zenjk zenjk
42
BLOG

Słowiańszczyzna - Pielgrzymka słowiańska - cykl

zenjk zenjk Kultura Obserwuj notkę 0

SŁOWIAŃSZCZYZNA - PIELGRZYMKA SŁOWIAŃSKA - CYKL

Opracował: KARWAT ZENON - wersja 2026.01.01

Nieredagowany zbiór tekstów do tematu: archeologia i muzealnictwo archeologiczne ziem obecnej Polski, szczególnie co do zabytków kultury słowiańskiej.

-

Ten cykl opisów miejsc dawnego zamieszkiwania mieszkańców terenów polskich i wystaw archeologicznych muzeów polskich powstał jako moja reakcja na brak wiedzy i odradzanie się zainteresowania Polaków swoimi pradziejami, prahistorią, starożytnością, rodzimą kulturą i obyczajami, materialnymi zabytkami pradziejów.

Posłużę się tu angielską wersję hasła: pielgrzymka, bo jest znacznie szersza niż definicja polska tego zjawiska.

https://en.wikipedia.org/wiki/Pilgrimage

Ale chodzi mi o jeszcze szersze widzenie tego tematu: nie tylko dotarcie do miejsc obrzędowych, ale dotarcie do źródeł kultury, obyczaju, folkloru.

Zamysł pierwotny miał tyczyć tylko ziem i okresu rodzimej Słowiańszczyzny.

W praktyce okazało się, że eksponatów z czasów wczesno-słowiańskich w muzeach jest mało (według kustosza z Pruszkowa są brzydkie).

Słowianie swój dorobek techniczny i technologiczny na terenach polskich stwarzali prawie od zera po zniszczeniu i ucieczce wcześniejszej kultury przeworskiej (Wandalów?) przez najazd Hunów w 375 roku ne.

Jakby nie znali, nie korzystali, z wcześniej znanych wynalazków, ani z dorobku innych kultur im współczesnych: ani z obcych wyrobów, ani z obcych technologii.

Temat rozrósł się aż do opisu zabytków materialnych wszystkich kultur człowieka zamieszkujących tereny polskie w przeszłości.

Przy tym ciekawią mnie w zasadzie tylko:

1. Krytyka sposobu przedstawienia zabytków kultury materialnej pradziejowej;

2. Jakość obsługi: personelu (kustoszy), wystawy i opisów info.

3. Ciekawostki i dylematy archeologii;

Na podstawie swojego oglądu, bezpośrednich spostrzeżeń.

Zastrzeżenie prawne (disclaimer): ciekawostki przytaczam z pamięci, bez zdjęć, więc mogę się pomylić, co do lokalizacji jakiegoś eksponatu w konkretnym muzeum.

Ciekawe dla mnie jest to, co zostaje w pamięci, po obejrzeniu wystawy.

Zdjęć nie zamieszczam, bo raczej ma być to wstęp do własnych wypraw w przeszłość niż wyczerpanie tematu, zresztą zdjęcia można znaleźć w Internecie.

Trzeba rozróżniać:

1. Co dział archeologii danego muzeum (jeśli jest) ma;

2. A co pokazuje na wystawie (jeśli taka stała wystawa w ogóle jest);

3. Oraz różnice pomiędzy opisami a wystawionymi zabytkami.

Staram się też w minimalnym stopniu korzystać z tego, co inni na ten temat napisali, a raczej własnymi oczami zauważać rzeczy godne podkreślenia, jednak często muszę się powoływać na interpretacje archeologów zawarte w opisach, często podane bez uzasadnienia, bez dowodów.

Nie jestem archeologiem, więc jest to dla mnie wielkie ułatwienie do alternatywnego spojrzenia na zabytki dawnych kultur.

Szukamy rodzimej przeszłości polskiej słowiańskiej - to cieszy.

Archeologia jest nauką o dawnym człowieku, społecznościach i kulturach.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Archeologia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Archeologia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Archeologia_Polski

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kultura_archeologiczna

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Kultury_archeologiczne_Polski

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Metodologia_nauki

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Metodologia_nauk_historycznych

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Teoria_i_metodologia_archeologii

W Polsce "archeologia", wobec nieciągłości historii polskiej spowodowanej wojnami i okupacjami, mordami przedstawicieli warstw wyższych (elit), średnich i ludowych narodu, często oznacza odkrywanie metodami archeologicznymi zapomnianej przeszłości z czasów historycznych, a nie domyślnie przeze mnie przyjmowaną archeologię pradziejową.

Archeologia odkrywa też nowszą zapomnianą historię Polski, bo na skutek wojen, rozbiorów, okupacji i przesiedleń nastąpiła w społeczeństwie utrata pamięci o nieudokumentowanych pismem wydarzeniach i lokalnych osiągnięciach Polaków, którą tylko zabytki materialne mogą przywrócić.

Gdy piszę o wystawie archeologicznej, znaczy to, że chociaż jej część tyczy archeologii pradziejowej, czyli nieudokumentowanej pismem.

Rozwój ludzkiej świadomości nie był skokowy, lecz ciągły, skoordynowany przez sąsiedztwo.

Rozwój odległych kultur nie był ciągły: ani w przestrzeni, ani w czasie, więc można poznać tajemnice dawno zapomniane, a warte przypomnienia i przydatne.

Archeolodzy mają nawet nadzieję na więcej, że poznanie procesu rozwoju dawnych kultur pozwoli ustalić prawidła rozwoju świata i ludzkości praktycznie.

Teksty te zawierają kilka typów informacji, trudno jest je rozdzielić:

1. Info moje – jak zauważam same zabytki, eksponaty;

2. Info z tablic opisowych: ogólnych i opisujących poszczególne eksponaty – źródłem jest tu sam archeolog;

3. Info ustne uzyskane od kustoszy i innych osób;

4. Moje hipotezy i oceny krytyczne.

-

inne:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezerwat_archeologiczny_w_B%C4%99dkowicach

https://www.museo.pl/content/view/1026/66/

https://zabytek.pl/pl/obiekty/g-288604

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Archeologiczne_w_Gda%C5%84sku

https://archeologia.pl/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezerwat_Archeologiczny_Genius_Loci

https://www.rezerwat.muzarp.poznan.pl/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_w_Grudzi%C4%85dzu

http://muzeum.grudziadz.pl/strona-204-wystawy_archeologiczne.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezerwat_archeologiczny_w_Rosku

http://polskaniezwykla.pl/web/gallery/photo,247435.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Archeologiczno-Historyczne_w_Stargardzie

http://www.muzeum-stargard.pl/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Archeologiczne_%C5%9Arodkowego_Nadodrza_w_%C5%9Awidnicy

http://www.muzeum-swidnica.org/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Biskupin_(stanowisko_archeologiczne)

http://www.biskupin.pl/rezerwat-archeologiczny/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Podlaskie_w_Bia%C5%82ymstoku

http://muzeum.bialystok.pl/muzeum-podlaskie-w-bialymstoku/dzial-archeologii-2/kalendarium/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_w_Gliwicach

http://muzeum.gliwice.pl/pl/zbiory-dzial/archeologia

http://muzeum.gliwice.pl/pl/wystawa/gliwice-miasto-wielu-kultur

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Mitologii_S%C5%82owia%C5%84skiej

http://muzeumslowianskie.pl/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_%C5%9Al%C4%99%C5%BCa%C5%84skie_im._Stanis%C5%82awa_Dunajewskiego_w_Sob%C3%B3tce

https://muzeum.sobotka.pl/?page_id=14

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Pocz%C4%85tk%C3%B3w_Pa%C5%84stwa_Polskiego_w_Gnie%C5%BAnie

https://www.muzeumgniezno.pl/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Pierwszych_Piast%C3%B3w_na_Lednicy

http://www.lednicamuzeum.pl/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Szlak_Piastowski

https://szlakpiastowski.pl/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Centrum_S%C5%82owian_i_Wiking%C3%B3w

https://jomsborg-vineta.com/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Narodowe_w_Szczecinie

https://muzeum.szczecin.pl/zbiory/archeologia.html

https://muzeum.szczecin.pl/wystawy/stale/63-najstarsze-karty-z-dziejow-szczecina.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Suwa%C5%82ki

https://muzeum.suwalki.pl/wp-content/uploads/2014/01/DSC18431.jpg

https://muzeum.suwalki.pl/wystawy-stale/najstarsze-dzieje-suwalszczyzna-i-wschodnie-mazury-od-schylku-epoki-lodowej-do-upadku-jacwiezy/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_w_Elbl%C4%85gu

https://muzeum.elblag.pl/wystawy/jacwingowie-zapomniani-wojownicy/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Archeologiczno-Historyczne_w_G%C5%82ogowie

http://www.muzeum.glogow.pl/p,101,arch

http://www.muzeum.glogow.pl/art,309,ziemia-glogowska-pelna-archeologicznych-tajemnic

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_w_Koszalinie

http://muzeum.koszalin.pl/?q=node/31

http://www.muzeum.koszalin.pl/?q=node/1205

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum_Okr%C4%99gowe_w_Koninie

https://muzeum.com.pl/dzial-archeologiczny/

https://muzeum.com.pl/pradzieje-ziemi-koninskiej/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzea_w_Bydgoszczy

http://muzeum.bydgoszcz.pl/zbiory/24,308,0,0,Archeologia,1

http://muzeum.bydgoszcz.pl/wystawy/id,150,0,0,Na-pograniczu-Wielkopolski-i-Pomorza-Bydgoszcz-i-region-u-zarania-dziejow

http://www.muzeum.pila.pl/wystawy.php?lang=pl&id_strony=98

https://muzeum.wloclawek.pl/dzieje-wloclawka-regionu-pradziejow-prl/

https://muzeum.kluczbork.pl/zbiory/dzial-archeologii

https://zpk.zagan.pl/wystawy-wernisaze/wystawa-archeologiczna/

https://ckirsantok.pl/muzeum/

https://muzeum-zlotow.pl/?exhibition=archeologia&exhibition_date=2021-09-30

-

Uczelnie i nauka:

https://www.archeologia.uw.edu.pl/

https://archeo.amu.edu.pl/

https://archeo.uj.edu.pl/

https://archeo.uni.wroc.pl/

https://www.umcs.pl/pl/archeo.htm

http://www.archeologia.ur.edu.pl/

https://www.ur.edu.pl/kolegia/kolegium-nauk-humanistycznych/jednostki-naukowe/instytut-archeologii

https://archeologia.uni.lodz.pl/

https://ug.edu.pl/18172/archeologia

https://www.archeologia.umk.pl/

https://kandydaci.usz.edu.pl/archeologia/

https://olsztyn.studia.pl/archeologia

https://www.otouczelnie.pl/artykul/576/Archeologia

https://kierunkistudiow.pl/kierunki/56/archeologia

https://www.snap.org.pl/

http://iaepan.edu.pl/

https://www.nid.pl/pl/

https://samorzad.nid.pl/baza_wiedzy/podstawowe-pojecia-archeologiczne/

https://www.geoportal.gov.pl/o-geoportalu/aktualnosci/-/asset_publisher/HCHq0YGNRszn/content/25-10-2018-dane-narodowego-instytutu-dziedzictwa-dostepne-w-geoportalu?inheritRedirect=true

https://zabytek.pl/pl/mapa

https://mapy.zabytek.gov.pl/nid/

http://labgis.pl/?zabytki-archeologiczne

https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C397941%2Cna-mazurach-odkryto-szereg-nieznanych-stanowisk-archeologicznych.html

https://dzieje.pl/node/46639

https://www.pradzieje.pl/

https://chodlik.edu.pl/?gallery=cmentarzysko-cialopalne-w-chodliku

http://muzealnictwo.com/?s=archeologia

https://plwiki.pl/Leksykon/Portal:Archeologia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Portal:Archeologia

http://archeowiesci.pl/

http://archeolog.pl/

http://www.wiadomosci-archeologiczne.pl/

https://histmag.org/Archeolog-w-Debianach-odkrylismy-jedno-z-najwiekszych-cmentarzysk-megalitycznych-w-Polsce-22079

https://pl.wikinews.org/wiki/Portal:Archeologia

https://www.polskieradio.pl/archeologia/Tag3396

https://www.bu.uni.wroc.pl/e-zrodla/portale-tematyczne-archeologia

https://bg.uwb.edu.pl/bu/czytaj/linki-dziedzinowe/855-archeologia

https://archeologia.uni.lodz.pl/portale-internetowe/

https://biblioteka.uksw.edu.pl/pl/node/137

-

SŁOWIAŃSZCZYZNA - ARCHEOLOGIA - OZDOBY: KSZTAŁTY I ZDOBIENIA

Tradycyjnie dzieli się znalezione zabytki archeologiczne wystawiane w muzeach na:

• Broń;

• Naczynia, w tym popielnice (urny);

• Narzędzia;

• Ozdoby.

Naczynia ceramiczne, potem metalowe: garnki, urny, misy, dzbany, itd. - drewniane przetrwały tylko wyjątkowo, zalane przez wodę, odcięte od destrukcyjnego wpływu powietrza, tlenu.

Narzędzia (topory, siekiery - kamienne, krzemienne, brązowe, żelazne) mogły być używane jako broń obronna lub do ataku, narzędzia specjalistyczne łowieckie (łuki) mogły też służyć jako broń do walki.

Zbroje, hełmy mają ewidentne przeznaczenie: do walki, ale pojawiają się stosunkowo późno.

Tutaj chcę się jednak zająć przedmiotami zaliczanymi do kategorii ozdób - jest ich wielka rozmaitość kształtów (form), zdobień (ornamentów), surowców do ich tworzenia.

Interpretacja tych przedmiotów nie wychodzi jednak poza kategorię OZDOBA, ewentualnie amulet, talizman - znaczenie magiczne i symboliczne (wierzenia).

Jest to mało praktyczne, realistyczne.

Według mnie w dawnych czasach znaki, symbole, oznaki, odgrywały równie ważną rolę jak obecnie.

Tymczasem w muzeach do jednoznacznych oznak zalicza się tylko starannie zdobione głowice buław, buławki: kamienne albo metalowe (brązowe, żelazne, itp.).

Naszyjnik z zębów niedźwiedzia u łowcy mógł oznaczać, że upolował on swoją pierwszą zdobycz, więc niekoniecznie miał on któreś z poprzednich znaczeń - nawet jeśli został znaleziony w grobie jego żony czy matki.

Według mnie interpretacje archeologów podążają tu w nieprawidłowym kierunku - pomijając funkcje tych przedmiotów i ich zdobień jako znaków, sygnałów, czytelnych dla otoczenia: innych ludzi, a może także zwierząt, chociażby poprzez zapach roślinny lub zwierzęcy, który pierwotnie posiadały lub mógł im być nadany w procesie obróbki.

Jest jeszcze inny aspekt tego tematu:

charakterystyczne symbole różnych kultur jako odzwierciedlenie ich obrazu życia.

Symbole takie często bywały okrągłe, mogły być jednak różnokształtne: symetryczne albo nawet niesymetryczne.

Ograniczę się tu do niektórych symboli, które zauważyłem w muzeach polskich i przykładowych interpretacji:

• ozdoba z brązu z VII/VIII w.: kółko 3-5 cm i rozpięta na tym kółku figura podobna do indyjskiego tańczącego Śiwy (Sziwy);

 https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aiwa

 Ozdoba obcego pochodzenia - mogła znaleźć uznanie na terenach polskich jako symbol życia ludzkiego zależnego od kaprysu beztroskich biesów ze świata niewidzialnego albo takiego życia człowieka, które poza pracą pozwala też na przyjemności (taniec).

• ośmioramienna rozeta uzupełniona poprzecznie do kształtu kolistego (kołowrót słowiański - koło życia - swarzyca);

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka

 Ozdoba słowiańska - okrągła, zatem symbolizująca cykliczność: życie składa się z chodzenia (wielość nóg) albo z pracy grupowej, współpracy - nigdzie i nigdy nie jesteś sam.

• swastyka prawoskrętna;

• swastyka prawoskrętna z podwójnymi liniami kończącymi;

 Ozdoba obcego pochodzenia - na terenach polskich mogła symbolizować intensywną pracę rękami.

 Jestem pewien, że podobnie jak inne kultury świata, kultury z terenów polskich też posiadały wiele swoistych rodzimych znaków, symboli, które obecnie interpretowane są jako tylko formy lub zdobienia - ewentualnie o znaczeniu magicznym, z pominięciem ich znaczenia praktycznego jako wyrazu pewnych spostrzeżeń szczegółowych i refleksji ogólnych na temat życia i świata.

 -

 kształ

 form

 zdob

 ornam

 -

 SŁOWIAŃSZCZYZNA - ARCHEOLOGIA - BADANIA

• Dlaczego ARCHEOLOGIA?!

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Archeologia

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Archeologia

 Może zacznę od przedstawienia mojego stosunku do archeologii:

 Tematem przewodnim moich zainteresowań w zakresie archeologii jest:

• Ciągłość kulturowa ziem polskich - tak w prahistorii, jak i w czasach historycznych.

Według mnie takie podejście jest prostsze i bardziej pierwotne, od koncentrowania się na rozmaitych ludach, które tutaj kiedyś mieszkały, bo jest to faza przed-interpretacyjna znalezionych zabytków (dla znalazcy zabytek wiąże się z natury rzeczy przede wszystkim z miejscem znalezienia, a dopiero potem z jego twórcami) – przejście do Słowian jako obecnych gospodarzy tych ziem i powiązanie ich z tymi zabytkami wymaga już konfrontacji źródeł, też dokumentów pisanych, i ich interpretacji.

Archeologia jest ważna dla rodzimej polskiej kultury słowiańskiej i kondycji psychicznej społeczeństwa polskiego, bo pozwala cofnąć historię ziem polskich parę tysięcy lat w przeszłość, a nawet wykazać jakąś ciągłość kulturową z poprzednimi tutejszymi kulturami.

Badając przeszłość słowiańską terenów polskich natrafia się na dwa problemy, które potrzebują komentarza:

1. Brak materiałów źródłowych;

2. Materiały źródłowe o niepewnym pochodzeniu.

Ad 1.

Brak albo skąpość materiałów źródłowych (artefaktów, zabytków, dokumentów, itp.) wiąże się z hipotezą o niszczeniu dowodów na istnienie wcześniejszej kultury słowiańskiej na tych terenach.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Artefakt

https://pl.wikipedia.org/wiki/Dokument

• Czy był ktoś zainteresowany w takim niszczeniu?

Skądinąd wiadomo, że do takiego niszczenia dochodzi przy:

1. Wojnach;

2. Zmianach dynastii panującej/ustroju państwa;

3. Zmianach religii.

Ad 1. O wielkich wojnach na terenach słowiańskich połączonych z ustanowieniem odmiennej kultury mało wiadomo, raczej były to doraźne wyprawy grabieżcze, rozbójnicze.

Ad 2. Dynastii panujących raczej nie było: demokratyczna struktura władzy – wiece, książę początkowo tylko na okres wojny.

Ad 3. Pozostaje chrystianizacja: zmiana kultury rodzimej na obce religie wraz z feudalizmem religijnym i obcą kulturę.

Do niszczenia dowodów rodzimego ustroju demokratycznego mogło dojść przy wprowadzaniu obcych religii , obcej kultury i ustroju feudalnego, w tym feudalizmu religijnego (swego typu niewolnictwo) państwa.

Hipoteza o niszczeniu dowodów o wcześniejszych kultach razem z dowodami wcześniejszej kultury jest wiarygodna, mimo niewielu dowodów na to.

• Figura, posąg z Łysej Górze znaleziony w XVII w. (1686) zaginiony/zniszczony;

• Idol ze Zbrucza zakopany albo wyrzucony do rzeki (1848);

• Wycinanie "świętych" drzew i gajów;

 - jest udokumentowane.

http://hotel.ksstella.pl/atrakcje/1-atrakcje.html

https://pl.wikipedia.org/wiki/Idol_ze_Zbrucza

https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awi%C4%99ty_gaj_(antropologia)

Można tu porównać zmiany w nauce i w religii.

Gdy powstaje nowa teoria w nauce jest ona bardziej prawdziwa niż dawne teorie i często obejmuje te dawne teorie jako przypadki szczególne, jak np. teoria Einsteina względem teorii Newtona.

Przy zmianie religii na nową: nowa religia nie jest ani trochę bardziej prawdziwa niż poprzednia (może być bardziej przydatna dla kasty panującej, władzy), więc musi zniszczyć (przykryć) tradycje dawnego obyczaju, albo włączyć je w swoje rytuały.

Takie rozumowanie prowadzi do uprawdopodobnienia masowego "zbożnego" dzieła niszczenia dowodów kultury słowiańskiej na terenach polskich, które było stale ze zmiennym natężeniem, nasilając się np. w okresie kontrreformacji.

• Dlaczego z przeszłości Słowian pozostało tak mało podczas, gdy przeszłość ludów sąsiednich jest dobrze znana i nieźle udokumentowana, zachowana w dokumentach?

• Czyżby akcja wymazywania pamięci u Słowian była znacznie bardziej nasilona?, Dlaczego?

 A może Słowianie nie notowali formalnej historii, bo dawali prymat dla indywidualnej "tu i teraz" oraz przyszłości.

 Ad 2.

 Jeśli chodzi o dokumenty o wątpliwym pochodzeniu i niepewnej autentyczności to jest to np. "Kronika Prokosza", "Księga Welesa".

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Kronika_Prokosza

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Ksi%C4%99ga_Welesa

 Takie dzieła literackie powinny być komentowane przy pomocy innych bardziej wiarygodnych źródeł raczej niż stanowić samodzielną podstawę do wyciągania naukowych wniosków.

 Same zabytki też bywały tworzone albo podrabiane, fałszowane.

 http://visualheritage.eu/portfolio/781/

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Kamienie_mikorzy%C5%84skie

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Oszustwa_archeologiczne

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Oszustwa_archeologiczne

 Ogólnie biorąc archeologowi trudno dogodzić:

 1. Jak dostanie do ręki znalezisko-zabytek, szczególnie luźne, bez warstwy archeologicznej, to narzeka, że trudno to datować, interpretować, że wolałby materiały pisane;

 2. A jak dostanie źródło pisane to narzeka, że mało wiarygodne.

 -

 SŁOWIAŃSZCZYZNA - ARCHEOLOGIA AMATORSKA

 Jestem ostatnio amatorem, miłośnikiem, a nawet fanatykiem, archeologii pradziejowej ziem polskich, z ciekawością odwiedzam muzea i wystawy tego typu, sycę oczy misternością form i zdobień rodzimego dziedzictwa polskiego, notuję przy tym w pamięci rozmaitość kulturową terenów polskich.

 Pytanie:

• Czy jako amator, laik, mogę, mam podstawy, by stawiać hipotezy, tworzyć teorie, a chociażby podważać i kwestionować domysły archeologów profesjonalnych?

 Trzeba tu zestawić atuty obu stron:

• Atuty archeologów profesjonalnych to: kierunkowy stopień naukowy (poczynając od magistra), wiedza - powiązana z oczytaniem w literaturze przedmiotu, znajomość metodologii badań: ogólnej i kierunkowej, umiejętności praktyczne w zakresie prowadzenia wykopalisk uzupełnione dostępem do zbiorów archeologicznych niedostępnych w muzeach, na wystawach archeologicznych;

• Atutem moim jako amatora wbrew pozorom jest brak tego wszystkiego powyższego, a za to wiedza z innych zakresów (mam odpowiedni stopień naukowy) i zmysł obserwacyjny wspierany przez zainteresowanie tematem.

 Archeolodzy nie lubią konkurencji amatorów.

 Jednak rozwijanie archeologii jako dziedziny nauki, hobbystycznie w formach indywidualnych lub zorganizowanych, byle zgodnie z prawem i etyką nie powinno być problemem.

 https://www.nid.pl/pl/Dla_specjalistow/Prawo/Polskie_akty_prawne/

 http://pth.net.pl/o-nas/kodeks-etyki

 Szeroka wiedza, znajomość literatury przedmiotu u archeologa profesjonalnego prowadzi go do ekstrapolacji zjawisk kulturowych w przestrzeni i czasie, tj. przesadnie łatwego przenoszenia na inne kultury tego, co tyczy jednej z nich, szczególnie gdy uzna tą jedną albo kilka za wiodące.

 Dla kultury słowiańskiej jest to uznawanie prymatu, np. kultury celtyckiej, germańskiej, greckiej, nordyckiej, rzymskiej (klasycznej, łacińskiej?), żydowskiej, itd.

 Bywając w muzeach i na wystawach archeologicznych spotykam się (i według mnie jest to nieuczciwość zawodowa, bezczelne nadużycie), że archeolodzy w Polsce podstawiają cytaty z literatury obcej dla interpretacji zjawisk obyczajowych na terenach polskich, szczególnie co do okresu wczesno-słowiańskiego.

 Jeśli chodzi o przenoszenie zjawisk kulturowych i ich interpretacji na inne kultury to II wś. dowiodła, że np. Niemcy, Japończycy, są skrajnymi barbarzyńcami, że w tych narodach tresura ludzi do posłuszeństwa wobec władzy doprowadziła ich do uznawania lojalności ponad wszystko (absolutyzacja państwa i władzy) i kompletnej demoralizacji w zakresie podstawowych zasad humanitarnych, co też widoczne jest u Żydów i Muzułmanów - wymuszane przez religię.

 Z tego wynika, że nie można łatwo przenosić obyczajów i interpretacji pomiędzy różnymi kulturami.

 Mam wielki problem z łączeniem wniosków przedstawianych przez archeologów profesjonalnych z moimi domysłami i hipotezami.

 O wiele łatwiej jest tworzyć nowe hipotezy na małym materiale zabytkowym z jednej albo kilku kultur niż na obszernym materiale źródłowym z przekrojowego przeglądu całych pradziejów.

 Powstaje tu tendencja naukowa do sztywnego ustalenia, dokładnego określenia i zamknięcia tematów, które nie zostały jeszcze ściśle zbadane, a budzą wątpliwości obecnie.

 Zdziwienie budzi pewność interpretacji nieznanych zabytków, znalezisk z wykopalisk archeologicznych.

 Podczas gdy nie mogę kwestionować takich interpretacji w stosunku do pojedynczych zabytków, jednak powstaje sytuacja, gdy takie kwestionowanie jest dla mnie ułatwione.

 Chodzi o kilkakrotnie spotkane przeze mnie interpretacje eksponatów żelaznych na wystawach archeologicznych jako klucz (np. muzeum w Chrzanowie), bez znalezienia i wystawienia zamka do tego klucza – według mnie skoro brak zamka to interpretacja eksponatu-narzędzia jako klucz jest wątpliwa, chyba że był to zamek w całości zrobiony z drewna i zgnił, albo klucz dawano do grobu jako rzecz stale noszoną przez zmarłego, ale to powinno być wyjaśnione w opisie wystawy.

 Co do różnic interpretacyjnych między archeologiem profesjonalnym a amatorem:

 Wystawa archeologiczna w Połańcu została stworzona przez archeologów, ale chyba nie ma tam stałej opieki archeologa, więc eksponaty nie są szczegółowo opisane – jest tylko opis ogólny.

 Jest tam naczynie ceramiczne w kształcie łydki i stopy – przynajmniej ja to tak zobaczyłem i zinterpretowałem jako stopkę do wódki.

 Następnie byłem w muzeum w Tarnowie i zobaczyłem podobne naczynie ceramiczne uformowane na nogę (kalosz z palcami), które archeolodzy zinterpretowali jako nogę do nieistniejącej (brakującej) figurki obrzędowej – bo uparcie szukają wierzeń pradziejowych.

 Według mnie nie jest to możliwe, aby ocalały dwie podobne stopki bez figurek.

 Na moją polemikę kustosz stwierdził, że wódki jeszcze wtedy nie było (bo nie wynaleźli jeszcze destylacji).

• Co ludzie pili z tych obu stopek?

Zbiór podobnych stopek (opisanych jako naczynia) pokazuje fotografia w książce T.Malinowski "Wielkopolska w otchłani wieków" (s.364).

Inny przykład z muzeum w Częstochowie: jest tam duży zbiór małych, płytkich naczyniek ceramicznych, które archeolodzy zinterpretowali jako naczynia obrzędowe (nadal poszukiwanie wierzeń), a według mnie są to kaganki do oświetlania palonym tłuszczem.

Jeśli archeolog-profesjonalista nie zgadza się na moją hipotezę powinien być w stanie przedstawić mi na to dowód, tj. naukowo mówiąc: obronić swoją wersję.

Weryfikacja – falsyfikacja.

-

ARCHEOLOGIA - POLEMIKA

-

Do mojego tekstu na temat archeologii odezwał się krytyk, który przedstawił się jako doktor etnologii, a że nie miał nic sensownego merytorycznego do napisania, więc mój tekst przyrównał do teorii płaskiej ziemi i na tej podstawie potępił;

-

Niedawno spotkała mnie gorąca dyskusja w Internecie z kimś, kto przedstawił się jako doktor etnologii, a który ostro zakazał mi pisania i publikowania w Internecie na temat archeologii, bo nie mam w tym kierunku wykształcenia, dyplomu.

Wyśmiałem go wychodząc z pozycji zasad:

1. Wolność myśli i słowa;

2. Skoro ci z dyplomami nie piszą tego, co chcę poznać, to sam jako amator muszę zacząć o tym pisać.

Nie miałem wtedy takiego jawnego, jaskrawego, spektakularnego przykładu, że bystry, dociekliwy obserwator może być lepszy od fachowca – ale taki przykład właśnie się pojawił i chcę go przedstawić:

Otóż 3.10.2021 byłem w muzeum w Kozienicach na wystawie czasowej: "Jaćwingowie. Zapomniani wojownicy" przygotowanej – a jakże – przez fachowców, archeologów z Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie (PMA) w Warszawie.

https://www.pma.pl/nowe/wystawy/2015/JACWING/index.php

https://www.muzeum-kozienice.pl/wystawy-czasowe.html

Kilka plansz opisów, kilka gablot z eksponatami – w zasadzie niewiele rzeczy ciekawych, ponad-standardowych.

W gablocie ozdób zauważyłem jednak kilka, czy kilkanaście, zabytków opisanych jako KRZYŻYKI: małe równoramienne krzyżyki z zakończeniami ramion w kształcie poszerzanych strzałek - co przyjąłem do wiadomości, ale wzbudziło to mój sprzeciw: no bo jak to, Prusowie i symbolika obcych im religii?!, toż przecież bezsens!

Traf losu sprawił, że 9.10.2021 trafiłem w muzeum w Tomaszowie Lubelskim na wystawę czasową: "Piast Total War. Wojskowość w Polsce wczesnopiastowskiej" przygotowaną przez Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie i Muzeum Archeologiczne Środkowego Nadodrza w Świdnicy.

https://www.muzeumgniezno.pl/wystawa,11,-piast-total-war--wojskowosc-w-polsce-wczesnopiastowskiej-.html

http://muzeum.powiat-tomaszowski.com.pl/2021/08/02/piast-total-war/

To jest w zasadzie ten sam okres czasowy jak Jaćwież.

Uważnie przyglądając się eksponatom zauważyłem identyczne krzyżyki jak poprzednio, tym razem zinterpretowane prawidłowo jako rozdzielacze krzyżowe rzemieni ogłowia końskiego – części uprzęży.

W tym jeden był przedziurkowany jakby do noszenia na szyi na sznurku, ktoś chyba zauważył podobieństwo tego elementu użytkowego do krzyża greckiego i zaczął stosować go w celu religijnym.

10.10.2021 byłem w muzeum w Zamościu i na wystawie stałej tyczącej tego samego okresu czasu zauważyłem identyczne krzyżyki, ale już wyposażone w dolutowane kółeczko do zawieszenia na szyi na sznurku.

Według mnie zatem, rozpoznanie zabytków przez fachowców-archeologów z Warszawy jest błędne: krzyżyki te pierwotnie miały tylko funkcję użytkową jako część uprzęży końskiej, czy to u Jaćwingów, czy w Polsce piastowskiej – a dopiero z upływem czasu, po zauważeniu ich podobieństwa do symboliki religijnej judeo-chrześcijaństwa obrządku wschodniego nabrały nowego znaczenia.

Oto i jest przewaga uważnego zaangażowanego obserwatora nad nieuważnym lub niestarannym fachowcem!

-

SŁOWIAŃSZCZYZNA - ARCHEOLOGIA - FORMY POCHÓWKÓW

Archeolodzy uzupełniają swoimi domysłami, hipotezami, tematy poznawane przez materialne pozostałości, zabytki i archiwalne zapisy.

Jest tutaj też przenoszenie wyników badań ludów pierwotnych obecnych, odseparowanych od kultury współczesnej, na dawne kultury.

Jedną z takich nieuprawnionych, niepotwierdzonych hipotez, jest zaliczanie różnych form pochówków do sfery wierzeń.

Na pewno chcieli grzebać swoich zmarłych godnie, a to oznacza trzymanie się tradycyjnego rytuału, ale czy wiąże się to z wierzeniami lub religią to wątpliwe, raczej z magią wynikającą ze skojarzeń z przypadkowymi zdarzeniami korzystnymi typu: "bocian przynosi szczęście, bo u sąsiada koło gniazda bocianów się zdrowe dziecko urodziło".

W książkach niektórych archeologów jest znacznie więcej takich słabo udokumentowanych hipotez, interpretacji faktów (znalezisk) bez rozsądnych podstaw, argumentów, nie wspominając o dowodach.

Szczególnie irytujące jest, gdy archeolog w książce popularnonaukowej miesza fakty, dowody źródłowe, ze swoimi domysłami i hipotezami, a nawet wdaje się w polemiki z innymi archeologami: negatywny przykład tego typu to książka W. Hensela "Polska starożytna".

Znacznie prościej (zgodnie z zasadą tzw. "brzytwy Ockhama") byłoby pisać w tym przypadku o obrzędach, normach obyczajowych, zwyczajach.

Na dowód tego można zauważyć, że cmentarzyska dawnych kultur zawierają często różne formy pochówków współczesne sobie:

• Szkieletowe;

• Jamowe (nie jest pewne czy kości z ciałopalenia zwłok były wrzucone bezpośrednio do ziemi, czy zebrane do jakiegoś łatwo rozkładającego się worka, może dodatkowo myte i rozdrabniane);

• Popielnicowe;

• Kloszowe;

• Z przystawkami – naczynia-ofiary grobowe chyba w formie posiłku, jakby udział zmarłego w stypie;

• Itd.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stypa

Za popielnice mogły służyć też garnki odpowiedniej wielkości.

Groby kloszowe to popielnice przykryte znacznie większym odwróconym naczyniem ceramicznym.

Te formy można dalej różnicować:

• Pochówki szkieletowe (całych zwłok) zależnie od sposobu ułożenia: na wznak albo na prawym (mężczyzna), lewym boku (kobieta), z koordynacją względem kierunków świata;

• Pochówki jamowe: zwłok spalonych, kości chyba rozdrobnione, wrzucone do jednego dołu albo rozsypane małymi kawałkami kości zgodnie z anatomią człowieka oddzielnie głowa, tułów, nogi;

• Pochówki popielnicowe: spalone kawałki kości zwłok małe zmieszane z kośćmi zwierząt ofiarnych albo tylko kośćmi ofiarnych części mięsa różnych zwierząt oraz małymi ozdobami z brązu i żelaznymi, albo kości zwłok chyba rozdrobnione wsypane do popielnicy w porządku anatomicznym.

Dowodzi to, że nie było ścisłych wierzeń w tym zakresie, a raczej dostosowanie się do norm panujących w danej społeczności (naśladownictwo), być może nawet o jakiejś elastyczności obyczajów, rozwarstwieniu społeczności w jakimś względzie, może też majątkowym, może też rozsądnego palenia zmarłych na choroby zakaźne rozumiane magicznie.

Ludzi powoli zauważali magię życia codziennego, rzeczywistości, z jednej strony pewnego typu schematyzm, cykliczność i rytmiczność (siły i prawa przyrody), jednak z drugiej strony znaczenie zdarzeń doraźnych, wpływ własnych działań oraz przypadku.

Do takich zdarzeń magicznych, tajemniczych zaliczali na pewno:

• Urodziny dziecka;

• Zmienność siebie samego i otoczenia;

• Choroby i wypadki;

• Śmierć człowieka.

Przy tym wcześnie zauważyli, że

• Na narodzenie dziecka mają jakiś wpływ;

• Siebie i otoczenie mogą zmieniać w jakimś zakresie przy pomocy pracy;

• Tylko śmierć naturalna pozostała zagadką (pomijając dawne zabiegi lekarskie, łącznie z chirurgią, zielarstwo, itp.).

https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Amier%C4%87

W tym właśnie upatrywałbym powstania obyczajów pogrzebowych, wyposażania zmarłego człowieka do innego typu życia.

Być może nawet obawiali się, że w tym nowym życiu po śmierci zmarły będzie niepokoił pozostałych żywych.

Być może było dużo mitów, opowieści o tajemnicach, nazwalibyśmy to teoriami konspiracyjnymi, nawet praktyk magicznych.

Archeolodzy polscy gremialnie zaliczają formy pochówków osób zmarłych w czasach pradziejowych do sfery wierzeń.

Kierują się oni w tym analogiami do nowszych lepiej poznanych kultur, wierzeń z innych terenów, wobec braku danych rodzimych na ten temat z innych źródeł, pisanych.

Chętnie nawiązują też do wierzeń z czasów współczesnych - jest to irytujące.

Przeczy takim domysłom, hipotezom, istnienie na tym samym cmentarzysku różnych form pochówków (popielnicowe, jamowe, itd.) współczesnych sobie, bo sugerowałoby to, że wspólnie obok siebie zamieszkujące grupy ludzi miały różne wierzenia.

• Na jakiej podstawie zalicza się do sfery WIERZEŃ obrzędy, zwyczaje i obyczaje pogrzebowe tych kultur?

 Bez twardych dowodów nie można tu pisać o WIERZENIACH, a jedynie o normach obyczajowych postępowania, obrzędu pogrzebowego, funeralnego, sepulkralnego, czy jak inaczej go nazwać, typu ciałopalenie zwłok i pochówek jamowy, popielnicowy, czy szkieletowy.

 Pisząc o WIERZENIACH ludów dawnych zbliża się to do pojęcia RELIGII, a to może być już znaczne nadużycie, bo bardziej mieli oni wspólne obrzędy i mity niż FORMALNĄ RELIGIĘ i WIERZENIA.

 Formy pochówków trzeba zaliczyć raczej do praktyk magicznych niż wierzeń.

 A pisanie o WIERZENIACH w tym przypadku odciąga tylko uwagę od kształtowania się praktyk i obyczajów pogrzebowych z upływem czasu.

 NIE MOŻNA wszystkiego tłumaczyć wierzeniami, skoro nic o tych wierzeniach nie wiadomo, a nawet samo istnienie tych wierzeń jest wątpliwe.

 Nawet pobieżne sprawdzenie w Internecie (u Szyjewskiego) upewnia, że przypisywanie jakichkolwiek wierzeń ludom zamieszkującym Polskę współczesną w pradziejach powstało tylko na zasadzie analogii do innych kultur Europy.

 Nawet w poważnych książkach archeologicznych znalezione rzeźby czy figurki, posążki ludzkie albo zwierzęce, albo bardziej ozdobne naczynia, interpretuje się odwołując się raczej do hipotetycznych wierzeń niż do zmysłu artystycznego.

 Można stworzyć alternatywną teorię wyjaśniającą sposoby postępowania ze zwłokami na terenie polskim.

 Są w archeologii europejskiej (a w następstwie też w polskiej) przyjęte ogólnie tezy, których się nie kwestionuje, ale też podaje się je bez dowodu, np. że cywilizacja do Europy przyszła z bliskiego wschodu.

 Archeolodzy twierdzą, że zdobycze cywilizacyjne przychodziły do Europy z południa, z bliskiego wschodu - kultura rozwijała się tam szybciej, bo nie było zlodowaceń, ale też inaczej, bo nie było pory zimowej, do której się trzeba przygotować, robić zapasy.

 Spotkałem się ostatnio z twierdzeniem, że w państwach południowych zmarłych chowano początkowo w obrębie domu pod podłogą.

 Być może postępowano tak dla zabezpieczenie zwłok przed okradaniem albo wykopywaniem przez dzikie zwierzęta.

 Dopiero później stworzono zewnętrzne cmentarze.

 W ciepłym klimacie przy piaszczystej glebie zwłoki te szybko ulegały wysuszeniu i naturalnej mumifikacji.

 Przyjmuję, że tereny polskie były kulturowo opóźnione na skutek zlodowaceń.

 Według wystawy w Krakowie ciałopalenie zwłok na terenach polskich zbiegło się z epoką żelaza.

 W popielnicach: pochówkach ciałopalnych - występują drobne ozdoby z brązu.

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C4%85g_kultur_p%C3%B3l_popielnicowych

 Razem z postępującą migracją ludów z południa na tereny polskie przyszedł też ten sposób pochówku zwłok.

• I co się okazało?

 W warunkach polskich klimatu i gleby zwłoki nie mumifikowały się, lecz gniły.

 Zwłoki rozkładające się wskutek procesów gnilnych wydzielają przykry zapach, woń (odór, smród), kwasy trupie (jad), i jako siedlisko bakterii, wirusów, zarazków są przyczyną chorób, zatruwają wodę i glebę.

 Z tej obserwacji wynikło przekonanie, że człowiek zmarły szkodzi żywym po śmierci jako "zły duch", co można powiązać z trupim jadem i jego szkodliwym wpływem na zdrowie ludzi - określenie "zły duch" dobrze zgadza się ze skrytym, szkodliwym, działaniem trupiego jadu na ludzi.

 https://www.medme.pl/artykuly/trupi-jad-ptomainy-czym-jest-czy-jest-niebezpieczny,69482.html

 Przejście do ciałopalenia zwłok jako sposobu postępowania pogrzebowego było naturalnym sposobem zabezpieczenia się wynikającym z takich obserwacji.

 Kolejny raz powołam się tu na zasadę, tzw. "brzytwę Ockhama": "Nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę".

 Nie ma potrzeby wprowadzania wierzeń, bo obrzęd można sprowadzić do rozumowania wynikającego z obserwacji praktycznych.

 Nie ma wątpliwości, że zjawisko śmierci człowieka jako najbardziej tajemnicze w jego życiu od dawna było otoczone ceremoniami, obrzędami i rytuałami, jednak bardziej były to praktyki magiczne niż wierzenia.

 Musiało to tyczyć szczególnie osób szanowanych, o dużym autorytecie, znaczeniu (pozycji, statusie), w rodzie, lokalnej społeczności, plemieniu, ze względu na posiadaną przez nich wiedzę i umiejętności.

 Nie ma powodu do twierdzenia, że człowiek pradziejowy, w zakresie wyciągania wniosków z obserwacji praktycznych i wiązania faktów na miarę swojej wiedzy, był głupszy od człowieka współczesnego.

 Człowiek pradziejowy najprostszymi sposobami i metodami rozwiązywał swoje problemy życiowe:

 Przykładem jest tu tworzenie jam zasobowych na zboże poprzez kopanie dołów, wylepianie ich gliną i wypalanie tego wewnętrznym ogniskiem.

 Ważna jest tu pomysłowość zmierzająca do rozwiązania problemu najmniejszym kosztem własnym i środowiska (ekologia), minimum koniecznych zmian.

 -

 SŁOWIAŃSZCZYZNA - WYSTAWY ARCHEOLOGICZNE - UWAGI

 Zwiedziłem ostatnio wiele muzeów w Polsce pod kątem wystaw archeologicznych, zabytków archeologicznych pradziejów.

 Szukam w muzeach i skansenach zabytków materialnych, korzeni kultury słowiańskiej rodzimej polskiej, dziedzictwa przeszłości.

 Warte są one wielokrotnego oglądania, szczególnie że ilość eksponatów i wiedzy o przeszłości będzie rosnąć razem z rosnącym natężeniem prac archeologicznych

 Warto odwiedzać te same muzea kilka razy, bo w miarę nabywania wiedzy widzi się coraz więcej - kontekst wiedzy i skojarzeń.

 Skupiam się szczególnie na południowo-wschodniej ćwiartce Polski: od granic na północ do linii poziomej Warszawa - Siedlce, i na zachód do linii pionowej Katowice - Częstochowa.

 Uwagi co do zawartości i formy tych wystaw zamieszczam na bieżąco.

 Pokuszę się o kilka luźnych uwag ogólnych na ten temat:

• Często jest to chronologiczne przedstawienie pradziejów ludzkości z eksponatami zwierzęcymi na początku (kości mamutów i innych zwierząt pradziejowych), gdy brak kości często wystawa zaczyna się od małych odłupków krzemiennych – kości są dość trwałym świadkiem pradziejów.

• Chronologia wystaw jest ustalona na podstawie miejsca pochodzenia eksponatów i ich cech wspólnych jak kształty i zdobienia.

• Zbiory eksponatów są opisane co do stanowiska, z którego pochodzą, i nazwy kultury pochodzenia.

• Większe muzea pokazują wszystkie eksponaty w gablotach, w mniejszych muzeach niektóre eksponaty są dostępne do ręki.

• W wielu muzeach są opisy info przedstawiające ogólną chronologię kultur na tym terenie - często sięga to horyzontu czasowego 300 tys. - 250 tys. lat pne.

• Pozytywnym wyjątkiem jest wystawa w Sanoku, która podaje też najważniejsze daty z chronologii Ziemi.

• Jednak opisy są przedstawiane bez podania źródeł, a podanie źródła byłoby ważne, bo przecież są to często czasy przedpiśmienne.

• Wystawy archeologiczne kończą się na końcu średniowiecza (1250-1300) albo dochodzą do czasów nowożytnych (1500) albo nawet dalej do końca I RP (1795).

• Sytuacja idealna i wzorcowa byłaby, gdyby Polska była pokryta siecią muzeów lokalnych: miejskich, regionalnych i okręgowych, które pokazywałyby zabytki archeologiczne ze swojego terenu.

• Jednak muzea małe nie mają archeologa, też nie prowadzą wykopalisk archeologicznych.

• Eksponaty archeologiczne mają z darów, przypadkowych znalezisk, od pasjonatów poszukiwań, których czasem ruszy sumienie.

• Wykopaliska archeologiczne prowadzą zespoły naukowe z dużych ośrodków, które siłą rzeczy stają się właścicielami odkrytych zabytków ruchomych, a nawet nieruchomych, i wywożą je dla lepszego zabezpieczenia, badań naukowych.

Często zauważam, że daty w opisach info nie zgadzają się z datowaniem eksponatów.

Np.:

Według ogólnej info z Sanoka:

1. Ziemia powstała 4,5 mld lat pne (powstała przez skoncentrowanie materii kosmicznej przez przewagę siły grawitacji nad siłą rozpraszania w ruchu obrotowym jako kula wrzącej lawy, która stygnie z upływem czasu);

2. Pierwsze życie na Ziemi pojawiło się 4 mld lat pne - może bakterie albo jakieś organizmy jednokomórkowe;

3. Pierwszy człowiek pojawił się na Ziemi 4 mln lat pne (a archeolodzy datują początek epoki kamienia (paleolitu) maximum na 2,6 mln lat pne - jakich narzędzi ludzie używali wcześniej?);

4. Człowiek rozumny (homo sapiens) pojawił się 200 tys. lat pne.

5. Człowiek podwójnie rozumny (homo sapiens sapiens), tzn. człowiek współczesny, pojawił się 40 tys. lat pne, ale tej daty brak w opisie w Sanoku.

Po poznaniu archeologicznych pradziejów ludzkości i ogólnie życia na Ziemi, rozwoju techniki i technologii, łatwiej można zdać sobie sprawę, jak małą częścią tego czasu jest życie pojedynczego człowieka, a nawet cała historia państwa polskiego, czy cywilizacji ludzkiej - co z kultury ludzkiej jest godne zachowania, a co jest tylko doraźną iluzją bez rozsądnych podstaw.

Jednak jest szczegół, który budzi zdziwienie:

Częste jest zaczynanie wystaw archeologicznych od eksponatów krzemiennych, dopiero dalej pokazywane są dopracowane narzędzia kamienne: topory (młoty) - jest to niezgodne z chronologią, anachroniczne, bo człowiek pierwotny na pewno początkowo posługiwał się materiałami łatwo dostępnymi jak drewno, kamień, glina, a dopiero później sięgnął po krzemień ukryty w złożach wapienia po dawnych morzach.

Terminologia archeologiczna została ustalona poza Polską i archeolodzy polscy dostosowują się do niej mimo, że inne słowa lepiej przekazywałyby funkcję zabytku – na przykład używanie słowa topór, toporek zamiast młot, młotek.

Glina okazuje się najczęściej używanym materiałem przez człowieka: narzędzia kamienne ustąpiły żelaznym, ale naczynia ceramiczne (garnki, popielnice) pozostały, zmienił się tylko sposób ich wytwarzania z ręcznego na koło garncarskie, kształt i zdobienie, polewa.

Wcześniej glina wzmocniona sieczką służyła do budowy (wypełniania płaszczyzn) ścian domów.

Fascynuję się praktycznością ludzi pradziejowych, wtedy ceramikę tworzył każdy sam dla siebie, nie było jeszcze rzemieślników, więc każdy wyrób jest w zasadzie unikatem zachowującym styl kultury i dokładnie zaspokaja jego - i jego rodziny, potrzeby użytkowe, a też estetyczne, wątpię w jakiekolwiek znaczenie kultowe, rytualne, sakralne, religijne.

Wobec moich wątpliwości co do znaczenia obrzędowego pewnych zabytków zastanawiam się:

Czy ewentualne przedmioty obrzędowe mogły być to przedmioty:

• szczególnie ozdobne;

• bez śladu użytkowania;

• bez rozpoznawalnej innej funkcji użytkowej;

• czy może wprost przeciwnie o normalnej funkcji użytkowej, lecz ceremonialnej, wspartej kultem, rytuałami?

Naczynia ceramiczne (wypalane z gliny), poza różnicami w sposobie wykonania (ręczne albo koło garncarskie, polewa albo inne wykończenie powierzchni), wielkości, kształcie i zdobieniach można podzielić na:

• Bez ucha;

• Z jednym uchem, często kubki;

• Z dwoma uchami, rzadziej spotykane, często dzbanki;

• Z jedną wypustką przedziurkowaną;

• Z dwoma albo czterema wypustkami przedziurkowanymi, chyba do zawieszenia nad ogniskiem;

• Z trzema wypustkami przedziurkowanymi, rzadkość, trudne do noszenia (ludzie są dwuręczni).

Formy opasek na głowę (włosy) dla kobiet były zmienne: w Troi karpackiej jest to wstęga zawiązywana z tyłu głowy, w Łodzi jest to wstęga połączona, chyba nasuwana z góry na głowę.

Brak zabytków jakiegokolwiek kultu religijnego, nawet jeśli zostały one zniszczone w dawniejszych czasach przez obce religie to powinny pojawić się jako znaleziska przy nowych wykopaliskach archeologicznych: brak!

Była gdzieś jedna mała figurka opisana jako import-napływ irański.

W związku z tym "idol ze Zbrucza" (oryginał w muzeum archeologicznym w Krakowie, kopia w muzeum okręgowym w Rzeszowie i druga kopia wystawiona przed Wawelem w Krakowie) jest bardziej dziełem sztuki niż wyrazem jakiegoś kultu religijnego.

Wskazuje to na znacznie silniejsze powiązanie wierzeń z przyrodą niż z przedstawieniami artystycznymi, symbolami.

Muzea małe znacznie lepiej pokazują swoje zbiory (w sposób tradycyjny) niż muzea duże, które bez pomysłu inwestują pieniądze z ministerstwa kultury w najnowsze technologie komputerowe zaniedbując swoją funkcję wystawienniczą, atrakcyjne efektowne pokazanie autentyku.

W muzeach małych często pracują też autentyczni pasjonaci, którzy potrafią odpowiedzieć na zadane pytanie o dany eksponat, a przynajmniej zainteresować się problemem, podczas gdy w dużych muzeach kustosze odsyłają zainteresowanego widza na płatne lekcje muzealne do archeologa.

W muzeach archeologicznych są też ceramiczne: figurki zwierząt, gwizdki i grzechotki z kulką w środku - jakby zabawki dla dzieci albo wabiki, odstraszacze, dla zwierząt.

Często brak tradycyjnej "książki życzeń i zażaleń", gdzie mógłbym wskazać, co wymaga poprawy, najlepiej natychmiastowej.

Wszystkie muzea powinny być czynne w weekendy, gdy ludzie mają czas, by zwiedzać, a ten dzień wolny mieć przesunięty na poniedziałek - tak jest to zorganizowane w wielu muzeach.

Muzea archeologiczne powinny bardziej zwracać uwagę na datowanie eksponatów i chronologię wystawy, chociażby orientacyjne, zakresowe, bo uwidacznia to rozwój czasowy myśli człowieka utrwalony w jego wyrobach.

Jednak częste jest porządkowanie wystaw według stanowisk znalezienia eksponatów.

Różne muzea regionalne, na podstawie znalezisk z własnego terenu, różnie określają zakres czasowy epok i kultur na swoim obszarze - nie powinno być to dziwne.

Autentyk przede wszystkim - jedynie uzupełniany w razie potrzeby opisami info i nowoczesnymi multimediami, przecież do muzeum nie przychodzę czytać.

Pokazywany eksponat powinien być podstawą do opisu, i dopiero od niego trzeba wyprowadzać cechy danej kultury na tym terenie.

Powstaje znaczny problem ingerencji archeologów w materię zabytkową - jest dużo form tej ingerencji:

• Zabytek znaleziony w ziemi jest autentykiem i oryginałem;

• Jednak zabytki archeologiczne ceramiczne są często znajdowane jako skorupy, więc podlegają klejeniu i uzupełnianiu gipsem czasem łącznie z odtwarzaniem cyklicznych zdobień - te prace rekonstrukcyjne są bardziej albo mniej uwidocznione, czasem maskowane;

• Podobnie są odtwarzane części drewniane, trzonki do toporów, które zgniły;

• Czasem archeolog tworzy od zera narzędzia pradziejowe, które mogłyby być w tamtym czasie, a które w ogóle nie zostały znalezione;

• Odtwarzane są kompletne budowle i pracownie rzemieślników pradziejowych, gdzie pokazany jest każdy etap pracy budowniczych domu, specjalisty hutnika, kowala, tkaczki, dla poznania pradziejowych technologii a wszystko to oparte na domysłach, hipotezach i przypuszczeniach;

• Powstaje też wiele kopii uznanych zabytków.

Tak więc eksponaty na wystawie w muzeum mogą nie być autentycznymi zabytkami.

• Według mnie wszystko to jest dopuszczalne, ale tylko przy jednoczesnej ekspozycji pierwotnych znalezisk, jeśli nie w formie ekspozycji autentyku, to przynajmniej jako fotografie - wymaga tego zawodowa rzetelność.

 Kopie współczesne, rekonstrukcje, są nawet wskazane dla pokazania jak dany zabytek wyglądał w tamtych czasach, ówcześnie.

 Nawet więcej: pokazując to, co autentyczne, muzea powinny też pokazywać fotografie z wykopalisk i autentyczne miejsca, gdzie zabytki zostały znalezione, ich stan przed renowacją.

 To przykre, gdy w muzeum autentyki z własnego terenu mieszane są z kopiami zabytków z innych terenów.

 Magazyny zabytków archeologicznych są pełne, ale wystawy często pokazują tylko te, które archeolodzy uznali za najważniejsze - nawet tylko w kopiach.

 Co do numizmatów: odpowiada mi sposób pokazywania użyty w Oświęcimiu: oryginał monety plus zdjęcia obustronne powiększone.

 Zauważam w muzeach dużą dowolność, co do sposobu pokazywania eksponatów – tak jakby nie było wytycznych, co do wykonania wystaw – jakby nikt nie panował nad swobodą fantazji projektantów.

 Wystawy archeologii pradziejowej lokalnych terenów polskich powinny być obowiązkowe dla muzeów miejskich, regionalnych czy okręgowych, muzea skarżą się na brak miejsca, ale przykład wzorcowy wystawy archeologicznej w Katowicach (za wyjątkiem braku ławki przed długą gablotą tamże) pokazuje, że pradzieje można zmieścić w minimalnej przestrzeni.

 Irytujące: jest miejsce na pokazywanie zabytków: afrykańskich, egipskich, peruwiańskich, niemieckich, żydowskich, itp. – ale nie ma miejsca na przeszłość terenów polskich.

 Zabytki obcych kultur w Polsce powinny być zwrócone tym narodom, być może za porozumieniem i odpłatnością (aukcja, licytacja), wzajemnością, a przede wszystkim muszą być zwrócone zabytki, które Polsce ukradziono – termin rozbiory, zabory, obejmuje nie tylko rozbiór państwa polskiego, ale też masową kradzież polskiego mienia, zabytków kultury polskiej.

 Kustosze często są nie przygotowani na to, że ktoś wykazuje ponad-standardowe zainteresowanie tematem.

 Jednak wolę mieć bezpośredni dostęp do eksponatów na wystawie niż tylko poprzez książkę czy film, przecież po to bywa się w muzeach!

 Mam poważne wątpliwości, czy autentyczne szczątki ludzkie, szkielety, powinny być pokazywane na wystawach, czy może tylko jako plastikowe modele lub nawet tylko fotografie i rysunki z wykopalisk.

 Wystawy te powinny zostać skopiowane do Internetu;

• Zdjęcia zeskanowane;

• Eksponaty sfotografowane;

• Opisy info (komentarze do eksponatów) przepisane.

Mogłoby to spowodować zwiększenie dostępności muzeum i zwiększenie ruchu widzów, którzy lepiej wiedzieliby, co zobaczą, dlaczego warto tam pójść.

-

https://pl.wikipedia.org/wiki/Muzeum

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Muzea_w_Polsce

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Muzea_archeologiczne_w_Polsce

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Muzea_wed%C5%82ug_typu_w_Polsce

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Muzea_wed%C5%82ug_wojew%C3%B3dztw

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Grodziska_w_Polsce

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezerwat_archeologiczny

https://www.nid.pl/pl/Dla_wlascicieli_i_zarzadcow/opieka-nad-zabytkami/stanowiska-archeologiczne/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanowisko_archeologiczne

https://archeologia.com.pl/wykopaliska-archeologiczne/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Stanowiska_archeologiczne_w_Polsce

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Stanowiska_sztuki_prehistorycznej_w_Europie

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Miejsca_kultu_dawnych_S%C5%82owian

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polscy_archeolodzy

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polska

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polskie_czasopisma_archeologiczne

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Polskie_odkrycia_archeologiczne

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Szlaki_turystyczne_w_Polsce

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Szlaki_turystyczne_wed%C5%82ug_wojew%C3%B3dztw

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Turystyka_w_Polsce

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:Uroczyska

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kategoria:%C5%B9r%C3%B3d%C5%82a_archeologiczne

-

MUZEA I IRYTACJE

Jest problem bardziej ogólny, na który trzeba zwrócić uwagę.

Praca archeologa ma jakieś związki z pracą detektywistyczną: nie tylko odkrywa on zabytki materialne przeszłości i analizuje stare dokumenty źródłowe, lecz też interpretuje, stawia hipotezy, wysuwa przypuszczenia na podstawie tychże, wypełniające braki i luki.

Jedną z takich hipotez, z którą kilka razy miałem do czynienia, była podana w opisie info wzmianka o składaniu ofiar z ludzi, np. przy katastrofalnych zdarzeniach przyrodniczych albo śmierci znaczącego członka rodu czy plemienia.

• Dlaczego mnie to irytuje?

 Są wątpliwe podstawy do takich hipotez.

 Owszem, przez tereny polskie przewinęło się dużo dziwnych ludów: Awarowie, Celtowie, Goci, Hunowie (Mongołowie, Tatarzy), Scytowie, Wandalowie, itp.

 Gepidowie, Burgundowie, Alanowie, Longobardowie, Swebowie, Widiwariowie, Lugiowie.

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Awarowie

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Celtowie

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Scytowie

 Pozostały po nich pojedyncze groby, które mogą budzić takie podejrzenia.

 Jednak bez twardych dowodów nie można wysnuwać takich hipotez.

 Powołam się tu na zasadę maksymalnej prostoty, tzw. "brzytwę Ockhama": "Nie należy mnożyć bytów ponad potrzebę".

 https://pl.wikipedia.org/wiki/Brzytwa_Ockhama

 Postulat prostoty, który z tego wynika, zaleca też szukać prostych wyjaśnień dla odkrytych faktów, a na terenach polskich składanie ofiar z ludzi jest wątpliwe, bo nic takiego nie zachowało się w kulturze ludowej, nawet w formie zbliżonej.

 Ludzie są tu zbyt rozsądni, zbyt praktyczni, nawet na ofiary ze zwierząt.

 Jest dużo możliwości innego wytłumaczenia takich pochówków, np. ofiary wojny, kara śmierci dawniej często stosowana nawet wobec jeńców, itp.

 Interpretacje archeologów częściej zmierzają w stronę poszukiwania wierzeń, religii, kultów pradziejowych niż rozumienia potrzeb zwykłych życia codziennego tamtych ludzi.

 Nie zgadzam się z hipotezami archeologów, którzy bez twardych dowodów przypisują jakimś obrzędom albo zabytkom, ozdobom, znaczenie magiczne (amulet, talizman): chroniące przed urokami albo zapewniające przyszłą pomyślność.

 Najważniejsze zastrzeżenie, jakie mam po obejrzeniu wielu wystaw tego typu:

• Brak wyraźnego oddzielenia eksponatów z okresu Polski rodzimej słowiańskiej od judeo-chrześcijańskiej, przecież to była zmiana diametralna we wszystkim.

-

SŁOWIAŃSZCZYZNA - ARCHEOLOGIA - WIARYGODNOŚĆ

Archeologia w zakresie wiarygodności ma swoją własną specyfikę w ramach nauk.

Każda nauka musi uważać na kłamstwo, mierzyć się z przypadkową pomyłką albo błędem, lub celowym oszustwem, fałszerstwem.

Archeologia jednak jest w tej sprawie bliska pracy detektywa od zabójstw, bo sprawcy często już nic nie powiedzą.

Temat ujęty tak ogólnym tytułem rozpada się na wiele części - tyczy kłamstwa, oszustwa, fałszerstwa w przeszłości i obecnie, ale też nadmiarowych hipotez i interpretacji, celowych dla zysku lub tylko z powodu chciejstwa osobistego lub ideologizacji, nawet legalnych kopii ze znalezionych zabytków, odtwarzania ich przypuszczalnego kształtu całościowego, fantastycznych i nieprawdopodobnych dzieł literackich.

U archeologów dzieją się rzeczy wprost zabawne, bo wydzieliwszy epokę bez pisma od nowszej epoki pisma, początkowo uznali, że w tym późniejszym okresie mają już wszystkie wyjaśnienia, że ta cezura graniczna oddziela prawdę od fałszu.

Poniewczasie okazało się jednak, że dokumenty pisane to jest tylko nowy typ materiału naukowego źródłowego, równie wątpliwego, jak same odnalezione zabytki, którego obróbka wymaga szerokich kwalifikacji językowych, znajomości słów, które mają inne znaczenie niż obecnie, lub zostały użyte nietrafnie, źle zapisane lub przepisane, skrócone, dawnych nazw geograficznych trudnych obecnie do lokalizacji, itp., ale też podejrzliwości: błędnej wiedzy kronikarza, uwzględnienia charakteru pism czasem przesadzonego, panegirycznego, grzecznościowego, dyplomatycznego, konfabulacji, ubarwiania itp.

Dla mnie jako amatora, fascynata i zapaleńca tego tematu jasne jest, że archeologia tworzy wiedzę tylko w zakresie prawdopodobieństwa, co nie jest równie jasno przedstawione w opisach muzealnych - wiedza ta powinna być konfrontowana z obecnym obyczajem społecznym, biorąc pod uwagę ciągłość obyczajową ludu, narodu i społeczeństwa, uwzględniając też, że pojedyncze przypadki o niczym nie świadczą, nie powinny być podstawą do dalekosiężnych wniosków.

Nie bez znaczenia jest także, dla kogo tworzono dokumenty pisane, bo znane są przypadki zmieniania kronik, gdy nastawał nowy władca, i dotyczy to nie tylko słowa pisanego, ale i pomników, malowideł, i innych form ekspresji artystycznej.

--


zenjk
O mnie zenjk

spokojny - zdziwiony Slavic slav. Slowly...Trying to be HUMAN nowadays. Think free and be great! #TBI Recovering Adm Master. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura