zetjot zetjot
766
BLOG

Kobylański kontra Sikorski

zetjot zetjot Polityka Obserwuj notkę 63

Nie mam zaufania (wręcz dziwne byłoby gdybym miał) do polskich (a właściwie polskojęzycznych) sądów a zastrzeżenia do nich potwierdził casus Tulei, zaś w dniach ostatnich proces sądowy Kobylański kontra Sikorski, wytoczony przez Kobylańskiego w związku z przypisywanym mu przez Sikorskiego zarzutem antysemityzmu i obraźliwymi sformułowaniami.

Kobylański w słowach nie przebierał też , ale uznanie wypowiedzi, iż "80% MSZ to Żydzi" czy "W Polsce muszą rządzić Polacy" za przejaw antysemityzmu to już przesada. Są to opinie pana Kobylańskiego, mądre lub niemądre, ale nie ma zakazu wypowiadania głupstw a uznanie przez sąd użycia w wypowiedzi słowa "Żyd" za określenie obraźliwe i antysemickie jest kuriozalne. Z karalnym atysemityzmem mamy do czynienia wtedy, gdy nawołuje się do użycia przemocy wobec grupy religijnej lub stosuje się jakieś procedury dyskryminujące ją.

Najbardziej jednak zastanowił mnie stosunek sądu do IPN. Otóż sędzina uznała, że samo rozważenie przez IPN postawienia zarzutu szmalcownictwa, z którego się potem wycofał, wobec Kobylańskiego, można uznać za wystarczający pretekst do stawiania zarzutu o antysemityzm. A więc IPN okazuje się cacy gdy ma zaledwie podejrzenia wobec kogoś takiego jak Kobylański, natomiast jest be, gdy stawia TW uzasadnione zarzuty o współpracę z SB. Podejrzenie jako dowód ? Oto jak działa bezmiar niesprawiedliwości w Polsce.

http://www.rp.pl/artykul/92106,973163-Sad--Sikorski-nie-musi-przepraszac-Kobylanskiego.html 

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (63)

Inne tematy w dziale Polityka