zetjot zetjot
363
BLOG

Skąd się bierze system

zetjot zetjot Socjologia Obserwuj temat Obserwuj notkę 25

Jak działa system ? Ludzie mają kłopoty ze zrozumieniem istoty systemu. Np. społeczeństwo można uznać za system i wtedy mamy problem z odpowiedzią na pytanie z czego się system społeczny składa. Naiwni powiedzą, że z ludzi. Ale to stwierdzenie nielogiczne, bo powiedzenie, że zbiór ludzi czyli społeczeństwo składa się z ludzi to tautologia. Ludzi to bada biolog lub medyk System społeczny składa się albo z relacji albo reguł gry, co wychodzi na to samo, bo to reguły gry normują relacje.

Więc na początek zadajmy sobie pytanie: jak się tworzy system ?  

Otóż pojawia się jakiś trend związany z jakąś ważną cechą natury ludzkiej, bo tylko taki trend może się rozpowszechnić. Coraz większa ilość ludzi zachowuje się zgodnie z tym trendem, tworzą się instytucje wokół teg trendu, aż w końcy trend może objąć całą społeczność. Czyli najpierw ludzie tworzą system oddolnie.

Gdy system obejmie całą społeczność następuje jego instytucjonalizacja i utrwalenie reguł gry w nim obowiązujacych w prawie. Teraz następuje zmiana i teraz to system tworzy ludzi, kształtując kolejne pokolenia czy jednostki według danej cechy rozpowszechnianej mocą instytucji. Oczywiście jest tak, że system obejmuje ludzi z różnymi innymi cechami i wszystko jest w porządku dopóty, dopóki te cechy tworzą harmonijną całość. Może jednak nastąpić zjawisko, że dana cecha ma takie podłoże biologiczne lub środowiskowe, że zyskuje przewagę nad innymi cechami, zdominuje system i zepchnie w cień inne cechy, powodując zakłócenie równowagi. W społecznośći zaczynają odgrywać coraz większą rolę ludzie cechujący się takim właśnie brakiem równowagi. Rodzi się w ten sposób system patologiczny. 

Tak się rodzą rozmaite systemy o cechach patologicznych, takie jak systemy totalitarne, w których dominują jednostki bardziej agresywne i mniej skłonne do współpracy. To mogą być systemy lew-lib, w których domnują różne postacie anarchii. W jednym systemie demoliberalnym dominuje skrajny indywidualizm, który prowadzi do ekonomizmu w życiu społecznym. W innym będzie to nadmiar swobody seksualnej, który doprowadzi do promowania dewiacji seksualnych. Spatologizowany system coraz bardziej nakręca spiralę skrajnych zachowań, bo wszystko jest dozwolone. W końcu, system demoliberalny doprowadzić może, w obronie (o)błędnie pojętej równości i swobody, do ich ideologizacji i do penalizowania głosów krytycznych i totalitarnej cenzury, czego początki obserwować możemy w formie politpoprawności i ideologii gender. 

Tu mi się przypomina notka, jaką kiedyś poświęciłem dziwnemu zjawisku z zakresu seksualności, bo demoliberalizm w swojej destrukcji systemu doszedł do granicy jaką stanowi biologia i próbuje biologię kształtować po swojemu. 

Pogrzebmy przy demoliberalnym seksie jeszcze trochę i spojrzyjmy na jego aspekt zwązany z pedofilią. Zwróćmy uwagę na założenia jakie są podstawą stosunku demoliberałów do kwestii seksualności. Dominuje tu teza o wolności wyboru. Jedyny wyjątek, tak twierdzą demoliberałowie, stanowi pedofilia. Czyżby naprawdę był tu jakiś wyjątek? Totalitaryzm przecież żadnych wyjątków nie dopuszcza. W wersji oficjalnej, prawnej, pedofilia jest przestępstwem. Faktycznie, w praktyce, pedofilia jest na porządku dziennym. Powszechnie obowiązujący permisywizm popiera promowanie doznań seksualnych całkiem niezależnie od wieku - masturbation can be fun. Masturbacja jest nawet uważana za niezbędny objaw dziecięcej seksualności. Dalej, idzie za tym zgoda na jak najwcześniejsze rozpoczynanie inicjacji seksualnej. Do szkoły wprowadza się edukację seksualną, która przecież nie jest niczym innym jak publicznym molestowaniem nieletnich. Edukacja seksualna okazuje się systemowo, prawnie usankcjonowaną pedofilią i pornografią. 

No więc cóż z tą pedofilią ? Czyżby tu był demoliberalizm niekonsekwentny ? Jak widzimy, w praktyce pedofilia demoliberałom nie przeszkadza, uważają ją za objaw naturalny, więc skąd owo formalne potępienie ? Sprawa jest prosta - pedofilia jest przestępstwem, pod warunkiem, że popełniają je duchowni. Dlatego została zachowana w katalogu demoliberalnych przestępstw jako propagandowy bat na chrześcijan. 

System demoliberalny dopuszcza nielimitowaną wolność seksualną i ją promuje na rozmaite, zinstytucjonalizowane sposoby, takie jak marketing i reklama, które są narzedziami oficjalnie usankcjonowanymi. Szeroka promocja seksualizacji dociera wszędzie i do wszystkich, nikt się przed nią nie uchroni, nawet księża katoliccy są na nią narażeni, bo to cecha wdrazana systemowo i jednostka jest wobec tego zjawiska bezradna. A system demoliberany ma wszelki narzędzia do wymuszenia posłuszeństwa. Kościół takich narzędzi nie posiada, może jedynie próbować perswazji. I dlatego patrzę na pedofilię jako na sprytny pomysł demoliberałów. 

zetjot
O mnie zetjot

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (25)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo