (przykład: "Szumy nad Tanwią").
Kultura słowiańska przejmuje tę wskazówkę przyrody w postaci zalecenia: "trzeba myśleć i robić – daremna mowa, strzępienie języka, jest zbędne".
Wyraził to np. Wojciech Młynarski w piosence jako zalecenie: "Róbmy swoje.".
Stoi to w jawnej sprzeczności do obcej kultury (i religii, ideologii), która od ponad 1.000 lat rozgościła się w Polsce, a która z gadania po próżnicy zrobiła sobie źródło ogłupiania Słowian, robienia im salcesonu z mózgu, wygodnego życia na koszt Polaków, feudalnego ich uzależniania i wykorzystywania, i zysków.
-
Powstaje tutaj zatem następne pytanie:
CZY TRAKTOWANIE KAŻDEGO INDYWIDUALNEGO ŻYWEGO TWORU PRZYRODNICZEGO, A NAWET NIEOŻYWIONEGO ELEMENTU, ZJAWISKA PRZYRODNICZEGO, JAKO BIESA, TZN. JAKO PEWNEGO RODZAJU OSOBY MA OBECNIE SENS?
Słowianin z pewnością dostrzegał różnicą pomiędzy sobą a drzewem, którego używał na opał, ale mimo to przypisywał temu drzewu w trakcie jego życia pewne cechy osobowe analogiczne do samego siebie wykraczające poza mechanizmy przyrodnicze.
CZY POWYŻSZE TWORY PRZYRODNICZE, POZA WYKONYWANIEM MECHANIZMÓW PRZYRODNICZYCH ZDETERMINOWANYCH JEDNOZNACZNYMI PRZYCZYNOWO-SKUTKOWYMI PRAWAMI BIOLOGII, FIZYKI I CHEMII, DOKONUJĄ NP. WŁASNYCH INDYWIDUALNYCH WYBORÓW?
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - SPRAWIEDLIWOŚĆ I ZEMSTA
Istnieją koncepcje kulturowe uniwersalne dla ludzkości, a może nawet dla całego świata ożywionego.
Takim naturalnym zjawiskiem poznawanym przez dziecko na zasadzie odruchu jest kwestia sprawiedliwości i zemsty.
Chodzi przykładowo o rzeczy, które dziecko dostaje, albo samo znajduje, a które uważa za swoje własne - a które zostają mu odebrane wbrew jego woli siłą.
Jest tutaj naturalne poczucie sprawiedliwości, a wobec występującej w tej sytuacji jawnej niesprawiedliwości pojawia się też naturalna potrzeba przywrócenia sprawiedliwości - "równowagi we wszechświecie".
Dziecko usiłuje odzyskać swoją własność fizycznie - wyrwać z ręki złodziejowi, a przy niepowodzeniu protestuje i zgłasza problem starszym.
Gdy to nie poskutkuje lub się powtarza pojawia się problem zemsty na agresorze, napastniku, przeciwniku.
Słowianie, podobnie jak w walkach o przywództwo, czerpią tutaj wzorce z przyrody, z walk godowych zwierząt - są to zatem walki umowne - zacięte, albo nawet krwawe, jak u kiboli, ale rzadko zabójcze.
Jest tutaj znacząca różnica w stosunku np. do kultury islamskiej, która napływa do Europy, gdzie zemsta za prawdziwe lub urojone krzywdy kończy się śmiercią - były już przykłady takiego zabójstwa nieświadomego Polaka w Polsce.
Jest to problem zemsty nieproporcjonalnej do prawdziwej albo urojonej krzywdy, być może nawet uchybienia znanego tylko na poziomie ich kultury.
W kulturach cywilizowanych dzieci są uczone od początku dzielenia się swoją własnością, zabawkami - co jest odmienne w stosunku do postępowania w kulturach barbarzyńskich, gdzie nauka obejmuje egoizm, ciągnięcie ile się tylko da do siebie - jest tego typu wideo dzieci żydowskich w internecie.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - REKONSTRUKCJA OBRAZU ŚWIATA
Uznaję kulturę słowiańską rodzimą Polski za wielką wartość, szczególnie wobec braków, niedostatków i absurdów obcej kultury, która od dawna opanowała, zdominowała umysły Polaków.
Brak jest dla kultury słowiańskiej świadectw własnych pisanych, dlatego dla jej zrekonstruowania stosuję metodę intuicyjną opartą na poznawaniu tych elementów wiedzy o Słowianach, które można uzyskać ze wszystkich możliwych źródeł, szczególnie etnograficznych i archeologicznych, i układaniu tego w jakąś logiczną całość, z eliminacją wiadomości, które wydają się przypadkowe, okazują się nie pasować do całości.
Stosuję przy tym metodę kolejnych przybliżeń, w sensie tego, że mój obraz Słowiańszczyzny zmienia się w miarę kolejnych przemyśleń, tj. stan aktualny może nie odpowiadać temu, co napisałem na ten temat poprzednio - chociaż główne tezy pozostają stałe, już ustalone jako fundamenty.
Tak zatem uważam obecnie, że Słowianie usiłowali zrozumieć świat, w którym żyją, i praktycznie go opanować za pomocą wiedzy i umiejętności, nauki i pracy - zatem nie mieli wierzeń, wiary, religii, bogów itd.
Biesy i czarty słowiańskie były to osoby odpowiadające siłom przyrody niezależne od człowieka (Słowianin stosował tutaj rozumowanie według samego siebie), zatem trzeba je było uważnie obserwować - nie było sensu prosić je o przychylność.
Konstrukcja świata Słowian opierała się na:
- RODZIE jako piramidzie rodzin przodków, sieci powiązań pokrewieństwa (rodzice, dzieci) i powinowactwa (teściowie); i
- PRZYRODZIE jako otoczeniu, środowisku wspólnym dla wszystkich rodów.
Zmarli przodkowie przebywali wspólnie w ZAŚWIATACH (jedyna abstrakcja u Słowian), skąd wpływali na losy swoich żyjących potomków, pomagali im lub szkodzili, gdy ktoś swojej kultury i przodków nie szanował.
Koncepcja "złego ducha" u Słowian powstała stąd, że zmarły po śmierci zaczynał się rozkładać, wydzielał do powietrza szkodliwe lotne gazy trupie, i zakażał glebę i wodę - stąd spalanie zwłok, aby temu zapobiec.
Popioły, prochy swoich zmarłych Słowianie rozsypywali na wspólnym uroczysku, tj. w wydzielonym obszarze, ostępie leśnym, gdzie obchodzili też swoje uroczystości (obchodzili w sensie dosłownym chodzenia dookoła) połączone z rzucaniem uroków, tj. magia biała (dla pomocy) i czarna (dla szkodzenia).
Prośby o pomoc i wsparcie Słowianin kierował do swoich nieżyjących i żywych przodków, a nie do bogów.
Władza doradcza starszyzny u Słowian (patriarchat) obejmowała obie płcie - opierało się to na zależnościach w wielopokoleniowej rodzinie wspólnie zamieszkującej.
Cała koncepcja tego sposobu rozumienia świata była prosta, praktyczna i wprost prymitywna raczej, łatwa do pojęcia, niż finezyjna i wymyślna, bo była stworzona oddolnie przez samych ludzi, a nie przez wydzielone, oderwane od życia kasty uprzywilejowane.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – JUDEO-CHRZEŚCIJAŃSTWO A UPADEK PAŃSTWA
Ze świadectw pisanych starożytnych wiadomo, że Słowianie w zakresie polityki, ustroju społecznego, stosowali demokrację wiecową wolnych obywateli, z różnymi metodami "przekonywania" mniejszości oponentów: biciem lub później karami finansowymi.
Według mnie był to w tamtych czasach ustrój idealny, ale nie miał szansy rozwinąć się samodzielnie wraz z upływem czasu, bo obca władza piastowska (normańska) przemocą i siłą narzuciła Słowianom obcą religię wraz z kulturą, tym niemniej świetność i wzorzec dla przyszłości kultury słowiańskiej rodzimej i polskiej przypadał na czasy tej właśnie demokracji.
Słowianie podeszli do tej zmiany tolerancyjnie i cierpliwie, przynajmniej dopóki nie okazało się, że wraz z obcą religią i kulturą pojawił się ustrój feudalny, który wolnych Słowian przemienia w poddanych feudalnych - tzw. "reakcja pogańska" (1022-1039) była odpowiedzią społeczną na ten gwałt na narodzie.
Warto tutaj zauważyć, że dla Słowianina przekaz pokoleniowy ustny dominuje ponad innymi formami przekazu ze względu na brak powszechnej znajomości pisma pierwotnie.
Obca religia i kultura nie mogły zniszczyć słowiańskich obyczajów, zatem tylko wprowadziły swój pokrętny język, obce pojęcia religijne, i podmieniły nazewnictwo tradycyjnych uroczystości, które kontynuowano w formach rodzimych jako święta obcej religii.
Do przetrwania Słowiańszczyzny w dużym stopniu przyczyniła się łatwość adaptacji Słowian do zmieniających się warunków przyrodniczych otoczenia - Słowianie do obcej religii i kultury podeszli tak samo jak do zmian w przyrodzie - przystosowali się.
Demokracja słowiańska trwała i rozwijała się nadal, ale w warunkach okupacji przez obcą religię i kulturę.
Polska ówcześnie była początkowo czymś w rodzaju luźnej federacji społeczności lokalnych, rodów słowiańskich, rodzin, wsi rodowych, połączonych więzami naturalnymi pokrewieństwa, powinowactwa - pracy wspólnej i wymiany barterowej towar za towar, kultury roznoszonej przez muzyków i śpiewaków wędrownych, dziadów proszalnych.
Zauważyć trzeba, że w Polsce z upływem czasu powstało zarówno sądownictwo religijne dla sądzenia własnych poddanych, jak i wojsko biskupie wykorzystywane tak przez religię do tłumienia powstań chłopskich (np. Kostka Napierski), jak i przez państwo - czyli upadek ustroju feudalnego nie był niespodziewanym zaskoczeniem.
Niedawno zauważyłem, że każde państwo, które przyjmuje religię judeo-chrześcijańską odnosi początkowo sukces w jakimś ograniczonym zakresie, ale znajduje się na drodze do nieuchronnego upadku w czasie krótszym albo dłuższym.
Tyczy to np.:
- Rzymu w latach 313 - 476;
- Bizancjum - 1453;
- Polski w latach 966 - 1795;
- komuny katolickiej w Ameryce Południowej w XVII wieku (założona bodajże 1683 r.), która przetrwała około 150 lat;
- Francji, która upadła w 1789 roku;
- itd.
Upadek Słowian Zachodnich na ziemiach byłego NRD jest dla mnie wskaźnikiem tego procesu historycznego.
W Polsce totalny upadek w 1795 roku wynikał z bezmyślności elit państwowych wspieranej przez religię państwową, której do głowy nie przyszło, że zmiany układu społecznego są konieczne, bo zmiecie wszystko albo wojna domowa, albo napaść zewnętrzna.
Potrzebne było jedno z dwojga:
1. Państwo absolutne jak u sąsiadów, albo
2. Reforma ustroju społecznego, aby chłopom chciało się bronić tego państwa takiego jakie było.
Parę tekstów temu pojawił się oponent - dla którego ta teza okazała się tak irytująca, że zerwał dyskusję w momencie jej przedstawienia.
Świadczy to o tym, że teza ta wymaga przemyślenia i dokładniejszego uargumentowania.
Zatem:
Podstawą społeczną judeo-chrześcijaństwa jako religii państwowej jest feudalizm wynikający z samej konstrukcji tej religii, pomimo całego bajdurzenia o miłości itp. - papież i hierarchia kleru bezpodstawnie uzurpują sobie nienależne przywileje - współpracując z władzą, jaka by ona nie była, aby móc posłużyć się siłą państwa, gdyby propaganda słowna i inne, podobne i ostrzejsze metody przeciwko oponentom, zawiodły.
Judaizm wykorzystuje te same mechanizmy feudalne, z tą różnicą, że w miejsce nieomylnego papieża wchodzą rabini interpretujący ich "święte księgi".
Feudalizm, w tym feudalizm religijny, stając w opozycji do wolności i demokracji ludzi musi doprowadzić do rewolucji - nie ma innej możliwości.
Wiąże się to zatem z upadkiem dawnego ustroju, starego porządku publicznego i prawnego, państwowego ("ancient regime").
c.b.d.o.
Upraszam P. T. Czytelników o samodzielne sprawdzenie faktów i wyjaśnienie własnych wątpliwości według załączonego spisu literatury.
Ewentualnie upraszam tudzież uprzejmie o wyraźne wskazanie w komentarzach, gdzie w tym rozumowaniu, które przedstawiłem jest fragment niejasny lub niezrozumiały, wymagający uzupełnienia.
Literatura do tematu:
Helmold - "Kronika Słowian"
Karol Modzelewski - "Barbarzyńska Europa"
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - WIARYGODNOŚĆ MOJEGO OBRAZU KULTURY SŁOWIAŃSKIEJ
Od dłuższego czasu opisuję w kolejnych tekstach różne mało znane aspekty kultury słowiańskiej rodzimej według mojej własnej interpretacji starając się wywieść je logicznie ze znanych faktów i prawdopodobnych domysłów, w tym szczególnie etnografii i archeologii.
Komentatorzy od dawna zwracali mi uwagę, że opisy te wydają im się podejrzane, niewiarygodne, nie poświadczone na piśmie, zbyt uładzone wobec powszechnie narzucanego przez obcą religię domniemania, że mieszkańcy Europy, a szczególnie mieszkańcy dawnego "Barbaricum" (części Europy poza Imperium Rzymskim), w tym Słowianie - byli dzikusami, bardziej zwierzętami niż ludźmi, dopóki nie dostąpili "łaski wiary" obcej religii.
Muszę zatem wskazać na fakty i rozumowania logiczne, które potwierdzają te moje opisy.
Po pierwsze zatem, według mnie wiarygodność dokumentów pisanych z tego wczesnego okresu jest bardzo niska, bo obcy opisywali zjawiska w Europie, które znali tylko z widzenia lub nawet tylko z opowieści, które interpretowali w swoich kategoriach rozumienia, według własnej wiedzy i kultury, w tym szczególnie religii.
Pisali też panegiryki na chwałę swojej religii i rodu panującego oraz potępiali kulturę tubylczych "dzikusów" na podstawie pojedynczych zdarzeń negatywnych.
Kolejno dochodzi tutaj skłonność ludzi do sensacji - pomijane milczeniem jest tysiące zdarzeń normalnych, rutynowych, gdzie procedura ustalona doświadczalnie prowadzi do zaplanowanego wyniku, a pamiętane i opisywane są przypadki skomplikowane, ryzykowne, sprawy sądowe, zbrodnie, zabójstwa i wojny, przywódcy i celebryci itp.
Po drugie trzeba uwzględnić warunki życia Słowian i konsekwencje z tego wynikające.
Preferowanym zajęciem Słowian jest rolnictwo uzupełniane przez hodowlę zwierząt domowych, pasterstwo, zbieractwo runa leśnego, budowa domów ze znacznym udziałem pracy własnej, zdobnictwo wewnątrz i zewnątrz itd. - a zatem życie osiadłe, w rodzinie, wspólne we wsi rodowej, i praca wspólna.
W warunkach klimatycznych Europy środkowej ze śnieżnymi zimami wymagało to wyrobienia prawie do formy instynktu zmysłu przewidywania i zapobiegliwości - dla przetrwania rodziny nie wystarczy znaleźć sobie doraźne schronienie dla siebie i przespać mrozy.
Stworzyło to specjalną kulturę ludzi praktycznych i zainteresowanych sprawami lokalnymi przede wszystkim.
Powierzanie władzy państwowej obcym (jak wareskim Rurykowiczom w Rosji) nie było tutaj niczym szczególnym ("niech na całym świecie wojna, byle polska wieś zaciszna, spokojna").
Stąd wynika, że pomimo całej różnorodności i dowolności postępowania Słowianina w życiu, do przetrwania i rozmnożenia preferowani byli ludzie rozsądni, zdyscyplinowani i myślący.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – CEZURA I GRANICE
Gdy zaczynałem zajmować się Słowiańszczyzną, a w tym kulturą słowiańską rodzimą polską, kilka lat temu, wyznaczyłem sobie:
1. pewien określony zakres tematyczny,
2. cezurę czasową i
3. granice obszarowe.
Początkowo miała być to zatem ARCHEOLOGIA słowiańska do roku 966 z mojej południowo-wschodniej ćwiartki Polski, bo chciałem poznać, co nasi bezpośredni przodkowie pozostawili po sobie z kultury materialnej w okresie suwerennego rozwoju.
Szybko się okazało, że takich zabytków w muzeach jest mało, bo:
1. przodkowie byli bardzo ekologiczni, wytwarzali swoje wyroby z materiałów biodegradowalnych;
2. przodkowie preferowali pozostawić po sobie potomstwo i przekazywanie kultury przez pokolenia (kult rodu).
Zmuszony zatem zostałem rozszerzyć zakres czasowy do tyłu do początków pobytu ludzi na tym terenie z uwzględnieniem zlodowaceń, w przekonaniu o jakiejś ciągłości rozwoju kultury materialnej w czasie pomiędzy kolejnymi kulturami, a następnie wobec znanych wędrówek ludów starożytnych do obszaru całej obecnej Polski.
Irytowały mnie jednak interpretacje opisowe załączone do eksponatów muzealnych - pomijające warunki i okoliczności lokalnego miejsca powstania, z poszukiwaniem źródeł na bliskim wschodzie lub ostatecznie w Europie zachodniej lub południowej, północnej, podczas gdy ja widziałem w tym motywy miejscowe.
Rozszerzyłem zatem zakres tematyczny poszukiwań wiedzy do LITERATURY źródłowej i opisowej tego okresu pradziejowego, ale i tam nie znalazłem informacji, których oczekiwałem.
Musiałem zatem zacząć pisać o tym sam.
Po zapoznaniu się z fundamentalnym cyklem książek Moszyńskiego (wyjście do całego obszaru obecnej Słowiańszczyzny, a nawet poza - do Węgier) i przemyśleniu problemu uznałem, że cezurę czasową roku 966 trzeba zachować, ale przyjąć ciągłość rozwoju kultury słowiańskiej ludowej w zakresie ETNOGRAFII i ETNOLOGII, wobec osiadłego, głównie rolniczego, trybu życia dawnych Słowian.
Z tym, że rok 966 nie może być rozumiany ostro, jako nagły przełom, ale jako szczyt pewnej skumulowanej fali zmian trwającej według źródeł co najmniej od roku 963 – tempo zmian wprost zdumiewające, niewiarygodne na tamte czasy.
Skłaniam się do teorii, że państwo polskie jest tworem podboju wojowników normańskich, tj. skandynawskich, nie mam jednak pełnej jasności, czy piastowska elita władzy była od początku wyłącznie normańska, czy może do elity władzy dołączyli także wojownicy słowiańscy z kolejno podbijanych, poddających się grodów, które w części były rozbudowywane albo przenoszone w miejsca strategicznie ważne z punktu widzenia obrony państwa lub handlu.
CZY GRODY ÓWCZESNE BYŁY TO TYLKO PRZYGOTOWANE, PUSTE MIEJSCA EWAKUACJI I WSPÓLNEJ OBRONY LUDNOŚCI NA WYPADEK ATAKU, WYPOSAŻONE W BROŃ I ZAPASY ŻYWNOŚCI, WODY, CZY MOŻE BYŁY OŚRODKAMI ADMINISTRACYJNYMI ZE STAŁĄ ZAŁOGĄ?
Słowianie na pewno dołączyli do elity, gdy "za króla Olbrachta wyginęła szlachta".
Przy tym celem moim jest orientacja w sposobie i filozofii życia Słowian, zatem nie wszystkie odpowiedzi są mi potrzebne do budowy takiego wstępnego obrazu.
Nawiasem mówiąc, byłem kiedyś na wystawie archeologicznej czasowej przekrojowej różnego typu ozdób z terenu Polski - w odpowiedzi na moją prośbę panie pilnujące znalazły, wybrały mi z różnych gablot ozdoby sprzed 966 roku i chyba same były zaskoczone tym zestawem tematycznym motywów, który z tego wyniknął - bo znalazła się nawet ozdoba ze znanym motywem tańczącego Sziwy – jakby wprost skopiowanym z książki.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - OBYCZAJE I RELIGIA
Zanim przejdę do właściwego tematu tego tekstu trzeba parę rzeczy wyjaśnić:
1. UCZEPIŁEM SIĘ TEMATU SŁOWIAŃSZCZYZNY I SŁOWIAN, KULTURY SŁOWIAŃSKIEJ - DLACZEGO? - PRZECIEŻ JUŻ DAWNO POLACY JAKO CAŁY NARÓD NIE SĄ CZYSTYMI RASOWO SŁOWIANAMI, DLACZEGO POWINNIŚMY WRÓCIĆ DO SWOJEJ KULTURY RODZIMEJ?
Według mnie Słowianie, Słowiańszczyzna, to wolność, która jest ich cechą główną, dominującą - jest, bo Słowianie nadal istnieją, a obcy imigranci na ziemiach polskich tak nasiąknęli atrakcyjną kulturą słowiańską, wolnością, (np. Niemcy), że trudno im powrócić do sztywnych wymagań własnych kultur rodzimych - w Polsce narzekają na chaos i sobiepaństwo, a u siebie musieliby podlegać reedukacji, aby się z powrotem przystosować do ścisłej hierarchii społecznej i ściśle przestrzeganego prawa.
Zaraz za wolnością idzie życie i zdrowie w szerokim znaczeniu.
Polacy coraz lepiej zdają sobie sprawę, że obecna kultura Polski jest obca, narzucona Polsce przemocą i zbrodnią (np. Kazimierz Łyszczyński), i raczej niezbyt dla nas sensowna, kontynuowana siłą bezwładu.
2. Zauważam, że moja argumentacja przy opisywaniu poszczególnych syntetycznych tematów z zakresu Słowiańszczyzny składa się z gotowych klocków jakby, powtarza się - to dobrze, bo znaczy to, że mój obraz Słowiańszczyzny, w tym polskiej, jest jednolity, że nowo poznawane informacje nie burzą struktury nagromadzonej wiedzy, chociaż czasem bywają diametralnie odmienne, sprzeczne, ale te argumenty też powinny zostać opracowane przeze mnie całościowo - jest to obraz hipotetyczny, ale takiego nie tworzą archeolodzy, historycy, którzy raczej toną w ilości odkrywanych znalezisk, ich katalogowaniu, opisywaniu i innych czynnościach tego typu.
-
Przechodząc do tematu tytułowego, tak jak wyżej, zresztą już o tym pisałem kilka razy w różnych tekstach po trochu:
- według mnie, na podstawie znalezisk archeologicznych i źródeł pisanych protohistorycznych (obcych) i historycznych (własnych), kultura pradziejowa ziem polskich, w tym słowiańska rodzima, nie znała pojęcia religii i wierzeń, czy "boga najwyższego", hierarchii bóstw innych jak tylko związanych z siłą zjawisk środowiskowych i pogodowych, obyczaje ustalały się przez naśladownictwo, obrzędy, rytuały powstawały w wyniku obserwacji i doświadczeń przeszłych (wypadków w życiu i pracy), udanych kuracji, refleksji, w tym zdrowotnej, jak trzeba postępować krok po kroku, aby być bezpiecznym: mieszkanie, żywienie, postępowanie z dziećmi, chorymi, w tym z ciężarnymi, starszymi, postępowanie ze zwłokami, w tym z ciężkich chorób zakaźnych - to wszystko było przesycone magią, obudowane mnemotechnicznymi bajkami, mitami, ściśle jednak powiązane z praktyką dnia codziennego, najprostszymi potrzebami naturalnymi typu pusty brzuch (głód), choroba, starość itp.
Zaczątki religii, trudne do pojęcia dla ludzi, którzy żyli w polskich warunkach środowiska i klimatu, surowych, wymagających ciężkiej pracy fizycznej i przewidywania, przygotowania do przetrwania zimy, zaczęły powstawać w Polsce dopiero wskutek kontaktów handlowych z innymi terenami, ludami, a szczególnie w odpowiedzi na nacisk kulturowy obcych agresywnych religii.
Słowianie przyjęli narzuconą przemocą obcą kulturę z cierpliwością i tolerancją, i próbowali przystosować swoje obyczaje rodzime do zakazów i nakazów religijnych, rzadko stawiając zdecydowany opór, a raczej znosząc te absurdy.
Ważna uwaga: Słowianie przyjęli z konieczności obcą religię i kulturę, ale raczej tylko w takim zakresie, który dał się pogodzić z kulturą słowiańską rodzimą.
-
W Słowiańszczyźnie twory niewidzialne, pozazmysłowe: biesy, czarty, tj. stwory osobowe odpowiadające różnym siłom przyrody - tworzą świat równoległy do ludzkiego, ale nie nadrzędny nad ludzkim, nie ma tam też hierarchii, ani tworu najwyższego, mimo że najsilniejszy jest Perun odpowiadający piorunowi.
-
mnie raczej kultura słowiańska jako model społeczny, sposób życia, ciekawi, luźny, lokalny model organizacji społeczeństwa.
Wszelkie łączenie Słowiańszczyzny z obcymi kulturami jest nieporozumieniem.
1. Polskość w Słowiańszczyźnie definiowała wspólnota (bliskość) językowa.
4. Odmienności językowo-świadomościowe (pismo) doprowadziły do wyodrębnienia Słowian wschodnich.
2. Niemców przecież z tego powodu nazwano nie-mowami (Niemcami).
3. Płynność granic to też był dobry pomysł, obecnie znany jako strefa nadgraniczna z ułatwionym ruchem ludności.
-
Przyczynek do wyodrębnienia tożsamości słowiańskiej w Polakach.
Właśnie dlatego obrałem sobie za punkt widzenia Słowiańszczyznę starożytną, kulturę rodzimą polską, aby móc historię Polski oceniać z punktu widzenia zasad kultury rodzimej - zamiast wchodzić w oceny doraźne, kto obecnie ma rację, co obecnie jest bardziej korzystne.
Mnie raczej interesuje Słowiańszczyzna starożytna, kultura polska rodzima, ale historia nowsza donosi, że Polacy dopuszczali do szlachectwa obcych, także Żydów pod warunkiem nawrócenia na katolicyzm, ale w okresie zjazdów sejmowych zdarzało się, że poseł który zdradził, głosował przeciwko Polsce przekupiony przez Ruskich lub Niemców, w nocy znikał rozsiekany na szablach, wiec tolerancja miała wyraźne granice - przekonywanie przekupionego przy prawie LIBERUM VETO ma raczej mały sens.
-
Sięgając do tradycji szerokie porozumienie Słowian powinno być stowarzyszeniem pomiędzy rodami i rodzinami, być może z grupą inicjatywną.
-
Przede wszystkim zatem muszę przedstawić moje kwalifikacje do zajmowania się tematem Słowiańszczyzny i kultury słowiańskiej, w szczególności z obszaru obecnej Polski, i do wiarygodnego wypowiadania się w tym temacie.
Nie mam wykształcenia formalnego w kierunku kulturoznawstwa, archeologii lub pokrewnych tematów - w zakresie Słowiańszczyzny starożytnej jestem zatem czystej krwi pasjonatem, fascynatem, amatorem-hobbystą.
Tym niemniej wykształcenie magisterskie w kierunku administracji dało mi dobre podstawy dla orientacji w zagadnieniach państwa i prawa, w tym prawa zwyczajowego, niepisanego, jakiego używali nasi przodkowie słowiańscy, gospodarze tej ziemi.
Jestem Słowianinem, może nie czystym etnicznie, bez badań DNA się tego nie dowiem, ale nie mam potrzeby znać tego dokładnie - nie jest to dla mnie dużym problemem.
Może lepiej - uważam się za Słowianina, bo Polska wskutek słowiańskiej gościnności i tolerancji utraciła charakter kraju czystego etnicznie.
Większym problemem - który zauważam - jest zanik w przestrzeni publicznej kultury słowiańskiej - każdy w polskim społeczeństwie żyje po słowiańsku, prywatnie i rodzinnie, kontynuuje słowiańskie wartości i filozofię życia jako minimum, podstawę życia społecznego, ale obcy, którzy przejęli władzę w Polsce, dokładają do tego własne cechy kulturowe, i z tym usiłują przykrywać i zmieniać obecną polską kulturę słowiańską rodzimą - czynią tak od 966 r., a zwłaszcza od zakończenia 2.wś. - nasiliło się to jeszcze bardziej po 1989 r.
Zaznaczam, że aby móc się wypowiadać o kulturze słowiańskiej rodzimej w sposób mniej więcej autorytatywny przejrzałem, z konieczności dość pobieżnie i krytycznie, całe stosy literatury przedmiotu, uwzględniając też perspektywę porównawczą, tj. spojrzenia na ogólny rozwój życia na ziem, rozwój człowieka i rozwój innych kultur ludzkich.
Zwiedziłem też kilkadziesiąt muzeów i wystaw archeologicznych – patrząc jednak krytycznie i nieufnie na zgromadzone zbiory, a w szczególności na załączone do tych zabytków interpretacje i opisy.
Z powodu braku pisma, zatem braku zasad pisanych – kulturę słowiańską wyznaczały ogólne granice naturalne życia ludzkiego na ziemi i cechy osobiste charakteru człowieka, w tym przede wszystkim indywidualizm, wolność, równość, demokracja – zalety i wady, i wynikający z tego zdrowy rozsądek wspólnotowy (ang. "common sense").
Niczego w kulturze nie można wykluczać, w tym nie można wykluczyć pojedynczych przypadków przeciwnych, a nawet sprzecznych ze sobą, ale co do zasady kultura słowiańska była oparta na współżyciu rodzinnym, kulcie rodu i przystosowaniu do przyrody, zatem ja szukałbym innego wyjaśnienia znalezisk archeologicznych klasyfikowanych jako ofiary, szczególnie ze zwierząt lub ludzi, bo mi to nie pasuje do całości tego, co wiem o kulturze słowiańskiej.
O zostawianiu drobnych podarunków, jedzenia dla skrzatów domowych (domowik) słyszałem, ale zarzynanie byków to nie u Słowian, nie znam takiej tradycji - byki to się tutaj kastruje i w ten sposób przerabia na użyteczne woły robocze – według mnie krwawych ofiar to u Słowian nie było co do zasady.
Ani do Welesa, ani do krwawych ofiar nie znam wiarygodnych źródeł z ziem polskich, a z całości kultury słowiańskiej polskiej wynika, że takie doniesienia byłyby mało prawdopodobne.
Początkowo tematem moim była Słowiańszczyzna starożytna, rodzima, zapomniana i wymazywana z pamięci społecznej kultura słowiańska na tle innych kultur archeologicznych, w szczególności z obecnych terenów polskich.
Dużo na ten temat przeczytałem, nie sugerując się jednak poglądami poszczególnych autorów, bo autentycznych pewnych źródeł brak, zatem z góry uważałem je za nie mające podstaw w wiarygodnych źródłach pisanych, wycinkowe i niedopracowane, ze szczególnym poszukiwaniem wzorców obcych i niedocenianiem wzorców rodzimych i pomysłowości Słowian.
Równolegle zjeździłem dużo muzeów archeologicznych, okręgowych i regionalnych z działami archeologicznymi, starając się patrzeć na te eksponaty raczej własnymi oczami i szukać skojarzeń ze znaną mi kulturą polską obecną i historyczną niż sugerować się załączonymi tam opisami, bo uznałem, że te interpretacje przeszłości Polski są stronniczo zmanipulowane przez naukowców polskich obcego pochodzenia.
Z czasem doszedłem jednak do wniosku, że moje interpretacje kultury słowiańskiej polskiej:
1. Oparte są głównie na argumentacji wynikającej z ciągłości kultury słowiańskiej i polskiej, zatem przy braku dobrej woli oponenta mogą być kwestionowane i poddawane w wątpliwość;
2. Nie mają szansy przebić się do szerszej świadomości społecznej, podważyć interpretacje obowiązujące w tzw. nauce "polskiej" - a dyskutowanie tego byłoby typową jałową dyskusją akademicką czy humanistyczną, z której nic nie wynika, która nie ma znaczenia.
-
W Polsce sprawiedliwość wywodzi się z prawa zwyczajowego kultury słowiańskiej rodzimej.
-
Wielcy filozofowie starożytności wyprowadzali swoje idee z tradycji swojej kultury, dziwne, że Słowianie nie posiadają takiej spisanej filozofii, chociaż może trzeba by ją raczej wyprowadzić z obyczajów, prawa zwyczajowego.
-
Mnie jeszcze w PRL uczono, że jako Polak jestem potomkiem kultury klasycznej (grecko-rzymskiej) i judeo-chrześcijańskiej (bliskowschodniej).
Ale to jest tylko mała część prawdy,
przede wszystkim jestem Słowianinem, a jako taki jestem elementem przyrody: dzieckiem ziemi, wody, powietrza, lasu, słońca i wiatru.
Z wielkim oburzeniem i irytacją odbieram teksty inteligentów i erudytów polskich, którzy swoje wywody popierają argumentami z zakresu filozofii klasycznej (kultury grecko-rzymskiej, łacińskiej) lub judeo-chrześcijaństwa.
Uznaję to z widoczny znak braku znajomości kultury słowiańskiej rodzimej (i takiejże obyczajowości oraz filozofii).
Przypomnijmy, że kultura i filozofia słowiańska przekazywana była bezpośrednio przez mowę i zachowania, reakcje - przyjmuję tutaj za nieudowodnione istnienie hipotetycznego pisma słowiańskiego.
Pozytywne jest jednak to, że nawet nie odwołując się do tego dziedzictwa pozostajemy ciągle zanurzeni w obyczajowości słowiańskiej, a to znaczy, że argumenty "klasyczne" dobieramy według słowiańskiej hierarchii wartości.
-
Z innych kontrowersyjnych problemów:
- u Słowian monogamiczny związek małżeński mężczyzny i kobiety, i rodzina, był zwyczajem, bo gdy w XVI w. judeo-chrześcijaństwo wymyśliło ślub kościelny nie spowodowało to jakichś widocznych zmian kulturowych, nie ma takich info w przekazach historycznych.
Podobnie jest z hipotezami szukającymi w obrzędach, rytuałach słowiańskich analogii do kultów, religii, wierzeń i mitologii greckiej, rzymskiej, germańskiej czy jakiejkolwiek innej - brak do tego podstaw, tym bardziej że warunki przyrodnicze (np. klimatyczne) terenów polskich były odmienne od śródziemnomorskich, zatem człowiek stawał tutaj przed odmiennymi surowymi problemami życia codziennego.
Poszukiwanie w kulturach podobieństw i różnic jest metodą owocną, ale trzeba tutaj zachować dużą ostrożność, też jeśli chodzi o kierunek wpływu wzajemnego i przepływów kulturowych.
Irytuje mnie podciąganie obrzędów i obyczajów ludów pradziejowych pod kategorię wierzeń.
-
Zakresem moich zainteresowań jest przeszłość pradziejowa ludów (człowieka) na terenach polskich, a szczególnie Słowian, tzn. prahistoria, protohistoria, starożytność i wczesne średniowiecze.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prehistoria
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prehistoria_ziem_polskich
https://pl.wikipedia.org/wiki/Staro%C5%BCytno%C5%9B%C4%87
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wczesne_%C5%9Bredniowiecze
https://pl.wikipedia.org/wiki/Archeologia_pradziejowa
Trzeba tutaj uwzględnić wcześniejsze etapy rozwoju geologicznego ziemi i wpływ kultur zewnętrznych, a czasy późniejsze tylko w zakresie rozwoju niezależnego od obcych religii.
Prehistoria jest to okres od powstania Ziemi, aż do czasów historycznych (pisanych).
Prahistoria jest okresem dużo krótszym i obejmuje tylko najdawniejsze czasy ludzkości.
Protohistoria to okres opisany jedynie źródłami pisanymi obcymi.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_dawnych_S%C5%82owian
-
U Słowian biała chusta dla mężatki (białogłowa) oznaczała, że kobieta jest w związku małżeńskim: jest żoną, matką, gospodynią w zagrodzie jej męża.
-
Polska jest państwem słowiańskim (Słowian), ale jest możliwe, że Słowianie przychodząc na ziemie polskie po najazdach Hunów i wędrówkach ludów, wbudowali w swoje społeczeństwo niedobitków poprzednich kultur tych ziem.
Właściwie to jest nawet pomysł:
- gdyby Polska prowadziła bazę DNA przestępców według wzoru USA, można by było określić statystyczny profil genetyczny przeciętnego Polaka i skład etniczny obecnej Polski - wyniki chyba mogły by być zadziwiające.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kwas_deoksyrybonukleinowy
Tradycja mówi, że chłopi-Słowianie to tzw. "sól tej ziemi", a mogłoby się okazać, że właśnie chłopi polscy są różnorodni etnicznie - bardziej powiązani ze sobą patriotyzmem i obyczajami, wartościami społecznymi (ograniczonym zaufaniem) niż wspólnotą plemienną, narodową.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ch%C5%82opi
-
Nie widzę jednak potrzeby przenoszenia na tereny polskie skojarzeń z kultami, religiami, rytuałami, wierzeniami, z innych obszarów, a nawet według mnie jest to pomawianie i oczerniania dawnych Słowian o wiarę w obce gusła, zabobony.
-
Intuicyjnie przyjmuję, że Słowianin-"poganin" czcząc stare drzewo czci zawartą w nim siłę życia, nie jest to zatem przedmiot jego czci, lecz symbol siły życiowej i długo-wieczności, odpowiadającej symbolicznie trwałości rodów słowiańskich.
CZY SŁOWIANIN MAJĄCY STOSUNEK EMOCJONALNY, W PEWNYM SENSIE PODDAŃCZY I PEŁEN ZACHWYTU, NIEMAL RELIGIJNEGO SZACUNKU, OBAWY, WZGLĘDEM ŻYCIA I SIŁ PRZYRODY ("BOGA" PRZYRODY, KTÓRA FUNKCJONUJE PRZY "BOGU" RODZIE) ODDAJE CZEŚĆ TYLKO TEMU, CO WIDZI I DOTYKA - CZY MOŻE JEDNAK SAMEJ TAJEMNICY ŻYCIA, O WIELE GŁĘBSZEJ OD WSZYSTKIEGO, CO OBCE RELIGIE I KULTURA W POLSCE MOGĄ WYMYŚLIĆ?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rod_(b%C3%B3g)
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - JAK GENY SŁOWIAŃSKIE PODBIŁY ŚWIAT
Na przykładzie Turków można pokazać:
- jak geny słowiańskie podbiły świat.
Słowianki są ładnymi, dorodnymi i płodnymi kobietami.
Wiele ich dotarło w jasyrze do obszarów tureckich.
Podobały się Turkom, dlatego Turcy wobec wielożeństwa tureckiego wiele z nich pojęli za kolejne żony.
I tutaj wchodzi genetyka:
- dzieci dziedziczą po rodzicach geny w częściach bardzo nierównych, dowodzi tego zauważalne podobieństwo z wyglądu do ojca albo matki.
Chodzi o uniwersalny zestaw genetyczny niezależny od płci, który akurat w tym wypadku kobiety słowiańskie w innych krajach przekazały następnym pokoleniom: geny zdrowia, tężyzny fizycznej i sprawności intelektualnej.
Nawiasem mówiąc po tym samym dominującym genetycznie rodzicu dziedziczy się także choroby genetyczne, dziedziczne.
U Słowian pierwotnie nie było chorób genetycznych, dziedzicznych – pojawiają się one jednak obecnie wskutek złego pokarmu i sposobu odżywiania oraz zatrutego środowiska (ziemia, woda, powietrze), skutków ubocznych zażywania leków, nowych dodatków do żywności itd., co skutkuje błędami w replikacji genów i chorobami autoimmunologicznymi, gdy układ immunologiczny nie potrafi rozpoznać prawidłowo syfu, który dostał z pokarmem, maścią, albo szczepionką, powietrzem itp.
W krajach słowiańskich jest nacisk na wychowanie, jakość człowieka.
Nie ma pisanych zasad, zatem każdy kto żyje zgodnie z niepisanymi zasadami współżycia społecznego słowiańskiego może być uznany za Słowianina, nawet gdy nie spełnia w całości albo i wcale, warunków genetycznych przynależności etnicznej.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - ŹRÓDŁA KULTURY I CYWILIZACJI SŁOWIAŃSKIEJ
Temat, który chcę tutaj omówić jest szeroki i złożony.
Częściowo przedstawiałem go już po trochu w poprzednich tekstach.
W tym krótkim tekście nie ma możliwości przedstawić go w całości, a jedynie zasygnalizuję punkty według mnie podstawowe, na których rozpięta jest cała kultura i cywilizacja.
To, co przedstawię poniżej nie jest może niczym nowym, jest to znane z literatury, ale ma słowiański rozkład akcentów.
Może być mi tutaj stawiany zarzut braku świadectw źródłowych pisanych i tworzenia pewnego nieudokumentowanego obrazu, ale mam nadzieję, że obraz który stworzę będzie na tyle spójny względem materiałów etnograficznych, archeologicznych, a nawet pisanych, że trudno będzie przedstawić wersję alternatywną.
Chodzi o:
1. źródła pochodzenia kultury i cywilizacji słowiańskiej, ale też o
2. sposób jej istnienia u kolejnych pokoleń, trwałość i ciągłość rozwojową kulturową i cywilizacyjną u każdego kolejnego pokolenia Słowian, pomimo braku przekazu pisanego.
Te oba powyższe punkty trzeba analizować w kontekście podmiotowym i przedmiotowym, statycznym i dynamicznym, tj. Słowian jako wspólnoty językowej, etnicznej i pojedynczego, indywidualnego Słowianina, oraz rodu i środowiska życiowego Słowian, tj. przyrody jako procesu rozwojowego.
I znowu przedstawię kilka odrębnych założeń i przesłanek do rozumowania, zamiast przedstawiać gołosłowne twierdzenia - które razem tworzą obraz sposobu życia wspólnoty słowiańskiej na poziomie wsi rodowej i regionu:
1. W tego typu wspólnocie trudno oddzielić źródła kultury, szczególnie kultury codziennej, od sposobu i trybu życia według wymogów i konieczności naturalnych.
2. Sposób życia Słowian we wsiach rodowych wskazuje, że znali oni dobrze rolę rodziny i wspólnego zamieszkiwania dla bezpieczeństwa i wspólnej pracy - zapewniało to też wspólny uzgodniony światopogląd, obyczaje, zwyczaje, uroczystości itp.
3. Wzorców zachowania i postępowania dostarczało przede wszystkim życie w rodzinie i we wspólnocie społecznej osób pokrewnych i powinowatych oraz uważna obserwacja przyrody i przekazywanie doświadczeń poprzez pokolenia, gromadzenie i nawarstwianie wiedzy.
4. Wiedza i umiejętności poprzez naukę i praktykę przechodziły z ojca na syna i z matki na córkę - co pozwalało w naturalny sposób uwzględnić wiedzę specjalistyczną potrzebną zależnie od płci, np. na temat sposobu działania własnego ciała.
5. Nie ma "mądrej" księgi.
- JAK ZATEM NARASTA WIEDZA?, I NIEMNIEJ WAŻNE PYTANIE:
- JAK USUWANA JEST WIEDZA SZKODLIWA, NIEAKTUALNA?
Wiedza pochodzi z obserwacji przyrody, w tym siebie samego, należy do całej wspólnoty, jest rytualizowana, gdzie rytuały to ciągi czynności - skuteczne procedury prowadzące do pożądanego celu, samo życie człowieka jest też takim rytuałem prawidłowego życia - przy tym życie człowieka jest podzielone rytuałami inicjacji, przejścia pomiędzy kolejnymi etapami funkcjonowania we wspólnocie, jako dziecko, dorosły, mąż i żona, ojciec i matka, senior, z tradycyjnie przypisanymi prawami i obowiązkami wieku.
Wobec braku dyscypliny księgi elastyczność reakcji na zdarzenia jest znacznie większa względem innych kultur.
Jest tutaj zatem miejsce dla ludzi, którzy traktują rytuał bardziej ściśle, ale też dla eksperymentatorów, ryzykantów, którzy twórczo modyfikują przyjęte tradycyjne rytuały, odmieńców.
6. Dla zdrowia genetycznego potomstwa konieczne są pokojowe kontakty ze wsiami sąsiednimi, gdzie poszukuje się żon - być może kontakty przy pracy, przygotowywaniu (wypalaniu lasu) i uprawie ziemi są nawet częste.
7. Rytuały obrzędowe rozchodzą się między wsiami sąsiednimi nieco podobnie do przepisów kuchennych, receptur na potrawy czy dodatków do ubioru - są lokalnie modyfikowane, co nadaje im charakteru lokalnego, kolorytu regionalnego, szczególnie potrzeby dostosowania np. do pracy rybaka, czy pasterza, flisaka, myśliwego itd. wymuszają takie odmiany regionalne.
8. Nie ma szamanów, ani kleru - wspólnota jest prowadzona przez starszyznę rodową (patriarchat), być może płci męskiej, ale kobiety też mają w tym swój udział, bo nie ma zasad, które by odsuwały kobiety od wpływu na wspólnotę.
9. W ten sposób ustala się prawo zwyczajowe obwarowane ostracyzmem społecznym jako wyrazem dezaprobaty, a nawet kara śmierci dla zbrodniarza, mordercy, złodzieja, oszusta, wykonywana doraźnie i bez rozgłosu (bez sądu) przez najbardziej poszkodowane osoby jako wyraz wolnej woli członków wspólnoty, którzy egzekwują demokratyczną wolę społeczności - może nawet uzgodniona ze starszyzną.
10. Własności osobistej, prywatnej, nie ma - wszystko, co jest we wspólnym gospodarstwie domowym, służy do wspólnego użytku - wymaga to jakiegoś sposobu uzgadniania, kto kiedy korzysta z danej rzeczy, kto uzupełnia braki itp.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - RUSAŁKA
Od dłuższego czasu zajmuję się kulturą słowiańską rodzimą starożytną, kontynuowaną jako kultura ludowa w Polsce.
Brakuje mi w tym jakiegoś wyraźniejszego aspektu życia seksualnego słowiańskiego, jakby ten aspekt pojawiał się dyskretnie i raczej aluzyjnie tylko przy okazji kupalnocki.
Temat ten ujęty jest wyraźniej dopiero w "Chłopach" Reymonta.
Ostatnio widziałem książkę fantazjującą na temat kultu płodności u Słowian poprzez kopulację i bardzo mnie te brednie zirytowały, bo nie ma na to żadnych dowodów.
Mam takie zabawne spostrzeżenie:
W kulturze ludowej pojawia się stworzenie dziewczyno-podobne:
- RUSAŁKA
- uwzględniając wymowę ludową słów, nazwa ta budzi dość jednoznaczne skojarzenie - przaśne, siermiężne i zgrzebne.;)
CZYŻBY TO BYŁ TEN BRAKUJĄCY DO CAŁEGO OBRAZU ELEMENT SEKSUALNY?;))
Trzeba jednak zauważyć, że rusałka jest stworzeniem wodnym, kusi chłopców do kąpieli, aby tam zajęli się nim utopiec i topielice.
To wilgotne środowisko wodne też budzi pewne skojarzenia, aluzyjne podejrzenia.
Czyli znowu jest to jakby bajka edukacyjna ostrzegająca młodych chłopców przed niebezpieczeństwem.
Pisali o tym:
Kochanowski - "Miłe początki, lecz przykry koniec bywa",
Krasicki - "Miłe złego początki, lecz koniec żałosny".
Chociaż łacińska maksyma daje też nadzieję: "Koniec wieńczy dzieło",
- TYLKO CZY O TAKI KONIEC CHODZI?
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - RUSAŁKA - WYJAŚNIENIA
Do wcześniejszego tekstu otrzymałem takie komentarze:
---
"- RUSAŁKA
- uwzględniając wymowę ludową słów, nazwa ta budzi dość jednoznaczne skojarzenie - przaśne, siermiężne i zgrzebne.;"
Adam Mickiewicz - "Świtezianka” - "A dziewczyna, jak rusałka, wyszła z fali…"
Adam Mickiewicz - "Świteź” - "Krąg dziewic — niby rusałki — w wodzie się kołysze.”
Juliusz Słowacki - "Balladyna” - "Jak rusałka po rosie biegła lekko…”
Bolesław Leśmian - wiersz "Topielica” - "Wdziałem w toni rusałkę, co wabiła spojrzeniem.”
Aleksander Puszkin – "Rusałka" -
"W tém, lekka jak błyskawica,
Bielsza od świeżego śniegu
Naga wychodzi dziewica,
I milczkiem siadła u brzegu."
-
Słowo rusałka nie jest pierwotnie słowiańskie — wywodzi się z łacińskiego rosalia, czyli "święto róż", i trafiło do języków słowiańskich dopiero w XVIII wieku. - Wikipedia
-
@zenjk, opisałeś je jako: przaśne, siermiężne i zgrzebne. Przy "filuternym" nie reagowałbym, choć to też nie to.
---
Wymagają one mojej odpowiedzi:
1. Tak jak napisałem w tekście pierwotnym skojarzenie moje jest zabawne, bo wychodzi poza sztywną wiedzę zawartą w encyklopediach - i tym się właśnie różni od sztywnej wiedzy czym życie, twórczość i twórcze podejście do tego tematu.
2. Teraz, co do tropów, na których się oparłem:
- słowo RUSAŁKA jest nieco podobne do imion rosyjskich RUSŁAN, RUSŁANA,
- użycie litery Ł wskazuje na słowiańskie pochodzenie tego słowa,
- skoro słowo to pojawiło się w poezji romantycznej, jego pochodzenie ludowe uważam za wiarygodne,
- do określeń, których użyłem, dodałbym jeszcze: FIGLARNE, FILUTERNE i JURNE,
- według mnie nie byłby to pierwszy raz, gdy słowo ludowe wchodząc na salony jest obierane ze znaczenia pierwotnego, wygładzane, wysubtelniane, pozbawiane jego dosadnego charakteru chłopskiego - aby służyć jako sentymentalna zabawka inteligenckim elitom.
3. Nie byłby to pierwszy raz, gdy słowo zapożyczone z obcych języków i uformowane po słowiańsku-polsku, ludowemu, nabiera nowego znaczenia - takiego dość wieloznacznego.
4. A jakbyś miał jeszcze jakieś zastrzeżenia, to najlepiej język staropolski ludowy jest zachowany w obecnym języku śląskim.
Nie chcę być nieuprzejmy, ale takie piękne staropolskie słowo przytoczę:
WYDUPIAJ!
Przedstawiając to słowo chcę ci tylko pokazać, że ludowy język staropolski do powszechnego użycia miał słowa dosadne, o wyraźnym zabarwieniu emocjonalnym, którego słowo RUSAŁKA zostało pozbawione.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - PRZYRODA I ŻYCIE
Z danych etnograficznych i opisów książkowych wynika stosunek dawnego Słowianina do przyrody.
Wszystko wskazuje na to, że u Słowian w ustnym przekazie pokoleniowym takiego poglądu syntetycznego na przyrodę na poziomie uogólnień nie było – było to pozostawione do własnych indywidualnych wniosków obserwacyjnych każdego człowieka względem każdego poszczególnego elementu przyrody, bez narzucania jednolitego poglądu.
Historie edukacyjne z morałem kształtowały wynikowo taki stosunek do poszczególnych elementów i zjawisk przyrody.
Dla Słowianina przyroda była wzorcem zachowania i postępowania.
Słowianin zauważał, że każdy element przyrody zmienia się z upływem czasu.
Wnioskując według siebie samego zatem uznawał każdy element przyrody za odrębny byt żyjący, za osobę, i tak samo co do zjawisk przyrodniczych, sił przyrody.
Był to stosunek praktyczny, utylitarny nie przeszkadzający mu korzystać z tego dla własnego dobra jak z przedmiotu, rzeczy – nie było w tym, żadnego specjalnego ceremoniału.
Z praktyki wiedział, że przyroda jest niezależna od jego chęci i nie ma sensu zwracać się do niej o pomoc z zaklęciami, być może wiara w zaklęcia pojawiła się później wraz z obcą religią.
Tylko pracą własnych rąk i głowy, wysiłkiem, można przyrodę przystosować do bycia użyteczną, przydatną – można nawet skłonić do współpracy, jak zwierzęta hodowlane.
Brak uogólnień w tej sprawie pozwalał mu zabezpieczyć się względem zwierząt, których oswoić, udomowić nie można i roślin trujących.
Z praktyki wiedział, że raczej trzeba przystosować siebie do przyrody (minimum koniecznych zmian w przyrodzie) niż usiłować zmienić przyrodę według własnych potrzeb, bo wymagałoby to zbyt wiele pracy, a wynik jest niepewny.
Czcią otaczał przyrodnicze twory monumentalne: stare wielkie drzewa, ogromne skały, wyniosłe góry, ale był to raczej szacunek dla ich wieku – znowu w analogii do siebie samego, swojej rodziny i rodu - nie było w tym stosunku podległości.
-
W uzupełnieniu do tego tekstu pytanie do P. T. Czytelnika:
Katolicyzm stosuje w życiu człowieka święto zwane BIERZMOWANIE.
Bez wątpienia jest to święto ukradzione ludom wcześniejszym – podobnie jak wiele innych elementów religijnych kradzionych innym ludom i religiom: Egipcjanie, zoroastrianie itd.
JAKA TO MOŻE BYĆ PIERWOTNIE UROCZYSTOŚĆ RODZIMA?
MOŻE OBRZĘDY INICJACYJNE DLA DOJRZEWAJĄCEGO CZŁONKA SPOŁECZNOŚCI WCHODZĄCEGO W DOROSŁOŚĆ?
CZY SŁOWIANIE MIELI TAKĄ UROCZYSTOŚĆ, CZY MOŻE ZOSTAŁO TO UKRADZIONE PRZEZ JUDEO-CHRZEŚCIJAŃSTWO GDZIE INDZIEJ?
-
RODY SŁOWIAŃSKIE I POLSKIE
Tak jak pisałem wcześniej w dziejach Polski interesują mnie pradzieje ziem polskich, głównie okres wczesno-słowiański do czasu utraty suwerenności około roku 966.
Do czasów późniejszych sięgam tylko po to, aby zauważyć zjawiska, które przetrwały katastrofę narzucenia obcych religii i kultury wraz z feudalizmem.
Takimi ważnymi stałymi zjawiskami kulturowymi są wszystkie zdarzenia tyczące rodziny.
Niewątpliwie zmieniały się one pod wpływem obcej religii, ale nie utraciły charakteru słowiańskiego.
Warto tutaj zauważyć, że zakładanie rodziny dopiero od niedawna w kulturze słowiańskiej wiązane jest z zauroczeniem, zakochaniem, miłością itp.
Dawniej założenie związku małżeńskiego mało na celu:
1. Nawiązanie koligacji rodzinnych z inną wpływową rodziną – tak obecnie postępują Żydzi;
2. Umocnienie rodu poprzez jak najszybsze urodzenie zdrowego potomka, najlepiej płci męskiej, jednak córka też opłacała się rodzicom, bo otrzymywali zapłatę od męża za dobrze wychowaną żonę;
3. Zapewnienie córce stabilnej przyszłości.
Szczególnie w rodzinach bogatych starano się poprzez koligacje rodzinne umocnić majątki, dlatego często zdarzały się małżeństwa starszych bogatych mężczyzn z młodymi dziewczynami z bogatych rodów, oraz małżeństwa starszych bogatych wdów z młodymi przedsiębiorczymi mężczyznami.
Małżeństwo było dobrze przemyślaną inwestycją finansową, zatem rozejścia były rzadkie, raczej sprawę małżeństw niedobranych załatwiano innymi sposobami, np. przez poszukiwanie miłostek na boku.
Małżeństwo i rodzina było zbyt ważną instytucją społeczną, aby zrywać je z powodu fanaberii.
-
PODANIA, LEGENDY, BAJKI
Przejrzałem ostatnio kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt, zbiorów bajek.
Chodzi o legendy słowiańskie zachowane w pamięci ludowej, a zbierane od dawna przez pasjonatów.
Legendy:
- polskie regionalne i tyczące miast: kaszubskie, rzeszowskie, śląskie, śląska cieszyńskiego, warmia i mazury itp.;
- litewskie i wileńskie;
- poleskie;
- ukraińskie;
- rosyjskie;
- słowackie;
- czeskie;
- itd.
Nie tyle same legendy mnie ciekawią, ile komentarze do nich.
Wiele legend jest zostawione bez żadnego komentarza lub komentarz jest tylko ściśle naukowy, odnoszący się do zjawisk językowych, nie dający szerszego pojęcia o wskazanych zdarzeniach historycznych.
Nie chcę tutaj zastępować fachowych analityków, krytyków literackich od legend, chcę tylko przypomnieć prosty fakt, że przeszłość słowiańska to nie tylko tzw. staropolszczyzna, ograniczona do okresu największego rozkwitu Rzeczypospolitej szlacheckiej.
Uwidacznia się przewaga języka mówionego nad pisanym: legendy takie zależnie od gawędziarza i regionu mogą mieć kilka różnych wersji.
Często legendy pozostają anonimowe, bo ani gawędziarze nie potrafią zadbać o swoją szerszą popularność, ani władze kulturowe teoretycznie polskie nie widzą potrzeby promocji skarbów kulturowych polskich, chociażby w kręgach polonijnych chętnych usłyszeć żywą gwarową mowę polską.
Te tradycje gawędziarskie językowe mają swoją kontynuację pisaną: pamiętniki, listy, felietony, lekka literatura obyczajowa - raczej nie przestarzała.
Przypomnijmy co ciekawsze nazwiska chronologicznie:
- Jan Chryzostom Pasek;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Chryzostom_Pasek
- Jędrzej Kitowicz;
https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99drzej_Kitowicz
- Henryk Rzewuski;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_Rzewuski
- Adam Mickiewicz;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Mickiewicz
- Jan Krzeptowski - Sabała;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Saba%C5%82a
- Bolesław Prus;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Boles%C5%82aw_Prus
- Stanisław Ligoń;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Ligo%C5%84
- Stefan Wiechecki;
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stefan_Wiechecki
- i dużo innych mniej znanych.
-
KULTURA POLSKA OSOBISTA
Istnieje w Polsce wiele poradników na temat dobrych obyczajów, dobrych manier, savoir-vivre itp. – opierają się one na tradycyjnych polskich i słowiańskich wartościach społecznych i osobistych - prawach zwyczajowych kultury słowiańskiej.
Chodzi o kulturę, obyczaj w sensie etyki społecznej i moralności osobistej, obejmującą wolność osobistą i odpowiedzialność człowieka i obywatela w ramach społeczeństwa.
Wszystko to są raczej zbiory sztywnych zasad zachowania w różnych sytuacjach, w szczególności np. przy stole, traktowania kobiet itd.
Ale chyba żaden z nich nie wyjaśnia, na czym polega kultura polska tak po prostu, jej specyfika i odrębność.
Spróbuję zatem temat ten naświetlić bliżej.
Polacy obecnie to dwie powiązane grupy ludzi: naród i społeczeństwo.
Naród to ci, którzy znają i stosują kulturę polską narodową.
Jest to kultura wysoka, która jednak wyznacza standardy dla kultury powszechnej.
Społeczeństwo to kategoria szersza: wszyscy mieszkańcy Polski - naród, oraz ci obywatele, którzy nie należą do narodu.
Z założenia Polacy przyjmują, że każdy człowiek, osoba indywidualnie, jest uczciwy, przyzwoity, ma honor i godność – oczywiście to założenie trzeba korygować, gdy ktoś okazuje się osobą nie spełniającą tych wysokich standardów elitarnych.
Na wypadek wojny kultura polska przewiduje wspólną obronę kraju, granic.
W czasie pokoju najważniejszym testem kulturowym jest małżeństwo i stworzenie trwałej rodziny.
Wiele rzeczy jest w Polsce możliwych, ale po założeniu rodziny są niedopuszczalne, bo małżeństwo, rodzina, to instytucje społeczne odwołujące się do najważniejszej wartości u Słowian: RODU – rozumianego jako piramida, sieć rodzin przodków, kontynuowanego w postaci dzieci - przekazywanie dobrych genów i polskich, słowiańskich wzorców kulturowych poprzez kolejne pokolenia.
Wiąże się to z dotrzymaniem umowy małżeńskiej, która jest umową dożywotną – nawet jeśli nie została poparta przysięgą małżeńską.
W kulturze europejskiej ujął to Hugo Grocjusz, który uznał dotrzymywanie umów (po polsku słowność) jako pierwszą zasadę prawa naturalnego.
Kultura polska, wywodząca się z kultury słowiańskiej, nie zna religijnego pojęcia grzechu - u Polaków zamiast tego stosuje się ostracyzm społeczny.
Polega to na tym, że wiarołomcy małżeńskiemu nikt przyzwoity nie podaje ręki, nie zadaje się z nim i nie utrzymuje kontaktu towarzyskiego.
Polskość polega na utrzymywaniu polskich obyczajów, kultury.
Kultura się zmienia, w szczególności Żydzi, gdy po 2.wś przejęli władzę w Polsce, usiłowali zmienić Polakom kulturę, wprowadzić swoje luźne swobody obyczajowe.
-
Trzeba zauważyć jeszcze pojęcie tzw. hipokryzji:
- w kulturze polskiej jest naturalne, że tzw. brudy, trzeba prać w domu, i nie jest stosowne wystawianie spraw prywatnych na widok publiczny – na wszystko jest odpowiedni czas, miejsce i sytuacja.
-
CZŁOWIEK - SŁOWIANIN - POLAK
Temat, który chcę poruszyć składa się z kilku aspektów, dla których ja sam jestem początkiem przemyśleń, iskrą dla dociekań problemu, jako osoba z określoną przynależnością etniczną:
Tak zatem - dla mnie jest pewnego typu dumą, że zgodnie z tytułem jestem kolejno: "Człowiekiem - Słowianinem - i Polakiem".
Dla doprecyzowania matematycznego procedury humanistycznej wskażę, że jest to kolejne wydzielanie podzbiorów ze zbioru "Ludzkość".
Matematyczne schematy w zastosowaniu do humanistyki są jednak zbyt proste:
Każdy Słowianin jest człowiekiem, ale nie każdy Polak jest Słowianinem (naród - społeczeństwo) - tym niemniej wielu przybyszy stara się dopasować do otwartej kultury gospodarza tego kraju - Polaka.
Szanuję to, kim jestem, piramidę przodków, na której stoję, ich cech genetycznych (wrodzonych), wychowania i dokonań dziejowych.
Jednak w obecnych czasach kultura ludzka i słowiańska rodzima, którą reprezentuję, i której godnym następcą, szczeblem rodu, staram się być, podlega propagandowej manipulacji - kolejno:
- Człowiek jest interpretowany jako tylko jedno ze zwierząt, organizmów żywych, a nie najwyższy obecnie znany szczebel inteligencji we wszechświecie, kosmosie, w celu pomniejszenia jego znaczenia indywidualnego jako osoby ludzkiej;
- Słowianin to rasa ludzka, a zaraz stąd wyprowadzany jest pejoratywnie rozumiany rasizm w celu zrównania ras ludzkich prymitywnych, żyjących tylko w małych społecznościach lokalnych, z ludźmi, którzy musieli opanować ogromną wiedzę, aby żyć w społeczeństwie tzw. cywilizowanym, rozumieć zależności krajowe i globalne, i działać w tych ramach organizacyjnych;
- Polak to nacjonalizm, a patriotyzm polski jest potępiany jako grupowa strategia agresywna, wcale nie obronna.
Archeolodzy obcy etnicznie w Polsce twierdzą, że na etapie powstawania państwa polskiego poszczególne plemiona były podbijane i być może niszczone (a na pewno ich władze), aby stworzyć władzę scentralizowaną - według mnie jednak wcześniej współpraca międzyplemienna w luźnym państwie polskim bez sztywno określonych granic terytorialnych opierała się na umowach, a wojny były wyjątkiem - dopiero feudalizm spowodował zmiany w kierunku ekstremizmu i ostrego podziału społecznego, w czym wykorzystywano zatrudnianie obcych (skandynawskich, normańskich) żołnierzy i obcych (germańskich) zakonników - jest tutaj analogia do podobnego najazdu arabów (muzułmanów) na Indie.
JAKI JEST UDZIAŁ GENÓW, A JAKI KULTURY NABYTEJ W POLAKU?
Tym bardziej, że działanie wymaga dotrzymywania terminów, zatem decyzja musi być podjęta "w skończonym czasie", a najlepiej w zgodzie z rytmem pojawiania się problemów, co np. podkreślał pisarz Dołęga Mostowicz jako zaletę bohatera swojej książki Dyzmy jako szefa banku zbożowego, bo Dyzma dzięki codziennym porannym poradom swojego sekretarza mógł następnie rozstrzygać tematy trudne decyzjami natychmiastowymi.
Po to jest właśnie polskie wychowanie, aby intuicyjne decyzje można było zautomatyzować, podejmować bez namysłu, a jedynie na podstawie zasad moralnych osobistych i etyki społeczeństwa, które jest adresatem tych decyzji - aby zaufanie decydenta spotykało się z solidnością i wiarygodnością wykonawców (a nie tylko ich lojalnością).
Wszystko rozbija się o spójność, integralność i tożsamość kulturową społeczeństwa polskiego, a może tylko polskich środowisk inteligenckich, co międzynarodowe środowiska żydowskie nazywają polskim nacjonalizmem i rasizmem, antysemityzmem - słusznie widząc w tym patriotyzmie przeszkodę dla ich globalnych interesów, eksploatacji polskiej prostoty i zasadniczości moralnej i etycznej.
Pojawia się też nowy trend w tym zakresie: zastępowanie inteligencji ludzkiej, jednak czasem skłonnej do wątpliwości i dylematów moralnych, etycznych, przez sztuczną inteligencję (AI), której trudno narzucić granice kulturowe, moralne.
-
CO TO ZNACZY BYĆ SŁOWIANINEM W OBECNEJ POLSCE?
Problem taki wydaje się zbyt ogólny i dość naiwny bez szerszego opisu i uszczegółowienia, konkretyzacji.
Chodzi zatem o cechy specyficzne Słowianina wyróżniające go na tle innych ras, ale także cechy wspólne z innymi rasami ludzkimi - bliskimi kulturowo i dalszymi, oraz kolejno coraz szerzej: całą ludzkością, innymi zwierzętami, organizmami żywymi, środowiskiem nieorganicznym ziemskim i kosmicznym.
Cechy wrodzone (genetyczne) i cechy nabyte poprzez wychowanie rodzicielskie i grupowe, oraz wskutek doświadczeń życiowych osobistych i społecznych, historycznych.
Cechy naturalne z wielu względów, np. cechy wychowania, które są dziedziczone w rodach od pradziejów i wypracowane, uświadomione jako pożądane stałe zalety charakteru.
Cechy wewnętrzne charakteru (pasywne) i cechy zewnętrzne działania (aktywne).
Cechy osobiste szczególnie cenne poszczególnych osób wybijających się na tle społeczności i cechy średnie, przeciętne, spotykane zwykle na ulicy, oraz cechy minimalne, poniżej których Słowianin nie zejdzie.
Cechy zachowania i postępowania względem rodziny i obcych, innych Słowian-Polaków, polskojęzycznych Polaków obcych etnicznie i obcokrajowców, przełożonych i podwładnych.
Cechy pozytywne z pewnych względów (jakich?), oraz te uznawane za negatywne według pewnych kryteriów.
Cechy, które budują tzw. gniazdo rodzinne, siłę rodziny względem otoczenia, jej spójność i zwartość, dyscyplinę i elastyczność, granice do wewnątrz i otwartość na zewnątrz, i te które budują społeczności lokalne, oraz te które budują społeczeństwo.
-
Od dłuższego czasu Polską nie rządzą Polacy.
Jest takie pytanie:
JAK PRZEBUDOWAĆ PAŃSTWO POLSKIE, BY PODKREŚLIĆ I ZAAKCENTOWAĆ OBYCZAJE, WARTOŚCI SŁOWIAŃSKIE, ETYKĘ, MORALNOŚĆ SŁOWIAŃSKĄ?
-
Znacznie lepiej i wygodniej jest oceniać zjawiska współczesne z punktu widzenia kultury słowiańskiej.
-
TOŻSAMOŚĆ POLSKA
Rządy obecne pozwalają i stymulują Polaków i naród polski do ponownego określenia swojej tożsamości.
Powstają tutaj tematy:
Konserwatywność i tradycjonalizm, który zaskakująco rozumiany jest jako powrót do wąsko pojętej obcej religii, podczas gdy Polacy są Słowianami i celem powinno być przywrócenie kultury słowiańskiej rodzimej;
PRIORYTET DLA PYTANIA: "W CO WIERZYSZ?", Z WIELE ZNACZĄCYM POMINIĘCIEM PYTAŃ: "CO WIESZ? (DEFINICJE I METODY)", ORAZ: "CO UMIESZ ZROBIĆ WŁASNYMI RĘKAMI? (I GŁOWĄ!)".
Nie ma przypadków, są tylko interesy (znaki):
- ZATEM DLACZEGO?
-
Kultura słowiańska to nie tylko rozsądek i wartości, ale też słuchanie własnego ciała i poczucie bycia częścią przyrody.
Potrzeba zatem ewolucji kultury słowiańskiej rodzimej z epoki rodów do epoki 21. wieku.
Staropolska tylko o tyle ile można z niego wyłuskać tradycji słowiańskich rodzimych.
Szukamy przeszłości słowiańskiej rodzimej polskiej - to cieszy.
-
Mam taki pomysł:
Słowianom są potrzebne filmy promujące słowiańskie wzorce kulturowe w naturalnych rzeczywistych sytuacjach.
W celu promocji kultury słowiańskiej przerobić legendy polskie na scenariusze filmowe.
Coś w stylu tragedii greckich - dramaty decyzji Wandy, Kraka, Piasta, Popiela - pokazać wahanie i poświęcanie np. suwerenności polskiego obyczaju, trybu życia na rzecz obcej religii.
Prosta, ale bogata scenografia, krótkie dialogi z wykorzystaniem staropolszczyzny (pomimo, że jest znacznie młodsza), jasno zarysowane dylematy patriotyzmu wobec naporu obcych, może nawet wykorzystanie zdarzeń historycznych: misjonarzy, losu Prusów, losu Słowian połabskich, którzy stanęli na drodze Niemcom używającym obcej religii itd.
Albo o tzw. "reakcji pogańskiej" w 1038 r.
Wpleść polskie zwyczaje cyklu rocznego.
Film, który zmusi zachodniego widza do refleksji nad kulturą słowiańską.
-
Badając przeszłość słowiańską terenów polskich natrafia się na problemy, które potrzebują komentarza:
Brak materiałów źródłowych;
Brak albo skąpość materiałów źródłowych (artefaktów, zabytków, dokumentów itp.) wiąże się z hipotezą o niszczeniu dowodów na istnienie wcześniejszej kultury słowiańskiej na tych terenach.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Artefakt
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dokument
⦁ CZY BYŁ KTOŚ ZAINTERESOWANY W TAKIM NISZCZENIU?
Skądinąd wiadomo, że do takiego niszczenia dochodzi przy:
1. Wojnach;
2. Zmianach dynastii panującej/ustroju państwa;
3. Zmianach religii.
Ad 1. O wielkich wojnach na terenach słowiańskich połączonych z ustanowieniem odmiennej kultury mało wiadomo, raczej były to doraźne wyprawy grabieżcze, rozbójnicze.
Ad 2. Dynastii panujących raczej nie było: demokratyczna struktura władzy – wiece, książę początkowo tylko na okres wojny.
Ad 3. Pozostaje chrystianizacja: zmiana kultury rodzimej na obcą religię i kulturę wraz z feudalizmem, w tym feudalizmem religijnym.
Do niszczenia dowodów ustroju demokratycznego rodzimego mogło dojść przy wprowadzaniu obcej religii, kultury i ustroju feudalnego.
Hipoteza o niszczeniu dowodów o wcześniejszych kultach razem z dowodami wcześniejszej kultury jest wiarygodna, mimo niewielu dowodów na to.
⦁ Figura, posąg z Łysej Górze znaleziony w XVII w. (1686) zaginiony/zniszczony;
⦁ Idol ze Zbrucza zakopany albo wyrzucony do rzeki (1848);
⦁ Wycinanie "świętych" drzew i gajów;
- jest udokumentowane.
http://hotel.ksstella.pl/atrakcje/1-atrakcje.html
https://pl.wikipedia.org/wiki/Idol_ze_Zbrucza
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ty_gaj_(antropologia)
Można tutaj porównać zmiany w nauce i w religii.
Gdy powstaje nowa teoria w nauce jest ona bardziej prawdziwa niż dawne teorie i często obejmuje te dawne teorie jako przypadki szczególne, jak np. teoria Einsteina względem teorii Newtona.
Przy zmianie religii na nową: obca religia nie jest ani trochę bardziej prawdziwa niż poprzednia (może być bardziej przydatna dla kasty panującej, władzy), zatem musi zniszczyć (przykryć) tradycje dawnego obyczaju, albo włączyć je w swoje rytuały.
Takie rozumowanie prowadzi do uprawdopodobnienia masowego "zbożnego" dzieła niszczenia dowodów kultury słowiańskiej na terenach polskich, które było stale ze zmiennym natężeniem, nasilając się np. w okresie kontrreformacji.
⦁ DLACZEGO Z PRZESZŁOŚCI SŁOWIAN POZOSTAŁO TAK MAŁO PODCZAS, GDY PRZESZŁOŚĆ LUDÓW SĄSIEDNICH JEST DOBRZE ZNANA I NIEŹLE UDOKUMENTOWANA, ZACHOWANA W DOKUMENTACH?
⦁ CZYŻBY AKCJA WYMAZYWANIA PAMIĘCI U SŁOWIAN BYŁA ZNACZNIE BARDZIEJ NASILONA?, DLACZEGO?
A może Słowianie nie notowali formalnej historii, bo dawali prymat dla indywidualnej "tu i teraz" oraz przyszłości.
-
Materiały źródłowe o niepewnym pochodzeniu.
Jeśli chodzi o dokumenty o wątpliwym pochodzeniu i niepewnej autentyczności to jest to np. "Kronika Prokosza", "Księga Welesa".
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kronika_Prokosza
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99ga_Welesa
Takie dzieła literackie powinny być komentowane przy pomocy innych bardziej wiarygodnych źródeł raczej niż stanowić samodzielną podstawę do wyciągania naukowych wniosków.
Same zabytki też bywały tworzone albo podrabiane, fałszowane.
http://visualheritage.eu/portfolio/781/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kamienie_mikorzy%C5%84skie
https://pl.wikipedia.org/wiki/Oszustwa_archeologiczne
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Oszustwa_archeologiczne
-
Dla kultury słowiańskiej jest to uznawanie prymatu, np. kultury celtyckiej, germańskiej, greckiej, nordyckiej, rzymskiej (klasycznej, łacińskiej?), żydowskiej itd.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - CIĄGŁOŚĆ KULTUROWA ZIEM POLSKICH
Spróbuję tutaj zarysować krótko ten temat syntetyczny, nie wyczerpując go jednak, bo w szczegółach jest rozległy.
Wielu ludzi ciekawi się historią Polski, z różnych powodów, np. patriotycznych.
Często ograniczają się przy tym do historii państwa polskiego i to tylko uznając go za wytwór obcej kultury religijnej.
Starając się sięgnąć głębiej, dalej w przeszłość, dochodzi się do granic poznania, gdzie brak źródeł pisanych utrudnia, ale jednak nie uniemożliwia poznanie pradziejów ziem polskich, bo istnieją ukryte w ziemi zabytki materialne, ale też trwałe elementy obyczajowe, obrzędowe, narodu, społeczności lokalnych i społeczeństwa.
Jest to właśnie ten fascynujący temat ciągłości rozwoju kulturowego ziem polskich.
Kulturę tworzył człowiek, zatem zacząć ten temat trzeba od porównania info przykładowych dostępnych w różnych muzeach archeologicznych:
⦁ muzeum w Sanoku - 4 mln lat pne wyewoluował pierwszy człowiek;
⦁ muzeum w Lublinie, w Biłgoraju - paleolit, czyli najstarsze pradzieje człowieka, zaczął się około 2 mln lat pne;
⦁ muzeum w Przemyślu - opis pradziejów zaczyna od 1,2 mln lat pne;
⦁ muzeum we Wrocławiu - 500 tys. lat pne;
⦁ muzeum w Katowicach - jako datę początkową podaje 500/440 tys. lat pne;
⦁ muzeum w Łodzi - opis zaczyna od 300 tys. lat pne;
⦁ większość innych dużych muzeów jako datę początkową przyjmuje 300/250 tys. lat pne;
⦁ muzeum w Krakowie - 70 tys. lat pne;
⦁ muzeum w Rzeszowie - 40 tys. lat pne;
⦁ muzeum w Poznaniu i inne muzea mniejsze, które opierają się tylko na datowaniu własnych zbiorów, jako daty początkowe podają czas po ustąpieniu ostatniego zlodowacenia z terenów polskich, datę pierwszego pobytu człowieka na swoich terenach poświadczoną znaleziskami: 13 tys. lat pne, 9/8 tys. lat pne itp.
Z wcześniejszych czasów nie ostały się w Polsce szczątki dinozaurów, jedynie ich ślady (tropy), no i ropa naftowa jako pozostałość rozkładu cielska, pokłady węgla jako zmineralizowane drewno.
Według mnie wyznacznikiem tworzenia kultury jest pokojowe współżycie, zresztą nawet najeźdźcy muszą ustanowić jakiś sposób współżycia pokojowego z ludnością miejscową.
Z wielu źródeł dochodzą info, że kultura i technika, w formie gotowych wyrobów i nowych technologii wytwarzania przychodziła na tereny polskie z karawanami kupieckimi i napływami ludności z południa i zachodu Europy (z Bliskiego Wschodu), bo tam nie było zlodowaceń, np. Celtowie itp.
Ze wschodu i północy przychodzili raczej koczowniczy najeźdźcy: Hunowie, Awarowie, wikingowie itp.
Przy tym brak warstwy spalenizny przyjmuje się jako pokojową koegzystencję kultur.
Podobno Słowianie nawet sprowadzali sobie obce nacje do rządzenia, bo uważali, że sami tego nie potrafią, np. Waregowie na Rusi.
Według archeologów systematyczne, systemowe, mordowanie konkurencji, wystąpiło 40 tys. lat pne, gdy homo sapiens zwalczał neandertalczyków, ale kobiety neandertalskie podobno wykluczono z rzezi (co można rozpoznać obecnie po DNA) - bynajmniej nie z powodów humanitarnych.
Okazją do masowych mordów łowców-zbieraczy było potem podobno przejście do gospodarki rolniczo-hodowlanej z początkiem neolitu, bo pojawiło się jeszcze niekonkretne prawo własności rodu, plemienia: do miejsca zamieszkania, uprawianej ziemi, hodowanego bydła, wytworów własnych rąk i głowy itp. (samoobrona).
Pokojowe współżycie z ludźmi kultur napływowych podkreśla przykładowo "Troja karpacka" - Trzcinica pod Jasłem.
Dopiero narzucenie Europie obcej kultury religijnej spowodowało kolejną falę mordów kultur miejscowych.
Tzw. "kultura miłości" (przewrotna nazwa) okazała się nietolerancyjna i bestialska wobec innych kultur, tzw. "działalność misyjna", nawracanie, często mieczem, ogniem lub przekupstwem.
Zresztą podobnie jak tzw. "kultura pokoju" pochodząca z tego samego obszaru i pnia ideologicznego semickiego.
Wchodzi tutaj mordowanie przeciwników i;
Utrudnianie lub uniemożliwianie rozmnażania, np. przez okaleczanie.
-
Ufność i naiwność słowiańska się do tego przyczyniła, tolerancja i cierpliwość.
Na tle tego jeszcze wyraźniej dostrzegalne są cechy kultury słowiańskiej - zarówno pozytywne, jak i negatywne, zalety i wady, zyski i straty.
Lubię być pozytywny, zatem popieram całym sobą kulturę słowiańską rodzimą.
-
CZY KULTURA SŁOWIAŃSKA ZOSTAŁA ZNISZCZONA PRZEZ JUDEO-CHRZEŚCIJAŃSTWO?
Nie, obce wpływy kulturowe nie mogą wymazać kultury rodzimej, mogą jedynie próbować ją przykryć, np. w Polsce rodzime postrzyżyny zostały przykryte przez "pierwszą komunię", rodzime urodziny zostały przykryte przez imieniny, inne rodzime uroczystości cyklu rocznego zostały przykryte świętami obcej religii itd. - KURIOZUM.: w XX wieku (1955 rok) robotnicze "święto pracy - 1 maja" zostało tak przykryte.
-
Ponad 1000 lat temu w Polsce, słowiańskiej i chyba dość naiwnej, może jednak nie pozbawionej pewnej myśli politycznej, usadowiła się, nie bez krwawego nacisku militarnego krajów sąsiednich, religia judeo-chrześcijańska: katolicyzm, oparta na kulturze żydowskiej: semicko-chazarskiej, wraz z feudalizmem jako ustrojem, sposobem organizacji społecznej państwa polskiego.
-
Psychotechnika, czyli wpływ człowieka na świadomość innego człowieka bez użycia przemocy fizycznej, ewentualnie z ukrytą groźbą jej użycia.
Socjotechnika, czyli wpływ człowieka na grupy osób i inne zjawiska dziejące się wewnątrz grupy ludzi, też w miarę możliwości bez jawnej przemocy fizycznej, oraz wpływ zewnętrzny tej grupy i wpływy między różnymi grupami.
Kultura słowiańska nie stosuje sprytnych, cwaniackich technik psycho- i socjomanipulacji, bo ceni godność człowieka, nawet przeciwnika, oponenta - jawność działania wobec drugiego człowieka, apeluje do jego dobrej woli, nieco naiwnie szuka porozumienia, wyciąga, podaje rękę do rozmowy, uzgodnień.
-
Kulturę słowiańską nie można porównywać do innych współczesnych, bo została ona przerwana narzuceniem obcej religii i kultury, i dopiero obecnie może być kontynuowana, porównywanie nie ma sensu.
Jestem za zdecydowanym oddzielaniem tego, co słowiańskie, od wpływów obcych ideologii, i pełnym powrotem do dziedzictwa polskiego, najlepszych tradycji polskich słowiańskich.
-
Kultura słowiańska rodzima jako kontr-kultura dla poparcia tożsamości i integralności, spójności narodowej słowiańskiej.
https://pl.wikipedia.org/wiki/To%C5%BCsamo%C5%9B%C4%87_kulturowa
Idea słowiańska jednak nie jest ideą powrotu do stanu sprzed narzucenia obcej kultury, bo byłby to anachronizm, lecz adaptacją filozofii słowiańskiej do XXI w.
Polska potrzebuje własnej atrakcyjnej dla ludzi filozofii słowiańskiej.
-
Według mnie nie ma ciągłości między obyczajami słowiańskimi, a narzuconymi Słowianom obcymi religiami judeo-chrześcijańskimi, kulturą semicko-chazarską, i organizacją społeczną feudalną państwa.
-
Według Jasienicy ("Słowiański rodowód") - chociaż nie podaje on na ten temat dowodów - u początków judeo-chrześcijaństwa na terenach polskich istniał dylemat (alternatywa):
Władze państwa Polan do integracji narodu wybrały z wielu powodów obcą religię: judeo-chrześcijaństwo.
Władze suwerennych ówcześnie Wiślan integrowały lud wokół własnych obyczajów i wierzeń słowiańskich (Łysa Góra).
Władze państwa Polan przejęły kraj Wiślan na zasadzie umowy wzajemnej o dziedziczeniu po bezpotomnej śmierci władcy kraju i ich religia stała się wiodącą, panującą.
-
To, że obca religia katolicka przywłaszczyła sobie pradawne uroczystości słowiańskie:
- równonoc wiosenną;
- przesilenie letnie;
- równonoc jesienną;
- przesilenie zimowe;
- ustanawiając w to miejsce własne święta, jest rzeczą dobrze znaną, ale jakby zapomnianą i nieaktualną - to nastąpiło tak dawno, że mało kto o tym wspomina.
Na naszych oczach prawie jednak w XX w. kościół przywłaszczył sobie robotnicze "święto pracy - 1 maja" ustanowione w 1889 r. przez międzynarodowy związkowy ruch robotniczy.
W 1955 r. kościół w dniu 1 maja wprowadził swoje własne święto (a jakże: robotnicze) - w ordynarny sposób zawłaszczając zgodnie z własną bezczelną tradycją cudze a usankcjonowane już obyczajem święto.
CÓŻ MOŻNA NA TO POWIEDZIEĆ: CZY TA BEZCZELNOŚĆ MA JAKIEŚ GRANICE?
-
Na koniec trzeba się zająć tak nie-normalnymi pojęciami jak:
- "misjonarstwo" i "nawracanie".
Według mojej wiedzy pojęcia takie nie istnieją poza religiami semickimi, w szczególności judeo-chrześcijańskimi.
Pojęcia te oznaczają niszczenie po kolei każdej kultury nie-semickiej.
Dla kultury Słowian, słowiańskiej, oznaczało to pierwotnie wojny religijne najeźdźców z krzyżem i mieczem w ręku, no i z pomocą ognia, palenia opornych.
W kolejnych przypadkach dalszych po pokonaniu oporu najeźdźcy kulturowi semicko-chazarscy stosowali łagodniejsze metody nacisku psychologicznego na podstawie pobieżnej, powierzchownej wiedzy o obyczajach słowiańskich wmawiając tubylcom, że obce religie judeo-chrześcijańskie nie są różne od ich dotychczasowych religii, podczas gdy religie słowiańskie nie istniały wcześniej, bo były to tylko obyczaje, obrzędy i rytuały praktyczne obyczajowo-magiczne.
Dla mnie ważny tutaj jest wątpliwy intelektualnie cytat:
- "Poganin - dzikus, który ośmiela się czcić to, czego może się dotknąć".
Jest tutaj pewna analogia do filozofii chińskiej:
"Gdy mędrzec pokazuje palcem księżyc - głupiec patrzy na palec".
Misjonarze judeo-chrześcijańscy byli głupcami, bo nie dostrzegli albo może nie chcieli dostrzec symboliki obyczajów Słowian, symboliczności i praktyczności obrzędów, rytuałów słowiańskich.
-
ŻYDZI A KULTURA POLSKA
Dziwne, jak obca kultura żydowska wykoleiła kulturę polską, pomimo polskiego oporu i czasem starań żydowskich przypodobania się polskim gustom.
Pierwsze drastyczne zmiany kulturowe wywołało narzucenie Polsce słowiańskiej religii judeo-chrześcijańskich wraz z obcą kulturą semicko-chazarską i feudalizmem, w tym feudalizmem religijnym.
Słowiańskie i polskie tematy od początku były usuwane, przysłaniane obcymi nazwami i obyczajami, jeżeli nie rugowane.
Funkcja księcia ustanawianego na czas wojny stała się funkcją stałą.
Pojawili się tzw. "duchowni" judeo-chrześcijańscy jako podpora władzy.
Książę poprzez namaszczenie papieskie (biskupie) stał się królem państwa.
Zanikła albo została zmarginalizowana rola wiecu jako demokracji bezpośredniej, która później ewoluuje do formy parlamentaryzmu szlacheckiego.
Doprowadziło to do podziału stanowego jednolitego rolniczego społeczeństwa słowiańskiego: ze stanu chłopskiego wyodrębniła się kasta szlachecka jako stan wojowników, rycerzy i posiadaczy ziemskich, właścicieli i obrońców ojczyzny.
Chłopi, lud, "ci co żywią i bronią", podstawa państwa przecież, stali się poddanymi, bardziej przedmiotem wyzysku i obrotu handlowego (wraz z wioskami) niż równorzędnymi obywatelami.
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBywi%C4%85_i_Broni%C4%85
Następnie z członków stanu szlacheckiego wyłoniła się arystokracja (magnateria), czyli najbogatsza i najbardziej można, władcza, warstwa państwa.
Król był osobnym stanem.
Mimo to Polska pozostała państwem, gdzie rządziły prawa (stanowe), a nie król.
Następnie diaspora żydowska osiadła w Polsce i rozwijała się obok polskiego społeczeństwa (getta), niechętna do integracji z małymi wyjątkami.
Sąsiednie państwa rozbójnicze, gdzie ukształtowała się absolutna władza królewska, doprowadziły wspólnie do rozbioru Polski na części w końcu XVIII w.
Władze zaborców prowadziły intensywną akcję osiedleńczą i wynarodawiającą na ziemiach polskich, w szczególności carat przesiedlał żydów rosyjskich.
Majątki ziemskie polskich powstańców obcy władcy przekazywali w ręce żydowskie.
Przeskakuję tutaj od razu do XX w.
Żydzi sowieccy wymordowali inteligencję polską zaraz po, a może nawet jednocześnie, z wymordowaniem inteligencji rosyjskiej.
Twórcy żydowscy tworzący w języku polskim w dziedzinie poezji wykoślawili tak treść jaki i formę kultury polskiej:
⦁ w zakresie treści nie mogli odwołać się do polskich tematów, tradycji, bo nie były to ich tradycje, nie znali i nie rozumieli ich, nie wynikały one z ich doświadczeń, ani obyczajów, zatem raczej odwoływali się do tematów im współczesnych i przyrody opisywanych na sposób żydowski, ostatecznie do tematów biblijnych lub ideologicznych opisywanych też z pozycji żydowskich;
⦁ w zakresie formy raczej przerost formy nad treścią, igraszki słowne, bardziej kalambury słowne niż teksty niosące ukryte ważne polskie sensy interpretacyjne.
W praktyce oznacza to, że przytłoczeni obcą kulturą Polacy stosują, wyrażają, obce uczucia, emocje i motywacje.
Najbardziej dziwna jest jednak dewiacja w zakresie sztuki aktorskiej.
Według polskiego wzoru i potrzeby aktor powinien pozostać sobą, zachować własną tożsamość, a własną rolę na scenie przedstawić w taki sposób, jak on sam rozumie dylematy scenicznej postaci wraz z rozterkami w zakresie psychiki: polskiej i słowiańskiej zarazem.
Według wzorca żydowskiego aktor jest pajacem, który na scenie jest plastycznym kawałem mięsa tylko do przedstawienia wyznaczonej roli, sam osobiście może nie mieć żadnego spójnego poglądu na życie i rzeczywistość - jest to dla niego nawet zaletą, bo ułatwia życie chwilą i łapanie okazji.
Gdy w końcu zaczęły powstawać filmy historyczne tyczące przeszłości polskiej, aktorzy polscy, często pochodzenia żydowskiego, polskie tradycje powstaniowe przeciwko zaborcom, przedstawiali bardziej w kategoriach zapału rewolucyjnego żydowskiego (który nie ma żadnych podstaw poza krwawą zemstą na porządku społecznym i hierarchii, strukturze państwowej) niż jako polskie dążenie do posiadania własnego państwa, odtworzenia państwa polskiego – przecież to nie tak było.
Od 1000 lub więcej lat Europę opanowała kultura żydowska, Europejczycy już nie potrafią myśleć po swojemu, zgodnie z kulturą i obyczajami europejskimi, mają własne tradycje kulturowe, ale myślą po żydowsku.
Nawet gdy próbują wrócić do własnego etosu nie sięgają dalej jak do kultury klasycznej grecko-rzymskiej, jednak mają to szczęście że w sferach pozostałych poza myśleniem i mówieniem, tj. odruchów i obyczajów, pozostają nadal sobą.
Ratuje Europejczyków, kulturę tradycyjną, właśnie ta schizofrenia, rozszczepianie pomiędzy tym, co oficjalnie obecne w kulturze tzw. masowej, społecznej: myśli, mowie i piśmie, a rodzimym zdrowo-rozsądkowym sposobem postępowania, opartym o reguły podświadome, nieuświadomione.
Żydzi przytłoczyli Polaków tymi swoimi (i nie swoimi) książkami.
Dziwne jest, gdy schematy znane z literatury lub filmu ("Ziemia obiecana") powtarzają się w rzeczywistości:
• W książce Żydzi zmusili przedsiębiorczego Polaka do małżeństwa z żydówką;
• Obecnie Żydzi podstawili Trumpowi (przedsiębiorczemu Niemcowi) Żyda na zięcia.
GDZIE JEST OBECNIE KULTURA SŁOWIAŃSKA RODZIMA POLSKA?
-
Ci, którzy znają historię muszą ciągle mówić i powtarzać prawdę do tych, którzy jej nie znają, bo inaczej zostaniemy narodem bez pamięci i tradycji – ogłupieni przez kłamstwa, oszustwa.
Polacy są walecznym narodem – przodkowie 200 lat walczyli o obyczaje słowiańskie rodzime przeciwko obcej władzy, religii i kulturze, ale przegrali.
Prusowie inaczej, z honorem polegli za swoje obyczaje.
Kościół ukradł Słowianom uroczystości słowiańskie dla swoich świętych.
W 1890 r ustanowiono 1 maja jako międzynarodowe "święto pracy".
Kościół ukradł robotnikom 1 maja w 1955 dla św. Józefa.
W tym problem, że ci którzy znają historię i mówią prawdę, ignorantom i laikom wydają się ostrymi, no cóż mamy erę post-prawdy.
-
Jest to z mojej strony reakcja (protest) na zakłamywanie historii i kultury słowiańskiej Polski przez obcą kulturę, która poważa się twierdzić, że Polska powstała w X wieku razem z narzuceniem tej kultury Polsce poprzez obce religie, którą to kulturę można uznać za kulturę archeologiczną średniowieczną.
Ta obca kultura obstawiła Polskę swoimi zamkami, pałacami (kościołami), które wielkością, lokalizacją i bogactwem przewyższają i poniżają budynki administracji państwa polskiego – jest to irytujące - chyba że uznać, że religia wykonuje część władzy państwowej nad ludźmi, obywatelami.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - POCZĄTKI PAŃSTWA POLSKIEGO.
TRZEBA ZAUWAŻYĆ, ŻE PIERWSZE WZMIANKI PISANE O POLSCE TO ROK 963, A OFICJALNE POWSTANIE PAŃSTWA POLSKIEGO TO ROK 966, JAK NA TAMTE CZASY TO OSZAŁAMIAJĄCA SZYBKOŚĆ WYDARZEŃ, TEMPO - KRÓTKO SIĘ WTEDY ŻYŁO I NIE BYŁO CZASU DO STRACENIA?, A MOŻE TE OBCE RELIGIE BYŁY JUŻ ZNANE OD DAWNA?
Opierając się na legendach i wzorcach wcześniejszych państw słowiańskich historycy twierdzą, że pierwsze próby stworzenia państwa na terenach polskich podjęła obca (połabska) dynastia Popielidów, która miała doświadczenia w tym względzie wobec sąsiadowania z już istniejącymi państwami niemieckimi, a dopiero później (poprzez zamach stanu?) kontynuowała to dzieło dynastia piastowska, przy czym ten proces szedł kolejno od rodzin, rodów, związków rodowych, plemion, związków plemiennych i państw plemiennych, do państw ponad-plemiennych - jednak początkowe etapy nie zostały w żaden sposób udokumentowane i są przyjęte tylko na zasadzie zgodności z teorią lub analogii, oraz legend.
Polska powstała dopiero po okresie słowiańskim rodowym i plemiennym wraz z Piastami - może wcześniej wraz z połabskimi Popielidami, albo jeszcze wcześniej jako luźna federacja plemion na podstawie doraźnych umów.
PAŃSTWO POLSKIE JAKO WYTWÓR OBCYCH, DOPIERO POTEM PRZEJĘTE PRZEZ WŁADZĘ RODZIMĄ? (POPIEL->PIAST).
Mamy zatem udokumentowanego władcę (księcia) Mieszka, i z legend - tzw. "dziejów bajecznych", mamy jego przodków z dynastii piastowskiej.
Mamy z poprzedniej dynastii Popiela.
Mamy też skądinąd Lecha.
Reszta to pytania, dla których odpowiedzi trzeba szukać poprzez stawianie hipotez i poszukiwanie w materiałach archeologicznych:
1. JAK DOSZŁO DO PODZIAŁÓW SPOŁECZNYCH, ROZWARSTWIENIA W EGALITARNEJ SŁOWIAŃSZCZYŹNIE, PROWADZĄCEGO DO TWORZENIA ELIT WŁADZY?
2. KTO PODJĄŁ PIERWSZE STARANIA O BUDOWĘ PAŃSTWA NA ZIEMIACH POLSKICH - PRAWIDŁA PRZEJŚCIA OD STRUKTURY RODOWEJ DO PLEMIENNEJ I PAŃSTWA?
3. KIEDY TAK NAPRAWDĘ ZACZĘŁO POWSTAWAĆ PAŃSTWO POLSKIE, JAKIE BYŁY POWODY I OKOLICZNOŚCI JEGO UTWORZENIA?
4. JAKIE BYŁY OKOLICZNOŚCI PRZYŁĄCZANIA KOLEJNYCH ZIEM DO POLSKI?
5. JAKIE ZALETY POSIADA ISTNIENIE PAŃSTWA POLSKIEGO DLA POLAKÓW, NARODU POLSKIEGO? (WŁASNA WŁADZA I PRAWO WYNIKAJĄCE Z OBYCZAJÓW RODZIMYCH?)
Stawianie właściwych pytań jest tutaj ważniejsze niż udzielanie odpowiedzi, które mogą być aktualne tylko doraźnie, na chwilę obecną.
U Słowian nie było religii, wierzeń, wiary, bogów, świątyń, ołtarzy, modlitw, ofiar, grzechu, nawracania itd.
-
Nie wszyscy ulegli tej obcej kulturze w jednakowo wysokim stopniu, jest to zresztą proces, zmiana wraz z czasem dla społeczeństwa i z wiekiem dla człowieka.
Nie mam żadnych wątpliwości, że obca religia i kultura i przez wieki robiła z Polaków debili - mordując najlepszych, najbardziej krytycznych.
Trzeba po prostu zacząć eliminować obce pojęcia z języka polskiego, świadomości Polaków i użycia, bo to przecież nie jest słowiańskie, polskie.
Obecnie staram się eliminować z mojej świadomości ten cały fałszywy zestaw pojęciowy narzucony przez tą obcą kulturę, no i z użytku codziennego.
Niestety jest to utrwalone w literaturze, poezji i przysłowiach.
-
KONCEPCJE PRAWA
Ostatnio miałem ciekawą dyskusję, która dobitnie uświadomiła mi różnice prawne między Centrum Europy a Zachodem i Wschodem.
My w Polsce uważamy, że wszelkie prawa pochodzą od Narodu, a rząd demokratycznie wybrany powinien w miarę możliwości elastycznie dostosować się do jego kultury, nowe prawa stanowić nie tylko w granicach Konstytucji państwa, ale także uwzględniając zasady kulturowe, których nie przewidziano w Konstytucji: przede wszystkim wolność osobistą obywatela i prawo obywatela do wpływu na władzę każdego szczebla - w przeciwnym przypadku Polacy nie protestują, lecz pukają się w głowę i konstatują, że rządzą debile, a reagują radykalnie dopiero w ostateczności.
Jako Słowianie przyzwyczajeni jesteśmy tradycyjnie, że rządzą tutaj obcy.
Tę koncepcję pierwotnie słowiańską teoretycznie opracował:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jean-Jacques_Rousseau
Zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie Europy panuje odmienna koncepcja: rząd wybrany "demokratycznie" uważa, że ma mandat do kształtowania prawa tylko z uwzględnieniem symbolicznie rozumianych ograniczeń konstytucyjnych - przynajmniej dopóty, dopóki ludzie nie wyjdą na ulice protestować - a wtedy Wschód wyprowadza na ulice policję i wojsko przeciwko protestantom, a Zachód stara się wygaszać protesty propagandą i przekupstwem w sposób bardziej pokojowy.
Jest tutaj ciekawa analogia:
Krzyżacy tworząc pierwszy pisany zbiór prawa polskiego:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99ga_elbl%C4%85ska
spisywali prawa polskie z praktyki, bo chcieli rządzić ich nową ziemią i ludem im powierzonym według ich tradycyjnych, zwyczajowych praw, czyli przyjęli - przynajmniej początkowo - polską zasadę dostosowania się w zakresie prawnym do kultury ludu, którym wypadło im rządzić - jednak z czasem zmieniając te prawa doprowadzili do swej katastrofy.
Powinno być to groźną przestrogą dla każdej władzy, która uzurpuje sobie rządzić Polakami według obcych zasad kulturowych.
Biada obcym, którzy chcą sobie porządzić Polakami według swojego widzi-mi-się!
-
Właściwa dla kultury słowiańskiej perspektywa rodziny.
-
JAK POŁĄCZYĆ KULTURĘ SŁOWIAŃSKĄ RODZIMĄ, W TYM SZCZEGÓLNIE ETYKĘ SŁOWIAŃSKĄ RODZINNĄ, RODOWĄ, Z NARZUCANYMI OBECNIE WYMAGANIAMI KREATYWNOŚCI INDYWIDUALNEJ POZA GRANICE UCZCIWOŚCI?
-
Bez zauważania prymitywizmu życia codziennego - poszukiwanie religii i wierzeń zamiast poszukiwania sposobów życia i przeżycia opartych o tradycję ustną, skuteczne rytuały obrzędowe, obyczaje, normy zwyczajowe itp.
Brak perspektywy jednostki, rodziny i rodu słowiańskiego.
-
UPADKI POLSKI
Niektórzy historycy mówią o historii Polski jako o wzlotach i upadkach państwa – ja jednak widzę tutaj tylko upadki:
1. Pierwszy upadek, gdy przemocą, przymusem, siłą narzucono Słowianom-Polakom obce religie, kulturę i feudalizm, w tym feudalizm religijny, a w konsekwencji rozpad stanowy społeczeństwa i postępujące zniewolenie Słowian sprowadzonych do roli chłopów;
2. Drugi upadek I RP, będący konsekwencją tego pierwszego, gdy państwo polskie padło pod ciosami sojuszu trzech państw sąsiednich, agresorów – zaborców, bo Polacy nie byli zainteresowani obroną państwa, którego byli poddanymi, ale nie obywatelami, a i arystokracja (magnateria) bardziej niż z patriotyzmem wiązała się z kosmopolityzmem (Szczęsny Potocki (Targowica), a nawet i sam król Stanisław Poniatowski) – wynikł ze słabości polityki wewnętrznej i zewnętrznej państwa;
3. Trzeci upadek II RP.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Polska
https://pl.wikipedia.org/wiki/Prehistoria_ziem_polskich
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rozbiory_Polski
https://pl.wikipedia.org/wiki/II_Rzeczpospolita
https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Polski_(1918%E2%80%931939)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Szcz%C4%99sny_Potocki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_August_Poniatowski
Pomijam tutaj zawiłe dzieje polskie w czasach zaborów, gdy jakieś formy państwowości polskiej, darowanej z łaski i nadzorowanej z zewnątrz, ciągle powstawały i znikały, a Polacy z różnych zaborów byli zmuszeni walczyć przeciwko sobie w obcych armiach – Polska nie dawała światu o sobie zapomnieć.
Ad 1. Trudno jest analizować przyczyny pierwszego upadku Polski, bo nie ma na ten temat wiarygodnych dokumentów z niezależnych źródeł wewnętrznych.
-
Ad 2. Drugi upadek Polski, który nastąpił w drugiej połowie XVIII w. był już wielokrotnie analizowany przez historyków, ale przeczytałem właśnie książkę Ryszarda Przybylskiego "Klasycyzm, czyli Prawdziwy koniec Królestwa Polskiego", który ujmuje ten temat z pozycji utworów literatury polskiego klasycyzmu po III rozbiorze, i chcę podzielić się paroma refleksjami: może nie uporządkowanymi i kompletnymi.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Przybylski
Przede wszystkim upadek Polski był rozciągnięty w czasie na 23 lata (1772-1795).
Próby ratowania Polski były podejmowane, ale wobec obcych wpływów na sprzedajną szlachtę polską (obcą narodowościowo? - LIBERUM VETO) nie dały pozytywnych rezultatów.
⦁ - kodeks Andrzeja Zamoyskiego z 1776 r.
⦁ - konstytucja 3 maja 1791 r.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbi%C3%B3r_praw_s%C4%85dowych
https://pl.wikipedia.org/wiki/Konstytucja_3_maja
Wszystko to były półśrodki, które nie zmieniały zasadniczo układu sił.
Absolutystyczne państwa ościenne dysponowały armiami zawodowymi utworzonymi z niższych warstw społecznych, które swojego działania nie wiązały ani z moralnością, ani ze stosunkiem emocjonalnym do swojej ojczyzny lub przeciwnika.
Jakby najświatlejsze umysły polskie tej epoki nie zauważyły świadomej i jawnej potrzeby wyjścia poza uregulowania prawne polskie w celu ocalenia państwa polskiego.
Wobec drugiego upadku Polski klasy panujące w Polsce, tj. arystokracja (magnateria) i szlachta, powszechnie szukały pociechy u pierwszego okupanta ziemi polskiej (za Żeleńskim "Boyem"), tj. Kościoła.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Boy-%C5%BBele%C5%84ski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Nasi_okupanci
Zaborcy też zauważyli, że najłatwiej będzie rządzić Polakami za pomocą religii, zatem raczej wykorzystywali Kościół do swoich celów niż z nim walczyli.
Pomijam rozterki religijne i analogie biblijne, które do mnie nie trafiają.
Wielki dylemat: czy trzeba popełnić zbiorowe samobójstwo na gruzach własnego państwa.
Destrukcja własnego państwa skierowała myśli elit polskich na tematy moralne i etyczne.
Wychowanie w kierunku utrzymania polskości.
Utwory literackie, które analizuje Autor RP, pokazują różny stosunek ówczesnych elit polskich do klęski i demontażu państwa.
Utwory analizowane przez Autora RP:
1. Krasicki - "Rozmowy zmarłych";
2. Trembecki - "Sofijówka";
3. Woronicz - "Rozprawa o pieśniach narodowych";
4. Godebski - "Wiersz do legiów polskich";
5. Feliński - "Barbara Radziwiłłówna";
6. Koźmian - "Ody napoleońskie";
7. Koźmian - "Ziemiaństwo";
8. Mickiewicz - "Romantyczność".
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ignacy_Krasicki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Trembecki
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Pawe%C5%82_Woronicz
https://pl.wikipedia.org/wiki/Cyprian_Godebski_(pisarz)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Alojzy_Feli%C5%84ski
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kajetan_Ko%C5%BAmian
https://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Mickiewicz
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_%C5%9Aniadecki
Ad 1.
Krasicki zwraca uwagę, że przetrwanie wartości narodu zapewni kontynuowanie kultury: słowa, druku, obrazu – ukrywa swoje refleksje przypisując je zmarłym osobom historycznym, które argumentują swoje opinie w ahistorycznej dyskusji, abstrakcyjny spór bezczasowy, filozofia przetrwania w kulturze.
Ad 2.
Trembecki opisuje poematem nowy ogród stworzony przez Szczęsnego Potockiego (zdrajcę targowiczanina na żołdzie Rosji), którego był domownikiem, gdzie i życie, i śmierć (groby) ma swoje miejsce, i szuka pociechy w filozofii wiecznego powrotu - reinkarnacji (determinizm).
Ad 3.
Woronicz ucieka w tematy biblijne, szuka analogii - filozofia próby, niezasłużonego cierpienia.
Ad 4.
Godebski – filozofia walki o ojczyznę takim narzędziem, które jest pod ręką: pługiem, piórem, bagnetem.
Ad 5.
Feliński ukrył tematy aktualne uciekając w tematy historyczne polskie, filozofia poszukiwania nadziei i rozwiązania w samej istocie narodu, jego obyczajach, tradycji, idea zrozumienia i pogodzenia się z dualizmem następstwa dobra i zła w historii.
Filozofia dualizmu i równowagi, harmonii sił dobra i zła w świecie jako pociecha w ciężkich czasach.
Ad 6.
Koźmian w "Odach" – filozofia nadziei związanej z Napoleonem przy świadomości jego dwuznacznej polityki względem Polaków i wielkim rozczarowaniem z jego upadku.
Ubóstwienia Napoleona jako nie tylko ręki Opatrzności, ale samego Jowisza, wielkie nadzieje z nim związane i rozczarowanie.
Ad 7.
Koźmian w "Ziemiaństwie" śpiewa pochwałę pracy na roli i filozofię przetrwania narodu poprzez rolnictwo w chwili ostatecznego kryzysu przy przechodzeniu do kapitalizmu, dwór szlachecki, folwark pańszczyźniany, jako idea pracy, która przywraca hierarchię wartości, równowagę, ziemia, która z równą obojętnością grzebie wszystkie nadzieje, jest wartością nadrzędną.
Argumentacja w kierunku utrzymania pańszczyzny jest jedna: rolnictwo, praca na roli, jest specyficzną misją, która powinna opierać się na moralności, a nie na stosunkach kapitalistycznych: praca za płacę (ale jednocześnie popadanie w długi względem bardziej agresywnych finansowo środowisk miejskich).
Pierwsze próby (udane) zakładania spółdzielczości polskiej przez Staszica.
Ad 8.
Na koniec badanie granic klasycystycznej, oświeceniowej interpretacji nauki w formie romantyzmu, wielkie odkrycie człowieka jako ważnego elementu życia, którego cech indywidualnych nie można pomijać w dążeniu do obiektywności i ogólności, abstrakcji – można powiedzieć: filozofia pozornego odpuszczenia tematu niepodległości narodowej w kierunku zauważenia i pogłębienia poznania wartości, właściwości i cech indywidualnego człowieka: Mickiewicz kontra Śniadecki.
W zakończeniu: rozważania o istocie polskości, odmienności i wyższości etosu Polaka od innych narodów, które podejmą intensywne próby, by zniszczyć kręgosłup moralny narodu polskiego z pozycji siły, przemocy, metodą kija i marchewki, demoralizacji jednostek i grup, szczególnie demoralizacji instytucjonalnej, bo mało kto potrafi znieść wyższość moralną poddanego – filozofia dumy i chwały narodowej.
-
Ad 3. Trzeci upadek Polski (II RP) to temat obszerny wobec wielu zachowanych źródeł - aż dziwne, jak konsekwentnie, a może też siłą bezwładu, kontynuowana była polityka Polski i dawnych mocarstw zaborczych, aż chce się wskazać analogię do starożytnych tragedii greckich, gdzie końcowa katastrofa jest nieunikniona, nie można jej zapobiec, można tylko obserwować kolejne kroki, które do niej prowadzą.
-
My Słowianie mamy jednak prostą alternatywę kulturową - po prostu powrót do własnej kultury, która została siłą odebrana i wymazana z pamięci społecznej.
-
Wielka zmiana kulturowa, deformacja, na szczęście tematycznie wycinkowa i czasowo ograniczona, okresowa, powstała wraz z narzuceniem Słowianom-Polakom religii judeo-chrześcijańskich, wraz z obcą kulturą semicko-chazarską, ideologią żydowską i feudalizmem, w tym feudalizmem religijnym.
Słowianie jako lud osiadły (bardziej skłonny do obrony niż do ataku ) zostali zmuszeni przyjąć ponad 1000 lat temu obcą religię i są tak nią zdominowani, że rozpacz.
Od tego czasu wyobraźnia Polaka zapełniana jest obcymi motywami, archetypami, mitami greckimi i rzymskimi, a przede wszystkim jesteśmy wikłani w obcą religię,.
Polaków zbyt ta kultura żydowska przytłoczyła - jesteśmy w jej niewoli.
-
W szczególności Słowianie walczyli o swoich "bogów" – w rzeczywistości biesy:
1. Swaroga i jego syna Swarożyca;
2. Kupałę i jego żonę Kupalichę;
3. Światowida;
4. Peruna itd.
- ale zostaliśmy pokonani.
-
CZYŻ SŁOWIANIE-POLACY NIE MAJĄ WŁASNEJ HISTORII I WŁASNYCH OBYCZAJÓW?
Ano teraz nie mają, bo obca religia przykryła obyczaje, obrzędy i rytuały rodzime swoimi nazwami i zatarła ślady po nich.
Wciśnięto nam tą brednię SIŁĄ i PRZEMOCĄ, PRZYMUSEM...
Dlatego zaczynam od filozofii, etyki, ideologii, by wskazać ogólne kierunki tego, co dla Słowian charakterystyczne, aby bycie Słowianinem coś znaczyło.
W przypadku Słowian językoznawstwo jest na równie ważne z archeologią, ponieważ kroniki niewiele mówią a jeśli już coś mówią to negatywnie, pejoratywnie i trzeba umieć czytać między wierszami.
Trzeba stworzyć wizerunek nowoczesnego Słowianina, co to znaczy nim być, jacy jesteśmy i czym różnimy się od innych.
- wymieranie i degradacja POLAKÓW W POLSCE! to właśnie wynik panoszenia się w Polsce obcej religii, kultury i władzy, która opiera się na tej kulturze, i dlatego trzeba najszybciej jak się da przywrócić właściwe proporcje - to Polacy i Słowianie są w Polsce gospodarzami, "solą ziemi"!
A INTEGRACJA SPOŁECZEŃSTWA POLSKIEGO? - PO PROSTU POD EGIDĄ KULTURY SŁOWIAŃSKIEJ!
Słowianie połabscy
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - MYŚLENIE CIAŁEM
Ostatnio wymyśliłem pojęcie: MYŚLENIE CIAŁEM.
Okazuje się jednak, że "nic nowego pod słońcem" – byli tacy, co już wcześniej to pojęcie wymyślili nadając mu jednak pewne dość luźne znaczenie.
Warto zatem to pojęcie uściślić i zanalizować.
Zatem poznając matematykę: liczby dodatnie i ujemne, nabywa się też przeświadczenia, że w układach dwustronnych jest pewnego rodzaju obustronna równowaga.
Nie ma to zastosowania w tym tytułowym przypadku, bo myślenie ciałem w stosunku do myślenia mózgiem, umysłem – jest szerszym i nadrzędnym rodzajem myślenia, zaczynającym się od biochemii i biofizyki ciała w odniesieniu do rzeczywistości i środowiska lokalnego, tj. enzymów, krwi, hormonów i ruchu w dostępnej przestrzeni, do czego dopiero dochodzi myślenie układem nerwowym i mózgiem.
Można to zdefiniować inaczej:
Myślenie ciałem to uwzględnianie własnego ciała w myśleniu - jego istnienia, potrzeb itd.
Myślenie mózgiem może być abstrakcyjne i "kreatywne" w najgorszym sensie tego słowa, podczas gdy myślenie ciałem jest holistyczne i raczej adaptacyjne, ewolucyjne niż rewolucyjne.
Obecnie myślenie ciałem jest cechą i zaletą głównie kobiet.
Większość, a może i wszystkie, zachowania i postępowanie kobiet to właśnie wynik myślenia ciałem - logicznemu mężczyźnie trudno to zrozumieć, zatem musi być wychowywany, aby ten sposób myślenia tolerował.
Tego typu holistyczne myślenie ciałem przypisuję wszystkim kulturom pierwotnym, a w szczególności Słowianom.
Przesunięcie w stronę wyspecjalizowanego myślenia mózgowego, umysłowego (sprytnego i cwaniackiego) następuje i postępuje ciągle od czasu wymordowania neandertalczyków przez "człowieka rozumnego" około 40 tysięcy lat temu.
Słowianie jednak ze względu na kult rodu i tradycji żywej, ustnej – znacznie lepiej przechowali i zachowali tego typu myślenie w formie trzymania się lokalnych warunków i okoliczności, sytuacji doraźnej.
Trzeba podkreślić zatem:
Myślenie ciałem nie neguje myślenia mózgiem, lecz to ostatnie ogranicza do konkretnej sytuacji – zacieśnia zasady i skłania do poszukiwania rozwiązań ukierunkowanych na zrównoważone współżycie z otoczeniem.
Według mnie z punktu widzenia zdrowia:
- myślenie wyłącznie mózgiem, abstrakcyjne, oderwane od życia, jest po prostu chorobą umysłową lub psychiczną.
A WY P. T. CZYTELNICY, CO UWAŻACIE NA TEMAT MYŚLENIA CIAŁEM?
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA – ROZUMOWANIE
W kulturze słowiańskiej rodzimej, jej poznawaniu i treści, cieszy mnie wiele elementów.
Jednym z najważniejszych jest dostarczenie podstaw filozoficznych do rozumowania.
Zwykle rozumowanie przebiega według schematu:
PROBLEM -> PRZESŁANKI (ARGUMENTY) -> KONKLUZJA (WNIOSEK).
Często występuje tutaj też CEL jako ogranicznik w swobodzie rozumowania.
Jest to często rozumowanie ze stanu wczorajszego do stanu obecnego w celu osiągnięcia stanu jutrzejszego.
Poznawanie kultury słowiańskiej jako metoda (intuicyjna, a nawet instynktowna)) i jej zawartości treściowej pozwala do tego schematu wprowadzić element rodzimy, który można nazwać: ZAŁOŻENIA.
Schemat rozumowania wygląda tutaj nieco inaczej zatem:
PROBLEM (CEL) -> ZAŁOŻENIA + PRZESŁANKI (ARGUMENTY) -> KONKLUZJA (WNIOSEK).
Pozwala to odejść od obcej religii i kultury na rzecz swojskich, rodzimych podstaw rozumowania i przyjmować rozwiązania zgodne z psychiką własnego narodu słowiańskiego.
-
Teraz, po tym nieco zawiłym wprowadzeniu teoretycznym, przedstawmy przykład praktyczny tematu:
Obce religie i kultura w Polsce jest kulturą słów, można nawet powiedzieć słowotoku, którego interpretacja wymaga często sądu i sędziego (odszkodowania za powiedzenie prawdy, określanej jako obraza), którym czasem bywa tzw. "przewodnik duchowy" tych właśnie religii.
Kultura słowiańska zaś opiera się na CZUCIU i WSPÓŁ-CZUCIU, tj. jednolitym społecznym pojmowaniu stanów, uczuć, emocji itd., gdzie dobrze zdefiniowane słowa mają tylko rolę pomocniczą.
Jest tutaj ważne rozumienie siebie samego w kontekście rodziny, rodu i przyrody, do której człowiek należy, ale jest jej odrębnym elementem - osobą, na równi z innymi osobami reprezentującymi inne siły przyrody.
Jest to dla Słowianina podstawa do holizmu i indywidualizmu, które nie tworzą przeciwstawienia, lecz harmonijną całość, równowagę w systemie przyrodniczym.
-
KULTURA SŁOWIAŃSKA RODZIMA - CECHY I WŁAŚCIWOŚCI
Zastanawiałem się, w którą stronę pociągnąć dalej te krótkie opisy rozmaitych aspektów Słowiańszczyzny, i w tym szczególnie kultury Słowian i słowiańskiej.
Wpadła mi w oko taka info, że ludzie w cywilizacji zachodnioeuropejskiej (Europa Zachodnia, USA, Australia, Kanada itp.) uważają, że cywilizacja ludzka pod wpływem narzuconej nam kultury żydowskiej zmierza w procesie rozwoju w złym kierunku uwzględniając konkretne aspekty życia.
Przede wszystkim chodzi tutaj o przesuwanie wartości życiowych z człowieka na pieniądze.
Pół wieku temu wystarczało, że mężczyzna w rodzinie pracował i rodzinę stać było na wszystkie potrzeby życiowe – obecnie wobec plagi rozwodów pojedynczy rodzic musi pracować na dwa etaty, ale i to mało, aby utrzymać potomstwo na średnim poziomie.
Itd. itp.
Wniosek z tego, że warto przeprowadzić studia komparatystyczne obecnego stanu kultury w Polsce z kulturą słowiańską rodzimą, ujmowaną może nieco w sposób uogólniony, idealistyczny – w poszczególnych aspektach.
Przede wszystkim trzeba zauważyć podobieństwo i subtelną różnicę pomiędzy pojęciami:
FILOZOFIA i IDEOLOGIA;
Pojęcia te są zbliżone znaczeniowo, z tym że filozofia tworzy raczej statyczny system wartości, podczas gdy ideologia z góry ma nastawienie na tworzenie systemu dynamicznego motywującego do zmian.
Tak się dziwnie składa, że ideologie są często tworem Żydów, których celem podstawowym jest ulepszenie świata ("tikkun olam"), aby był on wygodniejszy dla Żydów.
Warto tutaj zauważyć też różnicę między pojęciami:
CECHA i WŁAŚCIWOŚĆ;
Cecha to bardziej coś w rodzaju objaw, a właściwość to bardziej aspekt wewnętrzny fenomenu (rzeczy lub zjawiska) ustalany za pomocą badań.
-
Filozofia kultury słowiańskiej nastawiona była bardziej na przystosowanie, adaptację do przyrody i społeczności lokalnej, pokojowe współżycie z otoczeniem, z innymi ludźmi i istotami żywymi uosabiającymi elementy przyrody.
Narzucona Słowianom kultura żydowska zaleca inaczej: "Czyńcie sobie Ziemię poddaną" – jest to forma feudalizmu (stosunku "pan – poddany") w odniesieniu człowieka do Ziemi.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - NATURA I KULTURA, SŁOWIAN I SŁOWIAŃSKA
Odnośnie Słowiańszczyzny pojawiają się problemy szczegółowe, które chcę sobie tutaj wyjaśnić:
Natura i kultura Słowian.
- bo często uznaje się zestawienie pojęć natury i kultury jako ostre przeciwstawienie tych zjawisk.
Jeśli rozumieć te oba pojęcia jako procesy zachodzące w rzeczywistości to z cech natury Słowian: warunków środowiska życiowego i zwykle spotykanej budowy ciała wynika ich kultura, a kultura Słowian wraz z upływem czasu i w kolejnych pokoleniach kształtuje ich naturę, tj. zmienia środowisko i cechy fizyczne Słowianina m.in. poprzez dobór naturalny (małżeństwa, kontynuacja rodów).
-
CZY POJĘCIE "KULTURA SŁOWIAN" JEST RÓWNOZNACZNE Z "KULTURĄ SŁOWIAŃSKĄ"?
- bo często oba te pojęcia są używane zamiennie;
Jeśli wniknąć szczegółowo w te pojęcia to mają one pewien odmienny akcent: pojęcie "kultura Słowian" oznacza Słowian jako twórców i wykonawców swojej kultury, podczas gdy "kultura słowiańska" oznacza zasady kultury istniejące w Słowiańszczyźnie.
-
NARÓD CZY SPOŁECZEŃSTWO
Naród – wspólne pochodzenie, obyczaje, język i prawa.
Od pewnego czasu chodzi mi po głowie problem wskazany w tytule, co jest lepsze, ważniejsze:
1. Naród jako grupa ludzi związana wspólną historią - pojęcie Z DUŻYM ZADĘCIEM, czy
2. społeczeństwo - luźniej powiązane wspólnym miejscem zamieszkiwania, interesami, itd.
- MOŻNA TO NAZWAĆ PYTANIEM: PATRIOTYZM CZY KOSMOPOLITYZM?, JAK ZNALEŹĆ STAN POŚREDNI, KTÓRY BYŁBY NAJWŁAŚCIWSZY?
Ja sam byłbym za ograniczeniem w Konstytucji użycia słów naród, narodowy - tylko do tych miejsc, gdzie jest to nie do uniknięcia, a rozszerzeniem użycia słów obywatel, obywatele, społeczeństwo, polskie.
Stosowanie słowa "narodowy" zamiast ewidentnie "polski" odbieram jako kontynuację polityki rozbiorowej względem Polski, autocenzury, która stara się ukryć, nie drażnić władz zaborczych wspominaniem o Polakach i Polsce.
Zamiast "narodowy" trzeba pisać ewidentnie "polski" lub "społeczny".
I powinny to być zmiany konsultowane w ramach dialogu społecznego, by wszyscy ludzie rozumieli, w którą stronę chce zmierzać państwo.
Jest jednak też druga strona tego problemu:
Twórcą państwa polskiego był naród polski, i to naród decydował o przywódcach państwa, prawach i polityce państwa.
Narzucenie Polsce obcych religii, kultury, feudalizmu (swego typu niewolnictwo) - rozbiło spójność społeczną, rozwarstwiło społeczeństwo.
Model parlamentarny, narodowy, państwa polskiego został ograniczony do wyższych klas społecznych.
Obecnie trzeba powrócić do pierwotnej narodowej koncepcji państwa polskiego i powinno tak pozostać.
Kategoria NARÓD jest w Polsce otwarta: każdy, kto żyje według polskich obyczajów i praw, może być uznany za członka narodu polskiego, ale problemem poważnym jest to, że nie wszyscy napływowi mieszkańcy Polski chcą być członkami narodu polskiego, bo reprezentują obce interesy (lub nawet tylko swoje własne albo swojej grupy), są zdrajcami narodu, społeczeństwa i państwa polskiego.
-
Polska kultura współżycia między-ludzkiego pradziejowo i historycznie zmieniała się znacznie.
Trzeba tutaj zaznaczyć, że dorobek kulturowy kumuluje się, nic nie znika bez śladu.
Początkowo była to chyba kultura oparta na sile i przemocy, ale też ze znacznym udziałem współpracy, bo inaczej nie dało się przeżyć.
Znaczny udział miało tutaj zakładanie rodzin, bo dochowanie się potomków wymagało dużych starań - te duże rodziny z wielką ilością dzieci były w pewnym sensie nadmiarowe, przewidziane na to, że część dzieci wymrze.
Problemy tych ludzi były podobne, lub nawet te same, zatem prowadziło to do ustalenia jakiejś równowagi, stabilizacji, i form współżycia społecznego w społecznościach lokalnych.
Tworzyło to kulturę egalitarną dla całości społeczności ze starszyzną jako przywódcami, a w rodzinach patriarchalną, z ojcem, który głównie pracował na rodzinę, a zatem siłą rzeczy nią rządził, podczas gdy matka zajmowała się gospodarstwem przydomowym, a może inaczej: rządziła matka, a ojciec, gdy wracał do domu z pracy.
Zmiany wprowadziło tutaj powstanie państwa i wprowadzenie feudalizmu, tzn. podziału społeczeństwa na warstwy, klasy społeczne.
Konieczne było powstanie klasy zarządców państwem, hierarchii władzy terytorialnej dla poszczególnych terenów, urzędników państwowych, prawa pisanego i przymusu państwowego.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - CZŁOWIEK A PRZYRODA
Mnie od zawsze w szkole uczono, że stosunek człowieka do przyrody w starożytności był nabożny i sakralny:
- człowiek spotykając się z nieznanym zjawiskiem przyrodniczym padał na kolana i bił pokłony.
Tymczasem archeologia w zachowanych zabytkach, kształtnych i funkcjonalnych, od początku tworzy inny obraz:
- człowiek starożytny, nawet na wczesnym etapie istnienia i ewolucji, uczył się dawać sobie radę z problemami życiowymi i utrwalał tę naukę, wiedzę, umiejętności, w formie procedur, rytuałów praktycznie i skutecznie prowadzących do osiągnięcia pożądanego celu.
Słowianie w szczególności mieli w tym zakresie swoją specyfikę ze względu na stałe czynniki ich sposobu życia - stały, cyklicznie zmienny zestaw zadań i problemów do wykonania, gdzie było mało zdarzeń niespodziewanych, jak anomalie pogodowe lub choroby - co ułatwiało wypracowanie stałych rytuałów:
1. Osiadły tryb życia, czyli stałe otoczenie i cykliczne zmiany pogody, w tym mroźne, śnieżne zimy, które wymagały przewidywania i przygotowania;
2. Rodzinne siedziby - wsie rodowe, gdzie ludzie spotykając się codziennie znali nawzajem swoje charaktery, cechy osobiste - wiedzieli, komu można zaufać, a wobec kogo trzeba być ostrożnym;
3. Wspólną pracę, gdzie można było okazać się zręcznością i pomysłowością;
4. Konieczność związków małżeńskich poza własną wsią rodową, a zatem umiejętności społeczne zachowania i postępowania między bardziej i mniej znanymi ludźmi;
- itp., itd.
Według mnie Słowianin poprzez analogię i projekcję rzutował swoje własne cechy na przyrodę, widząc ją jako zbiorowisko istot żywych – osób myślących (ciałem, a nie tylko mózgiem), mówiących swoim językiem i działających według własnej woli, ukrytych za każdą siłą przyrody, a nawet za każdym elementem i zjawiskiem przyrody, który zmieniał się wraz z upływem czasu.
W drugą stroną Słowianin brał przykład z przyrody, jej brak mowy ludzkiej traktował jako wzorzec dla siebie samego, gdzie pierwszeństwo ma związek pomiędzy myślą i czynem, pracą, a mowa jest mniej potrzebna.
Przyroda przekazuje i odbiera info, także dźwiękiem – ale człowiek pozostaje poza tym, potrzebuje nabycia specjalnych kwalifikacji, aby brać w tym udział.
Kultura żydowska, kiedy się tutaj pojawiła ze swoim słowotokiem – weszła w ten temat, lukę kulturową, jako coś całkiem nowego, niezbyt sensownego.
Ważne jest tutaj podkreślić:
Celne, trafne słowo jest dla Słowianina ważne, ale kultura słowiańska polega przede wszystkim na myśleniu i pracy - słowa są do tego potrzebne tylko jako sposób porozumiewania, uzgadniania międzyludzkiego.
-
SŁOWIAŃSZCZYZNA - POLSKA
Ciekawe przypadki chodzą po ludziach.
Niedawno spotkałem w lesie nieznajomego.
Dawno temu wykupił niepotrzebną leśniczówkę i mieszka tam spokojnie i ciepło – same zalety - niedaleko wsi, ale jest chyba dość samotny, i blisko i daleko od ludzi.
Zagadałem do niego, bo dawno temu ta leśniczówka wydawała mi się taka wielka – teraz zmalała jakby, obrosła krzewami, inaczej ją zapamiętałem - trochę niewiarygodne, bo to raczej ten sam budynek.
Zauważył oto, że już mam 15 i zadał mi pytanie wprost:
CZY MY SŁOWIANIE – POLACY, NASZE POKOLENIE, ZOSTAWIAMY POLSKĘ POTOMKOM W LEPSZYM, CZY MOŻE W GORSZYM STANIE NIŻEŚMY JĄ DOSTALI?
Pytanie ważne, które w natłoku spraw bieżących może pozostać nieuświadomione, nie zauważone nawet.
To pytanie po trosze wiąże się, ze słowiańskim podejściem do życia:
- dla Słowianina świat powstaje w momencie jego urodzin, a rodzice są dla niego pierwsi, pierwsze doświadczenie w życiu to najbliższa rodzina.
Według niego opinia jest pesymistyczna:
- STAN KRAJU, KTÓREGO JESTEŚMY GOSPODARZAMI, POGORSZYŁ SIĘ.
Powstaje pytanie:
JAKIE WSKAŹNIKI O TYM DECYDUJĄ?, oraz
JAKIE CZYNNIKI NA TO WPŁYNĘŁY, TO SPOWODOWAŁY?
Tego mi nie powiedział.
W Słowiańszczyźnie największą wartość ma człowiek i naród – kultura Słowian i słowiańska jest z tym ściśle związana.
CZY W TYM ZAKRESIE NASTĄPIŁY JAKIEŚ NEGATYWNE ZMIANY?
Ze spraw mniej ważnych:
Postępuje w Polsce, u Polaków, utrata własności własnego kraju.
Czynniki majątkowe może nie są aż tak ważne – tym niemniej trzeba to zauważyć.
A JAKA JEST TWOJA OPINIA P. T. CZYTELNIKU?
NA CZYM OPIERASZ SWOJĄ OPINIĘ?
CZY MASZ NA TEN TEMAT WŁASNE OBSERWACJE, SPOSTRZEŻENIA?
-
Uprzejmy komentator zauważa mi tutaj, że cechą Słowian jest lokalność i oddolność:
"Raczej u zwykłych ludzi najważniejsza jest tutejszość niż ojczyzna."
Zgadzam się, co do każdego słowa, jednak o to właśnie chodzi, że stan Polski lokalnej przekłada się bezpośrednio na stan Polski i Polaków w całości, a nawet diaspory polskiej globalnie!
--



Komentarze
Pokaż komentarze