SŁOWIAŃSZCZYZNA - ŹRÓDŁA KULTURY I CYWILIZACJI SŁOWIAŃSKIEJ
Temat, który chcę tutaj omówić jest szeroki i złożony.
Częściowo przedstawiałem go już po trochu w poprzednich tekstach.
W tym krótkim tekście nie ma możliwości przedstawić go w całości, a jedynie zasygnalizuję punkty według mnie podstawowe, na których rozpięta jest cała kultura i cywilizacja.
To, co przedstawię poniżej nie jest może niczym nowym, jest to znane z literatury, ale ma słowiański rozkład akcentów.
Może być mi tutaj stawiany zarzut braku świadectw źródłowych pisanych i tworzenia pewnego nieudokumentowanego obrazu, ale mam nadzieję, że obraz który stworzę będzie na tyle spójny względem materiałów etnograficznych, archeologicznych, a nawet pisanych, że trudno będzie przedstawić wersję alternatywną.
Chodzi o:
1. źródła pochodzenia kultury i cywilizacji słowiańskiej, ale też o
2. sposób jej istnienia u kolejnych pokoleń, trwałość i ciągłość rozwojową kulturową i cywilizacyjną u każdego kolejnego pokolenia Słowian, pomimo braku przekazu pisanego.
Te oba powyższe punkty trzeba analizować w kontekście podmiotowym i przedmiotowym, statycznym i dynamicznym, tj. Słowian jako wspólnoty językowej, etnicznej i pojedynczego, indywidualnego Słowianina, oraz rodu i środowiska życiowego Słowian, tj. przyrody jako procesu rozwojowego.
I znowu przedstawię kilka odrębnych założeń i przesłanek do rozumowania, zamiast przedstawiać gołosłowne twierdzenia - które razem tworzą obraz sposobu życia wspólnoty słowiańskiej na poziomie wsi rodowej i regionu:
1. W tego typu wspólnocie trudno oddzielić źródła kultury, szczególnie kultury codziennej, od sposobu i trybu życia według wymogów i konieczności naturalnych.
2. Sposób życia Słowian we wsiach rodowych wskazuje, że znali oni dobrze rolę rodziny i wspólnego zamieszkiwania dla bezpieczeństwa i wspólnej pracy - zapewniało to też wspólny uzgodniony światopogląd, obyczaje, zwyczaje, uroczystości itp.
3. Wzorców zachowania i postępowania dostarczało przede wszystkim życie w rodzinie i we wspólnocie społecznej osób pokrewnych i powinowatych oraz uważna obserwacja przyrody i przekazywanie doświadczeń poprzez pokolenia, gromadzenie i nawarstwianie wiedzy.
4. Wiedza i umiejętności poprzez naukę i praktykę przechodziły z ojca na syna i z matki na córkę - co pozwalało w naturalny sposób uwzględnić wiedzę specjalistyczną potrzebną zależnie od płci, np. na temat sposobu działania własnego ciała.
5. Nie ma "mądrej" księgi.
- JAK ZATEM NARASTA WIEDZA?, I NIEMNIEJ WAŻNE PYTANIE:
- JAK USUWANA JEST WIEDZA SZKODLIWA, NIEAKTUALNA?
Wiedza pochodzi z obserwacji przyrody, w tym siebie samego, należy do całej wspólnoty, jest rytualizowana, gdzie rytuały to ciągi czynności - skuteczne procedury prowadzące do pożądanego celu, samo życie człowieka jest też takim rytuałem prawidłowego życia - przy tym życie człowieka jest podzielone rytuałami inicjacji, przejścia pomiędzy kolejnymi etapami funkcjonowania we wspólnocie, jako dziecko, dorosły, mąż i żona, ojciec i matka, senior, z tradycyjnie przypisanymi prawami i obowiązkami wieku.
Wobec braku dyscypliny księgi elastyczność reakcji na zdarzenia jest znacznie większa względem innych kultur.
Jest tutaj zatem miejsce dla ludzi, którzy traktują rytuał bardziej ściśle, ale też dla eksperymentatorów, ryzykantów, którzy twórczo modyfikują przyjęte tradycyjne rytuały, odmieńców.
6. Dla zdrowia genetycznego potomstwa konieczne są pokojowe kontakty ze wsiami sąsiednimi, gdzie poszukuje się żon - być może kontakty przy pracy, przygotowywaniu (wypalaniu lasu) i uprawie ziemi są nawet częste.
7. Rytuały obrzędowe rozchodzą się między wsiami sąsiednimi nieco podobnie do przepisów kuchennych, receptur na potrawy czy dodatków do ubioru - są lokalnie modyfikowane, co nadaje im charakteru lokalnego, kolorytu regionalnego, szczególnie potrzeby dostosowania np. do pracy rybaka, czy pasterza, flisaka, myśliwego itd. wymuszają takie odmiany regionalne.
8. Nie ma szamanów, ani kleru - wspólnota jest prowadzona przez starszyznę rodową (patriarchat), być może płci męskiej, ale kobiety też mają w tym swój udział, bo nie ma zasad, które by odsuwały kobiety od wpływu na wspólnotę.
9. W ten sposób ustala się prawo zwyczajowe obwarowane ostracyzmem społecznym jako wyrazem dezaprobaty, a nawet kara śmierci dla zbrodniarza, mordercy, złodzieja, oszusta, wykonywana doraźnie i bez rozgłosu (bez sądu) przez najbardziej poszkodowane osoby jako wyraz wolnej woli członków wspólnoty, którzy egzekwują demokratyczną wolę społeczności - może nawet uzgodniona ze starszyzną.
10. Własności osobistej, prywatnej, nie ma - wszystko, co jest we wspólnym gospodarstwie domowym, służy do wspólnego użytku - wymaga to jakiegoś sposobu uzgadniania, kto kiedy korzysta z danej rzeczy, kto uzupełnia braki itp.
-



Komentarze
Pokaż komentarze