Zygmunt Jan Prusiński
DOTYK - FACECJA PO SWOJEMU
Motto: „Autorów pozwałem już w 1842 roku.
Do zobaczenia w sądzie, szubrawcy!
– Adam Mickiewicz
Nie będę się po sądach włóczył
bagaż życia zachowuję w książkach
czasem li tylko pożartuję jak umiem
na wertepach cisza i słodycz wzniesiona
ale to nic trzeba badać poznaną kobietę
choć nie jest zorientowana o co mi chodzi
a ja powtarzam akcenty ziemi i nieba
powracam z podróży z ostatniej książki –
i jakbym na nowo się obudził wzniecił
plany spod liści akacji – powróżył tobie
i sobie łączył w łańcuch te zdarzenia
niepokojąco podobne do zaszłych epok
bo były podobne związki nie da się ukryć
coś ulotnego zbiega występki lakoniczne
wszak są to niczym lekcje życia – wstąpić
nadepnąć na szary kolor choćby na ogon
myszy w polnych trawach tak trywialnie
roztoczony śmiem wabić i polewać lukrem
ciało twe ukryte pomiędzy drzewami
i nie wiem czy jako kochanek spełniam
te najwyższe zobowiązania – czy odpowiesz
dokąd teraz odlecimy z różowymi chmurami?
Wiersz z książki "Tajemne obcowanie"



Komentarze
Pokaż komentarze