Zygmunt Jan Prusiński
ZBLIŻANIE W POKĄTNYM ZACZAROWANIU
Wypowiadasz modlitwę miłości
rozumiem ją aż nadto
a ekslibris maluje nasze kształty
wobec słów rzadkich
twoje oddanie też jest rzadkie.
Nie milczę w poezji
to zasięg dłuższy od ramion
przytulam cię by nadrobić
stracony czas wiary
wracam do równowagi.
Podejmę fale przybliżyć
zamoczę cię roześmianą
odmłodniejesz od tych dotyków
nabierzesz ostentacyjność
wymiarze dotąd nieprzeżytym.
Do kochania nadszedł moment
dojrzeliśmy jak wino
więc pijmy siebie w tym pięknie
czułym i rozrastajmy
swoistymi dźwiękami ciała.
22.5.2015 - Ustka
Piątek 6:51
Wiersz z książki "Zepsute dziecko Boga"



Komentarze
Pokaż komentarze