zetjot zetjot
151
BLOG

Zasoby są ograniczone, za to głupota rozkwita

zetjot zetjot Socjologia Obserwuj temat Obserwuj notkę 6

Widzę, z rozmaitych komentarzy, że nie wszyscy rozumieją o co chodzi z tym konsumpcjonizmem. Im się po prostu wydaje, że to po prostu taki sobie, wybrany dowolnie, styl życia. A to nie tak.


Konsumpcjonizm jest systemem, złożonym systemem gospodarczym, który zastąpił kapitalizm.

A w rozmaitych tekstach w mediach można sobie przeczytać, że kapitalizm to, kapitalizm tamto. Kapitalizmu już nie ma, drodzy Państwo. A system oznacza, że składa się z niezliczonej ilości elementów, podporządkowanych jednolitym regułom gry, tworzącym wyraźnie określone relacje między elementami.


Jest to system postawiony na głowie, bo kapitał nie powstaje na bazie wytworzonych już dóbr, lecz jest dowolnie generowany przez banki w ramach akcji kredytowych. A kto spłaci kredyty ? Oczywiście przyszłe pokolenia. Ale żeby ten kapitał mógł być tak wygenerowany, najpierw musi być wykonana kampania propagandowa, marketingowa, która wytworzy u potencjalnych klientów pewne wrażenia i pożądanie na określone towary.


Skoro mowa o klientach, to nie są to klienci, lecz konsumneci, i nie ma mamy tu do czynienia z popytem, który przecież tworzą klienci, lecz z pożądaniem, kreowanym przez marketerów, którzy chcą zrealizować określoną podaż. Tak więc o rynku nie decyduje klient odczuwający konkretny brak i reprezentujący konkretny popyt, wchodzący w relację z producentem oferującym konkretną podaż, lecz marketer reprezentujący wyimaginowaną podaż i starający się wytworzyć równie wyimaginowany popyt, a konsument okazuje się tu tylko narzędziem do realizowania owej podaży.


Kiedyś producent oferował na rynku gotowe towary, w oparciu o dotychczasowe rozeznanie rynku i istniejącego popytu na rozmaite towary. Teraz to uległo zmianie – to marketerzy usiłują wytworzyć w umysłach potencjalnych konsumentów wyimaginowane wizerunki towarów, opakowanych w odpowiednio dobraną otoczkę emocjonalno-wyobrażeniową by wytworzyć w umysłach odpowiednio zaprogramowane wrażenia i pożądania domagające się bezwzględnego zaspokojenia przez dokonanie zbędnych faktycznie zakupów.


Nie da się też ukryć, że ofiarą konsumpcjonizmu pada sport. Zawodnicy znajdują się pod wielostronną presją. Jako zawodowcy muszą w krótkim czasie dojść do wyników, które pozwolą im osiągnąć jaki taki status materialny i zabezpieczenie na przyszlość. To zaś wymaga niesłychanego wysiłku szkodliwege dla zdrowia. Proszę zwrócić uwagę na Milika, który parę miesięcy temu doznał kontuzji, która na kolejne parę misięcy wyeliminowała go z gry. Zbyt wcześnie podjął trenicgi i grę, co spowodowało kolejną, podobną kontuzję, eliminującą go na kolejne parę miesięcy. A media wywierają kolosalną presję psychiczną na sportowców. Proszę zwrócić uwagę na obciążenie zawodników – grają dwa razy w tygodniu, do tego grają w pucharach krajowych, najlepsze zaś zespoły uczestniczą w rozgrywkach ligi mistrzów lub ligi europejskiej, a okazjonalnie w rozgrywkach międzykontynentalnych. To przecież katorga dla organizmu. Zawodnicy nieźle zarabiają, ale za jaką cenę.


A tu podaję link do tekstu, który wskazuje na istotne powiązania ruchów homoeselsualnych z konsumpcjonizmem:


https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/359536-walka-z-tolerancja-represyjna-chodzi-o-rewolucje-bo-ona-przynosi-rownosc-w-imie-ktorej-niszczy-sie-tradycyjny-model-rodziny


Konsumpcjonizm mógłby trwać wiecznie , gdyby nie to, że pomnaża głupotę, a ta podcina mozliwości rozwojowe, co widać w obecnej eksplozji zidiocenia w środowiskach lew-lib w Polsce i w świecie. Tego żaden satyryk nie byłby w stanie wymyślić.

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo