Andrzej F. Grabski
„Mieszko I – ok. 930-992”
1973
Kiedyś w dzieciństwie podobała mi się seria książeczek historycznych „BKD” (Bitwy – Kampanie – Dowódcy).
Porządne tekturowe okładki, mały format – ale z treści niewiele rozumiałem, poza zapamiętaniem tytułowych postaci i głównych wydarzeń.
Książeczka, która jest w tym tekście dla mnie inspiracją do przemyśleń, jest jedną spośród powyższych, a związaną z moim obecnym zainteresowaniem w zakresie pra-, pre- i proto-historii słowiańskiej i archeologii pradziejowej słowiańskiej, w tym szczególnie z obecnych ziem polskich.
Otóż,
Pobieżnie przeglądając dostrzegam metodę, którą Autor (i wielu innych autorów, na szczęście nie wszyscy) stosuje w swojej książce odnoszącej się do tego przedpiśmiennego (?) okresu czasu u Słowian.
Jest to przede wszystkim oparcie na dokumentach źródłowych ówczesnych, ale bez podania ich wersji oryginalnej albo nawet tłumaczonej, czyli raczej oparcie na własnych lub obcych interpretacjach tych dokumentów.
Jest to też rzadkie wspominanie o podstawie archeologicznej tekstu, bez jakichkolwiek konkretów i odniesień do konkretnych zabytków.
I w końcu, co najbardziej mnie irytuje, jest to w dużym stopniu uzupełnianie brakujących elementów opowieści poprzez swobodne sięganie do znanych elementów podobnego typu u ludów sąsiednich, np. skandynawskich, oraz przypisywanie starożytnym Słowianom przez autorów polskojęzycznych obcego pochodzenia psychologii, socjologii i sposobu myślenia zaczerpniętego z rodzimego dla nich Talmudu i „Starego Testamentu”- np. w zakresie sposobu kształtowania się pozycji wodza i wiecu, warstwy bogaczy i niewolników itd.
Chodzi o specyficzną żydowską logikę rozumowania, zachowania i postępowania.
Zwracam na to uwagę, bo nie ma żadnych dowodów, aby dawni Słowianie znali lub używali semicki sposób myślenia, mówienia i działania – ani jako standard, ani nawet doraźnie.
Wprost przeciwnie – znany przypadek otrucia kilkudziesięciu wodzów słowiańskich wskazuje, że takie podstępne, perfidne działanie było dla Słowian nieoczekiwaną niespodzianką, było wbrew ich cywilizowanym obyczajom.
Według mnie zatem uzasadnione jest przypuszczenie o podboju starożytnych Słowian i obcym kulturowo pochodzeniu władzy w Polsce ówczesnej (a i obecnej też!).
--



Komentarze
Pokaż komentarze