Zygmunt Jan Prusiński
PIĄTA NOC MINĘŁA
Odmieniony jakby jestem do dyspozycji
całuję twoje piersi górzyste a dyrygent
wie co zagrać z orkiestrą za oknem
taka niepowtarzalność się kryje w nas.
Kiedy całuję twój brzuch a potem łono
łapiesz mnie za włosy i pieścisz dłońmi
nie ma ograniczenia jakbyśmy zgodnie
wskrzeszali rytmiczność własnego utworu.
A dyrygent pisze nocne nuty na żywo
akurat kołdra zsunęła się z łóżka
przywołuję szeptania z Baraniej Góry
jakbym tam ci wyznawał co myślę.
Potrafisz we mnie zbudzić namiętność
mknę w dolinie u podnóża Wisły
wracam do twych ust z akcentem
śpiewnych ptaków z Czarnej Doliny.



Komentarze
Pokaż komentarze