zenjk zenjk
49
BLOG

JAK ZDIAGNOZOWAŁEM U SIEBIE BÓL KCIUKA

zenjk zenjk Kultura Obserwuj notkę 0

JAK ZDIAGNOZOWAŁEM U SIEBIE BÓL KCIUKA

Wszyscy chyba znają ból palca ubitego młotkiem lub z wbitym kolcem, ewentualnie zranionego.

Gorzej jest, gdy tak jak w tym moim przypadku, te proste przyczyny zostaną wykluczone przy pomocy zdjęcia RTG, a ból nadal trwa, przewlekły i chroniczny, uporczywy, nie ostry a raczej nękający i nie dający spokoju, skupiający uwagę i drażniący – a ściślej mówiąc ból jest częsty ale falowy: pojawia się, narasta i znika do następnego razu.

Mam specyficzny zestaw chorób, głównie:

- uraz czaszkowo-mózgowy po prawej stronie głowy z trepanacją kości czaszki i w konsekwencji niedowład lewej strony ciała (bo półkule mózgu obsługują strony ciała na krzyż),

- borelioza, i

- czerwienica prawdziwa.

Około dwa miesiące temu zaczął mnie boleć kciuk lewej dłoni.

I bolał dziwnie: w nocy ustawał i pozwalał spokojnie spać (bo ciepło pod kołdrą), w dzień irytował falowaniem jak napisałem wyżej.

Początkowo próbowałem dawać sobie z tym radę samodzielnie, stosowałem różne maści, przede wszystkim ARCALEN, i masaż, nagniatanie miejsc bolących – to doraźnie pomagało, ale nie dawało trwałego wyleczenia.

Zdesperowany poszedłem w końcu do mojego lekarza POZ, który zlecił RTG – ale RTG wykazało tylko idealny stan tkanek kostnych.

Chroniczny ból trwał nadal.

Okazałem się trudnym problemem dla mojego lekarza POZ.

Później byłem w szpitalu w związku z innym problemem zdrowotnym, ale na moje żale na ból palca lekarka zaordynowała mi dożylne wlewy z PYRALGINY, co pomagało, ale nie dało trwałych efektów leczniczych.

W końcu diagnozę musiałem postawić sobie sam, a właściwe leki określić z pomocą AI.

AI zwróciła mi uwagę, że w kciuku krew musi ostro zawracać – dojść do końca i odpłynąć z powrotem.

Przy czerwienicy krew jest gęsta i lepka od nadmiaru hemoglobiny.

Na podstawie tej całej wiedzy i tych wszystkich doświadczeń doszedłem do wniosku, że tam na końcu kciuka w naczyniach krwionośnych gęsta krew od czasu do czasu tworzy tamę, w następstwie tego ciśnienie krwi przed taką tamą narasta, co powoduje ból – do czasu gdy narastające ciśnienie krwi przepchnie tą tamę, a wtedy ból znika wraz z unormowaniem się przepływu i ciśnienia krwi w tym miejscu.

AI na moją prośbę zaleciła do tego skomplikowanego przypadku:

- ASPIRYNĘ - którą już łykam codziennie w postaci dojelitowego powlekanego ABREA dla rozrzedzenia krwi z powodu czerwienicy;

- VINPOVEN (winpoton) - który już łykam codziennie dla rozszerzenia naczyń w uszkodzonym mózgu;

- TROXERUTIN – który ma poprawić parametry krwi i naczyń krwionośnych, a działa po nasyceniu nim organizmu.

Przy stałym używaniu tych trzech leków napady, fale bólu, zdecydowanie się zmniejszyły - ten ból tam nadal jest, czuję jego gotowość do stwarzania problemu, ale jakby nie mógł działać z pełną siłą.

W uzupełnieniu do tego sposobu rozumowania o własnym zdrowiu sprawdziłem sobie ciśnienie krwi i puls na obu ramionach standardowym ciśnieniomierzem i wyszły zaskakujące wyniki:

- przy takich pomiarach niewielkie różnice ciśnienia są podobno normalne, bo serce z lewej strony klatki piersiowej powinno dawać większe ciśnienie w lewym ramieniu – u mnie jest na odwrót, wyraźnie wyższe ciśnienie krwi jest w prawym ramieniu, co zgadza się z problemem słabego przepływu krwi i tamowania krążenia w lewym kciuku, być może wynika to z niedowładu lewej strony ciała.

Sprawdziłem też natlenienie w kciukach obu rąk z pomocą pulsoksymetru – bez zaskoczenia, słabsze natlenienie jest w lewym kciuku, gdzie są te problemy z krążeniem krwi.

Wniosek:

W obecnym stanie ochrony zdrowia, każdy z konieczności sam powinien być specjalistą od swoich własnych chorób, chociażby po to, aby umieć naświetlić swoje problemy zdrowotne lekarzowi, szczególnie gdy są one nietypowe, bo tworzą one zestaw, układ unikalny, specyficzny dla chorego – prosty z pozoru problem może być trudnouchwytny standardowymi badaniami diagnostycznymi, wymagać specjalistycznego nietypowego sposobu myślenia i twórczego diagnozowania, doboru zabiegów i leków.

Warto tutaj dodać, że na szczęście żywy organizm człowieka jest systemem samosterującym, co zabezpiecza go przed błędnymi diagnozami lekarza – organizm nie protestuje, że dostał nie takie leki, jakich potrzebuje, lecz po prostu robi swoje, podejmuje wszystkie możliwe wysiłki, aby przywrócić normalne działanie, nawet wbrew niewłaściwym lekom.

--


zenjk
O mnie zenjk

spokojny - zdziwiony Slavic slav. Slowly...Trying to be HUMAN nowadays. Think free and be great! #TBI Recovering Adm Master. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura