zenjk zenjk
48
BLOG

Słowiańszczyzna - Słowianin a judeo-chrześcijaństwo

zenjk zenjk Kultura Obserwuj notkę 0

SŁOWIAŃSZCZYZNA - SŁOWIANIN A JUDEO-CHRZEŚCIJAŃSTWO

Opracował: KARWAT ZENON - wersja 2026.01.01

Nieredagowany zbiór tekstów do tematu: Słowiańszczyzna i kultura słowiańska a judeo-chrześcijaństwo i katolicyzm.

-

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82_katolicki_w_Polsce

Zaznaczam wyraźnie w tym miejscu, że o judeo-chrześcijaństwie piszę tylko dlatego, że obecnie jest to dominująca ideologia w Polsce, a jako realista nie mogę pominąć stanu obecnego - pomimo, że interesuje mnie to tylko jako "wrzód", narośl chorobowa na kulturze słowiańskiej rodzimej.

Ufność i naiwność słowiańska się do tego przyczyniła, tolerancja i cierpliwość.

Na tle tego jeszcze wyraźniej dostrzegalne są cechy kultury słowiańskiej - zarówno pozytywne, jak i negatywne, zalety i wady, zyski i straty.

Powstaje pytanie jak Słowianin powinien się odnosić do ideologii judeo-chrześcijaństwa i jej wyznawców obecnie.

W internecie spotykam się z cała paletą, gamą różnych sposobów takich odniesień:

- od bezkrytycznej akceptacji i wyrzeczenia się kultury polskiej i słowiańskiej aż do ateizmu i antyklerykalizmu.

Uważam, że Słowianin powinien zająć w tej sprawie stanowisko wyważone i zrównoważone, Słowianinowi nie przystoi zajmowanie stanowisk skrajnych w tej kwestii.

Optuję za powściągliwością i pobłażliwością – zarówno wobec tej ideologii, jak i jej wyznawców.

Najbardziej odpowiada mi stanowisko filozofii pozytywizmu w tej sprawie:

- NIE WIEM NA TEN TEMAT NIC PEWNEGO, WIĘC SIĘ NIE WYPOWIADAM!

- MILCZĘ I SŁUCHAM, ALE JESTEM ŚWIADOMY, ŻE JEST TO OBCA I AGRESYWNA (tzw. "NAWRACANIE") IDEOLOGIA, KTÓRA UDAJE STARĄ RELIGIĘ, ALE CIĄGLE JEST ZMIENIANA!

A już dawanie na tę obcą ideologię własnych pieniędzy bez stawiania wymagań jest dość dziwne, dziwaczne.

-

W komentarzach do poprzedniego tekstu pojawiło się kilka tematów, które wymagają wyjaśnienia, tj. które spróbuję opisać według mojej wiedzy w formie pytań i odpowiedzi:

1. Czy kultura słowiańska została zniszczona przez judeo-chrześcijaństwo?

Nie, obce wpływy kulturowe nie mogą wymazać kultury rodzimej, mogą jedynie próbować ją przykryć, np. w Polsce rodzime postrzyżyny zostały przykryte przez "pierwszą komunię", rodzime urodziny zostały przykryte przez imieniny, inne rodzime uroczystości cyklu rocznego zostały przykryte świętami judeo-chrześcijańskimi itd. - KURIOZUM!: w XX wieku (1955 rok) robotnicze "święto pracy - 1 maja" zostało tak przykryte.

2. Co to w warunkach polskich i słowiańskich znaczy teizm, ateizm, deizm itp.?

Słowa te odnoszą się do boga żydowskiego, więc dla Słowianina nie mają żadnego rozsądnego znaczenia, bo kultura słowiańska raczej nie miała żadnej religii, ani żadnych bogów typu semickiego i żadnych innych elementów znanych z judeo-chrześcijaństwa żydowskiego.

-

SŁOWIAŃSZCZYZNA - TEIZM I ATEIZM

Są w życiu człowieka rzeczy dziwne.

Jedną z nich jest trwałość nauki (bredni), którą poznało się w szkole.

Doświadczyłem tego ostatnio, gdy na moją deklarację na X (tt), że nie jestem ani teistą, ani ateistą, ktoś zareagował, że to niemożliwe, że przecież muszę być albo jednym, albo drugim – stara zasada: "Trzeciej możliwości nie ma" ("Tertium non datur") tutaj się przypomina.

Otóż nie muszę, a sposobów uniknięcia tej podanej alternatywy jest kilka:

1. Sposoby obiektywne:

• Agnostycyzm – nie deklaruję się po jednej z tych stron, bo nie wiem na pewno, którą opcję wybrać, a nie jestem tak sztywny i nieelastyczny, aby wybrać na oślep i następnie trzymać się tego wyboru "jak pijany płotu";

• Jestem Słowianinem – my nie mamy bogów typu semickiego, więc z natury problemu nie mogę wypowiadać się, co do bogów semicko-chazarskich;

 2. Sposoby subiektywne:

• Deklaracja 1: Nie rozumiem tego problemu, ani pytania;

• Deklaracja 2: Pytanie rozumiem, ale nie mam chęci podejmować decyzję i stawać po jednej stronie tego sporu ideologicznego, bo nie jestem zainteresowany w ostatecznym rozstrzyganiu tego dylematu.

W uzupełnieniu:

Lubię być pozytywny, więc popieram całym sobą kulturę słowiańską rodzimą.

W żadnym wypadku nie jestem antyklerykałem (nikogo nie neguję).

-

SŁOWIAŃSZCZYZNA - ATEIZM

Są rzeczy w Polsce, którym się dziwię - do takich zaliczam ateizm, antyteizm, antyklerykalizm, agnostycyzm, deizm, satanizm, itp.

Spróbuję to sobie tutaj wyjaśnić.

Chodzi o to, że ponad 1000 lat temu w Polsce, słowiańskiej i chyba dość naiwnej, może jednak nie pozbawionej pewnej myśli politycznej, usadowiła się, nie bez krwawego nacisku militarnego krajów sąsiednich, kultura semicko-chazarska oparta na religii i mitologii judeo-chrześcijańskiej wraz z feudalizmem (swego typu niewolnictwem) jako sposobem organizacji społecznej państwa polskiego.

Religia ta utrzymuje się w Polsce siłą zastraszenia (piekłem), nagrody pośmiertnej (nieba) i przyzwyczajenia, może też domniemanego braku alternatywy filozoficznej, a przede wszystkim przemocy fizycznej i psychicznej, w tym pomocy rozmnażania tzw. wiernym, i krańcowego utrudniania rozmnażania ludziom krytycznym (dyskretnie manipulowana presja społeczna, ostracyzm), posuniętego aż do morderstw religijnych (dawniej częstych, obecnie rzadszych), może też innego typu psychicznych wpływów, nacisków zewnętrznych i wewnętrznych: cały obszerny język pojęć tzw. "duchowych".

Zarówno myśliciele, jak i też przestępcy, nie potrafią sobie poradzić z tym ograniczonym zakresem pojęciowym, kulturowym, który wpajany jest im od dziecka - myśliciele tworzą potworki filozoficzne typu mesjanizm, a zresocjalizowany przestępca powraca do chrześcijaństwa (!).

Stąd rodzą się dewiacje i degeneracje - jak właśnie ateizm, antyteizm, antyklerykalizm, agnostycyzm, deizm, satanizm, itp. - wszystko to obce kulturowo - ludzie, którym intuicyjnie nie pasuje judeo-chrześcijaństwo w żadnej formie, którzy dostrzegają wady i niedoróbki, śmieszności konstrukcyjne tej kultury, filozofii, ideologii i religii grzęzną w antytezach.

Znaczy się nie wszyscy ludzie, głównie mieszkający w Polsce Żydzi, którzy poza judeo-chrześcijaństwem nie mają żadnej alternatywy kulturowej - gorzej, że w ten nihilizm kulturowy wciągają także Polaków.

My Słowianie mamy jednak prostą alternatywę kulturową - po prostu powrót do własnej kultury, która została siłą odebrana i wymazana z pamięci społecznej.

-

Komentarz polemiczny - kontratak do tego mojego tekstu:

- Bredzenie materialisty!

Moja krótka odpowiedz:

- Nic nie piszę o materializmie, znowu wpychanie polemisty w znane koleiny myślowe, wciskanie go w schemat dyskusji religijnej!

ZAUWAŻMY!

Polemika polega w tym wypadku na tym, że polemistka próbuje mnie wcisnąć w znane sobie, ustalone schematy pojęciowe religijne, abym "grał na jej podwórku" i według jej zasad, podczas gdy mi chodzi o całkiem nowe ujęcie starego tematu - z jej strony nie ma nawet próby zrozumienia sedna tego tekstu i jego twórczej interpretacji - jedynie obrona stanu obecnego przez użycie znanych nieuczciwych schematów erystycznych (Schopenhauer).

-

JUDEO-CHRZEŚCIJAŃSTWO - POJĘCIA, DEFINICJE

W tym tekście - z pozycji Słowianina, a więc bez zaangażowania i emocji - chcę zdefiniować sobie i uporządkować względem kultury słowiańskiej niektóre pojęcia i terminy, których używa dominująca obecnie w Polsce religia judeo-chrześcijańska w wielu odmianach.

Przede wszystkim zatem:

1. Judeo-chrześcijaństwo definiuję dwojako:

- jako część wspólną wszystkich pism żydowskich, w tym pism starożytnych nazywanych biblijnymi: tj. zawartej tam religii, filozofii, ideologii, etyki itd. - oczywiście jestem świadomy różnic w tych tematach pomiędzy różnymi religiami z tych pism się wywodzących, lub

- jako obszar kulturowy, gdzie pojawia się jakikolwiek element kultury żydowskiej.

2. Religia katolicka jest to taka religia, która za swoją podstawę przyjmuje judeo-chrześcijaństwo według powyższej definicji + chrześcijaństwo opisane w tzw. "Nowym Testamencie" - z tym, że jest to tylko podstawa, stale rozszerzana o nowe zasady ustalane przez hierarchów kościoła katolickiego, które rozstrzygają tematy bardziej i mniej szczegółowe względem pism żydowskich bazowych.

3. Wiara katolicka jest to postawa tzw. wiernego, który przyjmuje religię katolicką jako swoje zasady moralne i życiowe.

Teraz przychodzi najciekawsze:

4. UZASADNIENIE dla wiary katolickiej i konsekwentnie dla religii katolickiej jest zawarte tylko w słowach hierarchów kościoła: papieża, w diecezjach biskupów, a w parafiach proboszczów - nawet nie w pismach biblijnych, bo mogą podlegać one różnym interpretacjom i z tej przyczyny były do niedawna na indeksie "ksiąg zakazanych" przez kościół.

W zakresie uzasadnienia i uargumentowania religii i wiary jakiekolwiek powoływanie się na rzeczywistość jest niedopuszczalne.

W tym sensie obowiązuje cytat biblijny "na początku było słowo".

-

Komentarze do tego tekstu pokazują generalne niezrozumienie stworzonego przeze mnie na potrzeby tego tekstu pojęcia JUDEO-CHRZEŚCIJAŃSTWO.

Wyjaśniam zatem:

Judeo-chrześcijaństwem nazywam tutaj np., M.IN. charakterystyczną dla religii semickich koncepcję tworu najwyższego, boga, pana, jahwe, allaha – odpowiadającą polityce feudalizmu (swoistego niewolnictwa).

Jest to koncepcja wspólna dla filozofii semickich, w tym judeo-chrześcijaństwa, a chyba całkowicie obca na obszarze Europy.

Są do tego tematu przykłady:

Narzucona Polsce przemocą kultura i religia judeo-chrześcijaństwa, katolicyzm, dla wciśnięcia Słowianom, że jest kontynuacją rodzimej kultury słowiańskiej, usiłował stworzyć hierarchię "bóstw" słowiańskich i twór najwyższy (Weles), ale według mnie nie są to próby wiarygodne uwzględniając demokrację społeczną u Słowian, która była odzwierciedlana w sferze rozumienia sposobu funkcjonowania świata.

Demokracja, równość u Słowian starożytnych jest udokumentowana pisemnie.

W nowszej historii Polski objawiło się to jako niechęć arystokracji do wyboru króla spośród polskich możnych rodów, aby nie wyróżniać jednego rodu względem innych: Sobieski był wyjątkiem (zasługi wojenne), a częściej wybierano obcych jak Batory lub potomków już istniejącej dynastii królewskiej doceniając zalety kontynuacji i wychowania rodzinnego, przygotowania do władzy.

Podobnie w Anglii istnieje legenda "O królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu" – okrągły stół aby nie wyróżniać nikogo miejscem.

Znane hasło angielskie mówi: "primum inter pares" ("pierwszy wśród równych") – co też wskazuje na nacisk na równość, gdzie osoba "pierwsza" musi mieć specjalne zalety, zasługi, a także zostać uznana przez równych sobie za wyróżnioną.

-

SŁOWIAŃSZCZYZNA A RELIGIA KATOLICKA

Warto zastanowić się spokojnie i bez emocji nad pewnymi krytycznymi, newralgicznymi i wrażliwymi społecznie aspektami judeo-chrześcijaństwa, w tym katolicyzmu, i ogólniej religii, w tym zwłaszcza religii semickich.

Ciekawe jest to, co religia katolicka robi z mózgiem, umysłem i intelektem podatnego na to człowieka:

- poprzez motywowanie i manipulację świadomością człowieka prowadzi go do wykonywania woli innego człowieka, czy może raczej grupy ludzi - więcej nawet, sprawia, że taki uzależniony człowiek twierdzi, że wyraża swoją własną wolę i jest dumny z bycia poddanym cudzej władzy, wykonywania obcych poleceń - niewiarygodne, majstersztyk psycho- i socjotechniki!

Jest to cecha wspólna religii, w tym zwłaszcza religii semickich, a w szczególności judeo-chrześcijaństwa.

Psychotechnika, czyli wpływ człowieka na świadomość innego człowieka bez użycia przemocy fizycznej, ewentualnie z ukrytą groźbą jej użycia.

Socjotechnika, czyli wpływ człowieka na grupy osób i inne zjawiska dziejące się wewnątrz grupy ludzi, też w miarę możliwości bez jawnej przemocy fizycznej, oraz wpływ zewnętrzny tej grupy i wpływy między różnymi grupami.

Kultura słowiańska nie stosuje tego typu sprytnych, cwaniackich technik psycho- i socjomanipulacji, bo ceni godność człowieka, nawet przeciwnika, oponenta - jawność działania wobec drugiego człowieka, apeluje do jego dobrej woli, nieco naiwnie szuka porozumienia, wyciąga, podaje rękę do rozmowy, uzgodnień.

W zasadzie uzależnienie od religii jest tego samego typu uzależnieniem jak wszystkie inne, ale wymaga znacznie delikatniejszych i głębszych metod leczenia wobec powszechności społecznej tego zjawiska.

Według mnie zatem:

Każdy, kto w Polsce wciska ludziom judeo-chrześcijaństwo, obojętnie w jakiej formie: filozofii, ideologii, którejkolwiek religii itd. – nie jest ani dobrym Polakiem, ani uczciwym człowiekiem.

Hasła powiązane: uzależnienia, sekty.

-

Sekty są niebezpieczne, ale tylko niewiele z nich zagraża człowiekowi fizycznie (zabójstwa, samobójstwa rytualne, okaleczenia, zmuszanie do prostytucji) - równie wielkie zagrożenie niosą przez odgradzanie człowieka od innych ludzi, zamykanie ludziom ust, odbieranie możliwości rozmowy, dyskusji, odbieranie możliwości wyboru - w tym wyboru sposobu życia: sektom zależy na tym, by ukierunkować myślenie ludzi, narzucić im swój sposób myślenia, swoje aksjomaty działania, dogmaty, a nie na tym, by nauczyć ludzi umiejętności samodzielnego myślenia.

-

CECHY FILOZOFII ŻYDOWSKIEJ NARZUCONEJ POLSCE – ANALIZA KRYTYCZNA I PORÓWNAWCZA.

Filozofia żydowska (f.ż.) jest to wspólna podstawa pod wszystkie religie oparte na myśli żydowskiej.

Przy tym filozofię żydowską trzeba rozumieć jako pakiet:

1. Kultura semicko-chazarska;

2. Religie judeo-chrześcijańskie;

3. Specyficzna forma feudalizmu, w tym feudalizmu religijnego (kapitalizm + przemoc fizyczna).

W f.ż. wszystko zaczyna się od słowa, podstawą jest słowo czyli kłamstwo, nie ma tam podstawy arystotelesowskiej: obserwacji rzeczywistości.

Cechy f.ż.:

1. Abstrakcyjne mity jako wyjaśnienie rzeczywistości (obce kody kulturowe);

2. Rozbudowany język magiczny, słowa nie mające odpowiednika w rzeczywistości, np. tzw. sakramenty, czy tzw. zbawienie;

3. Mówienie (tzw. kazanie), które służy do narzucenia wspólnego kierunku myślenia bardziej niż do komunikacji międzyludzkiej lub do porozumienia między ludźmi;

4. Tzw. modlitwa jako wypełnienie czasu i odciągnięcie uwagi od życia;

5. Tzw. "duchowość", która służy do kontroli czynów i myśli poprzez tzw. grzech i tzw. sumienie oraz tzw. spowiedź i tzw. pokuta;

6. Przesadne przejmowanie się słowami, symbolami, znakami, wróżbami (kabała, mistycyzm), symbolologia odrywająca znak od jego znaczenia i nadająca jego odtwarzaniu mową, pismem, gestem, samodzielne znaczenie magiczne;

7. Współpraca grupowa typu mafijnego;

8. Ustawianie siebie i swojej grupy w pozycji ofiary zagrożonej przez "onych" i obrona poprzez atak na tych innych, pomawianie o rasizm, antysemityzm (syndrom oblężonej twierdzy, psycho-manipulacja, socjo-technika) dla swojej korzyści, nastawienie na wywieranie wpływu na innych ludzi, inżynieria społeczna;

9. Wszechobecna dychotomia, opozycja binarna – brak postrzegania dychotomii jako pełnego zakresu od jednej skrajności do drugiej skrajności.

Ad 1. Problem jest w tym, że f.ż. tworzy tajemnice z bytów (niebytów) abstrakcyjnych, tworów umysłowo tylko uchwytnych, przesuwa zainteresowanie w stronę tych niebytów poprzez wmawianie, tworzy dewiacje umysłowe i dewiantów umysłowych, a odsuwa zainteresowanie od bytów realnych, i tajemnic w bytach realnych zawartych.

F.ż. ma odpowiedzi na wszystkie problemy, nigdy nie odpowiada: "nie wiem", zawsze jest jakiś mit w to miejsce, gdzie uczciwość nakazywałaby powiedzieć: "nie wiem!".

F.ż. żeruje na psychice, łatwowierności i naiwności ludzi.

Ad 9. F.ż. jest dychotomiczna (dwustronna) – z czego wynika skłonność do skrajności (ekstremizm):

• Niebo (raj) - piekło;

• Bóg - szatan;

• Aniołki – diabełki;

• Dobro - zło;

• Prawda – fałsz;

• itd., itp.

 Dwubiegunowa polaryzacja to sedno f.ż., plus obsadzanie obu skrajnych stron.

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Ekstremizm

 Dychotomiczność ta prowadzi do podziału świata: my – oni, swój – obcy, przyjaciel - wróg.

 F.ż. chętnie używa feudalnej dychotomicznej hierarchii: pan i niewolnik:

• Dla tzw. "duchownych" religii żydowskich znaczy to: ty jesteś przewodnikiem stada, a wierzący to twoje owieczki, które trzeba strzyc;

• Dla człowieka znaczy to: ty jesteś panem przyrody, "czyńcie sobie ziemię poddaną", zmieniaj przyrodę tak, by tobie żyło się lepiej.

 W f.ż. (i islamskiej) więź emocjonalna międzyludzka zastępowana jest przez więź interesu.

 A bezwzględna konkurencja, konflikt interesów prowadzi do przekształcenia przeciwnika we wroga i poprzez jego zniewolenie (niewolnictwo) zmierza ostatecznie do fizycznej eliminacja tego wroga: mordu.

 F.ż. w granicach swoich zasad nie ma umiaru: liczą się cele i efekty, specyficzna etyka jest tylko opcjonalnym dodatkiem: ("prawda? a po co mi prawda, a co ja z tego będę miał?").

 F.ż. przyniosła rozwarstwienie społeczeństwa i tendencję do popisywania się bogactwem zdobytym w sposób mniej lub bardziej nieuczciwy kosztem grabieży, wyłudzenia lub pracy niewolnej.

 Wszystkie dotychczasowe wojny zostały spowodowane przez f.ż.

 To f.ż. w różnych swoich formach doprowadziła do wymordowania nie tylko poszczególnych narodów, ale też kultur rodzimych całych kontynentów: Afryka, Ameryka Południowa, Ameryka Północna, Australia, Europa (np. polowania na czarownice i procesy o czary).

 Np. w Polsce efektem f.ż. jest rzeź galicyjska w 1846, której podstawowym powodem były rozbicie społeczeństwa na oddzielne klasy społeczne, ostre podziały społeczne.

 Kultura europejska (k.e.) oparta na f.ż. nie zdała egzaminu praktycznego, bo pomijając czasy wcześniejsze w XX w. stworzyła dwóch ludobójców, masowych morderców: Hitlera i Stalina.

 Te zbrodnie H. i S. były bez jakiegokolwiek sensu i to k.e. odpowiada za to, że ludzie tak bez oporu poddali się ideologii tych dwóch szaleńców i wzajemnie mordowali.

 K.e. obecnie nie proponuje Europejczykom nic więcej, tylko czekać aż zdominują nas Islamy z Żydami.

 F.ż., we wszystkich jej formach, wyczerpała swoje możliwości rozwojowe.

 F.ż. trzeba potraktować jako błędną i zamkniętą ścieżkę rozwojową, która prowadzi donikąd.

 Błędności f.ż. dowodzi to, co obecnie Żydzi wyczyniają z muzułmanami palestyńskimi, brak możliwości współżycia - też z innymi nacjami, jest to dążenie do supremacji żydowskiej poprzez kłamstwa bardziej (podobnie Islam usiłuje osiągnąć supremację filozofii islamskiej poprzez mordy niewiernych).

 To jest błąd u samym podstaw f.ż., dlatego trzeba usunąć ją na śmietnik błędnych idei.

 F.ż. znaczną uwagę zwraca na zachowania człowieka i zachowania społeczne człowieka względem człowieka.

 Ogólną zasadą życiową jest, że kłamstwo żeruje na prawdzie, więc f.ż. żeruje na filozofii słowiańskiej, a sprytni Żydzi żerują na prostodusznych Słowianach: np. żydowscy handlarze słowiańskich niewolników.

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Niewolnictwo_S%C5%82owian

 Wielka zmiana kulturowa, deformacja, na szczęście tematycznie wycinkowa i czasowo ograniczona, okresowa, powstała wraz z narzuceniem Słowianom-Polakom f.ż. wraz z obcą kulturą semicko-chazarską, religiami judeo-chrześcijańskimi i feudalizmem, w tym feudalizmem religijnym.

 Słowianie jako lud osiadły (bardziej skłonny do obrony niż do ataku ) zostali zmuszeni przyjąć ponad 1000 lat temu f.ż. i są tak nią zdominowani, że rozpacz.

 Od tego czasu wyobraźnia Polaka zapełniana jest obcymi motywami, archetypami, mitami greckimi i rzymskimi, a przede wszystkim jesteśmy wikłani w f.ż.: semicko-chazarską, judeo-chrześcijańską.

 Polaków zbyt ta f.ż. przytłoczyła - jesteśmy w jej niewoli.

 Polacy lepiej znają obcą kulturę żydowską niż swoje obyczaje i kulturę.

 Wzmogło to podatność Słowian na f.ż. i sprawiło, że łatwo padli oni jej ofiarą.

 Pomimo, że staraliśmy się przerobić f.ż. po słowiańsku to nadal jest ona bez sensu, bez rozsądnych podstaw.

 Ja neguję i odrzucam rozwój historyczny polski, europejski i światowy od czasu narzucenia ludziom f.ż. jako wymuszony przemocą, wojną i zbrodnią.

 Żadnych cudów-wianków jak w f.ż.

 W f.ż. dominuje myślenie analityczne, słowami, wycinkowe, pojęciowe, ograniczone do wąskiego zakresu problemu z nastawieniem na uzyskanie swojej korzyści.

 Efektem systemu edukacji w f.ż. jest słowotok, czyli mowa wiązana, tj. argumentacja na rzecz swoich zasad – często przyjętych niejawnie, która jest trudna do analizy i krytycznego kwestionowania, wymaga dużej erudycji i prostoty spojrzenia w celu zanegowania i odrzucenia.

 Kulturę słowiańską nie można porównywać do innych współczesnych, bo została ona przerwana narzuceniem f.ż. i dopiero obecnie może być kontynuowana, porównywanie nie ma sensu.

 Jestem za zdecydowanym oddzielaniem tego, co słowiańskie, od wpływów obcych ideologii, i pełnym powrotem do dziedzictwa polskiego, najlepszych tradycji polskich słowiańskich, a tym samym generalnym odrzuceniem f.ż. w całości.

 Trzeba usunąć wszelkie ślady f.ż., byłoby to trudne, dlatego Polska potrzebuje filozofii słowiańskiej, aby ten chłam zastąpić swoją ideologią.

 Kultura słowiańska rodzima jako kontr-kultura dla poparcia tożsamości i integralności, spójności narodowej słowiańskiej.

 https://pl.wikipedia.org/wiki/To%C5%BCsamo%C5%9B%C4%87_kulturowa

 Idea słowiańska jednak nie jest ideą powrotu do stanu sprzed narzucenia f.ż., bo byłby to anachronizm, lecz adaptacją filozofii słowiańskiej do XXI w.

 -

 Panuje obca kultura semicko-chazarska regulowana przez religie judeo-chrześcijańskie i niejawny ukryty feudalizm religijny.

 semicko-chazarskich podawanych im w formie religii judeo-chrześcijańskich z koniecznym udziałem feudalizmu religijnego.

 -

 Podkreślam - według mnie nie ma żadnej ciągłości między obyczajami słowiańskimi, a narzuconą Słowianom obcą kulturą semicko-chazarską, religiami judeo-chrześcijańskimi i organizacją społeczną feudalną, w tym feudalizmem religijnym (swego typu niewolnictwo).

 -

 Tradycjonalistyczne podejście "bogo-ojczyźniane" ("Bóg-honor-ojczyzna") typu ślepego poparcia ("Polak-katolik") - też ślepa nienawiść do liberalizmu według wskazań wiadomego radia (Radio Maryja);

 -

 Triumfują tutaj różne pseudo-nacjonalistyczne religijne hasełka typu: "Polak-katolik", "Bóg-honor-ojczyzna" itp.

 Są to tylko stwierdzenia propagandowe, które są nachalnie powtarzane, ale nie są prawdą.

 -

 Dla tego suchego tekstu duże znaczenie będą miały przykłady, które łatwiej uchwycić umysłem.

 Mamy więc Polskę oficjalną, gdzie z propagandowym uporem wciska się hasło "Polak-katolik" czy "Bóg-honor-ojczyzna":

 - gdzie ci obcy kulturowo, którzy chcą rządzić Polakami muszą!, a może tylko im się tak wydaje?!

 - wziąć ślub kościelny na starość (przypadek Tusków);

 - wychrzcić się na starość (przypadek Kaczyńskich).

 I mamy Polaków-Słowian, którzy śmieją się z tych obcych łachmytów - co dla władzy i pieniędzy w Polsce zrobią wszystko, nie mają godności ani honoru, nie wstydzą się żadnego zeszmacenia, służenia obcym interesom za pieniądze, łapówki.

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Korupcja

 -

 Dekalog jako kodeks etyczny judeo-chrześcijan okazuje się na tym tle zapisem twórczym skrótowym, skondensowanym, w porównaniu do kodeksów etycznych innych religii zapisanych w ich "świętych księgach".

 -

 JUDEO-CHRZEŚCIJAŃSTWO – KATOLICYZM POLSKI

 Omawiając rozsądnie religię panującą w Polsce trzeba zwrócić uwagę na jeden często jakby nie zauważany szczegół.

 Według Jasienicy ("Słowiański rodowód") - chociaż nie podaje on na ten temat dowodów - u początków judeo-chrześcijaństwa na terenach polskich istniał dylemat (alternatywa):

 Władze państwa Polan do integracji narodu wybrały z wielu powodów obcą religię: judeo-chrześcijaństwo.

 Władze suwerennych ówcześnie Wiślan integrowały lud wokół własnych obyczajów i wierzeń słowiańskich (Łysa Góra).

 Władze państwa Polan przejęły kraj Wiślan na zasadzie umowy wzajemnej o dziedziczeniu po bezpotomnej śmierci władcy kraju i ich religia stała się wiodącą, panującą.

 Wniosek I:

 Jeśli tak, to można przyjąć, że domyślnie Kościół katolicki - tzw. "duchowieństwo", hierarchia katolicka, zawarł umowę z Polską o byciu jego elitą intelektualną.

 Przejawiało się to w formie tworzenia i prowadzenia szkół przez kościoły w Polsce.

 Kościół katolicki wziął na siebie odpowiedzialność za takie wychowywanie i edukowanie Polaków, które zapewni trwałe istnienie i integralność terytorialną państwa polskiego.

 Szkolnictwo świeckie, kształcące obywateli, zaczęło powstawać w Polsce o wiele za późno.

 Rozbiory Polski w XVIII w. ukazały, że katolicyzm nie spełnił swojej części domyślnej umowy, bo nie alarmował o możliwości upadku państwa i nie podejmował środków zaradczych, gdy był jeszcze na to czas.

 A gdy już doszło do rozbiorów, katolicyzm za pośrednictwem listu papieskiego apelował o poddanie się Polaków władzy państw zaborczych.

 "Po III rozbiorze Polski papież Pius VI skierował do [#Ignacy_Krasicki] 16 grudnia 1795 r. brewe, nakazując mu wpajać w naród polski obowiązek wierności, posłuszeństwa i miłości panom i królom."

  – co Krasicki rozpowszechnił w formie tłumaczenia i przedstawienia w czasie kazań w kościołach.

 Wniosek II:

 Pozycja i działanie kościoła katolickiego w Polsce jest zatem co najmniej dwuznaczna:

 Katolicyzm bez powodzenia stara się łączyć utrzymanie swojego stanu posiadania majątku oraz swoją podległość Watykanowi i jego pomyślności - z wiodącą rolą w Polsce i teoretycznym (hasłowym) działaniem na rzecz Polski i Polaków.

 To samo powtarza się bez końca:

 Według listu ambasadora faszystowskich Włoch do Mussoliniego minister spraw zagranicznych Polski Józef Beck, po zakończeniu Kampanii Wrześniowej w 1939 r. powiedział w Bukareszcie: — "Do najbardziej odpowiedzialnych za tragedię mojego kraju należy Watykan. Zbyt późno uświadomiłem sobie, że prowadziliśmy politykę zagraniczną służącą jedynie egoistycznym celom Kościoła katolickiego".

 Wniosek III:

 Każdy, kto wspiera jakiekolwiek formy obcej kultury semicko-chazarskiej i religii judeo-chrześcijańskich w Polsce, jest co najmniej podejrzany o nieczyste intencje, jeśli nie o zdradę narodu.

 Z przykrością trzeba uznać, że przyczyną rozbiorów dokonanych na ziemiach polskich było utrwalenie wadliwej feudalnej struktury społecznej, brak wizji zmian społecznych, co znacznie ułatwiło agresorom, zaborcom, zadanie - judeo-chrześcijaństwo ma w tym swoje zasługi!

 -

 Dla jasności przykład:

 - wielu określa siebie jako: "katolik", "chrześcijanin".

 Kiedy zachorują śpieszą jednak do szpitala.

 A przecież Biblia mówi wyraźnie: "proście a otrzymacie" ("o cokolwiek mnie poprosicie…") - olewają to i szukają realnej pomocy w miejsce metafizyki, mistyki czy jak inaczej to nazwać;

 - już bardziej konsekwentni są "jehowcy", którzy odmawiają transfuzji cudzej krwi, co często doprowadza ich do śmierci.

 Czysty darwinizm, głupota sama siebie uśmierca - taki zakaz obyczajowy powstał chyba w starożytności, kiedy władcy próbowali ratować się przy pomocy transfuzji krwi niewolników i umierali, bo nie znano jeszcze wtedy grup krwi.

 -

 katolicy i szerzej chrześcijanie wierzą, że całość stosunków międzyludzkich można uregulować dobrą wolą ("miłością"), ale

 -

 Widzą i nie zgadzają się, że kościół katolicki (inne mniej) zawłaszcza w Polsce ogromną cześć przestrzeni publicznej i hamuje swobodę dyskusji o sposobie funkcjonowania państwa, na argumenty racjonalne ma odpowiedzi wyłącznie doktrynalne.

 -

 ETYKA DRAMAT ŻYCIA MORALNEGO - PIOTR JAROSZYŃSKI (RECENZJA, OPINIA)

 Przypadkiem trafiła w moje ręce książeczka (110 str.) prof. dr hab. KUL wydana przez Wydawnictwo Sióstr Loretanek, Warszawa 1999 r.

 Spis treści obejmuje:

 I. Dobro jako cel ludzkich aktów;

 II. Hierarchia dobra;

 III. Byt moralny;

 IV. Aretologia - sposób działania (cnoty);

 V. Teoria prawa naturalnego;

 VI. Jako zakończenie: moralność a religia.

 Jak stwierdza sam Autor we Wstępie, też M. A. Krąpiec w Przedmowie, nie ma tu tez oryginalnych - jest to wykład etyki religijnej, tj. etyki biblijnej uzupełnionej przez etykę klasyczną wypaczoną przez tzw. ojców kościoła.

 Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę, że myśl klasyczna: grecka, rzymska, usystematyzowana przez Arystotelesa, ale też myśl innych kultur: hinduska, chińska, wytworzyła pewne pojęcia prototypowe (archetypy, ideały) dla kultury ludzkiej.

 Religia za pośrednictwem Tomasza z Akwinu zawłaszczyła i zdemolowała te pojęcia - w sposób podobny do zawłaszczenia przez nią świąt pierwotnych (przesilenie letnie, przesilenie zimowe, itd.).

 Wbrew temu, co twierdzi spis treści, religia nie ogranicza się tu do samego zakończenia, ale jest nią nasycona cała książka w sposób tak arogancki, iż podejrzewam Autora po prostu o braki intelektualne - poza dobrą pamięcią.

 A już na pewno o brak naukowego krytycyzmu i niezależności myślenia naukowego.

 Nie da się tego przeczytać w całości - jest to zbyt chamska i bezczelna próba indoktrynacji religijnej.

 Raczej należałoby smakować kartka po kartce i podważać po kolei zdanie po zdaniu brednie sączone przez Autora.

 W sposób zupełnie nieprzewidywalny i niespodziewany, z nagła powstają w tekście byty metafizyczne (abstrakcyjne): Bóg, dusza, sumienie, itp.

 - świadczy to o braku umiejętności oddzielenia przez Autora moralności od religii - a może jest to z jego strony działanie celowe?!

 Miejmy nadzieję, że jest to działanie celowe, bo w przeciwnym razie trzeba by Autora uznać za niekompetentnego i sterowanego przez religię (pracodawcę), tj. nieobiektywnego.

 A następnym bezczelnym zabiegiem Autora jest wymieszanie etyki klasycznej i etyki religijnej, a nawet podpieranie tej ostatniej za pomocą autorytetu tej pierwszej: "na pomieszanie dobrego i złego" (pojęć) jak pisał poeta (Miłosz).

 A też brak oddzielenia różnych etyk religijnych, które przecież znacznie się różnią od siebie.

 Tak skoncentrowanej dawki głupoty religijnej dawno nie czytałem!

 By jednak nie skończyć na samej negacji pozwolę sobie sformułować jakieś wstępne definicje pominięte przez Autora:

 Etyka klasyczna jest to etyka antyczna, tj. etyka stworzona przez starożytnych Greków i Rzymian - mimo ich różnicy w kwestiach moralności.

 Etyka chrześcijańska jest to wspólna podstawa dla wszystkich wyznań chrześcijańskich, tj. etyka biblijna - mimo różnego doboru ksiąg i różnic interpretacyjnych.

 Etyka katolicka jest to etyka chrześcijańska zmodyfikowana przez Tomasza z Akwinu w zakresie adaptacji (sakralizacji) etyki klasycznej na potrzeby religii.

 -

 Może ja wyjaśnię dlaczego nie chcę czytać różnych dzieł na tematy filozoficzne, etyczne, religijne.

 Od początku gdy chrześcijaństwo zaczęło się w Europie pobierało od ludzi dziesięcinę, czyli podatek na kościół.

 W naturze (zboże lub odrobek), a później pieniądze.

 Kwoty te szły w dużej części na tworzenie tzw. "potęgi kościoła" czyli jego propagandy: wspaniałych budynków, ozdobnych szat, wojska biskupiego, itd.

 Z tego finansowano też autorów dzieł muzycznych, i przede wszystkim ksiąg, które miały za zadanie wspierać i uzasadniać ideologię kościoła.

 Jest to cały wysyp miernot intelektualnych i bredni filozoficznych.

 W Polsce szkoły (przykościelne) od początku nauczały w stylu bardziej akademii platońskiej niż liceum arystotelesowskiego.

 Z prawdziwą przykrością obserwuję, że jest to kontynuowane, tj. "ludzie nauki" nadal podczepiają się pod pieniądze kościelne (i transferowane z zasobów publicznych), i wykręcają młode umysły.

 Do tego właśnie prowadzi opieranie się na "autorytetach naukowych".

 Podam przykład: prof. dr hab. Piotr Jaroszyński (KUL) – "Etyka".

 -

 ALTERNATYWNY JĘZYK - ALTERNATYWNE ŚWIATY

 Np. Dla ludzi religijnych jest to w katolicyzmie: "bóg, anioł, szatan, grzech, łaska boska", itd. - normalny, tj. nie zainfekowany tym językiem człowiek, nie potrafi odnaleźć sensu tych słów w odniesieniu do rzeczywistości.

 Dla PO, KOD i innych sił tzw. Liberalno-demokratycznych jest to język propagandy i haseł tzw. "miłości powszechnej", który ich oddziela od problemów życia codziennego, a wyznacza miejsce we własnej grupie (stadzie, które gdacze ciągle to samo), a nawet gorzej, bo reagują oni alergią na wskazywanie im ewidentnych błędów podporządkowania życia hasłom ideologicznym.

 -

 ZAWARTOŚĆ INTELEKTUALNA CHRZEŚCIJAŃSTWA:

 Sprzedaż wiązana

 - ogólnie słuszne zalecenia moralne - dorobek etyczny m.in. żydowskiej myśli kulturowej opartej na filozofii ludów wcześniejszych:

 1. "Miłuj bliźniego swego jak siebie samego";

 2. "Nadstaw drugi policzek" - nie odpłacaj złem za zło;

 3. "Miłuj nieprzyjacioły swoje".

 - fundament stosunków międzyludzkich,

 dostajemy w pakiecie z:

 "Miłuj boga swego i bądź pokorny wobec niego", o którym tylko "My" (kler) wiemy, czego chce.

 Przypominam, że Biblia była na kościelnym indeksie ksiąg zakazanych i często kościół kwestionował jej tłumaczenie na języki narodowe i w ogóle czytanie.

 Biblia sama w sobie nie jest czymś złym - złe jest podchodzenie do niej na kolanach, bez zrozumienia praw etycznych w niej zawartych regulujących postępowanie względem innego człowieka na tyle rozsądnie, na ile było to możliwe w czasach jej powstawania, co nie wyklucza dalszego stosowania tych praw obecnie w stosunkach międzyludzkich.

 Ciekawe jest pojęcie bliźni zawarte w Biblii - ze względu na znane przykazanie miłości "Miłuj bliźniego swego jak siebie samego":

 1. według ST bliźnim jest mężczyzna i członek tego samego ludu;

 2. według NT bliźnim jest każdy inny człowiek.

 Makiawelizm działania kościoła: szybkie wyniszczenie przeciwników religijno-ideowych (np. Arianie), by potem udawać już miłosiernego władcę, porównać to można do stalinizmu w latach 1937-38, który też szybko i krwawo rozprawiał się z rzeczywistymi, ale też tylko przypuszczalnymi przeciwnikami reżimu (czerwony terror).

 W szczególności Słowianie walczyli o swoich "bogów" – w rzeczywistości biesy:

 1. Swaroga i jego syna Swarożyca;

 2. Kupałę i jego żonę Kupalichę;

 3. Światowida;

 4. Peruna, itd.

 - ale zostaliśmy pokonani.

 Obecny stan społeczeństwa polskiego ma w sobie coś z syndromu sztokholmskiego:

 - Kochamy naszych prześladowców i zaborców naszego mienia narodowego (kler)?!

 -

 Z KOŚCIOŁEM KATOLICKIM W POLSCE SĄ DWA PROBLEMY:

 1. wiara człowieka w jakąś religię jest jego aktem dobrej woli - a Kościół katolicki w wypowiedziach swoich hierarchów nie zachowuje równowagi, nie ma takiej samej dobrej woli wobec tzw. wiernych lub wierzących - Kościół im nie doradza, ale bezczelnie od nich wymaga, domaga się i żąda, a nawet więcej: żąda od państwa polskiego, co już jest szczytem bezczelności - tym wsiowym chłopkom-roztropkom, co się ponazywały biskupami, uroiło się, że mogą domagać się od Polski jakichś specjalnych praw, odrębnego traktowania, tworzenia takiego prawa, które sankcjonuje ich "władzę" - po prostu kuriozum;

 2. inną sprawą jest podstawa do tego, że w Polsce rządzi i dzieli ludzi takie indywiduum, by nie powiedzieć kreatura, jak Rydzyk - jest to spowodowane brakiem zaufania Polaków do legalnej władzy państwowej - i to słusznym brakiem zaufania.

 Religii, a szczególnie religii katolickiej, udała się rzecz niesłychana, tj. połączenie religii - i to tylko własnej - z pojęciem wiary i zaufania.

 Wiara jest to akt człowieka dotyczący zaufania innemu człowiekowi, tj. temu, co on mówi.

 Wiara = zaufanie + nadzieja.

 Rzuciłem okiem sobie właśnie na tekst ma msn.com na temat tego, że absolwenci rydzykownej uczelni nie mają problemów z pracą - jasne:

 1. rydzykowna uczelnia transferuje pieniądze państwowe i sponsorów na wytworzenie lojalnych sobie kadr;

 2. znajdują oni natychmiastowe zatrudnienie, bo PiS, który jest u władzy, nie potrzebuje normalnych pracowników, ale tylko własnych, sprawdzonych (robotniczo-chłopskich) i po psiemu (PiS-iemu, religijnemu) wiernych, to się nazywa klientyzm.

 Jest pytanie - co w tym układzie robi Rydzyk, dlaczego pracuje dla Kaczyńskich, przecież nie jest głupi, wie z kim ma do czynienia.

 Dlaczego Kościół nie reaguje na to, co wyprawia Rydzyk.

 Odpowiedź też jest prosta.

 Kościół katolicki w Polsce to w ogromnej większości tzw. "wiejska (i małomiasteczkowa) inteligencja" - jak kto woli: "cwane głupki wioskowe".

 Przychodzą do tzw. "stanu duchownego", bo nie mają co ze sobą zrobić, na wsi by musieli biedę klepać, a jako ksiądz, zakonnica jest szacunek ludzki, łatwe pieniądze i bezkrytyczne poparcie organizacji, więc idą nawet czasem dla idei chrześcijańskiej.

 Potem, gdy się zorientują, że siedzą bagnie, zgniliźnie moralnej po uszy nie mają już do czego wracać.

 Jeżeli ciężko pracowali na tytuły naukowe, jak Bartoś, Obirek, Polak, Więcławski to mogą uciec, wyjść do normalnego życia, ale większość z nich to miernoty - jeżeli mają większą ambicję, jak Boniecki, Lemański, to boksują się ze swoimi zwierzchnikami w tym kisielu ku uciesze gawiedzi.

 Zdecydowana większość z nich robi "rachunek sumienia": tam poza kościołem jest niepewne życie, czeka ciężka praca, a tu jest łatwe życie, pewne duże pieniądze…a że trzeba ludziom robić salceson z mózgu - trudno…wiadomo co trzeba wybrać.

 A Rydzyk jest w tym wyciąganiu pieniędzy od ludzi bezkonkurencyjny - arcyżebrak i arcybajarz można powiedzieć.

 Wyjątkowy i niedościgły wzór dla nich - papież polskiej głupoty, więc go tolerują i naśladują jak potrafią.

 Jest dla nich tzw. "darem niebios".

 I to jest taka sobie teoryjka - może ktoś ma lepszą?!

 Religia zawsze dzieliła ludzi, ale obecnie kryteria tej lepszości, naszości, gdy człowiek widzi katolików w szaleńczym ataku parasolką na otoczenie, czy niszczących cudzą własność (mikrofon, bo nas sprowokowali!) i przyklaskujących temu księży typu Rydzyk to się mocno zastanawia, że przecież to nie to!

 -

 Programy socjalne PiS promują "dziecioróbstwo" mniej aktywnych warstw społecznych, a równoczesne promowanie edukacyjnych "gigantów" typu rydzykowna uczelnia nie zapewni Polsce udziału w międzynarodowym podziale pracy, ale tylko tzw. "patriotów" - gotowych i skorych, zabić lub umrzeć, za ojczyznę.

 w tej sytuacji żadne Kaczyńskie czy Rydzyki nie pomogą

 jakoś mi to przypomina apele niejakiego ojca dyrektora Rydzyka (doktora na ichnym WUML-u): "słuchasz, patrzysz, a czy pomagasz?";

 a "dr" Rydzyk jest doktorem ("wybitnym") na ichnym "WUML"-u - takie to i są te ich tytuły "naukowe", i tyle właśnie warte;

 -

 Kto się chce pośmiać przy okazji "piątku wielkiego" (dużo większego niż inne piątki) - ręka w górę!

 Szanowny Autor zachęca w sprawie:

 "KOMITET NAUK TEOLOGICZNYCH" PAN,

 postanowiłem zajrzeć, co tam widać na ich stronie internetowej

 zaciekawił mnie skład tego grona

 i Bingo!

 na poz.11 - zmarły niestety, ale utytułowany księżulo Waldemar Irek!

 przecieram oczy ze zdumienia i nie mogę powstrzymać się od śmiechu!

 - czy to może ten, co sposobił się, żeby zostać biskupem, a na boczku miał konkubinę (i syna), która po jego śmierci wystąpiła do jego zakładu pracy (kurii!) o spadek po nim i o rentę rodzinną?

 a to sobie kpiny chłopina zrobił z tej zakłamanej instytucji religijnej!

 Jedyna kobieta w tym gronie jest na samym końcu.

 -

 † ks. prof. dr hab. Waldemar IREK (zm.13.08.2012 r.)

 W 2012 roku zmarł ksiądz.

 Można zadać pytanie: po co do tego wracać, przecież ciągle ktoś umiera i ciągle ktoś się rodzi - to już prawie trzy lata.

 Jednak te trzy lata to drobiazg dla instytucji (firmy, mafii - wedle uznania), która handluje wiecznością.

 Nie był to byle jaki ksiądz - sama wierchuszka teologiczna (naukowa?!).

 Przedstawmy go sobie zatem:

 Członek zespołu: "KOMITET NAUK TEOLOGICZNYCH" PAN,

 A przy tym - sposobił się, żeby zostać biskupem, a na boczku miał konkubinę (i syna), która po jego śmierci wystąpiła do jego zakładu pracy (kurii!) o spadek po nim i o rentę rodzinną.

 - a to sobie kpiny chłopina zrobił z tej zakłamanej instytucji religijnej!

 Teraz możemy już podjąć próbę analizy tej postaci:

 - użyjemy do tego znanego hasła: "bóg - honor - ojczyzna".

 A więc według kryterium "bóg" ksiądz ten popełnił dwa wykroczenia względem swojej instytucji:

 1. Naruszenie nakazu celibatu - no cóż, tu kościół może się skutecznie tłumaczyć (przyjmuję to do wiadomości i biorę za dobrą monetę) - "to był nasz brat w kapłaństwie, ale nas oszukał, zdradził, itp."

 2. Drugie z tych wykroczeń jest znacznie poważniejsze - przecież on żył z tą kobietą wiele lat bez żadnych tzw. sakramentów (spowiedź, komunia, ślub, itp.), bo przecież ich przyjmować nie mógł - jakie zatem z tego płynie przesłanie pana księdza:

 "Drodzy parafianie, a może patafianie (tj. wy barany i wy osły, a też pozostałe kurze móżdżki - zwierząt nie obrażając) - od opowiadania bajek o jakichś "sakramentach" to jestem ja, a wy jesteście od pokornego słuchania i przynoszenia pieniędzy (nawet ostatniego grosza - tak, jak w naszej książce stoi) - skoro znalazłem kobietę swojego życia, to naprawdę żadne pokropki nie są mi potrzebne.

 W zupełności wystarczy, że ja kocham ją, a ona kocha mnie - no i mamy dziecko.

 Tzw. "bóg" jest nieodgadniony (nieobliczalny), więc szkoda się nim przejmować"

 A znaczy to po prostu, że pan ksiądz podtarł sobie dudę zasadami własnego pracodawcy w najważniejszej kwestii.

 - następne kryterium "honor":

 I znowu możemy sobie przedstawić przesłanie pana księdza, które płynie z samych wyżyn kościelnych: "Że co, że honorowo jest odejść z zawodu księdza, jeżeli nie mogę go już uczciwie wykonywać - no nie, ja nic więcej poza opowiadaniem bajek nie umiem, chociaż mam milion złotych, bo szczęśliwie gram na giełdzie, ale sami rozumiecie (bo jesteście tacy sami jak ja), tam na zewnątrz jest niepewne życie, a tu jest ciepło, wygodnie, ludzie wytresowani sami pieniądze przynoszą, a jeszcze awansu się spodziewam (będę biskupem) - no nie, dajcie mi spokój z waszym honorem."

 - i ostatnie kryterium "ojczyzna":

 I takie przesłanie pana księdza:

 "To państwo (ojczyzna?) - od czasu, gdy zostałem ambasadorem Watykanu (księdzem) w tym państwie naprawdę mnie wasze (polskie) prawo nie obchodzi i nie dotyczy - co, że tym, co robię obrażam wasze uczucia religijne (196 kk)? - moi koledzy mafiozi z Watykanu nie dadzą mi krzywdy zrobić, nasza organizacja mafijna (religijna) opiera się na pełnej lojalności w górę i w dół - swoich bronimy (Wesołowski), a podskakiwaczy nie odrzucamy, ale też staramy się spokojnie i cierpliwie nawracać na właściwą (naszą) drogę (Lemański)."

 -

 Mam taką myśl:

 Kler ma dwie obsesje:

 1. obsesję śmierci;

 2. obsesję seksualną.

 A gdyby tak przy spowiedzi przestać ich uraczać tymi tematami?!

 Może by wreszcie coś do nich dotarło - no nie sobie przypominam z tej ich książki (Biblii), by J. interesowało, kto z kim, ile razy i w jakich okolicznościach (pozycjach).

 -

 WIEDZA A RELIGIA

 Najpierw należy rozjaśnić mętlik pojęciowy w tym temacie:

 Religia jest to zestaw mitów (bajek, legend), którymi ludzie usiłowali wyjaśnić sobie rzeczywistość, gdy nie posiadali jeszcze możliwości poznania naukowego tego świata - ani metod, ani narzędzi do tego poznania.

 Mity te są bardziej albo mniej udatne: religie, które miały te mity bardziej proste upadały, i były zastępowane przez religie bardziej wyrafinowane.

 Religie zmieniają się z czasem, np. mit o czyśćcu dodano do katolicyzmu dopiero w XIII wieku.

 Właśnie katolicyzm, i szerzej judeo-chrześcijaństwo, jest takim bardziej misternym zestawem mitów, który nawet spełniał w pewnym zakresie pozytywną rolę na wczesnym etapie rozwoju kultury ludzkiej (europejskiej), ale nie mniej godne uwagi i warte poznania są np. buddyzm, konfucjanizm, taoizm, shinto i inne.

 Ludzie religii (kler) czasem poprzez naukę tworzyli wiedzę, ale zawsze była to wiedza cenzurowana, okrojona według współistniejącego zestawu (bo nie systemu) dogmatów tej religii.

 W dychotomii: wiedza - religia, nie ma możliwości wybrania stanu pośredniego, tzn. jest tylko wybór "albo - albo" i wybór ten jest prosty.

 Dla wiedzy i nauki religia jest zupełnie zbędna, ale wiara jest nieodzowna i konieczna - nie da się wszystkiego sprawdzić samemu.

 -

 Jestem Święcie! przekonany, że tu na tym blogu Szanowny Autor robi kawał dobrej roboty.

 Nie jest to praca Syzyfowa - klnę się na Zeusa!.

 Zawarł on z czytelnikami Święte! Przymierze.

 Przynosi nam ciekawe wypowiedzi z całego świata i podpisuje je imionami Wszystkich Świętych! (Świętymi! Imionami) - jest prawie jak Święty! Mikołaj!.

 Jego blog jest Poświęcony! ważnemu tematowi.

 Jego retoryka nie jest u-Boga!, ale nader Boga-ta!.

 Daje nam wiele Świętego! Spokoju!.

 Ofiarowuje! wiele swojego czasu i pieniędzy na Ołtarzu! narodowej normalności.

 Sprawuje swoją Świętą! Ofiarę! w pokorze i cichości serca.

 Jest to jego Święty! Krzyż!.

 Chciałby pobudzić naszą Wiarę!, że wreszcie się uda położyć kres durnym dogmatom nijak mającym się do współczesnej wiedzy - skończyć tą Boską! Komedię - usunąć tych Boskich! Żigolo.

 Poruszyć nasze Sumienia! - skłonić nas do szczerego Rachunku Sumienia!.

 Wzbudzić nasz serdeczny żal za Grzech! Ciężki! wychowywania młodzieży w Duchu! bezkrytycznego przyjmowania wierutnych bajek i religijnych bredni.

 A wszystko to, co powyżej piszę, jest to Święta! Prawda! – Święta! Racja!.

 -

 CHOROBA RELIGIJNA - DYCHOTOMIA

 Tekst ten nie będzie tyczył tematu "Religia jako choroba (umysłowa i psychiczna)", bo byłby to temat zbyt tendencyjny w obecnych czasach.

 Chodzi mi o specyficzne (według mnie chorobliwe) podejście religiantów do rzeczywistości: o uproszczony podział dwustronny, dychotomiczny tej rzeczywistości w ich rozumieniu (manicheizm).

 Zaczyna się to od samego pierwotnego podziału na np. katolików i ateistów, i zaraz potem idzie podział na dobro i zło.

 Całe zatem tzw. nauczanie (!) kościoła na temat absolutnego dobra i absolutnego zła jest kupą bezsensów.

 Wniosek:

 Prawdą religijną jest to, co mówi Kościół, i tak samo dobrem religijnym jest to, co nazywa dobrem Kościół.

 Jest to zatem ukryty (nie jawny, nie nazwany) dogmatyzm, normatywizm, podobny do naukowego lub prawnego, tyle że oparty na dowolnie (religijnie) przyjętych podstawach.

 Problem jest prosty:

 - czy masz system wartości w sobie (moralność);

 - czy czekasz, żeby ktoś ci powiedział, co ci wolno, a czego ci nie wolno (kler, Biblia).

 Kto sam nie ma żadnej moralności, temu inne źródła muszą tłuc do głowy, jaki ma być - no cóż można i tak.

 Ja jednak wolę porównywać religię do kitu: kit łatwo wciska się w puste miejsca, podobnie religia łatwo daje się wcisnąć tam, gdzie jeszcze nie ma naukowego krytycyzmu.

 Mam taką wątpliwość: według Radio Maryja Kościół katolicki chce wybudować w Warszawie wieżowiec (biurowiec), Watykan już wyraził na to zgodę - to jak to jest?, państwo polskie dopłaca milionowe kwoty do wilanowskiej budowy świątyni ("wyciskarki cytryn"), a kościół zbuduje w Warszawie czysto biznesowy budynek pod wynajem dla firm?!, za jakie pieniądze?!, kto na to pozwolił?, ja rozumiem, że kościół buduje kościoły, klasztory, seminaria - ale budynki ściśle biznesowe?!

 -

 ORGANIZACJA - INSTYTUCJA:

 Nazywa sama siebie dobrem i miłością;

 Bezczelna, cyniczna, obłudna, perfidna;

 Ogłupia, okłamuje, okrada - Polaków i Polskę.

 -

 To, że religia katolicka przywłaszczyła sobie słowiańskie pradawne uroczystości:

  - równonoc wiosenną;

  - przesilenie letnie;

  - równonoc jesienną;

  - przesilenie zimowe;

  - ustanawiając w to miejsce własne święta, jest rzeczą dobrze znaną, ale jakby zapomnianą i nieaktualną - to nastąpiło tak dawno, że mało kto o tym wspomina.

 Na naszych oczach prawie jednak w XX w. kościół przywłaszczył sobie robotnicze "święto pracy - 1 maja" ustanowione w 1889 r. przez międzynarodowy związkowy ruch robotniczy.

 W 1955 r. kościół w dniu 1 maja wprowadził swoje własne święto (a jakże: robotnicze) - w ordynarny sposób zawłaszczając zgodnie z własną bezczelną tradycją cudze a usankcjonowane już obyczajem święto.

 Cóż można na to powiedzieć: czy ta bezczelność ma jakieś granice?

 Obecnie taką samą bezczelność w zawłaszczaniu państwa można dostrzec w działaniach PiS: uczą się od KK - najlepszych manipulantów w dziejach ludzkości!

 Jeszcze co do PiS: ja potrafię zrozumieć, że czasem jest konieczny akt "obywatelskiego nieposłuszeństwa" wobec niesprawiedliwego prawa, ale nie wydaje mi się, by bezprawne przejmowanie przez PiS TK i demolowanie praworządności było uzasadnione taką wyjątkową sytuacją - wręcz przeciwnie ten zamach stanu wydaje się robiony doraźnie i "na zapas": okazja czyni złodzieja.

 -

 Niedawno widziałem - zamontowaną na budynku klubu "Gazety Polskiej" w Zamościu brązową tablicę z inwokacją do boga by dał nam Polakom nowego Piłsudskiego, bo jest potrzebny - i uśmiałem się solidnie.

 Przecież Piłsudski miał do religii stosunek czysto pragmatyczny, utylitarny - jak potrzebował się ożenić z rozwódką to po prostu zmienił religię.

 Więc rzeczywiście Piłsudski do boga, a pięść do nosa: jedno pasuje do drugiego.

 Zresztą podobnie było z generałem Bemem, jak uciekał z Węgier do Turcji po nieudanym powstaniu węgierskim to przyjął religię islamską.

 I tak samo z generałem Andersem, który z protestanta zrobił się katolikiem.

 Kaczyńskie też się wychrzciły dopiero niedawno.

  zabawne!

 -

 Kaczyński - wódz PAD-a, pozuje na Piłsudskiego, Napoleona, Marksa i Lenina w jednym.

 Proponuję obejrzeć na youtube film "Zamach stanu" Filipskiego.

 Jest tam taka scena, gdzie grający Piłsudskiego Filipski stwierdza, że "naród u nas ciemny".

 I jest pytanie: co PO zrobiła, by ten naród wyprowadzić z ciemnoty.

 Owszem, ciągle mówiła o edukacji.

 Ale podstawową rzeczą do zrobienia było: wyprowadzić religię ze szkół państwowych i teologię z państwowych uczelni.

 I tu nie mam wątpliwości - wzbudziłoby to znaczne oburzenie społeczne i powstałby ruch przejmowania szkół państwowych przez stowarzyszenia lokalne wzmożone religijnie, co wyszłoby tylko szkolnictwu na dobre, tym bardziej, że zaraz wszczęta zostałaby dyskusja wokół "Karty Nauczyciela".

 PO niestety skupiła się na samej Władzy i związanych z nią Biznesikach.

 Czy ktoś w Polsce odważy się wreszcie poważnie i bez emocji postawić sprawę edukacji państwowej bez indoktrynacji religijnej?

 -

 Co do spraw związanych z religią:

 Nie walczymy z religią, ani z żadnym kościołem w Polsce !

 Są tacy na tym forum, którzy posądzają JPIII o antyklerykalizm i twierdzą, że na samym antyklerykalizmie JPIII daleko nie zajedzie.

 Ja jednak uważam inaczej: JPIII nie jest wcale antyklerykałem, ale podobnie jak inni wielcy przywódcy świata, np. Napoleon, Lenin, Mao, itd. postawił trafną diagnozę polskiego życia społecznego, znalazł właściwe rozwiązanie i jest w stanie je wykonać z naszą pomocą !.

 Problemem tym jest brak autentyzmu w rzeczywistości publicznym.

 Autentycznie obecnie giną polscy żołnierze w Afganistanie i Iraku, autentycznie harują ci, którzy wyjeżdżają za chlebem zagranice, autentyczny był nawet D. Tusk, gdy dążył do władzy i obiecywał, że będzie lepiej - ALE W POLSCE NIC SIE NIE ZMIENIA! - dba o to kościół katolicki - tj. ci szmaciarze w sutannach i piuskach.

 Dlaczego nazywam ich szmaciarzami - bo tym marnym aktorzynom się wydaje, że wchodząc w role społeczną księdza czy zakonnicy, biskupa, itp. przez samą zmianę ubioru (szmat) już od razu stają się godnymi szacunku przedstawicielami boga na ziemi, a wręcz nawet samymi bogami życia.

 Ci szmaciarze i ich szmaciarstwo rozpanoszyło się tak dalece, że pozwala sobie dyktować ludziom, jak mają żyć - to wcale nie są dobre rady: szmaciarze żądają (syndrom: musisz, bo przecież jesteś katolikiem) i dostają to, co chcą od ogłupiałych ludzi.

 Nawet więcej - powstaje tu syndrom psychologiczny: psa, który tak długo był trzymany na łańcuchu, że atakuje tego, kto go chce od tego łańcucha uwolnić - jak to widać było parę dni temu, gdy w odpowiedzi na demonstracje Ruchu Poparcia przed kurią bodajże w Opolu była kontrdemonstracja, która chciała bronić szmaciarzy - PRZED CZYM? Jest to poważne ostrzeżenie dla nas, bo ci "obrońcy krzyża" nie cofną się przed użyciem żadnej agresji - im już ten łańcuch katolicki tak mocno wrósł w szyje, że go nie czują, a przeciwnie próby zdejmowania łańcucha są dla nich bolesne - oni już nie potrafią żyć bez tego łańcucha na szyi, bo jak nie ten łańcuch katolicki to CO? - WOLNOŚĆ?! - oni nie znają takiego pojęcia - stanu własnej odpowiedzialności za samego siebie.

 Ja tu nawet nie winie kościoła za ten brak autentyzmu - ludzie oduczyli się wymagać od szmaciarzy dawania świadectwa swej wiary, a z drugiej strony sami szmaciarze zapomnieli o autentycznym przekazie chrześcijaństwa i coraz bardziej zaznaczają swoją władze nad ludźmi - został tylko faryzeizm i szmaciarstwo.

 Nie ma już żadnej proporcji miedzy samarytanizmem a nachalnym wciskaniem ludziom dogmatów katolickich jako tzw. "PRAWD ! wiary".

 -

 Gdy nie ma własnej analizy to trzeba co rusz odwoływać się do chrześcijaństwa i jego wycinkowo pojmowanego dziedzictwa (a gdzie inkwizycja, palenie czarownic, zabijanie niezależnej myśli naukowej, itp.).

 Wielu ludzi poprzez minione wieki próbowało w jakikolwiek sposób uzgodnić chrześcijaństwo z nauką (np. z Arystotelesem), poczynając od Augustyna przez Tomasza z Akwinu, itd., i zero efektu - tego po prostu zrobić się nie da, nie ma takiej możliwości: te wszystkie tomizmy, neotomizmy, to wszystko jest sztuczne - sztukowanie niczego.

 Tomasz z Akwinu po prostu wiedział, kto mu płaci, więc napisał to, co napisał - nie zważając, czy ma to jakikolwiek sens - a takowego sensu w jego próbach połączenia Arystotelesa z chrześcijaństwem nie ma.

 Na tej machlojce, tj. świadomym pomieszaniu prawdy i prawdziwości, pojechał Tomasz z Akwinu, robiąc ludziom salceson z mózgu!

 Co zatem robi teolog (szalbierz religijny sakralizujący naukę typu tzw. "św. Tomasza"), gdy dostaje z "Biblii" zdanie "ja jestem prawdą", które mówi Jezus Chrystus?

 Stosuje jeden ze sprytnych sposobów Schopenhauera na nieuczciwe pokonania oponenta w dyskusji, tj. w wolnej interpretacji: uogólnić pojęcie tak, by wyszło poza zakres jego zastosowania.

 Prawdą zaczyna zatem nazywać byty (ontologia) i to niezależnie od istnienia desygnatów tych bytów - wystarczy mu, że byty istnieją jako słowa lub wyrazy: bytem jest więc "bóg", krasnoludek i pierwiastek z (-1).

 Są nawet tacy, którzy uważają, że tomizm jest kontynuacją arystotelizmu (naprawdę! - zabawne).

 A co do tomizmu i okolic (neotomizmu, itp.) to ludziom (szczególnie religijnym) zwykle wystarczają ogólne opinie bez zagłębiania się w samo zagadnienie.

 A po bardziej szczegółowym zapoznaniu się z tematem uważam, że tomizm (i neotomizm) to nieudana próba przystosowania arystotelizmu na potrzeby chrześcijaństwa.

 Nieudana, bo takie próby łączenia religii z nauką są z góry skazane na niepowodzenie.

 Czego zresztą dowiódł darwinizm.

 Chyba, że przyjmiemy, że jakaś (sakralizowana) wiedza o arystotelizmie jest ludziom religijnym niezbędnie potrzebna - wtedy, owszem, trzeba z arystotelizmu zrobić kretyństwo, by przystosować go do religii, bo nie da się go całkowicie ignorować - udawać, że Arystoteles nie istniał.

 Ewolucjonizm (darwinizm) jest to nowy kłopot dla religii, z którym jeszcze nie umie sobie ona poradzić - ale na pewno będzie próbowała, tj. znajdzie się ktoś, kto sakralizuje Darwina.

 Religia sobie, nauka sobie, więc wstawianie chrześcijaństwa w poważnym tekście, który aspiruje do naukowości, nie powinno mieć miejsca - chyba że potraktować ten tekst jako luźny esej.

 Jest znaczna różnica między chrześcijaństwem a kościołem instytucjonalnym.

 Chrześcijaństwo to religia oparta na pewnym systemie moralnym, a kościół instytucjonalny ma ambicje objaśniać cały świat przy pomocy swojej religii, co przy nowych osiągnięciach nauki nie jest możliwe, i jest wręcz coraz bardziej zabawne.

 Prześledziłem sobie wyrywkowo wielowiekowe starania przystosowania nauki do tez religii kościoła katolickiego i jestem pod wrażeniem, jak trzeba się nagimnastykować intelektualnie (z prostych rzeczy zrobić kwadraturę koła), by połączyć religię z nauką (ogień z wodą).

 Chrześcijaństwo jest religią stworzoną pod kątem społeczeństwa klasowego podzielonego na nieprzekraczalne warstwy, wygodnym dla władzy zarządzającej niewolnikami.

 -

 Mam wrażenie, że na fali zbierania podpisów pod różnego rodzaju wnioskami o referendum i postulatami wobec sejmu i rządu oraz posłów, powinna być rozpoczęta kampania zbierania podpisów pod wnioskiem: "w sprawie wzmocnienia niezależności Państwa od Kościołów (od religii)".

 Tytuł ogólny, ale taki właśnie, by w różnych sprawach można było powołać się na te podpisy obywatelskie.

 -

 1. Chciwość i pazerność Kościoła katolickiego, szczególnie wśród wyższej hierarchii duchowieństwa, narastała od czasów średniowiecznych i była głównym powodem wojen religijnych przeciwko różnym ruchom odstępczym (heretyckim?!), które głosiły Kościół ubogi (albigensi, waldensi, itd.) - też pycha wynoszenia siebie ponad władze świeckie (74) (s.118).

 Bywały więc w Polsce dawnej prawne zakazy testowania nieruchomości na rzecz Kościoła katolickiego - ustawy amortyzacyjne (92) (s.151);

 2. Kościół wymyślił czyściec w XIII w., a małżeństwo kościelne dopiero w XVI w. (88) (s.143);

 -

 ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY (ŚDM) - KATOLICKIEJ!

 Kościół katolicki ogłosił i częściowo zorganizował sobie w Polsce imprezę (zlot) pod nazwą: "Światowe Dni Młodzieży" (ŚDM).

 Jej organizacja w dużej mierze została pozostawiona państwu polskiemu w zakresie zabezpieczeń i logistyki.

 Nazwa ta jest nadużyciem językowym, bo przecież jest to impreza religijna tylko jednej religii, a nawet tylko jednego wyznania (katolickiego).

 O ile wiem młodzież innych religii i wyznań nie została w ogóle zaproszona na tę imprezę, a nawet gdyby została zaproszona nie byłaby masowo na tej imprezie.

 W nauce nazywa się takie postępowanie narzucaniem narracji.

 I NIKT NIE PROTESTUJE!

 Nikt nie wyjaśnia ogłupionym ludziom, że sama nazwa tej imprezy jest obliczona na zmylenie ludzi, społeczeństwa.

 Dziennikarze, naukowcy, prawnicy - Autorytety - gdzie podziała się wasza odwaga cywilna mówienia PRAWDY?!

 To, co jest, to nie jest prawda, bo przecież jak wiemy "prawda was wyzwoli" - tylko do kogo kierować te słowa skoro lisim, bezczelnym sprytem działają ci, którzy z samej natury rzeczy powinni je znać i stosować?!

 Po zakończeniu ŚDM-K zauważam:

 Zło jest bezczelne - zło, które samo siebie nazywa "dobrem".

 -

 Pytanie:

 KTO WRESZCIE WYRZUCI RELIGIĘ ZE SZKÓŁ PUBLICZNYCH?!, a wprowadzi naukę logicznego myślenia, nawet nie koniecznie logikę matematyczną jako przedmiot, ale naukę o przyczynach i skutkach (powodach i konsekwencjach) codziennych decyzji, o odpowiedzialności za własne działania, na poziomie normalnych następstw, a nie na poziomie kary.

 ps. Przy okazji:

  - mam codzienny przymusowy kontakt z audycjami "Radio Maryja" i dziwię się po prostu bezmiernie - codziennie jest mowa o Żydach i o Izraelu (lub Judzie) (starożytnych).

 Pytanie podstawowe:

 A CÓŻ MNIE TO OBCHODZI?

 Jestem Słowianinem i jest to dla mnie obce państwo, obca narodowość i obca religia.

 Czyż my Słowianie nie mamy własnej historii i własnych obyczajów?!

 Wniosek:

 Ktoś tu z kogoś robi głupa - ciekawe kto i po co!

 Jest jeszcze jeden aspekt związany z religią (m.in. judeo-chrześcijaństwem, katolicyzmem, itd.).

 Religie przetrwały setki lat, bo potrafiły w jakiś sposób zapewnić sobie teraźniejszość i przyszłość w oparciu o przeszłość, też przeszłość mityczną, legendarną.

 Chodzi o to, że państwa obecne nie potrafią uczyć się z tych wzorców.

 A nauka taka jest prosta:

  - Kościół do rozwoju swoich przedsięwzięć dostarcza w większości tylko siły fachowej, a nawet wyłącznie myśli organizatorskiej, resztę robią odpowiednio zmotywowani tzw. "zwykli ludzie" (i to za darmo!).

 Skoro państwa (politycy) nie umieją się tego nauczyć powinny nauczyć się społeczeństwa i pojedynczy aktywni obywatele: samoorganizowanie jest ważne.

 Skażony obcą nam kulturowo religią, którą, przypomnijmy, wdrażano w Polsce siłą i przemocą trwającą wiele setek lat.

 A ja się tak zastanawiam, czy Wyście naprawdę pogłupieli?

 Przecież to są pomysły żydowskie, a my jesteśmy Słowianami, ani to nie jest nasza religia, ani nasz bóg.

 Ano teraz nie mamy, bo chrześcijaństwo dokładnie wyniszczyło nasze własne pierwotne wierzenia i zatarło ślady po nich.

 Wciśnięto nam tą brednię SIŁĄ i PRZEMOCĄ, PRZYMUSEM!!!

 A wiecie, co w naszej własnej pierwotnej religii było najważniejsze?!

 I to najbardziej władzy przeszkadzało!

 -

 Wszystkiego najlepszego z okazji naszej słowiańskiej uroczystości

 PRZESILENIA ZIMOWEGO

 która została skradziona przez obce nam religie.

 -

 RELIGIE I BOGOWIE

 1. Niejaki Winnicki ostatnio w swojej wypowiedzi połączył jako pożądane słowiaństwo i chrześcijaństwo - śmieszne;

 2. Było wiele religii i wielu bogów: politeizm i monoteizm, panteizm i inne podobne, a nawet chrześcijaństwo, które w tej kwestii jest ni pies, ni wydra (twierdzi, że jest to "wielka tajemnica wiary" - jedyną tajemnicą jest tu to, że jest to lipa do kwadratu);

 Wszyscy ci bogowie są równie prawdziwi (są po jednych pieniądzach - właśnie pieniądzach!).

 Może nasi rodzimi słowiańscy "bogowie" są prawdziwsi, bo są nasi.

 -

 Religia, a szczególnie chrześcijaństwo, które można pojmować jako pytanie (i odpowiedź):

 czego tak naprawdę chcesz? - czego powinieneś chcieć?,

 - ma ogromne pole do działania jako uzupełnienie rozumu,

 niestety (albo stety zależnie od punktu widzenia), obecne tzw. "duchowieństwo" w Polsce - te głupki wsiowe, uznały, że religia (wiara) ma zastąpić rozum, a to jest po prostu paranoja, która nadaje się do psychiatry, choruje na to spora część społeczeństwa polskiego, ale ta choroba ma się ku przesileniu i ciemniaków będzie w szybkim tempie ubywało.

 Co daj panie borze słowiański, a-men and a-women!

 CO DAJ PANIE BORZE SŁOWIAŃSKI, A-MEN AND A-WOMEN!

 -

 Czasem jestem zaskoczony, jak religijni są ludzie - blogerów nie wyłączając, a czasem to właśnie oni są wbrew pozorom najbardziej religijni.

 Tzw. postępowi blogerzy (lewicowi) są za rozumem i przeciw dogmatom, i to właśnie oni często popadają w religijną wręcz zaciekłość uznając jedynie rozum, rozsądek, a odrzucając dogmaty i autorytety.

 A przecież to właśnie Biblia - w liście tzw. św. Pawła stwierdza "BĄDŹ ZIMNY, ALBO GORĄCY - NIE BĄDŹ LETNI".

 Zatem to Biblia zaleca wybór skrajności.

 -

 Nie jestem przeciwko religii i nie jestem za ateizacją - jestem tylko pewien, że łączenie prawdy naukowej z "prawdami wiary" (w rzeczywistości dogmatami) źle służy i państwu, i jego obywatelom,

 -

 Jedną ze stałych audycji Radio Maryja jest felieton "Spróbuj pomyśleć".

 Z tym tytułem mam duży kłopot:

 - z jednej strony generalnie obraża on moją inteligencję - i to obraża tak skutecznie, że powinien według mnie podlegać pod kodeks karny - dobry dowcip: audycja religijna, która odwołuje się do myślenia (sic!),

 - z drugiej strony jednak mądrość wskazuje, żeby po prostu się tym nie przejmować: "nie mój cyrk - nie moje małpy",

 Trzeba jednak pamiętać cytat:

 - Zło zwycięża, gdy ludzie dobrzy nic nie robią.

 -

 MODEL KONTAKTU SPOŁECZNEGO.

 By znaleźć wzorcowy model kontaktu społecznego przy pierwszym spotkaniu należy na początek rozważyć wzorzec, który przetrwał setki lat - chodzi o model religijny: zalecanym zachowaniem jest pokora rozumiana jako "ja jestem nikim, ty jesteś wszystkim", a idea łącząca jest zewnętrzna wobec stron, ale akceptowana przez obie: "bóg".

 Nowszy model - można powiedzieć liberalny - "ja jestem kimś, ale ciebie szanuje, uznaje twoja wartość" - ideą łączącą staje się "jesteśmy braćmi, kuzynami, rodakami, a może po prostu oboje jesteśmy ludźmi" - ale żeby zaakceptować taki model trzeba być rozsądnym - na niższym poziomie rozwoju umysłowego lepiej pozostać przy modelu religijnym, bo inaczej grożą zachowania agresywne: pobicie, kradzież, oszustwo, lekceważenie, wyśmianie, itp.!

 Religia zawsze kreowała się na pośrednika w kontaktach tak między ludźmi, jak i pomiędzy ludźmi i absolutem, ale możliwości religii już się wyczerpały - szczególnie, że nie spełnia ona współcześnie kryterium obiektywnej prawdy naukowej.

 -

 Według mnie jest najwyższy czas, by państwo polskie zaczęło jasno wypowiadać się w sprawie Kościołów w Polsce - szczególnie miłościwie nam panującego Kościoła katolickiego, i stawiać Kościołom wymagania.

 Skoro nie mamy ministra ds. wyznań powinien to robić minister ds. kultury.

 Niedopuszczalne jest w tej materii pozostawienie całkowitej swobody Kościołom w głoszeniu poglądów sprzecznych z prawem - powtarzam: nie chodzi o karanie za przekroczenie granic wolności słowa, a o jasne wyrażanie własnego stanowiska, obronę wartości prawnych przed demagogią.

 W żadnym razie nie stoi na przeszkodzie temu konkordat!

 -

 Nawet zakładając, że religia spełnia w społeczeństwie jakąś pozytywną rolę - kapłani religii powinni dostarczać ludziom pozytywnego wzorca normalności, normalnego życia - nie tylko przez kazania, ale przez osobisty przykład zmagania się z codziennymi trudnościami.

 Religia katolicka nie spełnia tego zadania, bo promuje raczej dewiantów seksualnych niż ludzi, którzy dają osobisty przykład godnego modelu życia - powszechnego wzoru do naśladowania.

 -

 Ostatnio jest w kinach film "Jak pokonać szatana?".

 Jest to dzieło na temat demonologii i egzorcyzmów.

 Ja na to "dzieło" do kina nie pójdę, ale chcę coś napisać na ten właśnie temat.

 Film ten reklamuje plakat, na którym młody człowiek, który z wyglądu ma coś niedobrze z głową, pali gazetę.

 I mam wrażenie, że chodzi o spalenie szatana pod postacią "Gazety Wyborczej".

 Tak mi chodzi po głowie, że dla porypańców to już jest jakiś postęp - jeszcze dwieście lat temu spaliliby samego Michnika, a teraz niszczą tylko gazetę.

 Jest to jednak nadal syndrom niszczenia (palenia).

 Jak głupki lubią niszczyć "wroga"!.

 Po prostu ubaw!

 -

 Dziwi mnie niedawna deklaracja premiera Tuska na temat nie klękania przed księdzem - szacunek dla księdza to prywatna i osobista sprawa.

 Polacy i Polska nie tego oczekują i potrzebują.

 -

 Z wczorajszej dyskusji pod moim poprzednim tekstem wyniknął ciekawy i dość bulwersujący wniosek, że trzeba znać tę religię, by dobrze rozumieć, co też ten kompozytor chciał powiedzieć przez swoje utwory.

 Aż mnie to zmobilizowało, by wrócić sobie do biografii tegoż artysty.

 1. Nie uważam, by muzykę trzeba było rozumieć - muzykę trzeba przede wszystkim odczuwać, co ongi udowodnił na konkursie szopenowskim niejaki Iwo Pogorelić, grając Chopina po swojemu i zdobywając wielki aplauz publiczności.

 2. trzeba sobie uświadomić, dlaczego J. S. Bach stworzył na przykład tą nieszczęsną poprzednio wzmiankowaną Pasję:

 - pochodził z rodziny o utrwalonych tradycjach muzycznych, więc do tworzenia i grania muzyki był wdrażany od dziecka;

 - gdy skończył szkołę rozejrzał się po świecie i stwierdził:

 -- no z czegoś trzeba żyć, gdzieś te pieniądze trzeba zarabiać: tego robić nie umiem, tamtego robić nie potrafię, a tam znowuż mnie nie zatrudnią,

 -- co zatem potrafię, co może być na tyle przydatne ludziom, by mi za to płacili, co może być moją życiową pasją, bym mógł utrzymać siebie i swoją rodzinę - umiem robić hałas (muzykę), więc zostanę organistą (trochę się będę musiał douczyć, ale to żaden problem, bo mam niezłe podstawy do tego zawodu);

 -- tylko gdzie tym organistą zostać? najlepiej u mafii kościelnej, bo tam będzie praca spokojna i zarobki pewne - oni co prawda okradają państwo i społeczeństwo, ale przecież ja nie będę głównym mafiosem (księdzem) tylko będę im grał, a oni część ukradzionych ludziom i państwu pieniędzy dadzą mnie;

 -- będę ilustrował muzycznie te ich bajki, a im bardziej moja muzyka będzie sugestywna, propagandowa, im lepiej będzie mamiła "ciemnego luda" (to za Jackiem Kurskim), tym lepiej będę zarabiał (mafia jest hojna dla swoich);

 I TAK WŁAŚNIE ZROBIŁ!

 Nie miejmy złudzeń, gdyby nie ta mafijna organizacja religijna Bach tworzyłby całkiem inną, być może nawet bardziej misterną, mistrzowską muzykę - zresztą to robił, bo był nie tylko muzykiem kościelnym.

 Takie postępowanie to zresztą nic nowego - tak samo postąpił Komorowski (obecny prezydent), gdy został nauczycielem w seminarium duchownym (DUCHOWNYM! - dobry dowcip)

 Tak samo postępują obecni politycy, np. Jacek Kurski, A. Hofman, J. Brudziński, Michał Kamiński, J. Kaczyński - gdy plotą dla "ciemnego luda" swoje głodne kawałki wiedząc, że PiS im za to nieźle zapłaci, bo okradł państwo polskie jeszcze jako PC przy zmianach ustrojowych (spółka srebrna , "Telegraf", itp.) - a gdy opuszczą to załgane towarzystwo to im rozsądek wraca natychmiast (patrz Kamiński).

 -

 ODNOŚNIE CHRZEŚCIJAŃSTWA SĄ DWA PYTANIA:

 1. czy można rozliczać i oskarżać chrześcijaństwo jako instytucję za zbrodnie i przestępstwa, których dokonywało ono stale od czasu swojego powstania - też zbrodnie na ludzkim intelekcie;

 2. czy można oskarżać ludzi obecnego kościoła - kler i szeregowych członków - o nadużycia samej instytucji i jej innych hierarchów i członków.

 Ad 1. instytucja chrześcijaństwa powiela od czasu swojego powstania ten sam schemat układu mafijnego - sprowadza się on do bezwzględnego posłuszeństwa i lojalności hierarchii kleru i w mniejszym stopniu tzw. "wiernych".

 Można to łatwo spostrzec, że wchodząc w hierarchię tej instytucji człowiek staje się członkiem pewnego systemu, gdzie najważniejsza jest podległość i podporządkowanie - wszystkie inne odchylenia psychiczne i etyczne (dewiacje) są lub mogą być tolerowane, ale nie działanie własne człowieka: obok lub przeciw własnej instytucji.

 Z tej przyczyny takie osoby jak ks. Lemański popełniają najgorszą zbrodnię wobec swojej instytucji, bo zamiast być tylko kółkiem w maszynerii własnego systemu instytucjonalnego przechodzą one na drugą stronę i usiłują być "trybunem" (przywódcą) ludowym, co jest zdradą własnej instytucji.

 Po prostu źle rozumieją one przesłanie własnej instytucji - wydaje im się, że przesłaniem tym jest "działanie dla ludzi" - a w rzeczywistości przesłaniem tym jest "działanie dla większej chwały boga", co w praktyce sprowadza się do DZIAŁANIA W INTERESIE WŁASNEJ INSTYTUCJI (kościoła).

 Uważam zatem, że jest to działanie przestępcze o wieków: ciągłe i w porozumieniu - wyczerpuje zatem przesłanki do uznania tej instytucji jako perfidnej i antyludzkiej.

 Ad 2. Jak wskazałem powyżej zależność w ramach tej instytucji jest podstawą jej istnienia, więc słusznym jest, że każdy z jej członków ponosi większą odpowiedzialność za współwyznawców i samą instytucję niż to jest między normalnymi (sic!) ludźmi.

 -

 Dzisiaj przypadkiem słyszałem w Radio Maryja znaną przypowieść o bogaczu, który zachowywał wszystkie przykazania, a któremu - na jego pytanie - Jezus doradził, że jeżeli chce zrobić więcej powinien: iść, sprzedać wszystko, co posiada i rozdać ubogim, a później przyłączyć się do apostołów - a on tego nie chciał wykonać.

 A później była w radio, krótka dyskusja z ludźmi, że oni też tak powinni postąpić.

 NO, KUPA ŚMIECHU!

 - kościół katolicki tradycyjnie uważa się w Polsce za autorytet moralny, ale pewne decyzje wyższych duchownych np. zakaz ujawniania duchownych agentów SB, pokazują inną twarz duchowieństwa - łatwo jest w sytuacji ogólnej głosić szczytne hasła, zasady etyczne, ale prawda wychodzi wtedy, gdy w sytuacji szczególnej, konkretnej trzeba podjąć właściwą decyzję.

 - dlaczego Radio Maryja jako specjalne medium społeczne nie jest prawnie obowiązane przedstawiać specjalnie w tym celu stworzone propaństwowe audycje - i to bez komentowania.

 -

 Z Polakami jest taki problem:

 - w polskiej obyczajowości ludowej (chłopskiej) leży kłaniać się księdzu - to już tyle …set lat, chłopi już po prostu zapomnieli, że tę religię im narzucono przymusem (przemocą, siłą), że ta religia opiera się na złodziejstwie, ona okrada Polskę i dodatkowo okrada ich samych, każdego z osobna;

 - a jeszcze na księży idą właśni ich chłopscy synowie, a na zakonnice córki, więc wydaje im się, że to wszystko jest takie proste i naturalne, normalne;

 - poza tym kościół nakazuje im nie czytać nic innego poza swoimi dyrdymałami, nie uczyć się, że może być inaczej;

 - a jeszcze na dodatek zwykły NAIWNY OBYCZAJ myli im się z PRAWDĄ - nie bez pomocy cwaniaków w sutannach;

 - więc po prostu w głupocie się rodzą, w głupocie żyją i w głupocie umierają.

 -

 BISKUPI

 Takie mi chodzi po głowie zestawienie:

 1.- biskup Stanisław ze Szczepanowa,

 2.- biskup Zbigniew Oleśnicki.

 Pierwszy został świętym katolickim mimo, że był zdrajcą Polski, bo w okresie walki o tzw. inwestyturę - czyli nadrzędność władzy kościelnej nad państwową, próbował robić własną politykę,

 Drugi - Polak, znał swoje miejsce w szeregu, rolę do spełnienia jako doradca, i mimo pewnych błędów (jak niechęć do pomocy mieszkańcom Prus i ataku na Krzyżaków) robił co mógł dla większego znaczenia Polski (rozumianej po chrześcijańsku).

 Który z nich jest obecnie bardziej uznany w Polsce katolickiej, "na świeczniku" wiadomo, dlaczego - też wiadomo.

 ot, takie sobie porównanie - a może to i lepiej: wyraźniej widać o co komu chodzi!

 -

 Sam Budda - twórca tej religii - został wprowadzony do hierarchii bóstw hinduizmu jako kolejny awatar (reinkarnacja, wcielenie) Boga Wisznu, a Jezusa Chrystusa część jego rodaków (wyznawcy) uznała za długo oczekiwanego Mesjasza.

 - odnosząc to do Polski:

 "Święta miłości kochanej ojczyzny....nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać" I.Krasicki.....

 tak, - ale: Jaki jest cel istnienia Państwa Polskiego?

 Za co giną polscy żołnierze w Iraku i Afganistanie?

 Jak długo jeszcze polscy polityczni "macherzy od losu" będą bawili się w wojnę przesuwając polskie wojsko jak pionki na szachownicy świata?

 -

 Przypadkowo zajrzałem ostatnio do szkoły i jestem mocno zbulwersowany.

 Zawsze były jakieś wystawy, gazetki ścienne, itp.

 Ale takiego poziomu indoktrynacji patriotycznej i religijnej, jaką teraz zobaczyłem, to jeszcze nigdy nie widziałem.

 Przy tym jest patriotyzm w wersji 19. w., i religia w wersji średniowiecznej.

 Robienie ze szkoły kościoła nie jest dobrym pomysłem.

 Szkoda tych dzieci - w jakim kierunku się ich popycha?

 Czy tych ludzi (nauczycieli) całkiem pogięło na zapotrzebowanie pis-owskie?

 W innej znowu szkole widziałem reklamę przed wejściem w oknie: "Szkoła wolna od przemocy".

 A ja czekam z prawdziwą niecierpliwością na podobną szkołę w Polsce, która zareklamuje się plakatem: "SZKOŁA WOLNA OD RELIGII"!

 Ktoś musi w końcu dać dobry przykład organizacyjny, a nie tylko pokrzykiwać tu i ówdzie.

 Czyżby PiS łącznie z KrK złamali już zupełnie opór społeczny, czy może głosicielom zdrowego rozsądku brakło odwagi cywilnej i racjonalności w podejmowaniu zadań w oświacie?

 -

 Czegoś nie rozumiesz:

 Na Zachodzie są:

 - ateiści słabi (weak), którzy są tylko ateistami (agnostykami), i;

 - ateiści mocni (strong), którzy aktywnie zwalczają religię.

 Ja np. nie mam nic do religii, ale są dwa problemy:

 - religia wkrzaniła się do szkół publicznych, gdyby siedziała tylko w szkołach wyznaniowych prowadzonych przez stowarzyszenia nie byłoby sprawy;

 I nie mów mi, że ja skaczę na drzewo, które mnie przerasta - dopóki ta instytucja siedzi mi na plecach to jest mój obecny bezpośredni realny ciemiężca.

 -

 Dlaczego ten tekst w kategorii religia?

 Bo to religia ma szczególne zasługi w doprowadzaniu ludzi do takiego stanu.

 Religia tworzy z ludzi automaty, nauka szkolna też to potrafi, tj. czasem tworzy z ludzi roboty, które są tylko i wyłącznie: kucharzami, murarzami, itp., tzn. tylko pełnią swoją rolę.

 Z jednej strony kształci specyficznie dobranych ludzi na przewodników stada, "pasterzy", z drugiej strony wszystkich innych usiłuje wtłoczyć w ramy "owieczek" (lepiej: baranów).

 A najśmieszniejsze jest to, że ci "pasterze" są równie głupi (albo nawet i głupsi), jak te "owieczki", które oni prowadzą.

 Ślepi i głusi prowadzą mądrzejszych od siebie - rekord świata w intelektualnej manipulacji, urabianiu ludzi, przerabianiu ich mózgów na kaszankę (może lepiej salceson).

 Dla P.T. Czytelnika pytanie: czy jesteś baranem, który potrzebuje pasterza, by on cię strzygł?

 -

 CZŁOWIEK I PRAWDA - KONTRA RELIGIE I BOGOWIE

 Zastrzeżenie wstępne: Rozum stając naprzeciwko religii może tolerować ją tylko jako powszechnie przyjęty obyczaj, tym niemniej nie może ustawać w kwestionowaniu jej.

 W dalszej kolejności spróbuję użyć logiki naukowej jako ćwiczenia do szerszego przedstawienia tytułowego zagadnienia.

 Z czasów PRL-u pamiętam logikę arystotelesowską: tam z religiami i bogami jest prosta sprawa:

 Czy religie i bogowie są prawdą (pewną)? NIE!

 Więc są fałszem - i kropka!, bo to wyczerpuje temat, zgodnie z łacińską zasadą: "Trzeciego wyjścia nie ma" ("Tertium non datur").

 Przypomnijmy na czym polega Logika Arystotelesa:

 Logika arystotelesowska (dwuwartościowa) - zdarzeniu można przypisać dwie wartości: prawda i fałsz.

 Prawda - wartość logiczna = 1;

 Fałsz - wartość logiczna = 0.

 Plus tabelki na wartości logiczne koniunkcji, alternatywy, implikacji i równoważności.

 Obecnie powstała ciekawa odmiana logiki trójwartościowej Łukasiewicza, która zawiera w sobie logikę arystotelesowską (a wydawałoby się, że takie ogólniejsze teorie są możliwe tylko w fizyce).

 Jest to interesujący naukowy postęp, bo wzbogaca logikę w elementy rachunku prawdopodobieństwa.

 Logika trójwartościowa: logika dwuwartościowa + rachunek prawdopodobieństwa.

 Jest tu nowa wartość logiczna, którą można przypisać zdarzeniu: "nie wiem" - wartość logiczna w przedziale (0,1) = prawdopodobieństwo danego zdarzenia.

 Tabelki zdań złożonych można znaleźć na wiki, są łatwe do samodzielnego sporządzenia.

 W tej logice zdarzeniu "religie i bogowie" można zatem przypisać wartość "nie wiem" - jakby łagodząc ostre stanowisko logiki arystotelesowskiej, co pozwala przywołać (ponowić) tzw. "zakład Pascala" - (agnostycyzm).

 Tym niemniej prawdopodobieństwo tego zdarzenia jest znikome (bliskie zeru), a w chwili gdy człowiek dochodzi do jednoznacznej decyzji: "tak lub nie" przy wyborze pomiędzy pewną "prawdą" i wątpliwym "nie wiem" - to wybór "nie wiem" oznacza milion w totolotka lub jeszcze mniejszą szansę wygranej, ale równocześnie wyrzucenie rozumu do kosza na śmieci!

 -

 też mi się wydawało, że ten fragment może być niejasny, ale zostawiłem go, bo na tej Twojej zasadzie krasnoludki też są prawdą, a jakże!

 Religie istnieją, ale z ich istnienia nie wynika, że są prawdą.

 "Religie są prawdą bo realnie istnieją.

 Inna rzecz czy są prawdziwe.

 Tu możemy powiedzieć, że skoro poszczególne religie się nawzajem wykluczają, to tylko jedna może być prawdziwa, pozostałe nie."

 Brak logiki! - a może jednak wszystkie są fałszywe?!

 -

 To, co napisałeś wygląda jak znany paradoks (sofizmat) o golibrodzie, który golił wszystkich w miasteczku, ale tylko tych, co nie golili się sami.

 Zatem moje pytanie:

 Kto golił Jezusa Chrystusa?!

 -

 - Ty chcesz ten swój ateizm rzucić ludziom w oczy, jak płachtę na byka, ale to nie daje nic, jak tylko nerwy Twoje i innych;

 - miałaś do mnie pretensje, że otwarcie mówię, co mi się podoba, a co nie i jak uważam na pewne tematy - wręcz twierdziłaś, że coś wymuszam, ale mi chodziło raczej o to, że pochodzimy z różnych środowisk (katolickie, ateistyczne, prawosławne), więc by utrzymać tę znajomość musimy uzgodnić jakoś podstawowe wartości - oczekiwałem od Ciebie po prostu rozmowy na te tematy - na przykład dla katolika (prawdziwego!) proste jest wybaczanie i przepraszanie.

 Nie twierdzę, że katolik nigdy się nie unosi gniewem, ale powinien umieć przyznać się do złego postępku, dlatego zdumiało mnie, że zaparłaś się i nie chciałaś mnie przeprosić za złe słowo;

 - gdy byłem w Chełmie poszliśmy do kościoła na wzgórzu katedralnym - nie wiem czy zauważyłaś, że zanim tam weszliśmy był on pusty - to były puste mury, tam naprawdę nie było nic, bo przecież to ludzie (my) tworzymy Kościół - jestem zainteresowany tym, żebyś przyjęła jakąś formę teizmu - może to być nawet pierwotny półateistyczny buddyzm - po prostu, jeżeli wyznajesz którąś z wiar to przyjmujesz też jej zasady i w związku z tym, wiem czego się mogę po Tobie spodziewać - a w przeciwnym przypadku, to znaczy gdy jesteś ateistką (wierzysz w swojego ateistycznego boga) i zdajesz się tylko na rozum jesteś dla mnie nieprzewidywalna, bo rozum potrafi płatać różne figle i przy najlepszych intencjach często nie możemy się zrozumieć - w moim charakterze nie leżą takie cechy jak zawziętość czy mściwość: to, co wyszło przy okazji tego nieszczęśliwego wypadku z panem bodajże Puchem;

 - w związku z tym wypadkiem, który nam się przytrafił - masz do mnie pretensje, że za mało się o ciebie troszczę! - ale to nie jest tak, po pierwsze ten samochód wyjeżdżał z twojego kierunku -wręcz zza ciebie - ja nie widziałem go do ostatniej chwili - zauważyłem go dopiero, gdy już mnie potrącił zderzakiem, druga sprawa: kierowca na tyle na ile się znam nie był pijany i przepraszał nas szczerze - uznałem więc, że skoro uniknęliśmy najechania to teraz najważniejsze będzie pójść do domu i dokładniej sprawdzić, jakie szkody ponieśliśmy (co z twoja nogą?) zdając się na to, że już wiesz, kto to jest ten człowiek i potrafisz go zidentyfikować - poza tym przecież z jego strony nie było to działanie celowe, żeby na nas najechać - on nas rzeczywiście nie widział - wyjechał na pewniaka - jego błąd to taki, ze wcześniej nie zapalił świateł, żebyśmy my go widzieli - tak że jest dobra podstawa, żeby mieć do niego pretensje o nieostrożna jazdę i o odszkodowanie pieniężne za straty i zniszczenia, ale nie chciałbym dla niego większych konsekwencji (policja, sąd, itp.);

 - jest podobno taka ciekawa sprawa, że wielu ludzi którzy wierzą w Boga nie wierzy w diabła i jego ciągłe złe działanie - jeżeli o mnie chodzi to w działanie diabła uwierzyłem wtedy, gdy zupełnie niespodziewanie zwymyślałaś mnie od "cielęcia", bo przecież jesteś miłą, uprzejmą dziewczyną - ja tłumaczę to sobie tak, że diabeł podrzucił Ci to "cielę" do głowy - po to, żebyś mnie zdenerwowała, a Ty dlatego że nie masz Boga w sercu zaraz to słowo powiedziałaś - bez zastanowienia, że zrobisz mi przykrość - gdy byłem u Ciebie z wizytą to byłem równocześnie: gościem, turystą, znajomym i przyjacielem, ale prawie nic do tej pory nie rozmawialiśmy o - tak zwanym - celu matrymonialnym - JAK TY TO WIDZISZ?

 - ateista wierzy:

 -- że wszystko da się rozstrzygnąć rozumem - a gdzie tu miejsce na wielkoduszność?

 Dlatego zdziwiło mnie, że oczekujesz po mnie dewocji i ortodoksji to znaczy ścisłego chodzenia jak w zegarku według jakichś reguł, wręcz przeciwnie prawdziwy chrześcijanin to taki człowiek, który w rzeczywistości nie koniecznie jest automatem do przestrzegania sztywnych zasad, ale koniecznie widzi Boga w innym człowieku i jest dla niego dobry.

 - co do roli Boga w dzisiejszych czasach - dlaczego jest potrzebny:

 -- zapewnia, że codzienne starania dadzą jakieś efekty;

 -- zapewnia, że to całe życie ma jakiś sens;

 - jeżeli jesteś zainteresowana w różnych tematach katolickich i nie tylko (np. UE) polecam Ci posłuchać codziennych dyskusji w Radio Maryja, które odbywają się codzienne od godziny 21.30 - jest tam wiele rzeczy, które są denerwujące nawet dla mnie, ale nie ulega dla mnie wątpliwości, że tym ludziom o coś chodzi, że nie jest im wszystko jedno jak żyją;

 - wszelkie wiary i religie już dawno by upadły gdyby nie były ludziom potrzebne - bo przecież Instytucja Kościoła sama by się nie utrzymała gdyby nie ludzie, dla których jest ona ważna;

 - proponowałaś mi pracę dziennikarską, ale nie podoba mi się pomysł pracy przeciwko Kościołowi, bo widzę sens w istnieniu Kościoła - na przykład tak, jak teraz - jest zima, ale ludzie wychodzą z domów, idą do kościoła, spotykają się, rozmawiają - potem wracają do domów - może nie jest to takie głupie? - a Ty, co na ten temat myślisz?

 - kiedy byłem u Ciebie i wieczorami spotykaliśmy się denerwowało mnie, gdy najpierw pytałaś mnie, co ciekawego widziałem w mieście, a potem nie doczekawszy końca odpowiedzi coś sobie przypominałaś i biegłaś powiedzieć coś mamie - dla mnie jest to dość dziwne, bo albo jesteś zainteresowana i naprawdę chcesz się czegoś dowiedzieć, a inaczej szkoda pytać (jesteś nerwowa!, roztargniona?)

 - w związku z twoim agresywnym ateizmem byłbym zainteresowany, gdybyś na podstawie twojej wiedzy historycznej i filozoficznej podała mi przykład (czy w ogóle był taki przypadek?!), że grupa ludzi bez wiary i religii utworzyła wspólnotę (połączyła się) samodzielnie dla wykonania wspólnego dzieła bez gwałtu i przemocy - chodzi o dzieło twórcze, a nie o dzieło destrukcyjne typu wojna... piramidy egipskie chyba nie wchodzą w grę, bo były budowane przez lud egipski dla faraonów, których uważano za przedstawicieli boga; wspaniałe posągi buddyjskie to dzieła mnichów, demokracja ateńska w ogromnym stopniu opierała się na wspólnej religii, republikański Rzym trwał tylko dzięki zwycięskim wojnom, a życie ludzkie szczególnie cesarzy było ciągle zagrożone - pytanie podstawowe jest takie: czy ateiści potrafią ze sobą współpracować dla wspólnego pokojowego celu bez używania przemocy? - ogólniej - czy potrafią współpracować ludzie bez wspólnych wartości, bez wspólnych zasad życia - które nie koniecznie muszą być logicznie (rozumowo) uzasadnione.

 - mnie ciekawi, dlaczego jako ateistka jednak żyjesz w miarę uczciwie, nie kradniesz itp., jaka jest Twoja motywacja?

 - podobnie chciałbym się dowiedzieć, co to znaczy dla ciebie "codziennie stawać się lepszym człowiekiem" - co to znaczy być lepszym bez powoływania się na jakieś standardy religijno-filozoficzne?

 -

 mądrzejszych?!, może cwańszych...chociaż obecnie chyba i to NIE

 Ateista wierzy w dwie sprawy: 1)że istnieje tylko ten chaos wokół, 2)że każdy problem można rozstrzygnąć rozumem - a gdzie tu miejsce na wielkoduszność?.

 Bardziej przekonywające w sprawie uzgadniania chrześcijaństwa z nauką jest zdanie, a w zasadzie ściślej postępowanie, polskiej podwójnej noblistki (wyjątek na skalę światową) Marii Curie-Skłodowskiej, która w wieku 15 lat zdecydowała się "oddzielić ziarno od plew" - a co wtedy zrobiła to znajdziesz np. na Wikipedii, lub gdziekolwiek indziej.

  mi się nie podoba, że powyższy komentator nie podaje do komentu wyraźnie swoich założeń, a jego niejawnie przyjętym założeniem jest celowość istnienia człowieka i kultury.

 Biblia często jest ostatecznym argumentem, a grzech ostatnim potępieniem.

 Bogu świeczkę, a diabłu ogarek - bogu służ, a diabła nie gniewaj.

 Bóg jest zawsze przy i w tobie - "tu i teraz" - nie ma potrzeby szukać boga w księgach i w przeszłości, historii.

 By dowiedzieć się, czym jest religia, trzeba przeczytać Biblię, a potem w całości ją odrzucić, nie zajmować się tym "kto, kogo, czym i jak" - to, co zostanie to religia jako czysta idea, pewien obraz rzeczywistości jako uporządkowanego chaosu zależnego od absolutu.

 Chrystus w Nowym Testamencie przychodzi po to, by głosić miłość do boga i między ludźmi, a nawet twierdzi, że dobro człowieka jest ważniejsze od przestrzegania zasad życia religijnego (ceremonii, liturgii, misterium, nabożeństwa, obrzędu, rytuału) - popatrz w ewangelii św. Mateusza 12,7; 12,12; św. Marka 2,27; 3,4; św. Łukasza 6,9.

 Chrześcijanin to taki człowiek, który widzi boga w innym człowieku i jest dla niego dobry, ale nie koniecznie jest automatem do przestrzegania sztywnych zasad religijnych.

 Chrześcijaństwo, jak niewiele innych religii, panuje nad sumieniem: myślami, chęciami, intencjami, pragnieniami i zamiarami swoich wyznawców (totalitaryzm).

 Czy jestem wierzący?: 1)bóg jeden raczy wiedzieć, 2)ja naprawdę myślę powoli - dlatego takich jak ja nazywa się wolno-myślicielami.

 Czym jest religia obecnie to ja wiem - problem w tym, że religia nie jest obecnie tym, czym być powinna, bo nie łączy ludzi, ale dzieli na lepszych naszych i gorszych pozostałych, którym nawet ręki nie można podać!

 Dla człowieka religijnego bóg jest gwarantem przestrzegania zasad etycznych - dla ateisty gwarantem przestrzegania zasad etycznych jest tylko odpowiedzialność wobec siebie i innych ludzi, i posiadany system wartości.

 Dla liberałów ich wiara jest ich religią, oni nie potrzebują myśleć, nie potrzebują potwierdzenia od rzeczywistości.

 Dlaczego akurat właśnie wiara - wierzenie w Boga - ma zapewnić "żywot wieczny"?.

 Doskonałe pytanie! Gratuluję Ci spostrzegawczości.!

 Gdy słyszę i widzę po raz kolejny powtarzane hasło "bóg-honor-ojczyzna" zastanawiam się - czy ci ludzie, politycy, którzy chcą przywracać stare obyczaje w niezmienionym kształcie, niczego się nie nauczyli? - trwalsze znaczenie może mieć hasło "za wolność naszą i waszą".

 Gdy wyznajesz którąś z religii, wiar, to przyjmujesz też jej zasady etyczne, i w związku z tym wiem, czego mogę po tobie oczekiwać, a gdy jesteś ateistą i zdajesz się tylko na rozum, jesteś dla mnie nieprzewidywalny, bo rozum potrafi płatać różne figle i czasem przy najlepszych chęciach trudno się zrozumieć nawzajem - wyznawanie wspólnej wiary powoduje przyjęcie wspólnych podstawowych wartości, tzn.: jak żyć, co jest ważne, itd., kanon zasad jest z góry ustalony (np. dekalog - dziesięć przykazań) - a to daje spokój w kontakcie z innym człowiekiem.

 Gdyby ludzie, ludzkość, byli aniołami wystarczałyby rządy religii, kościoła - aniołami nie są, więc potrzebni są politycy i rządy świeckie.

 Gdzie rozum nie może - tam religię pośle.

 Ideologie i religie po to, by być atrakcyjne dla wielu ludzi i przetrwać, muszą mieć coś dla każdego: filozofię dla umysłów głębokich i ceremoniał dla prostych.

 Ideologie, religie i teorie filozoficzne są abstrakcją myśli - w praktyce są okrucieństwem.

 Sednem religii jest wiara, że istnieje coś więcej poza "tu i teraz", że twoje życie, twoje postępowanie ma nie tylko znaczenie chwilowe i dla historii, ale że poniesiesz konsekwencje swoich czynów, że są one ważne na wieczność.

 Kapłan jest niezależnym krytykiem, pocieszycielem i doradcą.

 Katolicyzm twierdzi, że najwyższym szczęściem jest trwanie, uspokojenie, a wypełnianie swoich obowiązków czasem wiąże się z osobistym zaangażowaniem posuniętym aż do granic pychy.

 Każda ideologia i religia musi radzić sobie jakoś z konfliktem między prawami jednostki, grupy własnej i obcych - "my robimy po swojemu, a wy macie robić tak, jak my, lub róbcie jak chcecie"; przeniesiona w inne warunki kulturowe rodzi herezje i schizmy.

 Każdy system ideologiczny lub religijny jest tylko kodyfikacją, interpretacją zjawisk społecznych, nie zmienia ich treści, organizuje tylko formy.

 Nie można zadeklarować odrębności państwa od religii osobistej, bo są to dwa różne filary moralności publicznej, społecznej.

 Kościół tworzy wspólnota, ludzie - budynki są tylko mało ważnym dodatkiem.

 Kościół, religia: 5%wiary + 95% polityki.

 Ludzie wyznający jedną religię, wiarę, wyznanie mogą różnić się między sobą, nie mają identycznego, ale tylko podobny światopogląd - np. katolicy.

 Motywy chrześcijańskie - "miłość boga, bliźniego i kościoła".

 Najbardziej niebezpieczne w religii jest to, że w imię religii dokonuje się podział ludzi, i to nie podział na dobrych i złych, co byłoby przynajmniej w pewnym sensie podziałem racjonalnie uzasadnionym, ale w kategoriach wiary (dobrej woli i fanatyzmu), czego już nie można ująć słownie (pojęciowo).

 Najwybitniejsi myśliciele wyszli z kręgów religijnych (np. Wolter), ale musieli dojść dalej (był to etap wstępny).

 Nauka kościoła katolickiego w dziedzinie etyki społecznej to: 1)cierpliwość i pokora - "wobec boga jesteście prochem i niczem", 2)nastawienie na równość - w grzechu, 3)nastawienie na samodzielne doskonalenie wewnętrzne każdego człowieka z osobna, 4)brak jakiegokolwiek wspierania ludzkiej przedsiębiorczości zewnętrznej, pracy twórczej dla ogółu, dla rozwoju, przemiany świata, 5)brak wspierania i promocji jednostek wybitnych, twórczych, pochwały i zachęty dla osób ciężko pracujących dla postępu.

 Od początków istnienia człowieka tępiono odmieńców - najgorszych zbrodni, największych masakr dokonano w imię zmiany poglądów innego człowieka - ochrony porządku publicznego, a szczególnie nawrócenia religijnego - z reguły były to czyny całkiem niezgodne z doktryną danej religii:

 - - kruk krukowi oka nie wykole;

 - - kowal zawinił, a Cygana powiesili.

 Od powstania chrześcijaństwa każda religia - nowa lub starsza, a nawet każdy inteligentny człowiek musi się w jakiś sposób do niego ustosunkować - jest to nośna doktryna: wartość tzw. "nauki społecznej kościoła" chrześcijańskiego wychodzi szczególnie w konfrontacji z innymi religiami i ideologiami.

 Od wieków zmartwieniem różnego typu przywódców, wodzów było: 1)jak zadbać o swoje bezpieczeństwo?, 2)jak znaleźć posłusznych (i twórczych) wykonawców? - obecnie widać w rzeczywistości różne sposoby realizacji tego celu, wszędzie tam, gdzie powstają bardziej lub mniej ścisłe hierarchie, zależności służbowe, itp. - najbardziej skuteczne są w tym zakresie religie.

 Państwa, gdzie z urzędu pobiera się podatki na kościół, religie (np. Niemcy) rozmijają się z samą sednem religii, przynajmniej chrześcijańskiej, gdzie sama decyzja czy i ile dać powinna wypływać za każdym razem z wolnej woli członka wspólnoty (dziesięcina?!).

 Państwo, które popiera religię przeciwko społecznej moralności, zmierza do rewolucji.

 Pozbawić ludzi ich własnego boga jest zadaniem na setki lat, czego dowiodła historia Polski.

 Poznaj teksty święte różnych kultur (swoich sąsiadów): Biblia: Stary Testament, Nowy Testament, Talmud, Koran, Bhagawadgita, itp.

 Problem związany z religią: księża nie ograniczają się do kształtowania uczuć religijnych - chcą kształtować też rozum ludzi nie mając do tego odpowiednich podstaw (wykształcenia).

 Psychoterapia - religia dla niewierzących.

 Religia - życie podporządkowane idei (uszlachetnione?).

 Religia jest formalnym wyrazem wierzeń indywidualnych ludzi.

 Religia jest wielką tajemnicą, że nie ma żadnej tajemnicy.

 Judeo-chrześcijaństwo - czy ta religia jest jeszcze w Polsce religią?, czy jakimś mitem, który służy jednej klasie społecznej do władania innymi ludźmi;

 Judeo-chrześcijaństwo uważa, że najważniejsza w rzeczywistości jest wiara, wierzenie w coś.

 Religia ma naturalną tendencję do obejmowania całości życia człowieka - ma wielki sens, gdy tworzy i wymusza życie społeczne ludzi - jednak w chwili, gdy wiara zaczyna prowadzić do skostnienia treści i form życia społecznego, gdy wiara mówi "nie", a życie domaga się elastyczności, dopasowania - religia musi się zmienić, bo staje się hamulcem rozwoju - postępowe zmiany w religii (np. reformacja) mają ogromne trudności w utrzymaniu się, gdy społeczeństwo do nich nie dojrzało.

 Religia nie jest po to, by ją rozumieć!

 Religia nie może być sprzeczna z rozumem - gdy jest sprzeczna to po którejś stronie musi być błąd interpretacji lub przekroczenie kompetencji.

 Religia pozwala jej członkom czuć się lepszymi niż inni.

 Religia próbuje przekonywać ludzi, że oni nie mogą tworzyć i planować swojego życia, ale tylko radzić sobie z tym, co przyniesie los.

 Religia przejmuje i wykorzystuje te obszary uczuć u człowieka i społeczeństwa, których nie obejmuje żadna inna instytucja społeczna - jej domeną jest moralność i dobre obyczaje, ale nie powinna sobie rościć pretensji do stanowienia prawa, bo przekroczyłaby swoje kompetencje i zakres oddziaływania; normy religijne, obyczajowe nie powinny być prawem pisanym, bo wtedy rola religii: apelowanie do sumień, budzenie świadomości społecznej przestaje być potrzebna - religia ma tendencję do ingerowania w coraz szerszy zakres życia codziennego.

 Religia, która wymaga uszkodzenia ludzkiego ciała w jakikolwiek sposób jest szaleństwem.

 Religia, która zmusza cię, byś nie miał partnera (rodziny) jest szaleństwem.

 Wiara jest po to, by uzupełniać i wzbogacać rzeczywistość, a nie po to, by ją zastępować - w rzeczywistości człowieka i społeczeństwa jest na to miejsce - wiara uzupełnia rzeczywistość tam, gdzie brakuje wiedzy.

 Religia = wiara+ wyznanie+ zasady etyki+ obyczaje+ prawo+ kościół, sekta, itd.

 Religie i przekonania nie są ani prawdziwe, ani fałszywe - są niesprawdzalne: można ja klasyfikować tylko na przydatne i zbędne.

 Religie i wiary są ludziom niezbędnie konieczne, potrzebne - instytucja kościoła sama nie utrzymałaby się, gdyby nie ludzie, dla których jest ważna; kultura rozwija się tak gwałtownie, że wpływ stabilizujący ze strony też ewoluującej, ale w wolniejszym rytmie, bardziej trwającej przy tradycji religii jest ważnym czynnikiem - upadają te religie, które przestają się zmieniać, nadążać za nowoczesnością, problemami obecnego, współczesnego świata i człowieka.

 Religia to głównie kazania, tj. sprzedawanie jedynych i niepodważalnych "prawd", gdzie wszelka dyskusja jest zagrożeniem złamania porządku poprzez rozumowanie poza obszarem obowiązujących dogmatów.

 Kazania zatem nie prowadzą do prawdy obiektywnej, lecz tylko do powtarzania w różnych konfiguracjach "prawd", których nie wolno kwestionować.

 Rola boga obecnie - dlaczego jest potrzebny: 1)zapewnia, że codzienne starania dadzą jakieś wyniki, 2)sprawia, że to całe życie ma jakiś sens, 3)daje nadzieję na jakąś formę istnienia po śmierci i nagrody lub kary za ziemskie uczynki - jest to obraz boga z antropocentrycznego punktu widzenia.

 Rozum nie jest odpowiednim narzędziem do analizy wiary, religii - bardziej tu można coś uchwycić za pomocą uczucia, emocji - są tu różnice między różnymi religiami, a nawet w ramach samego chrześcijaństwa zmienia się proporcja między uczuciami i rozumem, między nastawieniem indywidualistycznym i wspólnotowym (ortodoksja-katolicyzm-protestantyzm).

 Są różni ludzie - dla jednych wiara (religia) uzupełnia ich rozum, mądrość - u innych wiara zastępuje rozum, tj. posługują się religią zamiast rozumem.

 Społeczeństwo - świecka wspólnota religijnych osób.

 Stary Testament przedstawia boga jako sprawiedliwego, ale okrutnego, który wymaga ścisłego przestrzegania pewnego ustalonego trybu życia i ostro karze (śmiercią) za odstępstwo.

 Stary Testament zaleca modlitwę bez ołtarza (lub ołtarz z naturalnych głazów) do natury, przyrody - wielbienie "wielkich dzieł bożych".

 Szacunek dla zewnętrznych praktyk religijnych (tolerancja i więcej) i autentyczna (prawdziwa) pobożność.

 Ten, kto mówi, że jego religia jest lepsza od innych popełnia grzech pychy - jednak może mieć rację mówiąc, że zasady etyczne jego religii są lepsze niż innych.

 Tylko w religii (chrześcijańskiej) ujawnia się znaczenie osobowości ludzkiej: czy wiedza ta powinna być znana poza kręgiem nauczycieli i psychologów, którzy zajmują się tym zawodowo?

 We wszystkich religiach świata modlitwa, pobożność jest środkiem, który prowadzi do wyższych stanów duchowych, najwyższej kultury współżycia we wspólnocie - gdy modlitwa staje się sama celem często jest tylko obłudą, naprędce spełnianym, niemiłym obowiązkiem.

 Wiara - nienawidzić i prześladować, czy kochać i wspierać.

 Wiara - uczucia i przekonania.

 Wiara - w tym wiara religijna, pogłębia i poszerza przestrzeń rozważań umysłowych - czasem prowadzi to aż do zaprzeczenia własnych możliwości i właściwości rozumowych, umysłowych.

 Wiara jest ślepa i godzi się - z konieczności - z niemoralnością.

 Wiara pochodzi z woli, która stara się zastąpić brak odpowiedzi z zewnątrz odpowiedzią z wewnątrz.

 Wiara to często tylko wiara w symbole, w nadnaturalne, ukryte znaczenie rzeczy.

 Wiara w powszechne dobro jest przyjemna, ale nic nie możesz zakładać o innych ludziach, więc czyń dobro sam, nie przejmując się, jak czynią inni.

 Wiara w rozum nie chroni przed fałszywymi wnioskami.

 Wiara w siebie, w swoje możliwości (że dasz sobie radę) jest podstawą dla szacunku innych.

 Wiara w swoje własne pomysły jest niebezpieczna - możesz się mylić, ale wiara w cudze słowa mówione lub pisane jest podwójnie niebezpieczna: 1)on się może mylić, 2)może chcieć cię wprowadzić w błąd.

 Wola powszechna jest "głosem boga" albo wielkim głupstwem.

 Wolność religii i od religii.

 Oni z byle jakich szkół wynoszą wiarę w cuda, aniołki i diabełki, a nie w twardą rzeczywistość.

 Wiara w cuda (-wianki) jest powszechna w polskim narodzie

 Wiara - cuda i objawienia.

 Dokładnie te same poziomy wiedzy realizuje tzw. modlitwa - i to niezależnie od rodzaju religii.

 Machina kościoła robi to jeszcze perfidniej, bo przez spętanie wolnego ducha ludzkiego, i to na tyle skutecznie, że ludzie sami siebie zaczynają kontrolować i przymuszać, dyscyplinować wzajemnie - kto odstaje od grupy to wróg.

 -

 TOLERANCJA - NIE-TOLERANCJA RELIGIJNA, KULTUROWA

 Obecnie niektórzy uczynili swoim bożkiem tolerancję, przynajmniej bożkiem oficjalnym - jakby nie zauważali, że własna kultura lokalna jest bardziej godna ochrony, że obywatel własnego państwa jako patriota jest wart więcej niż imigrant obcy kulturowo.

 Że potrzebna jest hierarchia.

 -

 Zauważam, że nie-tolerancja jest cechą wszystkich religii semickich:

 1. Judaizm twierdzi:

 - "Goje (nie-żydzi) istnieją tylko po to, by służyć żydom".

 2. Chrześcijaństwo (religia):

 - Z krzyżem i mieczem w ręku atakuje i niszczy wszystkie inne kultury.

 3. Islam - muzułmanie:

 - Zabijają niewiernych, a i własne kobiety, gdy stawiają opór opresyjnej kulturze.

 -

 "Tak #Chrześcijaństwo najpierw domagało się tolerancji religijnej, a gdy uzyskali władzę, zaczęli niszczyć wszystko dookoła."

 "#Chrześcijaństwo po zdobyciu władzy okazało się mistrzem nietolerancji, zmuszania do chrześcijaństwa oraz niszczenia tego, co inne."

 "Ta wyjątkowo drapieżna i nietolerancyjna religia w IV wieku poczyniła wielkie szkody dla świata kultury."

 "Starożytność nie odrzucała sztucznie tego, co jest naszym życiem.

  Czyli cielesności.

  Potem przyszło #chrześcijaństwo i #średniowiecze i do dziś skrzywiło kulturę i człowieka.

  Chore widzenie świata, ciała, seksu, budowana obłudnie hipokryzja.

  Skutki do dziś."

 "Jeśli ktoś wam z polskiego #ciemnogród będzie mówił o wspaniałości #średniowiecze, to #AleksanderKrawczuk niezwykle lapidarnie to wyjaśnia."

 "Warto posłuchać o mitologii męczeństw.

 #Chrześcijaństwo #Męczeństwo #religia"

 #Dioklecjan

 #AleksanderKrawczuk

 #PoczetCesarzyRzymskich

 "7 czerwca 100 lat osiągnie #AleksanderKrawczuk Żołnierz AK, wybitny historyk. 1986-89 minister kultury/sztuki."

 "Dziś też posłowie i zarządzający z PiS/SP/Narodowców nic nie wiedzą, nie mają kultury.

  Tak, oni są tym zacofanym średniowieczem."

 "Co się stało, że Gliński - też ciekawe CV - stał się takim człowiekiem?

  Partyjność to powoduje?

 Dlaczego w PRL było więcej kultury na takich stanowiskach?"

 -

 "A właśnie, obce religie judeo-chrześcijańskie i obca kultura semicko-chazarska z feudalizmem, w tym feudalizmem religijnym, oplątuje tak mózg człowieka, że jest to podobne do choroby umysłowej i psychicznej."

 "Oni nazywają to duchowością."

 "Będę chciał coś więcej o tym napisać na moim blogu, bo to jest szeroki temat, gdzie pojęcia nie-normalne przechodzą w normalność nie-postrzeżenie."

 -

 Przy tym filozofię żydowską trzeba rozumieć jako pakiet:

 1. Kultura semicko-chazarska;

 2. Religie judeo-chrześcijańskie;

 3. Specyficzna forma feudalizmu, w tym feudalizmu religijnego (kapitalizm + przemoc fizyczna).

 -

 Zdarza się czasem, że człowiek zna wszystkie elementy układanki kulturowej, ma pełną wiedzę, ale tak wpadnie w rutynę codzienności, że nie dostrzega potrzeby poskładania tego w całość, podsumowania i wyciągnięcia wniosków.

 Dopiero te powyższe cytaty z Twittera mnie zmobilizowały, uświadomiły konieczność stworzenia posumowania mojej wiedzy - ale nie w formie ciągłej narracji, a wskazania podstawowych elementów rozumowania.

 -

 Dla mnie ważny tu jest wątpliwy intelektualnie cytat:

 - "Poganin - dzikus, który ośmiela się czcić to, czego może się dotknąć".

 Jest tu pewna analogia do filozofii chińskiej:

 "Gdy mędrzec pokazuje palcem księżyc - głupiec patrzy na palec".

 Misjonarze judeo-chrześcijańscy byli tymi właśnie głupcami, bo nie dostrzegli symboliki obyczajów Słowian, symboliczności obrzędów, rytuałów słowiańskich.

 -

 Na koniec trzeba się zająć tak nie-normalnymi pojęciami jak:

 - misjonarstwo i nawracanie.

 Według mojej wiedzy pojęcia takie nie istnieją poza religiami semickimi, w szczególności judeo-chrześcijańskimi.

 Pojęcia te oznaczają niszczenie po kolei każdej kultury nie-semickiej.

 Dla kultury Słowian, słowiańskiej, oznaczało to pierwotnie wojny religijne najeźdźców z krzyżem i mieczem w ręku, no i z pomocą ognia, palenia opornych.

 W kolejnych przypadkach dalszych po pokonaniu oporu najeźdźcy kulturowi semicko-chazarscy stosowali łagodniejsze metody nacisku psychologicznego na podstawie pobieżnej, powierzchownej wiedzy o obyczajach słowiańskich wmawiając tubylcom, że obce religie judeo-chrześcijańskie nie są różne od ich dotychczasowych religii, podczas gdy żadne religie słowiańskie nie istniały wcześniej, bo były to tylko obrzędy i rytuały obyczajowo-magiczne.

 -

 W obecnym czasie dobrze zrozumieli to hindusi, i stawiają opór przeciwko zniszczeniu ich kultury, podmianie na religie judeo-chrześcijańskie - przed równie semickim islamem nie dali rady się obronić (200 mln ofiar), więc wiedzą, jak te semickie religie są groźne dla ludzi.

 -

 Trzeba wyjaśnić jeszcze, dlaczego używam pojęcia religie "judeo-chrześcijańskie":

 - chrześcijaństwo, bez judaizmu jako podstawy, nie istnieje, nie daje się wyjaśnić - wprost, aby wytłumaczyć sens tej obcej religii, trzeba znać nawet historię żydowską.

 Zaś pojęcie kultura "semicko-chazarska" oznacza, że obecnie, z powodu braku oryginalnych Żydów semickich, Chazarzy interpretują i kontynuują, rozwijają tę kulturę.

 -

 ŻYDZI

 -

 ŻYDZI?!

 Ostatnio uświadomiłem sobie sprawę w pewnej ważnej sprawie dotyczącej polskiej historii.

 Jest to wniosek prosty dla każdego historyka, ale nieobecny w świadomości społecznej i przekazie kolejnych pokoleń, który temat stosunków polsko-żydowskich traktuje głównie w sposób emocjonalny.

 A nie jest to nic nadzwyczajnego, bo powinien o tym wiedzieć każdy średnio wykształcony maturzysta.

 Żydzi polscy, z którymi Polacy mieli do czynienia w historii polskiej, w większości nie są oryginalnymi Żydami, tj. nie są Semitami.

 Ci Żydzi są jedną z ras Białych Ludzi, którzy zdecydowali się żyć według reguł religijno-obyczajowych żydowskich.

 Żydzi polscy nie byli/nie są żydami-semitami, są jedną z ras białych ludzi, którzy przyjęli żydowskie obyczaje i tradycję;

 To właśnie zmienia perspektywę widzenia polskiej historii.

 Nie mogą się oni powoływać na dziedzictwo kulturowe hebrajskie, bo nie ma ciągłości kulturowej w tej sytuacji.

 Za to stworzyli oni kulturę własną - być może częściowo opartą na hebrajskiej, ale i na polskiej.

 Duża część światowego żydostwa ma korzenie polsko-żydowskie, tj. mają w rodzinie lub wśród znajomych kogoś, dla którego Polska była ojczyzną.

 Na wstępie zastrzegam się od razu, że Żydzi to naród ludzi myślących i twórczych - byli zawsze w awangardzie życia umysłowego, potrafili przekazać własną tradycję z ojca na syna przez tysiące lat w niezmienionym kształcie, a przestrzeganie judaistycznego życia religijnego wymusiło szczególnie w szerokich kręgach rabinackich głębokie dociekania i interpretacje prawa zawartego w ich "świętych księgach" (Tora, Talmud, itd.).

 Jest to z ich strony takie nastawienie: przystosować się, ale równocześnie nie zatracić własnych tradycji, nie rozpuścić się w otoczeniu.

 Charakterystyczne dla nich jest kształcenie od dziecka takich cech jak pamięć i myślenie abstrakcyjne, i posłuszeństwo.

 Na podstawie tego powstało szerokie życie społeczne - ale wewnątrzgrupowe.

 Obfity jest za to wkład Żydów w kulturę państw, w których zamieszkiwali jako diaspora.

 Polska jest tu dobrym przykładem.

 Trzeba też podkreślić, że te dzieła (literackie, muzyczne, naukowe) propagują wartości uniwersalne, a więc mające znaczenie dla ludzkości.

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_%C5%BByd%C3%B3w_w_Polsce

 -

 ŻYDZI A KULTURA POLSKA

 Dziwne, jak obca kultura żydowska wykoleiła kulturę polską, pomimo polskiego oporu i czasem starań żydowskich przypodobania się polskim gustom.

 Pierwsze drastyczne zmiany kulturowe wywołało narzucenie Polsce słowiańskiej religii judeo-chrześcijańskich wraz z obcą filozofią żydowską, kulturą semicko-chazarską i feudalizmem (prawie niewolnictwem), w tym feudalizmem religijnym.

 Słowiańskie i polskie tematy od początku były usuwane, przysłaniane obcymi nazwami i obyczajami, jeżeli nie rugowane.

 Funkcja księcia ustanawianego na czas wojny stała się funkcją stałą.

 Pojawili się tzw. "duchowni" judeo-chrześcijańscy jako podpora władzy.

 Książę poprzez namaszczenie papieskie (biskupie) stał się królem państwa.

 Zanikła albo została zmarginalizowana rola wiecu jako demokracji bezpośredniej, która później ewoluuje do formy parlamentaryzmu szlacheckiego.

 Doprowadziło to do podziału stanowego jednolitego rolniczego społeczeństwa słowiańskiego: ze stanu chłopskiego wyodrębniła się kasta szlachecka jako stan wojowników, rycerzy i posiadaczy ziemskich, właścicieli i obrońców ojczyzny.

 Chłopi, lud, "ci co żywią i bronią", podstawa państwa przecież, stali się poddanymi, bardziej przedmiotem wyzysku i obrotu handlowego (wraz z wioskami) niż równorzędnymi obywatelami.

 https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBywi%C4%85_i_Broni%C4%85

 Następnie z członków stanu szlacheckiego wyłoniła się arystokracja (magnateria), czyli najbogatsza i najbardziej można, władcza, warstwa państwa.

 Król był osobnym stanem.

 Mimo to Polska pozostała państwem, gdzie rządziły prawa (stanowe), a nie król.

 Następnie diaspora żydowska osiadła w Polsce i rozwijała się obok polskiego społeczeństwa, niechętna do integracji z małymi wyjątkami.

 Sąsiednie państwa rozbójnicze, gdzie ukształtowała się absolutna władza królewska, doprowadziły wspólnie do rozbioru Polski na części w końcu XVIII w.

 Władze zaborców prowadziły intensywną akcję osiedleńczą i wynarodawiającą na ziemiach polskich, w szczególności carat przesiedlał żydów rosyjskich.

 Majątki ziemskie polskich powstańców obcy władcy przekazywali w ręce żydowskie.

 Przeskakuję tutaj od razu do XX w.

 Żydzi sowieccy wymordowali inteligencję polską zaraz po, a może nawet jednocześnie, z wymordowaniem inteligencji rosyjskiej.

 Twórcy żydowscy tworzący w języku polskim w dziedzinie poezji wykoślawili tak treść jaki i formę kultury polskiej:

• w zakresie treści nie mogli odwołać się do polskich tematów, tradycji, bo nie były to ich tradycje, nie znali i nie rozumieli ich, nie wynikały one z ich doświadczeń, ani obyczajów, więc raczej odwoływali się do tematów im współczesnych i przyrody opisywanych na sposób żydowski, ostatecznie do tematów biblijnych lub ideologicznych opisywanych też z pozycji żydowskich;

• w zakresie formy raczej przerost formy nad treścią, igraszki słowne, bardziej kalambury słowne niż teksty niosące ukryte ważne polskie sensy interpretacyjne.

W praktyce oznacza to, że przytłoczeni kulturą obcą Polacy stosują, wyrażają, obce uczucia, obce emocje i obce motywacje.

Najbardziej dziwna jest jednak dewiacja w zakresie sztuki aktorskiej.

Według polskiego wzoru i potrzeby aktor powinien pozostać sobą, zachować własną tożsamość, a własną rolę na scenie przedstawić w taki sposób, jak on sam rozumie dylematy scenicznej postaci wraz z rozterkami w zakresie psychiki: polskiej i słowiańskiej zarazem.

Według wzorca żydowskiego aktor jest pajacem, który na scenie jest plastycznym kawałem mięsa tylko do przedstawienia wyznaczonej roli, sam osobiście może nie mieć żadnego spójnego poglądu na życie i rzeczywistość - jest to dla niego nawet zaletą, bo ułatwia życie chwilą i łapanie okazji.

Gdy w końcu zaczęły powstawać filmy historyczne tyczące przeszłości polskiej, aktorzy polscy, często pochodzenia żydowskiego, polskie tradycje powstaniowe przeciwko zaborcom, przedstawiali bardziej w kategoriach zapału rewolucyjnego żydowskiego (który nie ma żadnych podstaw poza krwawą zemstą na porządku społecznym i hierarchii, strukturze państwowej) niż jako polskie dążenie do posiadania własnego państwa, odtworzenia państwa polskiego – przecież to nie tak było.

Od 1000 lub więcej lat Europę opanowała kultura żydowska, Europejczycy już nie potrafią myśleć po swojemu, zgodnie z kulturą i obyczajami europejskimi, mają własne tradycje kulturowe, ale myślą po żydowsku.

Nawet gdy próbują wrócić do własnego etosu nie sięgają dalej jak do kultury klasycznej grecko-rzymskiej, jednak mają to szczęście że w sferach pozostałych poza myśleniem i mówieniem, tj. odruchów i obyczajów, pozostają nadal sobą.

Ratuje Europejczyków, kulturę tradycyjną, właśnie ta schizofrenia, rozszczepianie pomiędzy tym, co oficjalnie obecne w kulturze tzw. masowej, społecznej: myśli, mowie i piśmie, a rodzimym zdrowo-rozsądkowym sposobem postępowania, opartym o reguły nieuświadomione.

Żydzi przytłoczyli Polaków tymi swoimi (i nie swoimi) książkami – GDZIE JEST POLSKA RODZIMA KULTURA SŁOWIAŃSKA?!

Dziwne jest, gdy schematy znane z literatury lub filmu ("Ziemia obiecana") powtarzają się w rzeczywistości:

• W książce Żydzi zmusili przedsiębiorczego Polaka do małżeństwa z żydówką;

• Obecnie Żydzi podstawili Trumpowi (przedsiębiorczemu Niemcowi) Żyda na zięcia.

DZIWNE!

-

ZBRODNIARZE ŻYDOWSCY ZABILI 100 MLN SŁOWIAN

Dlaczego?

Jak to było możliwe?

Żydzi komunistyczni, wprowadzając w życie ideologię żydowską marksizmu materialistycznego wywiedzioną z heglizmu idealistycznego i wykorzystując przy tym darwinizm przyrodniczy zastosowany do społeczeństwa ludzkiego ("mas ludowych") doprowadzili do najgorszej zbrodni XX wieku: masowej rzezi słowiańskich elit społecznych i intelektualnych, i następującej demoralizacji narodów państw centralno-wschodniej Europy (CEE): Rosja, Polska, NRD, Czechosłowacja, Węgry, Rumunia, Jugosławia, Bułgaria, itd.

Opieram się tu na szacunkach Sołżenicyna, który dla samej Rosji ocenił liczbę ofiar od początku rewolucji komunistycznej do 1956 roku na 60 milionów.

Problemem dla którego szukam odpowiedzi jest:

Dlaczego Żydzi to masowi i seryjni mordercy?

Wszystko inne już zostało udowodnione i nie ma potrzeby tego powtarzać, chyba że dla przekazania kolejnym pokoleniom.

Chodzi mi tu o analizę stanu świadomości zbrodniarzy żydowskich w państwach CEE, więc pomijam zbrodnie komunistyczne w innych państwach i obszarach, np. Chiny, też powiązane z wpływem żydowskim.

Zacząć trzeba od tego, że odłam Żydów europejskich (Chazarowie, Aszkenazi, Sefardyjczycy, itd.) nie stworzył własnego państwa w Europie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Chazarowie

https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBydzi_aszkenazyjscy

https://pl.wikipedia.org/wiki/Sefardyjczycy

Po upadku pierwotnego państwa żydowskiego w Palestynie (Kanaan) tamtejsi Żydzi też rozproszyli się i zostali tułaczami.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Palestyna

Żydzi starali się jednak zachować własną odrębność etniczną i przede wszystkim religijną będąc w rozproszeniu – w diasporze żydowskiej w wielu państwach europejskich, byli tam jednak obcym elementem, bo rządzili się sami własnymi prawami religijnymi.

Brak woli integracji z narodem-gospodarzem, a nawet działania przeciwko tubylcom (poczynając od lichwy i monopolizacji zarządzania pieniądzem), powodował konflikty i wypędzenia Żydów z wielu państw.

https://historia.plportal.pl/artykuly/wiadomosci/kompletna-lista-wydalen-zydow

https://pl.qwe.wiki/wiki/Expulsions_and_exoduses_of_Jews

Cierpliwość i tolerancja Polaków (Słowian) i królów polskich sprawiła, że Żydzi ściągali masowo do Polski i znaleźli tu własny "żydowski raj".

Żydzi dla szlachty polskiej byli wygodnym pośrednikiem do władania chłopami.

W Polsce dawnej Żydzi byli specjalistami od spraw finansowych i handlu, sprowadzano ich celowo przy zakładaniu miast, tak zrobił np. polski poeta Mikołaj Rej z Nagłowic, gdy zakładał miasto Rejowiec.

Żydzi z jednej strony uważali się z gorszych od innych, bo podległych władzy innych, z drugiej strony własna religia (judaizm) wmawiała im, że są "narodem wybranym".

Żydzi w pewnej chwili uznali siebie za na tyle silnych ludnościowo i finansowo, by wybrać jedno z rozwiązań z alternatywy:

1) Stworzenie własnego autonomicznego państwa żydowskiego na terenie Polski, albo;

2) Przejęcie władzy w Polsce.

Pierwszą z tych możliwości Polacy zablokowali i odrzucili po odrodzeniu Polski w 1918 roku.

Żydom w Polsce, w tym tzw. "Litwakom" przesiedlanym na tereny polskie przez carat w czasie zaborów, pozostało knucie przeciw władzom polskim w celu przejęcia władzy.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Litwacy

Wykorzystali w tym celu:

1) Rewolucję komunistyczną w Rosji 1917 roku, w której Żydzi rosyjscy użyli najprymitywniejszych mas ludności rosyjskiej do przejęcia władzy w państwie;

2) Obie wojny światowe: współudział Żydów (syjonistów) w ich wywołaniu jest znany, ale nie jest jeszcze osobno w całości opracowany.

Wskutek "zdrady jałtańskiej" państwa CEE zdane zostały na pastwę Żydów sowieckich, którzy z pomocą własnej diaspory w tych państwach i najprymitywniejszych warstw ludowych wymordowali klasy wyższe i średnie tych państw, i przejęli władzę w tych państwach.

Bezmiar i okrucieństwo tej masowej zbrodni poraża, ale wyjaśnieniem jest tu brak więzi społecznych Żydów do tubylców tych państw.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Deklaracja_ja%C5%82ta%C5%84ska_w_sprawie_Polski

Jakie są zatem podstawy psychospołeczne masowych zbrodni żydowskich na Słowianach (Rosjanach, Polakach, i innych narodach CEE)?

Według mnie jest to u Żydów:

1) kompleks (poczucie) niższości osobisty i narodowy, i wynikająca z tego frustracja;

2) poczucie megalomanii ("naród wybrany") i związana z tym schizofrenia narodowa, rozdwojenie jaźni;

3) ogromny udział wad genetycznych wskutek kazirodztwa i wsobnego odnawiania narodu w ramach niewielkiej grupy;

4) nierozumienie narodu-gospodarza, a nawet nienawiść i pogarda dla tubylców: nazwałbym to upośledzeniem umysłowym;

5) brak jakiegokolwiek związku, integracji z tubylcami, brak związku z państwem zamieszkania, brak woli współudziału w obronie takiego państwa przed najeźdźcami, a wprost przeciwnie dostrzeganie własnej korzyści osobistej i narodowej w działaniach na rzecz agresora;

6) syjonizm, tj. dążenie do stworzenia własnego państwa w Palestynie, z uniknięciem pozostawania zobowiązań w państwach dotychczasowego zamieszkania (współudział w wymordowaniu biednych Żydów nieprzydatnych w Izraelu);

7) cecha zsekularyzowanych Żydów: podstawowy problem życiowy: Jak żyć przyjemnie i wygodnie?, z pominięciem zasad moralnych, wszystko jest dopuszczalne, ważne by nie dać się złapać, ostatnio do braku moralności dochodzi nawet bezwstyd.

Piszę to o ogólnych trendach - zdarzały się jednostki, które podejmowały trud integracji, a nawet próbowały zrozumieć kulturę polską w kategoriach żydowskich, z mizernym jednak efektem co do rezultatów twórczych, szczególnie w zakresie tematycznym.

Trzeba tu załączyć dodatkowe wyjaśnienia:

1) Opisuję tu procesy historyczne, a nie poszczególne jednostkowe przypadki, zdarzenia, daty, nazwiska;

2) Ciekawi mnie tzw. "sprawstwo kierownicze", a nie poszczególni wykonawcy masakry Słowian z rąk oprawców żydowskich komunistycznych;

3) Mordów komunistycznych dokonywała organizacja: mafia żydowska, jest naprawdę sprawą drugorzędną, kto ostatecznie dokonywał egzekucji, strzelał do bezbronnych ludzi, torturował, gwałcił, głodził, bo rozkaz mordowania szedł od samej góry, od szefów żydowskich, którzy wyznaczali zakres tej krwawej rzezi słowiańskiej ludności cywilnej.

Dlaczego przypisuję sprawstwo kierownicze Żydom?

To problem pieniędzy, wbrew pozorom rewolucja taka jak w Rosji wymaga ich dużo.

Skąd one pochodziły?:

Z rabunków, a przede wszystkim z kredytów zagranicznych, raczej trudno mi sobie wyobrazić, aby biedni niewyedukowani chłopi rosyjscy uzyskali kredyt na rewolucję w bankach żydowskich zachodnioeuropejskich i amerykańskich - kredyty uzyskali przywódcy żydowscy tej rewolucji.

Niemcy zawsze mieli pretensje do żydów, że ich przedrzeźniają, jidysz jest podobny do języka niemieckiego.

Dlaczego trzeba o tym pisać?

Niemcy przyznają się do hitlerowskich zbrodni wojennych w Polsce (jeszcze nie wypłacili Polsce odszkodowań za zniszczenia), a Izrael i światowe żydostwo nadal nie chce wziąć odpowiedzialności za masowe zbrodnie Żydów komunistycznych na polskich i słowiańskich elitach - to jest zasadnicza różnica.

Ta zbrodnia żydowska trwa nadal: dzieci i wnuki tych morderców żydowskich nadal rządzą państwami CEE, w tym Polską – jeżeli nie w formie rządów to w zakresie finansów, i wysysają bogactwo z tych państw w kierunku Izraela.

Oto dlaczego Żydów powszechnie uważa się za morderców, złodziei i kłamców, oszustów.

W efekcie komunizmu jest 100 mln ofiar wszędzie tam, gdzie Żydzi próbowali przeszczepić komunizm, i nadal nie ma winnych, nie ma "procesów norymberskich" dla wynalazców żydowskich tego bestialstwa i sprawców, oprawców żydowskich.

-

ŻYDZI A KAPITAŁ – ASPEKTY ETYCZNE

Zetknąłem się ostatnio z ciekawym tekstem na trudny temat przejmowania przez Żydów gospodarki amerykańskiej USA i jej przekierowywania przez nich na Izrael, w tym wysysania zasobów i przekierowania strumienia zysków.

Żydzi w USA dbają, żeby antysemicki biznes się kręcił, zostali złapani jak sobie sami malowali swastyki i napisy na synagodze.

Są dwa żydowskie eksperymenty na świecie: ZSRR już upadł, a USA upadnie w najbliższej przyszłości, gdy Żydzi o tym zadecydują.

Nasuwa się tu zatem temat porównania świata wartości Żydów w kontraście do innych ludów typu europejskiego.

Jako podstawy dla porównania użyję Polaków i polskich wartości konstytucyjnych.

Konstytucja RP wymienia jako polskie wartości ideały ukształtowane w starożytnej Grecji: prawda, sprawiedliwość, dobro i piękno.

Ideałów nie można kupić – trzeba je samemu wbudować we własny charakter, osobowość.

Trzeba być sztywnym, co do wartości życiowych, a jednocześnie zachować elastyczność, co do reakcji w różnych sytuacjach – jest to trudna sztuka, dlatego niewielu to potrafi.

Dla Żydów jedyną wartością jest pieniądz, majątek, bogactwo – wszystko inne, co może mieć jakiekolwiek znaczenie, jest podporządkowane temu celowi życiowemu – uważają oni, że wszystko inne można kupić.

Co zatem Żydzi mogą kupić za własne pieniądze:

1. Kupują rzeczy uczciwe i nieuczciwe.

2. Przede wszystkim kupują (przekupują) własnego boga Jahwe: głównie w celu przebaczenia, rzadko w celu pozyskania jego przychylności.

3. Prawdy nie mogą kupić, więc kupują media: gazety, telewizję, radio, reklamy, propagandę, sondaże, itd. - w celu urabiania opinii publicznej, manipulowania i wmawiania tłumowi, czego on potrzebuje, roztaczania miraży szczęścia dzięki kupowaniu.

4. Sprawiedliwości nie mogą kupić, więc kupują adwokatów, sędziów, wyroki i inne orzeczenia sędziowskie, osiłków do "wyrównania rachunków", morderców na zlecenie, itd.

5. Dobra nie mogą kupić, więc kupują przyjemności, wygodę, służbę, opiekę, psa, itd.

6. Piękna nie mogą kupić, więc kupują dzieła sztuki, zabiegi upiększające, operacje plastyczne, inne przedmioty zbytku, itd.

7. Lojalności i wierności ludzkiej nie mogą kupić, więc kupują wspólników, doraźnych sprzymierzeńców, ludzi gotowych się sprzedać zależnie od ceny, itd. – rozwody są w tej sytuacji normalnością, rodzina rozbita i celowe morderstwo z premedytacją w rodzinie staje się naturalnym następstwem zakupu partnera do życia, który dostrzegł korzystniejsze dla siebie możliwości.

Pieniądze mają zbyt duże znaczenie w rzeczywistości, nie postuluję eliminacji pieniędzy, ale ich rola powinna być znacznie ograniczona w celu odzyskania autentyczności życia.

Jest tu jednak możliwość przegięcia w drugą stronę: człowiek bez zasad moralnych własnego charakteru, bez bicza przymusu materialnego uzna, że życie jest polem do rozgrywek emocjonalnych, personalnych, przeciwko innym ludziom, będzie autentycznym łotrem, bandytą.

Wszystko powyższe jest znacznie bardziej komplikowane przez niezrozumienie cudzych intencji, ludzkie odchyłki od racjonalności, stałe lub doraźne problemy psychiczne lub społeczne, i zmiany spowodowane używkami: alkohol, narkotyki, itd.

Wszystko już było, więc filozofię życiową Żydów wobec takiej sytuacji można sprowadzić do jakiegoś wariantu hedonizmu: zaspokajanie doraźnych potrzeb, doraźne przyjemności, wynika to wprost z posiadania zasobów pieniężnych, które można do tego wykorzystać – chciwość i skąpstwo jest też w tym zestawie.

-

ŻYDZI A ODSZKODOWANIA

Ponieważ obserwuję ten temat w różnych doniesieniach medialnych, chcę podzielić się nabytą wiedzą z tymi, którzy nie mają na to czasu, a często posługują się obiegowymi opiniami, umysłowymi kalkami z nieprzyjaznych Polsce źródeł.

Przed #ww2 funkcjonowało powiedzenie żydowskie: "Wasze ulice, nasze kamienice", odzwierciedlało on układ majątkowy ukształtowany przez władze zaborców na ziemiach polskich, szczególnie przez władze rosyjskie (carat).

http://www.historycy.org/index.php?showtopic=94039

https://spoleczenstwo.plportal.pl/artykuly/spoleczenstwo-kraj-religijnie-chrzescijanstwo-judaizm/stosunki-polsko-zydowoskie-wasze

https://www.polishclub.org/2019/09/23/wasze-ulice-nasze-kamienice/

Było to często związane z przekazywaniem przez zaborcę majątków polskich powstańców Żydom i stworzeniem Żydom przez zaborcę korzystnych warunków do wzrostu ekonomicznego.

Żydzi "polscy", którym królowie polscy pozwolili osiedlić się w I RP od XIII wieku, a którzy dynamicznie rozwijali się populacyjnie zostali wsparci przez element żydowski rosyjski, bardziej jeszcze nieprzyjazny Polakom.

Trzeba też przypomnieć o wielkich sumach pieniędzy, które Żydzi uzyskali od polskich arystokratów (magnatów) na zagospodarowanie się w Polsce, a które nie zostały spłacone.

Szczególne znaczenie ma tu obca (amerykańska i żydowska) ocena wydarzeń w odrodzonej Polsce.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Raport_Morgenthaua

Jest tu jednak ze strony żydowskiej znacznie więcej, bo działania przeciwko Polakom (morderstwa), a nawet przeciwko własnemu narodowi żydowskiemu (syjonizm).

https://pl.wikipedia.org/wiki/Pogrom_w_Przytyku

Masowe morderstwa Żydów na Polakach szczególnie nasiliły się po narzuceniu Rosji ideologii marksizmu – sowietyzacji Rosji.

Należy tu np. operacja polska NKWD (1937-1938):

https://pl.wikipedia.org/wiki/Operacja_polska_NKWD_(1937%E2%80%931938)

ale też wszystkie ludobójcze zbrodnie na polskich elitach społecznych określane zbiorczą nazwą: "zbrodnia katyńska":

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zbrodnia_katy%C5%84ska

Syjonizm jest to ruch ideologiczny żydowski, który w XIX i XX wieku dążył do odtworzenia państwa żydowskiego na dawnych ziemiach żydowskich w Palestynie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Syjonizm

Syjoniści chcieli zmobilizować najbogatszych Żydów z Europy do przesiedlenia do Palestyny, a jednocześnie nie zostawiać zobowiązań wobec biednych Żydów w dotychczasowych miejscach ich zamieszkiwania, biedni Żydzi byli niepotrzebni w Izraelu, więc z pomocą elit żydowskich zostali poddani holokaustowi (szoah).

Podobno Żydzi podczas #ww2 szli na śmierć nie stawiając oporu, bo zostali przekonani przez własnych rabinów, że ten pogrom narodu żydowskiego (shoah) jest przewidziany i zapisany w ich "świętych księgach".

Powstanie w getcie warszawskim było jednym z kilku wyjątków.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zag%C5%82ada_%C5%BByd%C3%B3w

Po #ww2 władzę w Polsce objęli bezpośrednio komuniści żydowscy (sowieci) sterowani z Rosji sowieckiej i kontynuowali mordowanie polskich elit społecznych zapoczątkowane przez nich przed wojną, a rozwijane przez Niemców w czasie #ww2.

Najgorsi zbrodniarze żydowscy uciekli z Polski po 1956 roku i po 1968 wraz z grupą żydowską, która korzystała na sowieckiej okupacji Polski.

Według mnie zatem:

Żydzi są winni Polakom i Polsce odszkodowania z dwóch powodów:

• - morderstwa żydowskie na Polakach i współudział żydowski w wymordowaniu Żydów (większość populacji żydowskiej w Polsce);

• - gratyfikacje za ratowanie Żydów w czasie #ww2, wbrew woli syjonistów.

W społeczeństwach, gdzie istnieje obca grupa, rządząca się własnymi zasadami, jak Żydzi w Polsce, lub dynastia mandżurska w Chinach, gdzie obyczaje nie wiążą społeczeństwa, potrzebna jest religia, silne prawo i więzienia, a nawet kara śmierci, by zapobiec przemocy powszechnej.

Żydzi woleliby oprzeć państwo polskie na prawie, bo prawo można wykręcać w różne strony, twórczo interpretować, a oparcie wspólnoty społecznej na moralności i porozumieniu, dobrej woli, ogranicza możliwości łowienia w mętnej wodzie przepisów prawnych.

Ostatnio jednak też zgłaszają pretensje i usiłują wywrzeć presję międzynarodową, gdy polska organizacja procesem sądowym przed sądem polskim chce ocenić twórczość historyczno-literacką pseudo-historyków żydowsko-polskich w zakresie pomawiania Polaków i Polski o współsprawstwo w holokauście żydowskim.

Świat z ciekawością obserwuje Polskę i sekunduje Polakom w polskiej walce o prawdę ze światowym żydostwem.

-

GETTA ŻYDOWSKIE NA ZIEMIACH POLSKICH W CZASIE #WW2

Warto sobie uświadomić, czym były getta żydowskie na ziemiach polskich w czasie #ww2.

Otóż były to od dawna wymarzone przez Żydów autonomie żydowskie na ziemiach polskich.

Autonomie żydowskie: czyli własny samorząd żydowski, prawa i policja.

Utworzone zostały przez Niemców dla Żydów w porozumieniu władz okupacyjnych niemieckich z władzami gmin żydowskich w Polsce.

Skąd można wnioskować o takim porozumieniu: chociażby po porządnym umundurowaniu i wyposażeniu.

https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%BCdischer_Ordnungsdienst

Występowanie Żydów wobec Niemców w umundurowaniu nie byłoby możliwe bez takiego uzgodnienia.

Władze żydowskie w gettach to były najbogatsze i najlepiej wyedukowane warstwy żydowskie.

Żydzi mieli początkowo nadzieję, że w gettach spokojnie przetrwają #ww2.

Jak pokazują fotografie mury gett budowali solidnie i spokojnie.

Getta żydowskie były jednak śmiertelną pułapką.

W okupowanej przez Niemców Polsce w gettach żydowskich (które formalnie były stworzonymi przez Niemców autonomiami) Żydzi pomagali Niemcom w wykonaniu holokaustu żydowskiego na własnym narodzie żydowskim.

Jest wiele dowodów, nawet oryginalne fotografie i filmy, pamiętniki z getta.

https://en.wikipedia.org/wiki/Judenrat

https://en.wikipedia.org/wiki/Jewish_Ghetto_Police

https://en.wikipedia.org/wiki/Emanuel_Ringelblum

https://en.wikipedia.org/wiki/Itzhak_Katzenelson

A diary from the Łódź Ghetto - Jakub Poznański

https://www.centrumdialogu.com/en/2085-lodz-ghetto-in-diaries-and-testimonies

Żydzi mają problem z autentycznymi oryginalnymi dokumentami i fotografiami, filmami z #ww2, które nie potwierdzają ich antypolskich opowieści.

Dla mnie wątkiem pobocznym jest udowadnianie, że Polacy ratowali Żydów i ponieśli ofiary z tego powodu, głównym tematem jest dla mnie wykazanie, że Żydzi sami są sprawcami własnego holokaustu, no i służyli Niemcom wielką pomocą przy holokauście innych narodów.

Getto nie działało jako społeczność i to jest sedno problemu, bo to bogaci Żydzi wysyłali biednych Żydów do #germandeathcamps.

Polacy też byli podzieleni według przedwojennych sympatii politycznych, ale Żydzi tylko według statusu majątkowego: bogaci, biedni.

Najwyższa pora, żeby Żydzi zaczęli się tłumaczyć z własnych postępków, i tu widzę wielkie pole do działania, bo na razie głównie to Polacy tłumaczą się, że nie są dzikusami.

Powstanie w getcie warszawskim udowodniło, że współpraca Żydów z Polakami, wspólna obrona, była możliwa (za późno).

Prawda i fakty!

Trzeba Żydów zarzucić obozowymi wspomnieniami, które do tej pory były cenzurowane, no i powojennymi wyczynami UB, gdzie Żydzi mieli funkcje kierownicze na najwyższych szczeblach władzy.

Polska powinna upomnieć się wobec Izraela oraz zażądać odszkodowania za zbrodnie Żyda Chaima Rumkowskiego wraz z innymi żydowskimi współpracownikami Niemców dokonane na obywatelach polskich narodowości żydowskiej w getcie łódzkim, tj. wysyłanie ich do #germandeathcamps przy pomocy Jüdischer Ordnungsdienst.

Jeżeli Polacy nie będą mówić o nich, to oni zostaną zapomniani.

To jest polski obowiązek jako państwa mówić o przedwojennych polskich obywatelach żydowskich - jeżeli Polacy nie będą mówić o nich, to kto będzie mówił?!

Polacy przed #ww2 nie chcieli dać Żydom autonomii w Polsce.

Jest jednak możliwe, że gdyby getta żydowskie przetrwały #ww2 żydowska autonomia w gettach byłaby kontynuowana.

Polacy są cierpliwi i tolerancyjni.

Jak pokazują źródła/dowody: Polacy są ofiarami #ww2 i ofiarami końca #ww2 też, która została zrobiona przez nazistów niemieckich.

Żydzi polscy częściowo zdradzili Polskę i Polaków wobec nazistów niemieckich i sowietów rosyjskich.

Żydowskie elity zdradziły żydowską społeczność wysyłając biednych Żydów z gett do #germandeathcamps.

Obecnie Żydzi nie chcą przyznać się do współpracy i kooperacji w holokauście żydowskim.

Sprawcy oskarżają ofiary.

Problem polskich Żydów trzeba wyjaśnić syntetycznie:

Wtedy, gdy Żydzi byli wypędzani z Europy, Polska ich przygarnęła i pozwoliła tu zamieszkać i bogacić się na handlu i usługach.

Żydzi chcieli uzyskać w Polsce szeroką autonomię i samorząd, ale ani nie chcieli bronić sami państwa polskiego (z nielicznymi wyjątkami), ani nie płacili na obronę Polski.

Wprost przeciwnie zdarzało się, że atakowali polskich żołnierzy znienacka od tyłu.

Obecnie Żydzi mają własne państwo Izrael i wiedzą sami, jakie problemy stwarza obrona własnego państwa, szczególnie, że chcą go poszerzyć usuwając muzułmańskich Palestyńczyków.

A co do tzw. Palestyńczyków, ludu muzułmańskiego, który wytępił rdzennych mieszkańców tych ziem, przecież to oni (islam) wychowują od zawsze kolejne pokolenia w nienawiści do "niewiernych", a w tym do Żydów, wychowują do mordu, wcale im nie współczuję.

Dlaczego takie słowa jak: "antysemityzm" i "islamofobia" są potrzebne? – ponieważ zarówno Muzułmanie jak Żydzi są ludźmi specjalnej troski i potrzebują specjalnego traktowania, nikt inny (żaden naród) nie potrzebuje takich słów.

W Polsce są stare społeczności żydowskie i muzułmańskie, więc wiadomo, jakie problemy stwarza ich istnienie.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Muzu%C5%82manie_w_Polsce

Żydzi zaprzeczają, że chcą rządzić światem, a jednocześnie dążą do przejęcia banków centralnych (światowej kreacji pieniądza) i komercyjnych (kredyty), podobnie islam chce światu narzucić prawo szariatu.

Antysemityzm = Islamofobia - Słowa o tej samej funkcji?!

-

HISTORIA NAJNOWSZA EUROPY CENTRALNO-WSCHODNIEJ

Spróbuję przedstawić historię Europy centralno-wschodniej krótko.

Trzeba zacząć od rewolucji sowieckiej w Rosji, zrobili ją żydzi rosyjscy, którzy wykorzystali do pomocy najniższe warstwy społeczeństwa rosyjskiego.

Rewolucję tą finansowali bankierzy żydowscy z państw zachodniej Europy i USA.

Komuniści w czasie rewolucji i później wymordowali carat oraz wyższe i średnie warstwy społeczne Rosji.

https://en.wikipedia.org/wiki/October_Revolution

Później komuniści wymordowali przez hołodomor wyższe oraz średnie warstwy społeczne Ukrainy.

https://en.wikipedia.org/wiki/Holodomor

Potem wymordowali Polaków mieszkających w Rosji.

https://en.wikipedia.org/wiki/Polish_Operation_of_the_NKVD

W końcu komuniści żydowscy przez czystkę w armii wymordowali własnych wybitniejszych rosyjskich pomocników i przejęli władzę w Rosji.

https://en.wikipedia.org/wiki/Great_Purge

W 1945 roku w Jałcie trzy potęgi światowe porozumiały się, że Europa centralno-wschodnia będzie w sferze wpływów Stalina (komunistyczna Rosja).

https://en.wikipedia.org/wiki/Yalta_Conference

Po #ww2 rządy wszystkich państw w tej strefie zostały stworzone przez komunistów żydowskich z Rosji przy pomocy najniższych warstw społecznych tych państw.

Od razu wyższe oraz średnie warstwy społeczne tych państw zaczęły być szykanowane i mordowane przez komunistów.

https://en.wikipedia.org/wiki/%C5%BBydokomuna

Jako pierwsi przeciwko komunizmowi wystąpili Niemcy w 1953 roku - powstanie w NRD.

https://en.wikipedia.org/wiki/East_German_uprising_of_1953

Następnie walkę o wolność od komunizmu podjęli Polacy w 1956 roku.

https://en.wikipedia.org/wiki/Pozna%C5%84_protests_of_1956

Zaraz następnie Węgrzy też w 1956 roku.

https://en.wikipedia.org/wiki/Hungarian_Revolution_of_1956

W Czechosłowacji powstanie było w 1968 roku.

https://en.wikipedia.org/wiki/Prague_Spring

Wszystkie te powstania zostały stłumione w ramach sił własnych komunistów tych państw, pomocy wzajemnej innych państw komunistycznych lub najazdu sowietów rosyjskich.

Żydom z Polską się nie udało, bo najbardziej prymitywne warstwy społeczeństwa polskiego, które wzięli sobie na pomagierów, okazały się jednak patriotami polskimi, więc musieli uciekać po 1956 i po 1968.

Wszystkie tzw. "organizacje opozycyjne" w Polsce były kierowane przez Żydów, tzw. "koncesjonowana opozycja", tzn. żydowska władza sprytnie pozwalała własnym pobratymcom żydowskim na stworzenie pseudo-alternatywy dla Polaków,

https://pl.wikipedia.org/wiki/Komitet_Obrony_Robotnik%C3%B3w

Według mnie do przetrwania narodu polskiego i przywrócenia jego znaczenia ważne jest nie dopuścić Żydów do przejęcia władzy w Polsce, przy tym nie chodzi o samych Żydów, ile o model społeczno-polityczny, który Polsce i Polakom chcą narzucić.

Żydzi stosują różne strategie do przejęcia władzy w różnych państwach:

• W USA opierają się na pieniądzach i mediach;

• W Rosji rewolucją wymordowali carat i dużą część Rosjan;

• Na Ukrainie poprzez hołodomor wymordowali warstwę wyższą oraz średnią;

• W państwach Europy centralno-wschodniej odwołują się do patriotyzmu.

-

ŻYDZI – PROBLEMY AKTUALNE

Nie wszyscy chyba wiedzą i rozumieją, co się w Polsce obecnie dzieje.

Rząd PiS jest w części złożony z Żydów i prożydowski.

Być może chce normalizować stosunki z Żydami, ale strona żydowska uznaje to za okazję do obrabowania Polski.

Amerykańska mafia żydowska utworzyła w Polsce nowe gminy żydowskie.

Rząd daje im nieruchomości dawnych nieistniejących już gmin żydowskich polskich sprzed #ww2, które oni zaraz sprzedają pod nowe inwestycje niszcząc wielowiekowe dziedzictwo polskich Żydów, ich dorobek materialny.

Jest to grabież polskiego mienia, kradzież na wielką skalę, bo nowe gminy żydowskie nie są następcami prawnymi starych gmin żydowskich w Polsce.

Przypomnieć trzeba skąd pochodził majątek gmin żydowskich w Polsce:

To dawne pożyczki państwa polskiego dla Żydów na zagospodarowanie, które nie zostały spłacone przez Żydów.

Jest w Polsce od niedawna dzień pamięci Polaków ratujących Żydów w czasie #ww2 – dobrze byłoby mieć też dzień pamięci Żydów ratujących Polaków,

Czy istnieją jakieś nazwiska Żydów, których można by uhonorować w ten sposób?!

W odpowiedzi na bezzasadne roszczenia majątkowe żydowskie wobec Polski dyplomacja polska powinna zacząć szeroko poruszać na forum międzynarodowym sprawę rozliczenia wielkich, masowych zbrodni, tortur i mordów na narodzie polskim dokonanych przez #żydokomuna.

Konieczne są międzynarodowe "procesy norymberskie" zbrodniarzy #żydokomuna.

Przy tym definicja #żydokomuna w Wikipedii jest błędna, bo w Polsce #żydokomuna oznacza rolę kierowniczą komunistów żydowskich pochodzących z sowieckiej Rosji (ZSRR) we wprowadzaniu ustroju komunistycznego po #ww2 poprzez masowe zbrodnie na narodzie polskim.

Potomkowie #żydokomuna nadal żyją i władają Polską pod spolszczonymi nazwiskami.

Część zbrodniarzy #żydokomuna uciekła z Polski po 1956 i 1968 roku do Izraela, do USA i do innych państw.

Komuniści żydowscy sowieccy przed, w czasie i po #ww2 wymordowali setki tysięcy Polaków, elity polskie, najlepszych synów i córki narodu.

Żydzi brali też aktywny udział w wymordowaniu przedwojennej populacji Żydów polskich.

Jest to dobrze udokumentowane.

Polacy żądają odszkodowania z tego tytułu od żydowskich organizacji holokaustowych!

W USA niepisaną zasadą jest, że polityk nie może być przyłapany do fotografii z kieliszkiem w ręku.

W Polsce też są takie dwie niepisane zasady.

1. Polski polityk nie może publicznie nosić tej śmiesznej żydowskiej czapeczki w żadnych okolicznościach;

2. Polski polityk nie może publicznie czynnie uczestniczyć w żydowskich obrzędach, np. zapalać menory.

Polski polityk prywatnie może być Żydem i przestrzegać żydowskich obyczajów, ale fotografia z tego nie może wydostać się do prasy.

Kto nie przestrzega tych zasad nie jest POLSKIM politykiem!

Chwalebne przykłady Pileckiego i Karskiego wskazują, że właściwe jest potraktować własne życie jako zadanie do wykonania.

Żydzi to nie są ludzie zbyt twórczy, raczej biorą obce idee normalnych ludzi i sprowadzają je do skrajności.

Np. Marks wykorzystał i skompilował teorie Saint-Simona, Hegla i wielu innych aby stworzyć marksizm.

Żydzi wybrali do wprowadzenia marksizmu w życie mocarstwo rosyjskie, komunizm marksistowski stworzyli poprzez rewolucję, masowe wymordowanie oponentów politycznych, w tym legalnych władz rosyjskich.

Żydzi sami raczej nie mordują, raczej podżegają innych do wojen i masowych mordów tam, gdzie widzą korzyść dla siebie.

Trzeba popatrzeć zatem, co obecnie się dzieje.

Wielu Żydów zaczyna w jednym zdaniu łączyć USA i Izrael.

Znaczy to, że Żydzi w praktyce przejęli władzę w mocarstwie amerykańskim, podobnie jak wcześniej w mocarstwie rosyjskim.

Oznacza to, że trzeba przewidywać kolejnych 100 mln ofiar agresji imperializmu żydowsko-amerykańskiego.

Trzeba tylko zacząć liczyć, bo to już się zaczęło: Libia, Irak, Syria – obecnie będzie Iran.

Czy ta wyliczanka ofiar skończy się tylko na muzułmanach?

Raczej NIE!

Żydzi masowo występują w internecie przeciwko rasie "białej", czyli według nich biali są następni w kolejce do wymordowania.

No i stale są z żydowskiej strony zarzuty o antysemityzm i wmawianie, że to Żydzi są ofiarami.

Nie można mówić obecnie o mocarstwowej polityce USA,

bo jest to polityka Żydów amerykańskich (usraelitów) rządzących w Waszyngtonie,

którzy podtrzymują własną pozycję przez wywoływanie wojen tam, gdzie mają własny interes.

I jeszcze ta nachalna propaganda tzw. weteranów wojennych amerykańskich, którzy umierają za (patriotyzm amerykański) złoto, ropę i narkotyki innych państw (GOD - Gold, Oil, Drugs).

Warto zauważyć jak zsekularyzowani Żydzi przy pomocy przedłużonych bokobrodów (baczków) sygnalizują własną przynależność etniczną (jak Macron).

Żydowska logika polega na dowolności: w zależności od tego co w danej sytuacji wygodne dla Żyda zwraca on uwagę albo na literalną, dosłowną zawartość komunikatu, albo na myśl przekazywaną przez komunikat, Żydzi lubią też oderwać skutek od przyczyny, to też w ramach żydowskiej logiki.

Właściwie nie powinno się różnicować ofiar #ww2 ze względu na narodowość, bo wszyscy oni podlegali tym samym torturom, lecz Żydzi chcą wyróżnić własne cierpienie - dlaczego zatem nie stworzono jeszcze w Auschwitz Muzeum działu poświęconego holokaustowi żydowskiemu?

Kiedy Polska zacznie rozmawiać z żydowskimi organizacjami holokaustowymi o odszkodowaniach dla Polski od Żydów z tytułu współudziału Żydów w zabiciu 3 milionów polskich Żydów w czasie #ww2?

Oraz o odszkodowaniach z tytułu zbrodni komunistów żydowskich na Polakach.

I powinny to być kwoty wielobilionowe, bo odtworzenie polskich elit (edukacja) kosztuje setki lat i ogromne kwoty pieniędzy.

Przygotowując się na żydowskie roszczenia majątkowe względem Polski wskazane byłoby wycenić polskie straty ludzkie: zabicie elit polskich przez Żydów, ale też zabicie obywateli polskich narodowości żydowskiej przy współudziale Żydów, aby być gotowym wystąpić na forum międzynarodowym wobec organizacji żydowskich o stosowne odszkodowania i rekompensaty.

Wycenić też pomoc świadczoną Żydom przez Polaków w czasie #ww2.

Środowiska żydowskie związane z #holocaustindustry starają się, aby zmobilizować Polską do wyliczenia polskich strat i kosztów związanych z działalnością Żydów i wobec Żydów w Polsce przed, w czasie i po #ww2 oraz przedstawienia tego rachunku do zapłaty Izraelowi.

Co spowodowało holokaust żydowski w tak dużych stosunkowo rozmiarach:

• Przede wszystkim nazistowska niemiecka doktryna rasowa, ale też;

• Szacunek i zaufanie, podziw Żydów do Niemców;

• Żydowski antypolonizm- niechęć i wrogość Żydów do współpracy z Polakami;

• Brak gotowości Żydów do obrony siebie i Polski;

• Specyficzna moralność żydowska, która pozwala na poświęcenie części własnego narodu dla osobistego ocalenia.

 Poważnie podchodząc do problemu Żydów w Polsce trzeba porównać, co na ten sam temat podaje Wikipedia w różnych językach:

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_%C5%BByd%C3%B3w_w_Polsce

 https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_the_Jews_in_Poland

 https://de.wikipedia.org/wiki/Geschichte_der_Juden_in_Polen

 https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%98%D1%81%D1%82%D0%BE%D1%80%D0%B8%D1%8F_%D0%B5%D0%B2%D1%80%D0%B5%D0%B5%D0%B2_%D0%9F%D0%BE%D0%BB%D1%8C%D1%88%D0%B8

 https://he.wikipedia.org/wiki/%D7%99%D7%94%D7%93%D7%95%D7%AA_%D7%A4%D7%95%D7%9C%D7%99%D7%9F

 Żydom za pośrednictwem mediów, które posiadają, udało się wmówić światu, że naczelnym problemem #ww2 był holokaust żydowski.

 To nie jest prawda, bo walka przeciwko Żydom była dopiero drugim tematem #ww2,

 pierwszym tematem #ww2 było wywalczenie dla Niemców "lebensraum" (przestrzeni życiowej na wschodzie).

 Żydzi, a szczególnie #holocaustindustry, poprzez posiadane media jak mogą tak wybielają siebie i oczerniają innych, a szczególnie "nazistów" i Polaków, a prawda jest inna, bo holokaust żydowski (i holokausty innych narodów) został wykonany głównie żydowskimi rękami.

 W żydowskiej edukacji holokaustowej charakterystyczne jest pomijanie sprawców (mityczni naziści), a szczególnie brak jakichkolwiek wzmianek o własnym udziale żydowskim.

 Broń oczerniania i wstydu szczególnie lubią Żydzi z #holocaustindustry, oni próbują jej użyć także przeciwko Polsce, ale Polacy mają dość dowodów, że to oni sami powinni wstydzić się własnej #ww2 historii.

 Najpierw muszą być wyjaśnione wszystkie kłamstwa żydowskie, szczególnie kłamstwa na temat holokaustu żydowskiego, który został zrobiony z dużym udziałem żydowskim.

 Polska powinna być przeproszona i proszona o przebaczenie.

 Polacy czekają ciągle na uczciwe syntetyczne opracowanie żydowskie na temat współudziału Żydów w holokauście żydowskim i holokauście innych narodów.

 Polacy i Żydzi z całego świata ciągle oczekują, kiedy żydowscy syjoniści przyznają się do fundamentalnego udziału Żydów w holokauście żydowskim w czasie #ww2 zrobionym przez Niemców żydowskimi rękami.

 Dziwna jest jedna rzecz: Żydzi chętnie używają słowa antysemityzm, lecz nigdy antyhumanitaryzm - sami siebie uważają za semitów, ale nie za ludzi podobnych do innych.

 Nazwisko: WINNICKI, to jest przykład klasyczny.

 Chodzi o to, że spolszczonym Żydom nadawano nazwisko od miejscowości, gdzie mieszkali.

 Wskazuje to zatem, że przodkowie p. Winnickiego pochodzą z polskiego miasta Winnica, które obecnie znajduje się na Ukrainie.

 Żydzi są ofiarami własnej zakłamanej religii: Żyd to narodowość, żyd to religia.

 Zwykle nacjonalizmy prowadzą do tragedii, przeciwnie do patriotyzmu.

 Syjonizm nie ma jednego imienia.

 Syjonizm w Polsce jest także działaniem niektórych zbiorowości Żydów mającym na celu nie tylko zahamowanie procesów asymilacyjnych mniejszości żydowskiej, ale i postulatem i praktyką przejmowaniem władzy i bogactwa w Polsce.

 Żydzi nie są zadowoleni, gdy Polacy mówią/piszą o antysyjonizmie.

 W takich razach zwykle reagują tezami o polskim antysemityzmie.

 Dlaczego nie poprzestają na patriotyzmie?

 Człowiek zwykle zakrywa własny wstyd.

 Żydzi w zakrywaniu własnego wstydu nie są odosobnieni.

 Nie tylko ich, nacjonalizm prowadził i nadal prowadzi do wojen.

 A kiedy polski nacjonalizm zaprowadził do wojny?

 Tylko proszę mi nie mówić o zajęciu Zaolzia.

 W 1938 roku Polska łącznie z III Rzeszą dokonała aneksji części Czechosłowacji.

 To był ten sporny teren, który Czesi zajęli w 1919 wraz z wymordowaniem polskich żołnierzy.

 To był mały pikuś w porównaniu z bezmiarem zbrodni wywołanym przez chore urojenia syjonistów o ich "misji" rządzenia światem jako naród wybrany przez ich boga Jahwe.

 I tym sposobem zrównała się w wymiarze zbrodni z dokonaniami światowego syjonizmu?!

 Znaj proporcje mocium panie.

 Nasilił się ostatnio żydowski antypolonizm, który polega na celowym przypisywaniu Polakom antysemityzmu.

 Jest to jednak tylko przykrywka do powtórnego podboju ekonomicznego Polski przez Żydów.

 Jeżeli nasila się antysemicki atak na Polskę, znaczy to że przygotowywany jest powtórny podbój ekonomiczny Polski przez Żydów.

 Pierwszym obowiązkiem Polaków jest obrona ekonomiczna.

 Inaczej mówiąc: patrz gdzie idą pieniądze i będziesz wiedział wszystko.

 Polska nie ma się czego wstydzić – przeciwnie do Żydów.

 Naprawdę szkoda, że Żydzi nie wykazali takiej dzielności w czasie #ww2, lecz kolaborowali z Nazistami i Sowietami.

 Powrót Żydów do Polski jest nieunikniony, uwzględniając tych, którzy już tu są.

 Żydzi oskarżają Polaków o antysemityzm, a jednocześnie pchają się tu drzwiami i oknami, bo tu był/jest ich raj.

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Polska_niebem_dla_szlachty,_czy%C5%9B%C4%87cem_dla_mieszczan,_piek%C5%82em_dla_ch%C5%82op%C3%B3w,_a_rajem_dla_%C5%BByd%C3%B3w

 Przykładowo krakowski Kazimierz jest pełny żydowskich biznesów.

 Biorąc pod uwagę zdradę Żydów względem Polski i Polaków w czasie #ww2, trzeba wyciągnąć poważne wnioski i nie dopuścić do tak wielkiego zakresu swobód jakie posiadali w II RP.

 Organizacje żydowskie otrzymały jako odszkodowanie od Niemiec i od Polski dla własnych obywateli poszkodowanych w wyniku #ww2 ogromne kwoty pieniędzy.

 Pieniądze te nie dotarły jednak do adresatów, bo poszły na szerzenie antysemityzmu lub zostały zdefraudowane.

 Obecnie okazuje się, że ofiary holokaustu żydowskiego w dużej części żyją w biedzie i niedostatku.

 Polska w żaden sposób nie jest odpowiedzialna za holokaust żydowski, tym niemniej kierując się humanitaryzmem Polacy powinni odpowiedzieć na cierpienia ludzi, być może byłych obywateli Polski przed #ww2.

 Trzeba zaproponować zatem, by Polska wystąpiła do ONZ o wprowadzenie w Izraelu zarządu komisarycznego, takiego jak w każdej upadłej firmie.

 Polska przywracając pamięć historyczną o #ww2 powinna:

• wystąpić z pozwem międzynarodowym wobec Izraela w sprawie ścigania obywateli tego państwa, którzy kolaborowali z nazistami niemieckimi i są winni współudziału w zabiciu w obozach koncentracyjnych tysięcy obywateli polskich narodowości żydowskiej;

• wystąpić z pozwem międzynarodowym w sprawie ścigania komunistycznych zbrodniarzy żydowskich;

• przeliczyć na pieniądze (odszkodowania, reparacje) szkody i straty, też ludzkie, które Polacy ponieśli ratując Żydów w czasie #ww2;

• przeliczyć na pieniądze każdego uratowanego przez Polaków Żyda;

• przeliczyć na pieniądze każdego Polaka, który został zabity przez Niemców za pomoc Żydom;

• przeliczyć na pieniądze (odszkodowania, reparacje) szkody i straty, też ludzkie, które Polacy ponieśli z rąk Żydów (komunistów) przed, w czasie i po #ww2;

i wystąpić do Izraela o zapłatę.

Dopiero na podstawie znajomości historii Żydów w Polsce można rozmawiać o restytucji majątków żydowskich pozostawionych w Polsce.

Żydzi byli znaczną i znaczącą mniejszością w Polsce przedwojennej.

Własność majątkową Żydów gwarantowało państwo polskie i prawo polskie.

W chwili najazdu nazistów niemieckich i sowietów rosyjskich Żydzi okazali się jednak nielojalni wobec Polski i Polaków, ani nie bronili państwa polskiego, ani własnej społeczności.

Wprost przeciwnie Żydzi współpracowali w sposób zorganizowany z oboma najeźdźcami w holokauście własnego narodu, a też przeciwko Polakom, na wszystkich poziomach machiny eksterminacji.

Po wojnie Żydzi wyjechali z Polski do Palestyny pozostawiając Polskę w stanie powojennej ruiny.

To Polacy sami bronili Polski i własnymi rękami ją odbudowali.

Żydzi w ten sposób utracili prawo i słuszność roszczeń majątkowych do Polski - uwzględniając też wypłaty, które do tej pory uzyskali od Polski i od Niemiec.

Dlaczego Polacy są oburzeni: w latach 1960-tych Polska zapłaciła wielką kwotę pieniędzy dla Żydów w USA i innych państwach za majątek żydowski pozostały w Polsce, a obecnie #holocaustindustry żydowski chce na nowo jeszcze więcej pieniędzy od Polski bez żadnej podstawy prawnej.

http://www.pte.pl/pliki/2/12/powojenne%20odszkodowania%20cz.1.pdf

Przez długi czas Polska płaciła też pieniądze dla Żydów w Izraelu corocznie.

Niedopuszczalne jest jakiekolwiek zwracanie majątku zdrajcom narodu polskiego: mordercom czy to Polaków, czy to Żydów polskich.

Czy w obliczu żydowskich roszczeń wobec Polaków i Polski Polacy są zdolni wystawić Żydom rachunek do zapłacenia za polskie poświęcenie w ratowaniu Żydów i wszystkie żydowskie zbrodnie na Polakach?!

Według mnie Tak!

Polacy to mogą i powinni zrobić.

W Polsce był zawsze ostry podział: "żydowskie kamienice i polskie ulice", a szczególnie przed #ww2.

W czasie wojny bogaci Żydzi, aby przeżyć i ochronić własne majątki musieli współpracować z Polakami albo z najeźdźcami.

Z powodu tego powyższego podziału polskiego społeczeństwa Żydzi często woleli współpracować z najeźdźcami: nazistami lub sowietami, tj. zdradzić Polskę, niż z Polakami przy obronie Polski.

Obecnie potomkowie tych żydowskich zdrajców chcą zwrotu tych majątków, prawda ich w ogóle nie interesuje!

Polacy tą zdradziecką żmiję żydowską wyhodowali we własnym domu, Polsce.

Jest potrzebna jeszcze jedna klauzula w ustawie reprywatyzacyjnej: mienie zdrajców żydowskich, zbrodniarzy wojennych, nie podlega żadnej reprywatyzacji, lecz przepada na rzecz skarbu państwa z ustawy w całości.

Zbrodniarzy żydowskich z UB i ich polskich pomagierów też to powinno dotyczyć, by ich potomkowie zostali zablokowani w jakichkolwiek roszczeniach.

Powinno ich to nauczyć, że zbrodnia przeciwko narodowi polskiemu (wraz z uwzględnieniem biedoty żydowskiej) nie popłaca.

Przykładowo:

Naoczny świadek wyraźnie mówi o gestapo/SS (Hermann Schaper) jako sprawcach zbrodni na Żydach w Jedwabnym, a zdjęcie, którym posługuje się propaganda żydowska, nie dotyczy Jedwabnego, lecz spalenia baraków obozowych w Bergen-Belsen.

https://archiwum.rp.pl/artykul/381841_Swiadek_Hermann_Schaper.html

Tu chodzi o prawdę o Polsce i Polakach, oraz o Żydach jako gorliwych współsprawcach holokaustu własnego narodu.

Komuś przeszkadza patriotyzm polski wyraźnie skierowany na OBRONĘ polskich wartości.

Jeżeli ktoś powołuje się na stanowisko ambasady Izraela w sprawie prawo o IPN, niech lepiej znajdzie tekst tej ustawy i sam oceni, czy jest tam coś antysemickiego.

http://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20210000177

Proponuję, aby Izrael utworzył fundację – np. 5 miliardów dolarów – na szybką wypłatę odszkodowań dla tych Polaków, którzy ratowali Żydów lub dla ich dzieci, jeżeli zostali rozstrzelani przez Niemców, oraz dla wszystkich Polaków za krzywdy i szkody wyrządzone przez komunistów żydowskich.

Polacy przyjmują z absolutnym niedowierzaniem, jak Żydzi mogli być tak bestialscy, sami współdziałali w stworzeniu holokaustu własnego narodu, a potem mitu tego holokaustu.

Trzeba się zastanowić jak Żydów do tego zniechęcić - po co się tu na siłę pchają skoro aż tak Polaków nienawidzą?

Z powodu polskiego antysemityzmu?!

Trzeba trzymać się faktów, krematoria w obozach zbudowali Niemcy, a obsługiwali krematoria Niemcy i Żydzi, Polakom nic do tego.

Getta tworzyli (budowali mury gett żydowskich) Żydzi w porozumieniu z Niemcami.

Żydzi w empik chętnie przyznają się do zbrodni na Żydach, ale robią to tak sprytnie, żeby nie można im było zarzucić, że konkretną osobę oskarżają – pomawiają ogólnie Polaków.

Polacy nie ograniczają wolnej mowy ("free speech") ze strachu przed prawdą, jak robi to światowe żydostwo wymuszając prawnie "jedyną właściwą" interpretację holokaustu żydowskiego.

Potomków żydowskiej swołoczy sowieckiej jest znacznie więcej, widać to po głosowaniach parlamentarnych.

Naród polski i państwo polskie jest oparte na prawdzie, etyce i moralności i tylko w tych granicach można układać stosunki z Izraelem, na razie Polacy złapali na kłamstwie Engelking i Grabowskiego, ale to jest ten kierunek, który trzeba kontynuować, trzeba światu pokazać i udowodnić kłamstwa żydowskie.

A kto tutaj mówi o więzieniu, wystarczy pokazać wiarygodność bajkopisarzy.

Państwo polskie i społeczeństwo jest otwarte na każdego, kto szanuje wartości polskie, ale nie widać ze strony żydowskiej podobnej skłonności do prawdy.

A to, że prowokujesz, żeby Ci powiedzieć parę słów niemiłej prawdy, świadczy tylko o tobie, a nie o Polakach!

Pomyliłeś Polaków z Niemcami, ten cytat ("Jude raus"), którego użyłeś nie jest po polsku, lecz po niemiecku.

Jak to jest, że Żydzi polscy, którzy chcieli się integrować z Polakami używali kunsztownej polszczyzny, a większość żydowska tylko plugawi polski język: jak Marta Lempart – po języku ich poznacie?!

"Przecie to nie żaden Żyd tylko chazarski parch, wrzód na dupie każdego narodu który go przyjął,

Żyd powinien znać prawo Mojżeszowe i wiedzieć jak zachowywać się na obcej ziemi.

parch niczego nie uszanuje, jest tylko pasożytem, sieje zamęt i tumani żywiciela, aby wyssać z niego ile się da,

jego bogiem jest mamona.

niech się cieszy tą ukradzioną Palestyną,

ale niech też nie zapomina że pan bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy,

klątwa Mojżeszowa wisi i Merkawy nie pomogą.

historia lubi się powtarzać i tacy jak on nie pierwszy raz doprowadzili izraelitów do zatracenia."

"Sędzia Tuleja jest ich obecnym emisariuszem.

Do niedawna również sędzia Gerstdorf i wielu, wielu innych również o polsko brzmiących nazwiskach.

W każdej gminie powiecie czy firmie jest przynajmniej jedna taka gnida na stanowisku."

-

ŻYDZI - HAGADA

A teraz na temat Biblii - Biblia dzieli się na dwie części: Stary Testament, którego przestrzegają Żydzi, a który dla judeo-chrześcijan jest tekstem o wiele mniej ważnym od drugiej części to znaczy Nowego Testamentu - czyli ksiąg opisujących dzieje Chrystusa i późniejsze.

Ta pierwsza część przedstawia Boga jako sprawiedliwego, ale okrutnego, który wymaga ścisłego przestrzegania pewnego ustalonego trybu życia i ostro karze (śmiercią) za odstępstwo.

Dekalog (dziesięć przykazań) pochodzi ze Starego Testamentu, czyli jest ważny nie tylko dla judeo-chrześcijaństwa, ale też dla judaizmu - ale według Starego Testamentu jego regulacje obejmują tylko Żydów i nie mają zastosowania wobec obcych ludzi (spoza "narodu wybranego").

Biblia ("Pismo Święte") dzieli się na dwie części: 1)Stary Testament, którego przestrzegają Żydzi, i 2)Nowy Testament - księgi opisujące dzieje Chrystusa i późniejsze, który dla judeo-chrześcijan jest tekstem ważniejszym.

Nauki Jezusa Chrystusa pierwotnie skierowane były tylko do Żydów jako "Narodu wybranego", podatnego na pewien sposób rozwijania myśli religijnej - dopiero jego następcy (apostołowie) podjęli decyzję, by do nowej religii (judeo-chrześcijaństwa) dopuścić inne narody.

Żydzi twierdzą, że Żydem jest ktoś urodzony z matki Żydówki, a religijnym Żydem jest ten, kto przestrzega żydowskiego prawa (obyczajów, stylu życia) - a dla judeo-chrześcijanina najważniejsza jest wiara (w Chrystusa) i miłość bliźniego.

Pierwotnie - jakby dla wzmocnienia siły wiążącej prawa, jego istnienie wiązano z boskim objawieniem (prawo religijne), np. w kulturze żydowskiej "Tora" (Pięcioksiąg Mojżeszowy), czyli "Prawo" - jest prawem regulującym w całości obyczaje, sposób życia, itd.

Religie można podzielić na dwa typy: 1)wyrosłe z wojny: judaizm i mahometanizm, 2)stworzone dla pokoju: buddyzm, judeo-chrześcijaństwo, konfucjanizm.

Gdy ktoś używa wobec innego słowa "Żyd" znaczy to, że chwali go i zazdrości mu.

Jestem ciekawy, dlaczego nazywać kogoś Żydem to obelga i hasło do ataku hurmem?

Organizacja społeczności żydowskiej wielodzietna jest skuteczniejsza od chaotycznej (wolność) organizacji społecznej polskiej, a organizacja społeczności islamskiej jest jeszcze bardziej wydajna, i dlatego jest groźna – zalew demograficzny.

Kochajmy się jak bracia, ale liczmy się jak Żydzi.

Żałoba intensywna po śmierci kogoś według Żydów powinna trwać maksimum tydzień, a później jest czas na uspokojenie i pogodzenie się z rzeczywistością - powrót do normalności.

Gdy w 1948 r. powstawał Izrael to się tam Żydzi zastanawiali, czy nie zrobić sobie języka polskiego językiem urzędowym, bo tam większość Żydów była z Polski, w końcu dopiero wymyślili hebrajski!

Jeśli jesteś potomkiem polskich Żydów to według mnie tym bardziej trzeba ważyć racje i słowa.

Polacy bronią się prawdą przeciwko Żydom, ale: prawda może Polaków nie obronić, trzeba jednak po kawałku łamać mur kłamstwa.

Polska aktualnie jest chłopcem do bicia dla świata, co prowokowane jest przez światowe żydostwo, przedsiębiorstwo Holokaust #holocaustindustry nadal się odzywa – trzeba to zmienić.

To Polacy bronią się prawdą, a Żydom chodzi jak zawsze tylko o interesy, pieniądze, chcieliby Polskę rozdrapać, nadal Polska jest dla nich "rajem żydowskim".

Ten spór z Żydami nie jest na sojusze, lecz na argumenty.

Jeśli zamykasz oczy na dowody to rzeczywiście może to być dla Ciebie "gówno prawda";

Fieldorf-Nil?!, no właśnie oni mieli do wyboru: iść do lasu, walczyć i zginąć z bronią w ręku, lub skończyć na szubienicy tak jak on – wybrali wolność i suwerenność, i za to ich cenimy. Przypomnę Ci słowa Becka: "My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę.".

A Fieldorf, Beck to Niemcy i polscy patrioci zarazem - szerzej: "Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja skrwawiona w wojnach na pewno na pokój zasługuje. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata ma swoją cenę. Wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w rzeczywistości ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor.", jak rozumiem niektórzy preferują raczej politykę i sojusze niż prawdę i honor, ale sojusze są gówno warte, jeśli sojusznik nie widzi interesu we wspólnej obronie, wtedy jest to tylko papier, jak w 1939.

Słusznie: powojenny opór nie miał szans i prowadził do bandytyzmu, ale co POLACY mieli robić, jak zachód ich nie chciał, a w Polsce czekała ich śmierć z ręki #żydokomuna i tak, i tak.

Ale ja sobie bitew i wojska nie cenię, bo to sięganie do Clausewitza i wojny totalnej (1834 r.), ja preferuję Brianda-Kelloga i wyrzeczenie się wojny (1928 r.) - jeszcze lepsze jest to, co wskazał Bruce Lee w filmie "Wejście smoka": "walka bez walki", ale Polacy-Słowianie są na to zbyt prostoduszni.

Trzeba pamiętać, pozycję polityczną Polski w Europie obecnie można oprzeć tylko na prawdzie, pełnej prawdzie, kiedyś Polska była państwem wielkim i można do tego wrócić, nie do mrzonek, tylko do znaczenia Polski i Polaków, ale oprzeć się trzeba na #ww2 i czasach powojennych, koniecznie trzeba do tego wrócić!

Z kodeksów prawnych znane jest takie sformułowanie, że przedawnienie czasem płynie dopiero od chwili, gdy się dowiedziałeś o prawdziwym stanie prawnym, gdy poznałeś prawdę.

Niektórzy dopiero obecnie poznają w całym ogromie, że powstanie antykomunistyczne to nie były pojedyncze przypadki oddziałów walczących i ubeckich więzień, że to całe "państwo podziemne" z okresu okupacji niemieckiej stanęło do walki, a aresztowania i kaźnie objęły 1.500.000 Polaków!

To dużo zmienia!

https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_antykomunistyczne_w_Polsce_(1944%E2%80%931953)

Żeby nie był gołosłownym można podać parę odkryć na ten temat:

"Mały Katyń" w Kąkolewnicy:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Uroczysko_Baran

Mord bandy UB w Krzczonowie na inteligencji polskiej (BCH/AK): nauczyciele, lekarz: https://www.bing.com/images/search?view=detailV2&ccid=1ONCiIvS&id=F5E8BB673F27E8C953ED724D7913F60BF6696A1F&thid=OIP.1ONCiIvSvwnS3zy7K-lbkwEsDh&q=pomnik+krzczon%c3%b3w&simid=608014882808924088&selectedIndex=0&ajaxhist=0

Uhnin pod Parczewem: https://www.odleglosci.pl/zdjecia,Uhnin,galeria,31469,gmiasto_id,4417.html

A tu jest ubowiec, który dowodził bandą UB przy mordzie BCH/AK w Krzczonowie, który zabijał i Żydów rabunkowo:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Grzegorz_Korczy%C5%84ski

Wikipedia na hasło "mały Katyń" ma trzy odpowiedzi - dodatkowo jeszcze: obława augustowska i obóz NKWD w Trzebusce!

A polskiej martyrologii w walce o suwerenność i wolność z Żydami sowieckimi i własnymi polskimi zaprzańcami nie było w ogóle dawniej w edukacji.

Polityk dba o dobro własnego państwa, o jego siłę, sojusze, zdolność działania.

Patriota dba o prawdę historyczną.

Są tu dwa punkty centralne, jak słusznie uważają Żydzi: ekonomia i psychologia.

Np. Żydzi tworząc globalny system socjalistyczny, komunistyczny próbowali zrobić to, co według nich jest najlepsze dla świata, bo to dobrze działa w i dla ich społeczności.

Ja np. na własny prywatny użytek przyjmuję jako granicę datę mojego urodzenia: wcześniej nie żyłem, więc nie mam pełnej wiedzy o tamtych uwarunkowaniach, tym niemniej co do zbrodni żydowskich na polskich patriotach, którzy walczyli o wolność i suwerenność Polski, nie ma żadnych wątpliwości – to się nazywa sprawstwo kierownicze.

Jestem admiratorem tego, co pokazuje na twitterze: PATRIOTKA POLSKA! – ANITA SCHELDE – "KASJOPEA".

Tylko fakty, relacje świadków, dowody, zdjęcia, filmy autentyczne i ogrom okrutnych zbrodni na Polakach.

To jest właśnie historia polska!

Polecam!

Bestialstwo komuny (NKWD, UB) względem Polaków walczących o wolność i suwerenność Polski po #ww2 znacznie przerosło wszystko to, co w sprawie tortur wymyślili Niemcy w czasie wojny.

A w tych służbach sprawstwo kierownicze należy bezapelacyjnie do Żydów.

Przyjmuję, że każdy Polak jest uczciwym patriotą polskim, i takiej skoncentrowanej dawki prawdziwej historii polskiej jeszcze nie widział i może dostać takiego wkurwu na sukinsynów, że nie wytrzyma.

No ja tego w szkole nie miałem, historia była inna, to trzeba zobaczyć - HISTORIA Z PUNKTU WIDZENIA POLAKÓW, o to mi chodzi!

Do tej pory polską historię pisali obcy, a u niej są dokumenty, dowody, że Polacy są innym narodem niż im wmawiano!

Brakuje Polakom sojuszników i argumentów, ale nie brakuje dowodów – dokumentów, materiałów źródłowych, Polacy żyją na granicy kultur, ale to właśnie Polacy są tą wielką Polską!

Polacy maja te zasady, których innym brak!

Żadnych manifestów, żadnych interpretacji - tylko fakty, dokumenty, fotografie: wszystko to, czego Polakom nie pokazywano, aby ukryć prawdę: zajrzyj a zobaczysz różnicę!

Jeśli nie znasz prawdziwej polskiej historii możesz dać się nabrać na żydowską antysemicką narrację, ale gdy poznasz fakty, ogrom ubeckiego, żydowskiego, bestialstwa do Polaków walczących o wolność i suwerenność to zmieni Ci się optyka mam nadzieję.

I obecnie potomkowie tej ubecji rządzą Polską, bo ulokowali się po urzędach państwowych, spółkach skarbu państwa, sądach, administracji, partiach politycznych...to nie są Polacy..

Ja to nawet rozumiem, Polacy uporządkowali sobie życie wokół pracy i nie wiedzą nawet, kim są – Kisielewski (też Żyd) pisał o tym: Nie dość, że jesteśmy w dupie, to w tej dupie zaczynamy się urządzać.

Urban bodajże kiedyś napisał, że Żydzi tworzą podziały społeczne i polityczne, a później lokują się po obu stronach tych konfliktów, by wygrać niezależnie od tego, która z tych stron uzyska przewagę.

Proponuję rozszerzyć źródła na twitterze:

Jeżeli chcesz poznać prawdziwą historię Żydów na ziemiach polskich przed, w czasie i po #ww2 poprzez zdjęcia i dokumenty, nawet filmy oryginalne – polecam:

#GermanDeathCamps

#holocaustindustry

#JewishCollaborators

#Jewishcrimes

#Jewishlies

#JewishPerpetrators

#Jewishtruth

#JewishHolocaust

#PolishHolocaust

#NationOfAngels

#Truththerapy

@AnitaSchelde

@_GERMAN TRUTH

@Ojdadana

@polish_truth

@RoninPoland

Tworzenie spiskowych teorii w Polsce jest konieczne – podejrzliwość jak najbardziej wskazana, mimo że przeszkadza w merytoryce.

Można tez się gdzieś pomylić, lub przesadzić w opisie, ale fakty są niepodważalne, fakty, które nie były znane w całym ich bestialstwie.

Po pierwsze prawda, bo bez prawdy Polacy będą mieli to samo, co obecnie dzieje się w Niemczech, Szwecji, Anglii, Francji – oni właśnie usiłują żyć tylko do przodu i im to nie wychodzi, jak się okazuje.

Konfucjusz pisał o adekwatności nazw, nazwa powinna dokładnie określać własny desygnat – a jest "platforma obywatelska", która przyciąga ludzi chwytną nazwą, ale obywatelska nie jest, jest też ".N" (.Nowoczesna), która usiłuje postawić "grubą kreskę" tam, gdzie potrzebny jest żydowski rachunek sumienia (o co tu chodzi: o Nowoczesną Polskę, czy może tylko o Pseudo-Nowoczesne Mydlenie Oczu – o prowadzenie naiwnych Polaków za pysk);

To jest konieczne wskazać kto był katem, a kto ofiarą – co innego jest okrucieństwo na wojnie, gdzie obie strony mają jakieś szanse, a co innego bestialskie tortury bezbronnego w więzieniu.

Historia nie jest po to, by w nieskończoność szukać zemsty, lecz by pamiętać, wyciągać wnioski, wiedzieć kim się jest, itd. – lepszej przyszłości nie da się zbudować, bez dokładnego wyjaśnienia przeszłości;

Walka o wolność i suwerenność to w zasadzie tylko walka o własny polski rząd, prawa, obyczaje, rząd który dba o Polskę i Polaków, problem do Ciebie:

Czy .Nowoczesna taki polski rząd może Polakom dać skoro we władzach tej partii ja nie widzę Polaków?

-

"ANTYSEMITYZM" A PROBLEM POLSKI

Istnieje słowo-pojęcie wymyślone przez Żydów, które mi nie odpowiada i jest nieprzyzwoite - słowem tym jest "antysemityzm".

Analizując to słowo dochodzę do wniosku, że są dwa powody, że słowo to brzmi nieuczciwie - szczególnie w ustach Żydów:

1. słowo "antysemityzm" jest nieporównywalne - nie stosuje się do żadnego innego narodu tylko do Semitów (Żydów?), więc nie można stwierdzić czy chodzi o normalne ludzkie traktowanie (co znacznie lepiej określa słowo "antyludzkie"), czy o jakieś szczególne względy dla Semitów jako dla narodu wybranego (wielokrotnie doświadczanego klęskami i pogromami) - w słowie "antysemityzm" nie ma wcale podkreślenia, że Żydzi są ludźmi i takie ludzkie traktowanie im się należy (co znacznie lepiej określają słowa rasizm, dyskryminacja, antyhumanitaryzm, nawet nietolerancja).

2. Polacy mają szczególnie wpojone coś w stylu internacjonalizmu - to jest tradycję walki "za wolność naszą i waszą ", a jeżeli ktoś jest nastawiony przeciwko Żydom to jest też zwykle przeciwko Cyganom, Murzynom, Niemcom, Ukraińcom, itd., itp. i wszystkim innym, którzy stworzyli odrębne środowiska kulturowo-religijne (np. tzw. sektom) – a słowo "antysemityzm"- szczególnie w ustach Żyda - oznacza jedynie własny naród żydowski i własną religię judaizm, i nikogo więcej - jest to bliskie szowinizmu nacjonalistycznego.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Za_wolno%C5%9B%C4%87_nasz%C4%85_i_wasz%C4%85

To, że jakaś pokrętna logika kazała Hitlerowi wybrać na wroga właśnie Żydów nie ulega wątpliwości - wybrał do wyniszczenia nie konkretnych ludzi, ale model wychowania, odmienne, nieznane środowisko: najpierw Żydów, homoseksualistów, własnych antyfaszystów, umysłowo chorych, później podludzi: Słowian - na szczęście nie zdążył zrealizować własnych planów w całości, ale obecnie ciągle powtarzający się krzyk "antysemityzm!" odwraca uwagę od tego, co obecnie dzieje się w Azji, Afryce, Ameryce Południowej: giną całe narody (z głodu lub fanatycznych wojen) i nie ma się kto o nie upomnieć, interesuje to tylko samotnych "Don Kiszotów".

Jest to dziwne i straszne, że Żydzi - będąc narodem tak doświadczonym nadal posługują się retoryką antysemityzmu - chociaż być może to tylko mała grupa próbuje dorobić całej diasporze "antysemicką gębę".

Dla tych przyczyn pozwalam sobie z dużą podejrzliwością i podwyższoną uwagą traktować te kręgi i media żydowskie, które używają i nadużywają tego słowa (np. "Gazeta Wyborcza"), a też określane tym słowem zachowania (cechy, wartości).

Wprost ten, kto używa tego słowa, przestaje być dla mnie partnerem do rozmowy.

W tej analizie traktuję słowo "antysemityzm" według tego, co w nim wyraźnie jest zawarte, a nie według tego, jak ewentualnie słowo to może być interpretowane w encyklopediach (interpretacje się zmieniają, a zawartość merytoryczna pozostaje) - można by powiedzieć, że w pojęciu "antysemityzm" to wszystko jest, ale problem w tym, że jeżeli się uprzeć można temu pojęciu przypisać znacznie więcej, i niektórzy to robią, a przy takim przypisywaniu pojęcie to traci własną określoność i przestaje być zdefiniowane.

Trzeba sobie uświadomić jeszcze jedno (zasięgnąłem w tej materii informacji u źródeł) - pojęcie antysemityzm nie jest pojęciem społecznym - jest to pojęcie polityczne, za pomocą którego niektórzy Żydzi, a też ci którzy poczuwają się do tego pochodzenia deprecjonują i niszczą prawdziwego lub domniemanego przeciwnika oraz realizują własne interesy względem innych.

Drugą stroną tego tematu jest - jak to już kiedyś stwierdzono - że Żydzi rzadko występują w historii jako wybitni przywódcy, ale idealnie nadają się na wszelkiego typu sługi i wykonawców: gorliwych i wprost nadgorliwych we własnych działaniach - nie krępują ich w tym żadne zasady etyczne - już Biblia (Stary Testament) stwierdza, że moralność żydowska dotyczy jedynie stosunków między Żydami, ale nie na zewnątrz - zarówno Polacy jak i inne narody sporo wycierpiały od tego typu postępowania.

Obecnie widać to np. w dziedzinie filmu amerykańskiego, który jest robiony w dużym stopniu przez Żydów: wytwórnie, producenci, aktorzy - gdzie świat jest czarno - biały (dobro - zło), a zło (czarny charakter) nie ma zwykle żadnych wątpliwości moralnych, ideologicznych - wbrew pozorom jest to ważne, bo film dostarcza ludziom prymitywnym wzorców zachowań.

Nie chodzi o jakieś nachalne moralizowanie, ale o wskazanie, że nawet zło nie jest bezsensem: ma własne przyczyny i chwile zwątpienia.

Ciekawe jest porównanie sposobu życia w Polsce w przeszłości dwóch obcych grup etnicznych: Żydów i Cyganów (Romów) - poza widocznymi podobieństwami tj. nastawieniem na życie rodzinne i grupowe (obyczaj) widać znaczne różnice: Cyganie to kradzież, żebractwo, wróżenie, drobne rzemiosło, życie w drodze, itp., Żydzi to ludzie osiadli, z zasadami, ich zajęcia handel, pożyczki (bankierstwo, lichwa), działalność artystyczna, media (prasa), itp., ale też kłamstwo, oszustwo, fałszerstwo.

Ktoś inspiruje media, które autorytatywnie ustalają, co trzeba uważać za "antysemickie": antysemickie są te wypowiedzi, które krytycznie odnoszą się do Żydów (tylko!) jako całego narodu - dlaczego oficjalne media nie mówią o "antypolonizmie", gdy wszystkich Polaków obciąża się za winy kilku bandytów.

Przysłanie przez Trumpa żydowskiej ambasador USA do Polski było: albo wskaźnikiem braku odpowiednich kadr dyplomatycznych, brakiem wyczucia polskiej wrażliwości, albo celowym ruchem, który miał przekazać Polakom, że USA nie chce rozmawiać z Polską bezpośrednio, lecz tylko za pośrednictwem Żydów.

Soros jest to międzynarodowy przestępca (Żyd), który środkami pozaprawnymi chce stworzyć nowy porządek świata (NWO) i nowego człowieka niezakorzenionego w lokalnej społeczności, jest na jego temat dużo informacji w sieci i na temat jego majątku, którego początkiem była współpraca z nazistami w grabieży majątku Żydów węgierskich, dla mnie znaczące jest oficjalne stanowisko Węgier, skąd on pochodzi – na własne rozliczne inicjatywy otrzymuje też dotacje od rządu USA.

USA to państwo do gruntu zdeprawowane.

Państwo którego fałszywie piękny obraz w rzeczywistości, ale i w środku ukształtował Hollywood ( czyli Żydzi)

W rzeczywistości państwo:

• - potężnych nierówności społecznych,

• - niesprawiedliwego systemu sądowego,

• - braku powszechnej opieki lekarskiej,

• - i ludzkiego systemu emerytalnego.

To państwo kierujące się we własnej polityce jedynie interesem najbogatszych grup społecznych, w którym prezydent jest marionetką.

To państwo łamiące zobowiązania i umowy jak nikt w świecie.

Dobrze jest o tym pamiętać

Cytaty:

Biuro do spraw globalnego antysemityzmu przy departamencie stanu USA, którego szefem był Gregg Rickman, sprecyzowało w dwunastu punktach jakoby typowe antysemickie poglądy :

1. że antysemickie jest jakiekolwiek twierdzenie, że mniejszość żydowska kontroluje rząd, media i międzynarodowe finanse oraz handel.

2. że antysemityzmem jest ostra krytyka Izraela.

3. że antysemityzmem jest krytyka byłych i obecnych przywódców Izraela

4. że antysemityzmem jest krytyka Talmudu, kabały, literatury i religii żydowskiej

5. że antysemityzmem jest krytyka lobby Izraela i uległości wobec niej rządu USA

6. że antysemityzmem jest krytyka Żydów-syjonistów za popieranie globalizmu

7. że antysemityzmem jest krytyka Żydów z powodu ukrzyżowania Chrystusa

8. że antysemityzmem jest krytyka dokładności sześciu milionów ofiar Holokaustu.

9. że antysemityzmem jest krytyka Izraela jako państwa rasistowskiego

10. że antysemityzmem jest twierdzenie, że działa "konspiracja syjonistyczna."

11. że antysemityzmem jest twierdzenie, że Żydzi wywołali rewolucję bolszewicką

12. że antysemityzmem jest krytyka jakiegokolwiek indywidualnego Żyda

Jak widać nie da się z Żydami normalnie rozmawiać.

Jak to mówią: "pycha kroczy przed upadkiem"

https://2001-2009.state.gov/g/drl/rls/bio/75392.htm

-

Jest w Polsce pewna mania składania winy za problemy na Żydów, masonów i cyklistów, itd.

Według mnie jednak Żydzi: i jako grupa narodowa, i jako grupa religijna, to ludzie (rasa ludzka?) wyróżniający się inteligencją i specyficzną mądrością.

W Polsce oficjalnie Żydów nie ma, są dobrze ukryci - zostały jakieś resztki po masowej ucieczce w 1956 i 1968 roku.

Tym niemniej mam niezły ubaw:

 - u Żydów pochodzenie dziedziczy się po matce;

 - więc patrzmy:

- - Radosław Sikorski - żona Żydówka: dzieci będą uważane przez Żydów za Żydów (za własnych);

- - Bronisław Komorowski - żona Żydówka ……;

- - Andrzej Duda - żona Żydówka …..;

Żydówki są mądre, powabne i na poziomie.

I jak tu się nie cieszyć?!

-

DLACZEGO ŻYDZI SĄ W AWANGARDZIE INTELEKTUALNEJ LUDZKOŚCI?

Bo żyjąc z konieczności w diasporze, tj. rozrzuceni po świecie, przemieszani z innymi narodami, ludźmi innych narodowości, nauczyli się, nie bez tragicznych doświadczeń (pogromów), że nie można żyć prawdą, usiłować sobie ułożyć życia na zasadzie szczerości, raczej trzeba się dopasowywać do okolicznej większości i przy tym nie zatracić siebie niż stawiać na ułożenie kontaktów na zasadzie wspólnoty umysłowej i identycznego rozumienia znaczeń - stąd rozwijanie, głównie przez nich, nauk typu psychologia zmierzających do poznania podstaw psychicznych działania ludzi i sposobów osiągnięcia własnych celów niezależnie od nastawień psychiczno-umysłowych otoczenia, osób z tego otoczenia.

Mnie od dawna nurtuje taka myśl, że niektóre nauki wymyślone w dużym stopniu przez Żydów: psychologia, psychoanaliza, psychiatria, nawet pedagogika - ukierunkowane są bardziej (raczej) na sterowanie ludźmi i manipulowanie nimi niż zrozumienie wzajemne i porozumienie.

Muzułmanie inaczej - nie chcą w ogóle się przystosowywać, uważają, że to Europejczycy do nich muszą się przystosować, ot różnica!

A kultura europejska - znając jak to robili Żydzi - jest bezradna wobec odmiennego sposobu działania muzułmańskiego (agresji).

Trzeba jeszcze wyjaśnić problem Żydów.

Wiadomo powszechnie jaką rolę odegrali Żydzi w narzuceniu marksizmu w Polsce poprzez NKWD, UB, itd., też jako stalinowscy sędziowie w eksterminacji polskich środowisk niepodległościowych po #ww2.

Nie jest moim spostrzeżeniem znana wcześniej uwaga, że Żydzi nie byli w Polsce i państwach sąsiednich wybitnymi przywódcami, jak Stalin, Hitler, itd. - za to idealnie nadawali się tym krwawym reżimom jako pomagierzy, wykonawcy i ideolodzy, doradcy i niższego stopnia dowódcy.

Nie mają sumienia, tj. ich wychowanie i religia nie skłania ich do rozpatrywania własnych czynów w kategoriach zasad moralnych, ale do lojalności, przestrzegania prawa religijnego (Tora), więc nie mają obiekcji, oporów przed wykonywaniem najdzikszych rozkazów.

W Polsce mało kto pisze prawdę o Żydach, pieniądze rządzą.

To nie jest teoria konspiracyjna – w #ww2:

- 150.000 Żydów było żołnierzami Hitlera;

- nazistowscy niemieccy przywódcy byli częściowo żydowskiego pochodzenia;

- getta żydowskie były autonomiami żydowskimi pod nadzorem niemieckim kierowanymi przez Judenraty i Jüdischer Ordnungsdienst, która pomagała brutalnie wysyłać biedotę żydowską do #germandeathcamps;

- w #germandeathcamps kapo żydowscy rządzili żydowskimi więźniami;

- obsługa krematoriów i nawet komór gazowych (poza samym truciem cyklonem B) była też żydowska;

Żydzi pomagali nazistom niemieckim na wszystkich poziomach machiny eksterminacji holokaustu żydowskiego i holokaustu innych narodów.

Żydzi polscy mogli wybrać wspólną z Polakami obronę Polski, ale zamiast tego żydowskie elity wybrały współpracę z oboma najeźdźcami Polski: nazistami i sowietami, i nawet przeciwko własnemu narodowi, własnej społeczności żydowskiej.

Judaizm (Izrael) musi otworzyć się na inne kultury, jeżeli chce przetrwać.

Świat jest zainteresowany w wyjaśnieniu wszystkich faktów, prawdy o żydowskiej współpracy z nazistami niemieckimi i sowietami, i całym barbarzyństwie wyrządzonym przeciwko własnej społeczności i innym narodom – obecnie przyszedł w końcu czas na prawdę.

Polacy znają i mają dokumenty na fakty i prawdę, i nie lubią kłamstw żydowskich.

Żydzi nadal nie chcą wziąć odpowiedzialności za miliony ofiar zbrodni z czasów nazizmu niemieckiego i komunizmu żydowskiego.

Po pierwsze Żydzi powinni poznać własną prawdziwą historię.

W świecie żydowskim prawdę znają nieliczni.

Ja jestem spokojny i cichy, ale:

1. Izrael;

2. Żydzi amerykańscy;

3. Organizacje żydowskie na całym świecie;

To nie jest to samo, to jest za dużo na Polskę i Polaków.

Dobra wola ?!, Polacy rzadko lub wcale nie widzą dobrej woli ze strony żydowskiej.

Raczej genetyczny antypolonizm wszędzie, szczególnie ze strony żydowskich dziennikarzy i tzw. Historyków holokaustu żydowskiego.

Ale prawda przez dokumenty jest na to najlepszym lekarstwem.

W Polsce jest ciągle problem ustalenia poszczególnych morderców narodu polskiego, zabójców bohaterów polskich.

Część morderców żydowskich narodu polskiego uciekła w 1956 i 1968 do Izraela, USA, UK, Szwecji, itd.

Nadal jest problem ich pomocników polskich.

Ja nie popieram ani Polaków, ani Żydów, ani Niemców – ja popieram ludzi uczciwych.

Ciekawe, że Niemcy nie potrafili w czasie #ww2 odróżnić Polaka od Żyda, to co Polakom przychodzi raczej łatwo.

Żydzi na całym świecie są lojalni i patriotyczni tylko względem Izraela i dobrze wiedzą, co się tam dzieje.

Polacy właśnie obecnie poznają poprzez dokumenty prawdziwą historię najnowszą polską niemieckiej #ww2 i walki przeciw żydowskim komunistom po #ww2.

Polacy znają w Polsce zdradę Żydów wobec Polski do obu najeźdźców: nazistów i sowietów, współpracę elit żydowskich w holokauście społeczności żydowskiej, i morderstwa żydowskie patriotów polskich przed, w czasie i po #ww2 – Żydzi (Izrael) nadal nie chcą wziąć za to odpowiedzialności.

Niektóre społeczne pojęcia są trudne do wytłumaczenia – słowo antysemityzm zostało stworzone dla Żydów białych, którzy wcale nie są Semitami.

Większość Żydów obecnie ma więcej wspólnego z białymi ludźmi niż z dziedzictwem żydowskim.

Żydzi biali są białymi ludźmi podbitymi i skonwertowanymi przez Żydów, to samo z Sikhami oryginalnie będącymi hindu i skonwertowanymi przez muzułmanów.

Obrzezanie dziecka można rozumieć jako stałą pamiątkę przynależności do grupy etnicznej, podobnie jak charakterystyczne tatuaże wskazują na przynależność do gangu.

UNESCO organizuje wielką akcję przeciwko obrzezywaniu dziewczynek, szczególnie popularnemu w Afryce,

nie mam żadnych wątpliwości, że jest tu ogromne pole do działania dla Żydów, którzy mogliby dać dobry przykład potępiając obrzezywanie chłopców, i rezygnując z tego barbarzyństwa.

Religia żydowska (chłopcy), religia muzułmańska (dziewczęta): obrzezywanie - to samo gówno!

Kiedy wreszcie ludzie doczekają się, że Żydzi będą ścigani i poważnie karani za obrzezywanie ich chłopców.

W Polsce konieczne jest prawo zakazujące obrzezywania dzieci.

Warto obserwować, co robi rząd w Polsce:

1. Są to ludzie źli i nieprzyzwoici (też nieracjonalni) – jak pokazują doświadczenia Białorusi czy Szwecji szczepionki na koronawirusa są zbędnym wydatkiem – korupcją i wyprowadzaniem pieniędzy – kto na tym zyskuje?!

2. Według nich: "im gorzej - tym lepiej", co tam Polska?!

3. Wystawiają sobie złą opinię: "ważne żebyśmy MY rządzili, a po nas chociażby i potop, a na pewno dziura budżetowa - co tam się przejmować?!"

Państwo polskie sponsoruje antypolonizm.

Można polecieć nazwiskami:

Bilewicz Michał;

Engelking Barbara;

Grabowski Jan;

Gross Jan Tomasz;

Puławski Adam;

Daniels Jonny;

Fogelman Leib;

Stambler;

Itp.

Dziwne jest, że państwa świata i Europy w szczególności, sprowadzają sobie na własną głowę islam, ma to jednak głęboki sens.

Asocjacja: trzeba przypomnieć jak Australia została przypadkowo introdukowana królikiem, którego nie można było usunąć w żaden sposób - w końcu sprowadzono celowo lisa jako naturalnego wroga, który ograniczy populację królika.

Odpowiedzmy sobie teraz na problem:

czyim naturalnym wrogiem jest islam?!

I mamy precyzyjną odpowiedź, dlaczego RZĄDY! państw sprowadzają to nieszczęście: po to by ograniczyć imperializm finansowy CZYJ?!

Nikt o tym nie mówi, bo natychmiast bo poleciały hasła: antysemityzm i holokaust, ale biali ludzie są zbyt prości i zbyt tym związani, by inaczej dać sobie z tym imperializmem radę.

Krótko mówiąc: sprowadzenie islamu do Europy jest to uprzejme i polityczne powiedzenie pewnemu bezwzględnemu i zachłannemu, chciwemu, nigdy nienasyconemu narodowi: Wyp..lać!

Jest to leczenie dżumy tyfusem, ale widocznie wszystkie inne środki zawiodły i jest to od dawna dobrze znane: "ostateczne rozwiązanie kwestii....".

Wygląda na to, że państwa zachodniej Europy obudziły się wcześniej niż Polska tak jak przed wiekami, a że nie mogą jak poprzednio wygnać agresora ekonomicznego stosują inne środki stosowne do zagrożenia.

Państwa zachodniej Europy niespecjalnie zwalczają też terroryzm islamski, czyżby było to celowe?!

-

ESTERKA

Chcę tutaj podzielić się swoimi osobistymi spostrzeżeniami.

Uczeń podczas nauki połyka ogromne ilości informacji, niektóre wprost "połyka", bo nie ma czasu ani możliwości, aby się nad nimi zastanowić.

Tak i ja w czasie nauki połknąłem, przyjąłem do wiadomości, że król Kazimierz Wielki miał kochankę Esterkę, która była młodą żydówką.

Uznałem: jego zysk, jego strata.

Fakt ten, historyczny albo legendarny, jest ważny dla żydów i często się nawet tym chwalą.

Ale dojrzewając człowiek poznaje inne informacje i zaczyna mu się to wszystko układać w całość.

Gdy byłem w muzeum w Opocznie, dowiedziałem się, że jest tam dom Esterki: nie wiem czy jest to jej dom rodzinny, czy dom schadzek, który polski król dla niej przeznaczył – jest to poza obszarem moich zainteresowań – dla Opoczna jest to jednak ważny fakt historyczny.

Tych "domów Esterki" w Polsce jest kilka.

Następną informacją, którą zanotowałem w świadomości przypadkiem i bez specjalnej uwagi, jest obraz w muzeum w Opocznie przedstawiający młodą kobietę i dwóch starych żydów za nią – być może jest to odwołanie do tematów biblijnych.

W całość zaczęło mi się to składać, gdy podczas rozmowy z polską żydówką (rozpoznałem ją po nazwisku) na twitterze z dumą pochwaliła mi się, że obecnie żydzi mają królową Polski - chyba chodzi o żonę prezydenta Dudy.

Żona spełnia tu raczej rolę czynnika pilnującego i kontrolnego dla interesów żydowskich w Polsce.

Tak więc wracając do Esterki:

Nie wydaje mi się, by rola inicjacji jej związku z królem polskim wyszła od niego.

Królowie w swoich związkach są związani względami dynastycznymi i raczej nie powinni kierować się zauroczeniem, miłością.

Raczej to ona go "poderwała".

"Do tanga trzeba dwojga" – jednak.

Dlaczego młoda żydówka to zrobiła - nie wydaje mi się, by była aż tak świadoma, by sama to wymyślić, czuję tu rękę sprytnych rabinów żydowskich, którzy jej to podpowiedzieli i ciągle ją wspierali w tym dziele – mi pasuje tutaj ten obraz z muzeum w Opocznie.

Przypomnijmy, że u Żydów pochodzenie dziedziczy się po matce.

Była to zatem inicjatywa żydowska w celu stworzenia żydowskiej linii pretendentów do korony polskiej z tzw. nieprawego łoża, skoro król nie miał męskich potomków z legalnych związków.

Właśnie z tej przyczyny została przeznaczona do tego celu dziewczyna z tzw. porządnej rodziny żydowskiej, by można było szukać w tej sprawie jej godnych przodków, którzy usprawiedliwialiby w jakimś sensie te pretensje do tronu polskiego.

Tak więc intrygę Esterki odbieram jako akt agresji żydowskiej względem Polski – akt niewypowiedzianej wojny Żydów przeciwko Polsce w celu przejęcia władzy w Polsce.

Na szczęście wtedy ta intryga nie udała się.

Żydzi w dążeniu do władzy w Polsce musieli poczekać aż w XX w. wymordują elity polskie w różny sposób – w międzyczasie ciągle rosnąc demograficznie i finansowo.

Trzeba tą intrygę wyjaśnić w sposób bardziej szczegółowy.

Zgodnie z przekazami kronikarza król polski czynił awanse każdej ładnej kobiecie w swoim zasięgu i dążył do najszybszej możliwej konsumpcji związku, w tym także z Esterką.

Esterka jednak była młodą dziewczyną wychowaną w specyficznym środowisku żydowskim.

Esterka rutynowe, rytualne nawet, zaloty króla potraktowała poważnie i pierwsze co zrobiła, to szukała rady u swoich rodziców, a oni skierowali się do miejscowego rabina.

Gdyby rabin był mądry powiedziałby im:

"My Żydzi jesteśmy gośćmi w tym kraju, skandal nam niepotrzebny, powinnaś być ostrożna w kontaktach z królem polskim, powściągliwość i umiar, no i zachować wiele rezerwy".

Byłoby to zachowanie zachowawcze z jego strony.

Ale na jej i polskie nieszczęście rabin był mądrzejszy i natychmiast spostrzegł asumpt do intrygi, nadarzającą się doraźnie szansę, rzadką okazję na podniesienie pozycji żydów w Polsce i uzyskanie wpływu żydowskiego na politykę polską poprzez posiadanie "agenta" w najbliższym otoczeniu króla.

Rabin postanowił podjąć ryzykowną grę i zalecił jej umiarkowanie pozytywną reakcję na umizgi króla.

Zresztą nie jest to nic nowego, kobiety często były do tego używane w historii, świadomie albo nieświadomie.

Ten związek nie był związkiem dwustronnym, lecz trójstronnym – rabin zawsze był jako trzeci w tle tej idylli.

Korzystne dla Żydów decyzje podejmowane przez króla świadczą, że Esterka dobrze wywiązywała się ze swoich obowiązków, okazała się pojętną uczennicą.

Tylko jedno jej się nie udało:

założenie żydowskiej dynastii w Polsce,

bo to już nie zależało wyłącznie od króla.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Statut_kaliski

https://pl.wikipedia.org/wiki/Esterka

https://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_%C5%BByd%C3%B3w_w_Polsce

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Historia_%C5%BByd%C3%B3w_w_Polsce

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polscy_%C5%BBydzi

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polacy_pochodzenia_%C5%BCydowskiego

-

MORALNOŚĆ I ODPOWIEDZIALNOŚĆ ŻYDOWSKA

Z Żydami jest związana dziwna sytuacja:

1) amerykańskie mafijne organizacje żydowskie domagają się "zwrotu" nie-spadkowego majątku, który niektórzy Żydzi posiadali w dawnej Polsce, jakby był to ich majątek "narodowy", autonomiczny;

2) słyszeć nie chcą o wzięciu jako naród odpowiedzialności za żydowskich morderców komunistycznych (którzy zamordowali 100 milionów Słowian – osobiście lub posługując się marginesem społecznym) - bo przecież to byli tylko niektórzy żydzi, niech każdy odpowiada za siebie.

Jest tu jakaś nierównowaga:

1) gdy chodzi o majątek to żądają majątku innych Żydów w Polsce;

2) ale gdy chodzi o zbrodnie Żydów na Polakach i innych Słowianach, to uciekają od odpowiedzialności żydowskiej.

Coś tu jest nie tak, jak być powinno, bo to nie zgadza się z moralnością, przyzwoitością i sprawiedliwością - chyba że taka właśnie jest moralność żydowska.

Przypomnijmy co J. Kaczyński powiedział w 2017 r.:

"Kaczyński o Izraelu: to swego rodzaju cud naszych czasów."

Zgadzam się CUD: w kłamstwie, obłudzie, oszustwie, w wyłudzaniu pieniędzy od całego świata metodą "na holokaust" żydzi nie mają sobie równych, no i w okradaniu państw, które miały nieszczęście wpaść pod ich władzę: z zasobów naturalnych, zasobów ludzkich, w wyniszczeniu elit intelektualnych tych krajów, w powszechnej demoralizacji tych państw i selekcji negatywnej (darwinowskim doborze przeciw-naturalnym ich mieszkańców: przeżywają i rozmnażają się najgorsi).

Tego wszystkiego doświadczyliśmy w Polsce, więc znamy to w praktyce.

-

MUZEA I ZABYTKI SZTUKI ŻYDOWSKIEJ

Bywając często w muzeach i na wystawach archeologicznych zauważam też inne tematy, problemy.

A problemem dla mnie są eksponaty muzealne, które formą, kształtem lub zdobieniami wskazują na pochodzenie żydowskie.

Wiele tego typu eksponatów w różnych muzeach widziałem.

Według mnie niedopuszczalne jest roszczenie sobie przez państwo polskie prawa własności do tego typu eksponatów, znalezisk.

Wszystkie zabytki wyraźnie rozpoznawalne, zawierające motywy sztuki i kultury żydowskiej, powinny być natychmiast przekazane do muzeum żydowskiego Polin w Warszawie.

-

Trafiali się jednak Polsce w historii także przybysze, którzy nie chcieli się integrować (z nielicznymi wyjątkami) np. Żydzi, którzy woleli zamykać się we własnych gettach razem z własną kulturą żydowską, jak dla Polaków zbyt prymitywną (obrzezanie jako wieczna oznaka przynależności etnicznej, wprost mafijny stygmat pochodzenia plemiennego).

Warto jeszcze raz to podkreślić:

Getta żydowskie są ich własnym pomysłem na grupowe dyscyplinowanie kulturowe.

Kryterium przyjmowania członków innych narodów na obywateli polskich powinny obecnie stać się perspektywy integracji i możliwości w tym zakresie społeczeństwa polskiego - budowa w miarę spójnego społeczeństwa jest priorytetem, rozbijanym nadal przez Żydów, którzy usiłują narzucić Polakom swoją kulturę, zdominować Polaków demograficznie, a nawet wymordować przywódców polskich, elity polskie.

Polacy - Żydów takich, którzy jawnie zdradzali Polskę dla partykularnych interesów (autonomii na ziemi polskiej), nazwali parchami - pasożytami na społeczeństwie i państwie polskim.

-

Np. dla Żyda jedyną albo główną wartością jest przeżyć, i to coraz wygodniej, więc bogacić się (pieniądze), sprzedać i zarobić lub wyłudzić, oszukać (mafia), ukraść w ostateczności, zamordować bez skrupułów - zaspokajać cudze potrzeby, jakie by one nie były, nawet te najbardziej prymitywne, dla zarobku.

-

Według mnie pojawia się tutaj problem marksizmu żydowskiego jako swego typu ekstremizmu, dążenia do granic pojęć i maksymalnego wykorzystywania luzów, możliwości prawnych, bez próby zrozumienia sensu ich treści i zachowania równowagi, stabilnego rozwoju poprzez stany stabilne - w tego typu świecie rewolucje stają się koniecznością.

Wszelka identyfikacja grupowa jest propagandowo potępiana przez media, przekazy medialne, za wyjątkiem grupowej, często wprost mafijnej, tożsamości żydowskiej (chazarskiej, określanej myląco jako semicka).

Charakterystyczne jest tutaj tłumaczenie firmy Pfizer (żydowscy właściciele i kadra zarządzająca - chyba w całości):

- "nasza szczepionka jest szkodliwa dla zdrowia człowieka i zwierząt, czasem śmiertelna, ale to wy, państwo, instytucje państwowe i międzynarodowe, pozwoliliście nam działać w ten sposób dla maksymalizacji zysku poprzez korupcję na szczeblu państwowym i globalnym - my postępowaliśmy tylko logicznie do tego celu".

-

Ja bym to odniósł w pewnym sensie do Biblii.

Czym jest Biblia?

Biblia jest poradnikiem kulturowym semickim, przekaźnikiem obyczajowym - wskazuje semicki zakres pojęć, odczuć i uczuć, i uczy sposobów reakcji w takich typowych sytuacjach.

Właśnie semicki, czyli ustanawiający semicką normę kulturową i ideologiczną - nie musisz myśleć, bo semici już wymyślili, co powinieneś czuć, i jak masz reagować.

Biblia nie ma księgi poświęconej medycynie, sposobom leczenia - a może ma taką księgę, ale nie weszła ona do kanonu podstawowego Biblii.

Zatem w zakresie medycyny i sposobów leczenia jesteś pozostawiony kulturowo sam sobie, bez semickiego wzorca kulturowego, możesz i musisz zarazem zdać się na swoje odczucia, spojrzeć na ten świat swoimi zdziwionymi oczami i poszukać swojego rozwiązania.

Jest to dobry punkt wstępny do przywrócenia kultury słowiańskiej rodzimej, bo gdy przyjrzysz się sam różnym sposobom leczenia, niekoniecznie wyłącznie słowiańskim, łatwo zdasz sobie sprawę, że spektrum pozytywnych odczuć i reakcji jest wiele szersze pojęciowo niż to, co semici mają w Biblii.

-

Co to jest judeo-chrześcijaństwo?

Pojęcia tego używam dla oznaczenia całości problematyki związanej z żydowską filozofią, ideologią, religią itd. - opisaną we WSZYSTKICH! książkach żydowskich: "Stary Testament", "Nowy Testament", "Biblia", "Talmud" itd.

Chrześcijaństwo jest wersją "light, soft, czy weak" judaizmu, która była elastycznie dopasowywana do kultur innych nacji, aby je podporządkować tej ideologii.

-

OKULTYZM

Książka "Okultyzm" - autor Grzegorz Bacik ze wstępem jakiegoś franciszkanina.

W tej książce autor opisał kolejne tematy, które zaliczył do okultyzmu, więc jest to źródło pierwotne - jego autorski wybór, który może, ale nie musi być na czymś oparty.

Zrobiłem sobie wykaz tego, przed czym ostrzega: joga i gimnastyka tai-chi na przykład.

To nie jest z netu: sam osobiście przepisałem z książki religijnej.

Dla moich celów książka ta jest źródłem pierwotnym, jego autorskim spisem praktyk, które uznaje on za należące do okultyzmu, nie potrzebuję oficjalnego ostatecznego zdania kościoła, bo być może zjawiska, które omawia autor są jeszcze w fazie roboczej i nie są jeszcze ujęte na oficjalnej liście.

Skoro autor dostał imprimatur tzn. że jest zgodny z doktryna kk i wyraża zdanie kościoła - chyba, że nie jest to dokument oficjalny i nie potrzebował takiej zgody na publikację.

Tym niemniej jeśli książka ta została wydana przez ludzi kościoła to nawet bez imprimatur jest głosem kościoła.

Znaczy to tyle tylko, że spisu oficjalnego i formalnego musisz poszukać sobie sam na stronach kościoła, bo dla mnie ten wypis z książki potrzebny był tylko do moich własnych celów.

Książka ta jest w pewnym sensie dokumentem roboczym, naukowym kościoła - dla mnie interesującym jako spis zjawisk, które są uznawane za podejrzane o magię, a ty chciałbyś ostatecznej listy takich praktyk zakazanych.

Jeśli dobrze rozumiem problem, to twoja metoda naukowa nie potrafi pomieścić, że spisu ostatecznego praktyk zakazanych nie ma, a ten wykaz jest dopiero w fazie powstawania lub uzupełnienia o nowe praktyki uznawane przez Kościół za podejrzane o magię.

-

 - konsekwencją tego będzie marginalizacja, lub nawet całkowite usunięcie z Polski, narzuconej Słowianom siłą, przemocą, obcej kultury i obcych religii z feudalizmem (formą niewolnictwa), w tym feudalizmem religijnym, obcej mitologii i ideologii.

 po usunięciu tej obcej Europejczykom filozofii i nie popaść przy tym w ekstremizm.

, a tym samym usunąć tę obcą kulturę.

, a tym samym usunąć obce mitologie?!:

-

Ci, którzy znają historię muszą ciągle mówić i powtarzać prawdę do tych, którzy jej nie znają, bo inaczej zostaniemy narodem bez pamięci i tradycji – ogłupieni przez kłamstwa, oszustwa.

Polacy są walecznym narodem – przodkowie 200 lat walczyli o obyczaje słowiańskie rodzime przeciwko obcej władzy i obcej kulturze, religii, ale przegrali!

Prusowie inaczej, z honorem polegli za swoje obyczaje.

Kościół ukradł Słowianom uroczystości słowiańskie dla swoich świętych.

W 1890 r ustanowiono 1 maja jako międzynarodowe "święto pracy".

Kościół ukradł robotnikom 1 maja w 1955 dla św. Józefa.

W tym problem, że ci którzy znają historię i mówią prawdę, ignorantom i laikom wydają się ostrymi, no cóż mamy erę post-prawdy.

-

Jest to z mojej strony reakcja (protest) na zakłamywanie historii i kultury Polski słowiańskiej przez obcą kulturę, która poważa się twierdzić, że Polska powstała w X wieku razem z narzuceniem tej kultury Polsce poprzez obce religie, którą to kulturę można uznać za kulturę archeologiczną średniowieczną.

Ta obca kultura obstawiła Polskę swoimi zamkami, pałacami (kościołami), które wielkością, lokalizacją i bogactwem przewyższają i poniżają budynki administracji państwa polskiego – jest to oburzające - chyba że uznać, że religia wykonuje część władzy państwowej nad ludźmi, obywatelami.

--


zenjk
O mnie zenjk

spokojny - zdziwiony Slavic slav. Slowly...Trying to be HUMAN nowadays. Think free and be great! #TBI Recovering Adm Master. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura